Archiwum kategorii ‘Biznes’

Nawet najlepsze produkty nie będą w pełni spełniać swojej roli, gdy zostaną źle zamontowane. Idea organizowanej przez Związek POiD kampanii edukacyjnej „DOBRY MONTAŻ” jest bliska firmie AIB, która ponownie zdecydowała się wesprzeć akcję. Działania wznowiono wraz z początkiem sierpnia br.

„DOBRY MONTAŻ” to pionierska na polskim rynku inicjatywa stworzona przez Związek POiD, promująca ideę prawidłowego montażu wyrobów stolarki budowlanej. Do zapewnienia energooszczędności oraz komfortu użytkowania, niezbędna jest właściwa instalacja, którą wykonać mają odpowiednio przygotowani fachowcy. – Wspieranie kampanii „DOBRY MONTAŻ” jest dla nas sprawą absolutnie naturalną. Część produktów z naszej oferty tworzonych jest z myślą o jak najlepszej izolacji okien i drzwi. Jeśli montaż zostanie źle wykonany, wyroby nie będą spełniać swoich funkcji. Dobry montaż jest tak samo ważny, jak dobry produkt – mówi Maciej Ślączka, prezes firmy AIB.

W ramach kontynuacji kampanii zaplanowano szereg nowych działań, mających na celu zwiększenie świadomości odbiorców na temat odpowiedniego montażu, m.in. powstanie klas patronackich czy egzaminy teoretyczne dla monterów stolarki budowlanej.

Więcej informacji o akcji na stronie: www.dobrymontaz.com

Czytaj więcej17 sierpnia 2016 12:10 - Dodane przez redaktor

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  – Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

Pushback – kilka par oczu, to nie to samo, co jedna…

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.  

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

Czytaj więcej12 sierpnia 2016 13:37 - Dodane przez redaktor

Otrzymywanie informacji zwrotnych to ważny element kształtowania kultury organizacyjnej, skupiającej się na efektywności w działaniu. Sprawna komunikacja w zespole na linii przełożony-podwładny jest niezbędna do osiągania zamierzonych wyników firmy na rynku. Powinna ona uwzględniać zarówno spojrzenie kierownika na pracę poszczególnych członków grupy – feedback, jak i każdego z pracowników na osobę nimi zarządzającą – pushback. O ile pierwsze zagadnienie doczekało się już wielu opracowań, o tyle drugie dopiero zaczyna nieśmiało wkraczać w polskie realia biznesowe. Warto poświęcić mu więcej uwagi.

Feedback, który polega na udzielaniu informacji zwrotnej pracownikom na temat efektów ich pracy, to ważne narzędzie dla każdego managera, ale nie jedyne… W dojrzałych organizacjach funkcjonuje również pushback – swobodna komunikacja z dołu do góry w hierarchii organizacyjnej, dzięki której kierownik może usprawnić i zobiektyzować podejmowane przez siebie działania.

Z lotnictwa do biznesu

Kultura pushbacku wywodzi się z rynku amerykańskiego. W Polsce dopiero „raczkuje”. – Jest najlepiej rozwinięta wśród firm o zaoceanicznym rodowodzie. Ponadto sformułowanie jest dobrze znane w przedsiębiorstwach, które swoje struktury organizacyjne kształtują na rodzimym gruncie, bazując jednocześnie na doświadczeniach ze Stanów Zjednoczonych – opowiada Jacek Czeremużyński, trener-praktyk z Mitura Academy. Samo określenie wywodzi się z lotnictwa. Dotyczy procedury wypychania samolotu z miejsca postojowego na pas startowy za pomocą znacznie mniejszego od jego gabarytów specjalistycznego wózka. Mechanizm ten okazuje się niezwykle przydatny w pracy managera, który od czasu do czasu może znaleźć się w sytuacji pozornie beznadziejnej, podobnie jak owa maszyna z utrudnionym samodzielnym manewrem cofania. Trudno jest wówczas w pojedynkę wyszukać pożądane rozwiązanie, które pozwoli efektywnie ruszyć z miejsca. – Najlepszym wsparciem w takiej sytuacji są podwładni, którzy mają siłę i często specyficzne kompetencje, aby pełnić rolę takiego, znanego z żeglugi powietrznej, wypychającego wózka. To oni, jeśli tylko będą mieli do tego przestrzeń i motywację, w sposób otwarty i nieskrępowany udzielą managerowi informacji zwrotnej na temat jego działań, aby wspólnie z „zaklinowanym” odnaleźć wyjście z potrzasku – tłumaczy Jacek Czeremużyński. Pushback w biznesie oznacza zatem gotowość kierownika do przyjmowania, często krytycznej, informacji zwrotnej ze strony swoich pracowników. – Wymaga to jednak od niego ogromnej samoświadomości.  Warto go praktykować zwłaszcza w momentach problemowych – wszędzie tam, gdzie decyzja nie jest oczywista czy trudno ją podjąć z uwagi na wielość czynników wartych uwzględniania. Osoba managera, chociaż skupia w sobie wiele kompetencji, nie posiada wszystkich możliwych, które mogą okazać się w danym momencie potrzebne. A ten potencjał może kryć się przecież w podwładnych – dodaje ekspert Mitura Academy.

 

Informacja zwrotna do góry

Skuteczność pushbacku zależy w dużej mierze od postawy managera. Aby pracownicy swobodnie prezentowali swe opinie, musi on manifestować pełną gotowość do otrzymywania od nich informacji zwrotnych oraz odpowiednio na nie reagować. – Każda reakcja na pushback powinna mieć w sobie element zaciekawienia, czyli faktor, który sprzyja kształtowaniu kultury pushbacku. To za jego pomocą tworzy się odpowiednią atmosferę wokół komunikacji na linii podwładny – przełożony – podpowiada Jacek Czeremużyński. Gdy te warunki są spełnione, w pewnym momencie w zespole w sposób naturalny zaczynają pojawiać się spostrzeżenia na aktualne tematy ze strony kadry kierowane do kierownika. Wówczas następnym elementem efektywnego pushbacku jest analiza przesłanek, którymi kierowali się podwładni, wskazując na niesłuszność danego zarządzenia zwierzchnika. – Odmienne punkty widzenia członków zespołu wnoszą do dyskursu nową jakość – szerszy i pełniejszy ogląd sprawy. Na tej bazie można dużo łatwiej niż w pojedynkę wypracować wspólnie optymalne w danym momencie rozwiązanie – przekonuje Jacek Czeremużyński.  Manager powinien ponadto umieć uargumentować swoją decyzję, która została zakwestionowana przez pracowników. Udowodni tym samym zespołowi, że podjął ją w sposób przemyślany, co z kolei będzie czynnikiem wspierającym jego autorytet. Ważna jest przy tym otwartość na ewentualne zmiany i korekty stanowiska. – Należy pamiętać, że zwodnicze może okazać się nadmierne przywiązanie do własnych rozporządzeń, bowiem z racji siły piastowanego stanowiska, którą ma się z nadania, łatwiej jest je przeforsować – tłumaczy ekspert. Ostatnim elementem jest rozważenie, argumenty której ze stron są silniejsze.  – Pushback składa się z czterech punktów, polegających na: dogłębnym wsłuchaniu się w wypowiedź podwładnego, odniesieniu się do formy przekazu treści, przedstawieniu przesłanek podjętego przez siebie pierwotnego rozstrzygnięcia oraz podjęciu zrozumiałej dla pracownika decyzji, wybierając albo jego wariant, albo swój ponownie – dodaje Jacek Czeremużyński.

