Archiwum miesiąca Listopad, 2014

Program społeczny „Dziecięcy świat w kolorach” przemierza całą Polskę, aby stworzyć małym pacjentom jak najlepsze warunki pobytu w szpitalach. Tym razem, wykreowane w ramach akcji realizowanej przez Fabrykę Farb i Lakierów Śnieżka SA, barwne motywy zagościły w Klinice Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii z Pododdziałem Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. L. Zamenhofa w Białymstoku. Uroczysta prezentacja artystycznie odmalowanej placówki odbyła się 25 listopada 2014 roku.

Realizowana przez Fabrykę Farb i Lakierów Śnieżka SA akcja społeczna „Dziecięcy świat w kolorach” pozwala spełniać kolorowe marzenia małych pacjentów z placówek medycznych w całej Polsce. Dzięki programowi, bajkowe wnętrza zyskała Klinka Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii z Pododdziałem Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. L. Zamenhofa w Białymstoku. To dwudziesta placówka w Polsce pomalowana przez Śnieżkę. Ściany kliniki zostały pokolorowane w barwne motywy zwierząt żyjących w dżungli.

Pobyt w szpitalu, mimo dużej troski rodziców, lekarzy oraz pielęgniarek, to dla małych pacjentów czas trudnych doświadczeń. Pomocą w ich przezwyciężaniu jest dla dzieci poczucie bezpieczeństwa i optymizm, o które bez wątpienia łatwiej w przyjaznych i barwnych wnętrzach. Właśnie w oparciu o tę wiedzę Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA tworzy program społeczny „Dziecięcy świat w kolorach”, polegający na odmalowywaniu i kolorowaniu bajkowymi motywami szpitalnych przestrzeni. Szpital w Białymstoku to dwudziesta placówka odmalowana w ramach akcji „Dziecięcy świat w kolorach– mówi Aleksandra Małozięć, przedstawicielka Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA.

W spotkaniu, podczas którego uroczyście zaprezentowano pomalowane sale uczestniczyli mali pacjenci, ich rodzice, przedstawiciele szpitala, artystki, które wykonały barwne malunki oraz reprezentanci lokalnych mediów. Specjalne atrakcje dla dzieci przygotował zaproszony animator. Wszyscy zgromadzenie goście mogli podziwiać widniejące na ścianach, bajkowe postacie zwierząt. – Bardzo się cieszymy, że od teraz naszym małym pacjentom podczas pobytu w szpitalu będą towarzyszyć tak sympatyczne zwierzaki. Kolorowe malunki pomagają maluchom chociaż na chwilę zapomnieć o  trudach leczenia i odwracają uwagę od często nieprzyjemnych zabiegów. W bajkowych salach przyjemniej wraca się do zdrowia – tłumaczy Eliza Bilewicz-Roszkowska, rzecznik prasowy szpitala. Kolorowy hipopotam, uśmiechnięty słoń oraz barwne papugi wymalowane przez artystki-malarki cieszyły się dużym zainteresowaniem małych pacjentów.

Na leczone na oddziale dzieci czekała także dodatkowa atrakcja w postaci video-życzeń od pochodzącej  z Białegostoku Justyny Sieńczyłło, aktorki telewizyjnej i teatralnej. – Jestem dumna, że odział dziecięcy szpitala z mojego ukochanego Białegostoku został tak pięknie pomalowany. Wierzę, że to miejsce poprzez swoje kolory przeniesie Was w cudowny świat wyobraźni, dodający pozytywnej energii i dużo siły. Przesyłam serdeczne pozdrowienia, gorąco całuję i żałuję, że nie mogę być z Wami. Życzę Wam dużo uśmiechu i mam nadzieję, że ten uśmiech będą pobudzały kolorowe ściany, które Was otaczają – powiedziała Justyna Sieńczyłło.

Dzięki pozytywnym barwom „Dziecięcego świata w kolorach” mali pacjenci z białostockiego oddziału zyskali przyjazne wnętrza, które będą ich pozytywnie nastrajać podczas trudnego okresu, jakim jest dla nich pobyt w szpitalu. Jeszcze w tym roku barwne motywy wypełnią również ściany kolejnej placówki medycznej – tym razem w województwie kujawsko-pomorskim.

***

„Dziecięcy świat w kolorach” to realizowany przez FFiL Śnieżka SA autorski program społeczny, w ramach którego oddziały dziecięce w całej Polsce zyskują nową kolorystykę. Dzięki niemu od 2005 roku pomalowano już 20 oddziałów pediatrycznych w całej Polsce. Integralnym elementem malowania jest zaangażowanie w projekt plastyków, pod pędzlem których ściany pokryte farbami Śnieżki wypełniają się bajkowymi motywami i barwnymi postaciami. Odnawianie przestrzeni, w których leczone są dzieci i zamienianie ich w baśniowy świat, obok wymiaru praktycznego ma także znaczenie terapeutyczne. Ciepłe, przyjemne wnętrza i kolorowe, bajkowe obrazki pozwalają dzieciom choć na chwilę zapomnieć o bólu i chorobie oraz zapewniają im komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa.

Czytaj więcej27 listopada 2014 08:15 - Dodane przez redaktor

Firma ROCA, międzynarodowy lider w sektorze wyposażenia łazienkowego, rozpoczęła remont łazienek w kinie Luna – miejscu kultowym dla Warszawiaków. Działania mają uczcić Światowy Dzień Infrastruktury Sanitarnej, który obchodzony jest 19 listopada oraz zwrócić uwagę Polaków na poważny problem wielu mieszkańców Ziemi: brak dostępu do infrastruktury sanitarnej.

Światowy Dzień Infrastruktury Sanitarnej (World Sanitation Day lub World Toilet Day) jest obchodzony 19 listopada. Święto ustanowiła Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ), aby zwracać uwagę na kryzys sanitarny. Współczesna cywilizacja osiągnęła wysoki poziom rozwoju, mimo tego aż 2/5 mieszkańców Ziemi nie ma dostępu do infrastruktury sanitarnej, a 2,5 mld korzysta z sanitariatów słabej jakości. To jeden z głównych problemów w krajach rozwijających się. W międzynarodowych statystykach najgorzej wypada Azja. Złe warunki sanitarne przyczyniają się do 1,6 mld zgonów rocznie, wśród których spory procent stanowią dzieci do 5 lat. Dlatego Światowy Dzień Infrastruktury Sanitarnej ma przełamywać tabu, jakim jest rozmowa o higienie.

Wielu Polaków nadal nie zdaje sobie sprawy ze skali problemu, chociaż zauważa w swoim otoczeniu mnóstwo zaniedbanych miejsc tego typu. W związku z obchodami Światowego Dnia Infrastruktury Sanitarnej firma ROCA rozpoczęła remont toalet jednego z kultowych obiektów w Warszawie. Kino LUNA to niezwykłe miejsce na mapie Warszawy – tym bardziej wyjątkowe ze względu na misję placówki, którą jest także promocja kultury niekomercyjnej. Renomę placówki podkreśla również prestiżowa lokalizacja przy ul. Marszałkowskiej 28. Jej odbiór zaburzają jedynie od dawna niemodernizowane łazienki. Aby poprawić komfort korzystania z kina Luna, firma ROCA, jako specjalista od sprzętów sanitarnych, sprawi, że łazienki w gmachu kinowym zyskają nową oprawę aranżacyjną, pełną nowoczesnych i ekologicznych sprzętów sanitarnych na miarę tak popularnej oraz cenionej placówki kulturowej.

Remont łazienek w kinie Luna to wyraz idei społecznej odpowiedzialności, przyświecającej firmie ROCA. Ma również pobudzić dyskusję o stanie sanitarnym Polski oraz świata. – Chcemy zwrócić uwagę na to, że nie każdy mieszkaniec Ziemi ma swobodny dostęp do infrastruktury sanitarnej. Ważne, aby podejmować działania, mające na celu poprawę warunków sanitarnych zarówno w skali globalnej, jak i lokalnej. Informować o konieczności zmian, edukować, pobudzać do myślenia. Ponadto komfort korzystania z miejsc publicznych jest w dużej mierze uzależniony od stanu toalet, czego doskonałym przykładem było kino Luna  – tłumaczy Klaudia Bączek, Brand Communication & PR Coordinator ROCA Polska. Ze względu na swoja misję kino Luna jest idealnym miejscem, aby zamanifestować te kwestie. – Myśl o odnowieniu kinowych łazienek towarzyszyła nam od dawna. Ich remont stanowi zarówno rozwiązanie pilnej potrzeby, jaki i ma znaczenie symboliczne. Gdzie indziej, jak w miejscu kulturotwórczym, gromadzącym rzesze ludzi wrażliwych na problemy świata, można rozpocząć debatę o stanie sanitarnym świata. Ponadto dzięki metamorfozie obiekt będzie mógł jeszcze lepiej służyć mieszkańcom Warszawy i okolic – mówi Piotr Olak, przedstawiciel firmy zarządzającej kinem Luna.

