2 grudnia 2016 11:52 - Dodane przez redaktor

Współcześnie ludzie przywiązują dużą wagę do kwestii higieny. Poprzez kąpiel dbamy zarówno o czystość ciała, jak i dobre samopoczucie – ma ona również właściwości relaksujące, a podczas zimnych pór roku przyjemnie rozgrzewa ciało. Dlatego od najmłodszych lat zamiłowania do wody warto uczyć dzieci. Możemy uatrakcyjnić ją na różne sposoby, nie tracąc jednocześnie z oczu kwestii związanych ze zdrowiem.

Historia kąpieli ma wiele lat – sięga antyku. To Fenicjanie wymyślili pierwszą papkę do oczyszczania ciała i skrobaczki do zdrapywania brudu. Zaś mieszkańcy starożytnego Babilonu byli w posiadaniu ciekawej receptury oczyszczającej w postaci peelingu myjącego, w skład którego wchodziły tłuszcze zwierzęce, popiół i piasek. Grecy z kolei nacierali się rozgrzaną oliwą, którą później zdrapywali wraz z zanieczyszczeniami. Na piedestał kąpiel wynieśli Rzymianie, ale miała ona charakter publiczny. Dziś ludzie również korzystają wspólnie z łaźni, basenu czy sauny, ale najważniejsza jest toaleta w domowym zaciszu. Jakie korzyści niesie dla zdrowia i dlaczego warto oswajać z nią dzieci?

Kąpiel bez łez w służbie zdrowia

Codzienna wieczorna toaleta sprawia przyjemność dziecku, jeśli jest odpowiednio przygotowana. Należy zadbać w pierwszej kolejności o odpowiednią temperaturę wody oraz otoczenia. Szczególnie uważajmy w tym względzie podczas chłodnych pór roku: jesieni i zimy. Taka ciepła kąpiel świetnie odpręży, zrelaksuje i uspokoi dziecko – niektórzy twierdzą nawet, że przypomina pobyt w łonie matki. Rytuał uatrakcyjnią z pewnością dodatkowo akcesoria przeznaczone do zabawy w wodzie. Wyjaśnijmy maluchowi, dlaczego wykonujemy tę czynność, aby nie była kojarzona wyłącznie z zabawą. Dobrym rozwiązaniem jest ponadto wprowadzenie stałych godzin mycia, np. wieczorem tuż przed snem. Taka rutyna jest pomocna przy przyswajaniu pożytecznych nawyków i nadaje właściwy rytm dobowy. Nie obejdzie się oczywiście bez systematyczności i zaangażowania. Ważna jest też atmosfera, która towarzyszy tej czynności – spokojna i pełna relaksu sprzyja wyciszeniu i ułatwia zasypianie. Podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych rodzicie powinni wykazywać się również szczególną uważnością – bacznie obserwować, jak skóra malucha reaguje na stosowane kosmetyki oraz czy na jego ciele nie wystąpiły niepokojące symptomy ewentualnej choroby. Pod lupę wskazane jest wziąć siniaki, jeśli ich wystąpienie wydaje nam się nieuzasadnione. Mogą być bowiem np. wynikiem anemii. Reagować musimy także na wszelkie wysypki, które nie zawsze są objawem alergii. Oczywiście kierujmy się przy tym zdrowym rozsądkiem.

Nóżka, brzuszek, rączka… główka?

