Wpisy z tagiem ‘elektronarzędzia’

Można je znaleźć na niejednym strychu i w zasadzie każdym pchlim targu. Mimo, że często nadgryzione zębem czasu, są przedmiotami „z duszą”. Stare, wykonane z litego drewna meble – bo o nich mowa – dodadzą charakteru każdemu wnętrzu. Wystarczy poświęcić im nieco pracy, aby odzyskały dawny blask. Zadanie to znacznie ułatwią dobrze dobrane elektronarzędzia.

 

Solidne i wykonane z największą troską o detale, drewniane meble przez długie lata wiernie służyły swoim właścicielom. Intensywna eksploatacja odcisnęła jednak na nich swoje piętno. Lakier popękał, farba zmatowiała, a w wielu miejscach pojawiły się rysy, pęknięcia i rozmaite wgłębienia. W końcu zostały więc zastąpione przez „nowsze modele”, trafiając do świata rzeczy zapomnianych. Na szczęście teraz są odkrywane na nowo. Wystarczy tylko kilka zabiegów, aby z powodzeniem mogły zdobić współczesne domy. O ile odnowienie wiekowej kanapy czy starego fotela może być bardzo trudne, o tyle odrestaurowanie dębowego stołu, „przywrócenie do życia” drewnianych krzeseł czy przeróbka kredensu po babci są w zasięgu nawet początkujących majsterkowiczów. Zatem – do dzieła!

Delikatnie, lecz skutecznie

Stare drewno to wyjątkowo piękny materiał. Aby jednak dostrzec urodę jego szlachetnych słojów, najczęściej trzeba wydobyć je spod wielu warstw kurzu. Po wstępnym oczyszczeniu mebla będziemy mogli ocenić jego stan oraz jakość powłok malarskich i lakierniczych. Ponieważ zwykle są one w niezbyt dobrej kondycji, najlepiej będzie zupełnie się ich pozbyć, zeszlifowując je aż do surowego drewna. – Możemy zrobić to ręcznie, np. za pomocą specjalnego drewnianego klocka owiniętego papierem ściernym lub uprościć sobie życie wykorzystując odpowiednią szlifierkę – podpowiada Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki zaawansowanych technicznie elektronarzędzi TRYTON. W przypadku starych mebli bywa, że poprzedni właściciele pokryli je kilkoma warstwami farby olejnej. W takiej sytuacji konieczne może okazać się wykorzystanie specjalnej szlifierki taśmowej – To bardzo sprawne narzędzie, które jednorazowo zbiera dużą ilość materiału. Z tego względu idealnie nadaje się do tego typu zgrubnej obróbki – tłumaczy Jarosław Bednarczyk.

Ponieważ nie trudno przy jej użyciu o zrobienie niepożądanych rys czy wgłębień w powierzchni drewna, szlifierka taśmowa wymaga pewnej ręki i wyczucia. Z tego powodu, jeśli pierwszy raz będziemy pracować takim sprzętem, warto przećwiczyć jego „prowadzenie” na kawałku drewna. Gdy poczujemy się z tym pewnie, możemy przystąpić do szlifowania. Po wstępnym oczyszczeniu mebla z grubych warstw starych powłok malarskich, dobrze jest go dokładnie odpylić, a następnie przeszlifować jeszcze raz nieco drobniejszym papierem o gradacji wynoszącej 150 – 220. Ze względu na charakterystykę pracy i odpowiednią delikatność obróbki, na tym etapie szlifierkę taśmową warto zastąpić wersją oscylacyjną lub mimośrodową. Z ich pomocą sprawnie doczyścimy i wygładzimy całą powierzchnię, bez ryzyka jej porysowania. Jeśli dopiero zamierzamy kupić takie narzędzie, zwróćmy uwagę na jakość jego wykonania oraz funkcjonalności, które oferuje. – Ważne, aby sprzęt wyposażony był w pyłoszczelny włącznik i łożyska, dzięki którym będzie znacznie trwalszy. Z kolei płynna regulacja prędkości oscylacji czy długi, np. trzymetrowy przewód zasilający wydatnie podnoszą komfort pracy urządzeniem – radzi ekspert marki TRYTON. Ewentualne łuki, zaokrąglenia możemy doczyścić ręcznie, wykorzystując w tym celu specjalną, drobnoziarnistą gąbkę ścierną.

Komfort pracy, jakość wykończenia

Szlifowanie, zarówno ręczne jak i elektryczne jest związane z wytwarzaniem dużej ilości pyłu.  Wpływa on negatywnie na komfort, bezpieczeństwo i precyzję pracy. Z jednej strony utrudnia oddychanie, a drugiej osiadając na obrabianych elementach, znacznie pogarsza widoczność. Dlatego dobrze jest na bieżąco go usuwać. – Nowoczesne szlifierki, często wyposażone są w specjalny pojemnik na pył lub dyszę służącą do podłączenia odkurzacza – tłumaczy Jarosław Bednarczyk. Dzięki temu zdecydowana większość zapylenia usuwana jest już w momencie powstania i nie przeszkadza w pracy. Mimo to, część kurzu i tak osiada na obrabianym materiale, dlatego po zakończeniu szlifowania, a przed przystąpieniem do dalszej obróbki, mebel należy dokładnie odpylić. Dużo precyzyjniej niż np. miotełką zrobimy to za pomocą specjalnego odkurzacza warsztatowego. Jako sprzęt do zadań specjalnych, świetnie sprawdzi się podczas tej pracy. – Wysokiej jakości odkurzacz warsztatowy charakteryzuje się wyższą siłą ssania od tradycyjnego, domowego modelu. Jest też bardziej trwały i odporny na pył. Dodatkowo często umożliwia też pracę na sucho i na mokro. Dzięki temu jest naprawdę niezastąpiony przy wszelkich pracach stolarskich – zapewnia Brand Manager marki elektronarzędzi TRYTON.

Po wyszlifowaniu mebla i dokładnym odpyleniu, ewentualne luki w materiale możemy wypełnić specjalnymi szpachlami do drewna. Gdy nie jest to konieczne, można przystąpić do jego dekoracji. Jeśli użyjemy w tym celu lakieru lub nowoczesnej lakierobejcy, po naniesieniu i pełnym wyschnięciu pierwszej warstwy wyrobu należy przeprowadzić tzw. szlifowanie międzywarstwowe. Podczas malowania czy lakierowania mogło bowiem dojść do delikatnego uniesienia włókien drewna, co jest normalnym zjawiskiem. Szlifowanie pomoże je usunąć i nadać powierzchni pożądaną gładkość. Tym razem do szlifowania używamy papieru o gradacji 320. Prace ponownie ułatwi nam szlifierka. Pamiętajmy o prowadzeniu narzędzia wzdłuż włókien drewna. Powstały pył ponownie usuwamy odkurzaczem, a następnie – dla pewności – powierzchnię przecieramy dodatkowo czystą ściereczką.

