Archiwum miesiąca Marzec, 2016

Każdy dobry krawiec doskonale wie, jak podkładać materiał pod maszynę do szycia, żeby powstała odzież o zaplanowanym kroju. Nie inaczej jest z kowalem – potrafi sprawnie posługiwać się kowadłem i młotem w celu stworzenia pięknej, kutej balustrady. Tak dobrym rzemieślnikiem w swoim zawodzie powinien być również manager sprzedaży. Lider, pełniący niejako funkcję kompasu dla swoich podwładnych, to bez wątpienia kluczowy członek załogi, gdyż jak zwykł mawiać słynny rzymski filozof, Seneka Młodszy – Gdy nie wiesz, do którego portu płyniesz, żaden wiatr nie jest dobry. Tylko sensownie poprowadzony zespół będzie odnosił zwycięstwa.

Podstawowym celem każdej firmy jest pozyskanie i utrzymanie klienta, co ma w efekcie przyczynić się do maksymalizacji zysku. Nieodzowna jest zatem stała komunikacja z rynkiem i funkcjonującymi na nim odbiorcami, którą powinien zapewnić dział sprzedaży. Aby był sprawny w działaniu potrzebuje lidera – profesjonalnego w każdym calu managera sprzedaży, który wskaże kierunek działania, zmotywuje w drodze do celu, sumiennie będzie monitorował postęp prac i podnosił na nogi. Wiele można znaleźć określeń na zarządcę: wizjoner, strateg, inspirator czy koordynator, gdyż to złożona i trudna rola. Stanowiska kierownicze są bowiem powoływane do życia głównie z jednego powodu – jest za mało środków na realizację celu, który został wyznaczony. Dobry manager sprzedaży jest zawsze w cenie, a czy łatwo znaleźć kapitana dla sprzedażowej załogi?

Za wielką wodą…

Jak dla załogi okrętu, przemierzającego wzburzone wody oceanu, wsparcie doświadczonego kapitana pomaga w dotarciu do celu, tak dla powodzenia działalności właściwie każdej firmy w dynamicznie zmieniających się warunkach rynkowych nieodzowne jest posiadanie sprawnego managera sprzedaży. Jeszcze do niedawna można było prowadzić biznes na zasadzie dobrej koniunktury. Dziś nie tylko trzeba posiadać przemyślaną strategię, lecz także być nastawionym na permanentną jej aktualizację. Dlatego niebywałe znaczenie w pracy na stanowiskach kierowniczych ma wrażliwość na otoczenie. – Dobry kierownik doskonale rozumie otaczającą go rzeczywistość oraz motywy ludzi, z którymi pracuje. Owe „zrozumienie” jest tu wartością kluczową – pozwala zmieniać zastane realia zgodnie z interesem przedsiębiorstwa za pomocą odpowiednio dobranych działań i narzędzi – tłumaczy Jacek Czeremużyński, konsultant i trener-praktyk w Mitura Academy, firmie realizującej projekty doradztwa uczestniczącego. – Manager, aby być skutecznym i przyczyniać się do tworzenia konkurencyjności swojego pracodawcy musi zatem umieć przewidywać przyszłe wydarzenia, przeobrażenia na rynku, prognozować trendy i przygotowywać zawczasu sprofilowane rozwiązania przy wykorzystywaniu potencjału przełożonych, których ma w swoim zespole – dodaje. Lubimy historie o wielkich przywódcach, ale często zapominamy, że za ich sukcesem stoi zazwyczaj ogromny codzienny trud. Dlatego współcześnie, gdy coraz bardziej zauważalny jest trend postrzegania pracy jako dodatku do życia, ludzie podejmują wyzwania managerskie ze znacznie większą świadomością niż jeszcze kilkanaście lat temu. Kierownicze ambicje zastępuje nierzadko pragnienie rozwijania własnych pasji, a więc pracodawcom coraz trudniej nakłonić dobrego fachowca do objęcia stanowiska kierowniczego.

Gdzieś płynie, dryfuje…

Droga kariery w dziale sprzedaży w wielu przedsiębiorstwach jest podobna – jeśli ktoś jest wybitnym wykonawcą, wcześniej czy później dostaje szansę awansu na stanowisko kierownicze. – Niestety wiele firm nie bada predyspozycji takiego kandydata pod kątem bycia kierownikiem, a od tego zawsze należy zaczynać proces rekrutacji. Można być przecież wyśmienitym handlowcem, ale zupełnie nie kwalifikować się do pełnienia funkcji managerskich – i odwrotnie – przekonuje Jacek Czeremużyński. – Myślenie stereotypowe, według zasady: nie był dobrym sprzedawcą, a więc nie nadaje się na  managera, ogranicza niektóre organizacje w rozwoju potencjału kadry, która mogłaby tworzyć ich nową wartość – argumentuje ekspert z Mitura Academy. Właściwie każdego pracownika można wykształcić na dość efektywnego handlowca czy managera sprzedaży, ale proces kształtowania go do wykonywania zawodu może być zbyt długi oraz kosztowny. Dlatego tak ważne jest badanie kompetencji danej osoby. Niezbędne jest też wsparcie zatrudnionego w procesie wdrażania w struktury funkcjonujące w miejscu pracy – zazwyczaj nie opłaca się rzucać taką osobę na głęboką wodę. Warto, aby miała czas na refleksję o rzeczywistości, uwarunkowaniach rynkowych czy strategii pracy z zespołem. – Zdarza się, że gdy podwładny obejmuje funkcję managera jest z aprobatą poklepywany po plecach, ale nie idzie za tym realne wsparcie w postaci zestawu narzędzi, które pozwoliłyby mu ruszyć do działania bez niepotrzebnych błędów – a one dużo kosztują firmę i ciężko je odrobić – mówi Jacek Czeremużyński.

Prosto do celu

Kiedyś zarządzanie zespołem miało charakter dyrektywny. Dziś, chociażby w związku z pojawieniem się na rynku pracy nowej generacji pracowników, doskonale świadomych swojej wartości, z każdym dniem metoda ta traci na skuteczności na rzecz stylu coachingowego. – Osoba spokojna, wyważona, czasem nawet introwertyczna może z równym powodzeniem realizować funkcje kierownicze, co postać charyzmatyczna, ekstrawertyczna i pociągająca za sobą tłumy. Dla każdego jest miejsce, jeśli chodzi o osobowość. Można czerpać ze swoich zasobów wewnętrznych i cech charakteru, aby na ich podstawie skonstruować sposób na bycie skutecznym managerem. Kompetencje to natomiast odrębna rzecz – przekonuje Jacek Czeremużyński. Lista umiejętności zawodowych określanych w środowisku jako niezbędne na stanowisku kierownika działu sprzedaży jest bardzo długa. To m.in.: skuteczne delegowanie zadań i adekwatne do predyspozycji dobieranie właściwych osób do wybranych projektów, odpowiednia organizacja czasu swojego i podwładnych oraz biegłość w definiowaniu ich profilu motywacyjnego, zręczność w budowaniu komunikacji zespołowej czy wyciągania wniosków z danych. Nieodzowna jest ponadto sztuka tworzenia atmosfery wspólnoty, determinacja w osiąganiu celu i poczucie odpowiedzialności za wyniki. – Czasem przypisujemy zbyt dużą wartość nowoczesnej technologii, a zbyt małą wagę przykładamy do fundamentu bycia managerem – jego warsztatu pracy. Zdarza się, że kierownicy sprzedaży popełniają tak proste i oczywiste błędy, które w analogicznej dla siebie sytuacji krawcowi czy kowalowi nigdy się nie przytrafiają. Funkcja kierownicza to również element rzemiosła. Raport, który generujemy bezmyślnie przy wsparciu określonego systemu od 8.00 do 11.00, nie będzie wartością dla organizacji bez czynnika ludzkiego – refleksji nad danymi – dowodzi specjalista z Mitura Academy. Warto o tym pamiętać przy procesie rekrutacji.

Rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój!

Każdy kierownik, aby nadążać za duchem czasu, musi stale dbać o aktualizację swojej wiedzy i umiejętności, mieć trzeźwy osąd kondycji firmy i działu, którym zarządza. Dlatego opłaca się cyklicznie wspierać się szkoleniami. – Dobrze zaprojektowane programy rozwojowe dla kadry wyższego szczebla zostawiają przestrzeń na własną refleksję danego managera, gdyż powinien mieć on zawsze własne zdanie i umieć znaleźć drogę, którą chce podążać. Podawanie jednej, ostatecznej recepty na daną sprawę może ograniczać kreatywność w działaniu. Najlepiej sprawdza się zatem połączenie praktycznych narzędzi pracy z osobowością – tłumaczy specjalista z Mitura Academy. Największą wartością dla managerów bez wątpienia okażą się takie warsztaty, które dostarczą im konkretnych odpowiedzi na pytania, w pełni osadzone w ich codziennej pracy. Dedykowane danej firmie projekty mają przewagę nad ogólnymi ze względu na dobre dopasowanie do potrzeb organizacji. Należy ponadto podkreślić, że na stanowisku kierowniczym z uwagi na duże nakłady pracy i zaangażowanie w projekty wewnętrzne można w pewnym momencie stracić dystans do spraw firmowych. Każdy człowiek przywiązuje się bowiem do własnych sądów i wypracowanych rozwiązań, które mogą być obarczone owym uzależnieniem pracą. Przydatne okazuje się wówczas spojrzenie z zewnątrz na stan organizacji. – Zatrudnienie zewnętrznego trenera-szkoleniowca pozwoli przezwyciężyć owe balasty, które funkcjonują w organizacji, zobaczyć struktury firmy w sposób bardziej obiektywny. To dobre rozwiązanie, gdy chcemy coś usprawnić czy zmodyfikować – dodaje.

Sprzedawanie produktów czy usług jest obecnie znacznie trudniejsze niż jeszcze kilkanaście lat temu – w czasach niedoboru podaży i wzrastającego popytu. Wymaga zatem pewnej pomysłowości, która powinna leżeć w kompetencjach każdego kierownika. – Podstawą prowadzenia rekrutacji na stanowiska kierownicze nie powinna być wiedza produktowa – nieodzowna w przypadku posad wykonawczych, tu jest zaledwie dodatkiem. Niestety nadal funkcjonuje na polskim rynku przypisanie do branży, co jest zazwyczaj rozwiązaniem niesprzyjającym kreatywności i innowacyjności – określa Jacek Czeremużyński. Można być doskonałym kierownikiem w branży budowlanej, zmieniając ją z farmaceutycznej i nie będzie w tym żadnego dysonansu, zostanie wręcz miejsce na pewną świeżość i wynalazczość w działaniu.

 

***

Mitura Academy – to firma realizująca projekty doradztwa uczestniczącego. Specjalizuje się w dostarczaniu i implementacji rozwiązań biznesowych podnoszących efektywność sprzedaży przedsiębiorstw. Wykonuje projekty rozwojowe o wysokim stopniu innowacyjności, maksymalnie dopasowane do potrzeb zleceniodawcy. Wyróżnia się praktycznym podejściem do procesu nauki, wykorzystującym interaktywne metody kształcenia. Wszystkie zaproponowane rozwiązania są testowane w praktyce. Założycielem i właścicielem marki jest Adam Mitura, trener z wieloletnim doświadczeniem biznesowym, konsultacyjnym i akademickim specjalizujący się w tworzeniu i implementowaniu rozwiązań podnoszących efektywność sprzedaży i poprawiających jakość obsługi klienta.

Czytaj więcej25 marca 2016 10:23 - Dodane przez redaktor

W tegorocznej odsłonie ogólnopolskiego konkursu Laur Konsumenta 2016 – narzędzia PROLINE, znajdujące się w ofercie firmy PROFIX zostały uhonorowane brązowym godłem. Plebiscyt wyłania najlepsze marki w danej kategorii. Jego laureaci otrzymują jedno z bardziej wyjątkowych wyróżnień, przyznawane jest bowiem przez samych konsumentów. Dzięki temu głosowanie ma szanse przedstawić precyzyjny krajobraz tendencji rynkowych.

Codziennie używamy dziesiątek produktów i niemal non stop zmagamy się z wyborem „co będzie najlepsze?”. Bywa jednak, że szukanie odpowiedzi skutecznie spędza nam sen z powiek. Szeroki wachlarz ofert producentów, nie usprawnia procesu podejmowania decyzji. We właściwym rozeznaniu pomaga nam plebiscyt Laur Konsumenta. Jego wyniki mogą być najtrafniejszym drogowskazem
w dotarciu do celu, czyli wyboru wymarzonego produktu.

PROLINE co roku nagradzany

Dla marki PROLINE działającej na rynku nieprzerwanie od 1993 uhonorowanie nagrodą popularności produktów i usług „Laur Konsumenta” nie jest nowością. W ubiegłym roku wytwarzane przez nią narzędzia zostały wyróżnione godłem „Odkrycie Roku 2015”. Jednak tegoroczna wygrana i brązowe godło jest dla marki potwierdzeniem nieprzemijającego zaufania ze strony jej nabywców. – Od pierwszych lat działalności zmierzamy do podwyższenia jakości proponowanych przez nas rozwiązań. Nagroda jaką przyznali nam konsumenci utwierdza nas w przekonaniu, że nasze produkty mają wiernie miejsce w pracowniach i schowkach nie tylko profesjonalnych fachowców, lecz także majsterkowiczów. Kolejny w naszej kolekcji konsumencki laur uznania motywuje nas do dalszej pracy
i jest swoistym dowodem, że warto wkładać ogromny wysiłek w konstruowanie innowacyjnych narzędzi w Polsce. Odbiorcy, którzy jeszcze nie mieli szansy poznać naszych produktów, dzięki odznaczeniu Laurem Konsumenta, będą świadomi, że mogą zaufać naszym wyrobom –
mówi Joanna Woźniak, Dyrektor Marketingu firmy PROFIX, do której należy marka PROLINE. Aktualnie dystrybutor ma
w swoim asortymencie ponad 10 000 produktów od narzędzi, elektronarzędzi aż po odzież roboczą
i ochronną. Dzięki jego towarom wiele grup zawodowych może pracować nie tylko wydajniej, ale
i bezpieczniej.

Unikatowa nagroda

Laur Konsumenta to ogólnopolski projekt, tropiący najlepszych z najlepszych w danej kategorii. Jego zamysł jest o tyle wyjątkowy, że pozwala na dokładne odzwierciedlenie aktualnych tendencji rynkowych. Nietuzinkowe jury plebiscytu, w skład którego wchodzą sami konsumenci jest gwarancją miarodajnych wyników. Dzięki wypracowanej renomie konsumenckie godło kontroluje dziś jakość
w bardzo szerokim zakresie. Jest nie tylko wyrazem uznania ze strony klientów, lecz także informacją zwrotną dla dystrybutorów. Oceny konsumentów są gromadzone za pomocą rozmów telefonicznych
i ankiet dostępnych na wielu stronach internetowych. Minimalna liczba odnotowanych opinii została ustalona na poziomie tysiąca głosów dla każdej kategorii.