W gospodarce opartej na wiedzy do optymalnego wykonania pracy, przekładającej się na konkurencyjność firmy na rynku, potrzebnych jest wiele kompetencji, którymi dysponują  różni członkowie zespołu. Dlatego kierownicy powinni zwrócić uwagę na pushback, który pozwala wyzwolić potencjał pracowników. Przynosi on ponadto wiele innych ważnych korzyści. Wśród nich wartością nie do przecenienia jest atmosfera współpracy i zaufania w zespole. W tak uformowanym środowisku każdy czuje wsparcie drugiej osoby, a manager ma poczucie, że może uniknąć utknięcia w potrzasku.

Czytaj więcej 13:22 - Dodane przez redaktor

Najlepsze programy MBA podążają za światowymi trendami, dlatego pełniej uwzględniają potrzebę umiędzynarodowienia i dywersyfikacji geograficznej. W tym celu organizują zajęcia w kilku krajach. Od 2016 roku Akademia Leona Koźmińskiego, w ramach swojego sztandarowego programu Executive MBA – oprócz zajęć w Warszawie – prowadzić będzie tygodniową sesję wyjazdową  w Berlinie, na kampus najstarszej europejskiej uczelni biznesowej ESCP.

— To efekt współpracy strategicznej między ALK a ESCP – informuje Sylwia Hałas-Dej, dyrektor ds. programów edukacyjnych i rozwoju w ALK. Podczas sesji wyjazdowej będą wykładane przedmioty: International Strategy, Innovation and Entrepreneurship, Intercultural Leadership. Partnerska uczelnia zapewni spotkanie z dyrekcją jednej z firm niemieckich i wizytę w jej siedzibie.

Łączenie teorii z praktyką biznesową przez zwiększenie kontaktów z przedsiębiorstwami to ważne zjawisko w kształceniu menedżerów na studiach MBA, które zauważa Andrew Main Wilson, dyrektor organizacji akredytującej programy MBA – Association of MBAs (AMBA). Dwoma kolejnymi istotnymi trendami w programach MBA są: silny nacisk na przedsiębiorczość i specjalizacja, czyli programy dla poszczególnych branż. Z tego względu Koźmiński prowadzi m. in. MBA dla HR, dla IT, dla medyków. Wszystkie instytucje oferujące programy MBA – w tym ALK– podkreślają obecnie nie tylko kariery korporacyjne swoich absolwentów, lecz także realizację ich pomysłów biznesowych we własnych firmach lub w startupach.

ALK zapowiada kolejne zmiany w programie EMBA. Wprowadzone będą dodatkowe przedmioty: zarządzanie sobą i zespołem, odpowiedzialność za podejmowane decyzje, strategiczna karta wyników, budowanie przewagi konkurencyjnej w oparciu o zaufanie i etykę, networking. Zmiany w programie MBA, zaakceptowane już przez władze uczelni 1 czerwca 2016 roku, oznaczają także  przedłużenie całego kursu do 596 godzin lekcyjnych. Studia staną się przez to jeszcze bardziej intensywne, bowiem program trzeba będzie zrealizować – podobnie jak obecnie – w trakcie czterech semestrów.

— Zmiana programu jest efektem jego  ewolucji. Partnerstwo strategiczne z ESCP, najstarszą uczelnią biznesową na świecie, dało nam możliwość włączenia nowych treści do programu. Uwzględnienie w programie dodatkowego modułu w zakresie strategii międzynarodowej z aspektami przedsiębiorczości, innowacji i startupów, a także wizyty w firmach pozwolą naszym słuchaczom na pełniejszy rozwój swoich kompetencji menedżerskich — zapewnia Sylwia Hałas-Dej.

Program Executive MBA oferowany przez Akademię Leona Koźmińskiego to najstarszy program tego typu w Polsce. Pierwsze zajęcia rozpoczęły się już w 1990 roku. Absolwenci programu coraz częściej zarządzają dużymi polskimi przedsiębiorstwami, rozwijają karierę menedżerską za granicą lub podejmują wyzwania w administracji rządowej.

Program ukończyło już ponad 1300 osób. Absolwenci są silnie związani z uczelnią, uczestniczą w spotkaniach wigilijnych, organizowanych na uczelni wykładach i dorocznych zjazdach. Koźmiński EMBA, jako jedyny program z Polski, jest wykładany już za granicą (w Mińsku, na Białorusi), a także jako jedyny z naszego kraju znalazł się w prestiżowym rankingu „Financial Times” Global EMBA Ranking – w 2015 roku na 61 miejscu. Rekrutacja do programu startującego w październiku 2016 roku już się rozpoczęła.

 

Więcej o programie:

http://www.kozminski.edu.pl/pl/oferta-edukacyjna/studia-mba/#ExecutiveMBA|pl/oferta-edukacyjna/studia-mba/kierunki/executive-mba-w-jezyku-polskim-i-angielskim/o-studiach/|pl/oferta-edukacyjna/studia-mba/kierunki/executive-mba-w-jezyku-polskim-i-angielskim/o-studiach/

Akademia Leona Koźmińskiego jest wyższą uczelnią o szerokim profilu biznesowym, posiadającą pełne uprawnienia akademickie. Jest jedyną uczelnią w Polce, która otrzymała akredytacje międzynarodowe: AACSB, EQUIS, AMBA i CEEMAN; ma też ocenę wyróżniającą Polskiej Komisji Akredytacyjnej dla kierunków zarządzanie, prawo i administracja. Według rankingów krajowych oraz międzynarodowych jest najlepszą polską uczelnią biznesową i liderem kształcenia menedżerskiego w Europie Środkowej i Wschodniej. Jest też najbardziej umiędzynarodowioną uczelnią w Polsce – studiuje w niej tysiąc obcokrajowców reprezentujących ponad 60 narodowości. Na studiach licencjackich, magisterskich, doktoranckich i podyplomowych kształci 8000 osób.

Czytaj więcej14 lipca 2016 11:11 - Dodane przez redaktor

Siedemnaście liter… Dwa słowa… A tak wiele kryje się za nimi treści. Analiza polityczna, bo to o niej mowa, zbyt często bywa niedocenianym narzędziem wśród graczy biznesowych. Niesłusznie. Wszelkie zawirowania i zwroty na polu społeczno-polityczno-prawnym mogą mieć ogromny wpływ na kondycję firmy. Warto być na nie przygotowanym. Dzięki zbieraniu, analizie i odpowiedniemu wykorzystaniu informacji można być o krok przed konkurencją, szybciej reagując na zmiany, dlatego bezcennym wsparciem jest strategiczny wywiad biznesowy.