Nie zawsze przy codziennej kąpieli myjemy głowę szkraba. Jednak trzeba ją kontrolować niezależnie od tego zabiegu. W czasie wieczornej toalety zrobimy to w sposób komfortowy dla malucha, nie wzbudzając niepotrzebnych emocji. Możemy zaobserwować łupież, łuszczycę czy wszy głowowe. Te ostatnie są powszechnym problemem w wielu placówkach edukacyjnych. Wszawica rozprzestrzenia się bowiem szybko w miejscach, gdzie przebywa dużo osób. Pasożyty przenoszą się na kolejnego żywiciela poprzez bezpośredni kontakt głowa w głowę. Dlatego dzieci są szczególnie na nią narażone – podczas zabawy nie zachowują należytego dystansu z rówieśnikami. Jeśli nasza pociecha uczęszcza zatem do żłobka czy przedszkola, profilaktyka związana ze wszami powinna zostać włączona do rutyny dnia codziennego. Im wcześniej zauważymy problem, tym lepiej – będziemy mogli szybko zareagować i powstrzymać dalsze szerzenie się choroby w szkole. Kurację preparatem przeciw wszom należy przeprowadzić niezwłocznie u wszystkich członków rodziny. – Gdy dostrzeżemy, że dziecko nagle zaczęło się drapać po głowie, należy sprawdzić jego włosy w poszukiwaniu małych pasożytów – wszy. Drapanie może być bowiem pierwszym symptomem wszawicy głowowej – tłumaczy Eliza Fabijańczyk, Product Manager w firmie Solpharm. W takim przypadku trzeba sięgnąć po preparat, który szybko pomoże nam rozprawić się z problemem. – Godny polecenia jest HEDRIN Raz, który działa już w 15 minut. Wystarczy tylko jedna aplikacja produktu – nie ma konieczności powtarzania kuracji – dodaje. Aby zapobiec kolejnym infekcjom, warto stosować regularnie skuteczny produkt o działaniu ochronnym, np. HEDRIN Ochrona. Działa on dodatkowo jak odżywka, ułatwiając rozczesywanie włosów maluchów. Czas bezpośrednio po kąpieli jest idealnym momentem na tego typu zabiegi.

Utrzymywanie higieny przyczynia się do dobrego zdrowia dziecka. Kąpiel niesie wiele korzyści, a więc nie ma co jej szczędzić naszym pociechom. Niech będzie radosna i przyjemna… a nasze oko czujne.

2 listopada 2016 14:37 - Dodane przez redaktor

Agencja Reklamowa CIAŁOWICZ została Sponsorem Brązowym Mistrzostw Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness, które po raz dziesiąty odbędą się w Polsce. Zdrowe, piękne i dobrze zbudowane ciała sportowców z całego świata będzie można podziwiać od 12 do 13 listopada br. w Operze Podlaskiej w Białymstoku. Zapowiada się fit weekend pełen atrakcji!

Mistrzostwa Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness są organizowane przez UKS Maniac Gym oraz Polski Związek Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego. To święto zdrowego stylu życia i doskonała platforma wymiany wiedzy i doświadczeń wśród osób żywo zainteresowanych tą dziedziną sportu, również amatorsko. Od 12 do 13 listopada br. Opera Podlaska w Białymstoku, jeden z największych oraz najnowocześniejszych obiektów kulturalnych w Polsce, będzie gościć zawodników z ponad 60 krajów świata. Do rywalizacji planuje przystąpić 700 zawodniczek i zawodników.

Sponsorem wydarzenia została Agencja Reklamowa CIAŁOWICZ, specjalizująca się w kreowaniu wizerunku marek medycznych, Healthcare oraz kosmetycznych. – Działamy w nieszablonowy sposób, łącząc w codziennej pracy z Klientami tradycyjne i nowoczesne narzędzia. W kręgu naszego zainteresowania są zawsze marki i produkty „dla ciała” – stąd też bierze się rodowód Agencji CIAŁOWICZ. W związku z tym chcemy promować zrównoważony styl życia również poza naszą standardową działalnością, a Mistrzostwa Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness są do tego doskonałą okazją – tłumaczy Oskar Ciałowicz, Dyrektor Strategiczny w należącej do Grupy AVEEX Agencji Reklamowej CIAŁOWICZ.

Patronat Honorowy nad Mistrzostwami Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness objął m.in. Minister Sportu i Turystyki.

29 sierpnia 2016 07:07 - Dodane przez redaktor

Niebawem Rzeszów zostanie upiększony muralem upamiętniającym historyczny samolot PZL Łoś 37. Dwusilnikowy bombowiec produkowany był w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu tuż przed rozpoczęciem II Wojny Światowej. Dzieło powstanie z inicjatywy FFiL Śnieżka SA na jednej z rzeszowskich kamienic. Prace nad jego wykonaniem rozpoczną się 26 sierpnia.

PZL Łoś 37 to najnowocześniejszy polski samolot z tamtego okresu. Działania bojowe z nim w roli głównej rozpoczęto 6 miesięcy przed wybuchem II Wojny Światowej. Wyprodukowano go w liczbie około 120 sztuk w największych w kraju zakładach lotniczych, będących jedną z głównych inwestycji Centralnego Okręgu Przemysłowego. Po zakończeniu wojny nie zachował się żaden kompletny egzemplarz samolotu. W zbiorach muzealnych znajdują się tylko poszczególne części konstrukcji bombowca.