Czytaj więcej24 marca 2016 15:05 - Dodane przez redaktor

Nowoczesne techniki montażu stolarki

Liczne wizyty w punktach sprzedaży, porównanie różnorodnych ofert w Internecie, zasięganie opinii znajomych ­– wreszcie nowe, odpowiadające naszym wymaganiom okno zostało wybrane. Teraz pozostaje je zainstalować. Właściwy, dobrze przeprowadzony i dopasowany do specyfiki inwestycji montaż stolarki okiennej ma istotny wpływ na jej parametry termiczne oraz komfort użytkowania.

Okno jest wyrobem, który zaczyna spełniać swoje funkcje tylko wówczas, jeśli zostanie dobrze zainstalowane. Kluczem do tego jest odpowiednie osadzenie stolarki okiennej w otworze montażowym i jej zaizolowanie. Jaki zatem powinien być dobry montaż? Przede wszystkim szczelny i ciepły, co poprzez redukcję mostków termicznych i wykorzystanie nowych rozwiązań w dziedzinie izolacji cieplnej, zapewniają nowoczesne techniki montażu.

Montaż  warstwowy

Mimo rozwoju technologii i różnorodnych systemów montażowych, większość okien w Polsce wciąż instalowana jest w strefie muru, za pomocą dybli, wkrętów lub kotew i samej tylko piany montażowej. Tymczasem dostępne techniki umożliwiają zamontowanie stolarki okiennej w sposób pozwalający na ograniczenie strat ciepła i zmniejszenie infiltracji (napływu) zimnego powietrza do wnętrza budynku.

Żeby okno można było uznać za dobrze zainstalowane, nie wystarczy tylko, że jest ono właściwie osadzone w pionie i poziomie oraz stabilnie przymocowane do muru. Konieczne jest również wykonanie izolacji połączenia stolarka-mur. Najczęściej wykorzystuje się do tego celu pianę montażową, która zapewnia izolację termiczną. Aby spełniała ona swoją funkcję, powinna być zabezpieczona taśmą paroszczelną (chroni przed wnikaniem pary wodnej zbierającej się w pomieszczeniach) i paroprzepuszczalną (przepuszcza parę wodną, chroni przed wnikaniem wilgoci z zewnątrz). Taką metodę instalacji, określa się mianem montażu warstwowego, popularnie zwanego również  „ciepłym”.

Niezabezpieczona piana montażowa, podatna na działanie wilgoci, szybko traci swoje właściwości izolacyjne. W efekcie może dojść do zawilgocenia ścian i powstania szczelin, przez które przenikać będzie chłodne powietrze. Zalety montażu warstwowego to likwidacja powyższych zagrożeń  i zwiększenie trwałości okna. Ten sposób instalacji jest nieco bardziej skomplikowany i droższy od metody z użyciem samej piany, jednak zapewnia oszczędność i komfort użytkowania wyrobu.

Montaż w warstwie ocieplenia

Innym rozwiązaniem montażowym, które możemy wybrać jest instalacja z wysunięciem okna w warstwę izolacji termicznej domu. Wpisuje się ona w ideę montażu warstwowego i sprawia, że następuje korzystne przesunięcie izoterm niskich temperatur poza obrys muru.  Tę metodę, która jako dobra praktyka przeniknęła z budownictwa pasywnego do budownictwa standardowego, można stosować w przypadku budynków ze ścianami trójwarstwowymi i dwuwarstwowymi z ociepleniem zewnętrznym.

Przy montażu w warstwie ocieplenia nie występuje punkt styku mur-ościeżnica, gdyż okno jest wysunięte poza lico muru i osadzone w warstwie izolacyjnej za pomocą specjalnych elementów. Zapewnia to wysoką szczelność połączenia w porównaniu ze standardowym sposobem montażu, pozwala na skuteczne ograniczenie niekontrolowanej infiltracji powietrza przez złącze oraz izolację przeciwwilgociową i akustyczną. W celu zredukowania mostków termicznych elementy mocujące okno lub tworzące ramę, w którą zostaje ono wbudowane powinny być wykonane z materiałów nieprzewodzących ciepła – producenci systemów montażowych stosują tu np. profile ze sprasowanej pianki poliuretanowej lub płytki z tworzywa sztucznego.

Podobnie, jak w przypadku montażu warstwowego, przy instalacji stolarki okiennej w warstwie ocieplenia używa się taśm. W obu tych technikach montażowych zamiast taśmy paroprzepuszczalnej  i paroszczelnej można wykorzystać wielofunkcyjną taśmę rozprężną, która spełnia funkcje dwóch powyższych rozwiązań, a dodatkowo zapewnia izolację termiczną. Po przyklejeniu, w czasie kilku godzin taśma rozpręża się w przestrzeni, w której została zamontowana i szczelnie ją wypełnia. Zaletą jej zastosowania jest redukcja kosztów poprzez skrócenie czasu montażu.

Osadzenie okna w warstwie ocieplenia wymaga konkretnych umiejętności, dlatego powinno być przeprowadzane przez wykwalifikowanych fachowców. – Koszty tego sposobu instalacji są wyższe niż w przypadku standardowego montażu i w dużej mierze uzależnione od wybranego systemu montażowego oraz specyfiki danej inwestycji – mówi Wojciech Żelechowski, Ambasador kampanii „DOBRY MONTAŻ” i właściciel firmy F.H.U. WINDMAR zajmującej się profesjonalnym montażem wyrobów stolarki budowlanej – Przy zakupie i instalacji okna zakładamy, że będziemy je użytkować kilkadziesiąt lat. Montaż warstwowy i w warstwie ocieplenia, mimo że droższy od tradycyjnego,  w dłuższej perspektywie pozwala na zmniejszenie wydatków poniesionych na ogrzewanie budynku – dodaje ekspert. Dobrze przeprowadzona instalacja zapewnia szczelność i odporność zamontowanej stolarki okiennej na wiatr, deszcz, śnieg czy powstającą wewnątrz domu parę wodną. Przekłada się to na nasz komfort i zadowolenie z bezproblemowej eksploatacji wyrobu.

 

***

 

Opis systemów montażowych oferowanych przez Partnerów kampanii „DOBRY MONTAŻ”:

System SIMPLEX firmy AIB – to rozwiązanie umożliwiające montaż stolarki w warstwie ocieplenia. Sercem systemu są termoizolacyjne profile, tworzące szczelną ramę wokół okna. Dopełnieniem systemu jest taśma Integra Chrome, przeznaczona do uszczelnienia połączenia ramy okiennej z ościeżem wykonanym z profili. Tak przeprowadzony montaż okna gwarantuje szczelność i odporność połączenia okna z budynkiem na wiatr, deszcz, śnieg czy powstającą wewnątrz budynku parę wodną. Oprócz energooszczędności atutem systemu SIMPLEX jest to, że połączenie okno-mur zapewnia najlepsze parametry akustyczne: to system ciepły i cichy.

 

System JB-D®/L firmy SFS intec dostępny w ofercie firmy Marcopol – system umożliwiający zarówno zamocowanie okna w licu muru, jak i z częściowym wysunięciem w strefę izolacji termicznej (do 40 mm). Rozwiązanie wyróżnia się swoją prostotą i dorównuje parametrami innym, często bardziej skomplikowanym systemom. Wykonanie elementów z tworzywa sztucznego pozwoliło na zredukowanie nawet minimalnych mostków cieplnych, a zaokrąglone kształty umożliwiają wykorzystanie wielofunkcyjnych taśm rozprężnych, które firma Marcopol posiada w swojej ofercie dzięki współpracy z firmą ISO-Chemie.