Czynniki społeczno-polityczno-prawne wpływają na prowadzenie biznesu, przekładają się bowiem na możliwość  realizowania z sukcesami różnego rodzaju projektów. Jest to szczególnie ważne, gdy działamy w obcym nam kraju. Jeśli posiadamy komórkę wywiadu gospodarczego we własnych strukturach, to ona dostarcza nam wiedzy o wszelkich zmianach w otoczeniu politycznym, nawet na etapie ich koncepcji czy przygotowywania do wdrażania.

Z ręką na pulsie

Polityka to wielki regulator w każdej działalności gospodarczej, a więc zdecydowanie nie opłaca się lekceważyć tego czynnika. W 2015 roku, w związku z wprowadzeniem płacy minimalnej dla kierowców w Niemczech, przekonały się o tym dobitnie polskie firmy transportowe, które funkcjonowały na tamtejszym rynku. W czym tkwił problem? – Rodzime przedsiębiorstwa nie śledziły niemieckiej dyskusji społecznej na temat wynagradzania przewoźników, która pociągnęła za sobą zmiany w legislacji. Z tego powodu nie były w stanie podjąć w odpowiednim czasie działań przeciwdziałających wprowadzeniu niekorzystnego z ich punktu widzenia prawa. Zaktywizowały się dopiero, gdy weszło w życie. Ewidentnie zabrakło analizy politycznej, będącej częścią strategicznego wywiadu biznesowego. A przecież dzięki właściwemu wykorzystaniu narzędzi z nim związanych, sytuacja mogłaby rysować się bardziej optymistycznie – przekonuje dr Olaf Osica z Akademii Leona Koźmińskiego. Ilustruje to ważną prawidłowość biznesową: zainteresowanie parametrami rynku, na którym firma funkcjonuje, jest kluczowe dla utrzymania jej w dobrej kondycji. – Doskonale są tego świadome przedsiębiorstwa chociażby z branży energetycznej. Doceniają rolę informacyjną gospodarki, a więc śledzą ustawodawstwo europejskie nawet na poziomie projektu ustawy – uzupełnia Kazimierz Turaliński z Akademii Leona Koźmińskiego. Wiele przykładów tego, jak wielki wpływ wywiera polityka na prowadzenie biznesu, można znaleźć ponadto na gruncie rosyjskim. Jedną z najczęściej występujących jest kwestia sankcji i antysankcji w momentach zaostrzenia stosunków na linii Rosja – Unia Europejska. W pierwszej kolejności godzi ona zazwyczaj w polski przemysł przetwórczy. – Taki właśnie czarny scenariusz ziścił się w momencie sprzeciwu państw europejskich wobec polityki Rosji w związku z konfliktem na Ukrainie. Sankcje postawiły wielu polskich przedsiębiorców pod ścianą. W tego typu kryzysowych sytuacjach, gdy naturalnym wydaje się poszukiwanie nowych rynków zbytu, doskonałym wsparciem jest wywiad biznesowy, bez którego trudno jest funkcjonować na arenie międzynarodowej. Powoli przekonują się o tym rodzimi przedsiębiorcy – dodaje dr Olaf Osica.

Polityka przez różowe okulary

Doskonałym przykładem tego, jak duże znaczenie dla powodzenia biznesu ma analiza polityczno-społeczna jest PKN Orlen. Na przełomie 2006 i 2007 roku zakupił on 100% udziałów litewskiego koncernu Mażeikiu Nafta (Możejki), przyjmując bardzo optymistyczne założenia biznesowe. Inwestycja, która pochłonęła przeszło 4 mln dolarów, do dziś generuje straty. Okazała się szkodliwa nie tylko dla przedsiębiorstwa, lecz także Polski – Skarb Państwa ma bowiem znaczną część jego udziałów. Dodatkowo w obecnej chwili wycena rafinerii nie przedstawia się optymistycznie, co uniemożliwia jej zbycie. – Decyzja związana z zakupem Możejek była motywowana politycznie – celem było uniezależnienie się od dostaw ropy z Rosji. Decydenci założyli, błędnie jak się później wyklarowało, że Polska ma w tym względzie z Litwą wspólny interes – bezpieczeństwo energetyczne. W procesie szacowania ryzyka wzięto zatem pod uwagę wiele zmiennych, oprócz kluczowej – zmiany postawy Litwinów. To właśnie ona odbiła się cieniem na sytuacji ekonomicznej rafinerii – tłumaczy dr Olaf Osica, wykładowca na studiach podyplomowych „Strategiczny wywiad biznesowy” w Akademii Leona Koźmińskiego. – Litwa, która miała stać się partnerem strategicznym Polski, nie odnalazła się w tej roli. Po zamknięciu dostaw przez stronę rosyjską, co było argumentowane awarią odcinka ropociągu, niespodziewanie rozebrała część torów kolejowych prowadzących do Możejek, co wpłynęło na podniesienie kosztów transportu surowca – dodaje.

Powodzenie w biznesie zależy od wielu czynników – jednym z nich jest polityka. – Wiedza kosztuje, ale płaci się tylko za niewiedzę – przekonywał wielokrotnie Andrzej Klawitter, ekonomista, dziennikarz, animator kultury oraz pisarz – i ta cena może być naprawdę duża. Dlatego warto zainwestować w strategiczny wywiad biznesowy, dzięki któremu zmaksymalizujemy szanse na sukces, a zminimalizujemy ewentualne ryzyko.

Czytaj więcej 09:51 - Dodane przez redaktor

Wydaje nam się, i to wcale nie tak rzadko, że nasz rozmówca postrzega świat zupełnie inaczej niż my, a więc komunikacja z nim nie przebiega tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Z jakiego powodu? Ludzie różnią się między sobą pod wieloma względami, a jednym z nich są Style Myślenia, które wpływają na percepcję człowieka, sposób przetwarzania przez niego informacji oraz określone zachowania. Znajomość tej zależności przekłada się m.in na świadomość komunikacyjną, która wydaje się być podstawą do budowania sprawnie funkcjonujących zespołów w biznesie.

