Archiwum miesiąca Sierpień, 2014

Godzina jazdy na rowerze, ze średnią prędkością około piętnastu kilometrów na godzinę, pozwala spalić nawet kilkaset kalorii. To jednak tylko jedna, z naprawdę wielu korzyści, jakie dają przejażdżki tym sprzętem. Miłośnicy dwóch kółek dobrze wiedzą, że aktywny wypoczynek na ich ukochanych „rumakach” nie ma sobie równych. Pakując się na rowerową wyprawę, nie zapomnijmy niezbędnych narzędzi i akcesoriów, które w przypadku awarii pomogą uratować wycieczkę.

W mieście rower pomaga uniknąć męczącego stania w korkach. W terenie pozwala dojechać tam, gdzie nie wjedzie żadne auto. Podczas jazdy jednośladem można rozkoszować się nadmorską bryzą, oddychać czystym górskim powietrzem czy chłonąć całym sobą naturalne piękno i dzikość Mazur. Doskonale sprawdza się zarówno na krótszych jak i długich wyprawach. Warto zabierać go ze sobą zarówno na wakacje jak i weekendowy wypad za miasto.

Jak przewieźć rower samochodem

Jeśli na rowerową eskapadę wyjeżdżamy samochodem, warto z odpowiednim wyprzedzeniem zaplanować sposób bezpiecznego transportu roweru. Możemy oczywiście spróbować przewieźć go w kabinie. Nie jest to jednak najlepsze możliwe rozwiązanie. Nie sprawdzi się ono, jeśli razem z nami na urlop wybiera się rodzina lub znajomi. Przecież do auta trzeba jeszcze zapakować bagaże, umieścić rowery pozostałych osób czy fotelik dla dziecka. Dlatego dobrym pomysłem jest skorzystanie z rozwiązań dedykowanych do przewozu jednośladów autem. Bardzo popularna metoda to transport sprzętu na dachu samochodu. Potrzebne są do tego specjalne uchwyty, które mocuje się do bagażnika dachowego. Sposób ten jest stosunkowo prosty i skuteczny, warto jednak pamiętać o jego minusach. Przede wszystkim przewożąc rowery w ten sposób znacznie zwiększamy wysokość auta. Może to powodować trudności, np. z przejechaniem pod niskim wiaduktem czy z wjechaniem do podziemnego garażu. Zmieniają się też opory powietrza, co może skutkować wyższym spalaniem paliwa.

Inny sposób to przewiezienie roweru za samochodem. Do wyboru mamy kilka opcji. Możemy skorzystać ze specjalnego stelażu montowanego na pokrywie bagażnika. Pozwala on przewieźć nawet trzy rowery, a ponadto nie wymaga dodatkowych uchwytów czy posiadania bagażnika dachowego. Wysokość samochodu nie wzrasta specjalnie, więc odpadają problemy z niskimi przejazdami. Trzeba natomiast liczyć się z nieco mniejszą widocznością z tyłu pojazdu oraz możliwością uszkodzenia lakieru w miejscach styku stelaża z karoserią. Niektóre stelaże pasują wyłącznie do nadwozi typu hatchback. Możemy też zdecydować się na zainstalowanie uchwytu lub specjalnej platformy mocowanej do haka holowniczego. Spokojnie zmieszczą się na nich trzy jednoślady. System ten wymaga jednak posiadania wspomnianego haka. Dostęp do tak przewożonych rowerów jest bardzo wygodny, mogą one natomiast ograniczać widoczność i zasłaniać tylne światła pojazdu oraz tablicę rejestracyjną, co jest niezgodne z prawem. Dlatego decydując się na wybór jednego z opisanych systemów weźmy więc pod uwagę nie tylko własne preferencje i model posiadanego samochodu, lecz także wady i zalety poszczególnych rozwiązań.

Nie zapomnij o narzędziach

Gdy my i nasze rowery bezpiecznie dotarliśmy już do celu, czas rozpocząć upragnioną rowerową wyprawę. Pamiętajmy jednak, że nawet najlepszy i najdroższy rower może czasami ulec mniej lub bardziej poważnej awarii. Przebita dętka czy zerwany łańcuch to jedne z częściej spotykanych problemów. Częścią jazdy są więc odpowiednie narzędzia, które pomogą uporać się z ewentualną usterką, która wcześniej czy później może nam się przytrafić. Większości napraw doświadczony rowerzysta jest w stanie dokonać we własnym zakresie. Aby jednak było to możliwe, potrzebujemy właściwych narzędzi. Z tego powodu na wakacje czy weekendowy wyjazd za miasto zabierzmy do samochodu małą, ale dobrze wyposażoną skrzynkę z narzędziami i szeregiem niezbędnych akcesoriów. Dzięki temu damy sobie radę nawet z poważniejszymi uszkodzeniami sprzętu. – Jeśli dysponujemy nowoczesnym rowerem górskim lub szosowym, nie obejdzie się bez kompletu kluczy ampulowych, czyli popularnych imbusów. Śruby z łbem z gniazdem sześciokątnym są w nich wyjątkowo często stosowane – wyjaśnia Emil Sieligowski, Brand Manager marki dedykowanych profesjonalistom narzędzi PROLINE – Do starszych rowerów, jak również miejskich i trekkingowych oprócz imbusów przydadzą się również klucze płasko-oczkowe. Dobrze mieć ich cały komplet, choć najczęściej używać będziemy zapewne rozmiarów 8, 10, 13 i 15 mm – dodaje ekspert.