Patronat medialny nad wydarzeniem sprawuje portal Ekologia.pl

***

ROCA – światowy lider w sektorze wyposażenia łazienkowego, oferujący wysokiej jakości, innowacyjne oraz ekologiczne rozwiązania. Produkty ROCA umożliwiają systematyczne oszczędzanie wody i energii w łatwy i wygodny sposób. Charakteryzuje je także niepowtarzalny design. Firma za pierwszorzędny cel stawia sobie ochronę środowiska, dlatego podejmuje regularnie działania, propagujące zrównoważony styl życia.

Czytaj więcej20 listopada 2014 14:33 - Dodane przez redaktor

Negocjacje to nieodłączny element prowadzenia biznesu – niezależnie czy mówimy o jednoosobowym przedsiębiorstwie czy wielkiej, międzynarodowej korporacji. Ustalanie optymalnych warunków kupna-sprzedaży towarów i usług lub zasad wzajemnej współpracy są dla menedżerów codziennością. Kluczowym jest, aby prowadzone rozmowy doprowadziły do rozwiązania, z którego nie jedna, a wszystkie zaangażowane strony będą możliwie najbardziej zadowolone.

Tematyka skutecznych negocjacji jest niezwykle rozległa. Niemal codziennie robi to przecież każdy z nas – na uczelni, w pracy, w domu, w urzędzie. Różne są natomiast skale prowadzonych ustaleń oraz ich możliwe implikacje. Dotyczy to zwłaszcza negocjacji biznesowych, gdzie stawką często są losy danej organizacji. Mimo to, nigdy nie powinny być one porównywane do bezwzględnej walki. Przeciwnie, to rozmowy dwóch (lub więcej) partnerów, którym zależy na uzyskaniu porozumienia. Zasiadając do stołu negocjacyjnego należy więc podjąć wspólne starania w celu wypracowania rozwiązań korzystnych dla każdej ze strony. Skuteczne negocjacje oznaczają bowiem zwycięstwo wszystkich uczestników i wykreowanie dodatkowej wartości dla każdej z organizacji.

Dobre przygotowanie podstawą sukcesu

Negocjacje, choć często toczą się o naprawdę wysokie stawki, nie muszą, a wręcz nie powinny być stresujące. Klucz tkwi w odpowiednim podejściu. W świecie wielkich interesów funkcjonują dwie podstawowe koncepcje prowadzenia takich rozmów. Według pierwszej liczy się przede wszystkim dogłębne przygotowanie do mających nastąpić negocjacji. Druga koncepcja, psychologiczna, kładzie nacisk na właściwą komunikację, zakładając, iż liczy się opanowanie taktyk ustępowania i perswazji oraz radzenia sobie z emocjami i stresem przy stole. – Wśród dobrych praktyków górę bierze pierwsze podejście – tłumaczy Nikolay Kirov, Dyrektor ds. Inicjatyw Strategicznych i Programów Edukacyjnych Centrum Doradztwa i Kształcenia Menedżerów w Akademii Leona Koźmińskiego i członek zarządu Kirov Strategic Negotiators Sp. z o.o. Łatwiej bowiem radzić sobie ze stresem, czy unikać błędów w czasie rozmów, jeśli jest się do nich przygotowanym. Aby zrobić to naprawdę dobrze, powinniśmy przede wszystkim dokładnie określić interesy – zarówno swoje, jak i drugiej strony. Wiedząc, na czym zależy partnerowi rozmów, dużo prościej będzie nam przewidzieć jego ewentualne posunięcia. Niezwykle przydatne jest też uszeregowanie własnych interesów według ich ważności. W gorączce omawiania mniej istotnych spraw, pomoże to wyeliminować ryzyko pominięcia w rozmowach kwestii, na których najbardziej nam zależy. Bardzo ważne jest też uprzednie przygotowanie alternatywnych działań, na wypadek, gdyby nie udało się dojść do porozumienia.

Najlepsza możliwa alternatywa

Po ich określeniu wybierzmy najlepszą z możliwych opcji. – Będzie to: Best Alternative To A Negotiated Agreement, w skrócie BATNA, czyli najlepsza alternatywa dla negocjowanego porozumienia – wyjaśnia Nikolay Kirov. W negocjacjach jest to sposób postępowania, który wspomaga optymalną w danej sytuacji realizację potrzeb strony negocjującej. Dzięki opracowaniu BATNY będziemy dokładnie wiedzieli czy rozmowy idą w oczekiwanym przez nas kierunku, a negocjowane porozumienie jest lepsze od alternatyw, które posiadamy. Jeśli tak, pertraktacje można zakończyć na uzyskanych warunkach lub próbować jeszcze je poprawić. Jeśli nie, a nasz partner nie chce ustąpić, mamy gotowe zamienne rozwiązanie, na którego realizacji możemy się skupić, zamiast tracić czas i energię na rozmowy, które nie przynoszą zakładanych rezultatów. – Niemniej ważne od określenia swojej własnej BATNY jest możliwie najdokładniejsze ustalenie realnych opcji, które na wypadek braku porozumienia, posiada druga strona. W końcu im lepsza jest alternatywa, tym większą siłę ma negocjujący – podpowiada specjalista z Akademii Leona Koźmińskiego. Znając najlepsze opcje partnera, możemy już zawczasu zastanowić się, co zrobić lub jakich użyć argumentów, aby nasz rozmówca chciał podjąć decyzje, na jakich nam zależy. Będzie to dużo łatwiejsze przy odpowiednim przygotowaniu się do negocjacji.

Negocjacje zaczynaj wewnątrz własnej firmy

Negocjacje jeden na jeden, choć do łatwych nie należą, są jednak nieco prostsze do przeprowadzenia od innych. Sytuacja komplikuje się, gdy o interesach przychodzi rozmawiać dużym firmom, które przy stole reprezentują kilkuosobowe zespoły złożone z przedstawicieli różnych działów. Dzieje się tak w przypadku niemal każdej transakcji istotnej z perspektywy finansowej danego przedsiębiorstwa. Mówimy wówczas o negocjacjach strategicznych, które ze względu na swoją złożoność muszą być prowadzone wieloosobowo oraz wielostronnie. W tym przypadku istnieje uzasadnione ryzyko, że w prowadzonych negocjacjach pojawi się tyle różnych stanowisk ile osób bierze w nich udział. – Dzieje się tak dlatego, że poszczególne departamenty wewnątrz firmy mają zwykle odmienne interesy, do których zaspokojenia będą dążyć w pierwszej kolejności – mówi ekspert ALK, Nikolay Kirov. Może to utrudniać wynegocjowanie dla firmy optymalnych warunków. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia. Negocjacje strategiczne należy rozpocząć od negocjacji wewnątrzorganizacyjnych. W ich wyniku trzeba wypracować jedno wspólne stanowisko, do którego jednogłośnie będą dążyć wszyscy pracownicy obecni przy stole, niezależnie czy reprezentują sprzedaż, marketing, czy finanse. Określenie spójnej linii negocjacyjnej, uwzględniającej krótko- i długookresowe interesy wszystkich zainteresowanych departamentów pozwoli uniknąć sytuacji, w której zamiast prowadzić dyskusję z partnerami zewnętrznymi, będziemy negocjować z ludźmi z własnej firmy. Im więcej graczy, tym trudniejsze zadanie nas czeka. Warto jednak mieć świadomość, że z podobnymi problemami prawdopodobnie boryka się nasz partner. Ten, kto precyzyjniej ustali wewnętrzne stanowisko, ma więcej asów w rękawie.

