Archiwum kategorii ‘Informacje’

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA opublikowała raport roczny prezentujący wyniki za 2015 rok. Przychody Grupy Kapitałowej ze sprzedaży wyniosły 550,1 mln PLN, co oznacza dynamikę na poziomie 100,8%.

Miniony rok Śnieżka zakończyła z rekordowymi w historii Grupy wartościami zysku operacyjnego i zysku netto (odpowiednio: 65,2 mln PLN oraz 48,6 PLN). Na uwagę zasługuje także zrealizowany na polskim rynku 8-procentowy wzrost sprzedaży.

Grupa wygenerowała jednocześnie 78,7 mln PLN przepływów z działalności operacyjnej, co było podstawą do zadeklarowania przez Zarząd wypłaty najwyższej w historii Spółki dywidendy – 3,15 PLN na akcję. Dodatkowo Grupa Kapitałowa Śnieżka zanotowała znaczącą poprawę wskaźników efektywnościowych ROE i ROA, które wyniosły odpowiednio 23% i 15%, co oznacza wzrost każdego z nich o 2 p.p. w porównaniu do roku poprzedniego.

- Umacnianiu pozycji Śnieżki na polskim rynku sprzyjał wzrost PKB, który bezpośrednio przełożył się na decyzje zakupowe konsumentów i ich większą otwartość na podejmowanie inwestycji remontowych. W minionym roku 85% sprzedaży Grupy stanowiły wyroby dekoracyjne i to właśnie one w największej mierze przyczyniły się do wzrostów wygenerowanych przez Śnieżkę w Polsce. Analizując trendy rynkowe pozytywnie oceniamy dalsze perspektywy rozwoju na rodzimym rynku – komentuje Piotr Mikrut, Prezes Zarządu FFiL Śnieżka SA.

Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA jest wiodącą spółką w Grupie Kapitałowej Śnieżka i czołowym producentem farb i lakierów w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Aktualnie FFiL Śnieżka SA jest nie tylko jedyną w branży firmą notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych, ale także jedyną kontrolowaną przez polski kapitał. Zakłady Śnieżki zlokalizowane w Polsce, na Ukrainie i Białorusi zatrudniają około 900 osób i produkują rocznie ok 140 milionów litrów różnego rodzaju wyrobów chemii budowlanej.

Czytaj więcej25 kwietnia 2016 08:22 - Dodane przez redaktor

Śnieżka Satynowa. Sprawdza się w każdej roli – z takim hasłem przewodnim 19 kwietnia br. wystartowała najnowsza kampania reklamowa popularnej marki farb Śnieżka Satynowa z portfolio FFiL Śnieżka SA. Utrzymany w konwencji filmowej spot reklamowy, pełen zarówno subtelnych scen, jak i wartkiej akcji rodem z przygód Jamesa Bonda, można już oglądać na ekranach najpopularniejszych stacji telewizyjnych. Równolegle prowadzone są również szeroko zakrojone działania wizerunkowe w Internecie, prasie oraz punktach sprzedaży detalicznej.

Śnieżka Satynowa to farba wyprodukowana przy wykorzystaniu innowacyjnej technologii Teflon® surface protector, dzięki czemu tworzy na ścianach niezwykle trwałe, gładkie, wyjątkowo odporne na mycie i szorowanie oraz eleganckie powłoki o satynowym wykończeniu, które subtelnie odbijają światło. Te najważniejsze atrybuty produktu zostały wyeksponowane w najnowszej kampanii reklamowej marki. Głównym bohaterem spotu jest scenograf filmowy, który opowiada o kulisach powstawania realizacji filmowych. Rekomenduje Śnieżkę Satynową jako rozwiązanie, które sprawdza się nawet w tak trudnych warunkach jak plan filmowy: ze względu na niekwestionowane walory estetyczne tworzy klimatyczną oprawę podczas delikatnych, romantycznych scen, a dzięki subtelnemu, satynowemu wykończeniu pozwala uzyskać widowiskową grę światła, doskonale prezentującą się na wielkim ekranie. Oprócz tego zapewnia ponadprzeciętną trwałość w przypadku kręcenia najbardziej wymagających epizodów akcji. Farba Śnieżka Satynowa pozostaje w idealnym stanie również poza blaskiem fleszy, w domu, w którym harcują roześmiane dzieci – o czym wspomina scenograf, wracając po pełnej przygód pracy do własnego M.

Kampania reklamowa obejmuje TV, Internet oraz prasę. Przez cały sezon prac remontowo-budowlanych spoty reklamowe będą pojawiać się w czasie największej oglądalności w najpopularniejszych stacjach telewizyjnych, np. TVP 1, TVP 2, TV 4, TVN czy Polsat. Działania w Internecie obejmą nowoczesne narzędzia marketingowe, a wsparciem sprzedaży będą ponadto materiały POS.

Za kreację spotu reklamowego odpowiada Agencja RED8 Advertising, a za zakup mediów dom mediowy Maxus Polska.

Spot reklamowy można obejrzeć pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=4DOQ3i-c4mQ

 

Czytaj więcej 08:19 - Dodane przez redaktor

W Akademii Leona Koźmińskiego, 24 lutego br., odbyło się spotkanie otwarte „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?”, na którym byli obecni przedstawiciele największych organizacji zrzeszających coachów. Konferencja została zorganizowana przez International Coach Federation Polska i Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego w celu szerzenia profesjonalnej wiedzy o profesji coacha.