W trzymanej w aucie skrzynce narzędziowej, nie powinno również zabraknąć zestawu szczypiec i kompletu wkrętaków. Przydadzą się zarówno przy obsłudze roweru jak i samochodu. Warto zaopatrzyć się w sprzęt renomowanych producentów. Zyskamy w ten sposób pewność, że narzędzia wykonano z należytą starannością oraz z materiałów naprawdę wysokiej jakości. Dobre przyrządy nie tylko przyspieszą pracę, ale sprawią również, że będzie ona znacznie bezpieczniejsza zarówno dla nas, jak i dla roweru, gdyż wyeliminujemy, np. ryzyko zniszczenia łba odkręcanej śruby. Oprócz właściwych narzędzi, do skrzynki wrzućmy też niezbędne akcesoria. W myśl zasady „przezorny zawsze ubezpieczony” warto mieć w niej zapasowe dętki i klocki hamulcowe, garść śrub, nakrętek i podkładek, linki hamulcowe i do przerzutek, kilka spinek do łańcucha, mały pojemniczek ze smarem i taśmę izolacyjną. – W awaryjnych sytuacjach często przydają się też plastikowe opaski zaciskowe. Możliwości ich wykorzystania jest naprawdę wiele – ogranicza nas chyba jedynie wyobraźnia i długość posiadanych egzemplarzy – podpowiada Emil Sieligowski. Możemy je wykorzystać do przymocowania obluzowanego błotnika, przytwierdzenia urwanej lampy, a nawet tymczasowej naprawy przerzutek. Przydatny może okazać się też specjalny środek czyszcząco-smarujący w aerozolu oraz rękawice robocze, które pomogą chronić nasze dłonie.

Na krótkie i długie wyprawy

Wybierając się na rowerową wycieczkę nie sposób oczywiście wozić ze sobą całej skrzynki z narzędziami. Warto jednak mieć przy sobie zestaw tych najbardziej potrzebnych. Pozwolą w łatwy sposób uporać się z większością awarii, jakie mogą się nam przytrafić. Zdecydowanie warto wozić ze sobą wspomniane opaski zaciskowe, małą, plastikową łyżkę do opon, zestaw naprawczy do dętek i poręczną pompkę. Jeśli jeździmy dość forsownie, np. po górach, przydać się może również skuwacz do łańcucha. Oprócz tego pamiętajmy o odpowiednich kluczach. Przydadzą się, gdy przyjdzie dokręcić poluzowaną czy przesuniętą po upadku kierownicę lub odkręcić uszkodzoną przerzutkę. W sklepach rowerowych i narzędziowych możemy kupić specjalne zestawy kluczy ampulowych, zamkniętych w praktycznej obudowie przypominającej scyzoryk. – To bardzo ciekawe rozwiązanie, które doskonale sprawdza się przy obsłudze rowerów. Wykonane z solidnej, chromowo-wanadowej stali są niezwykle trwałe, a przy tym lekkie. Pracuje się nimi wygodnie, a co ważne – nie zajmą nam zbyt wiele miejsca w plecaku – przekonuje Emil Sieligowski. Takie zestawy można znaleźć, m.in. w ofercie marki PROLINE. W zależności od potrzeb dostępne są zestawy z kluczami o rozmiarach od 1,5 mm do 8 mm lub od 2 mm do 10 mm.

Na wyprawie przydatne mogą okazać się również wkrętaki. Wykorzystamy je, m.in. do dokładnego wyregulowania wychylenia wózka tylnej przerzutki. Nie trzeba wozić ze sobą całego zestawu. Najczęściej wystarczą dwa – z końcówką płaską oraz phillips. Jeśli zależy nam na wygodzie, możemy zaopatrzyć się w specjalny, mały model z ułatwiającą pracę grzechotką i zestawem wymienialnych końcówek. Te, które są niezbędne do obsługi posiadanego roweru, można schować w rękojeści. Nie zapomnijmy również o poręcznych szczypcach. Świetne są różnego rodzaju multitoole, czyli narzędzia wielofunkcyjne, którymi możemy np. przecinać różnej grubości druty, a nawet cienkie linki stalowe. Taki sprzęt bywa niestety dość kosztowny. W zastępstwie zabierzmy więc wysokiej jakości szczypce uniwersalne, czyli popularne kombinerki. – To naprawdę uniwersalne narzędzie. Oprócz ściskania przedmiotów, możemy wykorzystać je też do cięcia czy wyginania drutów. Przydadzą się do naciągnięcia linki hamulcowej lub przerzutek, a jeśli nie mamy ze sobą odpowiedniego klucza, w awaryjnej sytuacji da się nimi nawet odkręcać nakrętki – przekonuje Brand Manager marki PROLINE.