Miękkie i subtelne dotknięcia… pędzla

Końcowy efekt prac remontowych zależy nie tylko od jakości i dokładności szlifowania czy klasy użytego lakieru. Wpływ na niego w dużej mierze ma także narzędzie wykorzystane do aplikacji warstwy dekoracyjnej. Popularne lakiery i lakierobejce można nakładać pędzlem, wałkiem lub metodą natryskową. W zastosowaniu domowym najlepiej sprawdzą się dwa pierwsze sposoby. – Dobierając optymalne narzędzie, zawsze przestrzegajmy związanych z tym zaleceń producenta używanego preparatu – przypomina Tomasz Syska, Brand Manager marki dedykowanych profesjonalistom narzędzi ręcznych, w tym przyborów malarskich i lakierniczych, PROLINE. – Warto przy tym kierować się zasadą, że do lakierowania dużych powierzchni wybieramy wałek, który znacznie przyspieszy pracę. Z kolei pędzel sprawdzi się przy dekoracji detali, zaokrąglonych krawędzi, narożników czy zakamarków – dodaje specjalista. Istotnym czynnikiem, który każdorazowo należy brać pod uwagę, jest także materiał, z którego wykonano narzędzie – wbrew pozorom poszczególnych typów pędzli nie można używać w połączeniu z dowolnym preparatem. – Pędzle o włosiu naturalnym przeznaczone są do farb rozpuszczalnikowych. Ponieważ chłoną wodę, nie należy ich używać do preparatów wodorozcieńczalnych, jak np. lakiery akrylowe. W tym wypadku dużo lepiej sprawdzą się modele z włosiem syntetycznym – rozwiewa wątpliwości Brand Manager marki PROLINE. Nieco prościej sprawa wygląda z wyborem wałka. Ponieważ najczęściej malujemy drewno wyszlifowane, o równej powierzchni, powinniśmy wybierać modele z możliwie krótkim runem lub gąbkowe. Do preparatów wodorozcieńczalnych idealne będą wałki nylonowe oraz poliestrowe.

Samodzielna odnowa starych mebli nie jest trudna i leży w zasięgu możliwości nawet początkujących majsterkowiczów. Praca przy przywracaniu świetności starej komodzie daje mnóstwo satysfakcji oraz pozwala zdobyć niepowtarzalną dekorację do domu czy mieszkania. Wykorzystując do tego zadania nowoczesne elektronarzędzia i wysokiej klasy akcesoria, nie tylko przyspieszamy i ułatwiamy sobie wykonywanie poszczególnych czynności, lecz także maksymalizujemy szansę, że uzyskane efekty przerosną nasze oczekiwania.

Czytaj więcej18 grudnia 2015 15:32 - Dodane przez redaktor

Lato i wczesna jesień to cudowny czas ogrodowych przyjęć i błogiego grillowania. Kiedy jednak do drzwi puka grudzień, rozpoczyna się czas porządków wokół domu. Wykonanie ich przed nadejściem pierwszych śniegów pozwoli nam zaoszczędzić trudu w nowym sezonie oraz ustrzec się wielu problemów. Prace z tym związane nie muszą być przykrym obowiązkiem. Właściwie dobrane, nowoczesne elektronarzędzia znacznie je uproszczą.

 

Z każdym tygodniem dni są coraz krótsze, a słońce coraz rzadziej przebija się przez grubą warstwę chmur. Jesień powoli zaczyna ustępować zimie, a po letnich przyjęciach w plenerze pozostały jedynie wspomnienia i… ślady na chodnikach. Wystarczy dokładniej się przyjrzeć, aby na kostce brukowej zobaczyć plamy po keczupie, rozlanych napojach czy tłuszczu. Mimo, że artystycznie upstrzone liśćmi, które jakiś czas temu spadły z drzew, raczej nie dodają uroku naszej posesji. Warto się ich pozbyć zanim staną się trwałym elementem naszego najbliższego otoczenia. W tym, i wielu innych zadaniach wokół domu, które byłoby wskazane wykonać zanim z nieba spadnie pierwszy śnieg, możemy liczyć na naprawdę mocnych sojuszników.

Czyszczenie na mokro

Szorowanie poplamionych płytek chodnikowych, kostki brukowej czy porośniętych mchem kamieni to dość wymagające i mało wdzięczne zadanie. Wykorzystać możemy w tym celu szczotkę z twardym włosiem i wodę z odpowiednim detergentem. Jest to jednak bardzo pracochłonny sposób, a jego efekty mogą pozostawiać wiele do życzenia. – Dużo prostszą i bardziej efektywną metodą jest wykorzystanie łatwej w obsłudze i niezwykle skutecznej w działaniu myjki ciśnieniowej – podpowiada Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki zaawansowanych technicznie elektronarzędzi TRYTON – Strumień wody pod odpowiednim ciśnieniem pozwoli z łatwością usunąć nawet najtrudniejsze zabrudzenia z powierzchni chodników czy elewacji do tego stopnia, że będą wyglądać niemal zupełnie jak nowe. Sprzęt ten ma jednak dużo więcej zastosowań, dlatego naprawdę warto mieć go w swoim arsenale – dodaje specjalista. Myjką ciśnieniową doskonale umyjemy samochód i rower, a także bez trudu doczyścimy narzędzia i meble ogrodowe. Wybierając urządzenie dla siebie zwróćmy uwagę, na jakość jego wykonania, oferowane parametry oraz dostępny w zestawie osprzęt. Elektronarzędzie powinno być wyposażone w wytrzymały i mocny silnik, który będzie w stanie zapewnić odpowiednie ciśnienie wody. W domu czy na działce doskonale sprawdzą się maszyny o mocy około 1600 – 1800 W, oferujące maksymalne ciśnienie wody na poziomie przynajmniej 10 MPa, czyli 100 barów. – Dobra myjka będzie dodatkowo wyposażona w zewnętrzny zbiornik na detergenty oraz lancę wachlarzową z możliwością regulacji ciśnienia. Jeśli w zestawie znajdują się ponadto akcesoria podnoszące komfort użytkowania urządzenia, np. lanca rotacyjna, szczotka do mycia czy szczotka rotacyjna, z pewnością wystarczy on nam do większości domowych zastosowań – podsumowuje Jarosław Bednarczyk.

Sposób na opadłe liście

Jesienne porządki kojarzą się zwykle z uciążliwym grabieniem liści, które na dodatek trzeba wykonywać dość regularnie. Pozostawienie zwiędłego, mokrego listowia na trawie grozi jej chorobami, z kolei na chodnikach czy ścieżkach jego warstwa podnosi ryzyko pośliźnięcia i bolesnego upadku. Do prac tego typu najczęściej wykorzystuje się grabie i miotły, jednak i tu z pomocą przychodzi nam technika, a konkretnie nowoczesne odkurzacze ogrodowe. Sprawdzają się zwłaszcza na utwardzonych powierzchniach, z powodzeniem można jednak wykorzystywać je również np. na trawnikach czy rabatkach. – W dobrych narzędziach odkurzane liście są od razu rozdrabniane – np. w stosunku 1: 10, jak w sprzęcie TRYTON. Dzięki temu w dołączonym do nich worku mieści się ich naprawdę dużo – przekonuje Brand Manager marki elektronarzędzi TRYTON. Jeśli dopiero rozważamy zakup takiego urządzenia, warto wybrać model dwufunkcyjny, będący połączeniem mocnego odkurzacza z praktyczną dmuchawą. Generowany przez nią silny strumień powietrza pomoże usunąć liście spod żywopłotów i krzewów oraz innych miejsc, do których trudno jest dotrzeć grabiami. Co więcej, urządzenie to świetnie sprawdzi się także przy takich zadaniach jak oczyszczanie z liści czy igliwia dachów altanek, garaży, domków i innych obiektów. Przed zakupem zwróćmy uwagę na dokładność spasowania poszczególnych elementów obudowy, sprawdźmy moc silnika i dokładnie dopytajmy o materiał, z którego wykonano obudowę. Ponieważ odkurzacz podczas pracy może wciągać np. małe kamyczki, musi ona zapewniać odpowiednią ochronę silnikowi, a więc być odporna na uderzenia i uszkodzenia mechaniczne. – Jeśli odkurzacz wyposażony jest w funkcję dmuchawy sprawdźmy również czy posiada płynną regulację prędkości. Funkcja ta pozwala w łatwy sposób dostosować wydajność sprzętu do warunków i rodzaju pracy, którą wykonujemy – radzi Jarosław Bednarczyk.

