12 sierpnia 2016 12:23 - Dodane przez redaktor

O domku na wsi marzą nie tylko mieszkańcy dużych miast… To pragnienie może dotyczyć każdego, kto ceni sobie dużą przestrzeń, niezależnie od miejsca zamieszkania. Przenosimy się tam z myślą o ciszy, spokoju i czystym powietrzu. Okazuje się jednak, że jego jakość w naszym najbliższym otoczeniu, także we wnętrzu domu, nie zależy tylko od sąsiedztwa ruchliwej ulicy czy zakładów przemysłowych. Wpływ na to mają bowiem również zastosowane w budynku materiały budowlane, w tym izolacja dachu.

 

Z utęsknieniem czekamy na weekend, aby uciec na chwilę od zgiełku miasta do domku letniskowego na wsi. Taka forma wypoczynku kojarzy się ze spokojem, stabilizacją oraz wielopokoleniowymi spotkaniami w gronie rodziny. Może przywodzić na myśl również wspomnienia z dzieciństwa. Wiele osób otrzymuje wiejskie domki w spadku po rodzicach czy dziadkach. Mają one ogromną wartość sentymentalną, ale wymagają często gruntownego remontu, zwłaszcza docieplenia. Decydując się na remont czy budowę rezydencji w otoczeniu przyrody, trzeba wykazać się pewną odpowiedzialnością. Wskazany jest wybór ekologicznych materiałów budowlanych, które dzięki postępowi technologicznemu wcale nie muszą być droższe. W ten sposób zachowamy wszystkie bezcenne wartości, które skłaniają nas do wyjazdów poza mury miejskie. Dzięki temu nie tylko na zewnątrz, lecz także wewnątrz naszego weekendowego domku będzie panował optymalny mikroklimat.

 

Do pary z naturą

 

Domek letniskowy na wsi powinien być tak zaprojektowany, aby swą formą idealnie wpisywał się w zastaną scenerię, czyli kontekst architektoniczny – należy przy tym pamiętać, że co innego będzie dobrze wyglądało w sercu gór, a co innego nieopodal morza. Dzięki temu zostanie zachowana pełna harmonia pomiędzy otoczeniem a budownictwem. Ponadto w trosce o zachowanie spójnego wyglądu wybranej przez nas okolicy, należałoby przyjrzeć się już istniejącym tam tradycyjnym zabudowom. Nie chcemy przecież, aby nasze mieszkanie stało się „egzotycznym ptakiem”. Jeśli zatem króluje tam styl rustykalny, warto zdecydować się choćby na jakiś rodzaj wariacji na jego temat. Podstawowym materiałem jest w tym wypadku drewno – jeden z najpopularniejszych naturalnych surowców. Doskonale komponuje się z nim np. kamień. Kluczem do sukcesu jest znalezienie własnego pomysłu na dom w takim typie. Można również skorzystać z fachowej porady biura architektonicznego – każdy doświadczony architekt doradzi nam najlepiej dopasowane do naszych potrzeb i gustu rozwiązanie. Tak więc, jak na etapie projektu zastanawiamy się nad kwestiami związanymi ze stylem budynku, tak tuż przed rozpoczęciem jego budowy niebagatelne znaczenie ma wybór materiałów budowlanych. Warto zwrócić uwagę na rozwiązania ekologiczne – postawienie na ekologię w budownictwie rodzi korzyści nie tylko dla środowiska, lecz także zdrowia i dobrego samopoczucia człowieka. Jeśli natomiast posiadamy stary dom na wsi, po rodzicach czy dziadkach, zapewne trzeba będzie przeprowadzić jego gruntowny remont. Niebagatelne znaczenie ma w tym wypadku ocieplenie, dzięki któremu nie ma tak dużej konieczności dogrzewania, a więc mniejsza jest emisja szkodliwych substancji do atmosfery. Zyskujemy też oszczędność pieniędzy wydawanych na ogrzewanie.

 

 

 

Dom wypoczynkowy przez cały rok

 

Domek letniskowy na wsi, mimo swojej nazwy, nie musi służyć tylko do wypoczynku podczas lata. Jeśli ma spełniać funkcję całoroczną, warto, aby posiadał wszelkie udogodnienia, takie jak ogrzewanie, kanalizacja czy prąd – to pozwala zapewnić odpowiedni poziom komfortu. Oprócz kompletu przyłączy, musi być trwale osadzony na fundamentach. Koniecznie trzeba pomyśleć również o ociepleniu, dzięki czemu będziemy mogli cieszyć się nim wczesną wiosną, jesienią, a nawet zimą. Jest to bardzo ważna kwestia również przy starych domach, gdzie dużo ciepła ucieka przez dach – warto go zatem dobrze zaizolować. Latem dobra izolacja zapewni z kolei odpowiedni mikroklimat wnętrz, które nie będą tak podatne na nadmierne nagrzewanie. – Najlepszym rozwiązaniem do izolowania budynków z drewna, na które zazwyczaj decydują się osoby planujące budowę domku wypoczynkowego, jest wełna mineralna. Jako materiał wysoce paroprzepuszczalny, trwały i elastyczny, doskonale nadaje się do montażu w konstrukcjach drewnianych. Drewno musi bowiem oddychać. Wełna mineralna ma ponadto najwyższą klasę odporności na ogień – tłumaczy Ewa Kosmala, Technical Manager Knauf Insulation. Wykonując ocieplenie poddasza z wełny mineralnej, oszczędzamy energię, gdyż minimalizujemy straty ciepła. Latem nie musimy więc korzystać z energochłonnej klimatyzacji, a zimą ustawicznie podkręcać ogrzewania. Jest to zatem korzystne dla naszego portfela. Wykonanie takiej izolacji nie jest bardzo skomplikowane, jeśli pracujemy z produktem, który jest wygodny w montażu: milszy w dotyku niż standardowe wyroby tego typu, pozbawiony drażniącego zapachu, bez dodatku sztucznych substancji, mniej pylący, a więc łatwiejszy w obróbce. Wówczas, stosując się do zaleceń producenta, możemy wykonać ją samodzielnie przy wsparciu rodziny czy znajomych. Taki komfort zapewni nam naturalnie brązowa wełna mineralna w ECOSE®  Technology. – Powstaje ona nie tylko z szybko odnawialnych surowców, takich jak piasek kwarcowy i szkło z recyklingu, lecz także posiada innowacyjne biospoiwo, bez dodatku sztucznych substancji jak: formaldehyd, fenol i akryl, które niekorzystnie wpływają na mikroklimat w  budynku – opowiada Ewa Kosmala. Zastosowanie wełny mineralnej w ECOSE® Technology wpływa na jakość powietrza wewnątrz budynku – spełnia ona najbardziej rygorystyczne normy Unii Europejskiej w tym zakresie i posiada prestiżowy certyfikat Eurofins GOLD. – Certyfikat przyznawany jest przez międzynarodową grupę laboratoriów Eurofins produktom, które spełniają najsurowsze normy w zakresie emisyjności szkodliwych substancji, zawarte między innymi w niemieckim standardzie Blau Engel czy francuskim AFSSET – dodaje Ewa Kosmala.

