Wpisy z tagiem ‘komfort’

Panujące w naszym kraju warunki klimatyczne, niezależnie od wybranej lokalizacji, nie sprzyjają parkowaniu aut pod gołym niebem. Kto ma taką możliwość zostawia je więc w garażu. Zamknięty za solidną bramą pojazd jest dobrze chroniony nie tylko przed deszczem czy śniegiem, lecz także dostępem niepowołanych osób. Problem w tym, że takie wrota często bywają mało komfortowe w obsłudze, a codzienne siłowanie się z nimi jest męczące. Dlaczego więc nie ułatwić sobie życia i nie wyposażyć ich w automatyczny, sterowany pilotem napęd?

Współczesne, designerskie bramy garażowe po prostu nie mogą obejść się bez siłownika, który zadba o ich otwieranie i zamykanie. Dlatego producenci tych wyrobów zwykle wyposażają je w odpowiednie automaty, często pochodzące od renomowanych firm, wyspecjalizowanych w produkcji tego typu urządzeń.

Automatyczna brama? Da się zrobić!

Kupno gotowego zestawu składającego się z bramy segmentowej czy uchylnej i dostosowanego do niej napędu to najprostszy sposób na zapewnienie komfortowego dostępu do garażu. Nie znaczy to jednak, że osoby, które mają już zamontowane „wrota” napędzane jedynie siłą mięśni, są skazane na ich wymianę. – Nowoczesne siłowniki pozwalają zautomatyzować większość najczęściej stosowanych bram garażowych – przekonuje Tomasz Grzechnik, Kierownik Działu Technicznego w BFT Polska. Firma produkuje najwyższej jakości automatykę dla systemów zarządzania dostępem do obiektów. W swojej ofercie posiada m.in. szeroką gamę napędów do rezydencjalnych bram garażowych, garaży zbiorczych oraz sekcyjnych bram przemysłowych. Istnieje jednak kilka warunków, które muszą zostać spełnione, aby proces automatyzacji zakończył się sukcesem. – Po pierwsze zwykle potrzebna jest odpowiednia przestrzeżeń pomiędzy bramą, a sufitem. Dokładne informacje dotyczące jej rozmiarów można znaleźć np. w katalogach czy na stronach internetowych producentów. Po drugie, musi istnieć możliwość doprowadzenia zasilania do siłownika – wyjaśnia ekspert firmy BFT. Ważne jest także, aby brama, mimo że napędzana ręcznie, poruszała się gładko i płynnie w całym zakresie ruchu. Miejscowe opory, zacięcia i inne tego typu przeszkody mogą negatywnie wpływać na pracę zamontowanego siłownika.

Napęd napędowi nie jest równy

Decydując się na zakup automatu sterującego cyklem otwierania i zamykania bramy garażowej, często musimy podjąć trudną decyzję, co wybrać: produkt mało znanej marki dostępny w pobliskim sklepie budowlanym lub może urządzenie renomowanego producenta, jak BFT? Choć często są one podobne z wyglądu i posiadają zbliżone parametry, na korzyść markowych produktów przemawiają wytrzymałość, bezproblemowość obsługi, dostępne akcesoria dodatkowe, fachowe doradztwo czy serwis. Taki sprzęt wykonany jest z lepszych materiałów i w oparciu o najwyższej klasy komponenty bywa więc nieco droższy od swoich niemarkowych odpowiedników. Różnice w cenie, wbrew pozorom, nie muszą być jednak duże. Problem w tym, że często sprzęt marki „no-name”, dedykowany małym i lekkim bramom, nie do końca wtajemniczeni użytkownicy porównują do mocnych, firmowych siłowników, będących w stanie bez problemu napędzać nawet bardzo duże bramy garażowe. Ważne, aby w trakcie poszukiwań modelu dla siebie zawsze porównywać ze sobą napędy o zbliżonych parametrach. – Im siłownik ma większą siłę uciągu, prędkość otwierania czy maksymalną liczbę cykli pracy na dobę, tym jego cena jest wyższa. Wpływ na jej ostateczną wartość mają także klasa użytych komponentów, np. elementów przekładni, wydatnie wpływających na żywotność urządzenia, jak również inne elementy: rodzaj wykorzystanej centrali sterującej, fotokomórki, piloty lub systemy zasilania awaryjnego – tłumaczy Tomasz Grzechnik. Poszczególne elementy konstrukcji tworzą jedną całość, dlatego układ jest tak wytrzymały jak jego najsłabsze ogniwo. Z tego powodu, aby uniknąć problemów z zakupionym sprzętem zawsze warto wybrać niewiele droższy, markowy produkt o podobnych parametrach.