Rower to doskonały sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu. Pozwala zapomnieć o korkach, zatłoczonych miastach oraz ułatwia odkrywanie bliższych i dalszych okolic. Przy okazji pozytywnie wpływa na kondycję i samopoczucie. Świetnie sprawdzi się na wakacjach oraz podczas weekendowych wyjazdów. Dzięki nowoczesnemu osprzętowi służącemu do przewożenia rowerów, w łatwy i bezpieczny sposób przetransportujemy maszynę na drugi koniec Polski i to własnym samochodem. Wybierając się na wycieczkę, wrzućmy do plecaka kilka niezbędnych narzędzi. Pomogą łatwo uporać się z ewentualną awarią. W ten sposób nic nie zakłóci nam czystej radości, jaką daje jazda ulubionym jednośladem.

Czytaj więcej29 sierpnia 2014 07:04 - Dodane przez redaktor

Barwny konkurs fotograficzny magazynu „Dekoratorium” dobiegł końca. W obiektywach swoich aparatów uczestnicy uchwycili zachwycające kolory lata. Natura po raz kolejny okazała się najpiękniejszą inspiracją. Urocze fartuszki, ufundowane przez Yellow Polka, trafią do autorów trzech najciekawszych zdjęć.

Letnie impresje oraz niezwykłość chwili – to wszystko można utrwalić przy pomocy jednego błysku flesza aparatu. Wprawdzie fotografia nie oddaje w pełni emocji i uczuć, towarzyszących danemu momentowi, mimo to kryje w sobie niezwykłą moc przywoływania wspomnień. Lato powoli dobiega końca i chociaż wielkimi krokami nadchodzi już jesień, można wskrzesić ten piękny czas, oglądając obrazy utrwalone na fotografiach. Doskonałym tego przykładem są prace, które zostały przesłane na konkurs magazynu „Dekoratorium” pt. Barwy natury w obiektywie.

Z wielu interesujących i barwnych zdjęć, prezentujących cuda natury zastygłe w obiektywie, uwagę jury zwróciły szczególnie trzy, których autorzy otrzymają nagrody w postaci urokliwych fartuszków Yellow Polka. Wyróżnione zostały: obraz sentymentalnych bławatków w posrebrzanym zbożu autorstwa Pani Magdaleny, klimatyczne ujęcie beli słomy, oświetlonych pomarańczowym blaskiem zachodzącego słońca – Pani Marty oraz wyjątkowa fotografia żywej natury w postaci „rajskiego” ptaka, czyszczącego piórka wykonana przez Pana Rafała.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom zabawy i zapraszamy do udziału w kolejnych konkursach magazynu „Dekoratorium”!

Wyniki konkursu są dostępne pod adresem: http://dekoratorium.com/aktualnosci/barwy-natury-w-obiektywie-wyniki-konkursu/

Czytaj więcej 06:43 - Dodane przez redaktor

Zaprojektowanie pięknego, a jednocześnie funkcjonalnego wnętrza to prawdziwa sztuka. Dobrze wiedzą o tym nie tylko profesjonalni architekci wnętrz, lecz także każdy, kto kiedykolwiek tego próbował. Projekt to dopiero początek drogi. Do wykonania go w rzeczywistości, jak i przygotowania szeregu niebanalnych dodatków, niezbędne są właściwe narzędzia. Właśnie takie oferuje marka elektronarzędzi TRYTON, która rozpoczęła współpracę ze Szkołą Produkcji Wnętrz i Designu.

Eleganckie, piękne, komfortowe i niepowtarzalne – to zwroty doskonale opisujące nowoczesne wnętrza. Zaprojektowane z dbałością o najdrobniejsze detale, wprost zachęcają do zamieszkania w nich. Ich kreatorzy, czyli architekci wnętrz, powinni posiadać bardzo rozwinięty zmysł estetyczny oraz bogatą wiedzę produktową i techniczną, dotyczącą m. in. praktycznego wykorzystania elektronarzędzi. Adepci zawodu, którzy jego tajniki zgłębiać będą w Szkole Produkcji Wnętrz i Designu, mają unikatową możliwość sięgnięcia po sprzęt najwyższej jakości. Partnerem szkoły została właśnie marka wydajnych, trwałych, a jednocześnie prostych w obsłudze elektronarzędzi TRYTON.

Pomysły na wystrój wnętrza rodzą się w wyobraźni architektów. Następnie zostają przelane na papier czy, coraz częściej, do specjalistycznego oprogramowania komputerowego, pozwalającego na nieskrępowane tworzenie wspaniałych kreacji. Aby projekt „przekuć” w rzeczywistość potrzeba jednak właściwych narzędzi – komentuje Joanna Woźniak, Dyrektor Marketingu PROFIX, jednego z największych dystrybutorów narzędzi i elektronarzędzi w Polsce, firmy do której należy marka TRYTON. – Elektronarzędzia TRYTON doskonale sprawdzą się zarówno podczas prac remontowych jak i przy wykonywaniu niepowtarzalnych elementów wystroju wnętrza: od ozdobnych ramek do obrazków, aż po własnoręcznie wykonane meble – dodaje.