W auli Akademii Leona Koźmińskiego na spotkaniu otwartym „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?” zebrało się grono osób żywo zainteresowanych tematyką coachingu. Wśród nich nie zabrakło profesjonalnych coachów, osób kształcących się do wykonywania tego zawodu, przedstawicieli instytucji coachingowych oraz mediów. – Uważam, że pomysł zorganizowania tego typu konferencji jest bardzo wartościowy. Dzięki inicjatywie każdy z uczestników ma możliwość zgłębiania wiedzy o profesjonalnym coachingu oraz zapoznania się z opiniami ekspertów, którzy są związani z tą profesją od kilkunastu lat oraz mają duże doświadczenie pod kątem pracy z klientem. ICF, Izba Coachingu czy Akademia Leona Koźmińskiego są takimi instytucjami, które wyznaczają pewnego rodzaju wartości. Oferują ten rodzaj wiedzy, który pozwala być profesjonalnym coachem i działać dla dobra klienta – tłumaczy Agnieszka Szczepaniak, jedna z uczestniczek konferencji.

Inicjatywa International Coach Federation Polska oraz Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego jest odpowiedzią na pojawiające się ostatnio w różnego rodzaju mediach błędne definicje pojęcia „coaching”. Niejednokrotnie profesja ta jest niesłusznie mylona z innymi technikami wsparcia, jak: trenerstwo, szkolenia, pomoc psychologiczna czy mowa motywacyjna. – Idea spotkania jest jak najbardziej słuszna, temat ciekawy, na czasie – dużo się teraz dyskutuje na temat coachingu: czym jest, a czym nie. Mam nadzieję, że małymi krokami, dzięki właśnie takim spotkaniom, będzie szerzyła się odpowiednia wiedza na temat tej profesji, a dyskusja w mediach się uspokoi, wejdzie na wyższy poziom, bliższy prawdy. Nie można przecież definiować coachingu tak szeroko, jak to się teraz robi, gdyż zaprzecza to samej jego koncepcji. Spotkałem się nawet z porównaniami do czarów, a nie tędy droga – dodaje Grzegorz Iwańczyk, obecny na konferencji.

W pierwszej części spotkania odbyły się ciekawe wykłady wybitnych ekspertów, których celem było rzetelne i obiektywne wyjaśnienie, czym naprawdę jest profesjonalny coaching. Dr Lidia D. Czarkowska, Dyrektor Centrum Coachingu w Akademii Leona Koźmińskiego, opowiedziała m.in. o kryteriach profesjonalizacji w zawodzie coacha oraz normach i wartościach w profesjonalnym coachingu. Zbigniew Kieras, certyfikowany Coach MCC, ICF, wygłosił mowę o odpowiedzialności jako podstawowej własności i prawie klienta oraz źródłach i kierunkach uwagi w profesjonalnym coachingu. Natomiast Artur Michalski, Prezes ICF Polska, wytłumaczył kwestie wpływu, jakie mają organizacje coachingowe oraz sami profesjonalni coachowie na odbiór mitów na temat coachingu przez potencjalnych klientów. Przemówienia zwieńczyła dyskusja panelowa z udziałem gości specjalnych, podczas trwania której uczestnicy spotkania mogli zadawać pytania. Wszyscy obecni fachowcy zgodnie podkreślili wartość etyki, akredytacji oraz superwizji dla świadczenia usług coachingowych najwyższej jakości.

 

Czytaj więcej1 marca 2016 13:21 - Dodane przez redaktor

25 lutego 2016 r. w Opolu odbędzie się I Międzynarodowe Sympozjum poświęcone inicjatywie przywrócenia Jedwabnego Szlaku – „One Belt, One Road”. W wystąpieniach i panelach wezmą udział ministrowie, przedstawiciele nauki oraz biznesu zarówno z Polski jak i z Chin.

„One Belt, One Road” to inicjatywa rządu Chińskiej Republiki Ludowej, mająca na celu przywrócenie Jedwabnego Szlaku, jako projektu gospodarczego na miarę XXI wieku. Program został ogłoszony w 2013 roku. By go wesprzeć władze chińskie stworzyły Fundusz Jedwabnego Szlaku z kapitałem początkowym 40 mld dolarów. Program realizowany jest we współpracy z partnerami z Europy i Azji. „One Belt, One Road” to nie tylko projekt gospodarczy. Jest to wielowymiarowy program obejmujący inicjatywy społeczno-gospodarcze związane z przepływem dóbr i usług oraz transferem wiedzy, pomiędzy Chinami a krajami Europy Środkowej i Wschodniej (CEEC’s). Założenia inicjatywy przewidują, że jej efekty będą korzystne dla wszystkich uczestników w dziedzinie kultury, nauki, edukacji, infrastruktury, handlu czy produkcji. – Współpraca z Chinami to ogromna szansa dla polskich uczelni. A z racji tego, że w relacjach z Państwem Środka jesteśmy od lat liderem w Polsce, inicjujemy te działania wspólnie z Konferencją Rektorów Akademickich Szkół Polskich właśnie w Opolu – mówi prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki Opolskiej.