 

Domek wypoczynkowy buduje się czy remontuje na lata, dlatego warto wykonać go z należytą starannością, troszcząc się przy tym o odpowiedni klimat jego wnętrza – zarówno zimą jak i latem. A dzięki temu choćby na chwilę będzie można zapomnieć o wszechobecnym betonie i szkle wielkich miast.

9 sierpnia 2016 11:53 - Dodane przez redaktor

Polskie lato, choć zmienne pod względem warunków atmosferycznych, coraz częściej charakteryzują liczne upalne dni. Słoneczna pogoda cieszy urlopowiczów wypoczywających nad morzem lub w górach, mniej przyjemna jest jednak dla tych, którzy urlop mają już za sobą. Dotyczy to zwłaszcza osób pracujących w miastach, gdzie upał jest szczególnie odczuwalny.

Wysoka temperatura w miejscu pracy niekorzystnie wpływa na komfort i samopoczucie pracowników. Spadek koncentracji, szybkie zmęczenie, uczucie senności, a w konsekwencji zmniejszenie wydajności – każdy z nas z autopsji wie, że w warunkach dużego nasłonecznienia trudno o 100% zaangażowanie w wykonywane czynności. Nadmierne nagrzewanie się pomieszczeń w wyniku przenikania do ich wnętrza promieniowania słonecznego jest uciążliwe zarówno przy pracy fizycznej, jak i biurowej. W tym drugim przypadku negatywny efekt potęguje jeszcze to, że biura często zlokalizowane są w centrach miast, gdzie panuje wyższa temperatura niż na przedmieściach.

Słońce pod kontrolą

Stworzenie odpowiednich warunków pracy jest obowiązkiem pracodawcy. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, pomieszczenia pracy i ich wyposażenie powinny zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki do wykonywania obowiązków służbowych. Poza dostarczeniem pracownikom dostatecznej ilości wody zdatnej do picia, na pracodawcy spoczywa również m.in. obowiązek wyposażenia okien i świetlików w urządzenie eliminujące nadmierne operowanie promieni słonecznych padających na stanowiska pracy.

Często spotykanym rozwiązaniem w obiektach biurowych są żaluzje lub rolety i klimatyzatory. Żaluzje oraz rolety zasłaniają co prawda ostre światło słoneczne, lecz jako osłony wewnętrzne, nagrzewają się, pochłaniają ciepło słoneczne i emitują je do wnętrza. Klimatyzacja jest z kolei energochłonna, a przy tym nieekologiczna. Może również sprzyjać powstawaniu grzybów i pleśni oraz powodować alergie i przeziębienia. W biurowcach, gdzie jest wykorzystywana, u pracowników może występować tzw. syndrom chorego budynku (ang. sick building syndrome) – zespół dolegliwości związanych ze zbyt małą ilością świeżego powietrza. Objawy syndromu to m.in. bóle i zawroty głowy, mdłości, utrudnione oddychanie, a nawet omdlenia.

Nowoczesnym rozwiązaniem, które skutecznie chroni przed nadmiernym nagrzewaniem się pomieszczeń są markizy okienne. Stosowane na zewnątrz okien pionowych absorbują promienie słońca jeszcze przed szybą. – Markizy okienne zatrzymują do 96% promieniowania słonecznego, ograniczają również przenikanie szkodliwego promieniowania UV i zapewniają zarazem dopływ naturalnego światła. Można je z powodzeniem stosować zarówno w budynkach mieszkalnych, jak i biurowych – mówi Janusz Komurkiewicz, Członek Zarządu firmy FAKRO, producenta okien dachowych i akcesoriów do okien.

Inteligentna osłona

Stosowanie markiz okiennych świetnie wpisuje się w ideę zrównoważonego budownictwa, gdzie wykorzystywane są inteligentne (ang. smart) rozwiązania, pozwalające na zmniejszenie zużycia energii niezbędnej do funkcjonowania obiektu. Markizy do okien pionowych pozwalają na ograniczenie lub też całkowitą rezygnację z klimatyzacji. Nawet po ich zasłonięciu do wnętrz napływa naturalne światło, co oznacza, że nie ma już konieczności włączania sztucznego oświetlenia. Markizy dostępne są też w wersji solarnej – czyli zasilanej energią słoneczną, a ich sterowanie (zamykanie i otwieranie) może odbywać się także automatycznie, w zależności od stopnia nasłonecznienia. Wreszcie, dzięki swojej estetyce, znakomicie wkomponowują się w bryłę obiektu, jednocześnie ją wzbogacając.

W słoneczne, upalne dni marzymy o wypoczynku z dala od miasta. Zanim jednak udamy się na wymarzony urlop, komfort pracy latem zapewnią nam nowoczesne osłony okienne w postaci markiz. To rozwiązanie korzystne zarówno z punktu widzenia pracodawcy, jak i pracownika. Gdy zapoznamy się z ich funkcjonowaniem w miejscu pracy, zapragniemy je zainstalować również w swoim domu…

06:27 - Dodane przez redaktor

Ogrodowa świątynia relaksu, centrum wydarzeń w sezonie letnim i miejsce spotkań – altana pełni ważne funkcje w każdym ogrodzie. Jest przydatna podczas imprez z rodziną i znajomymi, doskonale sprawdza się także w roli samotni, do której można uciec przed światem z ciekawą książką. Aby drewniana altana skutecznie opierała się wilgoci, promieniowaniu UV i upływowi czasu, należy ją odpowiednio zabezpieczyć.