Zajęcia w Szkole Produkcji Wnętrz i Designu startują już we wrześniu. Mają rozwijać kreatywność architektów, ambicję tworzenia projektów niepowtarzalnych i ponadczasowych oraz niezwykle cenną umiejętność projektowania i wykonywania elementów wystroju wnętrza. Poprowadzą je wieloletni praktycy i uznani technolodzy. Nad jakością zajęć i ich prawidłowym przebiegiem czuwa Dominika J. Rostocka – mentor SPWiD. W ciągu 15 lat kariery zawodowej zrealizowała kilkaset projektów wnętrz w Polsce i za granicą (między innymi we Włoszech, Niemczech czy Dubaju). W 2013 roku jej „Rezydencja pod Dębami” została nagrodzona w Londynie tytułem Best Interior Design w prestiżowym konkursie European Property Awards.

W asortymencie marki TRYTON znajdują się m.in. wiertarki, wkrętarki, frezarki, pilarki, wyrzynarki, szlifierki jak również elektryczne i spalinowe narzędzia do pielęgnacji ogrodu. Wyroby TRYTON produkowane są wyłącznie z najwyższej klasy komponentów w oparciu o najnowsze technologie. Spółka PROFIX jest także właścicielem marki dedykowanych profesjonalistom narzędzi PROLINE oraz marki LAHTI PRO, która oferuje ubrania robocze i środki ochrony osobistej.

Czytaj więcej28 sierpnia 2014 14:08 - Dodane przez redaktor

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA zaprezentowała wyniki finansowe za I półrocze 2014 roku. W tym okresie przychody Grupy Kapitałowej Śnieżka ukształtowały się na poziomie 283, 3 mln zł, co oznacza dynamikę rzędu 94,2%  w stosunku do analogicznego półrocza ubiegłego roku.

W analizowanym okresie zysk operacyjny Grupy Kapitałowej Śnieżka, w skład której wchodzą: FFiL Śnieżka SA, Śnieżka-Ukraina, Śnieżka Bel-Pol oraz LLC Śnieżka EastTrade, wyniósł 25 mln zł, co oznacza dynamikę 85,9% a marża zysku operacyjnego ukształtowała się na poziomie 8,8%. W okresie od stycznia do czerwca 2014 roku zysk netto osiągnął wartość 19,3 mln zł (dynamika 89,4% w porównaniu do I półrocza 2013 roku).

Czytaj więcej 10:36 - Dodane przez redaktor

Jeszcze do niedawna niedoceniane i niemal zupełnie zapomniane poddasza przeżywają dziś swój renesans.  Odkryte na nowo, pełne światła, przestronne wnętrza zachwycają przytulnością i kuszą niepowtarzalnym nastrojem. Magiczny urok skośnych ścian idealnie nadaje się do stworzenia stylowej sypialni. Aby poczuć się w niej jak członek rodziny królewskiej, urządźmy ją inspirując się stylem brytyjskim.

Słoneczne przestrzenie poddaszy są wprost stworzone do ciepłych, klimatycznych aranżacji. Tajemniczy urok belek podtrzymujących konstrukcję dachu, delikatne, pastelowe barwy ścian, drewniane podłogi – w takich pomieszczeniach łatwo się zakochać. Sprzyjają zarówno bliskim rozmowom, jak i chwili wytchnienia przy ulubionej muzyce. Szczególnym miejscem domu może być sypialnia ze skosami, gdzie odpoczynek i relaks nabiorą zupełnie nowego wymiaru. Zwłaszcza, jeśli urządzimy ją w nieco tradycyjnym, ale wyrazistym i bardzo eleganckim stylu.

Klasyczna elegancja

Wnętrza utrzymane w stylistyce rodem z Wielkiej Brytanii zwykle utożsamiamy z przepychem, który pasuje raczej do wielkiej rezydencji niż pomieszczeń na poddaszu. Bogato zdobione meble, kominek, tradycyjne toaletki czy ciężkie zasłony w kwiaty z pewnością mogą wywoływać takie skojarzenia.  Tymczasem, ta aranżacja świetnie sprawdza się również w mieszkaniach, gdyż łączy w sobie klasyczne piękno z niezwykłą funkcjonalnością. Docenimy to zwłaszcza w zaciszu własnej sypialni, w której, za pomocą odpowiedniego wystroju i dodatków wyczarujemy ciepły i przyjemny klimat, wyjątkowo sprzyjający spokojnemu wypoczynkowi. Nie obejdzie się oczywiście bez odpowiedniego łóżka, koniecznie w „królewskim” rozmiarze. Im większe, tym lepsze. Powinno być wykonane z litego drewna i posiadać miękko wyściełany zagłówek. Inna możliwość to łoże metalowe, z obu stron zakończone kutymi zwieńczeniami. Stalowe wezgłowie bardzo dobrze prezentuje się pomalowane na biały i złoty kolor. Meble w typowej, angielskiej sypialni są zwykle dość masywne. Stylowe nocne szafki, toaletka czy bogato zdobione komody i krzesła to tylko niektóre z nich. Nie musimy kompletować całego wyposażania  w jednolitej stylistyce. Możemy wybrać jeden klasycznie brytyjski mebel i kilka drobnych dodatków, które podkreślą wyspiarski charakter wnętrza, zaś pozostałe wyposażenie dopasować w znacznie prostszej formie. Całości aranżacji  dopełni miękka, puszysta i miła w dotyku wykładzina, która nawet w chłodny, jesienny poranek będzie przyjemnie grzała bose stopy.

