29 sierpnia 2016 07:07 - Dodane przez redaktor

Niebawem Rzeszów zostanie upiększony muralem upamiętniającym historyczny samolot PZL Łoś 37. Dwusilnikowy bombowiec produkowany był w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu tuż przed rozpoczęciem II Wojny Światowej. Dzieło powstanie z inicjatywy FFiL Śnieżka SA na jednej z rzeszowskich kamienic. Prace nad jego wykonaniem rozpoczną się 26 sierpnia.

PZL Łoś 37 to najnowocześniejszy polski samolot z tamtego okresu. Działania bojowe z nim w roli głównej rozpoczęto 6 miesięcy przed wybuchem II Wojny Światowej. Wyprodukowano go w liczbie około 120 sztuk w największych w kraju zakładach lotniczych, będących jedną z głównych inwestycji Centralnego Okręgu Przemysłowego. Po zakończeniu wojny nie zachował się żaden kompletny egzemplarz samolotu. W zbiorach muzealnych znajdują się tylko poszczególne części konstrukcji bombowca.

– Tematyka tworzonego w Rzeszowie muralu jest ściśle związana z historią regionu. Jako polska firma, zlokalizowana na Podkarpaciu, chcemy pokazywać, że dumę z korzeni można wyrażać nowatorsko i niekonwencjonalnie. Kreując elementy przestrzeni publicznej dokładamy starań, by zarówno wizualnie, jak i merytorycznie współgrały one z otoczeniem – wyjaśnia Aleksandra Małozięć, Specjalistka ds. Komunikacji Korporacyjnej FFiL Śnieżka SA.

Kamienica, na której będzie wykonany mural, mieści się przy ul. Grunwaldzkiej 22. Dzieło zostanie namalowane na ścianie znajdującej się od strony ul. Sobieskiego, w ścisłym Śródmieściu, w sąsiedztwie ważnych instytucji. Jak tłumaczy Edyta Dawidziak, Miejski Konserwator Zabytków w Rzeszowie: Zasugerowaliśmy, aby zaakcentować blisko 80-letnią tradycję istnienia przemysłu lotniczego w Rzeszowie. Pomysł przetransponowania na elewację budynku rysunku technicznego samolotu bombowego ŁOŚ, uznaliśmy za niezwykle trafny i błyskotliwy. Wiąże się on z początkami produkcji silników w Państwowych Zakładach Lotniczych wybudowanych w 1938 r. w Rzeszowie w ramach inwestycji Centralnego Okręgu Przemysłowego. COP-owski motyw wpisuje się również tematycznie w kontekst przestrzenny tej części Rzeszowa – po przeciwległej stronie ulicy znajduje się bowiem modernistyczna kamienica na rogu ul. Asnyka i Jana III Sobieskiego wybudowana pod koniec lat 30. XX wieku dla pracowników COP-u. – Jestem przekonana, że wykonany mural wzbogaci nie tylko jakość estetyczną budynku, na którym powstanie, lecz także stanie się wartościowym i intersującym akcentem w zabytkowej przestrzeni Rzeszowa – dodaje Edyta Dawidziak.

 

 

Obraz o powierzchni około 250m2 w całości zostanie wykonany przy użyciu najwyższej jakości produktów Foveo-Tech, profesjonalnej marki w dziedzinie ociepleń budynków, należącej do FFiL Śnieżka SA.

18 sierpnia 2016 12:30 - Dodane przez redaktor

Gładkie ściany i sufity to efekt pracy fachowca używającego wysokiej jakości produktów. Takie rozwiązania oferuje Śnieżka ACRYL-PUTZ®. W ramach promocji, która ruszyła wraz z początkiem sierpnia, wykonawcy mają możliwość otrzymać bezpłatnie jedną z gładzi tej marki. Po przetestowaniu wyrobu i podzieleniu się swoją opinią na jego temat, mogą zdobyć atrakcyjne nagrody!

Promocja „Za gładź nie płać” dedykowana jest dla wykonawców i trwa przez 3 miesiące – od 1 sierpnia do 31 października 2016 roku. Aby wziąć w niej udział, wystarczy wysłać sms na podany przez Organizatora numer. Po zgłoszeniu wykonawca otrzymuje za darmo wybraną, najbardziej odpowiadającą jego potrzebom gładź kurierem pod wskazany adres wraz z produktem niespodzianką. Do wypróbowania jest jedno z trzech rozwiązań Śnieżka ACRYL-PUTZ®: wykończeniowa gładź szpachlowa ACRYL-PUTZ® FS 20 FINISZ (opakowanie 17 kg), polimerowo-gipsowa gładź szpachlowa ACRYL-PUTZ® ST12 START PRO (opakowanie 20 kg) lub gładź szpachlowa ACRYL-PUTZ® ST10 START (opakowanie 20 kg).