W czasie letnich miesięcy więcej czasu spędzamy na zewnątrz domu. Ogród staje się wówczas salonem, w którym wypoczywamy i podejmujemy gości. Ważnym elementem ogrodowej przestrzeni jest altana, zapewniająca nam ochronę przed deszczem, nadmiernym słońcem czy wiatrem. Z czasem, jak każdy przedmiot wystawiony na działanie czynników atmosferycznych, wymaga ona renowacji. O właściwe zabezpieczenie należy również zadbać w przypadku nowych konstrukcji. Pracę najlepiej najpierw zaplanować,  a potem wykonywać ją „krok po kroku”, aż do uzyskania satysfakcjonującego efektu końcowego.

Dobre przygotowanie – sprawne malowanie

Do malowania zarówno nowej, jaki i użytkowanej już drewnianej altany dedykowane są preparaty do ochrony i dekoracji drewna, np. impregnaty. Głęboko penetrują one materiał i tworzą powłokę odporną na zagrożenia biologiczne (grzyby pleśniowe, siniznę i glony). Przykładem takiego wyrobu jest Impregnat Ochronno-Dekoracyjny Powłokotwórczy VIDARON, który zawiera Teflon® surface protector chroniący przed wnikaniem wilgoci i zwiększający odporność powłoki na działanie warunków atmosferycznych.

Przed przystąpieniem do pracy kompletujemy wszystkie niezbędne akcesoria. – Oprócz wyrobów, którymi będziemy malować, przydatne będą odpowiednie pędzle i wałki o różnych rozmiarach, papier ścierny (ewentualnie szlifierka mechaniczna), bawełniana szmatka oraz szczotka lub pędzel ławkowiec, służący do oczyszczenia powierzchni. Przyda się także patyczek do mieszania produktów – radzi Dariusz Wróbel,  Specjalista ds. Szkoleń FFiL Śnieżka SA.

Zanim zaczniemy malowanie, niezbędne jest przygotowanie podłoża. Powinno być ono suche i oczyszczone, a w przypadku już wcześniej malowanych konstrukcji także przeszlifowane i dokładnie odpylone. Gdy przestrzeń wokół altany jest utwardzona, np. kostką brukową lub płytami, najlepiej zabezpieczyć je przed zachlapaniem folią malarską. Podobnie postępujemy, jeśli chodzi o podłogę altany, która będzie później olejowana.

Malowanie czas zacząć

Pierwszy etap pracy to gruntowanie –podobnie jak przy malowaniu ścian, tak i w przypadku drewna konieczne jest stworzenie warstwy podkładowej. Używamy do tego impregnatu gruntującego dopasowanego do wykorzystywanego później wyrobu nawierzchniowego. Grunt wzmacnia strukturę drewna i redukuje jego chłonność. Starannie go mieszamy i nakładamy zgodnie z zaleceniami producenta.

Po wyschnięciu, zagruntowane drewno przecieramy papierem ściernym i odpylamy. Następnie przychodzi czas na aplikację impregnatu powłokotwórczego w wybranej wersji kolorystycznej. Należy go wymieszać i nakładać równomiernie na całą powierzchnię,  stosując się do wytycznych producenta produktu. Trudniej dostępne miejsca można pomalować np. niewielkim wałkiem. Impregnat aplikujemy w co najmniej 2 warstwach. – Po całkowitym wyschnięciu pierwszej warstwy wykonujemy szlifowanie międzywarstwowe za pomocą papieru ściernego, a następnie odpylamy podłoże. Zabieg ten powtarzamy każdorazowo po nałożeniu nowej warstwy impregnatu. Pozwoli to na usunięcie ewentualnych nierówności i kurzu komentuje Dariusz Wróbel. Prawidłowo nałożony impregnat tworzy transparentne powłoki z widocznym usłojeniem drewna.

Pora na olejowanie

Ponieważ impregnat nie jest dedykowany do malowania powierzchni narażonych na ścieranie, do pokrycia podłogi altany można wykorzystać olej do drewna. Wysokiej jakości olej głęboko penetruje drewno i wzmacnia jego strukturę, nadając mu naturalny, szlachetny wygląd. Olejowanie przeprowadzamy na przeszlifowanej, odpylonej powierzchni. Nie jest natomiast konieczne wcześniejsze gruntowanie podłoża. Olej po rozmieszaniu aplikujemy pędzlem lub gąbką, w minimum 2 warstwach, w odstępach od 6 do 12 godzin, ciągle uzupełniając miejsca, w których produkt wsiąkł. Przy aplikacji należy stosować się do wskazówek zawartych na opakowaniu produktu lub w jego karcie technicznej. W okresie eksploatacji olejowana powierzchnia będzie podlegać stopniowemu procesowi starzenia, dlatego trzeba ją pielęgnować 1-2 razy w roku (lub częściej, w zależności od stopnia zużycia), poprzez nałożenie kolejnej, cienkiej warstwy oleju.

Malowanie wykonujemy podczas dobrej pogody, przy braku odpadów atmosferycznych,  w temperaturze otoczenia od +5°C do + 30°C. Właściwie przeprowadzone prace przyniosą nam satysfakcjonujący efekt końcowy w postaci estetycznej i trwale zabezpieczonej altany. Potem pozostaje już tylko cieszyć się spędzonymi w niej chwilami.

4 sierpnia 2016 06:25 - Dodane przez redaktor

Od 14 czerwca w głównych kanałach telewizyjnych można oglądać 30-sekundowe spoty reklamowe FAKRO, producenta okien dachowych, akcesoriów do okien oraz schodów strychowych. Pozwalają one zapoznać się z walorami produktów innowacyjnej polskiej firmy z 25-letnim doświadczeniem na rynku.