Kwiatowy zawrót głowy

Charakterystycznym elementem stylu brytyjskiego są kwiaty – zarówno piękne, mieniące się kolorami bukiety w wazonach, jak i te, „kwitnące” na kotarach, narzutach, pościeli i obiciach mebli. Kwiatowym wzorem często dekorowane są również ściany, które w najbardziej klasycznym wydaniu ozdobione są tapetami z motywami roślinnymi, np. małymi różyczkami. Miłośnicy niebanalnych rozwiązań mogą zastąpić róże na tapecie kwiatami malowanymi bezpośrednio na ścianie. Dzięki temu, sypialnia zyska niepowtarzalny wygląd. – To wyzwanie, ale przy użyciu współczesnych, dobrze kryjących farb, można uzyskać doskonałe efekty – przekonuje Anna Szymaszek, Specjalista ds. Public Relations z Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA – Farby nowej generacji tworzą niezwykle trwałe powłoki, które zapewniają idealny wygląd ścian, trwałość kolorów i odporność na szorowanie, dzięki czemu łatwo z nich usunąć wszelkie zabrudzenia. Są także łatwe w aplikacji i nie chlapią podczas malowania – dodaje. Dobrym przykładem takiego produktu jest Śnieżka Satynowa, nowoczesna farba do wnętrz wyprodukowana przy wykorzystaniu technologii Teflon® surface protector oraz najwyższej jakości żywic i pigmentów. Dzięki bogatej gamie kolorystycznej, możemy pomalować nią ściany na ulubiony kolor i wyczarować na nich najpiękniejsze kwiaty, jakie tylko sobie wymarzymy.

Pastele dla miłośników spokoju

Kwieciste tapety oraz róże na zasłonach i pościeli niektórym mogą wydać się zbyt intensywne. Takim osobom zdecydowanie bardziej spodoba się idea wykorzystania kilku kwiatowych dodatków, które pomogą podkreślić charakter sypialni, np. klasycznej narzuty na łóżko lub ozdobnego krzesła. Zamiast używać tapety, możemy pomalować ściany na niezwykle popularne na Wyspach Brytyjskich kolory pastelowe. Wybór jest naprawdę duży – od mocnych błękitów, przez wysmakowane odcienie żółci i różów, aż po bogatą kolekcję beżów. Wybrać można jeden z wielu gotowych odcieni, np. z palety inspirowanych naturą farb Śnieżka Barwy Natury lub też zdecydować się na kolor z mieszalnika. – To rozwiązanie dla osób, które nie boją się poszukiwań i lubią wyrażać siebie poprzez kolor. Farby Śnieżka Classic i Śnieżka Perfekt można zabarwić na dowolną barwę z palety NCS. To blisko 2000 kolorów do wyboru – przekonuje Anna Szymaszek. Klasycznym dodatkiem świadczącym o wyspiarskim stylu sypialni są również listwy przypodłogowe i sufitowe. Do ich pomalowania na nieskazitelnie biały kolor, który długo zachowa swoją świeżość, warto użyć farby Śnieżka Supermal® Emalia Akrylowa. Przeznaczona jest ona do dekoracyjno-ochronnego malowania, m.in. drewna i materiałów drewnopochodnych. – Farba świetnie sprawdzi się zarówno w sypialni rodziców, jak  i dzieci, ponieważ jest całkowicie bezpieczna dla naszych pociech – wyjaśnia Anna Szymaszek – Charakteryzuje się doskonałą przyczepnością do podłoża i świetnym kryciem. Pomalowane nią powierzchnie nie żółkną wraz z upływem czasu na świetle, ani w ciemności – uzupełnia przedstawicielka FFiL Śnieżka SA. Dzięki nowoczesnym farbom, pomieszczenie zachowa swój wygląd i klimat przez długie lata.

Urządzając stylową sypialnię na poddaszu warto zdecydować się na jej brytyjską wersję. Zaprojektowana z dbałością o najmniejsze detale i dodatki, pełna klasycznych mebli, z wielkim, wygodnym łóżkiem, szybko stanie się ulubionym miejscem w całym domu. Wyglądem przypomina nieco tradycyjne wnętrza, za to komfortem i niepowtarzalnym klimatem góruje nad chłodnym, nowoczesnym stylem. Pozostawia nam również dużą swobodę aranżacji – jeśli nie jesteśmy przekonani do typowo wyspiarskiego wystroju, możemy zdecydować się na modne dodatki. Masywne zasłony z kwiatowym motywem czy też wielki, miękki fotel, który wprost zaprasza, aby zatopić się z książką w jego delikatnych objęciach, znakomicie dopełnią charakter pomieszczenia.

Czytaj więcej27 sierpnia 2014 09:53 - Dodane przez redaktor

We współczesnym przedsiębiorstwie finansista jest nawigatorem, który wspiera wyznaczanie kierunków rozwoju firmy. To osoba potrafiąca z informacyjnego chaosu wybrać najważniejsze dane i w oparciu o nie przedstawić spójną i zrozumiałą analizę sytuacji, pomocną w podejmowaniu najważniejszych decyzji biznesowych. Praca w dziale finansowym to doskonały punkt wyjścia do dalszego rozwoju kariery zawodowej.

