Archiwum miesiąca Październik, 2014

PROFIX został wyróżniony w konkursie Najwyższa Jakość Quality International 2014 organizowanym pod patronatem Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. W czasie uroczystej Gali firma otrzymała tytuł Laureata i Srebrne Godło za najwyższą jakość linii elektronarzędzi i maszyn do pielęgnacji ogrodu TRYTON oraz doskonałą klasę produktów ochrony osobistej LAHTI PRO. Brązowym Godłem w kategorii QI Services nagrodzono także autorskie programy: Sklep Patronacki PROLINE oraz Klub TRYTON.

W tym roku PROFIX, jeden z największych w Polsce dystrybutorów narzędzi ręcznych, elektronarzędzi i odzieży roboczej, obchodzi jubileusz 20-lecia obecności na rynku. Od pierwszych lat działalności dąży do podwyższenia jakości oferowanych rozwiązań. Dzięki wypracowanemu doświadczeniu kontroluje dziś jakość w bardzo szerokim zakresie. Wyroby oznaczone markami własnymi wytwarzane są w nowoczesnych fabrykach przy zastosowaniu najnowszych technologii. Drobiazgowej kontroli podlegają podzespoły oraz zgodność parametrów dostarczonych produktów z zatwierdzonymi w formularzu zamówienia. Każdorazowe wprowadzenie nowej partii asortymentu na rynek wiąże się z szeregiem czynności, które zmierzają do wyeliminowania egzemplarzy niespełniających oczekiwań nabywców.

Zdrowy kompromis

Zdaniem producenta, linia maszyn do pielęgnacji ogrodu TRYTON to rozbudowana gama produktów, które charakteryzują się perfekcyjnym stosunkiem ceny do jakości. Dlatego każda maszyna, która trafia do sprzedaży, jest efektem kompromisu między rozwiązaniami z najwyższej półki a faktycznymi potrzebami klienta ostatecznego. – Maszyny ogrodowe TRYTON to dziś jedna z najlepszych ofert na rynku. Trudno znaleźć korzystniejszą propozycję. Zastosowane rozwiązania techniczne gwarantują bardzo wysoką jakość i wygodę użytkowania. Podczas wprowadzania do sprzedaży kolejnych modeli, zwracamy szczególną uwagę na potrzeby finalnego użytkownika. Dostarczamy mu produkt niezawodny i trwały, dzięki któremu będzie mógł pracować maksymalnie wygodnie. Dokładamy także starań, aby obsługa maszyn Tryton była intuicyjna – przekonuje Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki TRYTON.

PROFIX zapewnia także pełną obsługę serwisową swoich maszyn oraz stały dostęp do części zamiennych. – Możliwość dokonania napraw maszyn, które znajdują się w użytkowaniu to bardzo istotny element polityki jakościowej firmy PROFIX. Klient, który zdecyduje się na zakup maszyn Tryton uzyskuje dostęp do pełnego wsparcia technicznego. Jeśli zachodzi taka potrzeba, maszyny są naprawiane z wykorzystaniem oryginalnych części zamiennych w serwisie PROFIX i już po kilku dniach wracają do użytkownika – mówi Jacek Winiarczyk, Kierownik głównego serwisu PROFIX.

Ceny, które da się lubić

Na straży wysokiej jakości produktów stoi dział zakupów PROFIX, dotyczy to zarówno maszyn do pielęgnacji ogrodu, jak i nagrodzonej linii produktów ochrony osobistej LAHTI PRO. Zatrudnieni managerowie produktu na bieżąco śledzą trendy rynkowe, analizują sugestie obecnych użytkowników i na podstawie danych wyznaczają kierunki rozwoju oferty. – W swojej pracy staramy się tak skonfigurować produkty, aby do rąk klienta ostatecznego trafiła maszyna o parametrach, których użytkownik faktycznie potrzebuje. Takie założenia gwarantują nie tylko wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań technologicznych wyrobów TRYTON, zapewniających ich trwałość i niezawodność, lecz także świeżych linii designerskich, zawierających modne w danym sezonie elementy. Nasze maszyny do pielęgnacji ogrodu to korzystna oferta, a jednym słowem: sprawdzone rozwiązania w przystępnych cenach – mówi Leszek Krzyżanowski, Manager Produktu w firmie PROFIX.

Wygodne ubrania

TRYTON to nie jedyna marka własna PROFIX wyróżniona przez Kapitułę Konkursu Najwyższa Jakość. Eksperci nagrodzili także znakomitą jakość środków ochrony indywidualnej LAHTI PRO. O ich znakomitych parametrach świadczy drobiazgowy dobór materiałów oraz krojów. Dzięki temu na rynek trafiają np. dobrze skrojone i uszyte z wysokiej jakości tkanin ubrania robocze, w których pracuje się wygodnie. – Każdy człowiek pracujący fizycznie doskonale wie, że dobrze skrojone i mocne ubranie robocze poprawia komfort pracy. Pozwala skupić się na wykonywanych czynnościach, nie krępuje ruchów, a w chłodniejsze dni dobrze chroni przed zimnem – podkreśla Emil Sieligowski, Brand Manager marki LAHTI PRO.

Sprawna dystrybucja

O sukcesie marki na rynku w dużej mierze decyduje także sprawnie zorganizowana sieć dystrybucji. Na tym polu PROFIX wypracował ciekawe rozwiązania w zakresie współpracy z partnerami biznesowymi. Sklepy dystrybuujące narzędzia ręczne marki PROLINE, elektronarzędzia i maszyny ogrodowe TRYTON i VULCAN CONCEPT oraz środki ochronny indywidualnej LAHTI PRO mogą wziąć udział w specjalnych autorskich programach takich jak: Sklep Patronacki PROLINE oraz Klub TRYTON. – Dzięki naszym autorskim programom odbiorcy otrzymują dostęp do szeregu udogodnień handlowych i promocyjnych. Wyróżnienie w kategorii QI Services nie jest pierwszą tego typu nagrodą, np. Program Sklep Patronacki Proline został już wyróżniony Medalem Europejskim. Kolejne trofeum jest zatem potwierdzeniem, że wdrożone rozwiązania ułatwiają dystrybucję naszych narzędzi i elektronarzędzi, które cieszą się uznaniem klientów – mówi Tomasz Syska, koordynator programu Sklep Patronacki PROLINE.

Czytaj więcej31 października 2014 08:12 - Dodane przez redaktor

Firma AIB, producent wysokiej jakości rozwiązań izolacyjnych, zorganizował uroczyste Spotkanie Partnerów Biznesowych. Podczas wydarzenia, które odbyło się w dniach 23-24 października 2014 roku w Hotelu Congress & SPA VILLA VERDE**** w Zawierciu, zaprezentowano nowy system montażowy w ofercie przedsiębiorstwa.

AIB z Knurowa to wiodący producent uszczelek, taśm, mas butylowych i profili, a także aktywny członek Związku POiD. Podstawę działalności przedsiębiorstwa stanowi „ciepły” kontakt z kontrahentami i produkty „szyte na miarę”. Zorganizowane w Zawierciu spotkanie bardzo dobrze wpisało się w filozofię funkcjonowania firmy i było doskonałą okazją do zaprezentowania jej nowoczesnego rozwiązania.

W wydarzeniu wzięli udział partnerzy handlowi AIB oraz liczni przedstawiciele branży budowlanej. Zgromadzeni goście zapoznali się z prelekcją architekta Tomasza Pyszczka na temat szczelności w budownictwie pasywnym, a następnie obejrzeli specjalny pokaz ciepłego montażu okien z wykorzystaniem nowego systemu montażowego w ofercie firmy. W czasie spotkania gościom towarzyszyły hostessy ubrane w oryginalne sukienki, wykonane z taśm AIB. Pełen pozytywnych wrażeń wieczór zakończył występ kabaretu Smile.