Negocjacje rozpoczynają się, gdy pojawia się potrzeba, którą chcemy zrealizować. Sprawnie przeprowadzone pozwalają osiągnąć zakładane cele. Są pewnego rodzaju sztuką, której można się nauczyć. Szkolenia z tej dziedziny – zarówno z podstaw, jak i zaawansowanych technik oraz prowadzenia negocjacji strategicznych – prowadzi, m.in. Akademia Leona Koźmińskiego. Kursy te skierowane są do kadry menedżerskiej oraz osób, które zajmują, lub chciałyby zawodowo zajmować się prowadzeniem negocjacji w imieniu swojej firmy. Rozległa wiedza, znajomość odpowiednich technik oraz wspomniane wyżej dogłębne przygotowanie do pertraktacji stanowią klucz do sukcesu. Wykształcony i doświadczony negocjator wie, że połączenie interesów wszystkich graczy, którzy spotykają się przy stole negocjacyjnym jest prawdziwą sztuką. Liczy się bowiem nie tyle umiejętność „wycięcia największego fragmentu tortu dla siebie”, co jego zwiększenia o dodatkową wartość dla każdego z partnerów. Największy sukces odnosimy wtedy, gdy nie jedna, a wszystkie uczestniczące w rozmach strony, wychodzą z niego zwycięskie.

Czytaj więcej17 listopada 2014 08:11 - Dodane przez redaktor

Jesienią natura szykuje się do nadejścia zimy. Soczystą zieleń zastępują różnorodne odcienie koloru pomarańczowego, który stanowi doskonałą inspirację w aranżacji wnętrz. Przenieśmy podpatrzone w parku, na ulicy czy w podróży barwy polskiej jesieni do naszego domu, a ocieplimy jego przestrzeń i wprowadzimy tam przytulną atmosferę, która pomoże nam przetrwać kapryśną aurę.

Jesienne miesiące obfitują w wyjątkowe, piękne kolory. Bogactwo odcieni mieniących się na drzewach liści czy barw zachodzącego słońca zdecydowanie ożywi naszą przestrzeń mieszkalną. Wykorzystanie na ścianach oraz w elementach wystroju wnętrza kolorystyki opartej o dominujący jesienią pomarańcz to również dobry sposób na wprowadzenie do domu pozytywnej energii. Zatem do dzieła!

Jaki jest pomarańczowy?

Kolor pomarańczowy, zwany też oranżem, łączy w sobie odcienie żółci i czerwieni, stąd też jest ciepły i radosny. Symbolizuje spontaniczność, zdecydowanie i optymistyczne podejście do życia. Pomalowane nim ściany są pełne energii i witalności – rozjaśniają pomieszczenie oraz wpływają na poprawę nastroju jego mieszkańców.

Pomarańczowy jest również związany z buddyjskimi mnichami w Tajlandii, Laosie i Kambodży, którzy noszą szaty w takich właśnie barwach. Budda, jako zwolennik prostych rozwiązań chciał, żeby mnisi byli blisko zwykłych ludzi, więc nakazał im ubieranie się w najbardziej pospolity kolor tamtego okresu.
W Azji Południowo-Wschodniej był to właśnie pomarańczowy.

Oranż posiada szerokiego spektrum odcieni, które można podzielić od najjaśniejszych po ciemniejsze. Wybór odpowiedniej tonacji zależy głównie od naszego gustu. Należy jednak pamiętać, że zastosowanie zbyt intensywnej barwy w dekoracji wnętrz może rozpraszać, utrudniać koncentrację i odpoczynek. Dlatego też, aby stworzyć komfortową przestrzeń, najlepiej połączyć pomarańczowy z innymi kolorami.

Oranżowe ściany

Oranż we wnętrzach wnosi zastrzyk energii, ciepła oraz optymistycznie nastraja do życia, zwłaszcza w chłodne, jesienne dni. Zastosowanie tego koloru w przedpokoju pobudzi naszą kreatywność i doda pozytywnej energii już od progu. Świetnie sprawdzi się on również w kuchni oraz łazience. – Kolor pomarańczowy ma walory rozświetlające. Idealnie pasuje do pomieszczeń z niewielkim dostępem światła dziennego. Warto go także wykorzystać, jako intensywny dodatek do pokoju dziecięcego, łącząc z odcieniami koloru niebieskiego, bieli oraz koloru żółtego – podpowiada Anna Szymaszek, Specjalista ds. Public Relations z Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA.

Zestawienie oranżu z jaśniejszymi, stonowanymi kolorami pozwoli nam wyeksponować jego piękno a jednocześnie umożliwi zapanowanie nad „tryskającą energią” tej barwy. Ciekawym rozwiązaniem może być np. stworzenie aranżacji, w której pomarańczowe i białe pasy są symetrycznie rozmieszczone na ścianie. Dzięki temu, pomieszczenie wyda się większe. Nietuzinkową propozycją jest także połączenie kontrastowych kolorów, takich jak zimny niebieski i ciepły pomarańcz w jednym pokoju. Szeroki wybór odcieni oranżu znajdziemy w ofercie farb Śnieżka Satynowa. Kolory Pomarańczowy Sad (Notacja: 126) czy Radosne Spotkanie (Notacja: 524) znakomicie sprawdzą się w jesiennej kompozycji. Farby z kolekcji Śnieżka Satynowa zostały wyprodukowane w innowacyjnej technologii Teflon® surface protector, co umożliwia zachowanie trwałej powłoki oraz kolorystki ścian. Z pomalowanych wyrobem powierzchni łatwo usuniemy również plamy i zabrudzenia.

Ważne dodatki

W aranżacji mieszkań, gdzie dominują stonowane kolory, warto zastosować dodatki
w mocnym pomarańczowym odcieniu, które uatrakcyjnią przestrzeń mieszkalną. Możliwości ich zastosowania są ograniczone tylko naszą wyobraźnią. W łazience możemy umieścić utrzymane w tej samej, oranżowej kolorystyce wieszaki na ręczniki oraz inne łazienkowe akcesoria. Pomalowanie tą barwą ścian  w kuchni pozwoli natomiast na nadanie jej nowoczesnego charakteru a dodatkowo pobudzi apetyt domowników. Pomarańczowy wzmaga bowiem łaknienie i powoduje, że chętniej sięgamy po posiłki. Jaskrawy oranż z powodzeniem posłuży nam także do odświeżenia wyglądu starych donic czy drewnianych taboretów. Jeżeli odczuwamy, że wnętrze naszego lokum jest za chłodne, dorzućmy do niego odrobinę oranżu – efekt będzie zaskakujący.

Kolor pomarańczowy jest wyrazisty, wypełniony słoneczną energią, dodającą mieszkaniu ciepła
i uroku. Nawet najmniejszy detal utrzymany w tej kolorystyce jest w stanie tchnąć nowe życie w wygląd pomieszczenia. Oranż uwodzi bogactwem swoich odcieni i przyjemnie rozgrzewa, gdy za oknem chłód i deszczowa aura. Dlatego tak trudno mu się oprzeć…

Czytaj więcej15 listopada 2014 07:20 - Dodane przez redaktor

Dźwięk pracującego silnika „stodwudziestkipiątki” można kochać lub nienawidzić, ale na pewno nie da się pozostać wobec niego obojętnym. Miarowo pracujący motocykl to muzyka, która pieści uszy miłośników dwóch kółek. Niestety sezon nie trwa wiecznie. W tym roku właśnie dobiega końca. Szczególnie krótki był dla osób, które dzięki nowym przepisom swoją przygodę z fascynującym światem motocykli zaczęły dopiero w sierpniu. Specjalnie dla nich przygotowaliśmy poradnik, jak przygotować maszynę do zimowego przestoju.

Na te przepisy fani motoryzacji czekali od lat. Od końca sierpnia, wszyscy kierowcy posiadający prawo jazdy kategorii B – od co najmniej trzech lat – mogą legalnie poruszać się po polskich drogach motocyklami o pojemności do 125 centymetrów sześciennych. Dzięki temu sporo osób, które do tej pory ze względu na brak uprawnień, tylko marzyło o posiadaniu i prowadzeniu własnego jednośladu, teraz może realizować swoją pasję. Ze zmian w przepisach zadowolony jest aktualny mistrz Polski w wyścigach motocyklowych, Ireneusz Sikora. Jego zdaniem nowelizacja ustawy znacznie powiększy grono miłośników jednośladów. – Jeśli opanują oni technikę jazdy na motocyklu z silnikiem 125 ccm, to jest tylko kwestią czasu, gdy zaczną poszukiwać nowych wyzwań i zdecydują się uzyskać prawo jazdy kategorii A i przesiądą się na jednoślady z potężniejszymi silnikami. Tak jak dzieci, rozpoczynają swoją przygodę z jazdą na rowerze od małych rowerków, doskonalą technikę, uczą się podstawowych manewrów i zachowań, które będą wykorzystywane także w późniejszym okresie, podczas kierowania dużymi rowerami – w przypadku motocykli będzie analogicznie – mówi Ireneusz Sikora.

