Archiwum kategorii ‘architektura’

Z oknem jest podobnie jak z samochodem – możemy wybrać jego wersję podstawową lub wzbogaconą o dodatkowe elementy, znacznie zwiększające funkcjonalność. W przypadku stolarki okiennej, niezależnie od tego czy zdecydujemy się na model ekonomiczny czy też bardziej rozbudowany, liczy się dobry montaż, który zapewni nam bezproblemową eksploatację i komfort użytkowania.

Nowoczesne okno umożliwia nie tylko dostęp naturalnego światła do pomieszczenia i chroni przed działaniem warunków atmosferycznych. Dzięki akcesoriom, zyskuje ono również nowe funkcje. Stolarka wyposażona w nawiewniki zapewnia dopływ powietrza do wnętrza, zaś osłony okienne skutecznie ograniczają nadmierne nagrzewanie się budynku w wyniku promieniowania słonecznego. Trzeba jednak pamiętać, że, aby spełniały one swoje zadanie, muszą być właściwie zainstalowane.

Dobry klimat wnętrza

Dobrze działający system wentylacji budynku ma duże znaczenie dla zdrowia jego mieszkańców. Pozwala utrzymać odpowiedni poziom wilgotności, zapobiega rozwojowi pleśni oraz grzybów i zapewnia dostęp świeżego powietrza. Nowoczesna stolarka okienna charakteryzuje się stosunkowo wysokim poziomem szczelności, dlatego pomieszczenia w nią wyposażone należy często wietrzyć. Dobrym sposobem jest również stosowanie nawiewników, które mogą być ważnym elementem systemu wentylacyjnego.

 

Nawiewniki, określane także mianem pasywnych wlotów powietrza, montowane są zazwyczaj w oknie, rzadziej w ścianie budynku. – Najwygodniejszym rozwiązaniem jest uwzględnienie nawiewników już na etapie zakupu okna i wybór wyrobu fabrycznie wyposażonego w to urządzenie – mówi Zdzisław Maliszewski, doradca ds. technicznych i normalizacyjnych Związku POiD, organizatora kampanii edukacyjnej „DOBRY MONTAŻ„ – Możliwy jest też montaż nawiewników w starszej, już użytkowanej stolarce. Jeśli aprobata techniczna danego produktu nie mówi inaczej, nawiewniki można zainstalować w oknach drewnianych, wykonanych z PVC oraz aluminiowych. Montuje się je wówczas w profilu skrzydła lub ościeżnicy, frezując w profilu otwory, przykręcając nawiewnik,  a następnie zakładając jego osłony. Należy pamiętać, że montaż powinien być wykonany przez fachowca, zgodnie z zaleceniami producenta nawiewnika. Niewłaściwie przeprowadzony, może doprowadzić do znacznego obniżenia parametrów akustycznych stolarki, a w skrajnych przypadkach nawet jej uszkodzenia – dodaje ekspert.

Jeśli decydujemy się na instalację nawiewnika w już użytkowanej stolarce okiennej, najlepiej skorzystać z usług salonu sprzedaży, w którym dokonaliśmy wcześniej zakupu okna. Do właściwego działania urządzenia niezbędne są sprawne kanały wentylacyjne, zapewniających wywiew zużytego powietrza. Częstym błędem jest montaż nawiewnika w łazience, gdzie zazwyczaj znajdują się kratki wentylacyjne. W takiej sytuacji, jego zainstalowanie zamyka obieg powietrza tylko w tym pomieszczeniu, co sprawia, że pozostała część domu jest pozbawiona wentylacji.

Ochrona przed upałem

Upały coraz bardziej dają się nam we znaki. Przebywanie w gorący dzień w zamkniętym pomieszczeniu nie należy do przyjemnych, zwłaszcza jeśli okna pozbawione są odpowiednich osłon chroniących przed działaniem promieniowaniem słonecznym. Aby skutecznie zapobiegać nadmiernemu nagrzewaniu się wnętrza budynku, stolarkę okienną można wyposażyć w specjalne osłony.  Do wyboru mamy tu różnorodne rozwiązania – od tradycyjnych żaluzji, po rolety wewnętrzne i zewnętrzne oraz nowoczesne markizy.

Montaż osłon uzależniony jest od rodzaju wyrobu. Najprostsze z nich, jak np. materiałowe rolety wewnętrzne można zainstalować samodzielnie, z wykorzystaniem wiertarki i wkrętów.– Na rynku dostępne są różne modele osłon, dedykowane zarówno do instalacji w trakcie budowy domu, jak i do już wstawionych okien. Większość z nich powinna być instalowana przez fachowców. Przy montażu kluczowe jest dokładne zwymiarowanie otworu montażowego i elementów osłony, stabilne przykręcenie kasety i prowadnic, bezpieczne podłączenie zasilania oraz ewentualne podpięcie do domowej instalacji alarmowej – tłumaczy Zdzisław Maliszewski.

Osłony okienne mogą spełniać jednocześnie kilka funkcji – chronić przed nasłonecznieniem, zapewniać prywatność i zabezpieczać przed włamaniem, a także działać jak moskitiera. Przy wyborze konkretnego rozwiązania najlepiej korzystać z oferty sprawdzonych firm. Dobry sposobem jest wybranie kilku przedsiębiorstw i zaproszenie ich przedstawicieli na wykonanie pomiaru. Będzie można wówczas porównać ze sobą oferty i zapytać o szczegóły. Przed samym montażem, sprawdźmy jeszcze czy wybrany przez nas wyrób nie ma żadnych uszkodzeń, np. rys czy wgłębień.

Podobnie, jak w przypadku okien, przy wyborze akcesoriów okiennych istotna jest ich prawidłowa instalacja. Dzięki niej, wszystkie elementy będą ze sobą dobrze współpracować, tworząc razem spójną całość. Wybierając wysokiej jakości, dobrze zamontowane akcesoria „podrasujemy” swoje okno, zwiększając jego funkcjonalność i zapewniając sobie wyższy komfort użytkowania domu lub mieszkania.

***

Ogólnopolska kampania edukacyjna „DOBRY MONTAŻ” to organizowana przez Związek POiD akcja, promująca wśród inwestorów indywidualnych ideę prawidłowej instalacji wyrobów stolarki budowlanej. Partnerami „DOBREGO MONTAŻU” są firmy: Anwis, AIB, FAKRO, Hörmann, Marcopol, Soudal, Porta KMI Poland, POL-SKONE, PROLINE, WIŚNIOWSKI.