Wydarzenie było również dobrym momentem do przypomnienia historii firmy, która rozpoczęła swoją działalność w 1992 roku. – Zaczynaliśmy w czasach analogowych aparatów, telefaksów i pierwszych pecetów. Dziś jesteśmy nowoczesnym przedsiębiorstwem, które stale się rozwija. Ten rozwój nie byłby możliwy bez naszych partnerów, którym pragnę serdecznie podziękować za dotychczasową współpracę – mówił podczas przemówienia skierowanego do uczestników spotkania Maciej Ślączka, Prezes i jeden z założycieli AIB. Dla właścicieli spółki oraz jej pracowników oparta na partnerskich relacjach kooperacja z otoczeniem biznesowym jest priorytetem – wydarzenie, które odbyło się w Zawierciu było tego znakomitym przykładem.

Czytaj więcej 08:10 - Dodane przez redaktor

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA ponownie znalazła się w publikowanym przez dziennik „Rzeczpospolita” prestiżowym zestawieniu „Lista 2000”. W porównaniu z poprzednią edycją rankingu, spółka zanotowała znaczący awans i zajęła 497 miejsce.

Jako wiodący producent farb i lakierów w Polsce, FFiL Śnieżka SA od lat zajmuje wysokie pozycje w kolejnych zestawieniach największych polskich przedsiębiorstw. W tegorocznej edycji „Listy 2000” zanotowała znaczący wzrost, aż o 47 pozycji, i ostatecznie uplasowała się na 497 miejscu.

Co ważne, firma znalazła się również w rankingu eksporterów. Dzięki przychodom z eksportu, które wyniosły 102 948 tys. złotych, Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA uplasowała się na 217 miejscu tego zestawienia, dołączając do prestiżowego grona trzystu największych polskich eksporterów.

- Znaczący awans w zestawieniu „Lista 2000” i obecność w gronie najważniejszych eksporterów jest dowodem na skuteczność podejmowanych przez nas działań oraz pokazuje niesłabnące zaufanie klientów do naszej firmy i jej produktów. Jest ono najlepszą motywacją do dalszych działań na rzecz rozwoju Śnieżki
i rozbudowy naszej oferty rynkowej
– komentuje Witold Waśko, Wiceprezes Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA.

Przygotowywana przez dziennik „Rzeczpospolita” „Lista 2000” stanowi rzetelne i dokładne źródło informacji o polskiej gospodarce i funkcjonujących w niej firmach. Przy jej tworzeniu brane pod uwagę są, m.in. przychody ze sprzedaży, zysk operacyjny czy nakłady ponoszone na inwestycje. Ranking umożliwia zapoznanie się z najbardziej istotnymi wskaźnikami ekonomicznymi sklasyfikowanych w nim przedsiębiorstw.

Czytaj więcej29 października 2014 13:08 - Dodane przez redaktor

Wracając z wizyty w warsztacie samochodowym, niejednemu kierowcy zdarzyło się pomyśleć: gdybym tylko miał taki ekwipunek jak oni, sporo prac konserwacyjnych i napraw mógłbym wykonać sam! Dobra wiadomość jest taka, że duża część narzędzi używanych przez profesjonalnych mechaników bez trudu znajdzie zastosowanie również w przydomowym warsztacie. Wystarczy sięgnąć po te właściwe, aby nie wydrenować kieszeni, a jednocześnie móc cieszyć się niezawodnym sprzętem. Będziemy nim pracować sprawnie i wydajnie przez długie lata.

Narzędzia ręczne należą do podstawowego wyposażenia każdego serwisu. Precyzyjnie wykonany, wytrzymały klucz w ręku doświadczonego i kompetentnego mechanika jest swoistą gwarancją sprawnego i bezbłędnego wykonania prac. O wysokim poziomie wykonywanego przez tego specjalistę rzemiosła świadczą bowiem nie tylko jego umiejętności, lecz także przyrządy, których używa. Różne zadania wymagają przecież wykorzystania odpowiednio dopasowanego do nich sprzętu. Pytanie, jakich narzędzi używają profesjonaliści i czy zawsze są to rozwiązania bardzo drogie? Kompletując ekwipunek z głową, możemy stać się posiadaczami niezawodnych podnośników, kluczy czy elektronarzędzi bez nadmiernego obciążania domowego budżetu. Szczegóły – poniżej.

Auto w górę!

Niezbędnym elementem wyposażenia każdego warsztatu są podnośniki samochodowe. Profesjonalne serwisy posiadają specjalistyczne modele: kolumnowe, posadzkowe czy nożycowe, jak również przenośne podnośniki hydrauliczne. Tych ostatnich nie może zabraknąć także w przydomowej narzędziowni. To niezastąpiony sprzęt w każdej sytuacji, w której trzeba unieść auto i wykonać naprawę hamulców, dokonać wymiany łożysk lub po prostu zmienić koło. – Urządzenia te występują w wielu wariantach. Najważniejszą różnicującą je cechą jest udźwig, czyli maksymalna waga auta, jaką będą w stanie unieść – tłumaczy Emil Sieligowski, Brand Manager marki dedykowanych profesjonalistom narzędzi PROLINE, które znajdują się na wyposażeniu wielu wyspecjalizowanych warsztatów – W serwisach bardzo często spotkać możemy podnośniki typu „żaba”, czyli zaopatrzone w kółka. Pozwalają one z dużą łatwością wprowadzić urządzenie pod samochód, a po ustawieniu go we właściwym miejscu, podniesienie auta – dodaje ekspert.

Podnośniki tego typu wykorzystują zjawisko stałości ciśnienia w zamkniętym układzie. Podnoszenie odbywa się za pomocą cieczy, którą wypełnione są połączone ze sobą cylindry zamknięte szczelnymi tłokami.  Mniejszy z nich spełnia funkcję pompy. Poruszając nim przy pomocy dźwigni zmieniamy ciśnienie w układzie, które w efekcie podnosi duży tłok roboczy, a wraz nim samochód. Renomowane marki narzędzi, jak PROLINE, mają w ofercie kilka różnych typów podnośników hydraulicznych, m.in. do samochodów o obniżonym zawieszeniu czy też wyposażone w funkcję szybkiego podnoszenia. Udźwig podnośnika, podobnie jak maksymalna wysokość, na którą unosi on auto, mogą być różne w zależności od konkretnego modelu. Do domowego użytku warto zaopatrzyć się w opisany sprzęt typu „żaba”, pozwalający podnieść ciężary od 2 do 3 ton, na wysokość od 15 do około 40 cm. Wysokość podnoszenia zwykle można zwiększyć za pomocą specjalnych przedłużek.

Dobrym pomysłem jest również zakup małego podnośnika hydraulicznego słupkowego, który będzie stale przewożony w samochodzie. Nie zajmie w nim dużo miejsca, może natomiast bardzo ułatwić życie, gdy przyjdzie nam, np. zmienić koło podczas wyjazdu w trasę. Pomocna będzie też mała latarka ręczna zwłaszcza, jeśli awaria przytrafi nam się wieczorem lub w nocy. We własnym garażu przydadzą się także wyposażone w dziesięciostopniową regulację wysokości podpórki pod samochód.  Są one niezastąpione przy asekuracji podniesionych pojazdów w czasie bardziej skomplikowanych napraw. Ceny podnośników zależą głównie od ich rodzaju i nośności. Przydatne w domowym warsztacie „żaby” marki PROLINE możemy nabyć już za około 160zł (PROLINE 46922), a podnośniki słupkowe nawet za 50 zł (PROLINE 46802).

Profesjonalny klucz w dłoń!