– Tematyka tworzonego w Rzeszowie muralu jest ściśle związana z historią regionu. Jako polska firma, zlokalizowana na Podkarpaciu, chcemy pokazywać, że dumę z korzeni można wyrażać nowatorsko i niekonwencjonalnie. Kreując elementy przestrzeni publicznej dokładamy starań, by zarówno wizualnie, jak i merytorycznie współgrały one z otoczeniem – wyjaśnia Aleksandra Małozięć, Specjalistka ds. Komunikacji Korporacyjnej FFiL Śnieżka SA.

Kamienica, na której będzie wykonany mural, mieści się przy ul. Grunwaldzkiej 22. Dzieło zostanie namalowane na ścianie znajdującej się od strony ul. Sobieskiego, w ścisłym Śródmieściu, w sąsiedztwie ważnych instytucji. Jak tłumaczy Edyta Dawidziak, Miejski Konserwator Zabytków w Rzeszowie: Zasugerowaliśmy, aby zaakcentować blisko 80-letnią tradycję istnienia przemysłu lotniczego w Rzeszowie. Pomysł przetransponowania na elewację budynku rysunku technicznego samolotu bombowego ŁOŚ, uznaliśmy za niezwykle trafny i błyskotliwy. Wiąże się on z początkami produkcji silników w Państwowych Zakładach Lotniczych wybudowanych w 1938 r. w Rzeszowie w ramach inwestycji Centralnego Okręgu Przemysłowego. COP-owski motyw wpisuje się również tematycznie w kontekst przestrzenny tej części Rzeszowa – po przeciwległej stronie ulicy znajduje się bowiem modernistyczna kamienica na rogu ul. Asnyka i Jana III Sobieskiego wybudowana pod koniec lat 30. XX wieku dla pracowników COP-u. – Jestem przekonana, że wykonany mural wzbogaci nie tylko jakość estetyczną budynku, na którym powstanie, lecz także stanie się wartościowym i intersującym akcentem w zabytkowej przestrzeni Rzeszowa – dodaje Edyta Dawidziak.

 

 

Obraz o powierzchni około 250m2 w całości zostanie wykonany przy użyciu najwyższej jakości produktów Foveo-Tech, profesjonalnej marki w dziedzinie ociepleń budynków, należącej do FFiL Śnieżka SA.

18 sierpnia 2016 12:30 - Dodane przez redaktor

Gładkie ściany i sufity to efekt pracy fachowca używającego wysokiej jakości produktów. Takie rozwiązania oferuje Śnieżka ACRYL-PUTZ®. W ramach promocji, która ruszyła wraz z początkiem sierpnia, wykonawcy mają możliwość otrzymać bezpłatnie jedną z gładzi tej marki. Po przetestowaniu wyrobu i podzieleniu się swoją opinią na jego temat, mogą zdobyć atrakcyjne nagrody!

Promocja „Za gładź nie płać” dedykowana jest dla wykonawców i trwa przez 3 miesiące – od 1 sierpnia do 31 października 2016 roku. Aby wziąć w niej udział, wystarczy wysłać sms na podany przez Organizatora numer. Po zgłoszeniu wykonawca otrzymuje za darmo wybraną, najbardziej odpowiadającą jego potrzebom gładź kurierem pod wskazany adres wraz z produktem niespodzianką. Do wypróbowania jest jedno z trzech rozwiązań Śnieżka ACRYL-PUTZ®: wykończeniowa gładź szpachlowa ACRYL-PUTZ® FS 20 FINISZ (opakowanie 17 kg), polimerowo-gipsowa gładź szpachlowa ACRYL-PUTZ® ST12 START PRO (opakowanie 20 kg) lub gładź szpachlowa ACRYL-PUTZ® ST10 START (opakowanie 20 kg).

Po przetestowaniu produktu, należy podzielić się swoją opinią na stronie: www.acrylputz.pl. Autorzy najciekawszych opinii zdobędą nagrody rzeczowe – szlifierkę do gładzi, elektronarzędzia oraz ubrania ochronne. Akcji towarzyszy również konkurs skierowany do punktów handlowych.