Po przetestowaniu produktu, należy podzielić się swoją opinią na stronie: www.acrylputz.pl. Autorzy najciekawszych opinii zdobędą nagrody rzeczowe – szlifierkę do gładzi, elektronarzędzia oraz ubrania ochronne. Akcji towarzyszy również konkurs skierowany do punktów handlowych.

Zapraszamy do udziału w promocji! Szczegółowe informacje można znaleźć pod adresem: http://konkurs.acrylputz.pl

07:18 - Dodane przez redaktor

Właśnie ruszyła budowa kolejnego, wielofunkcyjnego boiska, ufundowanego przez Fabrykę Farb i Lakierów Śnieżka SA. To główna nagroda w dziesiątej, jubileuszowej edycji konkursu „Kolorowe Boiska… czyli Szkolna Pierwsza Liga”. W tym roku wygrała maleńka szkoła w podkarpackim Manasterzu.

 

Ta pięknie położona miejscowość, wprost żyje nadchodzącymi zmianami. Z początkiem sierpnia w spokojną atmosferę szkolnych wakacji wdarł się gwar placu budowy. Mieszkańcy mocno angażowali się w głosowanie, a teraz z uwagą przypatrują się rozpoczętym pracom, codziennie śledząc postępy budowy.

Przestrzeń, na której rozpoczęły się prace do tej pory była niezagospodarowana. Aktualnie koparki wyrównują teren, na którym już wkrótce Szkoła Podstawowa im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego będzie mogła prowadzić pierwsze zajęcia sportowe. Gotowa murawa będzie miała wymiary 22 m x 44 m i nawierzchnię z najwyższej jakości trawy syntetycznej. Boisko będzie wielofunkcyjne – wyposażone w zestawy koszy do koszykówki, bramki do piłki ręcznej oraz słupki i siatki do piłki siatkowej. Wykonawcą jest  wieloletni partner programu – firma Tamex Obiekty Sportowe S.A.

Budowa postępuje sprawnie, a już we wrześniu odbędzie się oficjalne otwarcie. Uświetni je wielokrotny reprezentant Polski, znany i ceniony bramkarz Radosław Majdan. Dzieci nie mogą doczekać się wizyty gwiazdy, a jeszcze bardziej rozegrania pierwszego wspólnego meczu na nowej murawie.

To wielka radość dla lokalnej społeczności – mówi z entuzjazmem pani Małgorzata Flis, dyrektor Szkoły Podstawowej w Manasterzu – Mottem naszej szkoły są słowa naszego patrona, kardynała Stefana Wyszyńskiego „Od siebie wymagaj najwięcej”. Tak postępowaliśmy przygotowując zgłoszenie konkursowe i to podejście pozwala nam dzisiaj cieszyć się nowym boiskiem. Dziękuję Śnieżce za wyróżnienie, ale też dziękuję naszym uczniom i wszystkim sympatykom szkoły za podjęty trud. To boisko pozwoli nam na dalszą promocję aktywności sportowej wśród dzieci.

Wyrównywanie szans dla społeczności z małych miejscowości i popularyzacja idei aktywnego spędzania czasu to główne cele kampanii „Kolorowe boiska… czyli Szkolna Pierwsza Liga”. Poprzez podjęte działania Śnieżka sprawia, że dzieci zyskują odpowiednie warunki do uprawiania sportu, a co za tym idzie możliwość rozwijania swoich pasji. Dzięki kampanii już tysiące dzieci z całej Polski może cieszyć się profesjonalnym, wielofunkcyjnym boiskiem.

Pomysłodawcą i fundatorem programu „Kolorowe boiska… czyli Szkolna Pierwsza Liga” jest Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA. Więcej informacji oraz zdjęć na stronie www.koloroweboiska.pl.