Kolejną grupą narzędzi, bez których mechanik nie wykona większości nawet podstawowych napraw są klucze. Klucz kluczowi nie jest równy, jakich więc używają profesjonaliści? Zawodowcy sięgają po produkty, co do których nie mają wątpliwości, że sprostają one dużym przeciążeniom. Zyskują w ten sposób pewność, że narzędzie wytrzyma nawet naprawdę ciężkie zadania. – W moim serwisie potrzebujemy sprzętu najwyższej jakości, gdyż często używamy go w naprawdę ekstremalnych warunkach – mówi Jarosław Hampel, wicemistrz świata w sporcie żużlowym, ambasador marki narzędzi PROLINE – Gdy stawką jest mistrzostwo świata, nie ma miejsca na kompromisy. Ja i mój team serwisowy musimy mieć pewność, że narzędzia, którymi pracujemy nas nie zawiodą – dodaje. Dobrym przykładem takiego sprzętu jest, np. rodzina kluczy PROLINE HD. Wykonane z wytrzymałej stali chromowo-wanadowej są kute, chromowane i satynowane. Precyzyjnie wyprodukowane, odporne nawet na duże przeciążenia, doskonale sprawdzają się w każdym profesjonalnym warsztacie.

Klucze PROLINE HD spełniają najbardziej restrykcyjne normy dotyczące wymiarów i wytrzymałości. Co więcej, ich maksymalny moment, aż o 60% przewyższa wymogi stawiane przez niemiecką normę DIN 899 i amerykańską ANSI – wyjaśnia Emil Sieligowski – Ich jakość oraz wytrzymałość sprawdzane są w ekstremalnych warunkach. Podczas testów narzędzia poddajemy obciążeniom znacznie przekraczającym te, które występują podczas normalnej pracy w warsztacie – dodaje specjalista. W bogatej ofercie kluczy PROLINE HD dostępne są wszystkie najpopularniejsze typy tych narzędzi: płaskie, oczkowe, płasko-oczkowe, oczkowe odgięte, oczkowe otwarte oraz oczkowe typu C. Znajdziemy również bardziej zaawansowane modele, np. płasko-oczkowe z grzechotką i przegubem, płasko-nasadowe, nasadowe z przegubem, jak również klucze rurowe, fajkowe i przegubowe TORX. Szeroka oferta dostępnych kluczy sprawia, że każdy profesjonalista może dobrać odpowiedni przyrząd do czekającego go zadania – np. pracy z przewodami hydraulicznymi czy pneumatycznymi w samochodzie. Używany do ich obsługi specjalnie wyprofilowany klucz oczkowy półotwarty ułatwia manewrowanie wszędzie tam, gdzie trudno byłoby dotrzeć innym modelom.

W profesjonalnym, jak i przydomowym warsztacie nie może też zabraknąć klucza do świec. Najlepiej wybrać model ze specjalną mosiężną wkładką, która zabezpieczy świecę przed uszkodzeniem. Niezbędnym narzędziem jest ponadto klucz do kół. W profesjonalnych serwisach najczęściej używa się udarowych kluczy pneumatycznych oraz współpracujących z nimi nasadek ze stali chromowo-molibdenowej (CrMo). – ­Ma ona wzmożoną żywotność pracy, a wyprodukowane z niej elementy posiadają dwukrotnie większą wytrzymałość na rozciąganie i trzykrotnie wyższą granicę plastyczności od zwykłych nasadek ze stali narzędziowej – podkreśla ekspert marki PROLINE. Jeżeli nie planujemy częstej pracy przy zmianie kół, w przydomowym warsztacie świetnie sprawdzi się wykonany ze stali chromowo wanadowej, ręczny klucz krzyżakowy o szerokim zakresie roboczym. Niezwykle przydatny będzie też klucz dynamometryczny. Pozwala on precyzyjnie przykręcić głowicę silnika czy koła w samochodzie. To bardzo ważne, ponieważ spora część połączeń w aucie musi być dokręcona dokładnie z zalecanym przez producenta momentem obrotowym, czyli odpowiednią siłą. Nie może być ona ani za mała, ani tym bardziej zbyt duża, gdyż można w ten sposób łatwo zniszczyć delikatne gwinty. – Najprościej mówiąc, klucz dynamometryczny to narzędzie, które mówi nam, kiedy zakończyć dokręcanie. Najczęściej, gdy śruba zaczyna stawiać właściwy opór, usłyszymy charakterystyczne kliknięcie tłumaczy Emil Sieligowski.

Warto mieć na uwadze, że nawet bardzo zaawansowany majsterkowicz raczej nie będzie potrzebował wszystkich opisanych wyżej rodzajów kluczy. Na początek znacznie rozsądniej jest zaopatrzyć się, np. w poręczny zestaw kluczy nasadowych, a potem dokupować bardziej specjalistyczne modele. W warsztacie złotej rączki świetnie sprawdzi się, np. zawierający 92 elementy zestaw kluczy PROLINE (58092). Zawiera on wyselekcjonowane narzędzia, przeznaczone do profesjonalnych zastosowań, m.in. nasadki sześciokątne i nasadki przedłużone, precyzyjne 72-zębowe grzechotki, przeguby, uchwyty, przedłużki, klucze ampulowe, bity oraz klucze płasko-oczkowe. Wszystko to zamknięte w poręcznej, eleganckiej walizce. W zależności od tego, jaki sprzęt wybierzemy, będzie on kosztował od kilku do nawet kilkuset złotych. Przykładowo: pojedyncze klucze płasko-oczkowe PROLINE HD, startują z poziomu około 8zł za sztukę. Krzyżakowy klucz do kół można nabyć już za 46 zł (PROLINE 29020). Zakup własnego pneumatycznego sprzętu udarowego, to wydatek rzędu 425 zł (PROLINE 66271), a zestawu 10 nasadek udarowych ze stali CrMo, 110zł (PROLINE 18490).

Porządek to podstawa

Kompletowanie niezbędnych w warsztacie narzędzi ręcznych zwykle zajmuje sporo cennego czasu. Dlatego właściciele profesjonalnych serwisów często decydują się na zakup kompletnie wyposażonych szafek narzędziowych. To wyjątkowo udane rozwiązanie. Z jednej strony wraz z szafką otrzymują wszystkie niezbędne narzędzia i przybory. Z drugiej pozwala ona na profesjonalne przechowywanie i utrzymanie sprzętu w nienagannym porządku. Po oswojeniu się z układem szafki, potrzebny klucz czy szczypce fachowcy znajdują intuicyjnie, bez konieczności patrzenia na nią. – Z myślą o specjalistach, PROLINE przygotował cztery w pełni wyposażone szafki. Różnią się ilością szuflad i składem zamieszczonych w nich narzędzi – wyjaśnia Emil Sieligowski. Do wyboru są dwie szafki siedmioszufladowe oraz po jednym modelu odpowiednio z sześcioma i pięcioma szufladami. Każda z nich posiada koła zamontowane na łożyskach kulkowych, dzięki którym przemieszczanie maksymalnie obciążonej szafki nie sprawia kłopotu. Z myślą o komforcie użytkowania, szuflady zamontowano na prowadnicach ułatwiających manewrowanie nimi. Bezpieczeństwa narzędzi strzeże centralny zamek. – Największy model wyposażono dodatkowo w zabezpieczenie szuflad chroniące przed ich samoczynnym otwarciem, a blat roboczy wyłożono gumową wykładziną zapobiegającą przemieszczaniu się leżących na niej narzędzi i przedmiotów – dodaje specjalista.