 

Komunikację międzyludzką można porównać do znanej z przypowieści biblijnej – wieży Babel, która jest symbolem pomieszania języków. I bynajmniej owe „poplątanie” nie dotyczy wyłącznie przedstawicieli różnych państw, jak mogłoby się początkowo wydawać. Objawia się ono również w trochę odmiennym znaczeniu, w ramach tej samej społeczności kulturowej. Ludzie porozumiewający się w oparciu o ten sam system znaków obejmujących gramatykę i słownictwo mogą mieć też problemy natury komunikacyjnej i pod wieloma względami zupełnie się nie rozumieć. Każdy człowiek reprezentuje bowiem jeden z czterech Stylów Myślenia. Są ludzie ukierunkowani na znalezienie wśród docierających do nich informacji Faktów – osoby takie w Modelu FRIS® nazywane są Zawodnikami. Dla innych z kolei najważniejsza jest perspektywa Relacji, gdyż są w sposób szczególny uwrażliwieni na zależności międzyludzkie, emocje, czyli tak zwani Partnerzy. Są też Wizjonerzy, dla których kluczowe jest kreowanie, wymyślanie, przedstawianie pomysłów. Zaś czwarty styl – Badacz, reprezentują ci przedstawiciele społeczeństwa, którzy szukają w otaczających ich świecie przede wszystkim struktur, ukierunkowani są zatem na zrozumienie i uporządkowanie całości. Model FRIS® podpowiada, jakie mamy naturalne uzdolnienia oraz predyspozycje, na czym się koncentrujemy, czyli na co zwracamy uwagę m.in. w procesie komunikacji.

My tu gadu-gadu, a z tego nic?

Któż nie chciałby wiedzieć, co warunkuje nasze zachowanie w nowych sytuacjach, gdy postępujemy intuicyjnie, na czym polega nasz sposób komunikacji z otoczeniem czy dlaczego z jedną osobą jest nam znacznie łatwiej, a z drugą trudniej się dogadać… Odpowiedzi na te pytania warto szukać w Modelu FRIS®, który opisuje sposoby myślenia i działania ludzi. – To bardzo ciekawe narzędzie psychometryczne w stosunku do wszystkich innych dostępnych na rynku, gdyż jest proste, praktyczne, a ponadto jako jedyne metodologicznie polskie, kulturowo osadzone – i w tym tkwi jego największa wartość, tłumaczenia sprzyjają bowiem zniekształceniom. Służy do diagnozy uzdolnień, a więc rozwoju osobistego i zawodowego. Zostało stworzone przez dr Annę Samborską-Owczarek. Co ważne, wykazuje bardzo wysokie wskaźniki rzetelności – tłumaczy Iwona Bobrowska-Budny, która jest jednym z trenerów prowadzących kurs „Usprawnianie komunikacji w zespole oraz z partnerami w biznesie w oparciu o Style Myślenia i Działania – Neurowspółpraca” w Akademii Leona Koźmińskiego. Aby zyskać cenne wskazówki na temat własnych talentów, trzeba wypełnić kwestionariusz FRIS®. Za jego pomocą można odkryć nie tylko swoje silne strony i na tej podstawie obrać właściwy kierunek dalszego rozwoju, lecz także wybrać odpowiedni charakter pracy, która będzie przynosić nam satysfakcję i pomagać osiągać stan flow, czyli uskrzydlenia.

Ponadto jedną z najcenniejszych korzyści FRIS®, przydatną zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, jest świadomość komunikacyjna, dzięki której można łatwiej porozumiewać się z osobami reprezentującymi zupełnie odmienne od nas Style Myślenia, co z natury często  nie należy do zadań łatwych. – Jeżeli dwie osoby o różnych Stylach Myślenia, poznają, zrozumieją i zaakceptują różnice w swoich schematach myślowych oraz nauczą się efektywnej komunikacji ze sobą, to jest duża szansa na uzyskanie efektu synergii – dodaje Iwona Bobrowska-Budny. W przypadku zgodności Stylów Myślenia istnieje dużo większe prawdopodobieństwo, że komunikacja będzie płynna, chociażby ze względu na podobieństwo w sposobie przekazywania i rozumowania informacji. Jednak wówczas ważne może być poznanie ryzyka wynikającego ze współpracy z „podobnymi do mnie”, łatwo bowiem w takiej relacji stracić uważność.

Kolejność ma znaczenie

Model FRIS® jest społecznie pożyteczny i ma duży potencjał biznesowy. Po pierwsze bardzo ułatwia zrozumienie, jakie role zespołowe najłatwiej będzie pełnić danym osobom, ale również wskazuje, iż dobrze dobrany zespół powinien składać się z osób, które w swoich strategiach działania mają umiejętności kreowania, strukturalizowania, lubią działać lub wolą pracę z ludźmi. Dzięki temu zostanie pokryty cały proces pracy nad projektem. Model FRIS® pozwala w łatwy sposób włączać pracowników do działań w tych obszarach, w ramach których są najbardziej efektywni, gdyż posiadają stosowne predyspozycje – tłumaczy Nadejda Kirova z Akademii Leona Koźmińskiego. Aby tworzyć sprawnie funkcjonujące struktury firmy, warto zatem uzmysłowić sobie, że realizacja każdego przedsięwzięcia składa się z trzech etapów: inicjowania, przygotowania i realizacji (działanie w oparciu o fakty i ludzi). Pierwszy z nich wymaga opracowania koncepcji i określenia wizji celu – w tej roli doskonale sprawdza się Wizjoner. Drugi obliguje do działania na dużym poziomie szczegółowości, polega bowiem na analizie zasobów, planowaniu i projektowaniu rozwiązania – w tym wypadku najlepiej radzi sobie sobie Badacz. Natomiast trzeci dotyczy wdrażania planów lub nowych rozwiązań, a więc z jednej strony konieczne okazuje się podejście zadaniowe i orientacja na cel Zawodnika, a z drugiej ważne są relacje, umiejętność pracy z ludźmi czy budowania zaangażowania – wówczas na wysokości zadania staje Partner. W przypadku długoterminowej współpracy należy wziąć również pod uwagę Style Działania, które są połączeniem Stylu Myślenia z indywidualnymi preferencjami, doświadczeniami czy wartościami. Pozwala to określić postawę danej osoby wobec rozwiązywanych problemów. O ile Styl Myślenia jest niezmienny, to Styl Działania może ewoluować w czasie, np. w przypadku zmiany sytuacji zawodowej. – Istnieje 14 Stylów Działania w ramach FRIS®. Tworzą one kompozycje, które składają się z jednej, dwóch lub trzech aktywnych i widocznych w działaniu perspektyw: Badacza, Zawodnika, Partnera i Wizjonera – opowiada Iwona Bobrowska-Budny.

Czemu służą Style Myślenia i Działania. – FRIS® jest po to, abyśmy mogli zrozumieć, że jesteśmy różnorodni i zachowujemy się zgodnie ze swoimi naturalnymi strategiami, a nie złośliwie, jak czasami myślimy wzajemnie o sobie. Każdy ze Stylów Myślenia ma swój określony styl zachowania, który może być opacznie odbierany przez inne style. Dla przykładu, jeżeli ktoś w Stylu Myślenia jest Zawodnikiem, to może być pochopnie oceniany przez Partnerów ukierunkowanych na ludzi jako osoba zbyt silnie ukierunkowana wyłącznie na cel, a w rzeczywistości tak nie jest – podsumowuje Iwona Bobrowska-Budny. Celem pracy z zespołami w oparciu o wyniki FRIS® jest m.in. to, aby Badacz mógł zrozumieć język Wizjonera, a Partner znalazł porozumienie z Zawodnikiem. Posiadając tę wiedzę, mogą lepiej współpracować i realizować wspólnie zadania – FRIS® ułatwia bowiem komunikację międzyludzką i zrozumienie wzajemnych zachowań.