Ogólnopolska telewizyjna kampania reklamowa FAKRO jest emitowana w głównych kanałach telewizji publicznej i komercyjnej: TVP 1, TVP 2, Polsat oraz TVN. Jeszcze do połowy lipca, przede wszystkim w weekendowej ramówce, w popularnych pasmach telewizyjnych, będzie można zobaczyć 30-sekundowy spot. Jego główną bohaterką jest dziewczynka w wieku szkolnym, która rozwiązuje oryginalne zadanie. W równaniu tym pojawiają się produkty z oferty firmy FAKRO, w tym nowoczesne osłony zewnętrzne – markizy. Dziewczyna doskonale sobie z nim radzi i perfekcyjnie podaje wynik, kończąc łamigłówkę słowami: Elegancja, komfort i jakość – to musi równać się FAKRO.

Obok głównego nurtu kampanii przez okres 2 tygodni będą emitowane 8-sekundowe spoty reklamowe z billboardem, prezentujące markizy do okien fasadowych. FAKRO pojawi się również w programie „Pytanie na śniadanie”, gdzie zostanie zaprezentowany felieton z finału akcji społecznej „Markizy FAKRO chronią maluchy”, za której realizację odpowiada Innowacyjna Grupa Reklamowa Aveex. Billboardy FAKRO jako oficjalnego partnera Piłkarskiej Reprezentacji Polski można spotkać również przy głównych wiadomościach sportowych w TVP1. Dopełnieniem całej kampanii jest sponsoring programu „Dom Marzeń”, który właśnie startuje w telewizji TVN.

Za realizację spotów odpowiada firma KENRYCZ 4 MEDIA, za zakup mediów dom mediowy ROSAT MEDIA. Ze strony FAKRO kampanię realizuje Leszek Mężyk. 

3 sierpnia 2016 12:20 - Dodane przez redaktor

Polska jest jednym z liderów w Europie w obszarze usług biznesowych dla sektora finansowego. Niektóre z rodzimych firm już obsługują największe światowe banki i fundusze inwestycyjne. Nasz kraj ma ogromny potencjał rozwoju w tym kierunku. Oznacza to dynamiczny wzrost zapotrzebowania na kadrę do działów operacyjnych, wpierających pracowników odpowiadających za inwestycje na rynkach papierów wartościowych. Dlatego też przedsiębiorstwa świadczące usługi wsparcia (np. Business Process Outsourcing, Shared Services) poszukują kandydatów posiadających podstawową wiedzę z zakresu rynków inwestycyjnych na pewnym standardowym poziomie.

Na każde stanowisko decyzyjne w obszarze zarządzania inwestycjami przypada wiele etatów w departamentach wsparcia, np. HR, dział prawny, księgowość, back-office, audyt wewnętrzny, kontrola zgodności, IT czy inne działy operacyjne. Osoby zatrudnione na tych posadach, zaczynając pracę, nie zawsze posiadają niezbędny zestaw wiedzy z zakresu rynków inwestycyjnych. Aby sprawnie poruszać się w świecie finansów i efektywnie wykonywać powierzone zadania, trzeba zrozumieć podstawowe procesy, które zachodzą w branży i zdawać sobie sprawę z kierunków jej rozwoju. Stąd pojawia się konieczność dokształcania pracowników działów operacyjnych w zakresie podstawowej wiedzy na temat instrumentów, mechanizmów i regulacji rynków inwestycyjnych.

Polska w czołówce

Na chwilę obecną w sektorze usług finansowych pracuje w Polsce ponad 150 000 osób. Branża ta dynamicznie się rozwija, przyrosty roczne sięgają ponad 20%. W samych działach obsługujących procesy inwestycyjne jest zatrudnionych ponad 30 000 osób – prognozuje się, że liczba ta będzie nadal szybko wzrastać. Polska jest naturalnym kierunkiem dla offshoringu. Do najbardziej istotnych na skalę kraju usług można zaliczyć działania związane z obsługą transakcyjną. Z powodu powstałej luki na rynku pracy pracodawcy dość często muszą zatrudniać osoby bez odpowiedniego przygotowania i dokształcać ich w pracy. Obecnie jest bowiem duże zapotrzebowanie na agentów transferowych (mogą zajmować się m.in. prowadzeniem: księgowości funduszu, rejestru uczestników, punktu informacyjnego dla inwestorów, rejestru reklamacji i wyjaśnień, obsługi sieci dystrybucji czy naliczaniem prowizji dla sieci dystrybucji), na znaczeniu zyskują ponadto stanowiska księgowych funduszy inwestycyjnych. A do tego dochodzą stanowiska w działach wsparcia operacyjnego (HR, IT, prawnicy, PR itd.). Pomimo że pracę w działach operacyjnych mogą wykonywać osoby bez wykształcenia finansowego, to jednak efektywne wykonywanie obowiązków wymaga ogólnej wiedzy z zakresu instrumentów i rynków finansowych oraz kodeksu etyki. – Pracodawcy mogą pomóc pracownikom firm usługowych odnaleźć się w branży poprzez dodatkowe szkolenia. Edukacja kadry gwarantuje świadczenie usług na wyższym poziomie i podniesienie efektywności w wykonywaniu codziennych obowiązków zawodowych. Odpowiednią wiedzę można natomiast zdobyć na specjalnych kursach – tłumaczy Dmytro Osiichuk, prowadzący w Akademii Leona Koźmińskiego kurs „Rynki inwestycyjne: instrumenty, mechanizmy i regulacje”, który został przyjęty do CFA Institute Claritas® Academic Program – powstał on w celu podniesienia wiedzy pracowników do poziomu wymagań pracodawców. Kurs będzie prowadzony w języku angielskim w terminach: 22, 23, 24, 29 i 30 września oraz 1 października.

Potrzeba wykwalifikowanych specjalistów

W związku z postępującymi zmianami i pojawiającymi się na rynku nowymi tendencjami wzrasta poziom zaawansowania obsługiwanych procesów, co z kolei wymaga od pracowników działów operacyjnych specjalistycznej, aczkolwiek wystandaryzowanej wiedzy na temat rynków inwestycyjnych. Zatem kadra zatrudniona na stanowiskach wspierających pracę osób decyzyjnych powinna mieć świadomość obowiązków etycznych, kultury prowadzenia rozmów w firmie z klientami, rozumieć ich potrzeby, być zorientowana w obowiązujących w branży standardach, w tym w przepisach prawa. Trzeba bowiem podkreślić wagę takich powinności wobec klientów jak: lojalność, staranność oraz uczciwe traktowanie. – Wybierając kurs dokształcający z finansów, warto zwrócić uwagę, czy jest on zgodny ze standardami CFA Institute, wiodącej organizacji określającej standardy zawodowe w branży inwestycyjnej.  Można mieć dzięki temu pewność, że podniesiemy kompetencje zawodowe pracowników, co przełoży się na wzrost konkurencyjności firmy na rynku – opowiada Dmytro Osiichuk.