Szafka ta ma także podwójne, perforowane ściany boczne, które umożliwiają wygodne odwieszanie narzędzi podczas pracy. Znajdują się w niej 194 elementy wyposażenia – od kluczy płasko-oczkowych, przez wkrętaki, różne typy szczypiec, aż po zestawy bitów i wybijaków. W domowym warsztacie z powodzeniem sprawdzą się jednak i mniejsze szafki, które można kupić bez wyposażenia. Bardzo ważną kwestią jest zachowanie ładu również pomiędzy zgromadzonymi narzędziami podręcznymi. Pomocne będą w tym proste, przenośne skrzynki narzędziowe. Wykonane z metalu lub bardzo trwałego tworzywa sztucznego pozwalają na ułożenie posiadanego sprzętu w idealnym porządku. Dzięki temu łatwiej i szybciej odnajdziemy potrzebny klucz czy wkrętak. Skrzynki często wyposażone są również w małe organizery. To sprytne rozwiązanie pozwala zachować nienaganny porządek także w akcesoriach – śrubkach, wkrętach czy podkładkach. Co ważne, takie małe skrzynki są profesjonalnej jakości, a dodatkowo wyróżnia je rozsądna cena. Supermocna, wyposażona w aluminiową ramę skrzynka PROLINE HD 35752 kosztuje około 75 zł.

Lista narzędzi ręcznych i akcesoriów przydatnych w przydomowym warsztacie jest dość długa. Nie obędziemy się bez kilku podstawowych elektronarzędzi, np. wiertarek, szlifierek czy polerek samochodowych. Potrzebne są również rozmaite tarcze do cięcia, szlifowania i polerowania metali, szczotki druciane, a także odzież ochronna, m.in. rękawice robocze i gogle przeciwodpryskowe. Dobra wiadomość jest taka, że nie potrzebujemy ich wszystkich od razu, ale możemy kompletować je przez dłuższy czas, dokupując kolejne narzędzia w miarę potrzeb i powiększania własnego doświadczenia. Na początek wystarczy, np. opisany wyżej zestaw PROLINE 58092, który może też okazać się doskonałym prezentem gwiazdkowym dla każdego majsterkowicza. Ważne jest, aby w narzędzia inwestować rozważnie i kupować produkty wyłącznie dobrej jakości, firmowane przez renomowanych producentów. Dzięki temu zyskuje się pewność, że nie zawiodą nawet w najbardziej krytycznym momencie.

Czytaj więcej27 października 2014 09:59 - Dodane przez redaktor

Często nie zastanawiamy się nad skomplikowaną maszynerią ciała, a przecież nie można żyć ani bez oddechu, ani tym bardziej bez bicia serca. Te dwa podstawowe rytmy stanowią nieodłączny element naszego istnienia, napędzając pracę całego organizmu. Właściwe metrum najważniejszego organu człowieka, który stał się symbolem miłości, zachowamy, stawiając na zdrowy styl życia. Światowy Dzień Serca ma nam o tym przypominać.

Zdrowe serce pracuje miarowo w swoim stałym rytmie, bijąc z częstotliwością ok. 70 uderzeń na minutę. Co prawda w wyniku wielkich emocji może zdarzyć się, że nagle zacznie łomotać jak szalone. Wzruszenie, widok ukochanej osoby, niepokój lub stres wywołują zazwyczaj zdecydowaną reakcję naszego ciała. Dlatego serce od wieków kojarzone jest z uczuciami. Przecież – jeśli serce jest tylko mięśniem, cóż po urodzie wszechrzeczy – jak pisała Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Warto zatem zatroszczyć się o jego kondycję, co jest gwarancją doskonałej wydolności organizmu, która z kolei wpływa na jakość naszego życia. Zrównoważona dieta i regularna aktywność fizyczna to podstawa.

Siła napędowa organizmu

Serce umieszczone jest niemal w centrum tułowia człowieka z pewnych odchyleniem w stronę lewą. Czterodzielna budowa: dwie komory i dwa przedsionki, stanowi najwyższy poziom wyspecjalizowania wśród istot, zamieszkujących ziemię. Mięsień sercowy jest najsilniejszy w ludzkim ciele, gdyż musi dostarczyć hektolitry życiodajnej krwi do każdego jego zakątka. Pompuje ją nieprzerwanie przez 24 godziny na dobę. W zależności od płci są to wartości oscylujące wokół 5 litrów na minutę, co w ciągu całego dnia daje niebotyczny wynik, sięgający 7200 litrów. Dzięki obiegowi krwi, napędzanego przez serce, każda komórka otrzymuje tlen oraz składniki odżywcze – nieodzowne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Sprawność układu krwionośnego zapewnia nam doskonałą kondycję oraz wyśmienite samopoczucie.

Serce przy sercu

Od zarania dziejów serce kojarzone było z wielkimi uczuciami, namiętnością czy siedliskiem duszy. Potwierdzają to zwyczaje, praktykowane już w starożytności. Pradawni Egipcjanie uważali, że powinno być ono kierunkowskazem w momencie podejmowania decyzji – przekładali tym samym miarę serca ponad siłę rozumu. Dlatego również od jego ciężaru na sądzie zależały losy zmarłego. Grecy natomiast widzieli je jako przystań dla myśli, rozumu oraz uczuć. W pojęciu od zawsze tliła się jakaś mistyka, która nabiera coraz nowych znaczeń wraz z rozwojem cywilizacji. Dziś już nikt nie wyobraża sobie symbolu miłości inaczej niż w kształcie, nawiązującym do organu, będącego potężną, życiodajną pompą. Poświęcamy się, oddając całego siebie żonie/mężowi, dzieciom czy wkładając mnóstwo sił i energii w pracę. Zapominamy jednocześnie, że od kondycji serca zależy nasze szczęście osobiste i zawodowe oraz całej rodziny, dla której jesteśmy oparciem. W myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć, warto jak najszybciej postawić na zdrowy styl życia.

Gra o serce

Każdy chce, aby jego serce było silne i zdrowe – biło jak dzwon. Jednak nie zawsze właściwe dbamy o najważniejszy organ naszego organizmu, a często wystarczyłoby znaleźć małą chwilę i wsłuchać się w jego rytm. Takie zaniedbanie wynika zazwyczaj z szybkiego tempa życia – dla wielu czas jest obecnie wartością deficytową. Konsekwencje tego mogą okazać się znaczniej bardziej poważne, niż mogłoby się nam wydawać. Wówczas nagle budzimy się się z przerażeniem w oczach, gdyż jakakolwiek niewydolność serca może znacząco skomplikować funkcjonowanie w społeczeństwie. Grzechami głównymi współczesnej cywilizacji jest chociażby niewłaściwa dieta oraz brak aktywności fizycznej. Z tego powodu wiele osób na świecie zmaga się z otyłością, która oznacza wzmożoną pracę naszego krwionośnego napędu. A to już pierwszy krok do powstania miażdżycy, choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, niewydolności wieńcowej, a w rezultacie zawału. Ze schorzeniami układu sercowo-naczyniowego wiąże się chociażby podwyższony poziom cholesterolu. W związku z tym należy unikać nasyconych kwasów tłuszczowych na rzecz wielonienasyconych kwasów omega 3, które znajdują się chociażby w rybach. – Jadłospis powinien uwzględniać także warzywa i owoce, bogate w witaminy i minerały. Kluczową rolę dla pracy serca odgrywa potas. Działa ochronnie na cały układ krążenia. Skutecznie obroni nas przed rozwojem nadciśnienia tętniczego, zahamuje zlepianie się płytek krwi w świetle naczyń czy zredukuje działanie szkodliwych wolnych rodników. Dzięki temu makroelementowi naczynia krwionośne są znacznie bardziej elastyczne a serce właściwie dokrwione – tłumaczy lek. med. Arkadiusz Zieliński. Im wyższe ciśnienie, tym więcej pracy musi wykonać nasze serce. Dlatego warto wiedzieć, że już samo zażywanie potasu obniża ciśnienie. Jeśli nie uda nam się dostarczyć tego pierwiastka wraz z pożywieniem, można wspomóc się suplementacją. Łatwo przyswajalny i  całkowicie bezpieczny dla zdrowia potas to chociażby Katelin+SR, który zawiera go w postaci mikropeletek, uwalniających substancję w jelicie cienkim, czyli tam, gdzie jest najlepiej wchłaniana.