Silny, wytrzymały, bezpieczny

Jeśli chcemy, aby siłownik i wyposażona w niego brama służyły nam  bezawaryjnie i bezproblemowo przez długie lata, musimy zadbać o odpowiednią sprawność tego zestawu. Wpływa na nią przede wszystkim właściwe dopasowanie poszczególnych elementów. – Automatykę dobiera się pod kątem maksymalnej powierzchni bramy garażowej i jej ciężaru oraz przewidywanej ilości pełnych cykli otwarcia-zamknięcia na dobę. Najłatwiej obliczymy ją mnożąc liczbę pojazdów korzystających z garażu przez cztery – objaśnia Tomasz Grzechnik – Jeśli zdecydowaliśmy się na napęd podsufitowy, pamiętajmy także o tym, że w jego przypadku ważne są również wysokość bramy oraz nadproża, na podstawie których należy dobrać odpowiedniej długości szynę prowadzącą – dodaje specjalista. W przypadku użytku domowego, gdy rodzina dysponuje dwoma samochodami, sprawdzi się siłownik mogący wykonać około 20 cykli na dobę – taki zapas pozwala uzyskać niezbędny margines bezpieczeństwa. W przypadku oferty firmy BFT jest to kompaktowy, ważący jedynie nieco ponad 4 kg, model TIZZIANO. W jego niewielkiej obudowie kryją się jednak prawdziwa siła i moc. Urządzenie napędza wydajny i wytrzymały silnik zasilany napięciem 24 V.

Siła uciągu i docisku wynosząca 600 N jest tak dobrana, aby napęd beż żadnych problemów wykonał 20 pełnych cykli pracy z bramą o maksymalnej powierzchni wynoszącej nawet 10 m2 oraz zapewnił prędkość otwierania wynoszącą 6,6 m na minutę. Położenia krańcowe ustawiane są w nim za pośrednictwem wbudowanego w silnik enkodera. Z kolei zintegrowany z napędem radioodbiornik umożliwia zapamiętanie do 10 pilotów zdalnego sterowania, co w zupełności wystarczy na potrzeby domowników. Dzięki wstępnie zmontowanej szynie prowadzącej, proces instalacji napędu jest znacznie łatwiejszy, mimo to warto powierzyć go wyspecjalizowanym fachowcom, którzy prawidłowo spasują i wyregulują cały układ. Bezpieczeństwo użytkowania napędu zapewniają funkcja amperometrycznego wykrywania przeszkód oraz specjalna technologia D-TRACK. – W sytuacji, gdy brama podczas pracy natknie się na przeszkodę, system wykryje problem i automatycznie zmieni kierunek ruchu bramy. Dzięki temu ryzyko przypadkowych przycięć czy zakleszczeń jest zminimalizowane niemal do zera – podsumowuje Kierownik Działu Technicznego BFT Polska.

Z automatycznie otwieraną i zamykaną bramą garażową życie staje się nieco łatwiejsze, a na pewno dużo wygodniejsze. Niezależnie od pogody, wyjazd i wjazd do garażu odbywają się bez konieczności wysiadania z samochodu. Niby nic a jednak, gdy z nieba leją się potoki wody, opuszczenie przyjemnie suchego wnętrza auta nie należy do przyjemności. Wybierając urządzenie dla siebie warto postawić na sprzęt uznanych producentów. Nowoczesny, niezawodny i bezpieczny będzie umożliwiał komfortowe korzystanie z garażu przez długie lata.

Czytaj więcej23 listopada 2015 08:58 - Dodane przez redaktor

Jak zaadaptować i poukładać przestrzeń w domu, aby „zakrzywiała” szybki pęd codzienności, w który nieustannie jesteśmy wtłaczani przez cywilizację? Dobrym pomysłem jest postawienie na aranżację utrzymaną w nurcie slow. Dzięki temu, stworzymy przyjazne i funkcjonalne pomieszczenia, gdzie czas będzie płynął na zwolnionych obrotach.

Styl slow – dla wielu osób także sposób życia – cieszy się dużą popularnością i ma licznych zwolenników. Można go odnaleźć w postrzeganiu życiowych wartości, odżywianiu się, lecz także designie i aranżacji wnętrz. Dom to miejsce, w którym odpoczywamy po trudach dnia. Jego atmosferę buduje kolorystyka ścian, elementy wystroju i wyposażenia. Jak wykreować przestrzeń, w której złapiemy głęboki oddech i odkryjemy uroki slow?