W Polsce powstaje aktualnie ogromny, szybko rozwijający się, sektor gospodarki – usługi dla branży finansowej. Polska jest bardzo atrakcyjnym krajem dla centrów usług finansowych, co otwiera drogę do rozwoju na tej płaszczyźnie wielu specjalistom z różnych dziedzin, wspierającym stanowiska doradcze w finansach. Kluczem do sukcesu jest podstawowa, wystandaryzowana wiedza o rynkach inwestycyjnych.

09:17 - Dodane przez redaktor

W Unii Europejskiej trwa proces tworzenia jednolitego, wewnętrznego rynku energii elektrycznej, co stawia spore wyzwania przed polskim rynkiem energetyki, który musi zmierzyć się z potrzebą modernizacji, rozwoju technologii OZE oraz redukcji emisji CO2. Wraz z tymi wymaganiami będzie rosło zapotrzebowanie na specjalistów potrafiących zarządzać energetycznym łańcuchem wartości. Wiedzę z tego zakresu można zdobyć na studiach podyplomowych „Zarządzanie łańcuchem wartości w energetyce” w Akademii Leona Koźmińskiego, które zostały właśnie włączone do oferty edukacyjnej uczelni.

Do szerokiej oferty edukacyjnej Akademii Leona Koźmińskiego dołączyły studia podyplomowe „Zarządzanie łańcuchem wartości w energetyce”. Dzięki nim menedżerowie i specjaliści zainteresowani rozwojem kariery w branży energetycznej zyskają teoretyczne i praktyczne przygotowanie do rozwiązywania problemów z zakresu budowania wartości w tym sektorze gospodarki. Energetyka jest bardzo perspektywiczną dziedziną i jej znaczenie będzie rosło, dlatego warto rozważyć ścieżkę kariery zawodowej właśnie w tej branży.

Uczestnicy studiów podczas dwóch semestrów nauki zyskają praktyczne know-how o każdym z pięciu ogniw w energetycznym łańcuchu wartości, czyli: wytwarzaniu, tradingu, przesyle, dystrybucji oraz handlu detalicznym. Dzięki zajęciom z wykładowcami-praktykami zdobędą również umiejętności niezbędne do zarządzania przedsiębiorstwami energetycznymi. Studia skierowane są przede wszystkim do osób o profilu technicznym czy inżynierskim, które chciałyby rozszerzyć swoje horyzonty zawodowe w branży energetycznej, a także przeorientować karierę zawodową w kierunku handlowym lub ogólnozarządczym. – Z programu może skorzystać również kadra z wykształceniem z zakresu finansów czy rachunkowości, zainteresowana perspektywą zatrudnienia lub awansu w tym perspektywicznym sektorze gospodarki, a także bankowcy i pracownicy biur maklerskich – mówi Małgorzata Oświata, Menedżer ds. Marketingu i Rozwoju w Akademii Leona Koźmińskiego. Studia pozwalają zdobyć wiedzę i umiejętności niezbędne do objęcia pozycji tradera w firmie energetycznej, tradingowej lub instytucji finansowej bądź stanowiska ogólnozarządczego w sektorze energetycznym, przechodząc przez takie szczeble kariery jak: kierownik projektu, dyrektor, aż po członka zarządu.

– „Zarządzanie łańcuchem wartości w energetyce” to kierunek, którego nie oferuje żadna inna polska uczelnia. Energetycy są edukowani przede wszystkim w kwestiach technicznych, które koncentrują się wokół wytwarzania energii, jej przesyłu i dystrybucji. Akademia Leona Koźmińskiego będzie natomiast kształcić profesjonalistów, którzy znają wszystkie ogniwa energetycznego łańcucha wartości. Położymy szczególny nacisk na trading i zarządzanie portfelem, czyli na działalność określaną „królem energetycznego łańcucha wartości”. Osoba, która ukończy te studia będzie mogła zostać traderem, a jest ogromne zapotrzebowanie na tego typu specjalistów, obecnie na rynku funkcjonują wyłącznie samoucy, oraz/lub ewoluować w kierunku zarządzania generalnego w sektorze energetycznym – tłumaczy Jan Kowalczyk, wykładowca na studiach podyplomowych „Zarządzanie łańcuchem wartości w energetyce” w Akademii Leona Koźmińskiego.

Rekrutacja trwa do 15 września br. Informacje szczegółowe o programie nauczania są dostępne na stronie: http://www.kozminski.edu.pl/pl/oferta-edukacyjna/studiapodyplomowe/kierunki/zarzadzanie-lancuchem-wartosci-w-energetyce/program/

08:12 - Dodane przez redaktor

Nazywane „krwiopijcami”, „intruzami” bądź żartobliwie „zmotoryzowanym łupieżem” – wszy głowowe, bo o nich mowa, potrafią uprzykrzyć życie niejednej rodzinie. Wszawica wciąż często występuje w naszym społeczeństwie. Dodatkowo stała się chorobą z kategorii wstydliwych, a to komplikuje działania związane z zapobieganiem jej rozpowszechnianiu. Warto zatem zyskać pełną świadomość na temat tego problemu i podjąć, zwłaszcza u najmłodszych, stosowną profilaktykę zapobiegawczą.

W przypadku wszy głowowych nie warto liczyć na szczęśliwe zrządzenie losu czy udawać, że nas ten problem nie dotyczy. Znacznie bardziej rozsądne będzie zastosowanie się do prostej zasady: lepiej zapobiegać niż leczyć. Ochrona powinna znaleźć się na pierwszym planie. Działania prewencyjne przeciwko wszawicy głowowej należy podjąć przede wszystkim wobec dzieci.