Gdy mówimy różnymi językami…

Wydaje nam się, i to wcale nie tak rzadko, że nasz rozmówca postrzega świat zupełnie inaczej niż my, a więc komunikacja z nim nie przebiega tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Z jakiego powodu? Ludzie różnią się między sobą pod wieloma względami, a jednym z nich są Style Myślenia, które wpływają na percepcję człowieka, sposób przetwarzania przez niego informacji oraz określone zachowania. Znajomość tej zależności przekłada się m.in na świadomość komunikacyjną, która wydaje się być podstawą do budowania sprawnie funkcjonujących zespołów w biznesie.

Komunikację międzyludzką można porównać do znanej z przypowieści biblijnej – wieży Babel, która jest symbolem pomieszania języków. I bynajmniej owe „poplątanie” nie dotyczy wyłącznie przedstawicieli różnych państw, jak mogłoby się początkowo wydawać. Objawia się ono również w trochę odmiennym znaczeniu, w ramach tej samej społeczności kulturowej. Ludzie porozumiewający się w oparciu o ten sam system znaków obejmujących gramatykę i słownictwo mogą mieć też problemy natury komunikacyjnej i pod wieloma względami zupełnie się nie rozumieć. Każdy człowiek reprezentuje bowiem jeden z czterech Stylów Myślenia. Są ludzie ukierunkowani na znalezienie wśród docierających do nich informacji Faktów – osoby takie w Modelu FRIS® nazywane są Zawodnikami. Dla innych z kolei najważniejsza jest perspektywa Relacji, gdyż są w sposób szczególny uwrażliwieni na zależności międzyludzkie, emocje, czyli tak zwani Partnerzy. Są też Wizjonerzy, dla których kluczowe jest kreowanie, wymyślanie, przedstawianie pomysłów. Zaś czwarty styl – Badacz, reprezentują ci przedstawiciele społeczeństwa, którzy szukają w otaczających ich świecie przede wszystkim struktur, ukierunkowani są zatem na zrozumienie i uporządkowanie całości. Model FRIS® podpowiada, jakie mamy naturalne uzdolnienia oraz predyspozycje, na czym się koncentrujemy, czyli na co zwracamy uwagę m.in. w procesie komunikacji.

My tu gadu-gadu, a z tego nic?

Któż nie chciałby wiedzieć, co warunkuje nasze zachowanie w nowych sytuacjach, gdy postępujemy intuicyjnie, na czym polega nasz sposób komunikacji z otoczeniem czy dlaczego z jedną osobą jest nam znacznie łatwiej, a z drugą trudniej się dogadać… Odpowiedzi na te pytania warto szukać w Modelu FRIS®, który opisuje sposoby myślenia i działania ludzi. – To bardzo ciekawe narzędzie psychometryczne w stosunku do wszystkich innych dostępnych na rynku, gdyż jest proste, praktyczne, a ponadto jako jedyne metodologicznie polskie, kulturowo osadzone – i w tym tkwi jego największa wartość, tłumaczenia sprzyjają bowiem zniekształceniom. Służy do diagnozy uzdolnień, a więc rozwoju osobistego i zawodowego. Zostało stworzone przez dr Annę Samborską-Owczarek. Co ważne, wykazuje bardzo wysokie wskaźniki rzetelności – tłumaczy Iwona Bobrowska-Budny, która jest jednym z trenerów prowadzących kurs „Usprawnianie komunikacji w zespole oraz z partnerami w biznesie w oparciu o Style Myślenia i Działania – Neurowspółpraca” w Akademii Leona Koźmińskiego. Aby zyskać cenne wskazówki na temat własnych talentów, trzeba wypełnić kwestionariusz FRIS®. Za jego pomocą można odkryć nie tylko swoje silne strony i na tej podstawie obrać właściwy kierunek dalszego rozwoju, lecz także wybrać odpowiedni charakter pracy, która będzie przynosić nam satysfakcję i pomagać osiągać stan flow, czyli uskrzydlenia.

Ponadto jedną z najcenniejszych korzyści FRIS®, przydatną zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, jest świadomość komunikacyjna, dzięki której można łatwiej porozumiewać się z osobami reprezentującymi zupełnie odmienne od nas Style Myślenia, co z natury często  nie należy do zadań łatwych. – Jeżeli dwie osoby o różnych Stylach Myślenia, poznają, zrozumieją i zaakceptują różnice w swoich schematach myślowych oraz nauczą się efektywnej komunikacji ze sobą, to jest duża szansa na uzyskanie efektu synergii – dodaje Iwona Bobrowska-Budny. W przypadku zgodności Stylów Myślenia istnieje dużo większe prawdopodobieństwo, że komunikacja będzie płynna, chociażby ze względu na podobieństwo w sposobie przekazywania i rozumowania informacji. Jednak wówczas ważne może być poznanie ryzyka wynikającego ze współpracy z „podobnymi do mnie”, łatwo bowiem w takiej relacji stracić uważność.

Kolejność ma znaczenie

Model FRIS® jest społecznie pożyteczny i ma duży potencjał biznesowy. Po pierwsze bardzo ułatwia zrozumienie, jakie role zespołowe najłatwiej będzie pełnić danym osobom, ale również wskazuje, iż dobrze dobrany zespół powinien składać się z osób, które w swoich strategiach działania mają umiejętności kreowania, strukturalizowania, lubią działać lub wolą pracę z ludźmi. Dzięki temu zostanie pokryty cały proces pracy nad projektem. Model FRIS® pozwala w łatwy sposób włączać pracowników do działań w tych obszarach, w ramach których są najbardziej efektywni, gdyż posiadają stosowne predyspozycje – tłumaczy Nadejda Kirova z Akademii Leona Koźmińskiego. Aby tworzyć sprawnie funkcjonujące struktury firmy, warto zatem uzmysłowić sobie, że realizacja każdego przedsięwzięcia składa się z trzech etapów: inicjowania, przygotowania i realizacji (działanie w oparciu o fakty i ludzi). Pierwszy z nich wymaga opracowania koncepcji i określenia wizji celu – w tej roli doskonale sprawdza się Wizjoner. Drugi obliguje do działania na dużym poziomie szczegółowości, polega bowiem na analizie zasobów, planowaniu i projektowaniu rozwiązania – w tym wypadku najlepiej radzi sobie sobie Badacz. Natomiast trzeci dotyczy wdrażania planów lub nowych rozwiązań, a więc z jednej strony konieczne okazuje się podejście zadaniowe i orientacja na cel Zawodnika, a z drugiej ważne są relacje, umiejętność pracy z ludźmi czy budowania zaangażowania – wówczas na wysokości zadania staje Partner. W przypadku długoterminowej współpracy należy wziąć również pod uwagę Style Działania, które są połączeniem Stylu Myślenia z indywidualnymi preferencjami, doświadczeniami czy wartościami. Pozwala to określić postawę danej osoby wobec rozwiązywanych problemów. O ile Styl Myślenia jest niezmienny, to Styl Działania może ewoluować w czasie, np. w przypadku zmiany sytuacji zawodowej. – Istnieje 14 Stylów Działania w ramach FRIS®. Tworzą one kompozycje, które składają się z jednej, dwóch lub trzech aktywnych i widocznych w działaniu perspektyw: Badacza, Zawodnika, Partnera i Wizjonera – opowiada Iwona Bobrowska-Budny.

