Wpisy z tagiem ‘Bayer’

Na opracowanie nowych leków przeznaczamy ponad połowę kosztów związanych z naszą całą działalnością – mówi Christophe Dumont, prezes zarządu Bayer. Nasze innowacyjne leki zapewniają pacjentowi lepsze leczenie – dodaje Beata Kozłowska-Boszko, dyrektor medyczny Bayer.

Ewa Kozłowska: Co roku Bayer przeznacza na badania i rozwój 3 mld euro. Ile z tych pieniędzy wydaje na opracowanie nowych leków?

Christophe Dumont: To kwota, którą wydajemy na innowacje na wszystkich polach naszej działalności – w ochronie zdrowia, inżynierii materiałowej oraz produkcji żywności. Jako jedyna firma prowadzimy badania nad poprawą zdrowia zarówno ludzi, jak i zwierząt, dotyczące również roślin. Na opracowanie nowych leków przeznaczamy ponad połowę kosztów związanych z naszą całą działalnością. Pracuje nad tym połowa zatrudnianych przez nas specjalistów.

Pacjenci przyjmujący co rano swoje tabletki nie wiedzą, że od rozpoczęcia prac nad lekiem do wprowadzenia go na rynek mijają lata, a w badania zaangażowane są gigantyczne środki.

Ch.D.: Badania nad jedną aktywną cząsteczką wchodzącą w skład nowego leku pochłaniają 1 mld euro. Jeśli mamy szczęście, to spośród 10 tys. molekuł, które sprawdzamy, do produkcji wprowadzamy lek oparty na jednej z nich. Prace zaczynamy od komputerowej analizy struktury receptora komórki i cząsteczki. Specjaliści od programów komputerowych starają się wszystko dopasować na monitorze. Przypomina to puzzle. Na początku jest kilka milionów kombinacji. W drodze selekcji wybiera się z nich kilkaset cząsteczek, które pasują do układanki i wyglądają obiecująco. Otrzymany na ich podstawie preparat testowany jest na organizmach żywych, od prostych, takich jak ryby, po naczelne. Kolejny etap to podawanie preparatu zdrowym ochotnikom, w końcu chorym. Na każdym z tych etapów sztab specjalistów analizuje, czy pracę nad danym specyfikiem kontynuujemy, czy produkt jest bezpieczny, a każdy kolejny etap tworzenia leku kosztuje coraz więcej. Takie prace trwają od 10 do 12 lat, a w testach klinicznych bierze udział 10-12 tys. pacjentów. Nasze nowe leki powstają przy współpracy z naukowcami z największych światowych uniwersytetów. Dzięki temu można w pracach nad nimi angażować większy potencjał intelektualny i dzielić nakłady. Wykorzystujemy 150 lat naszego rynkowego doświadczenia.

Jaki odsetek pomysłów jest odrzucany?

Ch.D.: Na etapie obrazowania komputerowego odpada 90 proc. substancji, a w końcowej, trzeciej fazie badań klinicznych – niespełna 10 proc. projektów. Trzecia faza to badanie, w które zaangażowanych jest kilkadziesiąt tysięcy ludzi: pacjenci, zespoły zajmujące się badaniem w firmach, urzędy, lekarze, instytucje. Kluczowe znaczenie ma decyzja, w jakiej dziedzinie prowadzić badania. Jeśli idzie o innowacje w ochronie zdrowia, to Bayer koncentruje się na okulistyce, onkologii i kardiologii.

Bayer opracował nowatorski preparat przeciwzakrzepowy. Zakrzepica to jedna z głównych przyczyn zgonów.

Ch.D.: Nowy doustny lek przeciwzakrzepowy został zarejestrowany w Europie w profilaktyce zakrzepicy i udaru mózgu. Może on zrewolucjonizować leczenie tych chorób. Dotychczas pacjenci musieli stosować zastrzyki lub leki wymagające ciągłego monitorowania krzepliwości krwi, zmieniania dawki itd. Nasz preparat ma postać tabletki i nie wymaga monitorowania układu krzepnięcia. Proste rozwiązanie dla wielu chorych. Ale żeby mogło z niego korzystać więcej polskich pacjentów, musi uzyskać refundację. Nie sposób powiedzieć, jak długo ten proces może trwać w Polsce.

Czym różni się lek innowacyjny od zwykłej aspiryny, leku, który poleciał na Księżyc z załogą Apollo 11?

Beata Kozłowska-Boszko: Tym, że rozwiązuje nowy problem medyczny, jest skuteczniejszy, łatwiejszy w zastosowaniu. Zapewnia pacjentowi lepsze leczenie i lepsze samopoczucie w czasie terapii. Np. leczenie naszym nowym lekiem przeciw zwyrodnieniu plamki żółtej, które jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku u starszych ludzi, pozwala znamiennie wydłużyć czas między zastrzykami. Białko fuzyjne wstrzykiwane do oka – substancja, którą w 2011 r. zarejestrowały w Stanach Zjednoczonych Bayer HealthCare i Regeneron – to nowatorski produkt biotechnologiczny. Działając jak swoista pułapka, powoduje blokowanie nie tylko VEGF (czynnika wzrostu), lecz także hamuje działania innych substancji przekaźnikowych towarzyszących nieprawidłowemu tworzeniu naczyń krwionośnych. Dzięki temu można zapobiegać postępującej ślepocie.

70 proc. przypadków raka prostaty kończy się przerzutami do kości. Bayer opracowuje radiofarmaceutyk zwalczający te przerzuty. Na czym polega jego innowacyjność?

B.K.-B.: To pierwszy w swojej klasie radiofarmaceutyk, który dzięki celowanej terapii zwalcza przerzuty raka prostaty do kości. Nasza innowacyjna terapia wykorzystuje promieniowanie, które minimalizuje skutki uboczne dla szpiku. Został zastosowany izotop, który wysyła promieniowanie o krótkiej fali – intensywne, ale działające na obszarze dziesięciu komórek, dokładnie w miejscu, o które nam chodzi. Nasz preparat jest podawany w zastrzyku – cały zabieg przypomina zatem pobieranie krwi. Natomiast przy tradycyjnym naświetlaniu potrzebne są specjalny personel, odpowiednio wyposażona sala.

Źródło: http://www.wprost.pl/ar/377743/Innowacje-w-farmacji-Leki-przyszlosci/?pg=0

 

Czytaj więcej6 listopada 2013 14:46 - Dodane przez redaktor