Zapraszamy do udziału w promocji! Szczegółowe informacje można znaleźć pod adresem: http://konkurs.acrylputz.pl

07:18 - Dodane przez redaktor

Właśnie ruszyła budowa kolejnego, wielofunkcyjnego boiska, ufundowanego przez Fabrykę Farb i Lakierów Śnieżka SA. To główna nagroda w dziesiątej, jubileuszowej edycji konkursu „Kolorowe Boiska… czyli Szkolna Pierwsza Liga”. W tym roku wygrała maleńka szkoła w podkarpackim Manasterzu.

 

Ta pięknie położona miejscowość, wprost żyje nadchodzącymi zmianami. Z początkiem sierpnia w spokojną atmosferę szkolnych wakacji wdarł się gwar placu budowy. Mieszkańcy mocno angażowali się w głosowanie, a teraz z uwagą przypatrują się rozpoczętym pracom, codziennie śledząc postępy budowy.

Przestrzeń, na której rozpoczęły się prace do tej pory była niezagospodarowana. Aktualnie koparki wyrównują teren, na którym już wkrótce Szkoła Podstawowa im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego będzie mogła prowadzić pierwsze zajęcia sportowe. Gotowa murawa będzie miała wymiary 22 m x 44 m i nawierzchnię z najwyższej jakości trawy syntetycznej. Boisko będzie wielofunkcyjne – wyposażone w zestawy koszy do koszykówki, bramki do piłki ręcznej oraz słupki i siatki do piłki siatkowej. Wykonawcą jest  wieloletni partner programu – firma Tamex Obiekty Sportowe S.A.

Budowa postępuje sprawnie, a już we wrześniu odbędzie się oficjalne otwarcie. Uświetni je wielokrotny reprezentant Polski, znany i ceniony bramkarz Radosław Majdan. Dzieci nie mogą doczekać się wizyty gwiazdy, a jeszcze bardziej rozegrania pierwszego wspólnego meczu na nowej murawie.

To wielka radość dla lokalnej społeczności – mówi z entuzjazmem pani Małgorzata Flis, dyrektor Szkoły Podstawowej w Manasterzu – Mottem naszej szkoły są słowa naszego patrona, kardynała Stefana Wyszyńskiego „Od siebie wymagaj najwięcej”. Tak postępowaliśmy przygotowując zgłoszenie konkursowe i to podejście pozwala nam dzisiaj cieszyć się nowym boiskiem. Dziękuję Śnieżce za wyróżnienie, ale też dziękuję naszym uczniom i wszystkim sympatykom szkoły za podjęty trud. To boisko pozwoli nam na dalszą promocję aktywności sportowej wśród dzieci.

Wyrównywanie szans dla społeczności z małych miejscowości i popularyzacja idei aktywnego spędzania czasu to główne cele kampanii „Kolorowe boiska… czyli Szkolna Pierwsza Liga”. Poprzez podjęte działania Śnieżka sprawia, że dzieci zyskują odpowiednie warunki do uprawiania sportu, a co za tym idzie możliwość rozwijania swoich pasji. Dzięki kampanii już tysiące dzieci z całej Polski może cieszyć się profesjonalnym, wielofunkcyjnym boiskiem.

Pomysłodawcą i fundatorem programu „Kolorowe boiska… czyli Szkolna Pierwsza Liga” jest Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA. Więcej informacji oraz zdjęć na stronie www.koloroweboiska.pl.

 

 

 

Krótką relację z placu budowy można zobaczyć pod adresem:

https://www.youtube.com/watch?v=DfKma59AZxI

***

Informacja o fundatorze

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA, z siedzibą w Lubzinie (woj. podkarpackie), powstała w 1984 roku, a pod obecną nazwą funkcjonuje od 1998 roku. Spółka jest jednym z liderów rynku farb i lakierów w Polsce, posiadającym zakłady produkcyjne zarówno w kraju, jak i za granicą. Wszystkie wyroby produkowane są w oparciu o System Zapewnienia Jakości ISO 9001. Śnieżka jako jedyne przedsiębiorstwo produkcyjne w Polsce posiada także akredytowane laboratorium badawcze (AB 855). Firma prowadzi rozbudowane działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, poza własną fundacją – Fundacja Śnieżki „Twoja szansa” są to dwa autorskie programy społeczne „Kolorowe boiska… czyli szkolna pierwsza liga” oraz „Dziecięcy świat w kolorach”.

Więcej pod adresem: www.sniezka.pl

07:03 - Dodane przez redaktor

W ramach powołanego przez FFiL Śnieżka SA Klubu Zawodowców realizowane są szkolenia dla fachowców na co dzień zajmujących się budową lub remontami. Mobilne Centrum Szkoleniowe odwiedziło Działdowo – 4 sierpnia 2016 roku odbyło się tam spotkanie w markecie budowlanym „JASAM”, przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie 35.