Ostatnie koszenie trawnika

Koszenie trawników zwykle kończymy w listopadzie, choć w tym roku pogoda sprawia, że nawet na początku grudnia wciąż są zielone. Ostatnie strzyżenie powinniśmy jednak zawsze wykonywać kilka dni przed nadejściem pierwszych poważnych przymrozków. Pomoże ono przygotować murawę do zimy. Przeprowadzamy je po zebraniu wszystkich opadłych liści, ustawiając wysokość koszenia na około 4 centymetry. Jeśli przytniemy trawę zbyt krótko, narazimy korzenie na działanie mrozu, z kolei pozostawienie zbyt długich źdźbeł wystawia ją na rozwój groźnych chorób. Z tego samego powodu, po zakończeniu koszenia powinniśmy bardzo dokładnie zebrać ścięte źdźbła, oczyścić darń z zalegających na niej części roślin oraz wyczesać ją z mchów. Dobrą praktyką jest również wykonanie na sam koniec aeracji trawnika. Po sezonie darń jest bardzo zbita i wymaga rozluźnienia, a zabieg ten znacznie ułatwi dostęp powietrza do korzeni. Po zakończeniu wszystkich prac z nim związanych warto zająć się przygotowaniem do zimy również kosiarki. Wszystkie prace konserwacyjne należy wykonywać, gdy urządzenie jest odłączony od źródła zasilania, a w przypadku kosiarki spalinowej, po odłączeniu przewodu napięcia od świecy zapłonowej, a nawet jej wykręceniu.

Sprzęt ten, podobnie jak inne elektronarzędzia, należy dokładnie wyczyścić sprężonym powietrzem lub za pomocą szczotki z odpowiednio sztywnym włosiem. Ze względów bezpieczeństwa użycie wody jest niewskazane – podpowiada specjalista marki TRYTON. Kolejne kroki to dokładne obejrzenie obudowy w celu wykrycia i zreperowania ewentualnych uszkodzeń powłoki lakierniczej oraz zaostrzenie i zakonserwowanie noża. Czynność tę dobrze jest powierzyć sprawdzonemu serwisowi, ponieważ nóż oprócz tego, że musi być ostry, powinien jeszcze być odpowiednio wyważony. Posiadacze kosiarek elektrycznych przygotowania kończą właściwie w tym miejscu. Tych, który mają model spalinowy czeka jeszcze trochę pracy. – Taką kosiarkę należy przechowywać bez paliwa. Nie należy go jednak wylewać, bo przechylenie sprzętu może doprowadzić do zalania gaźnika lub filtra. Rozwiązaniem jest więc odpompowanie paliwa, a następnie odpalenie maszyny do czasu, aż jego resztki się wypalą. Następnie wykonujemy wszystkie czynności konserwacyjne zalecane przez producenta w instrukcji obsługi – podsumowuje Jarosław Bednarczyk. Najczęściej będą to czyszczenie filtra powietrza i świecy zapłonowej oraz wymiana oleju na świeży.

Zadbaj o swoje narzędzia

Gdy już na dobre zakończymy prace porządkowe, do wykonania pozostanie nam jeszcze jedno, niezwykle ważne zadanie. Jest nim zadbanie o pozostałe przyrządy. Sposób konserwacji każdorazowo dostosowujemy do rodzaju sprzętu. Narzędzia ręczne trzeba dokładnie wymyć, najlepiej pod bieżącą wodą, a następnie dokładnie osuszyć. Różne zanieczyszczenia, jak np. sok z trawy, mogą bowiem mieć silne właściwości korozyjne. Osprzęt tnący – sekatory, nożyce, piły warto dokładnie naostrzyć, a następnie pokryć warstwą odpowiedniego preparatu ochronnego, który zabezpieczy je przed korozją. W podobny sposób dobrze jest chronić również inne metalowe narzędzia, jak chociażby szpadle. Węże ogrodowe, złączki, rozdzielacze czy zraszacze trzeba dokładnie osuszyć. W mroźne dni zalegająca w nich woda mogłaby poważnie je uszkodzić. Dodatkowo węże należy zwinąć w taki sposób, aby na ich powierzchni nie powstały żadne załamania lub zagięcia. Ważną kwestią, o której należy pamiętać jest też odpowiednie przechowywanie narzędzi. Przede wszystkim powinny być składowane w suchych pomieszczeniach, gdzie nie będą narażone na działanie niskich temperatur i opadów atmosferycznych. Urządzenia spalinowe zawsze magazynujmy bez paliwa

Porządków wokół domu i w ogrodzie nie warto odkładać do wiosny. Za kilka miesięcy, gdy stopnieją śniegi, będziemy i tak mieli sporo pracy z przycinaniem drzewek, sadzeniem roślin czy myciem elewacji. Dlatego warto pokonać jesienne rozleniwienie i już dziś wyczyścić chodniki, przygotować trawnik do zimy, dokładnie zebrać wszystkie opadłe liście oraz zadbać o posiadane narzędzia. Dzięki temu całą zimą będziemy mogli spać spokojnie i ze świadomością, że bezproblemowo zaczniemy nowy sezon. A ten zacznie się szybciej, niż myślimy.

***

TRYTON to należąca do firmy PROFIX, jednego z czołowych dystrybutorów narzędzi w Polsce, marka zaawansowanych technicznie, wydajnych i niezawodnych elektronarzędzi. W szerokiej gamie produktów TRYTON znajduje się wiele modeli narzędzi ogrodowych, w tym myjek ciśnieniowych (np. TM 181102), odkurzaczy (np. TOE 2401) oraz elektrycznych i spalinowych kosiarek. Sprzęt wyróżnia ergonomiczna konstrukcja, niezwykle staranne wykonanie i dbałość o jakość wykorzystanych materiałów. W zależności od modelu narzędzia wyposażone są w szereg rozwiązań technicznych zwiększających ich wytrzymałość oraz poprawiających komfort pracy nimi. Z pełną ofertą narzędzi można zapoznać się na stronie www.tryton-tools.pl

Czytaj więcej12 grudnia 2015 13:47 - Dodane przez redaktor

Nawet najwyższej jakości farby w najpiękniejszych kolorach będą prezentować się mało estetycznie na nierównych powierzchniach. Dlatego też, przed przystąpieniem do prac dekoracyjnych w domu lub mieszkaniu, należy zadbać o właściwe przygotowanie i wygładzenie ścian. Pomoże nam w tym wykorzystanie odpowiednich narzędzi.

Wygładzenie ścian i eliminacja pęknięć oraz ubytków na ich powierzchni to zadanie, które możemy wykonać samodzielnie, bez konieczności wzywania fachowca. Praca przebiegnie łatwiej i szybciej, jeśli skorzystamy z wysokiej jakości narzędzi i będziemy postępować według określonych zasad. Podpowiadamy, jak dobrać odpowiednie akcesoria oraz sprawnie wykonać zadanie.

Ocena stanu podłoża

Aby określić zakres czekających nas prac, należy najpierw sprawdzić stan podłoża. Z reguły, w starszych budynkach gładkość ścian pozostawia wiele do życzenia, więc  w celu osiągnięcia pożądanego efektu końcowego, niezbędne jest wygładzenie całej ich powierzchni. Jeśli mamy do czynienia z równym podłożem, na którym są jedynie niewielkie ubytki i pęknięcia, to możemy się ograniczyć do eliminacji tych uszkodzeń.