 

 

 

Krótką relację z placu budowy można zobaczyć pod adresem:

https://www.youtube.com/watch?v=DfKma59AZxI

***

Informacja o fundatorze

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA, z siedzibą w Lubzinie (woj. podkarpackie), powstała w 1984 roku, a pod obecną nazwą funkcjonuje od 1998 roku. Spółka jest jednym z liderów rynku farb i lakierów w Polsce, posiadającym zakłady produkcyjne zarówno w kraju, jak i za granicą. Wszystkie wyroby produkowane są w oparciu o System Zapewnienia Jakości ISO 9001. Śnieżka jako jedyne przedsiębiorstwo produkcyjne w Polsce posiada także akredytowane laboratorium badawcze (AB 855). Firma prowadzi rozbudowane działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, poza własną fundacją – Fundacja Śnieżki „Twoja szansa” są to dwa autorskie programy społeczne „Kolorowe boiska… czyli szkolna pierwsza liga” oraz „Dziecięcy świat w kolorach”.

Więcej pod adresem: www.sniezka.pl

07:03 - Dodane przez redaktor

W ramach powołanego przez FFiL Śnieżka SA Klubu Zawodowców realizowane są szkolenia dla fachowców na co dzień zajmujących się budową lub remontami. Mobilne Centrum Szkoleniowe odwiedziło Działdowo – 4 sierpnia 2016 roku odbyło się tam spotkanie w markecie budowlanym „JASAM”, przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie 35.

Uczestnicy szkoleń Klubu Zawodowców mają unikalną okazję do zapoznania się m.in. z prawidłowymi technikami aplikacji wyrobów, najczęściej popełnianymi błędami wykonawczymi i sposobami ich unikania, a także nowościami rynkowymi. Nie inaczej było w Działdowie, gdzie na biorące udział  w spotkaniu osoby czekało Mobilne Centrum Szkoleniowe. To w pełni wyposażony i przygotowany pojazd, który odbywa trasę po całej Polsce.

Szkolenia prowadzone są przez ekspertów-praktyków z FFiL Śnieżka SA. Na potrzeby Klubu przygotowano 5 modułów edukacyjnych: szpachle, efekty dekoracyjne, docieplanie budynków, farby i drewno.

Zapraszamy do śledzenia planu dalszych spotkań i do członkostwa w Klubie Zawodowców. Na uczestników, poza solidną porcją wiedzy, czekają atrakcyjne benefity. Szczegółowe informacje na temat Klubu Zawodowców dostępne są pod adresem: http://klubzawodowcow.pl Aby zapisać się na kursy, konieczna jest rejestracja w tym serwisie.

17 sierpnia 2016 12:10 - Dodane przez redaktor

Nawet najlepsze produkty nie będą w pełni spełniać swojej roli, gdy zostaną źle zamontowane. Idea organizowanej przez Związek POiD kampanii edukacyjnej „DOBRY MONTAŻ” jest bliska firmie AIB, która ponownie zdecydowała się wesprzeć akcję. Działania wznowiono wraz z początkiem sierpnia br.

„DOBRY MONTAŻ” to pionierska na polskim rynku inicjatywa stworzona przez Związek POiD, promująca ideę prawidłowego montażu wyrobów stolarki budowlanej. Do zapewnienia energooszczędności oraz komfortu użytkowania, niezbędna jest właściwa instalacja, którą wykonać mają odpowiednio przygotowani fachowcy. – Wspieranie kampanii „DOBRY MONTAŻ” jest dla nas sprawą absolutnie naturalną. Część produktów z naszej oferty tworzonych jest z myślą o jak najlepszej izolacji okien i drzwi. Jeśli montaż zostanie źle wykonany, wyroby nie będą spełniać swoich funkcji. Dobry montaż jest tak samo ważny, jak dobry produkt – mówi Maciej Ślączka, prezes firmy AIB.

W ramach kontynuacji kampanii zaplanowano szereg nowych działań, mających na celu zwiększenie świadomości odbiorców na temat odpowiedniego montażu, m.in. powstanie klas patronackich czy egzaminy teoretyczne dla monterów stolarki budowlanej.

Więcej informacji o akcji na stronie: www.dobrymontaz.com

11:25 - Dodane przez redaktor

Matowemu wykończeniu zazwyczaj przeciwstawiane jest błyszczące – czy nie jest to jednak zbyt duże uproszczenie? Podobnie jak nie wszystko jest białe lub czarne, tak obok połysku i matu istnieje jeszcze kategoria satynowości, charakteryzująca się subtelnym, eleganckim blaskiem. Szczególnie doceniany jest on w kosmetyce – delikatne, dyskretne rozświetlenie dodaje kobiecie uroku. Podobny efekt rozświetlenia warto wykorzystać również we wnętrzach, wybierając satynową farbę.