Z naturą w tle

Uczucia spokoju i wewnętrznego wyciszenia doznajemy w kontakcie z naturą. Dlatego to właśnie inspiracja jej barwami powinna stanowić podstawę aranżacji. Oblicze każdego pomieszczenia najłatwiej odmienić poprzez jego odmalowanie. Postawmy na odcienie zieleni, kolorystykę ziemi czy błękitnego nieba. Zwróćmy też uwagę na to, jak odbieramy poszczególne kolory – np. u większości osób zieleń wywołuje poczucie bezpieczeństwa i równowagi, zaś niebieski przynosi ulgę przy wyczerpaniu psychicznym, a dodatkowo optycznie powiększa przestrzeń. Dobrym wyborem jest również zastosowanie na ścianach delikatnych, pastelowych barw, które mają właściwości relaksujące. Przy urządzaniu wnętrza wystrzegajmy się natomiast dużych kontrastów kolorystycznych, które zbyt intensywnie mogą stymulować, a nawet drażnić nasze zmysły.

Każde pomieszczenie w domu czy mieszkaniu ma swoje przeznaczenie. Pamiętając o tym, stworzymy funkcjonalną przestrzeń. Styl slow to również ekologiczne rozwiązania. Do pomalowania ścian i sufitów najlepiej wybierać bezpieczne dla zdrowia farby, o niskiej zawartości lotnych związków organicznych (LZO). Jak w praktyce wykorzystać powyższe wskazówki? Sypialnia nabierze niepowtarzalnego wyglądu, gdy otulimy ją w szmaragdowe zielenie, np. „Miętowe orzeźwienie” z kolekcji farb Śnieżka Satynowa, posiadających certyfikat Ecolabel potwierdzający, że produkt jest bezpieczny dla zdrowia i przyjazny dla środowiska. Wybór tej farby ma również dodatkowy atut – łatwo utrzymamy ściany w czystości, gdyż wyrób posiada wysoką odporność na szorowanie. Potem wystarczy dobrać do kompletu pościel w roślinny ornament, aby poczuć się beztrosko, niczym na zielonej łące.

W pokoju dziennym spędzamy zazwyczaj najwięcej czasu i podejmujemy w nim gości. Dobrym rozwiązaniem jest pomalowanie tego wnętrza na delikatny kolor, np. „Złote kłosy” Śnieżki Barwy Natury. Dzięki szablonom malarskim, ścianę można wzbogacić o kwiatowe wzory. Do pełni szczęścia potrzeba nam jeszcze wygodnej, ciepłej i miękkiej sofy, na której komfortowo poleniuchujemy – nurt slow to przecież powolne „smakowanie” rzeczywistości. Łazienkę możemy natomiast utrzymać w niebieskiej stylistyce, malując ją farbą o podwyższonej odporności na wilgoć, np. Śnieżka Kuchnia-łazienka.

 

 

Komfort domowego zacisza

Aranżacja w stylu slow może mieć różne oblicza – zarówno nowoczesne, jak i bardziej tradycyjne, nawiązujące do „babcinych” wnętrz. Decyzja należy do nas samych. Trzeba tylko pamiętać, że efekt końcowy malowania zależy nie tylko od dobrego pomysłu, lecz także odpowiedniej aplikacji farby. Przed przystąpieniem do pracy sprawdźmy więc podłoże – powinno być suche, pozbawione zabrudzeń i zagruntowane farbą podkładową. Najlepiej kierować się tu zaleceniami producenta farby.

Ważną rolę w każdej stylizacji stanowią dodatki. Pomieszczenia w nurcie slow można wypełnić rękodziełem wyszperanym na lokalnych jarmarkach czy zakupionym u polskich projektantów na targach designu. Takim przedmiotom daleko do dominującej obecnie powtarzalności. Sprawdzą się zwłaszcza dodatki z naturalnych materiałów: drewna (zweryfikujmy, czy surowiec pochodzi z lasu zarządzanego zgodnie z zasadami ekologii), kamienia, ceramiki, bawełny czy lnu. O stworzenie oryginalnego mebla możemy pokusić się sami – przykładem jest stolik kawowy z dwóch drewnianych palet. Oczyszczamy je papierem ściernym, a następnie malujemy, wykorzystując do tego np. emalię akrylową Śnieżka SUPERMAL® w wybranym kolorze. Ostatni krok to połączenie ze sobą palet za pomocą gwoździ lub wkrętów i przykręcenie na dole kółek. Zadbajmy również o to, aby w pomieszczeniu znalazła się naturalna roślinność, która działa kojąco na oczy i nawilża powietrze.

Wnętrze utrzymane w nurcie slow pozwala domownikom osiągnąć równowagę w pędzie współczesnego świata. Do samodzielnie skomponowanych pomieszczeń będziemy z przyjemnością powracać po trudach dnia. Przyjazna kolorystyka i otaczające nas przedmioty zbudują atmosferę spokoju i relaksu. Przestrzeń slow jest funkcjonalna, atrakcyjna wizualnie i zarazem modna!