Piękna jesień pozwoliła cieszyć się jednośladem stosunkowo długo, jak na polskie realia pogodowe. Niestety najbliższe dni mają przynieść załamanie pogody. Wolnością, jaką dają dwa kółka będą mogli cieszyć się więc tylko najbardziej wytrwali. Część właścicieli jednośladów, albo już zdecydowała się na ułożenie motocykla do zimowego snu, albo zrobi to lada moment. Warto skorzystać z porad profesjonalistów, którzy w swojej pracy zawodowo zajmują się serwisowaniem jednych z najszybszych w Polsce maszyn. O wskazówki poprosiliśmy zespół serwisowy BMW Sikora Motorsport, czyli mechaników Ireneusza Sikory, obecnego Mistrza Polski w wyścigach motocyklowych.

Spokojny zimowy sen

Zdaniem fachowców, niezależnie czy jeździmy po szosach, czy też jesteśmy miłośnikami jazdy terenowej, na koniec sezonu motocyklowi należy się dokładne mycie. Fragmenty błota czy przyklejone części roślin mogą bowiem zniszczyć delikatny lakier. Ponadto świeże zabrudzenia usuwa się dużo łatwiej niż te sprzed kilku miesięcy. Do czyszczenia maszyny najlepiej jest używać miękkiej gąbki i odpowiedniego szamponu. Myjąc jednoślad używajmy sporej ilości wody. Dzięki temu unikniemy wcierania brudu w lakier, co mogłoby skończyć się jego porysowaniem. Wszelkie smary z kół lub wahaczy czy też pozostałości oleju na silniku należy usunąć przeznaczonymi do tego celu preparatami. W trakcie czyszczenia zwróćmy uwagę na to, aby nie zalać wodą delikatnych elementów elektronicznych albo układu zapłonowego. Po zakończeniu prac pamiętajmy o dokładnym osuszeniu motocykla miękką tkaniną lub irchą.– Bardzo ważne jest, aby naprawdę dokładnie wyczyścić łańcuch i nasmarować go. Należy również zabezpieczyć przed wilgocią wszystkie powierzchnie, które mogą ulec korozji – podpowiada Mateusz Moćko, mechanik z teamu BMW Sikora Motorsport, jednego z najlepszych polskich zespołów wyścigowych, ambasadora marki profesjonalnych narzędzi PROLINE. Jak mówi specjalista, zasady prawidłowej konserwacji są analogiczne zarówno dla motocykli o pojemnościach do 125ccm, jak i tych znacznie większych.

Chociaż sprzęt nie będzie używany przez dłuższy czas, warto jest wymienić na nowe olej i filtr oleju. Zużyty olej zawiera bowiem wiele szkodliwych substancji, które są efektem spalania benzyny. – Dobrą praktyką jest także zatankowanie baku pod korek. Dzięki temu ograniczymy ryzyko pojawienia się w nim wody, a zbiornik nie pokryje się od wewnątrz warstwą rdzy – podpowiada Mateusz Moćko. Kolejny element, któremu możemy poświęcić nieco uwagi na koniec sezonu, to układ hamulcowy. Wymiana płynu oraz konserwacja zacisków są najlepszym sposobem na zabezpieczenie tych niezwykle ważnych elementów przed niszczącym działaniem wilgoci. Jeśli pozwalają nam na to doświadczenie i umiejętności, możemy spróbować zrobić to sami, w pozostałych przypadkach opiekę nad układem hamulcowym lepiej jednak powierzyć specjalistom. – Bardzo ważna kwestią jest również właściwe zabezpieczenie opon. Najlepiej, jeśli motocykl będzie stał na specjalnym stojaku tak, aby nie miały one kontaktu z podłożem. Pozwoli to znacznie odciążyć ogumienie. Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości, pamiętajmy o przetaczaniu maszyny co kilka tygodni mniej więcej o ćwierć obrotu koła, co pomoże zapobiec odkształceniu opon – radzi mechanik teamu BMW Sikora Motorsport. Ekspert podpowiada również, aby odłączyć akumulator i przenieść go do ciepłego pomieszczenia, pamiętając jednak o jego okresowym doładowywaniu. Motocykl w miarę możliwości należy przechowywać w suchym i ciepłym garażu, przykryty przepuszczającą powietrze narzutą. Jeśli jednak będzie przechowywany na zewnątrz, konieczne jest zabezpieczenie sprzętu szczelnym i nieprzemakalnym pokrowcem.

Narzędzia, których potrzebujesz

Będąc właścicielem samochodu lub motocykla warto zaopatrzyć się w zestaw najczęściej wykorzystywanych narzędzi. Kompletowanie wyposażenia swojej skrzynki możemy swobodnie rozłożyć w czasie i sukcesywnie dokupować kolejne akcesoria. Dobrze zaopatrzona, będzie przydatna podczas prac związanych z przygotowaniem jednośladu do zimowania. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, aby być później zadowolonym z zakupu? Według Emila Sieligowskiego z warszawskiej firmy Profix, która od dwudziestu lat dostarcza na polski rynek narzędzia ręczne i elektronarzędzia, wybierając markę sprzętu, możemy sprawdzić, czy jest on, np. wykorzystywany przez zespoły serwisowe znanych teamów motocyklowych. – Jeżeli tak, to z czystym sumieniem możemy zdecydować się na zakup takich narzędzi. Na pewno nie będziemy rozczarowani – przekonuje Emil Sieligowski. Jakiego sprzętu będziemy potrzebować najbardziej? – W naszej codziennej pracy najczęściej wykorzystujemy klucze nasadowe z grzechotką – zdradza Mateusz Moćko z BMW Sikora Motorsport. Niezbędne nasadki i rękojeści możemy spróbować kompletować pojedynczo, jednak dużo lepszym wyjściem jest zakup całego kompletu. Występują one w różnych wariantach – od małych, zawierających jedynie uchwyt i końcówki w podstawowych rozmiarach, aż po bardzo rozbudowane. W tych ostatnich oprócz kilku różnej wielkości rękojeści i pełnego asortymentu nasadek, znajdziemy także klucze płasko-oczkowe, ampulowe, rękojeści wkrętaków oraz niezbędne bity. – Kupując taki zestaw, zwróćmy uwagę na parametry i jakość wykonania narzędzi – podpowiada Emil Sieligowski, Brand Manager marki dedykowanych profesjonalistom narzędzi PROLINE. W jej asortymencie znaleźć można m.in. bogaty wybór zestawów kluczy nasadowych.

Bardzo ważny jest materiał, z którego wykonane są narzędzia. Nasadki i grzechotki wysokiej jakości produkowane są z wytrzymałej stali chromowo-wanadowej (CrMo). Istotny jest też rozmiar kwadratowego trzpienia, który łączy końcówki z grzechotką. Podaje się go w calach – dodaje specjalista PROLINE. Im jest on większy, tym narzędzie może przenosić większe siły. Dlatego do końcówek o dużych rozmiarach, renomowane marki – jak PROLINE – stosują grzechotki z trzpieniem w rozmiarze 1/2”. W przypadku nasadek liczy się precyzja ich wykonania oraz wewnętrzny kształt. Najczęściej spotykane są wersje sześciokątne, dwunastokątne oraz uniwersalne SPLINE. „Napędza” się je za pomocą wspomnianych już rękojeści z grzechotkami pozwalającymi na szybką pracę, bez konieczności ciągłego przekładania ich na łbie śruby czy nakrętce. Kierunek kręcenia (odkręcanie lub dokręcanie) ustala się przełącznikiem obrotów, znajdującym się zwykle na główce grzechotki. – Kluczowym parametrem tego elementu jest liczba zębów na pierścieniu mechanizmu zapadkowego. Im jest ich więcej, tym mniejszy jest potrzebny do obrócenia śruby zakres ruchu – wyjaśnia Emil Sieligowski. Jak podpowiadają eksperci, przy obsłudze motocykla niezbędny jest także klucz dynamometryczny. Pozwala on na precyzyjne dokręcanie śrub, dokładnie z zalecanym przez producenta jednośladu momentem obrotowym. Dzięki temu minimalizowane jest ryzyko „przeciągnięcia”, czyli zniszczenia gwintów, które często kończy się koniecznością wykonania poważnych napraw. W warsztacie motocyklisty nie powinno też zabraknąć kilku innych podstawowych narzędzi. Przyda się jeszcze m.in. komplet wysokiej jakości wkrętaków oraz zestaw szczypiec.