W nowoczesnej organizacji sprawnie działający departament finansów jest jak dobrze skrojony garnitur. Jest dla firmy czymś naturalnym, drugą skórą. Bywa więc, że jego rola jest niemal niedostrzegana przez działy biznesowe, mimo to ciężko jest przecenić znaczenie takiego działu. Prawidłowo działające finanse roztaczają nad przedsiębiorstwem parasol ochronny, osłaniający przed mniej i bardziej poważnymi kryzysami. Wspierając szeroko pojęte procesy decyzyjne – w zakresie inwestycji, kierunków rozwoju czy polityki sprzedażowej – zapewniają przedsiębiorstwu spokój działania i pomagają w omijaniu czających się na horyzoncie raf.

Finanse w nowoczesnym przedsiębiorstwie

Finanse są nieodzowną częścią strategii firmy. – Dobry finansista, dobry kontroler finansowy to osoba, która świetnie zna firmę, jej możliwości, procesy w niej zachodzące, posiadająca umiejętność przełożenia skomplikowanych danych księgowych na użyteczne informacje wspomagające podejmowanie ważnych dla interesu spółki decyzji biznesowych – tłumaczy dr Paweł Mielcarz, koordynator merytoryczny studiów MBA dla Finansistów w Akademii Leona Koźmińskiego. W zależności od wielkości i struktury przedsiębiorstwa, organizacja tego działu może wyglądać zupełnie inaczej. W małych firmach rolę finansisty w większości przypadków sprawuje jej prezes lub właściciel. Jest osobą, która analizuje dane i na ich podstawie podejmuje decyzje biznesowe. Księgowością zajmuje się natomiast bardzo często firma zewnętrzna. Wraz z rozwojem przedsiębiorstwa pojawia się jednak zapotrzebowanie na specjalistów, którzy będą zajmowali się bardziej szczegółową analizą coraz większej ilości danych – analityka, kontrolera, a docelowo dyrektora finansowego. Im większa firma tym trudniej jest jednej osobie czuwać nad wszystkimi kwestiami związanymi z zarządzaniem finansami. Z tego powodu osobnej komórki lub działu finansowego, dbającego zarówno o finanse jak i wspieranie decyzji biznesowych, potrzebują zarówno wielkie korporacje jak i średnie firmy.

Controlling i efektywne zarządzanie firmą

Finansiści najczęściej wpływają na działania swojej firmy poprzez dział controllingu. Ma on kilka zadań – przede wszystkim przekładanie danych finansowych zarejestrowanych w systemie na dane niezbędne do podjęcia decyzji na różnych szczeblach organizacji: od najniższych, aż po prezesa. – Kontroler finansowy, czyli osoba odpowiedzialna za dział controllingu, zajmuje się między innymi przygotowaniem budżetu i kontrolą jego realizacji, rozliczaniem wyniku finansowego, przygotowywaniem analiz i raportów – wyjaśnia dr Paweł Mielcarz. Raporty dostarczają informacji o tym, co dzieje się w poszczególnych częściach organizacji lub też w zakresie rentowności poszczególnych produktów czy rynków. Dokładność tej informacji, jej szybkość, sposób wyliczenia determinują podejmowane w firmie decyzje. Kontrolerzy finansowi są również doradcami w procesie oceny projektów inwestycyjnych i strategii. Przygotowują modele finansowe, wyjaśniają jak decyzje, które zamierza podjąć spółka mogą wpłynąć, np. na jej wyniki i płynność finansową. Stanowisko kontrolera finansowego to często dobra pozycja wyjściowa do awansu na dyrektora finansowego. Wpływ na taki stan rzeczy ma, m.in. wypracowana na tej pozycji, trudna do przecenienia umiejętność przekładania skomplikowanych procesów finansowych na konkretne i zrozumiałe informacje. Dlatego też w pracy w controllingu, oprócz wiedzy merytorycznej, bardzo ważne są również zdolności analitycznego myślenia, wyciągania wniosków oraz doskonałe umiejętności komunikacyjne.