Temat reaktywacji Szlaku Jedwabnego będzie omawiany 25 lutego na Politechnice Opolskiej podczas I Międzynarodowego Sympozjum „One Belt, One Road”. W wystąpieniach i panelach wezmą udział ministrowie, przedstawiciele nauki oraz biznesu zarówno z Polski jak i z Chin. Swój udział w sympozjum zapowiedział wiceminister spraw zagranicznych Katarzyna Kacperczyk, chargé d’affaires ambasady Chińskiej Republiki Ludowej Lin Jian oraz I Sekretarz i Naczelnik Wydziału Edukacyjnego chińskiej ambasady w Polsce, Liu Wansheng. Wystąpienia planują także prof. Wiesław Banyś, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), rektor Uniwersytetu Śląskiego oraz prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki Opolskiej, organizatora sympozjum. W panelach dyskusyjnych wezmą też udział przedstawiciele władz lokalnych m.in. marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła, wojewoda opolski Adrian Czubak, marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień oraz wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

Paneliści omawiać będą potencjały regionalne związane z inicjatywą stworzenia nowego Jedwabnego Szlaku, wyzwania stojące przed uczestnikami programu, kwestie transportu i logistyki oraz możliwości transferu wiedzy i produktów, które daje „One Belt, One Road”.

Patronat medialny: Europerspektywy, Nowa Trybuna Opolska, Radio Opole

Obsługa medialna: Bandera design . strategy . pr

Pełną agendę I Międzynarodowego Sympozjum „One Belt, One Road” można znaleźć pod adresem:

https://wu.po.opole.pl/konferencja-one-road-one-belt/

Czytaj więcej18 lutego 2016 15:21 - Dodane przez redaktor

Polskie firmy w kwestii zakupów przechodzą obecnie proces transformacji. Model zakupowy wynika z potrzeb biznesowych organizacji. Objawia się to budowaniem trwałych, partnerskich relacji biznesowych z dostawcami oraz automatyzacją czynności operacyjnych na rzecz większego skupienia na obszarach kluczowych dla budowania konkurencyjności własnego biznesu. Działy zakupowe odchodzą zatem powoli od koncentracji wyłącznie na efektywności kosztowej, rozszerzając podejmowane działania o cele jakościowe, które mają w efekcie stanowić wartość dodaną dla organizacji.

Przedsiębiorstwa niezależnie od profilu działalności muszą pozyskiwać towary i usługi niezbędne do ich sprawnego funkcjonowania na rynku. Współcześnie w dobie dynamicznie postępującej globalizacji zarządzanie zasobami zewnętrznymi okazuje się równie ważne jak wewnętrznymi. Dlatego np. zakupy według Welle to „zarządzanie zewnętrznymi zasobami firmy w taki sposób, aby zaopatrzenie w produkty, umiejętności i zasoby wiedzy – niezbędne do funkcjonowania organizacji oraz do zarządzania jej czynnościami podstawowymi i wspierającymi było zapewnione na najlepszych warunkach”. Zatem z punktu widzenia przyszłej rentowności i konkurencyjności firmy funkcja zakupów zyskuje na znaczeniu. Podejście skoncentrowane na nabyciu określonej ilości produktów ad hoc w ustalonym czasie po możliwie najniższej cenie bez odpowiedniego planowania oraz organizacji procesu zakupowego  ustępuje widzeniu funkcji jako strategicznej dla firmy. Świadoma optymalizacja kosztów i koncentracja na obszarach mających największy wpływ na budowę wartości przedsiębiorstwa przynosi bowiem znacznie więcej korzyści biznesowych niż jednorazowe inicjatywy.

Od podejścia operacyjnego do strategicznego

Jeszcze do niedawna zakupy rozumiane jako funkcja biznesowa przedsiębiorstw odgrywały co najwyżej drugorzędną rolę w ich strukturze. W tej roli zostały zauważone dopiero ok. połowy XIX wieku. Pierwsze wzmianki na ten temat można znaleźć w książce „On  the  Economy  of  Machinery  and  Manufacturers” autorstwa Charlesa Babbage, słynnego angielskiego matematyka, astronoma i mechanika. – W czasach rozwoju naukowej teorii zarządzania popularne stało się stwierdzenie Henriego Fayola, że „umieć dobrze kupić jest tak samo ważną sprawą jak dobrze produkować lub dobrze sprzedać”. Od tego momentu zaczęła się długa droga ewolucji funkcji zakupowej w kierunku strategicznym – tłumaczy Mirosław Antonowicz, kierownik studiów „Zarządzanie zakupami” w Akademii Leona Koźmińskiego. Potencjał, jaki w niej drzemie, dostrzeżono szczególnie wyraźnie wraz z postępem globalizacji gospodarki. Początkowo dominująca była tendencja do zaopatrywania się z wielu źródeł oraz silna orientacja na cenę. Kupcy nie nawiązywali zatem bliższych relacji z dostawcami – trzymali ich na dystans z uwagi na postawę konfrontacyjną. Zakupy w przedsiębiorstwach pełniły zatem funkcję czysto operacyjną. – Następnie w związku z dynamicznymi zmianami w otoczeniu biznesowym ewoluowały od orientacji taktycznej, stanowiąc źródło doraźnych oszczędności wynikających z korzyści skali, aż po strategiczną, w której na proces zarządzania zasobami zewnętrznymi patrzy się z perspektywy kosztu całkowitego – dodaje ekspert. Obecnie stosuje się m.in. analizę TCO (total cost of ownership) będącą jednym z najpopularniejszych narzędzi wspomagających podejmowanie decyzji zakupowych. Jest to suma kosztów związanych z całym życiem produktu, od koncepcji zakupu do całkowitego zużycia. Kupiec stał się menedżerem określonej kategorii asortymentowej, który koordynuje cały proces zakupowy od momentu powstania zapotrzebowania na dany produkt czy usługę, aż po postawienie do dyspozycji klienta, kontrolę procesu i ocenę zakupów. XXI wiek to dynamiczny wzrost znaczenia funkcji zakupowych w firmach, zorientowanych na partnerskie relacje z dostawcami celem podnoszenia wartości firmy i osiągania przewagi konkurencyjnej. To czas wdrażania nowych koncepcji, np. wczesnego angażowania dostawców w proces tworzenia wartości, ukierunkowanie na  zarządzanie łańcuchem dostaw, gdzie dominuje ścisła współpraca z dostawcami w celu uzyskania stałej poprawy w zakresie kosztów, jakości, logistyki, innowacyjności oraz zorientowanie na  zarządzanie wartością, czyli uznanie, że kluczowi dostawcy przyczyniają się do uzyskania przewagi konkurencyjnej.