Gdy na ścianie jest stara powłoka malarska, trzeba ocenić jej stan. Łuszczące się wymalowanie usuwamy, najlepiej za pomocą szpachelki, która później posłuży nam również do wypełniania niewielkich ubytków. Przy wyborze konkretnych rozwiązań, zwróćmy uwagę na ich wykonanie. – Nierdzewne narzędzia są odporne na korozję, która może się pojawiać przy kontakcie z wodą i substancjami zawartymi w gładziach czy masach szpachlowych – mówi Emil Sieligowski, Brand Manager marki wysokiej jakości narzędzi i akcesoriów do elektronarzędzi PROLINE – Dzięki użyciu nierdzewnej pacy i szpachelki, unikniemy powstawania nieestetycznych, rdzawych smug na ścianach i zyskamy pewność, że akcesoria będą nam służyć przez długi czas – dodaje ekspert. Istotna jest również ergonomia narzędzi – w przypadku produktów marki PROLINE, odpowiednio wyprofilowana, dwukompozytowa, antypoślizgowa rękojeść zapewnia pewny, stabilny chwyt i komfortową pracę. Przy usuwaniu farby pamiętajmy, że chropowata powierzchnia zapewnia lepszą przyczepność nakładanych później wyrobów niż gładkie podłoże.

Grunt to gruntowanie

Gdy stare wymalowanie nie łuszczy się i nie odspaja, wystarczy, że przemyjemy ścianę wodą z mydłem malarskim za pomocą pędzla ławkowca. Przed nałożeniem gładzi i mas szpachlowych, konieczne jest gruntowanie, które wykonujemy po uprzednim, dokładnym odpyleniu powierzchni.  W przypadku luźnego, słabo związanego podłoża, wykorzystujemy grunt głęboko penetrujący. „Zwykły” preparat gruntujący możemy zastosować natomiast do ścian, których stan nie budzi naszych wątpliwości. Po wyschnięciu gruntu przystępujemy do dalszego etapu, czyli aplikacji wyrobów, które pomogą nam uzyskać gładkie, gotowe do malowania podłoże.

Aplikacja gładzi i mas szpachlowych

Do wygładzenia ścian możemy wybrać różnorodne produkty. Przy niewielkich powierzchniach najlepiej sięgnąć po gotowe gładzie szpachlowe. Do eliminacji ubytków i pęknięć służą zaś specjalne masy naprawcze. – Przy aplikacji tego typu mas bardzo dobrze sprawdzi się szpachelka, której wcześniej używaliśmy do usuwania starej farby – radzi Tomasz Syska, Brand Manager marki PROLINE – Do wyrównania większych przestrzeni niezbędna jest paca gładka.  W naszej ofercie można również znaleźć pacę z zębami, która przydatna będzie przy nakładaniu kleju pod okładziny ceramiczne czy płyty gipsowo-kartonowe. Jeśli zależy nam na bardzo dekoracyjnym wykończeniu ścian, użyjmy sztablatury i przeznaczonej do niej, specjalnej szpachli. Trzeba jednak pamiętać, że ten tynk nie jest polecany do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności oraz miejsc, w których łatwo o uszkodzenia, jak korytarze czy klatki schodowe – uzupełnia ekspert.

Gdy mamy do czynienia z nierównymi, zniszczonymi ścianami, konieczna jest aplikacja produktu tworzącego podkład pod warstwę wierzchnią. Rozwiązaniem jest sięgniecie po wyroby  typu „2 w 1″, które łączą w sobie cechy zaprawy wyrównawczej i gładzi szpachlowej. Występują one w postaci sypkiej i wymagają wymieszania. – Źle wymieszana, zawierająca grudki gładź może trwale zepsuć efekt pracy, dlatego najlepiej wykorzystać mieszarkę wyposażoną w mieszadło typu E,  przeznaczone do gipsu i mas szpachlowych – tłumaczy Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki wysokiej jakości elektronarzędzi TRYTON, oferującej m.in. mieszarki – W porównaniu z wiertarką, zaletą mieszarki jest łatwa i płynna regulacja szybkości obrotowej. Warto również pamiętać, że wiertarka jest dedykowana do innych prac i używanie jej do mieszania może spowodować poważne uszkodzenie maszyny – podkreśla Jarosław Bednarczyk.

Szlifowanie ścian

Po aplikacji gładzi i jej wyschnięciu przychodzi czas na szlifowanie ścian. Ten dosyć uciążliwy etap działań przebiegnie sprawniej, jeśli użyjemy odpowiednich narzędzi. – Do szlifowania sufitów służy szlifierka wyposażona w wysięgnik o regulowanej długości. Zapewniającą komfort pracy konstrukcję posiada również szlifierka do ścian. Oba, dostępne w ofercie marki TRYTON, rozwiązania można połączyć z odkurzaczem przemysłowym, który w momencie szlifowania zbierze znaczną część pyłu – dodaje Jarosław Bednarczyk.

Jeżeli nie dysponujemy elektronarzędziami, nic straconego – możemy skorzystać z akcesoriów ręcznych – bloku lub pacy do szlifowania, na które nakładamy siatkę ścierną. Oferowane przez PROLINE siatki ścierne są dwukrotnie pokryte lepiszczem, co zapewnia ich dużą wydajność oraz wysoką wytrzymałość. Akcesoria te są dostępne w różnorodnych rozmiarach, w granulacji od 40 do 400. Wyszlifowane i dokładnie odpylone ściany gruntujemy jeszcze cienką warstwą gruntu. Po przeprowadzeniu opisanych wyżej zabiegów, podłoże jest gotowe do malowania.

Czas na malowanie

Równie ważne, jak jakość samej farby są akcesoria malarskie i sposób aplikacji. Pędzle sprawdzą się we wszystkich trudnodostępnych miejscach, a przy większych, płaskich przestrzeniach najlepszy będzie wałek. Pędzle z włosiem naturalnym przeznaczone są do pracy z farbami olejnymi i lakierami, natomiast wyposażone we włosie mieszane (mieszanka naturalnej szczeciny z włosiem syntetycznym) służą do nakładania wyrobów wodorozcieńczalnych. W zależności od rodzaju stosowanych produktów i podłoża, dobieramy również wałek.

Szeroką gamę artykułów niezbędnych do malowania znajdziemy np. w ofercie marki PROLINE. Oprócz pędzli i wałków, warto wyposażyć się również w wiadro i kuwetę malarską, folię oraz papierową taśmę. Przy malowaniu wysokich pomieszczeń i sufitów niezbędny będzie malarski kij teleskopowy, natomiast w aplikacji farby w szczególnie niedostępnych miejscach, jak np. powierzchnie za grzejnikami czy elementami instalacji, pomoże pędzel kątowy.

Dobre narzędzia, w odróżnieniu od rozwiązań z najniższych półek sklepowych, zapewniają komfort użytkowania i posłużą do przeprowadzenia niejednego remontu. Dzięki ich użyciu i wykorzystaniu praktycznej wiedzy, uzyskamy estetyczny i trwały efekt końcowy w postaci gładkich i pięknie pomalowanych ścian.

Czytaj więcej11 września 2015 08:57 - Dodane przez redaktor

Mężczyzna jest z natury zdobywcą. W zdobywaniu nie chodzi jednak wyłącznie o sportowe wyczyny – kolejne puchary, medale czy nagrody. Smak tryumfu – spełnienie, satysfakcję, zwycięstwo, można poczuć również na gruncie własnej posesji. Wystarczy wykazać się inicjatywą w pracach domowych czy ogrodowych i np. wykonać od podstaw drewniane ogrodzenie. Oto kilka porad z cyklu: zrób to sam.