Humaniści mile widziani

Praca w dziale finansów nowoczesnej organizacji nie jest zarezerwowana wyłącznie dla umysłów ścisłych. Wbrew pozorom świetnie mogą się w niej sprawdzić również osoby o uzdolnieniach humanistycznych. Ważne jednak, aby miały zdolność syntezy i tworzenia jasnych komunikatów na podstawie analizowanych przez nich danych.  – To powszechny mit, że finansista w przedsiębiorstwie powinien być matematykiem. Nie chodzi przecież o to, żeby tworzyć grupę ludzi, którzy potrafią policzyć coś, czego nikt nie jest w stanie zrozumieć – mówi dr Paweł Mielcarz. Ważne jest, aby umieć myśleć analitycznie. Bardzo cenne są również zdolności komunikacyjne i interpersonalne. W przedsiębiorstwie potrzebni są ludzie, którzy mają umiejętność przełożenia trudnych informacji finansowych na język zrozumiały dla wszystkich. Finansista w przedsiębiorstwie musi rozumieć finanse, ale powinien też myśleć systemowo i umieć komunikować swoje wnioski tak, aby pokazać, co jest ważne i dlaczego. Dodatkowo musi posiadać umiejętność przekonania do swoich argumentów przedstawicieli innych komórek biznesowych. – W finansach są oczywiście płaszczyzny, na których bez znajomości matematyki na naprawdę wysokim poziomie trudno sobie poradzić. To, np. działy zarządzana ryzykiem w instytucjach finansowych czy też zajmujące się wyceną instrumentów pochodnych. Natomiast w przedsiębiorstwie finansiści raczej nie wykorzystują zaawansowanej wiedzy matematycznej – dodaje ekspert z Akademii Leona Koźmińskiego. Dzięki temu sprawdzają się tam również osoby z wykształceniem humanistycznym. Ważne jednak, aby dodatkowo dokształcały się na kursach czy studiach podyplomowych związanych z finansami.

Dalszy rozwój kompetencji

Osoby pracujące w finansach swoją karierę najczęściej zaczynają zaraz po ukończeniu kierunkowych studiów. Dzięki temu, mają kapitał w postaci wiedzy teoretycznej zdobytej w trakcie nauki. Problem polega na tym, że na niższych stanowiskach ciężko jest tę wiedzę efektywnie wykorzystać. W związku z tym, po kilku latach, wraz z kolejnymi awansami pojawia się konieczność odświeżenia i ugruntowania posiadanych informacji oraz wzbogacenia ich o nowe elementy. W takim przypadku dobrym rozwiązaniem są studia podyplomowe. – Dla osób zarówno rozpoczynających karierę, jak również tych będących wyżej w hierarchii, które chcą uporządkować swoją wiedzę, idealne są studia podyplomowe z zakresu zarządzania finansami – przekonuje dr Paweł Mielcarz – To również interesujące rozwiązanie dla wszystkich, którzy wcześniej nie zajmowali się tą dziedziną, a chcieliby się przekwalifikować – dodaje. Osoby, które chcą wyspecjalizować się i poszerzyć swoją wiedzę z konkretnego zakresu finansów, mogą podjąć studia podyplomowe na jednym z kierunków specjalistycznych. Z kolei studia MBA dla Finansistów są pewnym ukoronowaniem ścieżki rozwoju finansisty. – Koncentrują się nie tyle na przekazywaniu specjalistycznej wiedzy, ale bardziej na pokazaniu, w jaki sposób wykorzystać tę wiedzę w budowaniu kariery menedżerskiej – podsumowuje dr Paweł Mielcarz.

Jednym z ogniw bogatego świata finansów, są finanse przedsiębiorstw. To właśnie one odpowiadają za wspieranie podejmowania kluczowych decyzji biznesowych czy odpowiednio wczesne ostrzeganie firmy przed negatywnymi skutkami obranej ścieżki postępowania. Sprawnie funkcjonujący dział finansów z jednej strony pomaga więc ustrzec się błędów związanych, np. z zaangażowaniem w nierentowne lub ryzykowne inwestycje, z drugiej pozwala poprawić efektywność zarządzania firmą i skuteczność jej działania.

Czytaj więcej26 sierpnia 2014 09:16 - Dodane przez redaktor

Marka wysokiej jakości narzędzi PROLINE prezentuje nowości produktowe.

Okleiny stosowane w nowoczesnych panelach laminowanych do złudzenia przypominają naturalne drewno. Profesjonalnie ułożona i dokładnie wykończona podłoga z paneli może więc być bardzo atrakcyjną alternatywą dla parkietów czy podłóg z desek. Z myślą o profesjonalistach, którzy pracują z tymi materiałami, marka PROLINE przygotowała specjalną gilotynę do cięcia paneli laminowanych. Wytrzymała metalowa rama oraz wysokiej jakości ostrze tnące z hartowanej stali pozwalają na sprawną i efektywną pracę. Gilotyna posiada regulację szerokości ciętego laminatu w zakresie od 100 do 200 mm, oraz boczne podpórki pod panele. Pozwala na cięcie wzdłuż i w poprzek materiału.

W asortymencie marki pojawiło się również wykonane ze specjalnego stopu aluminium, imadło maszynowe kątowe. Składane, dwukomponentowe rękojeści umożliwiają łatwe zwiększanie momentu dokręcania, a przyciski w obudowie pozwalają na szybkie zwalnianie zacisków. Imadło jest niezastąpionym narzędziem ułatwiającym wykonywanie połączeń kątowych 90°, np. przy przygotowywaniu narożników drewnianych listew przypodłogowych.

Sprzęt dostępny jest w sprzedaży od 18 lipca. Sugerowane ceny to odpowiednio: gilotyna – około 174 zł, imadło – około 86 zł.

Czytaj więcej 09:10 - Dodane przez redaktor

Marka wysokiej jakości narzędzi PROLINE prezentuje nowości produktowe.