Czytaj więcej1 lutego 2016 12:25 - Dodane przez redaktor

Drzwi, podobnie jak kolor, stanowią nieodzowny element praktycznie każdego wnętrza. A gdyby tak ukryć je w ścianie, aby wraz z nią tworzyły oryginalną, spójną przestrzeń? Wystarczy tylko zainspirować się nieszablonowymi pomysłami, które szeroko otwierają przed nami drzwi do świata barw i faktur…

 

Do dekoracji ścian możemy wykorzystać rozwiązania, które sprawią, że wnętrza zyskają modny wygląd, zachwycą wysmakowaną stylistyką czy też samą kolorystyką powłoki malarskiej. W przypadku drzwi przyzwyczailiśmy się natomiast, że są one dostępne w ograniczonej liczbie kolorów i wzorów, co zdecydowanie zmniejsza szansę wpłynięcia na wygląd pomieszczenia.

 

Dzięki współpracy marki MAGNAT, oferującej wysokiej jakości produkty do dekoracji wnętrz oraz producenta drzwi ASILO, firmy ENTRA, zyskujemy możliwość kreacji pomieszczeń zgodnie z własnymi upodobaniami.  W ramach kooperacji zostały przygotowane propozycje aranżacji wnętrz idealnie łączące rozwiązania MAGNAT i drzwi Linate Zero, które mogą być ukryte w ścianie. To znakomite źródło inspiracji, pobudzające naszą wyobraźnię. Wystarczy tylko sięgnąć za pędzel oraz farbę MAGNAT CERAMIC lub strukturę dekoracyjną MAGNAT Style i zabrać się za realizację pomysłów. Drzwi możemy  własnoręcznie wykończyć, ozdobić dokładnie tak samo, jak ściany – pomalować lub zaaplikować na nie strukturę, wzbogacić o wybrane kolory i faktury, tak aby stanowiły oryginalną ozdobę pomieszczenia. Ograniczenie stanowi jedynie wyobraźnia!

 

Zaproponowane wspólnie przez MAGNAT i ASILO inspiracje to zmiana myślenia o tym, jak może wyglądać wnętrze i jednocześnie poszerzenie możliwości jego aranżacji. Wizualizacje będzie można zobaczyć w Internecie, a także w najnowszym katalogu MAGNAT INSPIRACJE 2016 i katalogu Asilo Inspiracje 2016.

 

Zapraszamy do inspiracji i zapoznania się ze strukturami dekoracyjnymi MAGNAT Style, które wykorzystane zostały w w aranżacjach oraz z ofertą drzwi ASILO:

 

Metallici MAGNAT Style: https://www.youtube.com/watch?v=lfqL6wxEP2o

 

Beton MAGNAT Style: https://www.youtube.com/watch?v=ThN4AVqfA7s

 

Drzwi ASILO: http://www.asilo.pl/asilo-drzwi-ktore-pasuja-do-ciebie/

Czytaj więcej29 stycznia 2016 12:23 - Dodane przez redaktor

ALUPROF, wiodący europejski dostawca aluminiowych systemów dla budownictwa, rok 2015 może zaliczyć do udanych. Obfitował on dla firmy zarówno w rekordy sprzedażowe jak i przełomowe wydarzenia.

 

 

W stosunku do roku 2014, przedsiębiorstwo zanotowało wzrost przychodów aż o 22 proc. Jako pierwsza firma z branży systemów aluminiowych w Polsce, ALUPROF zainicjował telewizyjną kampanię reklamową. – Jej celem było pokazanie naszej marki jako dostawcy kompleksowych rozwiązań z aluminium dla budownictwa. Kampania promowała także rozwiązania z aluminium dla domów jednorodzinnych jako alternatywę dla tych z PVC czy drewna – podsumowuje Tomasz Grela, Prezes Zarządu ALUPROF S.A. – Działanie to umocniło naszą markę na pozycji silnego lidera w kraju. Dowiodło również, że ALUPROF wyznacza trendy, a nie podąża za nimi – komentuje ekspert.

 

ALUPROF konsekwentnie rozwija również sprzedaż na rynkach zagranicznych. – Jesteśmy postrzegani jako solidny, elastyczny partner, który wdraża nowatorskie, indywidualne rozwiązania. Procentuje to zdobywaniem kolejnych kontraktów – zaznacza Tomasz Grela. Spółka ALUPROF USA w Nowym Yorku, podpisała kolejne kontrakty i tym samym powiększyła portfolio obiektów, w którym znajdują się – oprócz biurowca Lexginton Avenue i hotelu LIC Marriott – kolejne prestiżowe realizacje. Zdaniem prezesa ALUPROF, referencje z amerykańskiego rynku są bardzo ważne z punktu widzenia działań przedsiębiorstwa na rynkach eksportowych.

 

ALUPROF UK, spółka reprezentująca przedsiębiorstwo z Bielska-Białej w Wielkiej Brytanii, również pozyskała w 2015 roku kolejne prestiżowe projekty. Wymienić tu warto m. in.: kwaterę główną Scotland Yard w Londynie czy kontrakt na realizację nowego kompleksu centrali Microsoft w Dublinie. – Konsekwentnie wkraczamy też na nowe rynki. W połowie roku ALUPROF kupił belgijską spółkę, dzięki czemu mamy nadzieję rozwijać sprzedaż architektonicznych systemów aluminiowych na rynkach Beneluxu – komentuje Tomasz Grela. – W styczniu wystawiamy się na targach branżowych Polyclose 2016 w Belgii – dodaje.

 

Rok 2015 to również czas ważnych inwestycji dla ALUPROFU. Przedsiębiorstwo zakończyło etap rozbudowy hal magazynowo-produkcyjnych w Bielsku-Białej. Dzięki odważnym projektom i pomysłowości udało się stworzyć ze wszystkich obiektów zwartą architektoniczną całość, która zyskała europejski standard. Hale zostały wyposażone w nowoczesne urządzenia do kompletacji zamówień tzw. Twin towery, regały wysokiego składowania oraz nowoczesne wózki widłowe. We wrześniu została oddana do użytku, najnowocześniejsza w tej części Europy, lakiernia pionowa. To jednak nie koniec inwestycji. –  W planach mamy również rozbudowę hal magazynowo-produkcyjnych w Opolu – zapowiada Prezes Zarządu ALUPROF.

 

 

 

 

Zapytany o to, co przyniesie rozpoczynający się rok 2016, Tomasz Grela odpowiada: – Kolejny rekord sprzedaży. Liczę, że przekroczymy 1 mld zł przychodów.

 

 

Czytaj więcej27 stycznia 2016 12:09 - Dodane przez redaktor

Samolot składa się z niego aż w 80% – cóż to za materiał, który pozwala szybować wśród chmur? Aluminium, bo o nim mowa, wiedzie również prym na ziemi. Z precyzją najdoskonalszego jubilera przetwarza go firma ALUPROF, tworząc systemy aluminiowe szyte na miarę potrzeb inwestora. Dzięki nim polskie budownictwo (i nie tylko) zyskuje nowoczesny kształt.