Soudal Window System firmy Soudal – kompleksowa technologia instalacji i uszczelnienia umożliwiająca prawidłowy montaż trójwarstwowy (tzw. „ciepły”) stolarki otworowej w myśl zasady: „Szczelniej wewnątrz, niż na zewnątrz”. W skład systemu wchodzą: piana poliuretanowa o najwyższych parametrach izolacyjności termicznej i akustycznej, paroszczelne i paroprzepuszczalne taśmy okienne, taśmy rozprężne i masy uszczelniające. System ten zapewnia szczelność i trwałość złącza okiennego na całym jego obwodzie, sprawdza się zarówno w standardowym budownictwie, jak i przy wymagających projektach energooszczędnych. Soudal Window System certyfikowany jest aprobatą Instytutu Techniki Budowlanej nr AT-15-9404/2015.

 

***

Ogólnopolska kampania edukacyjna „DOBRY MONTAŻ” to organizowana przez Związek POiD akcja, promująca wśród inwestorów indywidualnych ideę prawidłowej instalacji wyrobów stolarki budowlanej. Partnerami „DOBREGO MONTAŻU” są firmy: Anwis, AIB, FAKRO, Hörmann, Marcopol, Soudal, Porta KMI Poland, POL-SKONE, PROLINE, WIŚNIOWSKI.

 

One Belt, One Road to chińska inicjatywa mająca na celu przywrócenie Jedwabnego Szlaku, jako inicjatywy gospodarczej na miarę XXI wieku. Program powstał w 2013 roku. By wesprzeć projekt władze chińskie stworzyły Fundusz Jedwabnego Szlaku z kapitałem początkowym 40 mld dolarów. Program realizowany jest we współpracy z partnerami z Europy i Azji. One Belt, One Road to nie tylko projekt gospodarczy. Jest to wielowymiarowy program obejmujący inicjatywy społeczno-gospodarcze związane z przepływem dóbr i usług oraz transferem wiedzy, pomiędzy Chinami a krajami Europy Środkowej i Wschodniej (CEEC’s). Założenia inicjatywy przewidują, że jej efekty będą korzystne dla wszystkich uczestników w dziedzinie kultury, nauki, edukacji, infrastruktury, handlu czy produkcji.

Recepta na kryzys?

One Blet, One Road to sposób na poradzenie sobie ze spadkami w globalnej ekonomii. Realizacja tej inicjatywy pobudzi gospodarkę – tłumaczył Lin Jian, chargé d’affaires ambasady Chińskiej Republiki Ludowej. Chiński dyplomata dodał także, że zarówno Polska jak i Chiny stoją obecnie przed podobnymi wyzwaniami gospodarczymi. – Nasze kraje starają się przetransformować gospodarkę na bardziej innowacyjną. OBOR daje nam dużo większe możliwości współpracy niż standardowe relacje bilateralne – stwierdził. W jego ocenie Polska będzie odgrywać w tym przedsięwzięciu bardzo ważną rolę. – Wasz kraj ma bardzo zaawansowaną pozycję geopolityczną. Jest doskonałym węzłem komunikacyjnym łączącym Europę z Azją. OBOR to doskonała szansa, dobry most, by wzmocnić współpracę między Chinami a Polską – powiedział Lin Jian.

Przedstawiciel chińskiej ambasady w Polsce przypomniał także, że podczas ubiegłorocznej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach omawiano projekt OBOR. Podpisano wówczas memorandum dotyczące wspólnego zaangażowania w ten projekt.

Szansa dla Polski

To jest projekt, który nie powinien i nie może być realizowany bez Polski. Mamy tutaj szczególny potencjał, który można wykorzystać: położenie geograficzne w samym sercu Europy oraz doświadczenie z połączeniami komunikacyjnymi z Chinami – mówiła wiceminister spraw zagranicznych Katarzyna Kacperczyk, podsekretarz stanu w ministerstwie spraw zagranicznych. Dodała, że należy zadbać, by szlaki komunikacyjne i transportowe planowane w ramach projektu One Blet, One Road przebiegały przez możliwie dużo polskich województw. – To ogromna szansa i dla polskich przedsiębiorców i dla potencjalnych inwestorów – stwierdziła.

Szlak z Chin do Europy

Obecnie Unia Europejska jest największym na świecie odbiorcą chińskich towarów i usług. W ocenie ekonomisty Marka Zubera inicjatywa budowy nowego jedwabnego szlaku ma zmniejszyć koszt i czas transportu produktów do Europy. Jak zaznaczał Zuber, One Belt, One Road może przynieść sporo korzyści także Polsce. – Trzeba pamiętać, by mądrze wykorzystać tę szansę. Nie tylko w kontekście wybudowania czy pomocy w budowaniu i kończeniu infrastruktury, czyli autostrad i połączeń kolejowych – powiedział. – Chiny i Polska mają podobne wyzwania. Przerzucenie się z gospodarek raczej produkujących dla kogoś, na gospodarki oparte na wiedzę – stwierdził. Jak dodał to właśnie na tym obszarze współpraca z Chinami może być dla Polski najbardziej korzystna.

Ujemny bilans handlowy

W sympozjum udział brali także przedstawiciele polskich władz lokalnych. Wyrazili oni nadzieje, że inicjatywa ta będzie szansą na rozwój dla poszczególnych regionów. Prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski zaznaczył, że OBOR daje szansę na zaistnienie polskich firm w Chinach. – Jeżeli chodzi o współpracę gospodarczą to dużo jeszcze przed nami. Liczymy na to, że opolskie firmy wejdą na chińskie rynki. Na tym nam najbardziej zależy. By sprzedaż produktów, które tu są produkowane, odbywała się w Chinach – podkreśla Wiśniewski.

Marszałek województwa opolskiego, Andrzej Buła zwracał uwagę na fakt, że obecnie bilans handlowy z Chinami jest dla Polski bardzo niekorzystny. – Wartość importu to 1,2 mld zł, a eksportujemy produkty na poziomie ponad 600 mln zł. Wyartykułujmy to. Nie robimy pewnych rzeczy po to, żeby przygotować nasz rynek dla towarów z Chin – zaznaczył.  Buła dodał też, że rozbudowa infrastruktury łączącej Unię Europejską z Chinami może pomóc polskim przedsiębiorcom w zdobywaniu rynków zachodnich czy światowych.

Do tej pory zarówno Polska jak i Chiny skarżą się, że pociągi z Chin jadą pełne, a wracają puste. Jest to także wyzwanie dla logistyków tych dwóch storn, by ten balans wyrównać – stwierdził prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki Opolskiej.

Współpraca z Chinami

Sympozjum zorganizowane zostało przez Związek Uczelni Śląskich (ZUS), którego częścią jest Politechnika Opolska. Uczelnia ta od lat współpracuje ze stroną chińską. 8 lat temu uczelnia rozpoczęła intensywnie działa wraz z politechniką w Pekinie. Zainicjowała m.in. powstanie Instytutu Konfucjusza w Opolu. Od wielu lat prowadzona jest też wymiana naukowa z uczelniami technicznymi w Chinach. Jak podkreślił prof. Wiesław Banyś przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), rektor Uniwersytetu Śląskiego, organizacja tego wydarzenia to zasługa rektora Politechniki Opolskiej prof. Marka Tukiendorfa. – Ma on niezwykle szerokie kontakty naukowe, czy to ze Stanami Zjednoczonymi, czy Portugalią, ale także i z Chinami. Jest przewodniczącym komisji ds. współpracy międzynarodowej Konferencji Rektorów Polskich Uczelni. W konsekwencji Politechnika Opolska była naturalnym miejscem na organizację pierwszego spotkania w Europie poświęconego idei stworzenia nowego jedwabnego szlaku – tłumaczył.