Wkręcanie wkrętów w miejscach o utrudnionym dostępie, np. narożnikach czy tuż przy powierzchni posadzki może być wyzwaniem, zwłaszcza, jeśli musimy wkręcić ich znaczną ilość. Aby ułatwić sobie to zadanie warto zaopatrzyć się w specjalny adapter kątowy do wkrętarek marki PROLINE. Wykonany z wysokiej jakości materiałów i wyposażony w sześciokątny uchwyt wtykowy, pozwoli na sprawną pracę nawet w najciaśniejszych zakamarkach.

Marka PROLINE do oferty swoich narzędzi wprowadziła również szybkozaciskowy uchwyt wiertarski z uchwytem sześciokątnym 1/4″. Pozwala on w łatwy sposób zamienić, np. wkrętak akumulatorowy w małą, poręczną wiertarkę.

Akcesoria są dostępne w sprzedaży od 18 lipca. Trzeba za nie zapłacić: około 51 zł za adapter kątowy i 18,6 zł za uchwyt wiertarski.

Czytaj więcej 09:07 - Dodane przez redaktor

Eleganckie, równe ściany są doskonałym punktem wyjścia do dalszych prac dekoracyjnych. Pięknie prezentują się na nich kolory farb oraz wszelkie ozdobne dodatki. Uzyskanie idealnie gładkich powierzchni jest możliwe dzięki zastosowaniu odpowiedniej gładzi. W tej roli doskonale sprawdzi się, znajdująca się w ofercie Śnieżka ACRYL-PUTZ®, bezpyłowa gładź szpachlowa ST11 START S, która zyskała właśnie nowy design opakowania.

Wygładzanie ścian kojarzy się zwykle ze żmudnym nakładaniem gipsu i szlifowaniem powierzchni. Proces ten można jednak wykonać znacznie szybciej i bardziej komfortowo. Nowoczesna gładź szpachlowa ACRYL-PUTZ® ST11 START S daje możliwość aplikacji „mokro na mokro” – kolejną warstwę masy można nałożyć przed pełnym wyschnięciem poprzedniej. Co więcej, końcowa obróbka również może być wykonana metodą „na mokro”, bez uciążliwego szlifowania i wszechobecnego pyłu. Dzięki temu w łatwy sposób uzyskamy gładkie powierzchnie ścian oraz sufitów.

ACRYL-PUTZ® ST11 START S to nowoczesna, sypka gładź szpachlowa na bazie gipsu, wypełniaczy oraz środków modyfikujących. Przeznaczona jest do wygładzania nierówności i pęknięć na powierzchni tynków, uzupełniania ubytków oraz szpachlowania całych ścian i sufitów. Produkt doskonale sprawdza się również przy spoinowaniu płyt gipsowo-kartonowych z użyciem taśm zbrojących. Gładź charakteryzuje się bardzo dobrą przyczepnością do podłoża i nie pęka nawet przy grubych warstwach. Zarobiona masa szpachlowa pozwala na łatwą aplikacją, ponieważ daje doskonały „poślizg” narzędzia w trakcie nakładania wyrobu.

Nowe opakowanie gładzi szpachlowej ACRYL-PUTZ® ST11 START S charakteryzuje nowoczesny minimalizm i przejrzystość zamieszczonych komunikatów. Dzięki specjalnym ikonom, konsumenci bez trudu odnajdą informacje o najważniejszych cechach produktu i kluczowych benefitach, jakie daje jego zastosowanie. Gładź dostępna jest w papierowych workach o pojemności 5 i 20 kg.

Czytaj więcej 06:39 - Dodane przez redaktor

Kuchnia jest smakowitym miejscem każdego w domu. To przestrzeń pełna wrażeń estetycznych, wyzwalająca niepowtarzalne smaki oraz fascynujące aromaty. Pozytywne odczucia spotęguje odpowiednio dobrana aranżacja, a przede wszystkim kolorystyka tego pomieszczenia.

W kuchni, gdzie cała rodzina zasiada przy jednym stole, gromadzi się pozytywna energia domu. To miejsce jednoczy wszystkich domowników. Eksperymenty kulinarne, mieszanka wybornych smaków i zapachów, zespołowe przygotowywanie posiłków oraz ich celebracja stanowią doskonałą platformę ponadpokoleniowego porozumienia. Dlatego właśnie, estetyczna i funkcjonalna kuchnia, idealnie dopasowana do naszych gustów oraz stylu życia odgrywa pierwszoplanową rolę w każdym domu. Do wyboru mamy mnóstwo wdzięcznych inspiracji wnętrzarskich. Kuchnia stylizowana na loft w jagodowo-szarych tonacjach, pomidorowo-burgundowa kuchnia modernistyczna, delikatna przestrzeń w stylu prowansalskim czy pomieszczenie retro z nutą pomarańczy? Niebanalnych pomysłów dostarczy nam bogata paleta kolorystyczna farb z dodatkiem czystego srebra z kolekcji Śnieżka Kuchnia-Łazienka. Piękny efekt dekoracyjny i ochronny gwarantowany!

Mnóstwo twórczych inspiracji na aranżacje kuchni w modnym stylu znajdziemy pod adresem: www.sniezka.pl

Czytaj więcej22 sierpnia 2014 07:47 - Dodane przez redaktor