Konstrukcje aluminiowe cieszą się na świecie ogromną popularnością, która stale rośnie w siłę. Tworzą niezwykle trwałe i przykuwające wzrok fasady budynków użyteczności publicznej, sklepów czy prywatnych rezydencji. A to wszystko za sprawą możliwości, jakie daje wyjątkowy surowiec – aluminium. W firmie ALUPROF, która doskonale promuje polską myśl techniczną na świecie, postrzegany jest on jako tworzywo wyobraźni, na bazie którego w zakładach zlokalizowanych w Bielsku-Białej i Opolu powstają nowoczesne, innowacyjne, otwarte na piękno oraz oryginalne w formie systemy dla budownictwa. Owiany sławą Euro 2012 stadion w Gdańsku o bursztynowej elewacji, najwyższy w kraju wrocławski wieżowiec Sky Tower, gmach Filharmonii Szczecińskiej im. Mieczysława Karłowicza przypominający kształtem bryły górę lodową powstały właśnie w oparciu o systemy aluminiowe ALUPROF, zaprojektowane i stworzone pod kątem tych inwestycji.

Tkane z aluminium

Aluminium, charakteryzujące się dużą wytrzymałością i zdolnością nośną, znajduje się na trzecim miejscu najczęściej występujących pierwiastków na Ziemi. Na wyższych stopniach podium jest już tylko tlen i krzem. Współcześnie to jeden z najchętniej wykorzystywanych metali. Materiał został odkryty w 1825 roku, jednak źródła nie są zgodne, co do osoby wynalazcy, zazwyczaj podawany jest H. Ch. Oersted bądź F. Wohler. Produkuje się go z boksytu. Niestety Polska nie dysponuje bogatymi złożami tego surowca, ale za to w naszym kraju działa prężnie firma – ALUPROF, która doskonale przetwarza aluminium w produkty o ogromnym znaczeniu dla budownictwa i architektury najwyższych lotów.

Grupa Kęty, do której należy ALUPROF, przetwarza ok. 60 tys. ton surowców aluminiowych rocznie. W działaniach przedsiębiorstwa widoczne jest dążenie do równowagi ekologicznej, dlatego duży nacisk kładzie się tu na recykling, czyli odzysk surowca wtórnego. Aluminium dobrze poddaje się bowiem ponownej obróbce. W zakładach w Bielsku-Białej i Opolu jest zatrudnionych ok. 1,3 tysiąca osób, dzięki pracy których produkty są wykonane z należytą starannością. O sukcesie firmy świadczy chociażby fakt, że co najmniej 6 na 10 nowoczesnych budynków powstających w Polsce zostało zaprojektowanych w oparciu o architektoniczne systemy aluminiowe ALUPROF. To zasługa doświadczonych konstruktorów, którzy kreują nowoczesne rozwiązania na miarę współczesnych czasów. Następnie są one testowane przez Instytut Techniki Budowlanej, dzięki czemu można mieć pewność, że spełniają najwyższe standardy również w odniesieniu do odmiennych stref klimatycznych Europy.

Spółka doskonale radzi sobie przecież poza granicami kraju – eksport Aluprofu stanowi około 40% ogólnej sprzedaży. Odbiorcami są firmy z każdego niemal kraju Europy, a także USA. Najciekawsze zagraniczne realizacje to hotele sieci  Hilton – w Kijowie czy Londynie, apartamentowiec Apex w Londynie, centrum handlowo-rozrywkowe w Petersburgu, Biblioteka i Cultural Center w Gent w Belgii, Olympics Athletes Village w Londynie, apartamentowiec Lexington w Nowym Yorku czy hotel LIC Mrriot w Nowym Yorku. – Konkurujemy nie tylko z rodzimymi dostawcami, lecz także z dużymi koncernami zachodnimi. Na polskim rynku jesteśmy postrzegani jako firma nowatorska, elastyczna, pełna innowacji – tłumaczy Tomasz Grela, Prezes Zarządu ALUPROF. ALUPROF sięga ponadto zawsze po najnowocześniejsze rozwiązania – jako pierwszy na świcie zastosował np. najlepszy na świecie materiał izolacyjny, stosowany wcześniej w promach kosmicznych.

Aluminium na stałe zagościło w budownictwie i ze względu na swe unikatowe właściwości odgrywa w nim wiodącą rolę. Sam metal jest jednak mało warty, potrzebna jest jeszcze odpowiednia jego obróbka, która uczyni go częścią składową danej konstrukcji. Fachowcy z firmy ALUPROF tworzą z aluminium wyjątkowe systemy dla budownictwa, dzięki którym panorama polskich ziem zmienia się na lepsze.

Czytaj więcej4 stycznia 2016 08:24 - Dodane przez redaktor

W oparciu o systemy aluminiowe ALUPROF w jednej z najbardziej atrakcyjnych lokalizacji w Warszawie – w bezpośrednim kontakcie Ronda Daszyńskiego, powstaje nowoczesny biurowiec Proximo. To kolejna ciekawa realizacja, w której uczestniczy firma z Bielska-Białej.

Budowla kompleksu biurowego Proxiomo w Warszawie powstaje z inicjatywy Rola Hines, autorem projektu jest pracownia Rolfe Judd, a Generalnym Wykonawcą został warszawski oddział firmy Hochtief Polska. W jego realizacji przewidziano wykorzystanie najwyższej jakości, innowacyjnych systemów aluminiowych ALUPROF, lidera w branży aluminiowych rozwiązań dla budownictwa. Konstruktorzy opracowali wygląd bryły w oparciu o następujące produkty ALUPROF: MB-SR50N HI+ – ściany słupowo-ryglowe o podwyższonej izolacyjności termicznej, MB-SR50N EFEKT – fasady półstrukturalne, dzięki którym można uzyskać efekt gładkiej szklanej ściany, MB-86SI – system okienno-drzwiowy, MB-DPA – systemy drzwi przesuwnych automatycznie i manualnie oraz MB-SUNPROF – żaluzje fasadowe. Dzięki nim właśnie fasada obiektu będzie prezentować się tak efektownie i nowocześnie.

Biurowiec Proximo, którego nazwa nawiązuje do najbliższej Słońcu gwiazdy Proxima Centauri, będzie składał się z brył o ciekawym, futurystycznym kształcie. Oprócz interesującej kubatury, główne atuty obiektu stanowi lokalizacja w bliskim sąsiedztwie ścisłego centrum oraz wyjątkowa dostępność komunikacyjna z uwagi na stację II linii metra. Budynek będzie miał w dużej mierze przeznaczenie biurowe, ale znajdą się w nim również miejsca handlu detalicznego i usług czy sale fitness. Natomiast parking podziemny pomieści aż 400 samochodów. Będzie legitymować się ponadto cennym certyfikatem ekologicznym BREEAM na poziomie VERY GOOD.