Prof. Banyś dodał też, że bez nowoczesnej nauki nie ma nowoczesnej gospodarki. W jego ocenie współpraca polskich naukowców ze stroną chińską przyczyni się do lepszego skomunikowania Unii Europejskiej z Chinami.

Druki krok

Kolejnym etapem One Belt One Road będzie wytyczenie konkretnych projektów, które będą realizowane w Polsce.

Prof. Tukiendorf zaznaczył, że w przypadku projektów wdrażanych na polskich szlakach komunikacyjnych, chińskie uczelnie będą szukały partnerów wśród swoich odpowiedników w naszym kraju. – W związku z tym, każda para uczelni będzie się starała pozyskać właściwy grant odpowiadający konkretnym kompetencjom, żeby realizować swój cel – tłumaczył.

Jak podkreślił prof. Banyś obecnie czekamy na propozycje dalszych działań ze strony chińskiej. –Czekamy na precyzację czego Chińczycy oczekiwaliby od partnerów w Europie w realizacji tego wielkiego projektu. Zakładam także, że w czasie spodziewanej wizyty prezydenta Chin, do której powinno dojść na wiosnę, będziemy także bardziej intensywnie włączać się w realizację tego programu. Chcemy doprowadzić do tego, by przy okazji tej budowy tworzyć także centra logistyczne oraz inne inwestycje – stwierdził.

Lin Jian podkreślił, że chiński rząd i ambasada zamierzają aktywnie działać, by posuwać projekt One Belt, One Road do przodu. – Następnym krokiem jest zmiana dobrych pomysłów i chęci w konkretne projekty – podsumował dyplomata.

Czytaj więcej 13:28 - Dodane przez redaktor

Uprzątnięcie ogrodu czy tarasu po zimie to nie lada wyzwanie. Piach i błoto na podjeździe, brudne meble ogrodowe i zabrudzona kostka stają się szarą codziennością, gdy znika śnieg. Wiosna to doskonały moment, by „uzbroić” się w myjkę ciśnieniową. Możemy nią bowiem nie tylko umyć samochód, ale też błyskawicznie doprowadzić taras czy ogród do porządku po zimie.

Myjka ciśnieniowa to jedno z elektronarzędzi, które przyda się nie tylko profesjonalistom. Urządzenie to pozwala w szybki i łatwy sposób wyczyścić wiele powierzchni – poczynając od mebli ogrodowych a kończąc na elewacji domu. Dzięki myjce do sprzątania nie będziemy musieli używać detergentów, wszystko wyczyścimy jedynie przy pomocy strumienia wody pod ciśnieniem.

Kupując myjkę ciśnieniową, powinniśmy najpierw zastanowić się, do czego będziemy ją wykorzystywać. – Do czyszczenia sprzętów i powierzchni dookoła domu wystarczy nam myjka o wydajności średnio 350 litrów na godzinę. Jeśli planujemy używać tego narzędzia codziennie, np. w warsztacie, warto zainwestować w większą, profesjonalną myjkę o wyższym ciśnieniu
i przepływie wody
– tłumaczy Jarosław Bednarczyk, ekspert marki TRYTON, która jest polskim producentem elektronarzędzi.

Wybierając myjkę, powinniśmy sięgnąć po modele umożliwiające przestawienie strumienia wody z punktowego na płaski oraz regulację ciśnienia. Warto też zwrócić uwagę na dodatkowe wyposażenie. Poszczególne lance i końcówki pozwolą nam z łatwością dostosować strumień wody do wykonywanych zadań. – Korzystając z myjki należy pamiętać, że różne powierzchnie wymagają różnych metod czyszczenia. Myjąc samochód czy motor powinniśmy rozproszyć strumień wody i ustawić dyszę myjki w odległości 30 cm od powłoki lakierniczej, by uniknąć uszkodzeń. Do pojedynczych ciężkich zabrudzeń na betonowych powierzchniach wykorzystać możemy z kolei strumień punktowy – wyjaśnia specjalista marki TRYTON.

Przy wyborze myjki zwróćmy uwagę na to, czy można ją łatwo przetransportować, bo jest to urządzenie, z którego rzadko korzystamy tylko w jednym miejscu. Powinniśmy sięgnąć raczej po produkty, które nie są ciężkie, mają duże koła oraz wygodną rączkę. Dodatkowym atutem będą także uchwyty na lance, dzięki którym będziemy mogli z łatwością zmieniać końcówki bez konieczności ciągłego wracania do garażu czy warsztatu. Niektóre myjki posiadają wbudowany zbiornik na detergenty. Za ich pomocą będziemy mogli do myjki dodać specjalny środek czyszczący.

Myjka ciśnieniowa pozwoli nam zaoszczędzić bezcenny czas. Zamiast spędzać długie godziny na sprzątaniu po zimie i jeździć z samochodem na myjnię, możemy szybko uporać się nawet
z największymi zabrudzeniami koło domu. Myjka ciśnieniowa to jednorazowa inwestycja, która będzie procentować przez lata. Wyposażeni w taki sprzęt na gruntowne sprzątanie poświęcimy naprawdę niewiele czasu i szybciej będziemy mogli delektować się nadchodzącą pogodą.

 

Czytaj więcej22 marca 2016 16:03 - Dodane przez redaktor

Marzec i kwiecień to ostatni moment na zimowe wyjazdy oraz czas białego szaleństwa. Rezerwujemy miejsca, kupujemy sprzęt, ale rzadziej myślimy o ubiorze – szczególnie o takim, który zatrzyma wilgoć z dala od skóry oraz zapewni izolacje cieplną. Taka właśnie jest bielizna termoaktywna – najbliższa ciału, pierwsza bariera przed chłodem.

Nim wyjedziemy na narty czy snowboard powinniśmy zadbać nie tylko o przygotowanie sprzętu. By cieszyć się niezapomnianymi chwilami na stoku, musimy najpierw wybrać odpowiednie ubrania, by móc szusować w cieple i komforcie.

Zły dobór garderoby na narty czy snowboard może szybko odebrać nam całą radość ze zjeżdżania – Zawilgocone ubranie sprawi, że nasz organizm błyskawicznie zacznie się wychładzać. Co więcej, dużo szybciej opadniemy wtedy z sił, gdyż organizm będzie zużywał energię potrzebną na ogrzanie się. Przepocona koszulka czy spodnie podczas intensywnego ruchu to także duże ryzyko, że na naszym ciele pojawią się nieprzyjemne otarcia, przez co szusowanie na nartach będzie nam przynosić ból – tłumaczy Emil Sieligowski, ekspert marki LAHTI PRO, producenta profesjonalnej odzieży technicznej.

Często myśląc o stroju na narty do głowy przychodzi nam specjalistyczna kurtka, czy spodnie narciarskie. – Jeśli jednak zainwestujemy w drogą kurtkę narciarską, a pod nią założymy zwykły bawełniany t-shirt, to szybko się spocimy. Koszulka wchłonie pot, a oddychająca kurtka czy bluza niewiele nam pomoże – przestrzega ekspert. Dlatego też jednym
z najważniejszych punktów na naszej liście zakupów powinna być bielizna termoaktywna.