Czytaj więcej30 lipca 2015 13:44 - Dodane przez redaktor

Okno, drzwi czy bramę garażową do naszego domu dobieramy nie tylko pod kątem parametrów termicznych i bezpieczeństwa antywłamaniowego, lecz także wygody użytkowania oraz estetyki  –z tych rozwiązań będziemy przecież korzystać niemal codziennie, przez długie lata. Komfortową obsługę stolarki budowlanej, poza wysoką jakością samych wyrobów, zapewni ich dobry montaż.

Bezproblemowa obsługa to jedna z kluczowych cech, których oczekujemy od nowoczesnych wyrobów stolarki budowlanej, takich jak okno, drzwi, czy brama garażowa. Równie istotna jest ich estetyka – wybrane przez nas rozwiązania mają nie tylko chronić przed działaniem czynników atmosferycznych, lecz także zdobić dom. Jeśli jednak po jakimś czasie od zakupu i zamontowania, skrzydło okna opuszcza się, a drzwi trudno domknąć, może to oznaczać, że na etapie montażu popełnione zostały błędy, ze skutkami których mamy właśnie do czynienia. Jak uniknąć tego typu niechcianych sytuacji?

Dobry montaż wpływa na wszystko

Montaż to ważny, ale wciąż niedoceniany etap inwestycji, jaką jest zakup bądź wymiana stolarki budowlanej. Niewłaściwie przeprowadzona instalacja okna, drzwi czy bramy garażowej sprawia, że zamiast cieszyć się nowym produktem, musimy martwić się, jak wyeliminować powstałe usterki. Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego montaż warto powierzyć fachowcom rekomendowanym przez producenta, u którego dokonujemy zakupu. Przydatne będzie również zdobycie wiedzy na temat tego, jakie są najczęściej popełniane błędy montażowe i ich późniejsze skutki dla komfortowej obsługi stolarki.

Szczególnie wrażliwymi elementami każdego okna i drzwi są ich okucia. – Odpowiadają one za „pracę” tych wyrobów, czyli ich otwieranie i zamykanie, a także realizację dodatkowych funkcji, jak np. mikrowentylacja w przypadku stolarki okiennej – tłumaczy Damian Stoń, właściciel firmy Bal-mont  zajmującej się montażem stolarki budowlanej – Aby okucia dobrze funkcjonowały, podczas instalacji trzeba je zabezpieczyć, gdyż są wówczas narażone na zabrudzenie pyłem lub pianą izolacyjną, które powodują ich zatarcie. Zatarty mechanizm rodzi problemy z otwieraniem skrzydła – uzupełnia specjalista. W czasie montażu bardzo ważne jest również prawidłowe zwymiarowanie otworu,  w który wstawiany będzie wyrób. Zarówno zbyt mały, jak i zbyt duży otwór może skutkować np. nieprawidłowym wypoziomowaniem okna i opuszczeniem jego skrzydeł.

Kolejny istotny element, na który trzeba zwrócić uwagę przy montażu to odpowiednie zaizolowanie przestrzeni między stolarką a murem. Niewłaściwa izolacja to nie tylko straty ciepła, lecz także spadek estetyki wyrobu. W efekcie zawilgocenia mogą się bowiem pojawić na ścianach, a także na samym oknie lub drzwiach wykwity w postaci zagrzybienia. Nie tylko nieładnie one wyglądają, ale są również szkodliwe dla zdrowia domowników.

Sprawdzona jakość

Obok wysokiej jakości wyrobu i jego dobrego montażu, do pełnej satysfakcji z użytkowania stolarki niezbędna jest jej regularna konserwacja. Dzięki temu, będzie ona działała bezpiecznie i funkcjonalnie przez dziesięciolecia. W przypadku okna kluczowe jest przeprowadzenie przynajmniej raz w roku smarowania elementów okucia na skrzydle i ościeżnicy oraz sprawdzenie stabilności połączeń śrub.

Przy wyborze konkretnego rozwiązania, warto dokładnie sprawdzić, czy dana oferta jest godna zaufania. – Nie dajmy się nabrać nieuczciwym fachowcom, których na rynku nie brakuje. Jeśli są wątpliwości, co do wiarygodności danej firmy i jakości oferowanych przez nią rozwiązań, to polecam zasięgnięcie informacji w Związku POiD – mówi Zdzisław Maliszewski, doradca ds. technicznych i normalizacyjnych Związku POiD – Zrzeszamy rzetelne, sprawdzone przedsiębiorstwa. Służymy pomocą również inwestorom indywidualnym, gdyż zależy nam na tym, żeby dostępne na rynku rozwiązania były jak najlepsze – dodaje ekspert.