Czytaj więcej22 grudnia 2015 12:25 - Dodane przez redaktor

Budynki energooszczędne powoli stają się już normą we współczesnym budownictwie. Na zachodzie Europy, a zwłaszcza w Niemczech, rośnie także znaczenie budownictwa pasywnego. Stopniowo rozwija się ono też w Polsce. Wykorzystywane w nim, nowoczesne rozwiązania stosowane są również w budynkach standardowych. Przykładem jest tu montaż warstwowy stolarki, pozwalający na podniesienie jakości i trwałości połączenia stolarka-mur oraz zapewniający zwiększenie komfortu użytkowania obiektu.

Założenia budownictwa pasywnego i normy, jakie powinno ono spełniać opracował dr Wolfgang Feist, dyrektor i twórca Instytutu Budownictwa Pasywnego w Darmstadt. Pierwszy tego typu obiekt w Europie powstał w 1990 roku w Niemczech. W Polsce niewielkie dotychczas zainteresowanie tym budownictwem i traktowanie go jako swoistej ciekawostki może wynikać ze stosunkowo wysokich kosztów (w porównaniu do domu tradycyjnego i energooszczędnego), jakie trzeba ponieść w przypadku inwestycji w obiekt spełniający wymagania pasywności oraz z braku dostatecznej, podpartej realizacjami, wiedzy wśród inwestorów, a także projektantów i firm budowlanych.

Zrównoważone budownictwo

Dom pasywny jest trwalszy (ze względu na wysokie standardy dotyczące samej konstrukcji, jak i użytych materiałów) niż budynek wybudowany w tradycyjnej technologii i przewyższa go jakościowo. Budownictwo pasywne dobrze wpisuje się również w ideę zrównoważonego rozwoju, umożliwiającego realizację potrzeb życiowych następnym pokoleniom. W trakcie użytkowania obiekty spełniające wymagania pasywności wykazują znacznie niższe zapotrzebowanie na energię cieplną niż budynki tradycyjne i energooszczędne. Do ogrzania takiego obiektu potrzeba najwyżej 15kWh/m², (a technologia rozwija się w kierunku dalszego obniżenia zapotrzebowania na energię).

Brak pieca lub innego konwencjonalnego systemu ogrzewania w domu pasywnym ogranicza ilość elementów ruchomych, które muszą być poddawane konserwacji. Dobrze zamontowana stolarka i izolacja ścian zapewnia natomiast komfort akustyczny wewnątrz budynku. To wszystko przekłada się na wygodę jego użytkowania. – Bardzo dużą rolę w tego rodzaju budownictwie odgrywają właściwe ukształtowanie bryły obiektu, odpowiednie rozmieszczenie okien oraz wysoka szczelność powietrzna. Stosuje się w nim także systemy wentylacji wyposażone w rekuperatory umożliwiające odzyskiwanie energii z powietrza oraz jego filtrację, co jest szczególnie istotne dla alergików – mówi dr inż. Karol Kożuch z firmy AIB, zajmującej się produkcją rozwiązań izolacyjnych.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/31/UE z dnia 19 maja 2010 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków zobowiązuje państwa członkowskie do doprowadzenia w 2021 roku (2019 rok dla budynków zajmowanych przez władze publiczne i będących ich własnością) do tego, by wszystkie nowo powstające obiekty charakteryzowały się „niemal zerowym zużyciem energii”. Konsekwencją wdrożenia dyrektywy na gruncie polskim jest rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, którym powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2013 r., poz. 926). Konieczność spełnienia powyższych wymagań może stanowić istotny impuls dla rozwoju budownictwa pasywnego w Polsce.

Dobry montaż

Dom pasywny wymaga zastosowania odpowiednich rozwiązań i kompleksowego podejścia do inwestycji. Jeden element (np. nieszczelne okno) będący ewentualnym „słabym ogniwem” może bowiem niekorzystnie wpłynąć na parametry całego obiektu, a co za tym idzie, również na komfort jego użytkowania i zapotrzebowanie na energię. Poza jakością wykorzystywanych komponentów, równie istotny jest ich dobry montaż.

W budynkach energooszczędnych, jako standardową metodę, stosuje się warstwowy montaż stolarki z użyciem taśm okiennych. Ich zadaniem jest ochrona izolacji (najczęściej piany montażowej, która wypełnia szczelinę między ramą okna a murem) przed działaniem wilgoci. W przypadku budownictwa pasywnego niezbędne jest rozwiązanie wyższej klasy. Coraz częściej wykorzystywany jest więc montaż stolarki w warstwie ocieplenia. – To nowatorski sposób na ograniczenie strat ciepła w stosunku do montażu warstwowego, jest trwały i skutecznie izoluje akustycznie połączenie stolarka-mur – tłumaczy dr inż. Karol Kożuch – Przykładem rozwiązania, które można tu zastosować jest system Integra Simplex – szybki i łatwy w montażu, zapewnia stabilne i wytrzymałe podparcie ciężkiego okna, umieszczonego w warstwie ocieplenia. Dopasowane do danego systemu stolarki profile mocuje się do lica muru poprzez ich równoczesne klejenie i skręcanie. W zbudowanej  w ten sposób „ramie” osadza się okno. Doskonałą szczelność przestrzeni powstałej pomiędzy ościeżem a profilami uzyskuje się dzięki wykorzystaniu wielofunkcyjnych taśm rozprężnych Integra Chrome oferowanych przez firmę AIB. Ich zastosowanie jest cieplejszą alternatywą pianki montażowej – dodaje ekspert.

Montaż warstwowy z taśmami okiennymi i montaż w warstwie ocieplenia, jako dobre praktyki, „przeniknęły” również do budownictwa standardowego. Z ich dobrodziejstw można więc korzystać nie tylko w przypadku domów pasywnych i energooszczędnych, lecz także obiektów zbudowanych w tradycyjnej technologii. Wszędzie tam zapewniają trwałość i wysoką jakość połączenia stolarka-mur oraz komfort dla użytkowników.

Czytaj więcej3 grudnia 2015 12:08 - Dodane przez redaktor

Panujące w naszym kraju warunki klimatyczne, niezależnie od wybranej lokalizacji, nie sprzyjają parkowaniu aut pod gołym niebem. Kto ma taką możliwość zostawia je więc w garażu. Zamknięty za solidną bramą pojazd jest dobrze chroniony nie tylko przed deszczem czy śniegiem, lecz także dostępem niepowołanych osób. Problem w tym, że takie wrota często bywają mało komfortowe w obsłudze, a codzienne siłowanie się z nimi jest męczące. Dlaczego więc nie ułatwić sobie życia i nie wyposażyć ich w automatyczny, sterowany pilotem napęd?