Bezawaryjnie w nowy sezon

Właściwie przygotowany i zakonserwowany jednoślad powinien przetrwać zimę bez żadnych problemów, a przed pierwszym odpaleniem potrzebować jedynie podłączenia naładowanego akumulatora. Jednak zanim wyruszymy w upragnioną, pierwszą po długiej przerwie podróż, warto ponownie przejrzeć cały motocykl, aby zyskać pewność, że wszystko jest z nim w porządku. Przede wszystkim trzeba sprawdzić czy nie doszło do wycieku płynów eksploatacyjnych oraz skontrolować stan zużycia opon. Konieczna jest również kontrola sprawności układu hamulcowego zwłaszcza, gdy nie przeprowadziliśmy jej na koniec sezonu. Sprawdzić należy grubość okładzin klocków i tarcz oraz jakość płynu hamulcowego. Tę ostatnią czynność – podobnie jak ewentualną konserwację hamulców – ze względów bezpieczeństwa najlepiej powierzyć doświadczonemu fachowcowi. Jeśli nie zrobiliśmy tego przed zimą, początek wiosny jest również dobrym momentem na wymianę zużytego oleju silnikowego. Pamiętajmy, aby stosować wersje przeznaczone specjalnie do motocykli. Warto też sprawdzić układ przeniesienia napędu zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z napędem łańcuchowym. W tym wypadku należy skontrolować jego naciąg. Robi się to w połowie odległości pomiędzy zębatkami. Prawidłowo napięty łańcuch, powinien dać się ugiąć na około 2 cm. Jeśli zauważymy, że ma on duże luzy poprzeczne, prawdopodobnie konieczna będzie wymiana tego elementu. Podczas sezonu warto pamiętać o regularnym smarowaniu łańcucha preparatem dostosowanym do terenu, po którym jeździmy. W warunkach drogowych dobrze jest wykonywać je co około 300-500 przejechanych kilometrów. Przed pierwszą przejażdżką upewnijmy się jeszcze, że poprawnie działają światła mijania, drogowe i kierunkowskazy.

Jazda motocyklem dostarcza niezapomnianych wrażeń. Nic dziwnego, że wszyscy fani jednośladów tak bardzo żałują, że w Polsce sezon nie trwa cały rok. Kilka miesięcy zimowej przerwy w jeździe można jednak wykorzystać, aby zdobyć wiedzę niezbędną do prawidłowego przygotowanie sprzętu do sezonu oraz jego bezproblemowej eksploatacji w trakcie późniejszych wojaży.  To również czas, kiedy możemy skompletować niezbędne do tego narzędzia. Wybierając produkty renomowanych marek, zyskamy sprzęt doskonałej jakości, który będzie nam służył przez długie lata i wspomoże prawidłową obsługę ukochanej maszyny.

Czytaj więcej14 listopada 2014 13:12 - Dodane przez redaktor

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA opublikowała wyniki finansowe po trzech kwartałach 2014 roku. Grupa Kapitałowa Śnieżka odnotowała przychody na poziomie 454,9 mln zł, co oznacza dynamikę rzędu 94,5% w porównaniu do analogicznego okresu 2013 roku. 

W analizowanym okresie zysk operacyjny Grupy Kapitałowej Śnieżka, w której skład wchodzą: FFiL Śnieżka SA, Śnieżka-Ukraina, Śnieżka Bel-Pol oraz LLC Śnieżka EastTrade, osiągnął wartość 49,4 mln zł, a zysk netto 36,5 mln zł. Marża zysku operacyjnego sięgnęła 10,9%.

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA jest czołowym producentem farb i lakierów w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Swoją pozycję na rynku zawdzięcza trzydziestoletniemu doświadczeniu oraz efektywnemu zarządzaniu, które zaowocowały dynamicznym rozwojem. Jest to jedyna firma z branży obecna na Giełdzie Papierów Wartościowych i jedyna kontrolowana przez polski kapitał.

Czytaj więcej13 listopada 2014 14:05 - Dodane przez redaktor

Świetny pomysł, determinacja i ogromne przekonanie, że się uda. Tylko tyle i aż tyle potrzeba, aby założyć własny start-up. Niektórym zapewne trudno będzie w to uwierzyć, ale pieniądze są tu jednym z mniej istotnych elementów. Uruchomienie projektu oznacza jednak dopiero początek drogi. Prawdziwa sztuka polega na pokierowaniu nim w sposób maksymalizujący szansę odniesienia sukcesu.

Start-upem można nazywać właściwie każde nowe przedsiębiorstwo – zarówno właśnie otwarty sklep z warzywami, jak i założoną przed kilkoma dniami firmę produkującą luksusowe jachty. Przyjęło się jednak, że terminem tym określane są przede wszystkim przedsięwzięcia związane z szeroko pojętą dziedziną nowych technologii. Mają one innowacyjny charakter oraz znaczny potencjał szybkiego wzrostu, na który wskazuje słowo „up”, czyli druga część tego pochodzącego z języka angielskiego określenia. Start-upy od początku swego istnienia są zorientowane na dynamiczny rozwój i ekspansję biznesu na nowe obszary geograficzne oraz kolejne grupy odbiorców. Chociaż zwykle startują z dość niskiego pułapu, zakłada się, że w stosunkowo krótkim czasie – zwykle od roku do maksymalnie trzech lat – będą już rozpoznawalnymi graczami na rynku.

Zatroszcz się o pomysł i motywację

Co jest niezbędne do stworzenia własnego start-upu? Zdaniem ekspertów najważniejszy jest dobry pomysł. Znacznie mniej istotne – wbrew temu, co mogłoby się wydawać – są pieniądze. Czasami powołanie projektu do życia może się udać przy nakładach finansowych bliskich, a nawet równych zeru. – Dużo zależy tu oczywiście od branży i rodzaju przedsięwzięcia. Wyjątkowo popularne start-upy internetowe wymagają znacznie niższych funduszy niż np. innowacje biotechnologiczne – tłumaczy prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego, ekspert na co dzień zajmujący się problematyką start-upów i koordynator merytoryczny pierwszych w Polsce, praktycznych studiów podyplomowych z nimi związanych, które właśnie ruszyły w ALK – Pieniądze są naprawdę ostatnią rzeczą, o którą powinniśmy się martwić zakładając start-up. Jeżeli mamy naprawdę genialny, niepowtarzalny pomysł, bez trudu znajdziemy kogoś, kto wyłoży fundusze na jego realizację – dodaje.

Przygotowania do uruchomienia start-upu zdecydowanie lepiej zacząć od optymalnego dopracowania idei niż zbiórki funduszy na jej realizację. Dobry pomysł oznacza inicjatywę, która zrobi pozytywne wrażenie na większej ilości osób. Uzyskany odzew może posłużyć za miernik tego, jak dany projekt zostanie przyjęty już po jego uruchomieniu. Druga niezwykle istotna rzecz to głębokie przekonanie o możliwości powodzenia przedsięwzięcia. Da nam ono determinację niezbędną do ciężkiej pracy jaką bywa rozwój start-upu. Sam pomysł, choć niezwykle istotny nie jest jeszcze gwarantem, że przedsięwzięcie z fazy teoretycznej wejdzie w fazę realizacji praktycznej. Bez głębokiej wiary w słuszność własnego postępowania i możliwy do osiągnięcia sukces ciężko jest znaleźć czas i energię niezbędne do działania.

Klucz do sukcesu – wiedza

Ciekawe start-upy pojawiają się na świecie niemal codziennie.  Tylko niektóre z nich przechodzą drogę od niebanalnego pomysłu do odnoszącego sukcesy przedsiębiorstwa. Najczęściej decyduje o tym nie przypadek, lecz dokładnie zaplanowane i skrupulatnie prowadzone działania. Dlatego do rozwinięcia projektu oprócz pomysłu i ogromnej determinacji potrzebna jest też odpowiednia wiedza. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o kompetencje związane z obszarem, w którym funkcjonować ma powołany do życia start-up. – Przede wszystkim trzeba mieć dobre rozeznanie w kwestiach prawnych zwłaszcza prawa cywilnego, prawa gospodarczego oraz autorskiego. Jest to konieczne, aby nie dać się oszukać wspólnikom czy inwestorom, jak również dobrze rozumieć zawierane umowy – przekonuje prof. Jemielniak. W funkcjonowanie start-upów często wpisana jest globalność dlatego ważne jest także rozeznanie w regulacjach prawnych obowiązujących na świecie.