Czemu służą Style Myślenia i Działania. – FRIS® jest po to, abyśmy mogli zrozumieć, że jesteśmy różnorodni i zachowujemy się zgodnie ze swoimi naturalnymi strategiami, a nie złośliwie, jak czasami myślimy wzajemnie o sobie. Każdy ze Stylów Myślenia ma swój określony styl zachowania, który może być opacznie odbierany przez inne style. Dla przykładu, jeżeli ktoś w Stylu Myślenia jest Zawodnikiem, to może być pochopnie oceniany przez Partnerów ukierunkowanych na ludzi jako osoba zbyt silnie ukierunkowana wyłącznie na cel, a w rzeczywistościtak nie jest – podsumowuje Iwona Bobrowska-Budny. Celem pracy z zespołami w oparciu o wyniki FRIS® jest m.in. to, aby Badacz mógł zrozumieć język Wizjonera, a Partner znalazł porozumienie z Zawodnikiem. Posiadając tę wiedzę, mogą lepiej współpracować i realizować wspólnie zadania – FRIS® ułatwia bowiem komunikację międzyludzką i zrozumienie wzajemnych zachowań.

Czytaj więcej 09:18 - Dodane przez redaktor

Genialny sprzedawca – tak skuteczny, że aż przerażający… Wielu z nas od razu przed oczami staje postać Wilka z Wall Street, doskonale wszystkim znanego dzięki przebojowi kinowemu Martina Scorsese`a. Czy dziś opłaca się iść drogą jego bohatera i być na bakier z etyką? Zdecydowanie nie! Za chodzenie na skróty firmy płacą drogo. Sukces handlowca i zatrudniającego go przedsiębiorstwa tkwi w dbałości o interes klienta. Z postawy nastawionej na długoterminowe relacje wynikają korzyści dla obu stron transakcji. Tylko taki kurs warto obrać.

Jeszcze kilkanaście lat temu pokutowało przekonanie, że każdy handlowiec to naciągacz, spragniony szybkiego, a przede wszystkim spektakularnego sukcesu finansowego. Tak zwanych cwaniaków, jak filmowy Wilk z Wall Street, w którego postać wcielił się doskonale Leonardo DiCaprio, wykorzystujących swoją przewagę w zakresie wiedzy dotyczącej produktu oraz umiejętności wywierania wpływu, aby zrealizować jedynie własne interesy, wcale nie było tak wielu. Jedna „czarna owca” bynajmniej nie przesądza o całym „stadzie”, a jednak… Może okryć je złą sławą i tak też po części się stało. Dziś standardy pracy w zawodzie sprzedawcy są znacznie bardziej wyśrubowane i co znamienne – duży nacisk kładzie się na etykę. Dzięki temu buduje się pozytywny etos sprzedawcy, do którego można mieć pełne zaufanie – a zaufanie to przecież jedna z najcenniejszych wartości w świecie przedstawicieli handlowych.

A po co mi to?

Nabić w butelkę, zrobić w balona, wpuścić w maliny, wyprowadzić w pole, wystrychnąć na dudka… Któż nie zna tych, jakże obrazowych określeń? Każdy konsument choć raz odczuł je na własnej skórze, gdy zorientował się, że zrobił coś wbrew sobie. Potem ochłonął, ale został z problemem sam na sam, chowając urazę do sprzedawcy. Tak rodzą się stereotypy, przez które uczciwi handlowcy muszą walczyć z etykietą cwaniaków. – Mamy jeszcze zakorzenioną nieufność do kogoś, kto coś sprzedaje. Myślę, że ona jest bardziej historyczna niż zbudowana dzisiejszymi zachowaniami handlowców – tłumaczy Adam Mitura, założyciel firmy Mitura Academy, która prowadzi zindywidualizowane projekty szkoleniowo-doradcze dla handlowców, wspierające ich w sprzedaży. Współcześnie magiczne sztuczki czy techniki związane z czystą manipulacją przestają być skuteczne, a przede wszystkim, patrząc na prowadzenie biznesu długofalowo, są zupełnie nieopłacalne. W świecie Internetu zadowolenie klienta ma szczególną wartość. Stawianie na lojalność odbiorcy i budowanie z nim długoterminowych relacji generuje znacznie większe zyski niż jednorazowe transakcje w myśl zasady: sprzedaj i zapomnij – Internet nie zapomina! – Obecnie standardy w sprzedaży stoją na wysokim poziomie. Etyka jest w cenie. Wynika to z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze właściciele firm zrozumieli, że każdy może w sieci internetowej zamieścić dowody świadczące o tym, że został oszukany, co z kolei prawdopodobnie przełoży się na pogorszenie kondycji przedsiębiorstwa. Po drugie podłoża zmian należy upatrywać w zmianie pokoleniowej. Młodzi ludzie nie przejawiają już tak mocno cechy, którą kiedyś nazywało się w sprzedaży eufemicznie przedsiębiorczością, czyli mówiąc wprost cwaniactwa. Trzecia przyczyna dotyczy zaś klientów, którzy uwrażliwili się już na tego rodzaju nietyczne zachowania, nie akceptują ich, a ponadto wiedzą gdzie szukać sprawdzonej wiedzy – dodaje Adam Mitura.