Jeśli mamy problemy z użytkowaniem zamontowanych w naszym domu wyrobów stolarki budowlanej, zwróćmy się w pierwszej kolejności do ich producenta. Rzetelne firmy nie pozostawiają klienta samego sobie i oferują mu profesjonalne wsparcie. Nie bójmy się też egzekwować swoich praw w sytuacji, gdy producent nie odpowiada na nasze wezwania – możemy wówczas skorzystać z pomocy Powiatowego Rzecznika Konsumentów.

Czytaj więcej29 czerwca 2015 06:59 - Dodane przez redaktor

Budzą powszechny respekt i uważane są za narzędzia, którymi pracować mogą wyłącznie profesjonaliści. Przy bliższym poznaniu okazuje się jednak, że płynne cięcie kłód, obcinanie gałęzi, czy przygotowanie drewna do kominka przy użyciu pilarki łańcuchowej nie jest takie trudne i może dać wiele radości. Jak ciąć bezpiecznie, konserwować maszynę oraz o czym trzeba pamiętać, aby za każdym razem czerpać z pracy posiadanym sprzętem maksymalną satysfakcję? Odpowiedzi na te pytania poniżej.

Miesiące od maja do listopada to czas wytężonych prac w ogrodzie i wokół domu. Wiosną na popiłowanie czekają wycięte w sadzie drzewa i gałęzie, ruszają remonty i ewentualne prace rozbiórkowe. Z kolei całe lato i wczesna jesień to zwykle okres przygotowywania drewna na opał. Wszystkie te zadania wydatnie ułatwia spalinowa lub elektryczna pilarka łańcuchowa. Spektrum ich zastosowania jest niezwykle szerokie – od porządków na działce, przez cięcie kłód na opał do kominka, aż po prace ciesielskie. Dlatego zdecydowanie warto mieć taki sprzęt w narzędziowym arsenale. Trzeba jednak pamiętać, że maszyny te, podobnie jak wszystkie mechaniczne urządzenia tnące, używane niezgodnie z przeznaczeniem lub instrukcją obsługi, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia. Z tego powodu przed przystąpieniem do pracy, konieczne jest przyswojenie sobie zasad ich bezpiecznego użytkowania.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Na kontakt z wyjątkowo ostrą i szybko poruszającą się piłą łańcuchową, potocznie zwaną łańcuchem, najbardziej narażone są dłonie, uda i dolne części nóg, zwłaszcza stopy. Dlatego używając pilarek powinniśmy bezwzględnie przestrzegać zasad operowania nimi oraz zaleceń producentów sprzętu. A podstawową regułą jest, że w przedłużeniu linii pracy piły absolutnie nie może znajdować się człowiek, a konkretnie np. nogi pilarza. Oznacza to, że podczas cięcia pilarkę musimy trzymać nie dokładnie przed sobą, ale nieco z boku. Dzięki temu unikamy niebezpiecznej sytuacji, gdy np. na wypadek omsknięcia narzędzia, siłą rozpędu uderzy ono pilarza w stopę. – Absolutnie niedopuszczalna jest również praca pilarką przy użyciu wyłącznie jednej ręki. Nowoczesne produkty, na szczęście, wymuszają na operatorach trzymanie urządzenia oburącz – wyjaśnia Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki wysokiej jakości elektronarzędzi TRYTON. Piłować należy w spokojny i przemyślany sposób i zawsze stosować najkrótszą możliwą do zastosowania w danym wypadku prowadnicę. – Im jest dłuższa, tym trudniej „okiełznać” pilarkę, a przez to komfortowo i bezpiecznie nią pracować. Pamiętajmy, aby zawsze ciąć wyłącznie środkową częścią prowadnicy. Każdy przypadek zetknięcia jej końca z przecinanym materiałem może spowodować nagłe odrzucenie narzędzia, czyli tzw. odbicie. To bardzo niebezpieczna sytuacja – przestrzega Jarosław Bednarczyk.

Drewno opałowe powinniśmy piłować na przeznaczonych do tego stojakach. Po nacięciu kłody do około 1/3 średnicy, odwraca się ją, a przecinanie kończy z drugiej strony. Pracować każdorazowo należy na stabilnym, płaskim podłożu. Dzięki temu unikniemy bardzo niebezpiecznej sytuacji, gdy odcięte kawałki drewna po upadku na ziemię mogłyby zsunąć się nam pod nogi. Nigdy nie należy ciąć materiałów leżących np. bezpośrednio na ziemi, gdyż może to skończyć się niespodziewanym odrzutem narzędzia. Ze względów bezpieczeństwa powinniśmy pamiętać również o tym, aby nie stabilizować przecinanego drewna stawiając na nim stopę czy też prosząc kogoś o jego przytrzymanie. W pobliżu pilarza nie mogą znajdować się osoby postronne, zwłaszcza dzieci, ani żadne zwierzęta domowe. W przypadku robót w ogrodzie pamiętajmy o tym, aby nie obcinać wolno zwisających gałęzi od dołu. Wszelkie prace na wysokościach najlepiej powierzyć przeszkolonym do tego profesjonalistom. Jeśli jednak jest to niemożliwe pamiętajmy, aby wykonywać je ze stabilnych platform podnośnikowych. – Nigdy nie powinniśmy używać pilarek stojąc na drabinie czy innym niestabilnym podłożu. Niewskazane jest również prowadzenie za ich pomocą robót w koronie drzewa, ani praca wymagająca podniesienia sprzętu wyżej niż na wysokość barków – wyjaśnia Brand Manager marki TRYTON.