Prawidłowy strój narciarza powinien składać się z trzech warstw: bielizny termoaktywnej, bluzy i kurtki oraz spodni narciarskich. Bardzo ważne jest, by wszystkie te ubrania były wykonane z materiałów, które pozwalają skórze oddychać. – Ubrania termoaktywne doskonale sprawdzają się podczas uprawiania sportu w zimie. Wykonane są z włókien syntetycznych, które pozwalają na błyskawiczne odprowadzenie wilgoci od ciała. Dodatkowo materiał zapewnia nam izolację od zimna – tłumaczy specjalista.

Wybór bielizny termoaktywnej jest bardzo szeroki. Poszczególne produkty różnią się krojem i grubością materiału. – Do szusowania na stoku doskonale nada się koszulka z długim rękawem i kalesony o dość wysokiej gramaturze, czyli grubości tkaniny – mówi Emil Sieligowski.

 

Zakładając koszulkę termoaktywną, będziemy mogli swobodnie rozpiąć wierzchnie warstwy odzieży podczas odpoczynku, nie obawiając się, że przez mokry t-shirt się przeziębimy. – Przy tworzeniu bielizny termoaktywnej marki LAHTI PRO wykorzystano materiał wykonany dzięki specjalnej technice podwójnego splotu. Sprawia to, że ubrania mają bardzo wysoką izolację cieplną. Narciarze z pewnością docenią także wykończenie rękawów koszulki ściągaczem. Dzięki temu podczas upadków śnieg nie dostanie się pod koszulkę – dodaje Emil Sieligowski.

Wybierając bieliznę termoaktywną, musimy zwrócić uwagę na rozmiar. Tego typu ubranie powinno być dopasowane do sylwetki i lekko opinać się na ciele. Jeśli t-shirt czy kalesony będą zbyt luźne, to materiał nie będzie w stanie szybko odprowadzić nadmiaru wilgoci od skóry. Trzeba jednak pamiętać, by nie kupować zbyt obcisłych ubrań. Musimy czuć się swobodnie i wygodnie. Dzięki odpowiednio dopasowanemu rozmiarowi, będziemy mogli korzystać ze wszystkich zalet bielizny termoaktywnej.

Gdy skompletujemy już odpowiedni strój i sprzęt narciarski, nie pozostanie nam nic, jak tylko cieszyć się ze wspaniałych chwil spędzonych na stoku.

Czytaj więcej 15:56 - Dodane przez redaktor

Mróz, śnieg i wiatr – to szara codzienność osób, które muszą pracować w terenie zimą. Każdy, kto pracował na świeżym powietrzu wie, jak dużym wyzwaniem jest odpowiednie dobranie garderoby. Na szczęście czasy ubierania się „na cebulkę” bezpowrotnie minęły. Dziś nie trzeba już wybierać między ciepłem a swobodą ruchów. Idealnym rozwiązaniem dla fachowców będzie nowoczesny i modny softshell. 

Czym tak naprawdę jest softshell? Kurtki te kojarzą się z odzieżą typowo turystyczną. Jednak nic bardziej mylnego. Na pierwszy rzut oka cienka i miękka tkanina przypomina bardziej bluzę niż kurtkę.  I właśnie to jest jej największą zaletą. Materiał idealnie dopasowuje się do ciała i nie krępuje ruchów. Odzież softshellowa świetnie nadaje się do pracy nawet w trudnych warunkach pogodowych, takich jak zimny wiatr czy deszcz. Zapewnia ona nie tylko wiatro- i wodoszczelność, lecz także chroni przed utratą ciepła. – To właśnie te zalety powodują, że odzież softshellowa jest tak często wybierana przez sportowców – komentuje Emil Sieligowski, Brand Manager marki specjalistycznej odzieży roboczej LAHTI PRO. Jak dodaje ekspert, zarówno sportowcy, jak i fachowcy pracujący outdoorowo powinni kierować się podobnymi kryteriami wyboru kurtki.

W zimie podczas pracy najbardziej doskwiera nam wiatr i mróz. Zakładając grubą kurtkę chronimy się przed lodowatymi podmuchami, ale ograniczamy przez to naturalną cyrkulację powietrza. A ta jest szczególnie ważna podczas wysiłku fizycznego. Specjalna 3-warstwowa tkanina z membraną TPU, z której zostały wykonane są kurtki softshellowe zapewnia bardzo dobrą oddychalność materiału. Jego struktura umożliwia efektywne odprowadzenie na zewnątrz pary wodnej, która wydziela się podczas intensywnej pracy. Jednocześnie struktura tkaniny nie pozwala na wnikanie wody do środka. Podszewka softshella wykonana z micropolaru zapewnia dodatkowe ocieplenie oraz komfort użytkowania.

Fachowcy cenią kurtki softshellowe, gdyż pozwalają one zachować pełną swobodę ruchów. Profesjonalną odzież można rozpoznać po dodatku spandexu, dzięki któremu softshell jest wyjątkowo elastyczny i miękki. Dużą ich zaletą jest także wytrzymałość. Tkanina, z której wykonuje się kurtki tego rodzaju sprawia, że nawet przy długotrwałym noszeniu nie mechacą się one i nie tracą swoich właściwości.

Softshelle sprawdzą się także podczas opadów. Impregnowany materiał termiczny oraz wodoszczelne suwaki sprawiają, że kurtka ta świetnie zabezpieczy nas zarówno przed deszczem. Podczas złej pogody softshell można dodatkowo uszczelnić dzięki specjalnemu ściągaczowi u dołu oraz regulacji mankietów przy rękawach – warto zwrócić uwagę na ten szczegół podczas zakupów. Ekspert LAHTI PRO radzi również, aby zwrócić uwagę na krój. Przykładowo kurtki sygnowane logo LAHTI PRO zostały zaprojektowane z myślą o osobach, które muszą pracować w trudnych warunkach pogodowych. Inny szczegół, na który warto zwrócić uwagę to elementy odblaskowe zwiększające bezpieczeństwo w trakcie pracy po zmroku. O funkcjonalności kurtki decyduje również liczba kieszeni wewnętrznych, jak i zewnętrznych.

Dziś nie trzeba już zakładać trzech swetrów i kurtki, by móc w cieple i komforcie pracować. W  szafie każdego współczesnego specjalisty, który ceni komfort oraz styl powinno znaleźć się miejsce na wygodny i modny softshell.

Czytaj więcej 15:46 - Dodane przez redaktor

Wschodzące rynki w Azji, Afryce czy Ameryce Południowej niosą nowe możliwości dla biznesowych graczy. Stanowią jednak również duże wyzwanie. Bez wiedzy o kulturowych, politycznych i ekonomicznych uwarunkowaniach danego kraju trudno odnaleźć tam swoją niszę oraz wypracować metodę działania biznesowego, która odniesie sukces. Pomocą służy wywiad biznesowy.

We współczesnym, zglobalizowanym świecie, gdy każdy dzień przynosi przedsiębiorcy nowy, pokaźny zestaw informacji, jedną z najważniejszych potrzeb biznesowych jest umiejętność selekcji i analizy wiadomości z otoczenia handlowego firmy. To podstawa stabilności, rozrostu oraz ekspansji przedsiębiorstwa na nowe rynki w tak zmiennych warunkach handlowych. Na pewnym etapie jego rozwoju, w obrębie każdej dobrze prosperującej struktury biznesowej rodzą się aspiracje, aby zaistnieć na arenie międzynarodowej. Wsparcie w tym zakresie zapewnia bez wątpienia wywiad biznesowy, który coraz bardziej zyskuje na znaczeniu. Dzięki wykorzystaniu narzędzi wywiadowczych proces poszukiwania potencjalnych rynków i klientów do inwestycji okazuje się szybszy i znacznie bardziej efektywny. Ponadto można poznać zarówno realne szanse powodzenia działań, jak i możliwe zagrożenia. To również nieoceniona pomoc w sprawnym przeprowadzeniu działalności operacyjnej na danym obszarze.