Niezbędna jest również, choćby podstawowa, wiedza dotycząca finansów. Przydaje się zwłaszcza umiejętność sprawnego planowania dochodów i kosztów prowadzonego przedsięwzięcia. – Spora część nowych przedsiębiorstw bankrutuje nie z braku przychodów, ale dlatego, że ma ujemny cash flow. Zabija je nie brak pomysłu, a chwilowy niedobór środków na koncie – wyjaśnia specjalista z ALK. Trzeci obszar kompetencji istotnych dla rozwoju start-upów to umiejętność przygotowania strategii rozwoju. Oznacza ona dobrze przemyślany model biznesowy określający w prosty, ale dokładny sposób wszystko to, co sprawi, że ludzie będą chcieli płacić za nasze produkty czy usługi. Strategia to również sztuka rezygnacji z mniej istotnych kwestii i działań, na rzecz pełnego skupienia się na rozwoju kluczowych elementów projektu. Bardzo przydatne są też wszelkie kwalifikacje związane ze sztuką negocjacji, zarządzaniem zespołem czy współpracą z ludźmi.

Często niedocenianą, a niezwykle istotną predyspozycją jest umiejętność wyznaczania zadań innym osobom. – Z moich obserwacji wynika, że na początku przedsiębiorcy próbują samodzielnie brać się dosłownie za wszystko. Niestety, zadań i pracy jest zbyt dużo, aby mogli je wszystkie wykonać – przestrzega prof. Jemielniak. Rozwijając start-up nie obędzie się także bez wiedzy z zakresu marketingu, promocji, przeprowadzania kampanii w Internecie oraz tzw. design thinkingu, czyli sztuki wynajdywania nowych rozwiązań nawet tam, gdzie od lat już one istnieją. Odpowiednie umiejętności znacznie zwiększają szansę na to, że właściwie prowadzony start-up odniesie sukces. Dlatego oprócz gotowości do ciężkiej pracy nad rozwojem projektu, potrzeba również chęci do ciągłego zwiększania zasobów posiadanych informacji.

Przeszkody na drodze do sukcesu

W przypadku start-upów, podobnie jak i innych przedsięwzięć, nie ma niestety jednego sprawdzonego sposobu na osiągnięcie sukcesu. Efekt końcowy determinowany jest przede wszystkim unikatowością samego pomysłu oraz ciężką pracą przy jego realizacji. Na szczęście można określić podstawowe czynniki utrudniające odniesienie sukcesu. Pierwszym i często kluczowym jest brak wiedzy z omówionych wyżej zakresów. Innym jest charakterystyczna dla poczatkujących przedsiębiorców chęć robienia wszystkiego samodzielnie. W łatwy sposób może ona doprowadzić do niewykonania któregoś z zadań czy wypalenia zasobów posiadanej energii. Aby tego uniknąć tworzy się kilkuosobowe zespoły pracujące nad projektem. Taka grupa może składać się z kilku przyjaciół, którzy wzajemnie się wspierają i, co ważne, uzupełniają.

– Jak pokazuje praktyka, najbardziej banalne rzeczy mogą spowodować rozpad nawet bardzo dobrze rokującego start-upu. Wszelkie sprzeczki czy ewentualne konflikty mogą długotrwale zaszkodzić relacjom w zespole i samemu projektowi – wskazuje ekspert Akademii Leona Koźmińskiego.  Z tego powodu lider projektu powinien posiadać umiejętność dobrego dogadywania się ze wszystkimi członkami teamu. Na co zwrócić szczególną uwagę? Przede wszystkim na jasny i czytelny podział obowiązków oraz udziałów w projekcie i generowanych przez niego zyskach. Bardzo często na drodze do dobrego rozwoju start-upu stoją również takie kwestie jak zbyt wygórowane oczekiwania twórców wobec inwestorów lub inwestorów wobec wykonawców. Problemem są też nie tylko błędnie konstruowane umowy, lecz także niedostosowanie jakości do oczekiwań, czyli robienie rzeczy zbyt dobrych lub nie dość dobrych w stosunku do kwoty, którą klient gotów jest zapłacić.

Pięć sprawdzonych porad

Przy tworzeniu i rozwijaniu start-upów dobrze jest czerpać wiedzę i inspirację z doświadczeń osób, którym ta sztuka już się udała. Warto też słuchać ich wskazówek, ponieważ mogą one pomóc nam wyjść z kryzysu lub skierować projekt na zupełnie nowe ścieżki rozwoju. – Pierwszą radą, której udzielam planującym stworzenie takiego projektu jest: sprawdź swój pomysł wśród znajomych i przyjaciół. Nawet jeśli go skrytykują – nie należy się wycofywać. Ich uwagi wykorzystaj jako wskazówki, które pomogą lepiej zrozumieć prowadzony biznes czy przygotować się na pytania inwestorów – radzi prof. Dariusz Jemielniak. Kolejną istotną sprawą jest całkowite poświęcenie się własnemu pomysłowi. Praca na 10% czasu czy możliwości raczej nie wróży sukcesu. – Jeśli ty sam nie poświęcasz się swojemu biznesowi to dlaczego miałby zrobić to ktoś inny oferując np. pieniądze na jego rozwój? – pyta specjalista z ALK.

Trzecia rada dotyczy zespołu z którym będziemy realizować projekt. Warto pracować z ludźmi, którzy wnoszą do projektu jakąś wartość dodaną. Osoby te powinny mieć inne od nas umiejętności i kwalifikacje. Dzięki temu będą zwracać uwagę na zupełnie różne aspekty przedsięwzięcia i to co jest w nim ważne. Twórcze podejście i różne sposoby postrzegania problemu pozwalają znaleźć niebanalne i optymalne rozwiązania. – Czwarta wskazówka to: nie bój się wychodzić do inwestorów. W przypadku renomowanych firm obawa, że ktoś ukradnie nasz pomysł jest raczej nieuzasadniona. Poważny inwestor nigdy nie rzuci wszystkiego, aby przejąć nasz start-up, bo ma swoje projekty do realizacji. Owszem pewne ryzyko przywłaszczenia idei istnieje, jednak dużo większym zagrożeniem jest to, że ktoś z podobną koncepcją do naszej zrealizuje ją szybciej właśnie dlatego, że nie bał się wyjść do inwestora – radzi ekspert.

Piąta rzecz, na którą zwraca uwagę prof. Jemielniak, to pokora względem… własnej niewiedzy. Nie ma ludzi, którzy wiedzą absolutnie wszystko, dlatego kluczowym jest, aby uczyć się przez całe życie uzupełniając w ten sposób swoje niedobory. Dzięki temu znacznie zwiększa się szansę na odniesienie sukcesu. Wiedzę można czerpać z każdego dostępnego dla nas źródła.  Uczyć warto się od praktyków, którym sztuka rozwoju start-upu już się udała. Można ich spotkać np. w Akademii Leona Koźmińskiego, gdzie prowadzą zajęcia na nowym kierunku studiów podyplomowych: „Tworzenie i rozwój nowoczesnych start-upów”. Bez właściwego przygotowania prawnego i finansowego oraz odpowiednich umiejętności związanych z zarządzaniem czy marketingiem trudniej jest odnieść sukces.  – W trakcie studiów przekazujemy wiedzę, umiejętności praktyczne i niezbędne kontakty. Chcę tu jednak jasno podkreślić: studia z zakresu start-upów nie są warunkiem koniecznym, aby nasz projekt się udał. Mogą natomiast sprawić, że zrealizujemy go szybciej i znacznie lepiej – podsumowuje specjalista.

Stworzenie własnego biznesu z realnymi perspektywami na odniesienie sukcesu jest marzeniem naprawdę wielu osób w różnym wieku. W dobie niemal nieograniczonego dostępu do internetu oraz szybkiego rozwoju nowych technologii idealnym sposobem na jego realizację jest stworzenie start-upu. Jeśli pomysł na projekt będzie dobry bez problemu powinniśmy znaleźć inwestora chętnego wyłożyć na niego pieniądze. Pamiętajmy jednak, że aby odnieść sukces trzeba wciąż pogłębiać posiadaną wiedzę i poszerzać umiejętności. Bazując na doświadczeniach i know-how praktyków dużo łatwiej będzie nam rozwinąć start-up unikając ewentualnych problemów.

Dariusz Jemielniak jest profesorem zarządzania Akademii Leona Koźmińskiego, kierownikiem Katedry Zarządzania Międzynarodowego ALK i członkiem Akademii Młodych Uczonych PAN. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół nowych technologii i społeczności otwartej współpracy. Jest zaangażowanym Wikipedystą oraz specjalistą od tematyki start-upów. Do tej pory z sukcesem rozwinął kilkanaście takich projektów, m.in. największy polski słownik internetowy ling.pl.