Serce to najważniejsze ogniwo układu krążenia, bez którego nie jest możliwe żadne ludzkie życie. Trzeba walczyć o jego dobrostan dzień po dniu. Klucz do zdrowia jest prostszy niż nam się wydaje: zazwyczaj wystarczy zrównoważona dieta oraz regularna aktywność fizyczna. Jesień jest doskonałym czasem, aby docenić naszą życiodajną pompę – to właśnie wtedy obchodzimy przecież Światowy Dzień Serca.

Czytaj więcej22 października 2014 10:29 - Dodane przez redaktor

Jeżeli przedmioty mogłyby posiadać duszę, to na pewno miałaby ją stara, ręcznie wykonana maszyna do szycia. W odróżnieniu od wielu współczesnych, produkowanych na masową skalę wyrobów, charakteryzuje ją ponadczasowy, niepowtarzalny urok. Stara maszyna może być doskonałą dekoracją lub niebanalnym dodatkiem do każdego wnętrza ­- trzeba o nią tylko odpowiednio zadbać.

Precyzyjnie wykonane i misternie zdobione maszyny do szycia, przez długie lata były niezastąpionym sprzętem w wielu domach. Czas jednak nieubłaganie biegnie do przodu. Obecnie mało kto samodzielnie szyje ubrania, a napędzane siłą mięśni urządzenia zastąpiły nowoczesne, elektryczne modele. Wydawać by się mogło, że era wiekowych maszyn do szycia minęła bezpowrotnie. Nic bardziej błędnego. Ich stylowy wygląd i ponadczasowy urok można przecież wykorzystać przy tworzeniu niepowtarzalnych wnętrz. Sprawdzą się jako wysublimowana dekoracja, nietypowy stolik czy praktyczny sekretarzyk. Wystarczy poświęcić nieco czasu na ich odnowienie, zwłaszcza teraz, gdy ciepłe jesienne dni sprzyjają przeniesieniu prac na zewnątrz, co pozwoli uniknąć uciążliwego bałaganu w domu. Samodzielnie przeprowadzona renowacja przyniesie nam wiele satysfakcji.

Kunszt ukryty pod warstwą zapomnienia

Na pierwszy rzut oka wygrzebana z piwnicy czy zakupiona na pchlim targu maszyna może nie prezentować się zbyt atrakcyjnie. Wystarczy jednak dokładniej się jej przyjrzeć, aby odkryć ukryte pod grubą warstwą kurzu piękno. Misternie wykonana, pełna zdobień podstawa. Blat z solidnego drewna, w bardziej luksusowych modelach połączony ze schowkiem na urządzenie i szeregiem szufladek na niezbędne drobiazgi. Wszystko to z materiałów najwyższej jakości, ręcznie wykańczane. W każdym elemencie widać dbałość o najdrobniejsze detale oraz kunszt i serce, całe lata temu włożone w to, aby stworzyć produkt bliski ideału.

Lata zapomnienia odcisnęły jednak na nim swe piętno. Błyszczący dawniej lakier, którym pokryto drewno, dziś jest matowy i odrapany, a pieczołowicie zdobione metalowe nogi pokrywa warstwa rdzy. Na szczęście są sposoby na przywrócenie starej maszynie dawnego blasku. Zadanie to znacznie ułatwią nowoczesne rozwiązania. Aby praca poszła sprawnie, a odnowiony sprzęt szybko mógł stać się fantazyjnym stolikiem na kwiaty, stylową toaletką czy wyjątkowo oryginalnym biurkiem, warto wcześniej przygotować niezbędne akcesoria. Poza produktem, którym pokryjemy drewno, przydatny będzie miękki pędzel, papier i gąbki ścierne oraz druciana szczotka. Pracę może nam ułatwić zastosowanie elektrycznej szlifierki, która zastąpi ręczne narzędzia.

Naturalne piękno drewna

Twarde drewno, z którego wykonane są blaty starych maszyn do szycia charakteryzuje się wyjątkowo pięknym i szlachetnym usłojeniem. Wystarczy je odsłonić i odpowiednio zabezpieczyć, aby ponownie móc cieszyć się jego naturalną elegancją. – Zanim przystąpimy do nakładania wybranego preparatu, blat trzeba odpowiednio przygotować – podpowiada Krzysztof Klimczak z Działu Aplikacji i Szkoleń Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA – Na początek należy go starannie oczyścić z kurzu i innych nagromadzonych przez lata zanieczyszczeń. W ten sposób, będziemy w stanie ocenić stan drewna i starych powłok lakierniczych – dodaje ekspert.

Ponieważ upływ lat robi swoje najlepiej przeszlifować blat do powierzchni surowego drewna. Możemy robić to ręcznie lub za pomocą szlifierki. Aby uniknąć porysowania drewna, należy stosować materiał ścierny o niskiej gradacji. Po zgrubnym oczyszczeniu, całość powinniśmy odpylić i przeszlifować kolejny raz, jeszcze drobniejszym papierem ściernym. Czyszczenie wszelkich łuków, zaokrągleń i innych niesymetrycznych powierzchni znacznie ułatwi specjalna, drobnoziarnista gąbka ścierna. Gdy już zakończymy szlifowanie, maszynę należy jeszcze raz dokładnie oczyścić z pyłu. Ewentualne otwory pozostałe po żerujących w drewnie kornikach wypełnia się przeznaczoną do tego celu masą szpachlową.

Bezbarwnie, a może z kolorem?

Tak przygotowany blat możemy pokryć odpowiednim wyrobem. Dobrze sprawdzą się tu bezbarwne lakiery, np. Lakier Akrylowy do drewna marki VIDARON. Pomoże on zachować i podkreślić naturalny kolor blatu oraz wydobyć jego urok. Nie spowoduje również ciemnienia materiału. – Lakier zawiera inhibitory tanin. Dzięki temu zabezpiecza drewno przed przebarwieniami powstającymi na skutek działania zawartych w nim żywic i garbników – tłumaczy Krzysztof Klimczak. Produkt pozbawiony jest także szkodliwych substancji chemicznych, co powoduje, że jest przyjazny nawet dla osób szczególnie wrażliwych oraz dzieci.

Jeśli zależy nam na tym, aby zmienić kolor blatu, możemy sięgnąć po Lakierobejcę Dekoracyjno-Ochronną Super Wydajną VIDARON. Do wyboru – oprócz wersji bezbarwnej – mamy jedenaście kolorów. Używając dowolnego z nich, nadamy drewnu trwały i atrakcyjny kolor. Dzięki unikatowej, żelowej konsystencji, lakierobejcą lakieruje się bardzo łatwo i przyjemnie ponieważ nie kapie i nie chlapie podczas pracy. – Produkt nanosi się równomiernie na całą powierzchnię wzdłuż słojów drewna, przy pomocy pędzla lub tamponu. Aby uzyskać najlepszy efekt, należy nałożyć minimum 2 – 3 warstwy lakierobejcy, pamiętając o zachowaniu 12 godzinnego odstępu między kolejnymi warstwami – doradza ekspert z firmy Śnieżka – Pomiędzy aplikacją warstw wyrobu drewno szlifujemy papierem ściernym, najlepiej o gradacji 320, i dokładnie odpylamy – dodaje Krzysztof Klimczak.

Dyskretny urok metaloplastyki

Sporo uwagi i pracy wymagają również metalowe nogi i podstawa maszyny do szycia. Ich fantazyjne kształty dodadzą uroku każdemu pomieszczeniu, jednak najpierw trzeba odpowiednio o nie zadbać. – Zanim przystąpimy do prac dekoracyjnych, powinniśmy dokładnie usunąć wszystkie fragmenty rdzy oraz stare, łuszczące się powłoki malarskie – radzi Krzysztof Kędzior, Główny Specjalista ds. Aplikacji i Szkoleń Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA. Ten proces dobrze jest wykonać przy użyciu drobnoziarnistego papieru ściernego. Możemy również wspomóc się drucianą szczotką zamontowaną w wiertarce lub wiertarko-wkrętarce. Trzeba jednak uważać, aby nie czyścić zbyt agresywnie, gdyż łatwo w ten sposób uszkodzić powierzchnię metalu. Wyczyszczone nogi maszyny należy jeszcze dokładnie odpylić.