Współczesne, designerskie bramy garażowe po prostu nie mogą obejść się bez siłownika, który zadba o ich otwieranie i zamykanie. Dlatego producenci tych wyrobów zwykle wyposażają je w odpowiednie automaty, często pochodzące od renomowanych firm, wyspecjalizowanych w produkcji tego typu urządzeń.

Automatyczna brama? Da się zrobić!

Kupno gotowego zestawu składającego się z bramy segmentowej czy uchylnej i dostosowanego do niej napędu to najprostszy sposób na zapewnienie komfortowego dostępu do garażu. Nie znaczy to jednak, że osoby, które mają już zamontowane „wrota” napędzane jedynie siłą mięśni, są skazane na ich wymianę. – Nowoczesne siłowniki pozwalają zautomatyzować większość najczęściej stosowanych bram garażowych – przekonuje Tomasz Grzechnik, Kierownik Działu Technicznego w BFT Polska. Firma produkuje najwyższej jakości automatykę dla systemów zarządzania dostępem do obiektów. W swojej ofercie posiada m.in. szeroką gamę napędów do rezydencjalnych bram garażowych, garaży zbiorczych oraz sekcyjnych bram przemysłowych. Istnieje jednak kilka warunków, które muszą zostać spełnione, aby proces automatyzacji zakończył się sukcesem. – Po pierwsze zwykle potrzebna jest odpowiednia przestrzeżeń pomiędzy bramą, a sufitem. Dokładne informacje dotyczące jej rozmiarów można znaleźć np. w katalogach czy na stronach internetowych producentów. Po drugie, musi istnieć możliwość doprowadzenia zasilania do siłownika – wyjaśnia ekspert firmy BFT. Ważne jest także, aby brama, mimo że napędzana ręcznie, poruszała się gładko i płynnie w całym zakresie ruchu. Miejscowe opory, zacięcia i inne tego typu przeszkody mogą negatywnie wpływać na pracę zamontowanego siłownika.

Napęd napędowi nie jest równy

Decydując się na zakup automatu sterującego cyklem otwierania i zamykania bramy garażowej, często musimy podjąć trudną decyzję, co wybrać: produkt mało znanej marki dostępny w pobliskim sklepie budowlanym lub może urządzenie renomowanego producenta, jak BFT? Choć często są one podobne z wyglądu i posiadają zbliżone parametry, na korzyść markowych produktów przemawiają wytrzymałość, bezproblemowość obsługi, dostępne akcesoria dodatkowe, fachowe doradztwo czy serwis. Taki sprzęt wykonany jest z lepszych materiałów i w oparciu o najwyższej klasy komponenty bywa więc nieco droższy od swoich niemarkowych odpowiedników. Różnice w cenie, wbrew pozorom, nie muszą być jednak duże. Problem w tym, że często sprzęt marki „no-name”, dedykowany małym i lekkim bramom, nie do końca wtajemniczeni użytkownicy porównują do mocnych, firmowych siłowników, będących w stanie bez problemu napędzać nawet bardzo duże bramy garażowe. Ważne, aby w trakcie poszukiwań modelu dla siebie zawsze porównywać ze sobą napędy o zbliżonych parametrach. – Im siłownik ma większą siłę uciągu, prędkość otwierania czy maksymalną liczbę cykli pracy na dobę, tym jego cena jest wyższa. Wpływ na jej ostateczną wartość mają także klasa użytych komponentów, np. elementów przekładni, wydatnie wpływających na żywotność urządzenia, jak również inne elementy: rodzaj wykorzystanej centrali sterującej, fotokomórki, piloty lub systemy zasilania awaryjnego – tłumaczy Tomasz Grzechnik. Poszczególne elementy konstrukcji tworzą jedną całość, dlatego układ jest tak wytrzymały jak jego najsłabsze ogniwo. Z tego powodu, aby uniknąć problemów z zakupionym sprzętem zawsze warto wybrać niewiele droższy, markowy produkt o podobnych parametrach.

Silny, wytrzymały, bezpieczny

Jeśli chcemy, aby siłownik i wyposażona w niego brama służyły nam  bezawaryjnie i bezproblemowo przez długie lata, musimy zadbać o odpowiednią sprawność tego zestawu. Wpływa na nią przede wszystkim właściwe dopasowanie poszczególnych elementów. – Automatykę dobiera się pod kątem maksymalnej powierzchni bramy garażowej i jej ciężaru oraz przewidywanej ilości pełnych cykli otwarcia-zamknięcia na dobę. Najłatwiej obliczymy ją mnożąc liczbę pojazdów korzystających z garażu przez cztery – objaśnia Tomasz Grzechnik – Jeśli zdecydowaliśmy się na napęd podsufitowy, pamiętajmy także o tym, że w jego przypadku ważne są również wysokość bramy oraz nadproża, na podstawie których należy dobrać odpowiedniej długości szynę prowadzącą – dodaje specjalista. W przypadku użytku domowego, gdy rodzina dysponuje dwoma samochodami, sprawdzi się siłownik mogący wykonać około 20 cykli na dobę – taki zapas pozwala uzyskać niezbędny margines bezpieczeństwa. W przypadku oferty firmy BFT jest to kompaktowy, ważący jedynie nieco ponad 4 kg, model TIZZIANO. W jego niewielkiej obudowie kryją się jednak prawdziwa siła i moc. Urządzenie napędza wydajny i wytrzymały silnik zasilany napięciem 24 V.

Siła uciągu i docisku wynosząca 600 N jest tak dobrana, aby napęd beż żadnych problemów wykonał 20 pełnych cykli pracy z bramą o maksymalnej powierzchni wynoszącej nawet 10 m2 oraz zapewnił prędkość otwierania wynoszącą 6,6 m na minutę. Położenia krańcowe ustawiane są w nim za pośrednictwem wbudowanego w silnik enkodera. Z kolei zintegrowany z napędem radioodbiornik umożliwia zapamiętanie do 10 pilotów zdalnego sterowania, co w zupełności wystarczy na potrzeby domowników. Dzięki wstępnie zmontowanej szynie prowadzącej, proces instalacji napędu jest znacznie łatwiejszy, mimo to warto powierzyć go wyspecjalizowanym fachowcom, którzy prawidłowo spasują i wyregulują cały układ. Bezpieczeństwo użytkowania napędu zapewniają funkcja amperometrycznego wykrywania przeszkód oraz specjalna technologia D-TRACK. – W sytuacji, gdy brama podczas pracy natknie się na przeszkodę, system wykryje problem i automatycznie zmieni kierunek ruchu bramy. Dzięki temu ryzyko przypadkowych przycięć czy zakleszczeń jest zminimalizowane niemal do zera – podsumowuje Kierownik Działu Technicznego BFT Polska.