 

Zakupy XXI wieku

Z obserwacji rynku wynika, że rola i ranga zakupów w dużej mierze zależy od czynników zewnętrznych, takich jak wielkość przedsiębiorstwa, rynek sprzedaży czy rodzaj prowadzonej działalności. Wybór konkretnej optyki (operacyjnej, taktycznej, strategicznej) wpływa z kolei na stosowane praktyki biznesowe. Firmy, które patrzą na funkcję zarządzania zasobami zewnętrznymi strategicznie, wykorzystują do tego typu działań znacznie bardziej efektywne i zaawansowane narzędzia. – Kluczową rolę zakupów dla osiągnięcia sukcesu rynkowego zauważają przede wszystkim przedsiębiorstwa produkcyjne. Dużo swoich środków muszą bowiem wydatkować na zaopatrzenie się w towary niezbędne do produkcji własnych wyrobów dla klientów – tłumaczy Mirosław Antonowicz. Zarządzanie procesami pozyskiwania produktów i usług w sposób uporządkowany powinno również zyskiwać na znaczeniu w zakładach nieprodukcyjnych w obszarach dla nich kluczowych. – Kwestie związane z zaopatrzeniem niestrategicznym warto natomiast oddelegować na zewnątrz, wykorzystując tzw. outsourcing zaawansowany. Pozwali to zredukować kompleksowość oraz koszty transakcyjne. Rozwiązanie może się sprawdzać również w mniejszych firmach, które nie dysponują odpowiednio wykwalifikowaną w tym zakresie kadrą – dopowiada.

Liczy się efekt

Głównym motorem napędzającym wprowadzanie zmian w organizacji zakupowej jest presja na poprawę struktury kosztów przedsiębiorstwa. Dzięki temu strategia zarządzania zasobami zewnętrznymi może być dostosowana do realnych potrzeb całego przedsiębiorstwa. Ułatwia to znacząco kontrolę nad wydatkami oraz wzmacnia pozycję przetargową organizacji. Współcześnie trudno sobie wyobrazić te skomplikowane procesy bez wsparcia nowoczesnych procedur i systemów informatycznych, które optymalizują wszystkie działania. – Z uwagi na to, że łańcuch dostaw oparty jest na informacji, niezwykle pomocne w pracy kupców okazują się zaawansowane narzędzia IT – mówi Mirosław Antonowicz. – Nie bez znaczenia jest również systemowe mierzenie efektów działalności zakupowej, tylko wówczas można zarządzać całym procesem i doskonalić jego przebieg. Na znaczeniu zyskują ponadto nowoczesne platformy zakupowe oraz grupy zakupowe, które pozwalają na znaczne oszczędności oraz wpływają na zwiększenie siły oddziaływania – dodaje. Tam gdzie funkcja zakupowa pełni rolę strategiczną standardem jest segmentacja dostawców czy tworzenie kategorii asortymentowych dla produktów podobnych do siebie pod względem funkcjonalno-technicznym. Dzięki temu wybrani kupcy specjalizują się w zakupie określonych kategorii dla całej organizacji. – Obecnie duży nacisk kładzie się na partnerstwo w zakupach i zarządzanie relacjami z dostawcami – podkreśla ekspert z Akademii Leona Koźmińskiego.

 

Kupiec doskonały

Współczesny kupiec powinien być wszechstronnie wykształcony, stawiane są przed nim bowiem coraz większe wymagania. – Zawód ten rozwija się w kierunku wysokiej interdyscyplinarności – zauważa Mirosław Antonowicz. Podstawowe kompetencje, które powinien posiadać to przede wszystkim umiejętność analizy rynku dostawców, stosowania analiz ekonomicznych (np. TCO, ABC, Analizy Wartości, Make or Buy), myślenia strategicznego, pracy w zespole czy negocjacji, do której niejednokrotnie niezbędne okazuje się jeszcze sprawne posługiwanie się językami obcymi. Nie obejdzie się również bez umiejętności w zakresie przekonywania, sprawności w zarządzaniu zmianą czy zdolności do szybkiej adaptacji do dynamiki zmian na rynku. Dodatkowo współcześnie niejednokrotnie podkreśla się konieczność dobrej znajomości zagadnień technicznych. Przydatna jest też wiedza na temat psychologii sprzedaży, marketingu czy technik handlowych Umiejętność dostosowania się do innych kultur, w których przychodzi nam działać to też kluczowa kompetencja. – Warto zatem zainwestować we własny rozwój. Bardzo pomocne w tym względzie okazują się specjalistyczne kierunki kształcenia, stawiające duży nacisk na warsztaty z praktykami – podpowiada Mirosław Antonowicz, kierowników studiów „Zarządzanie zakupami” w Akademii Leona Koźmińskiego. Dlatego studia tego typu należy współtworzyć we współpracy z praktykami. Partnerami studiów „ Zarządzanie zakupami” w Akademii Leona Koźmińskiego  są firma doradcza: „OptiBuy” – wyspecjalizowana w operacyjnej oraz strategicznej optymalizacji zakupów oraz Polskie Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki.