Ogrodzenie wieńczy dzieło, jakim jest budowa domu. Stanowi nie tylko granicę rezydencji, lecz także jej doskonałą oprawę. Jeśli posiadamy podstawowe zdolności do majsterkowania, możemy wykonać je od podstaw samodzielnie. Nie trzeba mieć dużego doświadczenia w tym względzie, a jedynie pewne predyspozycje, wyrażające się w ogólnej zręczności. Dzięki własnemu zaangażowaniu w te czynności będziemy mieć ogromną satysfakcję z pracy oraz zdecydowanie większy wpływ na efekt końcowy niż w przypadku zakupu gotowego wzoru. Zaoszczędzimy również znaczną pulę pieniędzy, które możemy wykorzystać chociażby na nabycie ogrodowych gadżetów zamiast na ekipę montażową. Pamiętajmy jednak, że płot to najlepiej wyeksponowany element posesji, dlatego warto przyłożyć się do pracy i wykonać ją z należytą starannością.

Deszczułki – kupić a może zrobić samemu?

Zakupić gotowe deszczułki – cóż to za wyzwanie dla mężczyzny XXI wieku? Można wykonać je wszakże pracą własnych rąk. A więc do dzieła! Najpierw wybieramy rodzaj drewna – od niego zależeć będzie przecież niezawodność naszego ogrodzenia. Ze względu na dobrą jakość, przystępną cenę i dostępność, sztachetki bardzo często wyrabia się z drewna pozyskiwanego z gatunków drzew iglastych. To dość solidny materiał, z eksploatacji którego, po odpowiednim zabezpieczeniu środkami do drewna, będziemy zadowoleni przez wiele lat. Najbardziej popularne są ogrodzenia modrzewiowe, świerkowe oraz sosnowe. Następnym krokiem jest zamówienie desek o określonej szerokości i wysokości w tartaku lub zakupienie ich w markecie budowlanym w uniwersalnym rozmiarze do samodzielnego przycinania. Pamiętajmy, aby zapytać sprzedawcę, czy drewno było sezonowane i dobrze wysuszone, jest to szczególnie ważne w przypadku materiału żywicznego. Tylko w takim wypadku mamy pewność, że po odpowiedniej konserwacji nie będzie krzywić się ani pękać a płot będzie długo wyglądał jak nowy.

Wybrany styl, a więc do pracy!

Przed przystąpieniem do prac należy zdecydować się również na konkretny styl deszczułek. Tu mamy szerokie pole do popisu, lecz należy mierzyć siły na zamiary – samodzielnie trudno będzie nam wykonać skomplikowane projekty. W prosty i szybki sposób zrobimy standardowe, proste sztachety. Wówczas zakupioną uniwersalną deskę przycinamy na pilarce stołowej do drewna na interesującą nas długość, a jeśli szerokość wydaje się za duża, możemy przeciąć ją również na pół wzdłuż. W takim przypadku z jednej deski możemy stworzyć kilka sztachetek, co jest bardzo ekonomiczne. – Z nowoczesnymi pilarkami stołowymi pracuje się niezwykle komfortowo. Są one bowiem wykonane z wysokiej klasy materiałów. Jakość wykonania i zastosowana moc silnika sprawia, że sprzęt nie przegrzewa się nawet przy działaniach wymagających dłuższej obróbki oraz doskonale radzi sobie z cięciem grubszych materiałów. Na wygodną pracę wpływ ma także wielkość stołu oraz możliwość dokładnej regulacji kątów i głębokości cięcia – tłumaczy Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki Tryton, wysokiej jakości elektronarzędzi i maszyn warsztatowych m.in. do obróbki drewna

Proste czy ozdobne?

Wykończenie sztachetek przy górnej krawędzi może być proste, ale znacznie lepiej wyglądać będzie ścięte bądź zaoblone. Do stworzenia zaostrzonego po kątem 45 stopni czubka czy grotu możemy wykorzystać pilarkę, ale bardzo dobrze sprawdzi się także wyrzynarka. – To narzędzie, które zdecydowanie warto mieć w domowym warsztacie. Jeśli dopiero rozważamy jego zakup, zwróćmy uwagę na oferowaną przez urządzenie maksymalną głębokość cięcia, aby w zależności od zapotrzebowania w każdej chwili mieć możliwość przecinania materiałów o różnych grubościach. Nie bez znaczenia dla naszej wygody i efektywności pracy jest też liczba skoków na minutę, gdyż od niej zależy szybkość robocza maszyny. Warto wybrać model wyposażony w laserowy wskaźnik linii cięcia – przyda się to szczególnie przy wykonywaniu prostych deseczek – podpowiada Jarosław Bednarczyk – Nie zaczniemy jednak działać bez odpowiedniego osprzętu. Do wyrzynarki potrzebne są nam brzeszczoty dobrane odpowiednio do rodzaju i stopnia twardości ciętego materiału. Aby ułatwić sobie majsterkowanie możemy również zastosować metalową przykładnicę do wykonywania cięć po idealnie prostej linii czy specjalny cyrkiel do wyrzynania okręgów – dodaje ekspert.

Fantazyjne kształty

Co zrobić jeśli marzy nam się bardziej wymyślny wzór? Możemy go wykonać samodzielnie, jeśli mamy sporą wprawę w obróbce drewna. Wymagać to będzie od nas jednak sporego zaangażowania, poświęcenia wielu godzin pracy oraz dużej dozy cierpliwości. – Jeśli czujemy się na siłach, fason sztachetki możemy zaprojektować sami. Znacznie prostszą opcją jest jednak zakupienie na wzór jednej gotowej deseczki w sklepie, która posłuży nam jako model. Odrysowujemy jej kształt i wycinamy z 2mm zapasu przy użyciu wyrzynarki – tłumaczy Jarosław Bednarczyk z firmy Profix. Następnie skręcamy gotowy wzór z wyciętą wstępnie deską. – Kolejnym krokiem jest nałożenie wybranego frezu na frezarkę górnowrzecionową i ofrezowanie dookoła według wzoru. Później rozkręcamy deski i szlifujemy powierzchnie szlifierką taśmową, aby nadać ostateczny kształt powierzchni. Im sprzęt dysponuje większą prędkością przesuwu, tym szybciej i dokładniej będziemy szlifować materiał. Jeśli zamierzamy pracować zaś z twardym tworzywem, wybierajmy modele o większej mocy. Na koniec możemy ewentualnie „objechać” sztachetki frezem ozdobnym – dodaje ekspert. Czynność należy powtórzyć tyle razy, ile potrzebujemy listewek. Po skompletowaniu całości i zabezpieczeniu jej impregnującym preparatem, możemy ruszać do prac montażowych.

Fachowiec od montażu

Gdy przygotowaliśmy już wszystkie sztachetki, przechodzimy do działania, rozpoczynając od wytyczenia układu ogrodzenia. Następnie robimy wykopy pod słupki ogrodzeniowe (dołek powinien mieć głębokość około pół metra), które są jednym z najważniejszych elementów konstrukcji. Muszą być na tyle stabilne, aby udźwignąć zarówno ciężar samego płotu, jak i wytrzymać silne podmuchy wiatru. W tej roli doskonale sprawdzą się stalowe kątowniki czy rury, które warto miejscowo zalać betonem. Dzięki temu będą lepiej osadzone w gruncie. Należy zabezpieczyć je przed korozją podkładem antykorozyjnym i pomalować specjalną farbą do metalu. Jeśli teren jest nierówny, może przydać się także podmurówka. Estetycznym i funkcjonalnym rozwiązaniem jest również cokół, dzięki któremu elementy ogrodzenia nie będą wchodzić w żadne interakcje z glebą. Jest to szczególnie ważne, jeśli zdecydujemy się na słupki z drewna, które bez odpowiedniego zabezpieczenia mogą w glebie ulec zbutwieniu. Przed osadzaniem słupków należy wytyczyć górny poziom. Ułatwimy sobie zadanie, rozciągając solidnie naprężoną linkę od pachołków narożnych, które instalujemy w pierwszej kolejności. Po ich osadzeniu natomiast dopasowujemy rygle i nawiercamy w nich otwory.