WESZ-łam

Gdyby o wszawicy mówiło się otwarcie, walka z pasożytami byłaby znacznie łatwiejsza, zwłaszcza że to choroba zakaźna. Można zarazić się nią w wyniku bezpośredniego kontaktu z osobą zarażoną, najczęściej przez zetknięcie się głowami. Z tego powodu w sposób szczególny narażone są na nią dzieci, gdyż lubią okazywać sobie czule sympatię, np. przez przytulanie. Problem wszawicy dotyczy obecnie większości szkół i przedszkoli w naszym kraju. Jednym z powodów jego narastania jest wycofanie obowiązku monitorowania wszawicy przez sanepid w 2008 roku – została ona wówczas wykreślona z rejestru chorób zakaźnych. Ponadto jeszcze do 2004 roku pielęgniarki miały obowiązek kontrolowania czystości uczniów, w tym stanu ich głów pod kątem wszy, co ograniczało niekontrolowane rozpowszechnianie pasożytów. Teraz rodzice muszą podpisać specjalną zgodę na tego typu działania.  Na skalę problemu wskazują dane – od września 2014 roku do września 2015 roku sprzedano ponad milion preparatów przeciw wszom, co stanowi wzrost o 18,4% w porównaniu do analogicznego okresu z lat 2013-2014[1]. Wobec takiego tempa rozpowszechniania pasożytów nie można być obojętnym. W trosce o najmłodszych domowników każdy rodzic powinien włączyć do rutyny dnia codziennego działania mające na celu ochronę przed inwazją wszy.

Głowa pod ochroną

Ludzie mają różne pomysły na sposoby ochrony przed wszami. Część z nich nie ma praktycznego zastosowania bądź są po prostu nieskuteczne. – Najlepiej głowę ogolić, wszy nie lubią łysych – żartuje osoba o nicku „darsim” na jednym z forów internetowych[2]. W dalszej konwersacji odpowiada mu „papaja” – Aby się przed nimi uchronić, podobno pomaga co 2-3 dni płukanie włosów wodą z octem. Na innym z forów internetowych pojawia się też inny patent na wszy głowowe polecany przez
„a-inka” – Wyczytałam, żeby przed wyjściem do szkoły spryskiwać młodemu włosy lakierem do włosów, no i wszy ponoć nie lubią zapachu olejku tea tree. Każde z tych działań może dać nam tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa – przecież lepiej robić coś niż nic? Nie do końca! W działaniach mających na celu zapobieganie rozpowszechnianiu wszawicy najważniejsza jest prewencja, a składają się na nią proste czynności. Przede wszystkim jest to unikanie bezpośrednich kontaktów z włosami innych osób – należy na to wyczulić dzieci. Duża odpowiedzialność leży na rodzicach maluchów, którzy powinni profilaktycznie kontrolować głowy swoich pociech. W przypadku dłuższych włosów, do szkoły i na wyjazdy warto je związywać w kok bądź zapleść w warkocz. Ponadto domownicy nie powinni wspólnie korzystać z rzeczy osobistego użytku: grzebieni, szczotek, gumek do włosów, ręczników, czapek, szalików i innych ubrań.

Rewolucja w ochronie przeciw wszom

Na rynku pojawiły się także nowoczesne preparaty, które zapewniają stałą ochronę przeciw wszawicy głowowej. Należy do nich np. HEDRIN® OCHRONA. To innowacyjna, prosta w użyciu odżywka w sprayu, którą należy stosować po każdym umyciu włosów (2 razy w tygodniu). – HEDRIN® OCHRONA to produkt bezpieczny, który można używać już od 6 miesiąca życia – tłumaczy Eliza Fabijańczyk, Product Manager w firmie Solpharm. Nie wymaga on spłukiwania i może być stosowany zarówno na mokre, jak i suche włosy. – Skuteczność preparatu została potwierdzona badaniami klinicznymi. Składnikiem aktywnym preparatu jest 1% Aktivdiol®, który zabija wszy i zapobiega ich wylęganiu – dodaje. HEDRIN® OCHRONA jest łagodny, a więc można go stosować dowolnie długo, ma ponadto przyjemny zapach pomarańczy i mango akceptowany przez rodziców i dzieci. Dodatkowo poprawia wygląd włosów, gdyż działa podobnie jak odżywka.

W myśl wspomnianej już zasady – lepiej zapobiegać niż leczyć – starajmy się uchronić siebie i najbliższych przed tym uciążliwym problemem. Są skuteczne preparaty chroniące przed inwazją wszy. Dzięki nim, nie trzeba będzie „mieć oczu dookoła głowy”.



[1] http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/galerie/903272,duze-zdjecie,2,wszawica-powraca-do-polski.html

[2] http://www.poloniainfo.se/forum/temat.php?temat=42429

2 sierpnia 2016 11:28 - Dodane przez redaktor

Na rynku pojawił się nowy rewolucyjny produkt – HEDRIN OCHRONA, który zapewnia stałą ochronę przed wszawicą głowową. Skuteczność preparatu została potwierdzona badaniami klinicznymi. Należy go stosować regularnie zwłaszcza u dzieci w przypadkach, gdy istnieje zwiększone ryzyko zarażenia wszami: wspólne zabawy, nocowanie u znajomych czy powrót do szkoły po wakacyjnych wyjazdach.

Jak skutecznie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu wszawicy głowowej w XXI wieku? Mimo rozwoju technologicznego świata uciążliwe pasożyty – wszy, wciąż są poważnym problemem, który dotyczy wszystkich kontynentów, stref klimatycznych i populacji. Rodzice maluchów często stykają się z nim w przedszkolach i szkołach.

Z pomocą idzie HEDRIN OCHRONA, skuteczny preparat wykorzystywany w profilaktyce wszawicy głowowej, który właśnie pojawił się w sprzedaży. – HEDRIN OCHRONA zabezpiecza przed rozwinięciem wszawicy głowowej, uniemożliwia wykluwanie się wszy z jaj oraz zabija pasożyty, które znajdują się już na włosach. Składnikiem aktywnym preparatu jest 1% Aktivdiol® – tłumaczy Eliza Fabijańczyk, Product Manager w firmie Solpharm. To produkt łagodny, dlatego można go stosować u dzieci i niemowląt już od 6 miesiąca życia przez dowolny okres czasu. Ma formułę sprayu, dzięki czemu jest łatwy w użyciu, a aplikacja na suche bądź mokre włosy przebiega szybko. – Nie wymaga spłukiwania, a dodatkowo pielęgnuje włosy podobnie jak odżywka i uławia ich rozczesywanie – dodaje Eliza Fabijańczyk. Aby uchronić maluchy przed ryzykiem zarażania wszami, wystarczy go nakładać 2 razy w tygodniu. Dodatkowo, jego owocowy zapach jest w pełni akceptowany przez dzieci i rodziców.