Nowe lądy biznesowe

Rozwój przedsiębiorstwa i wyjście poza rodzime obszary, podjęcie inicjatyw na arenie międzynarodowej niosą ogromne szanse biznesowe. Szczególnie duże możliwości dają rynki wschodzące w Azji, Afryce czy Ameryce Południowej, gdzie mądrze inwestując, można osiągnąć naprawdę wysokie stopy zwrotu. Jednak podejmując przedsięwzięcia na tych obszarach, żeby nie zaprzepaścić wszystkich swoich aktywów, trzeba wykazać się również wzmożoną ostrożnością, gdyż są one niejednokrotnie słabo zbadane. Współcześnie podkreśla się, że najbardziej ekscytujące perspektywy stwarzają przede wszystkim afrykańskie systemy gospodarcze. Dlatego Afryka staje się coraz popularniejszym kierunkiem zagranicznych inwestycji oraz kontaktów biznesowych, za czym przemawia bez wątpienia dynamiczny i silny wzrost gospodarczy państw tego regionu świata. Wizerunek kontynentu jako najbiedniejszego na globie ziemskim powoli ulega zmianie ze względu na podjęte reformy. Nie można jednak ulegać hurraoptymizmowi, bo chociaż Afryka zaczyna bardziej liczyć się na arenie międzynarodowej, to nadal jest miejscem wielkich wyzwań – problemem w sprawnym prowadzeniu biznesu może okazać się okresowa niestabilność tych ziem i ich duże zróżnicowanie, różnice kulturowe, korupcja czy niski poziom edukacji społeczeństwa. Aby odnieść sukces na tzw. Czarnym Lądzie, kluczowe jest zatem dogłębne poznanie tamtejszego środowiska biznesowego, politycznego i kulturowego. – Biznes w Afryce nie jest już dla firm czymś w rodzaju science-fiction, a to wszystko za sprawą wywiadu biznesowego i tak doskonałych specjalistów z tego zakresu jak chociażby Martin Tronquit, założyciel firmy Infomineo, zajmującej się działalnością z zakresu wywiadu biznesowego w Afryce. Zdobywając, selekcjonując i analizując informacje, pomaga przedsiębiorcom płynnie wejść na ten perspektywiczny rynek. Jego usługi cieszą się ogromną popularnością – zaczynał od jednego biura w Casablance, dziś ma ich siedem. Pokazuje to potęgę wywiadu biznesowego – tłumaczy Marcin Gałczyński, wykładowca na studiach podyplomowych „Strategiczny wywiad biznesowy” w Akademii Leona Koźmińskiego. – Martin Tronquit zidentyfikował lukę, która istniała w pokryciu informacyjnym Afryki. Dostarcza produkt bardzo cenny z pespektywy biznesowej każdej firmy, która myśli poważnie o Afryce – przetworzoną informację w postaci analizy rynku i rekomendacji działań – dodaje.

Do biegu, gotowi… start!

Firmy świadczące usługi z zakresu wywiadu biznesowego dostarczają przedsiębiorcom, pragnącym poszerzać swą działalność biznesową o nowe obszary, unikatową, praktyczną wiedzę o panujących tam uwarunkowaniach gospodarczych oraz realiach społeczno-politycznych, co przekłada się na możliwość dynamicznego rozwoju i wymierne korzyści finansowe. Inwestycje na rodzimym, dobrze znanym gruncie są bowiem znacznie łatwiejsze w realizacji niż te na rynkach zagranicznych – w pierwszym przypadku pomoc wyspecjalizowanych w wywiadzie biznesowym komórek jest wskazana i korzystna, a w drugim można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że konieczna. Rozpoznanie i ocena terenu są ważne bowiem nie tylko na wojnie. Dlaczego niektóre przedsiębiorstwa doskonale radzą sobie nawet na najtrudniejszych światowych rynkach? – Otóż odpowiedź jest prosta: opuściły strefę komfortu i zaufały wywiadowi biznesowemu. Dzięki temu dysponują dogłębnym rozpoznaniem otoczenia polityczno-biznesowego kraju planowanych inwestycji, znają możliwe szanse i zagrożenia, mają wytypowanych odpowiednich klientów, kontrahentów i urzędników do rozmów, a więc mogą skoncentrować swoje działania w pełni na kwestiach czysto handlowych – podpowiada Marcin Gałczyński. – Słuszność tego stwierdzenia potwierdzają chociażby doświadczenia rozwiniętych krajów zachodnich – dodaje. Wywiad biznesowy to najskuteczniejszy sposób na zdobywanie know-how o działalności inwestycyjnej na nowym gruncie, minimalizujący obawę przed jego niestabilnością.

Trzeba starannie wybierać ścieżki rozwoju i strategie inwestycyjne firmy w oparciu o wiedzę rynkową. Ekspansja zagraniczna, choć niezwykle atrakcyjna, jest dużym wyzwaniem nawet dla przedsiębiorstwa, które doskonale radzi sobie na gruncie rodzimym. To sztuka trudna, więc, mając w perspektywie międzynarodowy sukces, warto skorzystać z pomocy wyspecjalizowanej organizacji wywiadu biznesowego bądź stworzyć profesjonalną komórkę wywiadowczą we własnej strukturze w przypadku większych przedsiębiorstw. Tacy specjaliści są na wagę złota. Nie warto obierać kursu w nieznane.

Czytaj więcej16 marca 2016 07:30 - Dodane przez redaktor

Z prawidłowym montażem wyrobów stolarki budowlanej nieodłącznie związane jest pojęcie szczelności. Chodzi tu nie tylko o szczelność samego okna czy drzwi, lecz także połączenia stolarki z ościeżem, co umożliwia skuteczne ograniczenie niekontrolowanej infiltracji powietrza przez złącze. Jest to kluczowe dla zapewnienia wysokich parametrów termicznych inwestycji, a co za tym idzie, zadowolenia i komfortu inwestora.

Mimo stosunkowo łagodnej zimy sezon budowlany jeszcze w pełni nie ruszył. Już niebawem jednak inwestorzy na dobre obudzą się z zimowego snu, a place budów zapełnią się fachowcami.    W instalacji wyrobów stolarki budowlanej popularnym hasłem jest obecnie „ciepły montaż”, określany też mianem montażu warstwowego. Mówiąc o nim, stosunkowo niewiele uwagi poświęca się – w porównaniu z parametrami termicznymi – szczelności połączenia okna z ościeżem, która w istotny sposób wpływa na właściwości zamontowanej stolarki i na komfort jej użytkowania.

Szczelność w myśl przepisów

W myśl obowiązujących przepisów: „połączenie okien z ościeżami należy projektować i wykonywać pod kątem osiągnięcia ich całkowitej szczelności na przenikanie powietrza” (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 6 listopada 2008 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie).