W konkurencyjnym świecie XXI wieku wszyscy zdają sobie sprawę z roli i znaczenia funkcji zakupów w firmie. Dlatego rośnie zapotrzebowanie na profesjonalnych kupców, których rola w powodzeniu biznesu w turbulentnym otoczeniu zostaje dostrzeżona. Partnerstwo strategiczne stało się zatem współcześnie najbardziej efektywną drogą rozwoju przedsiębiorstw. Przed tym wyzwaniem stoi jeszcze wiele polskich organizacji, a w gospodarce rynkowej jest to warunkiem osiągniecia pozytywnych rezultatów. Optymalizacja zakupów zwyczajnie się opłaca.

Czytaj więcej12 lutego 2016 10:22 - Dodane przez redaktor

Agencja RedPen Public Relations, wchodząca w skład Innowacyjnej Grupy Marketingowej Aveex, rozpoczęła współpracę z Mitura Academy. Specjaliści RedPen będą odpowiedzialni za kształtowanie wizerunku oraz prowadzenie działań komunikacyjnych firmy.

W ramach podjętej współpracy Agencja RedPen zajmie się przygotowaniem i realizacją kompleksowej strategii działań Public Relations. Ze strony Agencji za realizację zadań odpowiadają: Izabela Oko (PR Manager) oraz Justyna Pawlak (PR Specialist).

Mitura Academy to firma doradcza, zajmująca się prowadzeniem specjalistycznych, zamkniętych warsztatów biznesowych dedykowanych usprawnieniu i zwiększeniu efektywności procesu sprzedaży. Wyodrębniła się z GM Solutions. Twórcą Mitura Academy jest wieloletni praktyk z ogromnym doświadczeniem konsultacyjnym i trenerskim – Adam Mitura, który działa według maksymy: skuteczne doradztwo i efektywne wprowadzanie odpowiednich rozwiązań biznesowych musi być oparte na głębokim wejściu w świat Klienta. Wszystkie proponowane rozwiązania testuje w autentycznych sytuacjach biznesowych. Dzięki takiemu praktycznemu podejściu przyczynił się do odniesienia rynkowego sukcesu wielu polskich firm.

Ze strony Innowacyjnej Grupy Marketingowej Aveex, działalność Mitura Academy wspomogą również Agencja Reklamowa Bandera, która odpowiada za opracowanie kompleksowego systemu identyfikacji wizualnej marki oraz Dom Produkcyjny Sternick, zajmujący się przygotowaniem nowej strony internetowej firmy.

 

Czytaj więcej7 stycznia 2016 07:32 - Dodane przez redaktor

Oferta edukacyjna Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie została wzbogacona o nowe szkolenie – „Warsztaty certyfikacyjne MindSonar”. Kurs dedykowany jest wszystkim profesjonalistom, którzy w swojej codziennej praktyce zawodowej potrzebują narzędzia umożliwiającego skuteczny pomiar sposobu myślenia danej osoby w danej sytuacji. Zajęcia potrwają sześć dni i odbędą się w dwóch turach: od 27 do 29 stycznia 2016 roku oraz od 13 do 15 marca.

Bezbłędne diagnozowanie przyczyn problemów w zespole, skuteczne rozwiązywanie konfliktów, pomoc w dokonywaniu trafnej selekcji kandydatów czy dostosowywaniu zmiany do kultury organizacyjnej firmy – to tylko niektóre z obszarów, które wspomaga nowoczesne narzędzie psychometryczne, jakim jest MindSonar. Szkolenie z jego zastosowania w praktyce odbędzie się w styczniu i w marcu 2016 roku w Akademii Leona Koźmińskiego. Adresowane jest ono do specjalistów zawodowo zajmujących się rozwojem kompetencji i umiejętności innych osób, m.in. coachów, konsultantów biznesowych, trenerów, pracowników działów HR czy doświadczonych menedżerów.

– MindSonar to pierwsze narzędzie psychologiczne dokonujące pomiaru sposobu myślenia osób w różnych kontekstach. Dlatego nie bada ono osobowości czy ogólnej preferencji człowieka, lecz jego style myślenia w danej, konkretnej sytuacji albo szeregu powtarzających się sytuacji.  Jest narzędziem coachingowym, dostarczającym niezbędnej wiedzy wspierającej zmianę strategii mentalnych, zachowań czy postaw – tłumaczy Tomasz Zawadzki, coach i konsultant biznesowy wdrażający MindSonar w Polsce, współprowadzący szkolenie w Akademii Leona Koźmińskiego – Narzędzie to pozwala dokładnie poznać motywacje pracowników, dowiedzieć się, co jest dla nich ważne, w jakich obszarach możliwe są napięcia i konflikty. Dzięki temu ułatwia na przykład budowanie zgranych i maksymalnie skutecznych zespołów – dodaje specjalista. Praktyczne zastosowanie kwestionariusza jest bardzo szerokie. Informacje zawarte w powstałych z jego użyciem profilach umożliwiają m.in. znaczącą poprawę komunikacji w firmie czy organizacji, projektowanie efektywnych szkoleń, wspieranie zmian i poprawianie procesów grupowych, a także rozwiązywanie konfliktów czy skuteczną rekrutację.