Do pomalowania stalowych czy żeliwnych elementów na pożądany kolor, możemy użyć farby w sprayu – podpowiada Krzysztof Kędzior. W tej roli dobrze sprawdzi się Lakier ogólnego stosowania Śnieżka Multispray, przed zastosowaniem którego powierzchnię należy zabezpieczyć Lakierem Podkładowym. – Wykorzystanie lakierów w sprayu jest niezwykle proste. Przed użyciem wystarczy dokładnie wymieszać farbę, energicznie potrząsając jej opakowaniem przez około dwie minuty. Następnie z odległości około 25 cm nakładamy cienką warstwę lakieru. W ciągu dwóch godzin od aplikacji pierwszej warstwy, nanosi się kolejną – objaśnia ekspert. Tradycyjnie nogi maszyn do szycia były barwione na czarno. Trzymając się tego wzorca, uzyskamy efekt w postaci urządzenia wyglądającego niemal dokładnie tak, jak zaraz po opuszczeniu fabryki. Aby dodać jej klasy, zatopione w obudowie metalowe litery składające się na nazwę producenta warto pomalować na złoty kolor Lakierem Połysk Metaliczny Multispray.

Stara maszyna do szycia to prawdziwy przedmiot z „duszą”. Dlatego jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami takiego sprzętu, nie chowajmy go przed światem. Poświęcając nieco czasu i energii na renowację, zyskamy element, który doda charakteru każdemu pomieszczeniu. Nawet, jeśli nie zamierzamy używać maszyny zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, świetnie sprawdzi się ona jako ozdoba. Być może stanie się nawet inspiracją do stworzenia wystroju wnętrza, które przypomni cudowny czar i urok dawnych czasów.

Czytaj więcej15 października 2014 06:29 - Dodane przez redaktor

W nowoczesnych wnętrzach duże przeszklenia, zapewniające dopływ naturalnego światła, z powodzeniem łączą się z jasnymi kolorami. Wśród zastosowanych na ścianach i sufitach barw króluje biel – rozświetlająca pomieszczenia i wprowadzająca do nich wrażenie czystości. Idealną, białą powierzchnię uzyskamy dzięki zastosowaniu nowej, głęboko matowej farby Śnieżka Super Matt.

Biel jest zawsze w modzie. To kolor, który optycznie powiększa przestrzeń i pozwala na wykreowanie jasnych, przestronnych wnętrz. Subtelna gra słonecznego światła na gładkich, białych ścianach rozświetla całe pomieszczenie i pozwala na wydobycie piękna znajdujących się w nim elementów wystroju. Z myślą o wszystkich, którzy śledzą najnowsze kolorystyczne trendy i pragną modnie oraz funkcjonalnie urządzić swój dom, Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA przygotowała nową głęboko matową  farbę – Śnieżka Super Matt, polecaną do malowania dużych powierzchni.

Niezależnie od kąta padania światła, farba tworzy na pomalowanych nią ścianach i sufitach głęboko matową, jednolitą powierzchnię. Jest to zasługa unikatowej kompozycji najwyższej jakości wypełniaczy, bieli i polimerowego spoiwa. Głęboko matowe wymalowanie redukuje ryzyko powstawania refleksów świetlnych. Dzięki temu, nowy produkt skutecznie niweluje nierówności podłoża. Pozwala również maskować drobne błędy malarskie, tworząc w efekcie atrakcyjne wizualnie, gładkie powierzchnie. Efekt ten dodatkowo wzmacnia bardzo dobra rozlewność farby. Wyrób wyróżnia także atrakcyjna cena. Cechy te sprawiają, że Śnieżka Super Matt jest niezastąpiona przy dekoracji sufitów oraz dużych, dobrze doświetlonych powierzchni.

Farbę można stosować m.in. na podłożach z tynków wapiennych i cementowo-wapiennych, gipsowych, drewnianych i drewnopochodnych oraz z cegły, kamienia i płyt gipsowo-kartonowych. Śnieżka Super Matt zapewnia doskonałe krycie, nie chlapie podczas pracy i jest bardzo wydajna – jednym litrem pomalujemy do 13 m2 ścian lub sufitów. Nowy produkt pozwala na uzyskanie doskonałego efektu końcowego w przystępnej cenie.

Czytaj więcej12 października 2014 08:16 - Dodane przez redaktor

Dziś o sukcesie w biznesie decyduje wartościowa informacja i trafnie wysnute na jej podstawie wnioski. Wiedza jak zdobyć właściwą informację i skutecznie ją wykorzystać jest domeną strategicznego wywiadu biznesowego. Dla zagranicznych firm jest on normą i praktykuje się go od dziesięcioleci, zaś dla polskich przedsiębiorstw coraz dobitniej nabiera strategicznego znaczenia, wkraczając tym samym w fazę dynamicznego rozwoju.

 

W dobie globalizacji, przy ogromnym szumie informacyjnym, umiejętne selekcjonowanie i wyłanianie prawidłowych informacji jest dla firm na wagę złota. – Dane trzeba umieć przekształcić w coś wartościowego, wyłonić najważniejsze informacje, wysnuć na ich podstawie odpowiednie wnioski i wystawić trafną rekomendację, co nie zawsze jest proste. Wymaga to profesjonalnej wiedzy oraz sporego doświadczenia – podkreśla Aleksandra Bielska, założycielka polskiej firmy Apphia Intelligence i reprezentantka szwajcarskiego przedsiębiorstwa I-Intelligence.

 

Firmy inwestując swoje zasoby żądają wymiernych korzyści, a pozyskiwanie informacji o otoczeniu rynkowym, przewidywanie posunięć kluczowych konkurentów, prewencyjne sprawdzanie wiarygodności kontrahentów, monitorowanie nowych trendów, rozpoznawanie potencjalnych zagrożeń i eliminowanie  ryzyka na czas skutecznie zwiększa ich konkurencyjność. Te zadania są kluczowe dla rozwoju i bezpieczeństwa i niejednokrotnie decydują o przetrwaniu firmy. Jednak w wysoce konkurencyjnej rzeczywistości – umiejętność wyłonienia najbardziej istotnych informacji jest obecnie jednym z najtrudniejszych zadań analityka – uważa Marcin Gałczyński, starszy analityk w The Boston Consulting Group w Warszawie. Ponadto – w środowisku analityków bardzo często można spotkać się z brakiem podstawowej wiedzy dotyczącej tego, jak prezentować dane tak, aby były odpowiedzią na zadane pytanie klienta i zostały poprawnie zrozumiane – mówi Bartłomiej Bańkowski, specjalista z firmy PMR zajmujący się budowaniem dedykowanych rozwiązań analitycznych w organizacjach międzynarodowych.

 

Profesjonalny wywiad biznesowy jest na świecie faktem świadczącym o dojrzałości rynku. Umiejętne pozyskiwanie i analizowanie informacji wywiadowczych o konkurentach, kontrahentach, dostawcach, sektorach gospodarki czy uwarunkowaniach polityczno-gospodarczych jest w dzisiejszym biznesie równie ważne, co woda dla organizmu człowieka. – Każda firma potrzebuje wywiadu biznesowego, ponieważ ignorowanie otoczenia i sygnałów płynących z rynku jest niebezpieczne dla jej kondycji – tłumaczy dr Adam Kowalik, szef zespołu Strategic Market Intelligence w EY Polska, kierownik merytoryczny studiów.