Z automatycznie otwieraną i zamykaną bramą garażową życie staje się nieco łatwiejsze, a na pewno dużo wygodniejsze. Niezależnie od pogody, wyjazd i wjazd do garażu odbywają się bez konieczności wysiadania z samochodu. Niby nic a jednak, gdy z nieba leją się potoki wody, opuszczenie przyjemnie suchego wnętrza auta nie należy do przyjemności. Wybierając urządzenie dla siebie warto postawić na sprzęt uznanych producentów. Nowoczesny, niezawodny i bezpieczny będzie umożliwiał komfortowe korzystanie z garażu przez długie lata.

Czytaj więcej23 listopada 2015 08:58 - Dodane przez redaktor

ALUPROF SA, lider w sektorze systemów aluminiowych dla budownictwa, ogłosił wyniki finansowe po trzecim kwartale 2015 roku. W prezentowanym okresie ALUPROF odnotował przychody ze sprzedaży na poziomie 608,4 mln zł. Wynik ten oznacza wzrost o 19 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2014 roku.

ALUPROF odnotował od początku roku znaczny wzrost sprzedaży zarówno w kraju, gdzie wzrosła ona o 20 proc. w porównaniu do analogicznego okresu z zeszłego roku, jak i poza jego granicami. Wpływy z eksportu wzrosły o 16 proc. Szczególnie dochodowy okazał się rynek belgijski, na którym Spółka zwiększyła sprzedaż o 50 proc.

Utrzymanie trendu wzrostowego przełożyło się na pozytywną prognozę dla czwartego kwartału 2015, w którym sprzedaż ma być o około 5 proc. wyższa od tożsamego przedziału czasowego z zeszłego roku. – ALUPROF stale wprowadza na rynek innowacyjne rozwiązania, poszerza ofertę, troszczy się o jakość produktów i standardy obsługi i dzięki temu buduje swoją potęgę biznesową na świecie, reklamując przy tym polską myśl techniczną. Ostatnią z inwestycji w trosce o dobro inwestora była chociażby nowo otwarta lakiernia pionowa w Bielsku-Białej, dzięki której możemy sprostać coraz to większym wymaganiom naszych . – tłumaczy Tomasz Grela, Prezes Zarządu ALUPROF.

Czytaj więcej20 listopada 2015 14:02 - Dodane przez redaktor

Wielu absolwentów architektury myśli o założeniu własnej pracowni architektonicznej. Marzenia marzeniami, a droga do realizacji tego planu może okazać się całkiem kręta. Jak zatem wejść na rynek łagodnie, bez niepotrzebnych przygód? Pomocna okazuje się zazwyczaj wiedza z zakresu prowadzenia biznesu.

Rynek architektoniczny jest duży i przyszłościowy, ale warto poznać jego specyfikę. W architekturze, niezależnie od specjalności, sprzedaje się bowiem tzw. dobra długotrwałe. Każda koncepcja domu, wnętrza czy ogrodu będzie służyła inwestorowi przez długie lata, musi zatem nie tylko zostać starannie przygotowana, lecz także odpowiadać na potrzeby oraz upodobania estetyczne klienta i chociaż po części uwzględniać prognozowane trendy i przewidywać zmiany społeczne.

W karuzeli biznesu

Zarządzanie projektem, oprócz wyczucia stylu i wiedzy z zakresu projektowania, wymaga działania na wielu płaszczyznach. Nie wystarczy zamknąć się w czterech ścianach pracowni, trzeba jeszcze zmierzyć się z rzeczywistością biznesową, tu i teraz zawalczyć o własne być albo nie być. Aby nie działać po partyzancku, zdając się wyłącznie na intuicję, która często bywa zawodna, potrzebny jest porządny biznesplan oraz precyzyjne określenie zakresu świadczonych usług. Następnym krokiem jest zazwyczaj poszukanie lokalu dla firmy. Nie zaszkodzi również podszlifowanie swoich umiejętności negocjacyjnych czy nauka sporządzania podstawowych umów z inwestorami i podwykonawcami. Nie obędzie się też bez tzw. kompetencji miękkich, które nie są zazwyczaj uwzględniane w harmonogramie studiów architektonicznych. – Samodzielna droga zdobywania doświadczeń może okazać się dłuższa i bardziej wymagająca, dlatego warto poszukać profesjonalnej pomocy, chociażby w instytucjach, które przygotowują programy szkoleniowe, czy na studiach podyplomowych. To zdecydowanie ułatwi nam start i nie będziemy musieli uczyć się na własnych błędach – podpowiada prof. Anna Olejniczuk-Merta, kierownik studiów „Zarządzanie innowacyjne w architekturze” w Akademii Leona Koźmińskiego.

Rekomendacje siłą napędową

Rynek architektoniczny jest o tyle trudny, że już pierwsze owoce naszej pracy są oceniane przez odbiorcę i w zależności od wydanych opinii na temat efektu końcowego – pozytywnych lub negatywnych – zostaniemy poleceni następnej osobie bądź nie. Rekomendacje stanowią w tej branży znaczny procent pozyskiwania kolejnych zleceń. – Nie możemy liczyć na to, że pierwszy projekt może okazać się mniej udany, bo drugi będzie już trochę lepszy, a przy dziesiątym dojdziemy właściwie do perfekcji. Jeśli ocena będzie krytyczna, to całkiem prawdopodobne, że zakończymy działalność jeszcze przed realizacją dziesiątego pomysłu. Inwestor płaci i wymaga – tłumaczy prof. Anna Olejniczuk-Merta.

Ponadto musimy poradzić sobie z wyzwaniami nie tylko ze strony lokalnego czy krajowego rynku, lecz także postępującej globalizacji. Otwartość na wszelkie mody, nowinki i zmiany, np. w kwestii technologii, materiałów czy wymogów środowiskowych, to zatem podstawa. Warto również mieć świadomość, że w większości przypadków przyjdzie nam pracować, mając ograniczony budżet. Obciążeniem jest też często współpraca z ludźmi, a inwestorzy mogą przecież okazać się mniej wrażliwi na piękno niż artystyczna dusza architekta. – Ogromne znaczenie ma tu komunikacja. Trzeba umieć toczyć rozmowy z różnymi typami ludzi, dostosowując się do ich sposobu porozumiewania się. Z jednej strony należy uwzględniać oczekiwania klienta, a z drugiej proponować własne rozwiązania, znajdując w tym wszystkim złoty środek – podpowiada ekspertka. Wszystkie elementy projektu powinny ze sobą harmonizować, dlatego warto nauczyć się stawiać granice, aby nie powstał „misz-masz”, który nie będzie prezentował się dobrze w naszym portfolio ani ostatecznie nie spotka się z aprobatą zleceniodawcy. Bez niej z kolei nie możemy liczyć na rekomendację.