Z potencjału satynowego wykończenia korzystają od lat najlepsi makijażyści gwiazd. To dzięki wykorzystaniu techniki strobing make up, na wielkim ekranie czy estradzie widzimy pięknie, naturalnie rozświetlone twarze znanych aktorów, piosenkarzy czy tancerzy. Odpowiednie operowanie subtelnym blaskiem daje efekt, nazywany w anglojęzycznym świecie „flawless” – nieskazitelnej skóry. Potencjał satynowości z powodzeniem można wykorzystać nie tylko w makijażu czy modzie, lecz także aranżacji wnętrz. Ściany pokryte satynową farbą, poprzez ciekawą grę światła i cienia na ich powierzchni, znaną z filmów rodem z Hollywood, są bowiem doskonałą oprawą dla innych elementów wyposażenia, w sposób wyrafinowany eksponując jego walory.

Estetyka i funkcjonalność – dwa w jednym

Farby różnią się między sobą nie tylko właściwościami czy kolorami, lecz także stopniem połysku (parametr odpowiedzialny za odbijanie światła), który wpływa na wygląd pomalowanych nimi ścian. Można wybierać spośród efektów dekoracyjnych powłoki w połysku, macie czy satynie. Pierwsze z nich często kojarzą się Polakom z reliktem PRL – lamperią, która miała być funkcjonalna. Pomijając kwestie estetyczne, praca z farbami z połyskiem nie należy jednak do łatwych, gdyż wymaga dużej precyzji – brak staranności ze strony wykonawcy wpływa na efekt wymalowania. Powierzchnia powinna być też dobrze przygotowana, w innym wypadku wszelkie nierówności będą uwydatnione. Z kolei aplikacja farb matowych jest prostsza. Za pomocą takich wyrobów tworzy się powłoki, które w bardzo małym stopniu odbijają światło, maskując wszelkie nierówności. Pasują do wielu aranżacji – zarówno nowoczesnych, jak i klasycznych, ale ich minusem jest mniejsza od farb z połyskiem odporność mechaniczna. Pomiędzy tym dwoma skrajnymi rozwiązaniami plasują się farby satynowe, dzięki którym uzyskamy subtelny blask na ścianach, a przy tym będziemy mogli cieszyć się powłokami odpornymi na plamy. Zalecane jest ich stosowanie na gładkich powierzchniach. Do takich niezawodnych rozwiązań można zaliczyć Śnieżkę Satynową z portfolio Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA. – Dzięki połączeniu technologii Teflon® surface protector z najwyższej jakości żywicami oraz pigmentami, Śnieżka Satynowa jest z jednej strony wyjątkowo odporna na mycie i szorowanie, a z drugiej ma piękny satynowy wygląd. Dodatkowo takie wymalowanie jest miłe w dotyku. Mówiąc językiem filmowym, „Trwałość i delikatność grają tu główne role” – tłumaczy Anna Szymaszek, Specjalista ds. Public Relations w Fabryce Farb i Lakierów Śnieżka SA.

 

 

Sprawdza się w każdej roli

Wybierając satynowe wykończenie farby, uzyskamy efekt rozświetlenia wnętrz naszego domu. Dzięki temu nawet małe pomieszczenia będą prezentowały się dużo bardziej urokliwie i przestronnie, gdyż w subtelny sposób optycznie je powiększymy. Ponadto „satynowy look” ścian doskonale uwydatni ciemne kolory, które w takim wydaniu osiągają jeszcze większe, wielowymiarowe nasycenie, co przykuwa wzrok. Tak modne ostatnio odcienie burgundu, bardzo wyraziste w swym charakterze, zyskują dzięki satynowości jeszcze bardziej na atrakcyjności. Wystarczy wziąć na warsztat „Nutę Tajemnicy” z kolekcji farb Śnieżka Satynowa i poeksperymentować z wyposażeniem. Jeśli nie mamy jeszcze wystarczająco odwagi na taki wystrój, można złagodzić ekspresję tego koloru, nanosząc go wyłącznie na jedną ścianę, a pozostałe pokrywając wymalowaniem w beżowej tonacji, np. „Kremową delikatnością”. Ciekawym, na zasadzie kontrastu, zestawieniem będzie zaś połączenie burgundu z pastelowym błękitem w typie „Lazurowego Wybrzeża”. Satyna wydobędzie również w pełni urok szarości, która świetnie prezentuje się zarówno w stylizacjach industrialnych, jak i glamour. Klasykę można odrobinę unowocześnić, stawiając na limonkowe bądź kobaltowe meble czy dodatki. Inspiracje do aranżacji domu można czerpać z wielkiego ekranu, gdzie satyna gra często pierwsze skrzypce.