 

Niewielu specjalistów w Polsce

 

W światowym biznesie wywiad biznesowy odgrywa kluczową rolę i od dawna posiada profesjonalnie wyszkolone kadry. W Polsce dopiero wkroczył w etap dynamicznego rozwoju, tworząc tym samym zapotrzebowanie na pracowników tej branży, gdyż na chwilę obecną spotykamy się z brakiem kompleksowo wyedukowanej kadry. – Z powodu braku specjalistycznych szkoleń, a przede wszystkim profesjonalnej edukacji w tej dziedzinie, zrekrutowanie dobrego specjalisty jest w chwili obecnej ogromnym wyzwaniem – ocenia dr Adam Kowalik. Dlatego Akademia Leona Koźmińskiego, jako pierwsza w Polsce, wprowadziła na rynek kierunek studiów podyplomowych „Strategiczny wywiad biznesowy”, stawiając sobie za cel główny wyedukowanie na światowym poziomie pierwszych polskich specjalistów tej dziedziny.

 

***

 

Informacje o studiach „Strategiczny wywiad biznesowy” w Akademii Leona Koźmińskiego

 

Studia powstały pod patronatem międzynarodowej organizacji branżowej Strategic and Competitive Intelligence Professionals (SCIP) z siedzibą główną w USA, która zrzesza kilka tysięcy praktyków z dziedziny wywiadu biznesowego z firm z całego globu, reprezentujących wszystkie sektory gospodarki.

 

Zajęcia prowadzone są przez światowej klasy ekspertów i praktyków, wybitnych w swojej dziedzinie. – Przekazujemy wiedzę w formie interaktywnych zajęć, wykorzystując symulacje i ćwiczenia, które z sukcesem praktykujemy za granicą. Słuchacze mają unikalną możliwość nabycia takich umiejętności praktycznych i wiedzy teoretycznej, które pozwolą im dołączyć do elitarnego grona specjalistów wywiadu biznesowego – mówi dr Adam Kowalik.

 

Program został skonstruowany w sposób, aby odpowiadać na potrzeby firm z różnych branż. Umożliwia słuchaczom zbudowanie przekrojowych kompetencji specjalisty wywiadu biznesowego, bez potrzeby dodatkowego doszkalania się.

 

Głównymi adresatami studiów są osoby, które budują lub chcą zbudować profesjonalną komórkę wywiadu biznesowego w firmie, kierujące lub chcące kierować samodzielnymi projektami wywiadowczymi, dostawcy informacji i analiz wywiadowczych (np. prywatnych firm wywiadowczych, dostawców informacji biznesowej, wywiadowni gospodarczych, firm infobrokerskich i innych). Skierowane są również do pracowników działów marketingu, strategii, analiz, rozwoju produktów, rozwoju biznesu, inwestycji, zakupów, sprzedaży, zasobów ludzkich chcących rozwinąć swój warsztat pracy o aspekty wywiadowcze, a także do osób, które wiążą swoją karierę z tą dziedziną.

 

***

Sylwetki wykładowców

 

DR ADAM KOWALIK – zarządza zespołem strategicznego wywiadu rynkowego w polskim oddziale globalnej firmy doradczej EY. Nadzoruje realizacje rocznie kilkuset zróżnicowanych zleceń dostarczenia ściśle określonych informacji oraz dostarczanie szeregu regularnych raportów wywiadowczych dla kadry zarządzającej najwyższego szczebla. Prowadzi projekty wywiadu konkurencyjnego z wykorzystaniem symulacji „war gaming”. Wcześniej kierował wdrożeniem programu zarządzania wiedzą w polskiej wiodącej firmie telekomunikacyjnej. Szkoli, wykłada na konferencjach i seminariach z wywiadu biznesowego oraz zarządzania wiedzą w Europie, Stanach Zjednoczonych, Zatoce Perskiej. Jest kierownikiem studiów podyplomowych „Strategiczny wywiad biznesowy” w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Uczestnik zagranicznych szkoleń m.in. w Academy of Competitive Intelligence. Jest założycielem i przewodniczącym polskiego oddziału międzynarodowej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals (SCIP), w ramach której organizuje m.in. otwarte spotkania merytoryczne dla praktyków zajmujących się wywiadem strategicznym, rynkowym, konkurencyjnym. Adam otrzymał wyróżnienie SCIP Catalyst Award za wolontaryjny wkład w rozwój profesji wywiadu biznesowego. Posiada licencję detektywa. Doktorat z dziedziny zarządzania wiedzą obronił w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Absolwent Szkoły Głównej Handlowej oraz stypendysta programu CEMS w Norwegian School of Economics and Business Administration.

 

ALEKSANDRA BIELSKA absolwentka wydziału studiów nad wywiadem Mercyhurst University w Stanach Zjednoczonych oraz King’s College w Londynie. Analityk informacji z doświadczeniem w pracy między innymi dla amerykańskiego Departamentu Obrony i firmy General Electric. Założycielka polskiej firmy Apphia Intelligence i reprezentant szwajcarskiej firmy I-Intelligence. Obecnie zajmuje się zagadnieniami związanymi z psychologią analizy wywiadowczej i z zarządzaniem procesem wywiadowczym w sektorze prywatnym i państwowym. Aktywnie zaangażowana w różne projekty badawcze oraz przygotowanie i prowadzenie seminariów na zlecenie instytucji prywatnych, rządowych oraz organizacji międzynarodowych takich, jak ONZ, NATO czy Unia Europejska.

 

BARTŁOMIEJ BAŃKOWSKI – jest specjalistą z zakresu ilościowej analizy sektorowej, business i competitive intelligence oraz specjalizuje się we wdrażaniu dedykowanych rozwiązań analitycznych. Zdobył doświadczenie przy realizacji międzynarodowych projektów dotyczących budowy rozwiązań analitycznych w globalnych korporacjach oraz organizacjach międzynarodowych. Obejmował kierownicze stanowiska w firmie, która jest największym dostawcą danych ekonomicznych dla rynków wschodzących, oraz w globalnej firmie IT dostarczającej rozwiązań z zakresu analizy konkurencji. Obecnie zarządza zespołem analizy danych w firmie PMR – jednym z największych dostawców informacji rynkowej dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Od ok. 10 lat prowadzi zajęcia z technik zdobywania informacji, analizy ilościowej oraz analizy sektorowej dla analityków i dyrektorów finansowych.

 

MARCIN GAŁCZYŃSKI – absolwent stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej oraz prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2007 roku pracownik The Boston Consulting Group w Warszawie, gdzie obecnie pełni stanowisko Starszego Analityka (Senior Knowledge Analyst) w ramach praktyki Global Advantage, w ramach której zajmuje się wsparciem klientów w strategii globalizacji. Doświadczenie zawodowe w projektach obejmujących rynki Europy Środkowo-Wschodniej, Azji oraz Afryki oraz branże FMCG, medyczną, energetyczną i motoryzacyjną.

Czytaj więcej10 października 2014 13:55 - Dodane przez redaktor

 

Ekologiczne rozwiązania zyskują na popularności. Trend ten wyraźnie widoczny jest również w aranżacji naszego najbliższego otoczenia. W styl „eko” dobrze wpisuje się idea recyklingu, czyli nadania nowego życia i nowej funkcji przedmiotom już wcześniej użytym. Dzięki ich wykorzystaniu, możemy stworzyć oryginalne meble ogrodowe.

Jeszcze do niedawna, drewniane palety, po spełnieniu swojej funkcji, służyły zazwyczaj jako opał bądź trafiały na wysypisko. Tymczasem, nadanie nieprzydatnym na pierwszy rzut oka materiałom nowego życia pozwala na wykreowanie z nich unikalnych rozwiązań. Z wykonanych z drewna platform zbudujemy meble ogrodowe, które, po odpowiednim zabezpieczeniu, możemy eksploatować przez lata. Zyska na tym zarówno środowisko, jak i nasza kieszeń. Wystarczy trochę pracy, aby takie przedmioty zagościły w ogrodzie.