Sztachetki w ruch

Do montażu sztachet używamy specjalnych wkrętów do drewna. Ich wkręcanie znacznie usprawni akumulatorowa wiertarko-wkrętarka. To bardzo uniwersalne narzędzie, przy pomocy którego nawiercimy również niezbędne otwory. Pozwoli nam ono ponadto na szybsze działania i pełną swobodę ruchu. Ze względu na brak potrzeby podłączania urządzenia do sieci (szukanie gniazda zasilającego może okazać się problematyczne przy wykonywaniu robót na zewnątrz) będziemy mieć łatwy dostęp do montowanych elementów. To znacząco zwiększa komfort pracy. Możemy posiłkować się również młotkiem i gwoździami – wbijamy je, a następnie zawijamy po drugiej stronie przy pomocy uderzeń tępą stroną narzędzia. Wybór metody zależy od naszych możliwości i czasu. – Równy rozstaw elementów płotu uzyskamy w prosty sposób, wykorzystując tzw. ruchomą sztachetkę. Przymocowujemy pierwszą deseczkę, a na styk do niej przykładamy drugą, jednocześnie utwierdzając trzecią na krawędzi z nią. Owa deszczułka posłuży nam do szybkiego wyznaczania symetrycznych odległości – tłumaczy Jarosław Bednarczyk. Później możemy już tylko podziwiać efekty swojej pracy.

Lato to czas porządków i prac w ogrodzie. Do łask wracają drewniane ogrodzenia i przesłony, które mogą pełnić wiele funkcji, np. chronić rośliny przed czworonożnym pupilem, zapewniać prywatność, a także stanowić podstawę dla roślin pnących. O  stworzenie drewnianej, ogrodowej przesłony możemy pokusić się samodzielnie. To jak się okazuje nic trudnego! Wystarczy przygotować plan działań i wykorzystać wysokiej jakości elektronarzędzia.

Czytaj więcej31 sierpnia 2015 07:11 - Dodane przez redaktor

PROFIX jest przedsiębiorstwem mającym istotny wkład w rozwój polskiej gospodarki, co doskonale potwierdza przyznana firmie 27 maja br. Odznaka Honorowa z rąk Ministra Gospodarki. To najlepszy dowód na to, że PROFIX jest dostawcą wysokiej jakości produktów, świetnym partnerem handlowym oraz miejscem, w którym warto pracować.

Odznaka Honorowa za Zasługi dla Rozwoju Gospodarki RP i okazjonalny dyplom dla firmy PROFIX zostały wręczony przez Ministra Gospodarki i Wiceprezesa Rady Ministrów Janusza Piechocińskiego 27 maja 2015 r. w Kazuniu Polskim w trakcie uroczystości z okazji XXV-lecia Samorządu Gminy Czosnów. W imieniu przedsiębiorstwa wyróżnienie odebrał Wiceprezes Zarządu Mirosław Cichecki.

Wyróżnienie przyznane firmie PROFIX pokazuje, że warto wkładać duży wysiłek w tworzenie nowych miejsc pracy w Polsce, wspierając rodzimą gospodarkę oraz współpracować z władzami samorządowymi dla dobra ogółu społeczeństwa. Jest też dowodem na to, że sprawnie realizowana strategia rozwoju pozwala łączyć cele sprzedażowe oraz interesy społeczne. – Jest nam bardzo miło, że zostaliśmy zauważeni na arenie ogólnopolskiej jako przedsiębiorstwo z polskim kapitałem, które stara się tworzyć miejsca pracy nie tylko na terenie swojego województwa, lecz także w pozostałych regionach Polski. Odznaka Honorowa od ministra Janusza Piechocińskiego to dla nas duże wyróżnienie i motywacja do dalszych działań nad rozwojem firmy – komentuje Mirosław Cichecki.

Przypomnijmy, w ubiegłym roku PROFIX obchodził jubileusz 20-lecia działalności na polskim rynku. Na przestrzeni dwóch dekad stał się nowoczesnym polskim przedsiębiorstwem, które obsługuje blisko 5000 kontrahentów, a wytwarzane i sprzedawane produkty są obecne w wielu polskich domach.

Obecna oferta PROFIX to ponad 10 000 narzędzi, elektronarzędzi i akcesoriów do zastosowania w wielu dziedzinach. To także rozwijana niezwykle dynamicznie w ostatnich latach oferta odzieży ochronnej i roboczej. Dzięki produktom znajdujących się dziś w ofercie PROFIX wiele grup zawodowych może pracować bezpieczniej i z większą wydajnością. Wkład przedsiębiorstwa w rozwój polskiej gospodarki to zarówno zaawansowane jakościowo produkty, jak i coraz większa sprzedaż eksportowa i obecność firmy na kolejnych rynkach.

PROFIX zatrudnia obecnie około 250 osób. Część z nich to mieszkańcy Czosnowa i okolic. Ich podatki zasilają również budżet gminy. Dzięki temu władzom samorządowym łatwiej jest realizować inwestycje, które podnoszą jakość życia. – Jesteśmy jednym z większych pracodawców w gminie Czosnów. Dokładamy wszelkich starań, aby zapewniać stabilność i pewność zatrudnienia i z perspektywy czasu mogę przyznać, że nam się to udaje. Możemy poszczycić się dużą grupą pracowników, którzy są z nami od 5, 10 a nawet 15 lat – podkreśla Mirosław Cichecki

PROFIX ma na swoim koncie szereg nagród i wyróżnień, w tym także tytuł Solidnego Pracodawcy 2013 oraz wyróżnienie w ogólnopolskim plebiscycie popularności produktów i usług Laur Konsumenta – Odkrycie Roku 2015. Teraz do tych wyróżnień dołączyła Odznaka Honorowa za Zasługi dla Rozwoju Gospodarki RP. – Kiedy odbierałem to zaszczytne wyróżnienie, minister Piechociński złożył na moje ręce serdeczne gratulacje dla Zarządu oraz całej załogi. Powiedział, że jest pod wrażeniem dynamiki rozwoju firmy PROFIX – podsumował Mirosław Cichecki.

Czytaj więcej8 czerwca 2015 13:22 - Dodane przez redaktor

PROFIX został wyróżniony w konkursie Najwyższa Jakość Quality International 2014 organizowanym pod patronatem Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. W czasie uroczystej Gali firma otrzymała tytuł Laureata i Srebrne Godło za najwyższą jakość linii elektronarzędzi i maszyn do pielęgnacji ogrodu TRYTON oraz doskonałą klasę produktów ochrony osobistej LAHTI PRO. Brązowym Godłem w kategorii QI Services nagrodzono także autorskie programy: Sklep Patronacki PROLINE oraz Klub TRYTON.

W tym roku PROFIX, jeden z największych w Polsce dystrybutorów narzędzi ręcznych, elektronarzędzi i odzieży roboczej, obchodzi jubileusz 20-lecia obecności na rynku. Od pierwszych lat działalności dąży do podwyższenia jakości oferowanych rozwiązań. Dzięki wypracowanemu doświadczeniu kontroluje dziś jakość w bardzo szerokim zakresie. Wyroby oznaczone markami własnymi wytwarzane są w nowoczesnych fabrykach przy zastosowaniu najnowszych technologii. Drobiazgowej kontroli podlegają podzespoły oraz zgodność parametrów dostarczonych produktów z zatwierdzonymi w formularzu zamówienia. Każdorazowe wprowadzenie nowej partii asortymentu na rynek wiąże się z szeregiem czynności, które zmierzają do wyeliminowania egzemplarzy niespełniających oczekiwań nabywców.