Zapis dotyczący całkowitej szczelności może być przedmiotem dyskusji, jednak dla monterów i inwestorów płynie z niego jasny sygnał – powinni oni dążyć do osiągnięcia maksymalnej szczelności połączenia stolarki z ościeżem, co wpisuje się w zasady budownictwa energooszczędnego. Celem jest ograniczenie niekontrolowanego przenikania powietrza, które dostaje się do wnętrza budynku poprzez nieszczelności w izolacji, powodując tym samym straty ciepła i zawilgocenie wywołane skroplinami, które w skutek infiltracji powietrza zbierają się w złączu.

W dyskusjach dotyczących montażu często podnosi się argument, że w Polsce brakuje powszechnie obowiązujących, zebranych w jednym miejscu zapisów ustawowych, które dokładnie regulowałyby proces instalacji wyrobów stolarki budowlanej. Z tego powodu o sposobach wykonania prac montażowych decydują w dużej mierze zasady wiedzy technicznej, za które uznać można m.in. instrukcje i wytyczne Instytutu Techniki Budowlanej czy też instrukcje wydawane przez poszczególnych producentów okien.

Szczelnie, czyli warstwowo

Ze wspomnianych wyżej względów wynika fakt, iż od monterów stolarki budowlanej w dużej mierze zależy to, jak zostanie zamontowana stolarka okienna i czy zostanie ona zainstalowana w sposób szczelny. Optymalne efekty daje montaż warstwowy, a zwłaszcza montaż w warstwie docieplenia budynku. Podobnie jak w standardowym sposobie instalacji, istotne jest tu odpowiednie pozycjonowanie okna w ościeży, jego właściwe połączenie mechaniczne z murem zapewniające przenoszenie obciążeń oraz uszczelnienie. – W montażu w warstwie docieplenia stosuje się konsole lub specjalne profile. Metalowe konsole są nieco tańszym rozwiązaniem, jednak materiał, z którego są wykonane przewodzi ciepło, co nie rozwiązuje problemu mostków termicznych – mówi dr inż. Karol Kożuch z firmy AIB, producenta rozwiązań izolacyjnych – Ciągła rama z profili wykonanych z materiału termoizolacyjnego do minimum ogranicza natomiast ryzyko powstawania mostków termicznych i zapewnia szczelność połączenia – dodaje ekspert.

Przykładem rozwiązania wykorzystującego profile jest system Simplex AIB, przetestowany wg wytycznych IFT Rosenheim M0-01/1 i M0-01/2. Zaletą systemów bazujących na profilach jest również łatwość i szybkość użycia – nie posiadają one żadnych skomplikowanych elementów, co ułatwia zadanie monterowi, a także usprawnia wykonanie dalszych prac dociepleniowych. Poza zamocowaniem stolarki bardzo istotna dla szczelności złącza jest trójwarstwowa izolacja wokół okna. W przypadku systemu Simplex taśmę paroprzepuszczalną, paroszczelną i pianę montażową zastępuje jedna taśma rozprężna, która spełnia funkcje trzech powyższych rozwiązań. Po aplikacji, w około 2 godziny rozpręża się ona w szczelinie i całkowicie ją wypełnia, zapewniając szczelność, przepuszczanie pary wodnej i ochronę przed wilgocią oraz wiatrem. Szczelny montaż warstwowy to również montaż cichy, gdyż poza ograniczeniem infiltracji powietrza i zabezpieczeniem przed wilgocią, oznacza on także skuteczną izolację akustyczną.

Inwestorzy indywidualni są coraz bardziej świadomi w kwestii parametrów termicznych stolarki okiennej, często jednak nie zdają sobie sprawy z tego, że dla osiągnięcia deklarowanych przez producenta współczynników zakupionego okna istotna jest szczelność całej przegrody okiennej. Można więc powiedzieć, że nie ma „ciepłego” montażu bez montażu szczelnego, a drogą do jego osiągnięcia jest właśnie instalacja stolarki w warstwie docieplenia.

Czytaj więcej15 marca 2016 07:46 - Dodane przez redaktor

Dzięki inicjatywie Związku POiD oraz wsparciu marki SOUDAL, rusza ogólnopolski konkurs dla fanów idei DOBREGO MONTAŻU: „Pokaż nam swoje okno”.

Ideą konkursu organizowanego przez Związek POiD jest zwrócenie uwagi na to, jak ważny jest profesjonalny montaż stolarki budowlanej. – W efekcie popełnionych podczas instalacji błędów, energooszczędne produkty nie zachowują swoich wysokich parametrów technologicznych oraz szybciej niszczeją – podkreśla Paweł Wróblewski, Dyrektor POiD.

Konkurs odbywa się na FanPage kampanii „DOBRY MOTNAŻ” pod adresem: www.facebook.com/dobrymontaz. Aby wziąć w nim udział, wystarczy udzielić poprawnej odpowiedzi na pytanie zawarte w poście konkursowym oraz zamieścić na FanPage kreatywne zdjęcie swoich okien. Konkurs trwa od 2 do 16 marca 2016 roku. Pięć najlepszych odpowiedzi zostanie nagrodzonych zestawami produktów SOUDAL. Łączna wartość zestawów wynosi 700 zł.

„Dobry montaż jest tak samo ważny jak dobry produkt” – pod takim hasłem, Związek Polskie Okna
i Drzwi od ponad roku realizuje kampanię edukacyjną „DOBRY MONTAŻ”. Kampania ma na celu edukowanie inwestorów indywidualnych, którzy planują zakup stolarki budowlanej i zbudowanie ich świadomości w zakresie technik i zalet poprawnego montażu oraz korzystania z usług autoryzowanych ekip monterskich.

Zapraszamy do udziału w konkursie!

www.facebook.com/dobrymontaz

Czytaj więcej7 marca 2016 15:21 - Dodane przez redaktor

Prestiżowy japoński Festiwal Śniegu już za nami. W tym roku, dzięki wsparciu marki PROLINE, po raz czwarty w historii Polacy stanęli w szranki z reprezentacjami innych krajów w Międzynarodowym Konkursie Rzeźby w Śniegu w Sapporo.

 

Festiwal Śniegu w Sapporo to jedna z największych zimowych imprez organizowanych w Japonii. Co roku przyciąga ona miliony gości z całego świata. W drugim tygodniu lutego Sapporo zmieniło się w zimową krainę marzeń. Oprócz licznych imprez i koncertów w zimowej stolicy Japonii trwał w tym czasie wystawa i konkurs rzeźb wykonanych z lodu i śniegu.

W tym roku podczas 43. edycji Międzynarodowego Konkursu Rzeźby w Śniegu wystąpili reprezentanci Polski. Rzeźbiarze ze Szklarskiej Poręby jadą do Japonii dzięki wsparciu, jakie przekazała im marka PROLINE. Otrzymali oni nie tylko niezbędne narzędzia do rzeźbienia w śniegu i lodzie, ale także specjalistyczną odzież ochronną. – Cieszymy się, że możemy wspomóc polskich artystów i dać im możliwość uczestniczenia w tak spektakularnym wydarzeniu, jakim jest Festiwal Śniegu w Sapporo. Co roku śnieżne rzeźby oglądane są przez miliony turystów. To niesamowita okazja do promocji rodzimej kultury i sztuki oraz ogromne wyzwanie dla naszych rzeźbiarzy – mówi Joanna Woźniak, dyrektor marketingu PROFIX.

To już czwarty w historii występ Polaków w konkursie rzeźbienia w śniegu w Sapporo. Rok temu rzeźbiarze z Polski zdobyli 4. miejsce dzięki kompozycji „Touch and go”. W tym roku zespół ze Szklarskiej Poręby planuje stworzyć rzeźbę przestawiającą typowego ducha Karkonoszy.

Czytaj więcej 15:18 - Dodane przez redaktor