Satynowe wykończenie smokingu Jamesa Bonda i w podobnym tonie suknia jego wybranki z serii „Skyfall” – taki szyk mogą przybrać również nasze ściany… Wystarczy postawić na satynowość, która jest synonimem subtelnego, uwodzicielskiego piękna, za którym stoi siła.

12 sierpnia 2016 13:37 - Dodane przez redaktor

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  – Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

Pushback – kilka par oczu, to nie to samo, co jedna…

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.  

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

13:22 - Dodane przez redaktor

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  – Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

12:23 - Dodane przez redaktor

O domku na wsi marzą nie tylko mieszkańcy dużych miast… To pragnienie może dotyczyć każdego, kto ceni sobie dużą przestrzeń, niezależnie od miejsca zamieszkania. Przenosimy się tam z myślą o ciszy, spokoju i czystym powietrzu. Okazuje się jednak, że jego jakość w naszym najbliższym otoczeniu, także we wnętrzu domu, nie zależy tylko od sąsiedztwa ruchliwej ulicy czy zakładów przemysłowych. Wpływ na to mają bowiem również zastosowane w budynku materiały budowlane, w tym izolacja dachu.

 

Z utęsknieniem czekamy na weekend, aby uciec na chwilę od zgiełku miasta do domku letniskowego na wsi. Taka forma wypoczynku kojarzy się ze spokojem, stabilizacją oraz wielopokoleniowymi spotkaniami w gronie rodziny. Może przywodzić na myśl również wspomnienia z dzieciństwa. Wiele osób otrzymuje wiejskie domki w spadku po rodzicach czy dziadkach. Mają one ogromną wartość sentymentalną, ale wymagają często gruntownego remontu, zwłaszcza docieplenia. Decydując się na remont czy budowę rezydencji w otoczeniu przyrody, trzeba wykazać się pewną odpowiedzialnością. Wskazany jest wybór ekologicznych materiałów budowlanych, które dzięki postępowi technologicznemu wcale nie muszą być droższe. W ten sposób zachowamy wszystkie bezcenne wartości, które skłaniają nas do wyjazdów poza mury miejskie. Dzięki temu nie tylko na zewnątrz, lecz także wewnątrz naszego weekendowego domku będzie panował optymalny mikroklimat.

 

Do pary z naturą

 

Domek letniskowy na wsi powinien być tak zaprojektowany, aby swą formą idealnie wpisywał się w zastaną scenerię, czyli kontekst architektoniczny – należy przy tym pamiętać, że co innego będzie dobrze wyglądało w sercu gór, a co innego nieopodal morza. Dzięki temu zostanie zachowana pełna harmonia pomiędzy otoczeniem a budownictwem. Ponadto w trosce o zachowanie spójnego wyglądu wybranej przez nas okolicy, należałoby przyjrzeć się już istniejącym tam tradycyjnym zabudowom. Nie chcemy przecież, aby nasze mieszkanie stało się „egzotycznym ptakiem”. Jeśli zatem króluje tam styl rustykalny, warto zdecydować się choćby na jakiś rodzaj wariacji na jego temat. Podstawowym materiałem jest w tym wypadku drewno – jeden z najpopularniejszych naturalnych surowców. Doskonale komponuje się z nim np. kamień. Kluczem do sukcesu jest znalezienie własnego pomysłu na dom w takim typie. Można również skorzystać z fachowej porady biura architektonicznego – każdy doświadczony architekt doradzi nam najlepiej dopasowane do naszych potrzeb i gustu rozwiązanie. Tak więc, jak na etapie projektu zastanawiamy się nad kwestiami związanymi ze stylem budynku, tak tuż przed rozpoczęciem jego budowy niebagatelne znaczenie ma wybór materiałów budowlanych. Warto zwrócić uwagę na rozwiązania ekologiczne – postawienie na ekologię w budownictwie rodzi korzyści nie tylko dla środowiska, lecz także zdrowia i dobrego samopoczucia człowieka. Jeśli natomiast posiadamy stary dom na wsi, po rodzicach czy dziadkach, zapewne trzeba będzie przeprowadzić jego gruntowny remont. Niebagatelne znaczenie ma w tym wypadku ocieplenie, dzięki któremu nie ma tak dużej konieczności dogrzewania, a więc mniejsza jest emisja szkodliwych substancji do atmosfery. Zyskujemy też oszczędność pieniędzy wydawanych na ogrzewanie.