Bardzo dobrą, niestety wciąż zbyt rzadko stosowaną praktyką jest zaopatrzenie się przy okazji zakupu urządzenia również w odpowiednią odzież i sprzęt ochronny. Absolutne minimum to osłona twarzy i oczu odpowiednimi okularami, a najlepiej przyłbicą. Warto zainwestować również w specjalne spodnie antyprzecięciowe, buty z metalowym noskiem oraz rękawice i nauszniki, chroniące uszy przed skutkami długotrwałego odziaływania hałasu. Dobrze jest również pracować w odpowiednich, przylegających do dłoni rękawicach. Obowiązuje tu jednak zasada, że do prac związanych z regulacją maszyny, trzeba zawsze je ściągnąć.

Kontrola i konserwacja sprzętu

Jak wszystkie narzędzia mechaniczne, również pilarki łańcuchowe do właściwej pracy potrzebują regularnych przeglądów i przeprowadzania niezbędnych czynności konserwacyjnych. Pomijając kwestię przygotowania właściwego paliwa do modeli spalinowych, podstawowe prace związane z eksploatacją i utrzymywaniem w dobrym stanie technicznym urządzeń elektrycznych i zasilanych paliwem są zbliżone. Do najważniejszych zabiegów należą regularne czyszczenie zaraz po zakończeniu pracy, stosowanie wysokiej jakości materiałów eksploatacyjnych oraz systematyczne ich uzupełnianie – zwłaszcza oleju smarującego piłę łańcuchową. – W tym celu najlepiej wybierać przeznaczone specjalnie do tego zadania oleje biodegradowalne. Podczas pracy warto też co jakiś czas nieco „przygazować” maszynę, czyli pozwolić jej popracować bez obciążenia. Da nam to możliwość skontrolowania poziomu smarowania łańcucha – podpowiada Jarosław Bednarczyk. Od czasu do czasu dobrze jest nasmarować koło prowadzące piłę łańcuchową. Czynność tę należy wykonywać zgodnie z zaleceniami producenta sprzętu.

Pamiętajmy również o regularnym ostrzeniu łańcucha. Praca urządzeniem wyposażonym w tępą piłę jest – wbrew temu, co mogłoby się niektórym wydawać – dużo bardziej niebezpieczna, niż gdy jest ona ostra jak brzytwa. – Tępa piła łańcuchowa wymusza na operatorze pilarki użycie znacznie większej siły, gdyż nie chce ona wrzynać się w drewno. Może się to skończyć np. omsknięciem urządzenia – tłumaczy ekspert. Łańcuch tnący tępi się dość szybko, np. na skutek zetknięcia prowadnicy z ziemią czy zanieczyszczeniami w korze drewna, dlatego warto w miarę możliwości ostrzyć go każdorazowo po skończonej pracy. Ponieważ nie jest to łatwe zadanie – wymaga m.in. utrzymania właściwego kąta i kierunku prowadzenia pilnika czy korygowania ograniczników głębokości – najlepiej jest zlecić je specjalistycznemu serwisowi. Pracujący tam eksperci przy okazji prawidłowo wyregulują napięcie piły łańcuchowej oraz nasmarują koło odpowiedzialne za jej prowadzenie.

Aby zmaksymalizować użyteczność posiadanego urządzenia, można wyposażyć je w dodatkowe prowadnice różnej długości. Wymieniając je w zależności od czekającej nas pracy, jednym urządzeniem będziemy w stanie w łatwy i bezpieczny sposób przecinać bale drewna, okrzesywać ścięte drzewka czy prowadzić prace rozbiórkowe. – Ważne, aby wymieniane prowadnice nie były dłuższe od tej, w którą producent pierwotnie wyposażył sprzęt. Zamiana pociąga za sobą również konieczność założenia odpowiednio krótszej piły łańcuchowej – podkreśla Jarosław Bednarczyk. Raz na jakiś czas prowadnicę należy odwrócić na drugą stronę. Elementy te wyrabiają się z czasem i z wypukłych stają delikatnie wklęsłe. W efekcie po napięciu piły łańcuchowej, z jednej strony będzie ona naciągnięta do granic, a z drugiej wciąż mieć znaczne luzy. Aby tego uniknąć, profesjonaliści obracają prowadnice nawet kilka razy dziennie. W warunkach domowych wystarczy zrobić to raz na kilka miesięcy. Warto również zadbać o dobre chłodzenie silnika i to niezależnie od jego typu. Aby go schłodzić wystarczy robić krótkie, lecz regularne przerwy w pracy. Dodatkowo w silnikach spalinowych należy systematycznie sprawdzać stan filtra powietrza i regularnie go czyścić. W obu rodzajach sprzętu po zakończeniu pracy, wyczyszczeniu maszyny i uzupełnieniu poziomu płynów eksploatacyjnych dobrą praktyką jest każdorazowe wyregulowanie naciągu piły łańcuchowej.