Czytaj więcej 11:40 - Dodane przez redaktor

Jeszcze do niedawna interaktywne witryny czy otwierane za pomocą czytnika linii papilarnych drzwi wydawały się być jedynie wymysłem autorów książek science-fiction. Dziś takie rozwiązania coraz śmielej wchodzą do codziennego użytku. Nowoczesne wyroby renomowanych producentów stanowią przykład idealnej synergii designu, parametrów technicznych i wysokiej funkcjonalności.

Wydawać by się mogło, że w temacie udoskonalania okien i drzwi zrobiono już w zasadzie wszystko. Tymczasem, nieustanny rozwój technologii sprawia, że producenci stolarki otworowej zyskują zupełnie nowe możliwości konstrukcyjne. I chętnie je wykorzystują, modyfikując już istniejące produkty oraz tworząc coraz bardziej zaawansowane rozwiązania. W efekcie tych działań, systemy jutra mogą służyć nam już dziś. Beneficjentami tych zmian są konsumenci, którzy otrzymują do dyspozycji wyroby piękne, ciepłe i komfortowe w użytkowaniu.

Nowoczesne witryny

Witryny sklepowe pełnią rolę podobną do okien – zapewniają dostęp naturalnego światła do wnętrza oraz stanowią „oczy” budynku. Przede wszystkim mają jednak przyciągać wzrok klientów. Do tak funkcjonujących wystaw wszyscy się już przyzwyczailiśmy i najczęściej mijamy je zupełnie nie poświęcając im uwagi. – A co by było, gdyby szyba zaczęła zmieniać swój wygląd, reagując na ruch przechodzącego obok niej człowieka? – pyta Maciej Mańko, Market Manager w  Glassolutions Saint-Gobain, firmie zajmującej się produkcją energooszczędnych szyb, zrzeszonej w Związku POiDNowoczesne szyby można „zasilić” energią elektryczną. Jej zastosowanie sprawia, że szkło zyskuje zmienną przezierność, a dzięki temu zupełnie nową funkcjonalność – wyjaśnia specjalista. W miarę potrzeb, w pełni przeźroczysta tafla może zamienić się w lekko matowe przeszklenie, a nawet w mleczy ekran projekcyjny.

Skonstruowana w ten sposób witryna sklepowa pozwala na wyświetlanie dyskretnych animacji i wzorów. Najbardziej spektakularny jest jednak fakt, że szyba „wykrywa” obecność ludzi i reaguje na ich ruch. Osoby, które przechodzą obok, wchodzą z nią w interakcję, powodując zmiany w jej wyglądzie. Takie rozwiązanie oferuje firma Glassolutions Saint-Gobain. Przykładowe okno wystawowe może składać się z kilku paneli stworzonych z wielu odrębnych szyb. – Do systemu sterowania wystawą podłączona jest kamera, która przekazuje informacje o każdym ruchu i generuje sygnały zmieniające stan poszczególnych elementów. Dzięki temu, możliwa jest kontrola przezierności danego fragmentu i jej zmiana w odpowiedzi np. na ruch rąk – tłumaczy Maciej Mańko. W efekcie powstaje witryna, wobec której nie da się przejść obojętnie.

Drzwi na miarę przyszłości

Producenci branży stolarki otworowej chętnie wykorzystują w swoich produktach zaawansowaną elektronikę, co sprawia, że wręcz wyprzedzają nasze oczekiwania. Niemal każdemu z nas zdarzyło się zastanawiać czy aby na pewno zamknęliśmy dom lub mieszkanie. Myśl, że jego wnętrze stoi otworem przed nieproszonymi gośćmi lub włamywaczem nie pozwala skupić się na pracy. – Właśnie  w takich sytuacjach z pomocą przychodzi zaawansowana technologia – przekonuje Sylwester Osojca, Kierownik ds. Rozwoju Produktu Porta KMI Poland, producenta drzwi zewnętrznych i wewnętrznych, firmy członkowskiej Związku POiDAutomatyczne systemy zamykania i otwierania zabezpieczają nasz dom, a jednocześnie – dzięki użyciu urządzeń mobilnych, np. smartfonów – pozwalają kontrolować dostęp do budynku – dodaje ekspert. Ciekawym i coraz częściej spotykanym rozwiązaniem jest zastosowanie czytnika linii papilarnych. Innowacja ta umożliwia otwieranie i zamykanie drzwi bez użycia klucza. Czytnik można umieścić na dowolnej wysokości, dzięki czemu bez problemu będzie mogło korzystać z niego również dziecko.

Dodatkowo, jeśli użyjemy odpowiedniej aplikacji, zyskamy możliwość łatwego sprawdzenia, kto i kiedy otwierał lub zamykał drzwi, a zdalna kontrola umożliwi, np. wpuszczenie do domu gościa, który właśnie stoi przed domem – wyjaśnia specjalista z Porta KMI Poland. W ofercie firmy można znaleźć wiele ułatwiających życie rozwiązań. To między innymi drzwi, które można otwierać i zamykać na kilka inteligentnych sposobów, np. przy użyciu przycisku nożnego, czujnika zbliżeniowego umieszczonego pod panelami ściennymi czy też specjalnej karty chipowej. Interesującym produktem są również drzwi wewnętrzne na szynach magnetycznych, które otwierają się bezszelestnie dzięki elektromagnesom. Jak podkreśla Sylwester Osojca, postęp daje także niespotykane wcześniej możliwości jeśli chodzi o wygląd wyrobów. – Jeszcze do niedawna wystarczył dosłownie rzut oka, aby odróżnić drzwi wykonane z drewna od tych wykańczanych sztuczną okleiną. Dziś dysponujemy technologiami, które pozwalają stworzyć rozwiązanie do złudzenia przypominające naturalne materiały – tłumaczy. W asortymencie Porta KMI Poland klienci znajdą zarówno drzwi wykończone fornirem,  jak i modele pokryte syntetycznymi okleinami 3D, które wyróżnia niespotykany dotąd efekt wyczuwalnej dotykiem faktury drewna. Te ostatnie produkty z powodzeniem łączą w sobie atrakcyjny wygląd z przystępną ceną.

Trudno dziś wyobrazić sobie świat bez wszechobecnej elektroniki i wspierających jej działanie programów i aplikacji. – Wykorzystanie zaawansowanych rozwiązań technologicznych to zdecydowanie przyszłość branży stolarki otworowej – mówi Paweł Wróblewski, Dyrektor Związku POiD, organizacji, która integruje producentów, dystrybutorów i dostawców stolarki budowlanej w Polsce – Technologia coraz mocniej wkracza w nasze życie, wydatnie zwiększając jego komfort. Innowacji nie należy się obawiać, tylko stosować je z rozmysłem. Dzięki temu elementy wyposażenia domu, jak okna i drzwi, stają się jeszcze bardziej funkcjonalne – dodaje ekspert. W konsekwencji, stworzenie przestrzeni życiowej idealnie dostosowanej do naszych potrzeb jest teraz łatwe jak nigdy przedtem. Wszystkie zawarte w niej elementy harmonijnie ze sobą współpracują, po to, aby maksymalnie podnieść wygodę użytkowania budynku.

Czytaj więcej 11:02 - Dodane przez redaktor

Nowoczesne aranżacje, wykorzystujące elementy retro, cechuje dobry smak, prosta elegancja i eklektyczne podejście do architektury wnętrz. Taki jest właśnie styl nowojorski, rodem z Manhattanu, który sprawdzi się niemal w każdym mieszkaniu i będzie wyglądać wyśmienicie mimo upływu lat. Jak we własnym domu spełnić amerykański sen, podpatrzony na kultowych filmach? Wystarczy tylko – lub aż – wyczucie smaku i dobór odpowiedniej kolorystyki pomieszczeń.

Niebotyczne szpilki od Laboutina, koktajlowa sukienka wprost z butiku Prady, gustowna kolia Tiffany & Co oraz nonszalancki płaszcz Versace… i już możemy ruszyć na przechadzkę wzdłuż ekskluzywnej Piątej Alei w najbardziej prestiżowej dzielnicy Nowego Jorku. Zachwyt nad życiem na Manhattanie nie wynika jednak wyłącznie z modnej lokalizacji, skupiającej ogromną liczbę butików sławnych projektantów, sławą owiana jest również jego elektryzująca architektura. Nowojorski krajobraz, po zmroku lśniący milionem świateł, może przyprawiać o zawrót głowy. Wyjątkową aurę roztaczają także wnętrza tamtejszych rezydencji. Jak żadne inne, zgrabnie łączą klasykę z nowoczesnością, tworząc unikatowe i ponadczasowe stylizacje, przesycone indywidualnym charakterem właścicieli. Styl Manhattan Glamour podbił już serca wielu Polaków. Na czym polega jego urok?