Bez przeciągania liny

Każdy sprzedawca, który myśli poważnie o swojej przyszłości w zawodzie oraz dobrym wizerunku zatrudniającej go firmy, powinien zachowywać się profesjonalnie. Ów profesjonalizm wyraża się m.in. poprzez wykorzystywanie uczciwych zasad postępowania. A uczciwe postępowanie akcentuje wartość potrzeb klienta. – Jako Mitura Academy często pracujemy nad tworzeniem standardów sprzedaży. Podczas realizacji poszczególnych projektów, udaje nam się przekonać handlowców, że podejście nadzwyczaj zdecydowane i ofensywne nie jest jedyną metodą na sukces. Pewności siebie sprzedawcom można dostarczyć w inny sposób. Powinni oni skupić swoją uwagę na informowaniu, doradzaniu, a nie tylko naciskać na klienta – mówi Adam Mitura. Dbałość o interes potencjalnego nabywcy dobra czy usługi powinna wyrażać się zatem w umiejętności budowania z nim długoterminowych relacji, z których wynikają korzyści dla obu stron transakcji. Na szczęście dużo polskich firm posiada już zestaw dobrych praktyk związanych ze sprzedażą. Taki uniwersalny Kodeks Etyki proponuje ponadto Stowarzyszenie Zarządzania Sprzedażą. W zobowiązaniach wobec zawodu sprzedawcy zostały omówione tu takie zagadnienia jak: rozwój, godność, zaangażowanie, poufność, uczciwość. Ponadto organizacja zawarła w dokumencie konieczne powinności wobec pracodawcy: transparentność, efektywność, konsekwencję, lojalność, a także klientów: wiarygodność, informowanie, satysfakcję oraz szacunek.

Uczciwość się opłaca

Należy być uczciwym w kontaktach z klientami, gdyż pozostajemy wówczas w zgodzie z własnym sumieniem, zyskujemy szacunek otoczenia, a dodatkowo zwyczajnie się nam to opłaca. – Naprawdę nie trzeba oszukiwać, wymyślać niestworzonych benefitów dotyczących oferowanego produktu, aby go sprzedać. Rozwiązania dostarczane przez producentów są bowiem coraz lepsze, a w wielu przypadkach można byłoby nawet rzec, że doskonałe. One często bronią się same. Jedyne, co należy zrobić to zaprezentować je odbiorcy. Pokazać realne korzyści, jakie dostarczają, zadając sobie wcześniej trud rozmowy na temat klienta, aby poznać jego potrzeby – przekonuje specjalista Mitura Academy. – Warto nauczyć się rozmowy z klientem, budowania zaufania, odpowiednich zachowań wobec niego – rzeczy co prawda subtelnych, ale to właśnie one w dzisiejszym świecie znaczą najwięcej – dodaje.

„Sprzedaj mi ten długopis. Możesz sprzedawać wszystko…”  słyszymy w hicie kinowym Martina Scorsese Wilk z Wall Street, pytanie brzmi – tylko w jakim stylu? W centrum uwagi postawmy potrzeby klienta, a nie tylko własny interes. Wówczas jest duża szansa, że działając na zasadzie win-win, firma odniesie sukces.

Czytaj więcej13 lipca 2016 13:06 - Dodane przez redaktor

Genialny sprzedawca – tak skuteczny, że aż przerażający… Wielu z nas od razu przed oczami staje postać Wilka z Wall Street, doskonale wszystkim znanego dzięki przebojowi kinowemu Martina Scorsese`a. Czy dziś opłaca się iść drogą jego bohatera i być na bakier z etyką? Zdecydowanie nie! Za chodzenie na skróty firmy płacą drogo. Sukces handlowca i zatrudniającego go przedsiębiorstwa tkwi w dbałości o interes klienta. Z postawy nastawionej na długoterminowe relacje wynikają korzyści dla obu stron transakcji. Tylko taki kurs warto obrać.

Jeszcze kilkanaście lat temu pokutowało przekonanie, że każdy handlowiec to naciągacz, spragniony szybkiego, a przede wszystkim spektakularnego sukcesu finansowego. Tak zwanych cwaniaków, jak filmowy Wilk z Wall Street, w którego postać wcielił się doskonale Leonardo DiCaprio, wykorzystujących swoją przewagę w zakresie wiedzy dotyczącej produktu oraz umiejętności wywierania wpływu, aby zrealizować jedynie własne interesy, wcale nie było tak wielu. Jedna „czarna owca” bynajmniej nie przesądza o całym „stadzie”, a jednak… Może okryć go złą sławą i tak też po części się stało. Dziś standardy pracy w zawodzie sprzedawcy są znacznie bardziej wyśrubowane i co znamienne – duży nacisk kładzie się na etykę. Dzięki temu buduje się pozytywny etos sprzedawcy, do którego można mieć pełne zaufanie – a zaufanie to przecież jedna z najcenniejszych wartości w świecie przedstawicieli handlowych.

A po co mi to?

Nabić w butelkę, zrobić w balona, wpuścić w maliny, wyprowadzić w pole, wystrychnąć na dudka… Któż nie zna tych, jakże obrazowych określeń? Każdy konsument choć raz odczuł je na własnej skórze, gdy zorientował się, że zrobił coś wbrew sobie. Potem ochłonął, ale został z problemem sam na sam, chowając urazę do sprzedawcy. Tak rodzą się stereotypy, przez które uczciwi handlowcy muszą walczyć z etykietą cwaniaków. – Mamy jeszcze zakorzenioną nieufność do kogoś, kto coś sprzedaje. Myślę, że ona jest bardziej historyczna niż zbudowana dzisiejszymi zachowaniami handlowców – tłumaczy Adam Mitura, założyciel firmy Mitura Academy, która prowadzi zindywidualizowane projekty szkoleniowo-doradcze dla handlowców, wspierające ich w sprzedaży. Współcześnie magiczne sztuczki czy techniki związane z czystą manipulacją przestają być skuteczne, a przede wszystkim, patrząc na prowadzenie biznesu długofalowo, są zupełnie nieopłacalne. W świecie Internetu zadowolenie klienta ma szczególną wartość. Stawianie na lojalność odbiorcy i budowanie z nim długoterminowych relacji generuje znacznie większe zyski niż jednorazowe transakcje w myśl zasady: sprzedaj i zapomnij – Internet nie zapomina! – Obecnie standardy w sprzedaży stoją na wysokim poziomie. Etyka jest w cenie. Wynika to z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze właściciele firm zrozumieli, że każdy może w sieci internetowej zamieścić dowody świadczące o tym, że został oszukany, co z kolei prawdopodobnie przełoży się na pogorszenie kondycji przedsiębiorstwa. Po drugie podłoża zmian należy upatrywać w zmianie pokoleniowej. Młodzi ludzie nie przejawiają już tak mocno cechy, którą kiedyś nazywało się w sprzedaży eufemicznie przedsiębiorczością, czyli mówiąc wprost cwaniactwa. Trzecia przyczyna dotyczy zaś klientów, którzy uwrażliwili się już na tego rodzaju nietyczne zachowania, nie akceptują ich, a ponadto wiedzą gdzie szukać sprawdzonej wiedzy – dodaje Adam Mitura.