Jeśli jesteśmy właścicielami domu z ogrodem, sadu czy małej działki, pilarka spalinowa jest sprzętem, w który zdecydowanie warto się zaopatrzyć. Bez względu na wybrany rodzaj napędu, właściwie eksploatowana i konserwowana będzie nam służyć przez wiele sezonów.

Czytaj więcej17 czerwca 2015 14:25 - Dodane przez redaktor

Uruchomienie kolejnego stanowiska serwisowego w warsztacie oznacza nie tylko konieczność wygospodarowania na nie miejsca, lecz także zadbania o uzupełnienie go w najbardziej potrzebne narzędzia. Godnym polecenia rozwiązaniem jest zakup kompleksowo wyposażonej szafki warsztatowej. Wybrać możemy np. taki sam model jakich używają serwisy Jarosława Hampela i Ireneusza Sikory.

Zalet takiego rozwiązania jest  naprawdę wiele. Po pierwsze mechanicy oddelegowani do pracy przy nowym stanowisku od razu otrzymują wszystkie najczęściej używane narzędzia. Po drugie, dzięki specjalnym tackom, każdy przyrząd ma ściśle określone miejsce w konkretnej szufladzie. Ułatwia to znacznie odnajdywanie potrzebnego w danej chwili klucza czy szczypiec. Pozwala również szybko stwierdzić czy pracownicy dobrze dbają o powierzony sprzęt. Podobne rozwiązania od lat z powodzeniem stosowane są w warsztatach lotniczych, gdzie wymagania w zakresie porządku i bezpieczeństwa muszą być kategorycznie przestrzegane.

Z myślą o specjalistach, PROLINE przygotował cztery w pełni wyposażone szafki. Różnią się ilością szuflad i składem zamieszczonych w nich narzędzi – wyjaśnia Emil Sieligowski, Brand Manager marki dedykowanych profesjonalistom narzędzi PROLINE. Bardzo ciekawą propozycją są modele siedmioszufladowe (33108 i 33111), zawierające aż 194 elementy wyposażenia. Składają się na nie najwyższej jakości narzędzia ręczne i akcesoria marki PROLINE. Dzięki temu mechanik w prosty sposób uzyskuje dostęp m.in. do kluczy oczkowo-płaskich, kluczy z grzechotką, wkrętaków, szczypiec i bitów. Dodatkowo konstrukcja i wykonanie samej szafki zapewniają długotrwałą, bezawaryjną eksploatację, a zamontowane na łożyskach kulkowych koła sprawiają, że jej przemieszczanie nawet przy maksymalnym  obciążeniu nie sprawia żadnego kłopotu. Ruch jest płynny, a skrętna para kół znacznie ułatwia manewrowanie. Dzięki temu szafka może być ustawiona w pobliżu miejsca pracy, tak żeby wszystkie narzędzia znajdowały się w zasięgu ręki. Położenie obu modeli można zablokować za pomocą dwóch hamulców.

Dużą zaletą szafek narzędziowych PROLINE 33108 i 33111 są prowadnice kulkowe, po których poruszają się szuflady. Sprawia to, że otwierają się one lekko i płynnie. Dzięki nowatorskiej konstrukcji, a w szczególności zastosowaniu podwójnych ścianek bocznych, maksymalne obciążenie każdej szuflady wynosi aż 40 kg. Pozwala to przechowywać w nich dużą liczbę narzędzi i akcesoriów. Dla podniesienia komfortu użytkowania każda z szuflad ma zabezpieczenie przed samoczynnym otwarciem, a zamontowany w bocznej ściance centralny zamek umożliwia zamknięcie wszystkich poprzez jedno przekręcenie klucza.