Warto pomyśleć o nim przy okazji wycieczek szkolnych, wakacyjnych wyjazdów czy powrotu uczniów do szkoły we wrześniu, czyli w sytuacjach, gdy prawdopodobieństwo zarażenia wzrasta. Szczególnie w okresach, gdy w placówce wykryto przypadki wszawicy głowowej.

Cena: 120 ml – ok. 29 zł

1 sierpnia 2016 09:02 - Dodane przez redaktor

Misja: mokra robota

W każdym budynku występują trudno dostępne miejsca wymagające skutecznej izolacji – kanały wentylacyjne, odpływy prysznicowe, naroża w pomieszczeniach wilgotnych czy też łączenia rur. Aby odpowiednio je zabezpieczyć, potrzebny jest produkt, który będzie trwały, a jednocześnie elastyczny – kryteria te spełniają taśmy wykonane na bazie butylu.

Butyl swoją konsystencją przypomina gumę do żucia w kolorze czarnym. Jest trwale plastyczny, dobrze przylega do różnorodnych powierzchni i nie wymaga stosowania dodatkowych klejów, gdyż sam w sobie właśnie jest klejem. Cechuje go również wysoka paroszczelność, odporność na grzyby, pleśnie i korozję, nietoksyczność oraz zachowanie stałych parametrów przez długi czas. Atuty te sprawiają, że bardzo dobrze sprawdza się przy uszczelnieniach w budownictwie i wypiera dotychczas stosowane tam rozwiązania izolacyjne, jak np. bitum.

Koniec z przeciekami

Taśmy butylowe, w których nośnikiem jest butyl, a warstwę wierzchnią tworzą – w zależności od specyfiki konkretnego wyrobu – włóknina, aluminium lub folia, w budownictwie służą do wykonywania izolacji wewnątrz i na zewnątrz obiektów. Przylegają ściśle do różnorodnych powierzchni nawet w mokrym środowisku, co sprawia, że idealnie nadają się np. do łączenia miejsc styku ścian z podłogą w łazienkach lub jako mankiety do izolacji rur.

To właśnie łazienka jest pomieszczeniem, które bez względu na rodzaj budynku, z uwagi na wszechobecną wilgoć, wymaga skutecznej hydroizolacji. – Wysoką wodoszczelność i zabezpieczenie newralgicznych przestrzeni narażonych na stały kontakt z wodą zapewnia jednostronnie klejąca taśma butylowa pokryta włókniną – mówi dr inż. Karol Kożuch z firmy AIB, producenta rozwiązań izolacyjnych, który oferuje m.in. wyroby na bazie butylu – Można ją wykorzystać do izolacji kabin prysznicowych czy też do uszczelnienia naroży. Taśma stosowana jest pod okładziny ceramiczne lub tynki. Dzięki swojej uniwersalności, zapewnia również wodoszczelność przy montażu okien, parapetów  i drzwi balkonowych, w miejscach narażonych na kontakt ze stojącą wodą – dodaje Karol Kożuch.

Zarówno w nowych budynkach, jak i przy renowacji starszych obiektów inwestorzy często decydują się na wykorzystanie w bezbrodzikowych kabinach prysznicowych odpływów liniowych, umieszczonych bezpośrednio w podłodze. To rozwiązanie, aby było funkcjonalne przez lata, wymaga odpowiedniej instalacji. Ważną rolę odgrywa tu hydroizolacja odpływu i styku ściany z podłożem. W przypadku odpływu można ją wykonać np. z użyciem taśmy butylowej pokrytej grubą folią polipropylenową, natomiast w izolacji łączenia ściana-podłoga – za pomocą taśmy butylowej z włókniną.

Kompleksowe uszczelnienie

Przejścia instalacyjne, połączenia rur czy mankiety uszczelniające cały czas poddawane są naprężeniom mechanicznym i „pracują” na skutek zmian temperatury. Przerwanie ciągłości ich izolacji może skutkować powstaniem zawilgocenia, co z kolei prowadzi do niszczenia materiałów budowlanych. Zamiast mankietów uszczelniających można wykorzystać taśmę z butylu pokrytego przezroczystą folią polietylenową (cienka folia typu stretch).  Jest ona bardzo elastyczna, dzięki czemu dobrze dopasowuje się do kształtu zabezpieczanego elementu i szczelnie wypełnia wszelkie „zakamarki”.

Taśmy butylowe są proste w montażu, a ich instalacja nie wymaga specjalistycznych umiejętności. – W większości przypadków taśmy nakłada się na suche, oczyszczone podłoże (w przypadku murów zalecane jest dodatkowe zagruntowanie powierzchni), a następnie dokładnie dociska, np. za pomocą specjalnego wałka dociskowego – radzi ekspert AIB. Taśmy można nabyć w stacjonarnych i internetowych sklepach  z materiałami izolacyjnymi i technikami zamocowań.

Rozwiązania na bazie butylu sprawdzają się nie tylko w hydroizolacji budynków. Spektrum ich zastosowań jest bardzo szerokie – od uszczelnienia fasad aluminiowych po kanały wentylacyjne (do tego typu elementów dedykowany jest tzw. alu-butyl zapewniający skuteczną izolację akustyczną). Są używane także w dekarstwie, jako tzw. taśmy gwoździowe zabezpieczające przestrzeń pod gwoździami i śrubami przed wnikaniem wilgoci. To rozwiązania do „mokrej roboty”, chroniące newralgiczne, trudno dostępne miejsca budynku i stojące na straży jego szczelności przez długi czas. Trudno wyobrazić sobie bez nich nowoczesny obiekt, który ma być dla użytkowników komfortowym miejscem do pracy lub wypoczynku.