Własna pracownia – duma i odpowiedzialność

Jak zaistnieć na rynku? Potrzeba odwagi, odrobiny szczęścia, ogromu pracy własnej i gotowości do nieustannego rozwoju. Inwestycja w siebie wymaga bowiem od nas czytania fachowej literatury i prasy, a także obecności na konferencjach branżowych oraz zjazdach architektów, gdzie prezentowane są najnowsze trendy. – Bez tego obycia możemy się potknąć. Wystarczy spotkać na swojej drodze bardzo wysublimowanego inwestora, który określi nam kolor z zasięgu znanych dla niego barw, np. ecru, ale w pewnej odsłonie. Jeśli nie mamy możliwości sprawdzenia na rynku takiej kolorystyki, to jesteśmy w kropce – przestrzega prof. Anna Olejniczuk-Merta.

Ponadto posiadając pracownię architektoniczną, musimy nauczyć się efektywnie nią zarządzać. – Obecnie zauważalna jest tendencja do spłaszczania struktur. Objawia się to w likwidowaniu kilkuszczeblowych zależności, w wyniku czego następuje usamodzielnianie się pracowników na poszczególnych stanowiskach. Dzięki temu mogą być oni bardziej kreatywni, ale wiąże się to również z większą jednostkową odpowiedzialnością – dodaje specjalistka z Akademii Leona Koźmińskiego. Towarzyszy temu zjawisko outsourcingu – pewne działania są wykonywane poza firmą. Należy jednak podkreślić, że wybierając taki nowoczesny model zarządzania, musimy systematycznie kontrolować pracę na każdym jej etapie. Dla przykładu, jeśli mamy rozmieścić gniazdka w domu, to za późno jest skontrolować ich układ w momencie, gdy wszystkie zostały już wkręcone. Projekt musi być zawczasu przeanalizowany więcej niż raz.

Rozwój przez innowacje

Aktualnie czynnikiem rozwoju w biznesie są innowacje. Obejmują one praktycznie wszystkie obszary działalności człowieka. W literaturze wyróżnia się na ogół 4 ich rodzaje: techniczne – modernizacja i unowocześnianie bazy wytwórczej, technologiczne – rozwój nowych produktów, organizacyjne – zmiany w zakresie organizacji działań i struktur organizacyjnych przedsiębiorstwa, marketingowe – zmiany w zakresie narzędzi marketingowych oraz elementów struktury marketingu. – W ostatnim dziesięcioleciu występują i rozwijają się także innowacje społeczne, będące społecznymi zarówno w aspekcie celów, jak i środków oraz efektów. Wzajemnie się one warunkują i uzupełniają, a na znaczeniu zyskują zwłaszcza te ostatnie, co nie może ujść uwadze architektów. Wiąże się to bowiem z tym, że celem innowacyjnego produktu czy działania w obrębie architektury jest przede wszystkim satysfakcja i podniesienie jakości życia człowieka. Dlatego projektanci muszą nadążać za potrzebami społeczeństwa, związanymi z mieszkaniem i jego otoczeniem – tłumaczy prof. Anna Olejniczuk-Merta. Przygotowanie i wdrażanie innowacji, zwłaszcza innowacji społecznych wiąże się również ze stosowaniem zasady hybrydowości – podejmowania współpracy wielu z wieloma, czyli tworzenia interdyscyplinarnych zespołów. Dzięki temu zyskuje się szerszy i głębszy obraz projektu, w wyniku czego powstają kompleksowe lub/i komplementarne  rozwiązania,  oparte na metodzie design thinking, czyli tworzeniu innowacyjnych produktów na podstawie  zrozumienia problemów i potrzeb potencjalnych użytkowników. Efektem tego są rozwiązania pożądane przez użytkowników, technologicznie wykonalne oraz ekonomicznie uzasadnione. Zawód architekta nierozerwalnie wiąże się z poczuciem misji, chęcią tworzenia rozwiązań społecznie użytecznych oraz jak najlepszym zaspokajaniem potrzeb inwestora, w celu podniesienia jakości jego życia.

Aby osiągnąć sukces w branży, trzeba pewnym krokiem wejść na ten przyszłościowy, acz wymagający rynek. Nie obejdzie się zatem bez gruntownego przygotowania z zakresu wiedzy biznesowej, która wykracza znacząco poza samą umiejętność projektowania, zdobytą na studiach architektonicznych. Dlatego warto rozważyć dodatkową ścieżkę kształcenia, komplementarną do studiów kierunkowych, charakteryzującą się praktycznym podejściem do procesu nauki, która uzupełni możliwe luki. Być może stanie się ona pomostem do wejścia na drogę ustawicznego kształcenia.

Czytaj więcej 10:00 - Dodane przez redaktor

Czymże jest architektoniczna arogancja? Projektowaniem obiektów na zasadzie tabula rasa, w oderwaniu od kontekstu. Wysokich lotów architektura powstaje natomiast wyłącznie w dialogu z otoczeniem. Rozpoznaje i interpretuje różnorodność, poszukuje harmonii, unika dysonansów, kreatywnie powtarza strukturę i formę… To sztuka budowania przestrzeni z poszanowaniem wartości zastanych, kontynuującej doświadczenia minionych pokoleń, w której czuć oddech nowoczesności, gdzie ludzie mają ochotę żyć, pracować, kochać i marzyć.

Na dobrą architekturę patrzy się nie przez pryzmat pojedynczego budynku, lecz obraz całego miasta niczym żywego organizmu. – Architekci zawsze spoglądali wstecz po to, by podążyć naprzód – mawiał słynny brytyjski architekt, laureat Nagrody Pritzkera – James Stirling, dla którego nowoczesna architektura oznaczała tworzenie w harmonii ze zdrowym rozsądkiem, w zgodzie z tradycją oraz otoczeniem. Dlatego projektant zamknięty dniami i nocami w czterech ścianach pracowni nie zapisze się na kartach historii jako wybitny twórca, dopóki nie otworzy się na poznanie, czyli zrozumienie kontekstu miejsca, dla którego przygotowuje nową jakość.