Zdrowy kompromis

Zdaniem producenta, linia maszyn do pielęgnacji ogrodu TRYTON to rozbudowana gama produktów, które charakteryzują się perfekcyjnym stosunkiem ceny do jakości. Dlatego każda maszyna, która trafia do sprzedaży, jest efektem kompromisu między rozwiązaniami z najwyższej półki a faktycznymi potrzebami klienta ostatecznego. – Maszyny ogrodowe TRYTON to dziś jedna z najlepszych ofert na rynku. Trudno znaleźć korzystniejszą propozycję. Zastosowane rozwiązania techniczne gwarantują bardzo wysoką jakość i wygodę użytkowania. Podczas wprowadzania do sprzedaży kolejnych modeli, zwracamy szczególną uwagę na potrzeby finalnego użytkownika. Dostarczamy mu produkt niezawodny i trwały, dzięki któremu będzie mógł pracować maksymalnie wygodnie. Dokładamy także starań, aby obsługa maszyn Tryton była intuicyjna – przekonuje Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki TRYTON.

PROFIX zapewnia także pełną obsługę serwisową swoich maszyn oraz stały dostęp do części zamiennych. – Możliwość dokonania napraw maszyn, które znajdują się w użytkowaniu to bardzo istotny element polityki jakościowej firmy PROFIX. Klient, który zdecyduje się na zakup maszyn Tryton uzyskuje dostęp do pełnego wsparcia technicznego. Jeśli zachodzi taka potrzeba, maszyny są naprawiane z wykorzystaniem oryginalnych części zamiennych w serwisie PROFIX i już po kilku dniach wracają do użytkownika – mówi Jacek Winiarczyk, Kierownik głównego serwisu PROFIX.

Ceny, które da się lubić

Na straży wysokiej jakości produktów stoi dział zakupów PROFIX, dotyczy to zarówno maszyn do pielęgnacji ogrodu, jak i nagrodzonej linii produktów ochrony osobistej LAHTI PRO. Zatrudnieni managerowie produktu na bieżąco śledzą trendy rynkowe, analizują sugestie obecnych użytkowników i na podstawie danych wyznaczają kierunki rozwoju oferty. – W swojej pracy staramy się tak skonfigurować produkty, aby do rąk klienta ostatecznego trafiła maszyna o parametrach, których użytkownik faktycznie potrzebuje. Takie założenia gwarantują nie tylko wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań technologicznych wyrobów TRYTON, zapewniających ich trwałość i niezawodność, lecz także świeżych linii designerskich, zawierających modne w danym sezonie elementy. Nasze maszyny do pielęgnacji ogrodu to korzystna oferta, a jednym słowem: sprawdzone rozwiązania w przystępnych cenach – mówi Leszek Krzyżanowski, Manager Produktu w firmie PROFIX.

Wygodne ubrania

TRYTON to nie jedyna marka własna PROFIX wyróżniona przez Kapitułę Konkursu Najwyższa Jakość. Eksperci nagrodzili także znakomitą jakość środków ochrony indywidualnej LAHTI PRO. O ich znakomitych parametrach świadczy drobiazgowy dobór materiałów oraz krojów. Dzięki temu na rynek trafiają np. dobrze skrojone i uszyte z wysokiej jakości tkanin ubrania robocze, w których pracuje się wygodnie. – Każdy człowiek pracujący fizycznie doskonale wie, że dobrze skrojone i mocne ubranie robocze poprawia komfort pracy. Pozwala skupić się na wykonywanych czynnościach, nie krępuje ruchów, a w chłodniejsze dni dobrze chroni przed zimnem – podkreśla Emil Sieligowski, Brand Manager marki LAHTI PRO.

Sprawna dystrybucja

O sukcesie marki na rynku w dużej mierze decyduje także sprawnie zorganizowana sieć dystrybucji. Na tym polu PROFIX wypracował ciekawe rozwiązania w zakresie współpracy z partnerami biznesowymi. Sklepy dystrybuujące narzędzia ręczne marki PROLINE, elektronarzędzia i maszyny ogrodowe TRYTON i VULCAN CONCEPT oraz środki ochronny indywidualnej LAHTI PRO mogą wziąć udział w specjalnych autorskich programach takich jak: Sklep Patronacki PROLINE oraz Klub TRYTON. – Dzięki naszym autorskim programom odbiorcy otrzymują dostęp do szeregu udogodnień handlowych i promocyjnych. Wyróżnienie w kategorii QI Services nie jest pierwszą tego typu nagrodą, np. Program Sklep Patronacki Proline został już wyróżniony Medalem Europejskim. Kolejne trofeum jest zatem potwierdzeniem, że wdrożone rozwiązania ułatwiają dystrybucję naszych narzędzi i elektronarzędzi, które cieszą się uznaniem klientów – mówi Tomasz Syska, koordynator programu Sklep Patronacki PROLINE.

Czytaj więcej31 października 2014 08:12 - Dodane przez redaktor

Któż z nas w dzieciństwie nie marzył o własnej chatce zawieszonej nad ziemią, wśród gałęzi? Domek na drzewie to znakomite miejsce dla dziecięcych zabaw i przestrzeń, która dzięki wykorzystaniu wyobraźni, z łatwością może zamienić się w wieżę strażniczą lub podniebny statek. Przy zastosowaniu odpowiednich narzędzi stworzymy bezpieczny domek, który długo posłuży naszym maluchom.

Zaszyty wśród zieleni domek na drzewie to duża frajda i znakomity prezent dla dzieci. Jego konstrukcję możemy wykonać samodzielnie, tworząc funkcjonalną i wytrzymałą budowlę, w której nasze pociechy radośnie będą się bawić. Wystarczy poświęcić czas i wykorzystać swoje umiejętności, aby stworzyć urokliwą przestrzeń, gdzie bujnie rozkwitnie fantazja najmłodszych domowników. Pomogą w tym narzędzia, dzięki którym praca pójdzie sprawniej i szybciej osiągniemy zamierzony efekt.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Bezpieczeństwo dzieci – przyszłych użytkowników domku – jest priorytetem, dlatego przy budowie trzeba zadbać, aby chatka była umiejscowiona niezbyt wysoko, na solidnych podporach i stabilna nawet przy silnych wiatrach. Konstrukcję możemy wkomponować w naturalny układ gałęzi drzewa, w sposób nieograniczający ich wzrostu. Najlepiej wybierać do tego celu zdrowe egzemplarze o rosłym pniu, pozwalającym na częściowe oparcie na nim budowli. Jeśli zdecydujemy się na drewno jako materiał budowlany, obiekt będzie znakomicie współgrał z roślinnością i, odpowiednio zabezpieczony, estetycznie się prezentował.

Ważne, aby drewniane elementy przeznaczone do budowy były wysokiej jakości, co zapewni trwałość i bezpieczeństwo konstrukcji.  Wybierzmy solidne deski, pozbawione spróchniałych elementów, które mogłyby być podatne na łatwe złamanie w czasie eksploatacji chatki. Najlepiej, jeśli podłoże pod przyszłą budowlą będzie miękkie, np. obsiane trawą, co sprawi, że nawet podczas upadku, dziecko nie dozna poważniejszych obrażeń. W żadnym wypadku przestrzeń, która znajdzie się pod domkiem, nie powinna być pokryta „twardym” materiałem, takim jak kostka brukowa czy betonowe płyty.