 

 

 

Dom wypoczynkowy przez cały rok

 

Domek letniskowy na wsi, mimo swojej nazwy, nie musi służyć tylko do wypoczynku podczas lata. Jeśli ma spełniać funkcję całoroczną, warto, aby posiadał wszelkie udogodnienia, takie jak ogrzewanie, kanalizacja czy prąd – to pozwala zapewnić odpowiedni poziom komfortu. Oprócz kompletu przyłączy, musi być trwale osadzony na fundamentach. Koniecznie trzeba pomyśleć również o ociepleniu, dzięki czemu będziemy mogli cieszyć się nim wczesną wiosną, jesienią, a nawet zimą. Jest to bardzo ważna kwestia również przy starych domach, gdzie dużo ciepła ucieka przez dach – warto go zatem dobrze zaizolować. Latem dobra izolacja zapewni z kolei odpowiedni mikroklimat wnętrz, które nie będą tak podatne na nadmierne nagrzewanie. – Najlepszym rozwiązaniem do izolowania budynków z drewna, na które zazwyczaj decydują się osoby planujące budowę domku wypoczynkowego, jest wełna mineralna. Jako materiał wysoce paroprzepuszczalny, trwały i elastyczny, doskonale nadaje się do montażu w konstrukcjach drewnianych. Drewno musi bowiem oddychać. Wełna mineralna ma ponadto najwyższą klasę odporności na ogień – tłumaczy Ewa Kosmala, Technical Manager Knauf Insulation. Wykonując ocieplenie poddasza z wełny mineralnej, oszczędzamy energię, gdyż minimalizujemy straty ciepła. Latem nie musimy więc korzystać z energochłonnej klimatyzacji, a zimą ustawicznie podkręcać ogrzewania. Jest to zatem korzystne dla naszego portfela. Wykonanie takiej izolacji nie jest bardzo skomplikowane, jeśli pracujemy z produktem, który jest wygodny w montażu: milszy w dotyku niż standardowe wyroby tego typu, pozbawiony drażniącego zapachu, bez dodatku sztucznych substancji, mniej pylący, a więc łatwiejszy w obróbce. Wówczas, stosując się do zaleceń producenta, możemy wykonać ją samodzielnie przy wsparciu rodziny czy znajomych. Taki komfort zapewni nam naturalnie brązowa wełna mineralna w ECOSE®  Technology. – Powstaje ona nie tylko z szybko odnawialnych surowców, takich jak piasek kwarcowy i szkło z recyklingu, lecz także posiada innowacyjne biospoiwo, bez dodatku sztucznych substancji jak: formaldehyd, fenol i akryl, które niekorzystnie wpływają na mikroklimat w  budynku – opowiada Ewa Kosmala. Zastosowanie wełny mineralnej w ECOSE® Technology wpływa na jakość powietrza wewnątrz budynku – spełnia ona najbardziej rygorystyczne normy Unii Europejskiej w tym zakresie i posiada prestiżowy certyfikat Eurofins GOLD. – Certyfikat przyznawany jest przez międzynarodową grupę laboratoriów Eurofins produktom, które spełniają najsurowsze normy w zakresie emisyjności szkodliwych substancji, zawarte między innymi w niemieckim standardzie Blau Engel czy francuskim AFSSET – dodaje Ewa Kosmala.

 

Domek wypoczynkowy buduje się czy remontuje na lata, dlatego warto wykonać go z należytą starannością, troszcząc się przy tym o odpowiedni klimat jego wnętrza – zarówno zimą jak i latem. A dzięki temu choćby na chwilę będzie można zapomnieć o wszechobecnym betonie i szkle wielkich miast.

9 sierpnia 2016 11:53 - Dodane przez redaktor

Polskie lato, choć zmienne pod względem warunków atmosferycznych, coraz częściej charakteryzują liczne upalne dni. Słoneczna pogoda cieszy urlopowiczów wypoczywających nad morzem lub w górach, mniej przyjemna jest jednak dla tych, którzy urlop mają już za sobą. Dotyczy to zwłaszcza osób pracujących w miastach, gdzie upał jest szczególnie odczuwalny.