Wyjątkowość miejsca tworzą ludzie

Jak zwykł mawiać Tomasz Konior, słynny polski architekt i urbanista, laureat wielu prestiżowych nagród branżowych – Architektura to inspirujący klimat i piękno. To pasja tworzenia dla ludzi w kontekście czasu i miejsca, natury i kultury. Wizja lokalna to zatem nieodłączny element pracy w tym zawodzie. Pozwala bowiem na kreację bryły, która wpasowuje się w otoczenie, tworząc z nim spójną całość. Czyż można chcieć czegoś więcej niż innowacyjnej formy architektonicznej, czerpiącej z tożsamości danego miejsca i zaadaptowanej do potrzeb użytkowników przestrzeni miejskiej? Ideał czy mrzonka? Oto słów kilka o kontekście.

Miejsce stanowi jeden z podstawowych fundamentów tożsamości człowieka. Nic więc dziwnego, że, zamieszkując daną przestrzeń, postrzegamy ją zupełnie inaczej niż osoby z zewnątrz. Poszczególnym obszarom nadajemy bowiem tylko sobie znane sensy i znaczenia, gdyż wiążą się z nimi określone wspomnienia. Tak w toku indywidualnych historii rodzi się emocjonalne podejście człowieka do danego terytorium. Zyskuje ono w naszych oczach na wyjątkowości, dzięki specyficznym układom różnych motywów wpisanych w jego krajobraz: przedmiotów, obrazów, dźwięków, zapachów. Ponadto jest nierzadko niemym świadkiem naszych metamorfoz, w tym przełomowego wydarzenia, jakim jest wejście w dorosłość.

Dlatego każdy architekt powinien szanować w swoich projektach zastaną przestrzeń i tak ją zredefiniować, aby nie zakłócać pradawnego porządku. Doskonale tę zależność ujęła dr Angelika Lasiewicz-Sych, pracownik naukowy na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej – Architektura jest szczególnym rodzajem tworzenia, które łączy sztukę z doświadczeniem codziennego życia.(…) Związek budowania z życiem codziennym powoduje, że myślenie o architekturze w kategoriach izolowanej rzeczy nie jest  tak samo zasadne jak w przypadku czystej sztuki; projektowanie miejsc nigdy nie zaczyna się od „pustej kartki papieru” i wymaga uwzględnienia wielu już istniejących czynników – czytamy w jej publikacji pt. „Architektura i spójność w kontekście skażenia”. Dlatego dobra architektura nie jest sztuką dla sztuki, uwzględnia kontekst, interpretuje miejsce i je współtworzy – tym właśnie charakteryzuje się holistyczne spojrzenie na proces projektowania.

W architekturze jak w języku liczy się kontekst

Architekt, który dostrzega wagę kontekstu dla znaczenia swojego dzieła, zaczyna pracę nad projektem od analizy miejsca, w którym dany obiekt ma powstać. Liczą się nie tylko warunki przyrodnicze, lecz także społeczno-kulturowe, które obejmują mentalność danej społeczności i kultywowane przez nią tradycje oraz historię czy dziedzictwo okolicy. Dzięki temu patrząc na gotowy wytwór wyobraźni artystycznej, mamy poczucie kontynuowania doświadczeń minionych pokoleń. Tym samym czujemy się w takiej przestrzeni komfortowo, co wpływa na podniesienie jej jakości. Zabudowa służyć ma przecież człowiekowi, a nie być wyłącznie odpowiedzią na ulotne mody. Musi mieć coś wartościowego do zaoferowania.

Odbiór budynku zawsze zależny jest od otoczenia. Nawet najbardziej doskonały i nowoczesny w sensie jednostkowym twór zupełnie oderwany od sąsiedztwa jawi się w jego towarzystwie jako przypadkowy wybór poszczególnych architektonicznych składowych. – Dlatego warto podkreślić, że właśnie dzięki poszanowaniu kontekstu powstają budowle, które uatrakcyjniają polską rzeczywistość – tłumaczy Elżbieta Dziubak, Generalny Architekt ALUPROF. – Przykładem ogromnej świadomości architektonicznej jest ażurowy wieżowiec Prosta Tower projektu Autorskiej Pracowni Architektury Kuryłowicz&Associates. Przylega on do budynku do niedawna uważanego za najbrzydszy obiekt w Warszawie. Z uwagi na trudne sąsiedztwo było to niewątpliwie wielkie wyzwanie. Ceniony w Polsce zespół architektoniczny nie pokusił się jednak o negację rzeczywistości. Właśnie dzięki poszanowaniu otoczenia i historii miejsca udało się wyjść z tego trudnego zadania zwycięsko – dodaje.

Przeszklenia oparte o innowacyjne systemy aluminiowe ALUPROF oraz wyjątkowa koronkowa fasada z żelbetu nie tylko cieszą oczy pod kątem estetycznym, lecz także zgrabnie łączą nowoczesność z przeszłością poprzez użyte materiały oraz formę. – Na wyróżnienie zasługuje również PGE Arena Gdańsk autorstwa RKW Architektur i Städtebau. Bursztynowa elewacja stanowi zarówno wdzięczny dekor zdobniczy, jak i element silnie zakorzeniony w lokalnym kontekście i historii. Wyraźnie widać tu dążenie do pogodzenia nowoczesnych technologii, które mogły być zrealizowane w oparciu o tworzywo wyobraźni – aluminium, z odwieczną potrzebą wpisania obiektu w proces harmonijnego rozwoju przestrzeni – dopowiada Elżbieta Dziubak. Troska o harmonię nie musi zatem oznaczać rezygnacji z eksperymentów, wymaga to jednak umiejętności kompozycyjnych, dużego doświadczenia i wyczucia. Kontrowersja nie powinna być siłą wyrazu architektury, gdyż niczemu nie służy.

Modelowanie przestrzeni pozbawionej spójności z otoczeniem, w myśl słynnego manifestu Rema Koolhasa „Fuck the context”, jest kuszące zwłaszcza dla młodego pokolenia architektów. Można bowiem zawalczyć o rozgłos, choćby chwilowy, tworząc samodzielną wartość kompozycyjną. Jednak pełna możliwość oderwania się od otoczenia wydaje się czysto iluzoryczna. Bez poznania środowiska przyszłego działania trudno będzie stworzyć dzieło, które spotka się z pozytywną opinią społeczeństwa. A to ono weryfikuje przecież ostatecznie wartość danej budowli. Taka nagła dysharmonia w przestrzeni może w najgorszym wypadku wywołać zagorzałą dyskusję na gruncie lokalnym, w efekcie której reorganizacja bądź nawet likwidacja obiektu będzie wyłącznie kwestią czasu. Czy architekta może spotkać coś gorszego? Trzeba zatem znaleźć złoty środek – zaprojektować zabudowę, którą cechuje indywidualny styl, jednocześnie harmonijnie ustosunkowującą się do zastałych form architektonicznych. To recepta na sukces i uznanie w oczach ludzi, dla których się tworzy.

Czytaj więcej 08:28 - Dodane przez redaktor