Amerykański sen

Klasyczny amerykański design, który odzwierciedla się w stylu nowojorskim, jest dojrzały i wysublimowany. Wiele osób kojarzy go ze słynnych filmów bądź seriali. Któż nie zna słynnego „Śniadania u Tiffany`ego”? Wszystkie fashionistki zachwycają się także aranżacjami z domu Carrie Bradshow, głównej bohaterki kultowego „Seksu w wielkim mieście”. Inni natomiast definiują swój ideał w odniesieniu do wystroju biura ikony mody z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”. Stylistykę z nutką dekadencji znaleźć można w cyklu telewizyjnym „Mad Man”, który zyskał spore grono wiernych fanów w Polsce. Manhattan Glamour to propozycja dla osób, które cenią oryginalne, ponadczasowe przestrzenie. Decydując się na taką estetykę, nie można iść na skróty. Kompozycja powinna być dopracowana w każdym szczególe, z dużym naciskiem na dobór dodatków. Urok tkwi w różnorodności elementów wyposażenia, które idealnie ze sobą współgrają. Całość jest wynikiem połączenia odmiennych wzorów, skomponowanych z wyczuciem – pomimo swoistej mozaiki, dużą wagę przykłada się do symetrii. Na ścianach króluje zaś naturalna, stonowana kolorystyka.

Wykwintne kolory wielkiego miasta

Eklektyczny klimat stylu Manhattan Glamour wymaga subtelnego, eleganckiego tła. Idealnie sprawdzą się tu stonowane barwy: szarości, fiolety, beże bądź odcienie bieli. Dzięki nim będziemy mogli stworzyć dojrzałe stylizacje zgodne z duchem nowojorskiej klasyki. Inspiracje warto czerpać z kolorystyki szlachetnych kamieni, które łączą w sobie najważniejsze idee tego nurtu: ponadprzeciętne piękno, harmonię oraz szykowność. Czarująco będą wyglądać monochromatyczne zestawienia odcieni, różniących się intensywnością, np. delikatny „Waniliowy Kryształ” z odrobiną ciemniejszego mleczno-kawowego „Lnianego Nefrytu” oraz „Spokojnego Agatu” w tonacji cappuccino z kolekcji farb MAGNAT CERAMIC. „Pastelowy opal” aksamitnie muśnięty słońcem będzie zaś świetnie komponował się z „Kamieniem Księżycowym”. Zwolennicy chłodnych odcieni na pewno rozsmakują się w „Srebrzystym Granicie” w kombinacji z „Grafitowym Marmurem”. Taki układ kolorów można ożywić, kładąc na jedną ze ścian tapetę z połyskującym geometrycznym ornamentem. Regularny, nieprzytłaczający wzór, dostosowany wielkością do pomieszczenia, spotęguje ponadto wrażenie przestronności. Ciekawy efekt uzyskamy dzięki wykorzystaniu struktury dekoracyjnej, np. Perla Sabbia MAGNAT Style, która tworzy powłokę z charakterystyczną satynową poświatą. Doskonałe wykończenie całości będą stanowić białe, wysokie listwy przypodłogowe oraz lamperie, które w niebanalny sposób podkreślą urok wielkomiejskiej przestrzeni.

Własny kawałek Manhattanu

Styl nowojorski, mimo że stawia na stonowane barwy na ścianach, dzięki dodatkom ożywia przestrzeń szczyptą kontrastowego koloru. W tej roli doskonale sprawdzi się np. amarant. Poza kolorystyką, niezwykle ważne są elementy wyposażenia. Jeśli chodzi o meble, najlepiej wybierać modele na nóżkach. Dobrze będzie tu pasować np. pikowana sofa, którą możemy przystroić poduszkami w różnorodne wzory. Wnętrze zainspirowane stylem Manhattan Glamour z powodzeniem wykorzystuje także kawowe stoliki i ławy, strojne lampy z abażurem, aromatyczne świece w szklanych naczyniach oraz wazony pełne świeżych kwiatów. Dużą uwagę należy zwrócić na oświetlenie – dzięki zastosowaniu kryształowego żyrandola, do którego dobierzemy stylowe kinkiety, stworzymy zgrabny i urokliwy zestaw. Odpowiednią atmosferę można zbudować również za pomocą długich zasłon, sięgających od sufitu aż do podłogi. Naszym sprzymierzeńcem będą ponadto duże okna, zapewniające widok na najbliższą okolicę. Przytulny charakter wnętrza uzupełnią liczne czarno-białe fotografie w ramach o różnej wielkości, umiejscowione na jednej ze ścian. Całości kompozycji dopełni natomiast wełniany dywan w barwnych deseniach.

Styl domu odzwierciedla nasze upodobania oraz pasje. Aranżacje w estetyce Manhattan Glamour przypadną do gustu wszystkim, którzy cenią retro inspiracje, ale jednocześnie nie chcą popadać w  przesadę. Indywidualny styl i smak, nowoczesny sznyt oraz szczypta klasyki potrafią oczarować i świetnie sprawdzą się również w polskich mieszkaniach.

Czytaj więcej 10:24 - Dodane przez redaktor

W tegorocznej edycji konkursu „Topten – Okna 2014” firma MS więcej niż OKNA, jeden z liderów wśród polskich producentów okien i drzwi, została wyróżniona w kategorii okna pionowe za swój innowacyjny produkt: okno MS Evolution [pasywne].

Wyniki ogólnopolskiego konkursu na najlepszą stolarkę budowlaną zostały ogłoszone podczas 10. Dni Oszczędzania Energii, które odbyły się 21-22 października 2014 roku we Wrocławiu.

Organizatorem drugiej edycji konkursu TOP TEN Okna 2014 była Dolnośląska Agencja Energii i Środowiska wraz z Fundacją na rzecz Efektywnego Wykorzystania Energii. Zaś współorganizatorami inicjatywy zostały organizacje: Stowarzyszenie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju, Zrzeszenie Audytorów Energetycznych, Narodowa Agencja Poszanowania Energii, SAPE oraz Związek POiD.

Za pierwszorzędny cel inspiratorzy pomysłu postawili sobie zaprezentowanie inwestorom, projektantom czy firmom budowlanym najdoskonalszych technicznie rozwiązań w ramach stolarki okiennej i drzwiowej. Zebrana kapituła konkursowa w 13-osobowym składzie oceniała produkty według ośmiu podstawowych parametrów: ekonomicznego, bilansu energetycznego, współczynnika przepuszczalności światła LT, wskaźnika oddawania barwy szyby Ra, klasy odporności na obciążenie wiatrem, wodoszczelności, izolacyjności akustycznej okna RW oraz estetyki i funkcjonalności. Podstawę wydania opinii przez zgromadzonych ekspertów stanowiła efektywność energetyczna stolarki w oparciu o bilans energetyczny zgodnie z normą PN-EN 14351-1+A1:2010. Deklarowane przez producentów parametry stolarki musiały być potwierdzone w wyniku badań wykonanych przez akredytowane laboratorium polskie lub zagraniczne. Dzięki temu wyniki oparte były o rzetelne dane.

Przedsiębiorstwo MS więcej niż OKNA ze swoim oknem MS Evolution [pasywne] uplasowało się na wysokiej pozycji na liście najlepszej dziesiątki rozwiązań z sektora stolarki budowlanej. Świadczy to o doskonałych parametrach technicznych, wysokiej jakości oraz nieskazitelnej estetyce produktów oferowanych przez Spółkę ze Słupska. – MS Evolution [pasywne] należy do najbardziej efektywnych energetycznie okien na polskim rynku, co potwierdza certyfikat ift Rosenheim. Niezwykle nas cieszy, że to właśnie rozwiązanie zostało zarekomendowane prze Kapitułę Konkursową w konkursie „Topten – Okna 2014”. Niezmiennie od lat dokładamy największych starań, aby nasze wyroby spełniały oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. Jakość jest dla nas wartością priorytetową  – tłumaczy Piotr Nadolny, Dyrektor Handlowy w MS więcej niż OKNA, który odebrał wyróżnienie.

Czytaj więcej12 listopada 2014 12:22 - Dodane przez redaktor