Twórcą narzędzia jest Jaap Hollander, uznany holenderski psycholog, coach i trener, który przez 5 lat z rzędu był honorowany nagrodą magazynu Quote, przyznawaną najlepszym specjalistom w Holandii. Ekspert osobiście poprowadzi pierwszą część szkolenia, podczas której słuchacze dowiedzą się m.in. w jaki sposób analizować profile MindSonar oraz poznają nowoczesne techniki coachingowe związane z procesem zmiany stylów myślenia. Po zdaniu egzaminów końcowych, uczestnicy warsztatów otrzymają specjalny certyfikat uprawniający do korzystania z narzędzia. Jest on honorowany w wielu krajach na całym świecie.

Więcej informacji o warsztatach można znaleźć na stronie internetowej Akademii Leona Koźmińskiego.

Czytaj więcej5 stycznia 2016 09:54 - Dodane przez redaktor

W oparciu o systemy aluminiowe ALUPROF w jednej z najbardziej atrakcyjnych lokalizacji w Warszawie – w bezpośrednim kontakcie Ronda Daszyńskiego, powstaje nowoczesny biurowiec Proximo. To kolejna ciekawa realizacja, w której uczestniczy firma z Bielska-Białej.

Budowla kompleksu biurowego Proxiomo w Warszawie powstaje z inicjatywy Rola Hines, autorem projektu jest pracownia Rolfe Judd, a Generalnym Wykonawcą został warszawski oddział firmy Hochtief Polska. W jego realizacji przewidziano wykorzystanie najwyższej jakości, innowacyjnych systemów aluminiowych ALUPROF, lidera w branży aluminiowych rozwiązań dla budownictwa. Konstruktorzy opracowali wygląd bryły w oparciu o następujące produkty ALUPROF: MB-SR50N HI+ – ściany słupowo-ryglowe o podwyższonej izolacyjności termicznej, MB-SR50N EFEKT – fasady półstrukturalne, dzięki którym można uzyskać efekt gładkiej szklanej ściany, MB-86SI – system okienno-drzwiowy, MB-DPA – systemy drzwi przesuwnych automatycznie i manualnie oraz MB-SUNPROF – żaluzje fasadowe. Dzięki nim właśnie fasada obiektu będzie prezentować się tak efektownie i nowocześnie.

Biurowiec Proximo, którego nazwa nawiązuje do najbliższej Słońcu gwiazdy Proxima Centauri, będzie składał się z brył o ciekawym, futurystycznym kształcie. Oprócz interesującej kubatury, główne atuty obiektu stanowi lokalizacja w bliskim sąsiedztwie ścisłego centrum oraz wyjątkowa dostępność komunikacyjna z uwagi na stację II linii metra. Budynek będzie miał w dużej mierze przeznaczenie biurowe, ale znajdą się w nim również miejsca handlu detalicznego i usług czy sale fitness. Natomiast parking podziemny pomieści aż 400 samochodów. Będzie legitymować się ponadto cennym certyfikatem ekologicznym BREEAM na poziomie VERY GOOD.

Czytaj więcej22 grudnia 2015 12:25 - Dodane przez redaktor

Na pozytywny wizerunek firmy na rynku ma wpływ wiele elementów. Szczególne znaczenie ma identyfikacja wizualna przedsiębiorstwa. W wielu przedsiębiorstwach często zapomina się, że liczy się nie tylko niezawodny sprzęt, lecz także właściwa prezencja pracowników. Dobrana zgodnie z charakterem placówki odzież robocza to pierwszy sygnał świadczący o jej profesjonalizmie. Dobrze ubrany personel wzbudza zaufanie klientów i jest doskonałą wizytówką firmy.

Budowanie pozytywnego wizerunku firmy zarówno wewnątrz organizacji, jak i w realiach jej otoczenia biznesowego to bardzo ważny, strategiczny aspekt każdej działalności gospodarczej. Image przedsiębiorstwa jest bowiem zasobem unikatowym, który przyczynia się do formułowania tożsamości organizacyjnej, kreowania marki atrakcyjnej dla potencjalnej kadry czy przedstawiania organizacji jako wiarygodnego partnera w biznesie. Pracownicy są niejako wizytówką firmy, dlatego ich schludny wygląd, spójny z jej identyfikacją wizualną, powinien być przedmiotem troski każdego pracodawcy, który myśli perspektywicznie. Jednak na chwilę obecną, np. w branży budowlanej, tylko niewielka liczba przedsiębiorców zwraca uwagę na prezentację swojego personelu. Ubrania robocze, chociaż na pierwszy rzut oka mogą wydawać się kwestią marginalną, w istocie odgrywają ważną rolę w marketingu, przynosząc realne korzyści wizerunkowe.