08:10 - Dodane przez redaktor

O ile latem upał jest czymś pożądanym, gdy planujemy wyjazd nad jezioro czy morze, o tyle nie lubimy go zapraszać do naszych domostw. Szukając sposobów na ochłodę we wnętrzu domu, warto zainspirować się orzeźwiającą mocą, zamkniętą w krystalicznych odcieniach niebieskości i zieleni. Przeniesienie tych świeżych kolorów na ściany daje nam gwarancję relaksu i wyciszenia, ponieważ kojarzą się z bezkresem lazurowej wody.

 

Pomalowanie ścian w tonacji niebiesko-zielonej nada wnętrzom przestronności, optycznie powiększając metraż. Ponadto odcienie niebieskości, zwłaszcza te „romansujące” z zielenią, przywodzą na myśl wiele miłych wakacyjnych skojarzeń, np. z bezchmurnym niebem, morską bryzą czy wiatrem od strony oceanu, otulającym przyjemnym chłodem rozgrzane od słońca ciało. Warto wykorzystać je w aranżacji pomieszczeń, aby urokiem lata, podczas trwania którego ochoczo korzystamy z orzeźwiających kąpieli w różnych akwenach wodnych, cieszyć się przez cały rok.

 

Pozytywnie o niebieskim…

 

Lato jest powszechnie uważane za jedną z najprzyjemniejszych pór roku. Błękit nieba, słońce, szum fal… Z tym okresem, oprócz słonecznych odcieni żółci i pomarańczu, w sposób szczególny kojarzy nam się kolor niebieski, wpadający często w zieleń – w trakcie upalnych dni marzymy o kąpieli w jeziorze czy morzu. Warto sięgnąć po tę barwę w aranżacji domu, gdyż wypływa na nas pozytywnie. Działa uspokajająco i pobudza do twórczego myślenia. Symbolizuje: czystość, chłód, uduchowienie, świeżość oraz przyjaźń, a w zabarwieniu zielonkawym: głęboką sympatię, współczucie, zdolność dawania wszystkiego z siebie bez zobowiązań. Niebieskości pasują do wnętrz o różnej stylistyce. Należą do barw chłodnych, aby zatem dodać przestrzeni nieco więcej przytulnego klimatu, warto postawić na dodatki, które można zmieniać w zależności od pory roku. Latem nie ma takiej potrzeby, ponieważ podczas upałów w domu szukamy zazwyczaj orzeźwienia, ale zimową porą sprawdzą się dekoracje w cieplejszym tonie, np. kilka karmelowych poduszek umieszczonych na sofie. Odcieni niebieskiego jest wiele, a więc każdy z pewnością wybierze coś odpowiedniego dla siebie – od pasteli po nasycone tony. Takie zabarwienia znajdziemy również wśród szlachetnych kamieni: akwamarynów, tanzanitów, topazów, szafirów, turkusów czy szmaragdów. Z ich dobrodziejstwa czerpie marka wysokiej jakości farb MAGNAT CERAMIC. – Dzięki nawiązaniu do świata szlachetnych kamieni, za pomocą farby MAGNAT CERAMIC można stworzyć wyjątkowe aranżacje wnętrz o ponadczasowym uroku. Ta ceramiczna farba tworzy nie tylko piękne, lecz także niezwykle trwałe wymalowania. Ma ponadprzeciętne parametry odporności na szorowanie
i wielokrotne zmywanie oraz sprawia, że jej powłoki nie absorbują zabrudzeń i „trudnych” plam, są także odporne na dezynfektanty
– tłumaczy Anna Szymaszek, Specjalista ds. PR Produktowego.

 

Na niebieską modłę…

 

Doskonałym dopełnieniem niebieskości i zieleni mogą być odcienie off-white i brązu. Jeśli na ścianach króluje „Szmaragdowa Toń” z kolekcji MAGNAT CERAMIC to można zestawić ją z szarościami. W takiej tonacji w salonie dobrze będą wyglądały nowoczesne w formie, tapicerowane meble. Dodatki warto natomiast wybrać w zabarwieniu szmaragdowym o większym nasyceniu, dzięki czemu uzyskamy ciekawy monochromatyczny efekt. Wygląd ścian może urozmaicić wykorzystanie designerskich paneli  z naturalnymi plastrami drewna, które będą szczególnie pięknie prezentować się jako oprawa kominka. Można kupić gotowy produkt bądź wykonać taką instalację samodzielnie. Potrzebna będzie nam wówczas sklejka, pocięte na plasterki np. pieńki brzozy oraz klej na gorąco. Aby uzyskać wrażenie głębi, płytę pomalujmy na grafitowo, np. „Stylowym Antracytem” (C54) z kolekcji MAGNAT CERAMIC. Do tak przygotowanego podłoża doklejamy drewniane plastry za pomocą pistoletu do kleju na gorąco. Opcjonalnie efekt kontrastu wzmocnimy, bieląc je niedbale białą farbą. W sypialni postawmy z kolei na pastelowe wymalowanie w różnych odcieniach morskiego piasku: écru jak „Biały Diament” (C1), ciepłego beżu o orzechowym zabarwieniu jak „Kamień Faraonów” (C49) czy perłowych szarości jak „Srebrzysty Granit” (C30). Te stonowane klimaty, warto przełamać oryginalnym wyposażeniem w kolorze blue. Ogromne wrażenie zrobi chociażby niekonwencjonalny żyrandol w postaci żarówek na ozdobnych, lazurowych sznurach. Powtórzmy jego barwę również w prostych szafkach nocnych oraz narzucie na łóżko, aby zachować pełną harmonię wnętrza. Tymczasem na suficie kuchni użyjmy niestandardowo turkusu (np. „Naturalny Turkus” MAGNAT CERAMIC), ściany pozostawiając śmietankowe. Sprawdzi się on zwłaszcza w niewielkich pomieszczeniach, którym brakuje świeżości.

 

Świetliste chłodne barwy, wywodzące się ze Skandynawii, stały się ważnym elementem współczesnej architektury i aranżacji wnętrz. Kojarzą się z niebem i krystaliczną wodą, pozwalają wyciszyć emocje, powiększyć przestrzeń i wprowadzić spokój przyrody do naszym mieszkań. Dlatego warto skusić się na pomieszczenia z dominującym kolorem blue.