Uczestnicy szkoleń Klubu Zawodowców mają unikalną okazję do zapoznania się m.in. z prawidłowymi technikami aplikacji wyrobów, najczęściej popełnianymi błędami wykonawczymi i sposobami ich unikania, a także nowościami rynkowymi. Nie inaczej było w Działdowie, gdzie na biorące udział  w spotkaniu osoby czekało Mobilne Centrum Szkoleniowe. To w pełni wyposażony i przygotowany pojazd, który odbywa trasę po całej Polsce.

Szkolenia prowadzone są przez ekspertów-praktyków z FFiL Śnieżka SA. Na potrzeby Klubu przygotowano 5 modułów edukacyjnych: szpachle, efekty dekoracyjne, docieplanie budynków, farby i drewno.

Zapraszamy do śledzenia planu dalszych spotkań i do członkostwa w Klubie Zawodowców. Na uczestników, poza solidną porcją wiedzy, czekają atrakcyjne benefity. Szczegółowe informacje na temat Klubu Zawodowców dostępne są pod adresem: http://klubzawodowcow.pl Aby zapisać się na kursy, konieczna jest rejestracja w tym serwisie.

17 sierpnia 2016 12:10 - Dodane przez redaktor

Nawet najlepsze produkty nie będą w pełni spełniać swojej roli, gdy zostaną źle zamontowane. Idea organizowanej przez Związek POiD kampanii edukacyjnej „DOBRY MONTAŻ” jest bliska firmie AIB, która ponownie zdecydowała się wesprzeć akcję. Działania wznowiono wraz z początkiem sierpnia br.

„DOBRY MONTAŻ” to pionierska na polskim rynku inicjatywa stworzona przez Związek POiD, promująca ideę prawidłowego montażu wyrobów stolarki budowlanej. Do zapewnienia energooszczędności oraz komfortu użytkowania, niezbędna jest właściwa instalacja, którą wykonać mają odpowiednio przygotowani fachowcy. – Wspieranie kampanii „DOBRY MONTAŻ” jest dla nas sprawą absolutnie naturalną. Część produktów z naszej oferty tworzonych jest z myślą o jak najlepszej izolacji okien i drzwi. Jeśli montaż zostanie źle wykonany, wyroby nie będą spełniać swoich funkcji. Dobry montaż jest tak samo ważny, jak dobry produkt – mówi Maciej Ślączka, prezes firmy AIB.

W ramach kontynuacji kampanii zaplanowano szereg nowych działań, mających na celu zwiększenie świadomości odbiorców na temat odpowiedniego montażu, m.in. powstanie klas patronackich czy egzaminy teoretyczne dla monterów stolarki budowlanej.

Więcej informacji o akcji na stronie: www.dobrymontaz.com

11:25 - Dodane przez redaktor

Matowemu wykończeniu zazwyczaj przeciwstawiane jest błyszczące – czy nie jest to jednak zbyt duże uproszczenie? Podobnie jak nie wszystko jest białe lub czarne, tak obok połysku i matu istnieje jeszcze kategoria satynowości, charakteryzująca się subtelnym, eleganckim blaskiem. Szczególnie doceniany jest on w kosmetyce – delikatne, dyskretne rozświetlenie dodaje kobiecie uroku. Podobny efekt rozświetlenia warto wykorzystać również we wnętrzach, wybierając satynową farbę.

Z potencjału satynowego wykończenia korzystają od lat najlepsi makijażyści gwiazd. To dzięki wykorzystaniu techniki strobing make up, na wielkim ekranie czy estradzie widzimy pięknie, naturalnie rozświetlone twarze znanych aktorów, piosenkarzy czy tancerzy. Odpowiednie operowanie subtelnym blaskiem daje efekt, nazywany w anglojęzycznym świecie „flawless” – nieskazitelnej skóry. Potencjał satynowości z powodzeniem można wykorzystać nie tylko w makijażu czy modzie, lecz także aranżacji wnętrz. Ściany pokryte satynową farbą, poprzez ciekawą grę światła i cienia na ich powierzchni, znaną z filmów rodem z Hollywood, są bowiem doskonałą oprawą dla innych elementów wyposażenia, w sposób wyrafinowany eksponując jego walory.