Strój prawdę Ci powie

Ubiór pracowników to niezwykle ważny, chociaż w niektórych branżach często bagatelizowany, element budowania wizerunku firmy. Wiąże się on ściśle z pierwszym wrażeniem, które kształtuje się w dużej mierze poprzez zmysł wzroku i, jak mówi znane przysłowie, można je zrobić tylko raz. Wydawałoby, że nie szata zdobi człowieka, ale któż potraktowałby poważnie nawet najbardziej kompetentnego i elokwentnego posła wchodzącego na obrady sejmu w dżinsach i wyciągniętym swetrze? Podobnie jest z fachowcami zatrudnionymi w branży budowlanej. Kogo przy pierwszym kontakcie będziemy uważać za większego specjalistę w swojej dziedzinie – ubranego „od sasa do lasa” Władka czy też Władysława w dobrze skrojonym ubraniu roboczym z wyeksponowanym subtelnie logo firmy, w której jest zatrudniony? Odpowiedź wydaje się oczywista.

Dzięki odpowiedniej, stosownej do wykonywanej profesji odzieży ekspozycja atrybutów fachowca – narzędzi, będzie tym bardziej wspierała pożądany wizerunek firmy – rzetelność, solidność, niezawodność. To doskonały sposób na wyróżnienie się z tłumu usługodawców, zaznaczenie swojej odrębności, wzmocnienie identyfikacji człowieka z firmą czy pokazanie jedności załogi. W konsekwencji klienci już na wejściu obdarzą takiego pracownika większym zaufaniem, przez co poczuje się on automatycznie bardziej pewny siebie i tego, co robi. – Zadaniem każdego przedsiębiorcy z branży budowlanej jest nie tylko dbanie o to, żeby podwładni wywiązywali się ze swoich obowiązków, lecz także godnie reprezentowali wizerunek firmy. Nie jest to możliwe bez wyposażenia ich w wysokiej jakości odzież roboczą. Bezpieczeństwo i ochrona, doskonałe dopasowanie do ciała, swoboda ruchów, komfort pracy, nowoczesne wzornictwo to atrybuty produktów godnych uwagi – tłumaczy Joanna Woźniak, Dyrektor Marketingu PROFIX, jednego z największych dystrybutorów narzędzi i elektronarzędzi w Polsce firmy, do której należy marka wysokiej jakości odzieży roboczej LAHTI PRO.

Ergonomiczny krój, efektowny kolor

System identyfikacji wizualnej powinien być zgodny z charakterem firmy i stylem jej działania, spójny i logiczny, oryginalny, a zarazem prosty. Ważnym nośnikiem informacji jest kolor. To on budzi określone emocje i konkretne skojarzenia, działając na podświadomość odbiorcy niezależnie od jego indywidualnych preferencji. Z powodzeniem można wykorzystać jego potencjał, kompletując stroje pracownicze. – W większości mężczyźni preferują stonowaną kolorystykę. Szczególną popularnością cieszą się odcienie szarości. Barwa ta jest bowiem wyważona, dlatego kojarzy się z profesjonalizmem. Warto przełamać ją jednak jakimś intensywnym akcentem, np. czerwienią, która przywołuje na myśl siłę i aktywność. Razem stworzą harmonijny duet, który pozwoli nam wyróżnić się w tłumie – podpowiada Emil Sieligowski Brand Manager marki LAHTI PRO. Grafit doskonale komponuje się również z pomarańczem. – Takie zgrabne zestawienia znajdziemy chociażby wśród kompleksowej oferty produktów LAHTI PRO, na których na specjalne zamówienie możemy wykonać własny nadruk, np. logotypu firmy. Wśród nich znajdziemy krótko strzyżone, dwukrotnie szczotkowane, niemechacące się bluzy polarowe, koszulki typu polo, koszule flanelowe, kurtki czy solidnie wykonane ogrodniczki ze wzmocnionymi szelkami, wyposażone w wiele przydatnych kieszeni i przegródek. Taki strój to nie tylko wygoda, lecz także nienaganny wygląd. Odtąd nie będziemy musieli martwić się już, że jego czar pryśnie wraz z pierwszym praniem – dodaje specjalista. Oprócz wybrania wiodącej kolorystyki o konkretnym wydźwięku, warto zwrócić uwagę również na wykończenie ubrania – o efekcie końcowym decydują bowiem detale. Dobrej jakości wyrób będzie wyglądał nieskazitelnie przez długi czas. Strój powinien być ponadto dopasowany do charakteru pracy oraz pory roku.

Estetyka, funkcjonalność, komfort, bezpieczeństwo – kwartet nie do rozdzielenia, bo jak wykonywać dobrze pracę, gdy materiał nas gryzie, drapie, klei się do skóry a na zewnątrz wygląda jak pomięty papier. Pierwsze wrażenie jest nie do przecenienia. Co zrobić, aby klient postrzegał naszą firmę jako profesjonalną? Jej wartość stanowią ludzie – nie tylko ich warsztat, lecz także reprezentacyjny wygląd. Właśnie to połączenie jest gwarancją sukcesu i zdobycia zaufania w otoczeniu biznesowym – konsumentów, kontrahentów, aktualnych i potencjalnych pracowników.

Czytaj więcej8 grudnia 2015 09:51 - Dodane przez redaktor

Budynki energooszczędne powoli stają się już normą we współczesnym budownictwie. Na zachodzie Europy, a zwłaszcza w Niemczech, rośnie także znaczenie budownictwa pasywnego. Stopniowo rozwija się ono też w Polsce. Wykorzystywane w nim, nowoczesne rozwiązania stosowane są również w budynkach standardowych. Przykładem jest tu montaż warstwowy stolarki, pozwalający na podniesienie jakości i trwałości połączenia stolarka-mur oraz zapewniający zwiększenie komfortu użytkowania obiektu.