Bez przeciągania liny

Każdy sprzedawca, który myśli poważnie o swojej przyszłości w zawodzie oraz dobrym wizerunku zatrudniającej go firmy, powinien zachowywać się profesjonalnie. Ów profesjonalizm wyraża się m.in. poprzez wykorzystywanie uczciwych zasad postępowania. A uczciwe postępowanie akcentuje wartość potrzeb klienta. – Jako Mitura Academy często pracujemy nad tworzeniem standardów sprzedaży. Podczas realizacji poszczególnych projektów, udaje nam się przekonać handlowców, że podejście nadzwyczaj zdecydowane i ofensywne nie jest jedyną metodą na sukces. Pewności siebie sprzedawcom można dostarczyć w inny sposób. Powinni oni skupić swoją uwagę na informowaniu, doradzaniu, a nie tylko naciskać na klienta – mówi Adam Mitura. Dbałość o interes potencjalnego nabywcy dobra czy usługi powinna wyrażać się zatem w umiejętności budowania z nim długoterminowych relacji, z których wynikają korzyści dla obu stron transakcji. Na szczęście dużo polskich firm posiada już zestaw dobrych praktyk związanych ze sprzedażą. Taki uniwersalny Kodeks Etyki proponuje ponadto Stowarzyszenie Zarządzania Sprzedażą. W zobowiązaniach wobec zawodu sprzedawcy zostały omówione tu takie zagadnienia jak: rozwój, godność, zaangażowanie, poufność, uczciwość. Ponadto organizacja zawarła w dokumencie konieczne powinności wobec pracodawcy: transparentność, efektywność, konsekwencję, lojalność, a także klientów: wiarygodność, informowanie, satysfakcję oraz szacunek.

Uczciwość się opłaca

Należy być uczciwym w kontaktach z klientami, gdyż pozostajemy wówczas w zgodzie z własnym sumieniem, zyskujemy szacunek otoczenia, a dodatkowo zwyczajnie się nam to opłaca. – Naprawdę nie trzeba oszukiwać, wymyślać niestworzonych benefitów dotyczących oferowanego produktu, aby go sprzedać. Rozwiązania dostarczane przez producentów są bowiem coraz lepsze, a w wielu przypadkach można byłoby nawet rzec, że doskonałe. One często bronią się same. Jedyne, co należy zrobić to zaprezentować je odbiorcy. Pokazać realne korzyści, jakie dostarczają, zadając sobie wcześniej trud rozmowy na temat klienta, aby poznać jego potrzeby – przekonuje specjalista Mitura Academy. – Warto nauczyć się rozmowy z klientem, budowania zaufania, odpowiednich zachowań wobec niego – rzeczy co prawda subtelnych, ale to właśnie one w dzisiejszym świecie znaczą najwięcej – dodaje.

„Sprzedaj mi ten długopis. Możesz sprzedawać wszystko…”  słyszymy w hicie kinowym Martina Scorsese Wilk z Wall Street, pytanie brzmi – tylko w jakim stylu? W centrum uwagi postawmy potrzeby klienta, a nie tylko własny interes. Wówczas jest duża szansa, że działając na zasadzie win-win, firma odniesie sukces.

Czytaj więcej4 lipca 2016 13:47 - Dodane przez redaktor

Magazyn „Dekoratorium”, wydawany przez Fabrykę Farb i Lakierów Śnieżka SA, znalazł się wśród laureatów tegorocznej edycji prestiżowego konkursu Power of Content Marketing Awards „Szpalty Roku 2016”, organizowanego przez Contenet Marketing Polska. Pismo zostało odznaczone wyróżnieniem w kategorii „Content marketing – home&garden”, potwierdzającym jego wysoki poziom merytoryczny.

Magazyn „Dekoratorium” został uhonorowany wyróżnieniem w konkursie dla wydawnictw firmowych Power of Content Marketing Awards „Szpalty Roku 2016” za wysoką jakość publikacji oraz umiejętne łączenie treści sprzedażowych z content marketingiem. Pismo zostało już czwarty rok z rzędu docenione w tych prestiżowych rozgrywkach. Uroczysta gala wręczenia nagród Power of Content Marketing Awards „Szpalty Roku 2016” odbyła się 3 czerwca 2016 roku w restauracji Endorfina Foksal.

Power of Content Marketing Awards „Szpalty Roku” to konkurs organizowany od 2008 roku przez Stowarzyszenie Content Marketing Polska, którego celem jest upowszechnianie wysokich standardów w tworzeniu polskich projektów content marketingowych. – Śnieżka nieustannie stara się dostarczać swoim klientom najwyższej jakości produkty, które w pełni odpowiadają na ich realne potrzeby. Wspiera ich również na etapie szukania inspiracji do aranżacji domu, tworząc, m.in. na łamach magazynu „Dekoratorium”, unikatowe artykuły poradnikowe na temat funkcjonalnych i modnych współcześnie rozwiązań w zakresie wykańczania mieszkania – mówi Anna Szymaszek, Specjalista ds. Public Relations w FFiL Śnieżka SA.

„Dekoratorium” to magazyn o designie i aranżacji wnętrz. Czytelnicy znajdą w nim ciekawe informacje na temat najnowszych trendów kolorystycznych, a także praktyczne porady oraz inspirujące pomysły na urządzenie mieszkania.

Czytaj więcej1 lipca 2016 11:47 - Dodane przez redaktor

Akademia Leona Koźmińskiego jako dziesiąta uczelnia na świecie i trzecia w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) włączyła do swojej oferty, skierowany do osób pragnących rozwijać się zawodowo w branży inwestycyjnej, anglojęzyczny kurs, który został przyjęty do CFA Institute Claritas® Academic Program. Oznacza to, że dostarcza on niezbędną wiedzę, pozwalającą dobrze przygotować się do egzaminu Claritas® Investment Certificate, dzięki któremu można skutecznie zwiększyć swoją atrakcyjność na rynkach międzynarodowych w perspektywie przyszłego zatrudnienia.

Kurs „Rynki inwestycyjne: instrumenty, mechanizmy i regulacje” będzie poświęcony obszernej analizie rynków inwestycyjnych. Został skonstruowany tak, aby zawierać również niezbędne zagadnienia z zakresu obowiązków etycznych i zawodowych pracowników branży inwestycyjnej. Pokrywa on w co najmniej 80% treści i efekty kształcenia sylabusa programu Claritas® administrowanego przez CFA Institute, a w 100% – materiał modułu „Etyka w branży inwestycyjnej”. Dzięki temu mógł zostać przyjęty do prestiżowego grona CFA Institute Claritas® Academic Program.

Claritas® Investment Certificate to globalny program, w który angażują się uczelnie na całym świecie. Jego podstawowym celem jest podnoszenie kompetencji zawodowych pracowników branży inwestycyjnej oraz przekazanie niezbędnej wiedzy, która pomoże im wyróżnić się na rynku pracy.

Kurs „Rynki inwestycyjne: instrumenty, mechanizmy i regulacje” będzie oferowany przez Akademię Leona Koźmińskiego w ramach Szkoły Letniej oraz anglojęzycznego programu Master in Finance nad Accounting jako wykład do wyboru. Wkrótce na stronie uczelni pojawią się szczegóły dotyczące programu.

Czytaj więcej7 czerwca 2016 14:57 - Dodane przez redaktor