Wysoka temperatura w miejscu pracy niekorzystnie wpływa na komfort i samopoczucie pracowników. Spadek koncentracji, szybkie zmęczenie, uczucie senności, a w konsekwencji zmniejszenie wydajności – każdy z nas z autopsji wie, że w warunkach dużego nasłonecznienia trudno o 100% zaangażowanie w wykonywane czynności. Nadmierne nagrzewanie się pomieszczeń w wyniku przenikania do ich wnętrza promieniowania słonecznego jest uciążliwe zarówno przy pracy fizycznej, jak i biurowej. W tym drugim przypadku negatywny efekt potęguje jeszcze to, że biura często zlokalizowane są w centrach miast, gdzie panuje wyższa temperatura niż na przedmieściach.

Słońce pod kontrolą

Stworzenie odpowiednich warunków pracy jest obowiązkiem pracodawcy. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, pomieszczenia pracy i ich wyposażenie powinny zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki do wykonywania obowiązków służbowych. Poza dostarczeniem pracownikom dostatecznej ilości wody zdatnej do picia, na pracodawcy spoczywa również m.in. obowiązek wyposażenia okien i świetlików w urządzenie eliminujące nadmierne operowanie promieni słonecznych padających na stanowiska pracy.

Często spotykanym rozwiązaniem w obiektach biurowych są żaluzje lub rolety i klimatyzatory. Żaluzje oraz rolety zasłaniają co prawda ostre światło słoneczne, lecz jako osłony wewnętrzne, nagrzewają się, pochłaniają ciepło słoneczne i emitują je do wnętrza. Klimatyzacja jest z kolei energochłonna, a przy tym nieekologiczna. Może również sprzyjać powstawaniu grzybów i pleśni oraz powodować alergie i przeziębienia. W biurowcach, gdzie jest wykorzystywana, u pracowników może występować tzw. syndrom chorego budynku (ang. sick building syndrome) – zespół dolegliwości związanych ze zbyt małą ilością świeżego powietrza. Objawy syndromu to m.in. bóle i zawroty głowy, mdłości, utrudnione oddychanie, a nawet omdlenia.

Nowoczesnym rozwiązaniem, które skutecznie chroni przed nadmiernym nagrzewaniem się pomieszczeń są markizy okienne. Stosowane na zewnątrz okien pionowych absorbują promienie słońca jeszcze przed szybą. – Markizy okienne zatrzymują do 96% promieniowania słonecznego, ograniczają również przenikanie szkodliwego promieniowania UV i zapewniają zarazem dopływ naturalnego światła. Można je z powodzeniem stosować zarówno w budynkach mieszkalnych, jak i biurowych – mówi Janusz Komurkiewicz, Członek Zarządu firmy FAKRO, producenta okien dachowych i akcesoriów do okien.

Inteligentna osłona

Stosowanie markiz okiennych świetnie wpisuje się w ideę zrównoważonego budownictwa, gdzie wykorzystywane są inteligentne (ang. smart) rozwiązania, pozwalające na zmniejszenie zużycia energii niezbędnej do funkcjonowania obiektu. Markizy do okien pionowych pozwalają na ograniczenie lub też całkowitą rezygnację z klimatyzacji. Nawet po ich zasłonięciu do wnętrz napływa naturalne światło, co oznacza, że nie ma już konieczności włączania sztucznego oświetlenia. Markizy dostępne są też w wersji solarnej – czyli zasilanej energią słoneczną, a ich sterowanie (zamykanie i otwieranie) może odbywać się także automatycznie, w zależności od stopnia nasłonecznienia. Wreszcie, dzięki swojej estetyce, znakomicie wkomponowują się w bryłę obiektu, jednocześnie ją wzbogacając.

W słoneczne, upalne dni marzymy o wypoczynku z dala od miasta. Zanim jednak udamy się na wymarzony urlop, komfort pracy latem zapewnią nam nowoczesne osłony okienne w postaci markiz. To rozwiązanie korzystne zarówno z punktu widzenia pracodawcy, jak i pracownika. Gdy zapoznamy się z ich funkcjonowaniem w miejscu pracy, zapragniemy je zainstalować również w swoim domu…