Przygotowanie palet

Samodzielne wykonane meble, swoją oryginalnością i niebanalną konstrukcją, doskonale podkreślą charakter przestrzeni. Dają duże możliwości aranżacyjne, pasują do otoczenia domów urządzonych
w różnorodnym stylu. Jeżeli decydujemy się na wykorzystanie do ich budowy palet  z „drugiej ręki”, musimy dokładnie sprawdzić stan platform i wybrać te, pozbawione uszkodzeń. Kolejnym krokiem jest wygładzeniem powierzchni drewna papierem ściernym tak, aby przygotować ją do malowania. Warto podkreślić, że miejsca wypolerowane mocniej dadzą jaśniejszy kolor a bardziej szorstkie będą miały odcień ciemniejszy. Gdy dokładnie oszlifujemy paletę, trzeba ją odpowiednio zabezpieczyć, co sprawi, że będzie odporna na działanie czynników atmosferycznych. Dzięki temu zyskamy pewność, że efekt naszej pracy będzie dobrze chroniony.

Zabezpieczenie drewna

Skutecznym sposobem na zabezpieczenie drewna i nadanie mu wyjątkowego wyglądu jest pomalowanie go właściwym środkiem. Dobre rozwiązanie stanowi  np. wykorzystanie Śnieżki SUPERMAL® EMALII AKRYLOWEJ, która zapewnia uzyskanie trwałej powłoki w atrakcyjnej kolorystyce. Wyrób charakteryzuje się łagodnym zapachem i jest łatwy w aplikacji. Podłoże przeznaczone do malowania powinno być suche, czyste i odtłuszczone. Przed aplikacją emalii, należy je również pokryć impregnatem ŚNIEŻKA DREWKORN® EXPERT, który głęboko penetruje drewno, chroniąc je przed grzybami i owadami. – Warto pamiętać, żeby wyrób nawierzchniowy nakładać odpowiednim pędzlem. Im cieńszy on będzie, tym większą kontrolę zachowamy nad równomierną aplikacją emalii i uzyskaniem w ten sposób gładszej powierzchni wymalowania – radzi Krzysztof Klimczak z Działu Aplikacji i Szkoleń Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA. Dzięki zastosowaniu wysokiej jakości rozwiązań, zapewnimy skuteczną ochronę naszym ekologicznym, drewnianym konstrukcjom.

Pomysły na funkcjonalne meble

Poprzez kreatywne łączenie pomalowanych palet wykonamy meble o różnorodnych kształtach. Do pracy potrzebne nam będą narzędzia, takie jak wkrętarka oraz młotek. Funkcjonalny stolik ogrodowy zbudujemy poprzez trwałe połączenie dwóch ułożonych na sobie platform. Jego mobilność zwiększymy montując od spodu kółka. Z drewnianych elementów możemy również stworzyć oryginalny fotel, którego konstrukcję stanowić będą cztery odpowiednio połączone ze sobą palety. Oparcie takiego fotela warto dodatkowo wzmocnić płytą OSB, a jego siedzisko wyposażyć w grube, wygodne, kolorowe poduszki.

Pomysłów na wykorzystanie palet jest mnóstwo – wszystko zależy od naszej wyobraźni oraz dostępnych materiałów.  Jeśli mamy do dyspozycji większą ilość platform, możemy wzbogacić działkę o unikatowy taras, który dodatkowo udekorujemy pachnącymi, kolorowymi kwiatami. Gdy zawsze marzył nam się własny ogród, a powierzchnia działki nie pozwala na jego urządzenie, to nic straconego. Drewniana platforma z powodzeniem posłuży do budowy ogrodu wertykalnego. Ustawiony w pionie element wzmacniamy z tyłu dodatkowymi deskami a następnie przymocowujemy folię ogrodową, obijając dół oraz boki. Przez szczeliny w deskach wsypujemy ziemię, w którą możemy później wsadzić kwiaty lub aromatyczne zioła. W ten prosty sposób zbudujemy piękną, „zieloną ścianę”. Z palet możemy również stworzyć funkcjonalny leżak, huśtawkę czy kanapę. Odrestaurowanie zużytych platform i umiejscowienie ich w ogrodzie da nam wyjątkowe, ekologiczne dekoracje.

Meble z palet są tanie, praktyczne, oryginalne i nadają przestrzeni charakteru. Co najważniejsze, konstrukcje na ich bazie możemy stworzyć samemu. Ich budowa jest nieskomplikowana – wystarczy ciekawy pomysł, aby w nietypowy sposób udekorować otoczenie domu i zarazem wprowadzić w życie szczytną ideę recyklingu. Jeśli zadbamy o odpowiednie zabezpieczenie wykonanych w ten sposób mebli, będą nam one służyć przez lata. Warto zaadaptować niepotrzebne z pozoru palety i zamienić je w funkcjonalne rozwiązania, które doskonale wpiszą się w ogrodową przestrzeń.

Czytaj więcej 11:23 - Dodane przez redaktor

Fundacja Śnieżki „Twoja Szansa” już po raz trzynasty przyznała stypendia w ramach autorskiego Programu Pomocy Stypendialnej.  W tym roku pomoc na edukację i rozwój pasji otrzyma 63 uczniów i studentów.

Zakończył się proces weryfikacji zgłoszeń do kolejnej – trzynastej już – edycji Programu Pomocy Stypendialnej Fundacji Śnieżki „Twoja Szansa”. W bieżącym roku szkolnym z tego rodzaju pomocy finansowej skorzysta 63 uczniów i studentów. Na Program Pomocy Stypendialnej Fundacja Śnieżki przeznaczy ponad 133 tys. zł.

Wśród stypendystów Fundacji są utalentowani młodzi ludzie, którym wsparcie finansowe pozwoli na  poszerzanie wiedzy i rozwój pasji. Stypendium Fundacji Śnieżki, to nie tylko nagroda za dotychczasową pracę i dobre wyniki edukacyjne, ale także możliwość dalszego rozwoju intelektualnego. Pozwala spełniać marzenia, dając jednocześnie poczucie bezpieczeństwa.

Stworzony przez Fundację Śnieżki „Twoja Szansa” Program Pomocy Stypendialnej, to inicjatywa dzięki, której w ciągu trzynastu edycji na pomoc uzdolnionej młodzieży przeznaczono już ponad 800 tys. złotych. Grono uczniów i studentów, którzy do tej pory skorzystali ze stypendiów Fundacji to już ponad 200 osób. Z tej liczby wyłania się paleta ciekawych osobowości, uzdolnionych w wielu dziedzinach nauki i sztuki. Wieloletnia już perspektywa realizacji programu pozwala dostrzegać jego efekty. Liczni stypendyści Fundacji to dziś absolwenci prestiżowych uczelni i osoby spełniające swoje artystyczne, edukacyjne i zawodowe marzenia.

Więcej o działalności fundacji na stronie: www.twojaszansa.org.pl oraz w materiale filmowym: https://www.youtube.com/watch?v=yvPUWgzszW0

 

***

Fundacja Śnieżki TWOJA SZANSA została powołana do życia w marcu 2005 roku przez Fabrykę Farb i Lakierów Śnieżka SA. Za jej pośrednictwem Śnieżka realizuje ogólnopolskie i lokalne programy będące wyrazem społecznej odpowiedzialności firmy. Już osiem miesięcy od powołania, działalność w sferze pożytku publicznego pozwoliła fundacji otrzymać status organizacji pożytku publicznego. Nadzór nad działalnością fundacji sprawuje Minister Edukacji Narodowej.

Czytaj więcej6 października 2014 07:50 - Dodane przez redaktor