Estetyka i funkcjonalność – dwa w jednym

Farby różnią się między sobą nie tylko właściwościami czy kolorami, lecz także stopniem połysku (parametr odpowiedzialny za odbijanie światła), który wpływa na wygląd pomalowanych nimi ścian. Można wybierać spośród efektów dekoracyjnych powłoki w połysku, macie czy satynie. Pierwsze z nich często kojarzą się Polakom z reliktem PRL – lamperią, która miała być funkcjonalna. Pomijając kwestie estetyczne, praca z farbami z połyskiem nie należy jednak do łatwych, gdyż wymaga dużej precyzji – brak staranności ze strony wykonawcy wpływa na efekt wymalowania. Powierzchnia powinna być też dobrze przygotowana, w innym wypadku wszelkie nierówności będą uwydatnione. Z kolei aplikacja farb matowych jest prostsza. Za pomocą takich wyrobów tworzy się powłoki, które w bardzo małym stopniu odbijają światło, maskując wszelkie nierówności. Pasują do wielu aranżacji – zarówno nowoczesnych, jak i klasycznych, ale ich minusem jest mniejsza od farb z połyskiem odporność mechaniczna. Pomiędzy tym dwoma skrajnymi rozwiązaniami plasują się farby satynowe, dzięki którym uzyskamy subtelny blask na ścianach, a przy tym będziemy mogli cieszyć się powłokami odpornymi na plamy. Zalecane jest ich stosowanie na gładkich powierzchniach. Do takich niezawodnych rozwiązań można zaliczyć Śnieżkę Satynową z portfolio Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA. – Dzięki połączeniu technologii Teflon® surface protector z najwyższej jakości żywicami oraz pigmentami, Śnieżka Satynowa jest z jednej strony wyjątkowo odporna na mycie i szorowanie, a z drugiej ma piękny satynowy wygląd. Dodatkowo takie wymalowanie jest miłe w dotyku. Mówiąc językiem filmowym, „Trwałość i delikatność grają tu główne role” – tłumaczy Anna Szymaszek, Specjalista ds. Public Relations w Fabryce Farb i Lakierów Śnieżka SA.

 

 

Sprawdza się w każdej roli

Wybierając satynowe wykończenie farby, uzyskamy efekt rozświetlenia wnętrz naszego domu. Dzięki temu nawet małe pomieszczenia będą prezentowały się dużo bardziej urokliwie i przestronnie, gdyż w subtelny sposób optycznie je powiększymy. Ponadto „satynowy look” ścian doskonale uwydatni ciemne kolory, które w takim wydaniu osiągają jeszcze większe, wielowymiarowe nasycenie, co przykuwa wzrok. Tak modne ostatnio odcienie burgundu, bardzo wyraziste w swym charakterze, zyskują dzięki satynowości jeszcze bardziej na atrakcyjności. Wystarczy wziąć na warsztat „Nutę Tajemnicy” z kolekcji farb Śnieżka Satynowa i poeksperymentować z wyposażeniem. Jeśli nie mamy jeszcze wystarczająco odwagi na taki wystrój, można złagodzić ekspresję tego koloru, nanosząc go wyłącznie na jedną ścianę, a pozostałe pokrywając wymalowaniem w beżowej tonacji, np. „Kremową delikatnością”. Ciekawym, na zasadzie kontrastu, zestawieniem będzie zaś połączenie burgundu z pastelowym błękitem w typie „Lazurowego Wybrzeża”. Satyna wydobędzie również w pełni urok szarości, która świetnie prezentuje się zarówno w stylizacjach industrialnych, jak i glamour. Klasykę można odrobinę unowocześnić, stawiając na limonkowe bądź kobaltowe meble czy dodatki. Inspiracje do aranżacji domu można czerpać z wielkiego ekranu, gdzie satyna gra często pierwsze skrzypce.

Satynowe wykończenie smokingu Jamesa Bonda i w podobnym tonie suknia jego wybranki z serii „Skyfall” – taki szyk mogą przybrać również nasze ściany… Wystarczy postawić na satynowość, która jest synonimem subtelnego, uwodzicielskiego piękna, za którym stoi siła.

12 sierpnia 2016 13:37 - Dodane przez redaktor

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  – Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

Pushback – kilka par oczu, to nie to samo, co jedna…

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.  

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

13:22 - Dodane przez redaktor

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  – Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.