Plan działania to podstawa

Przed przystąpieniem do pracy przygotujmy plan działań i rozrysujmy na kartce, jak ma wyglądać domek. Ułatwi nam to jego wykonanie i rozplanowanie poszczególnych etapów budowy. Gdy obraliśmy już właściwe miejsce, czas przystąpić do pomiarów. Zacznijmy od wymierzenia ramy przyszłej podłogi domku i przycięcia desek, które ją stworzą. Pomocne tu będzie wykorzystanie piły płatnicy. – Piła płatnica to najbardziej znany i popularny „członek” rodziny narzędzi wielozębnych – mówi Emil Sieligowski, Brand Manager PROLINE, marki oferującej wysokiej jakości narzędzia – Jej najważniejszym elementem jest ostrze, które powinno być wytrzymałe, sprężyste i odporne na działanie korozji. Wygodny i stabilny uchwyt z wkładką antypoślizgową sprawi, że praca z użyciem sprzętu będzie komfortowa i bezpieczna – dodaje ekspert. Możemy również dobrać narzędzie w wersji turbo z uzębieniem agresywnym z 3 szlifowanymi krawędziami tnącymi, umożliwiającymi szybkie cięcie. Miejsca, w których należy wykonać cięcia dokładnie zaznaczymy ołówkiem stolarskim.

Po przygotowaniu desek, obierzmy punkty, w których ustawione będą słupy wspierające. Powinny być one odpowiednio masywne. Słupy wkopujemy w ziemię i zasypujemy żwirem na głębokości około 7-8 cm, upewniając się wcześniej, że są umieszczone idealnie pionowo. Liczbę podpór dobieramy  w zależności od konstrukcji domku. Aby zapewnić stabilność, można dodatkowo zabetonować je w gruncie. Otwory na słupy najszybciej wykopiemy szpadlem. Nawet w twardej ziemi dobrze sprawdzi się szpadel z trzonem z włókna szklanego z oferty PROLINE, który charakteryzuje się zwiększoną wytrzymałością.

Następnym krokiem jest połączenie ramy z podporami. Skuteczne scalenie uzyskamy dzięki wkrętom i metalowym łącznikom. – W tym etapie prac najlepiej zastosować uniwersalne narzędzie w postaci wiertarko-wkrętarki, która pozwoli na wywiercenie otworów i przykręcenie wkrętów. Do wiercenia w drewnie używamy przeznaczonego do tego celu wiertła-świdra. Zastosowanie sprzętu wyposażonego w akumulator sprawi, że nie będziemy musieli martwić się o zasilanie kablem – radzi Emil Sieligowski. Nawiercenie otworów o odpowiedniej głębokości ułatwi zamontowanie na wiertle specjalnego ogranicznika.

Od ścian po dach

Po stworzeniu podstawy domku, przyszedł czas na konstrukcję podłogi, ścian bocznych, dachu oraz wejścia. Deski, które tu wykorzystamy, sprawnie przytniemy za pomocą wyrzynarki, wyposażonej w brzeszczot do drewna. Dostęp do chatki może zapewnić np. gruba lina z powiązanymi węzłami. Jeśli jednak chcemy, aby wejście było bardziej bezpieczne, zbudujmy drabinę. Jej najprostszą wersję stworzymy z dwóch desek o przekroju 5×10 cm oraz szczebli poprzecznych. – Wykonajmy w deskach otwory na wylot, w które zamocujemy szczeble. Otwory wywiercimy z wykorzystaniem wiertarko-wkrętarki wyposażonej w wiertła łopatkowe ze szpicem ułatwiającym centrowanie i precyzyjne rozpoczęcie wiercenia. Następnie wsuwamy szczeble w otwory i dodatkowo przybijamy je gwoździami. Drabinę należy dopasować do ciężaru osób, które będą jej używać. Jeśli z domku skorzystają jedynie dzieci, nie musi być masywna – tłumaczy ekspert.

Podłogę chatki deskujemy i wzmacniamy od spodu dodatkowymi elementami. Stelaż dla ścian bocznych i dachu stworzą natomiast grube deski, które należy solidnie zamontować do podłogi za pomocą metalowych łączników i wkrętów bądź gwoździ. Przy pracy na wysokości dobrze sprawdzi się młotek stolarski wyposażony w antypoślizgową rękojeść, gwarantującą stabilny chwyt. Przydatna będzie również skrzynka narzędziowa, dzięki której unikniemy bałaganu na naszym „placu budowy” i będziemy mieli wszystkie niezbędne akcesoria pod ręką.

Ściany wykonujemy z desek lub płyt OSB. Pamiętajmy o otworze wejściowym oraz otworach, które zapewnią dostęp naturalnego światła do wnętrza obiektu. Najłatwiej będzie je wykonać piłą szablastą, co pozwoli na precyzyjne wycięcie nawet okrągłych „okien”. Zwieńczenie domku stanowi dach. Optymalnym rozwiązaniem jest konstrukcja lekko spadzista, z której łatwo będzie spływać woda. Można ją zbudować z drewnianych elementów, a później pokryć papą. W tym celu, sięgnijmy po schemat budowy dachu dwuspadowego. Do desek tworzących podstawę ścian bocznych przybijamy poziomo belki, które będą stanowić oparcie dla przyciętych pod skosem listew, czyli krokwi. Krokwie łączymy gwoździami na dole i na górze – umieszczamy tam podłużną listwę (płatew kalenicową), dodatkowo wzmacniającą konstrukcję. Do takiego stelaża możemy zamontować pokrycie dachowe w postaci desek lub płyt OSB a następnie przykryć je papą. Na koniec pozostaje nam jeszcze wypełnienie bocznych fragmentów domku przy powierzchni dachu.

Wszelkie krawędzie elementów podłogi, ścian, belek wspierających i innych elementów, zwłaszcza wewnątrz domku, powinny być gładko oszlifowane. Zminimalizuje to ryzyko skaleczenia się dzieci, które często biegają boso. W pracy nad drewnianym materiałem dobrze sprawdzi się szlifierka oscylacyjna marki TRYTON. – Szlifierka ze stopą w kształcie prostokąta idealnie nadaje się do zabiegów szlifierskich na płaskich powierzchniach. Używając jej, najlepiej zaczynać od „grubego” papieru ściernego przechodząc stopniowo do papieru z coraz mniejszym ziarnem. Przeszlifowanie drewno będzie przygotowane do aplikacji preparatów zabezpieczających przed działaniem czynników atmosferycznych – wyjaśnia Emil Sieligowski.

Zbudowany w ten sposób domek należy dokładnie sprawdzić przed oddaniem go w użytkowanie dzieciom. Trzeba pamiętać, że to od nas, jako wykonawców budowli, zależy bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców chatki. Zadbajmy o to, aby z desek nie wystawały końcówki gwoździ i stwórzmy pod samą budowlą miękkie podłoże, które zamortyzuje ewentualny upadek z wysokości. Możemy do tego celu wykorzystać np. liście. Jeśli nie jesteśmy pewni czy wykonana przez nas konstrukcja jest odpowiednio bezpieczna, najlepiej zwrócić się o pomoc w jej ocenie do fachowca z zakresu budownictwa.

Do wykonania domku na drzewie potrzeba dużej gamy narzędzi i elektronarzędzi. Ich jednorazowy zakup oznacza poważny wydatek, jednak wybierając rozwiązania uznanych marek, zyskujemy gwarancję wysokiej jakości i profesjonalne wsparcie producenta. Dzięki sprawdzonym narzędziom, każdą pracę będziemy mogli wykonać sprawnie i bezpiecznie, szybko wprowadzając w życie zarówno nasze pomysły, jak i prośby dzieci. Majsterkowanie to przecież przyjemność, ale pod warunkiem, że pod ręką ma się dobry sprzęt.

Czytaj więcej19 września 2014 08:14 - Dodane przez redaktor