Założenia budownictwa pasywnego i normy, jakie powinno ono spełniać opracował dr Wolfgang Feist, dyrektor i twórca Instytutu Budownictwa Pasywnego w Darmstadt. Pierwszy tego typu obiekt w Europie powstał w 1990 roku w Niemczech. W Polsce niewielkie dotychczas zainteresowanie tym budownictwem i traktowanie go jako swoistej ciekawostki może wynikać ze stosunkowo wysokich kosztów (w porównaniu do domu tradycyjnego i energooszczędnego), jakie trzeba ponieść w przypadku inwestycji w obiekt spełniający wymagania pasywności oraz z braku dostatecznej, podpartej realizacjami, wiedzy wśród inwestorów, a także projektantów i firm budowlanych.

Zrównoważone budownictwo

Dom pasywny jest trwalszy (ze względu na wysokie standardy dotyczące samej konstrukcji, jak i użytych materiałów) niż budynek wybudowany w tradycyjnej technologii i przewyższa go jakościowo. Budownictwo pasywne dobrze wpisuje się również w ideę zrównoważonego rozwoju, umożliwiającego realizację potrzeb życiowych następnym pokoleniom. W trakcie użytkowania obiekty spełniające wymagania pasywności wykazują znacznie niższe zapotrzebowanie na energię cieplną niż budynki tradycyjne i energooszczędne. Do ogrzania takiego obiektu potrzeba najwyżej 15kWh/m², (a technologia rozwija się w kierunku dalszego obniżenia zapotrzebowania na energię).

Brak pieca lub innego konwencjonalnego systemu ogrzewania w domu pasywnym ogranicza ilość elementów ruchomych, które muszą być poddawane konserwacji. Dobrze zamontowana stolarka i izolacja ścian zapewnia natomiast komfort akustyczny wewnątrz budynku. To wszystko przekłada się na wygodę jego użytkowania. – Bardzo dużą rolę w tego rodzaju budownictwie odgrywają właściwe ukształtowanie bryły obiektu, odpowiednie rozmieszczenie okien oraz wysoka szczelność powietrzna. Stosuje się w nim także systemy wentylacji wyposażone w rekuperatory umożliwiające odzyskiwanie energii z powietrza oraz jego filtrację, co jest szczególnie istotne dla alergików – mówi dr inż. Karol Kożuch z firmy AIB, zajmującej się produkcją rozwiązań izolacyjnych.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/31/UE z dnia 19 maja 2010 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków zobowiązuje państwa członkowskie do doprowadzenia w 2021 roku (2019 rok dla budynków zajmowanych przez władze publiczne i będących ich własnością) do tego, by wszystkie nowo powstające obiekty charakteryzowały się „niemal zerowym zużyciem energii”. Konsekwencją wdrożenia dyrektywy na gruncie polskim jest rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, którym powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2013 r., poz. 926). Konieczność spełnienia powyższych wymagań może stanowić istotny impuls dla rozwoju budownictwa pasywnego w Polsce.

Dobry montaż

Dom pasywny wymaga zastosowania odpowiednich rozwiązań i kompleksowego podejścia do inwestycji. Jeden element (np. nieszczelne okno) będący ewentualnym „słabym ogniwem” może bowiem niekorzystnie wpłynąć na parametry całego obiektu, a co za tym idzie, również na komfort jego użytkowania i zapotrzebowanie na energię. Poza jakością wykorzystywanych komponentów, równie istotny jest ich dobry montaż.

W budynkach energooszczędnych, jako standardową metodę, stosuje się warstwowy montaż stolarki z użyciem taśm okiennych. Ich zadaniem jest ochrona izolacji (najczęściej piany montażowej, która wypełnia szczelinę między ramą okna a murem) przed działaniem wilgoci. W przypadku budownictwa pasywnego niezbędne jest rozwiązanie wyższej klasy. Coraz częściej wykorzystywany jest więc montaż stolarki w warstwie ocieplenia. – To nowatorski sposób na ograniczenie strat ciepła w stosunku do montażu warstwowego, jest trwały i skutecznie izoluje akustycznie połączenie stolarka-mur – tłumaczy dr inż. Karol Kożuch – Przykładem rozwiązania, które można tu zastosować jest system Integra Simplex – szybki i łatwy w montażu, zapewnia stabilne i wytrzymałe podparcie ciężkiego okna, umieszczonego w warstwie ocieplenia. Dopasowane do danego systemu stolarki profile mocuje się do lica muru poprzez ich równoczesne klejenie i skręcanie. W zbudowanej  w ten sposób „ramie” osadza się okno. Doskonałą szczelność przestrzeni powstałej pomiędzy ościeżem a profilami uzyskuje się dzięki wykorzystaniu wielofunkcyjnych taśm rozprężnych Integra Chrome oferowanych przez firmę AIB. Ich zastosowanie jest cieplejszą alternatywą pianki montażowej – dodaje ekspert.

Montaż warstwowy z taśmami okiennymi i montaż w warstwie ocieplenia, jako dobre praktyki, „przeniknęły” również do budownictwa standardowego. Z ich dobrodziejstw można więc korzystać nie tylko w przypadku domów pasywnych i energooszczędnych, lecz także obiektów zbudowanych w tradycyjnej technologii. Wszędzie tam zapewniają trwałość i wysoką jakość połączenia stolarka-mur oraz komfort dla użytkowników.

Czytaj więcej3 grudnia 2015 12:08 - Dodane przez redaktor