Blat roboczy szafek narzędziowych PROLINE 33108 i 33111 wyłożony jest gumową wykładziną. Narzędzia na nim położone nie przemieszczają się samoczynnie w czasie transportu. Wykładzina chroni obudowę przed uszkodzeniem – takie samo zadanie spełniają naroża, które zostały zabezpieczone gumowymi panelami (TPR)

Jako ciekawostkę warto dodać, że niezwykłą praktyczność oferowanego rozwiązania doceniają m.in. mechanicy wicemistrza świata w jeździe na żużlu Jarosław Hampela oraz Ireneusza Sikory – Mistrza Polski Motocyklistów kategorii Superbike. Szafki warsztatowe PROLINE towarzyszą im na wszystkich imprezach w Polsce i na świecie.

Czytaj więcej10 czerwca 2015 09:05 - Dodane przez redaktor

Specjalistyczne buty robocze muszą spełniać określone normy bezpieczeństwa, szczególnie, jeśli pracujemy w miejscach, w których mamy do czynienia z ciężkimi narzędziami, olejami czy rozpuszczalnikami. Obuwie ochronne może mieć różne funkcje. Opisujemy jak wybrać buty, aby uzyskać największy poziom zabezpieczenia i maksymalny komfort pracy.

Produkowane i dostępne na rynku obuwie ochronne, przeznaczone jest do zabezpieczenia przed kilkoma zagrożeniami jednocześnie. Różnią się one rodzajem zastosowanych materiałów
i wyposażeniem chroniącym przed zagrożeniami. Prawdziwy profesjonalista dobiera obuwie tak, aby zapewnić sobie maksymalną ochronę w zależności od podjętego zadania. Dlatego przy wyborze odpowiedniego modelu należy zwrócić uwagę nie tylko na to, jak leżą na stopie, lecz także, w jakich warunkach będziemy z nich korzystać.

But butowi nierówny

Obuwie o cechach ochronnych, w odróżnieniu od standardowego jest przeznaczone do zabezpieczenia przed licznymi urazami, które mogą wystąpić podczas pracy fizycznej. Na rynku mamy do czynienia z dużym asortymentem butów ochronnych, co może powodować trudność w wyborze odpowiedniego modelu. Jednym z podstawowych wyznaczników jakości produktu jest oznaczenie CE. Producent umieszczając oznakowanie CE deklaruje, że wyrób, wprowadzony do użytku jest zgodny
z wymaganiami Unii Europejskiej.

Certyfikat CE to nie jedyne oznaczenie, na które konsument powinien zwrócić uwagę przy wyborze modelu. Buty ochronne mają zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom, dlatego tak istotne jest, aby były odpowiednio sprawdzone pod kątem wytrzymałości na uderzenia i przebicia. Testuje się je
przy użyciu specjalistycznych urządzeń, które poddają obuwie wielu testom. Jeżeli  produkt  pozytywnie przejdzie testy, oznacza to, że but spełnia normę ISO 20345 i można zakwalifikować produkt, jako „obuwie bezpieczne”.

Jedyną z najważniejszych kategorii ochrony stosowanych dla rozróżnienia cech ochronnych obuwia, jest kategoria SB. Potwierdza ona, że dany model został wyposażony w podnosek, który jest w stanie wytrzymać siłę uderzenia z energią 200J. Wśród innych znaczników, opisujących poszczególne właściwości obuwia należą: odporność na olej napędowy oraz na przebicia, absorpcja energii w części piętowej, ograniczona przepuszczalność wody czy właściwości antyelektrostatyczne.

Zimowa ochrona

Podstawowym czynnikiem wpływającym na komfort pracy jest zapewnienie odpowiedniej temperatury ciała podczas jej wykonywania. Człowiek traci ciepło najszybciej przez głowę, ręce i nogi, dlatego należy te części ciała szczególnie chronić przed zimnem, zakładając ocieplaną odzież. Obuwie ochronne powinno być dopasowane do warunków atmosferycznych, w których wykonywana jest praca szczególnie, jeżeli temperatura jest niższa niż zero stopni Celsjusza.

Obuwie na zimne dni musi być ciepłe, wytrzymałe i jednocześnie zapewnić wysoki komfort chodzenia. Niektórzy producenci połączyli zalety buta ochronnego z ochroną przed zimnem. Przykładem są trzewiki ochronne z najnowszej linii zimowej Lahti Pro. Wykonany z wysokiej jakości skóry i wyposażony w podszewkę z dzianiny futerkowej model L3030139 sprawi, że praca w niskich temperaturach stanie się dla stóp przyjemna i bezpieczna. Technologia, w której wykonane są buty sprawia, że są niesłychanie wygodne. Ponadto są całkowicie pozbawione elementów metalowych, aby zredukować wagę do minimum. Dodatkowo jest to szczególnie przydatne w miejscach gdzie znajdują się detektory metalu np. w halach magazynowych. Dzięki wykorzystaniu podnoska kompozytowego i pięty polimerowej wkładki antyprzebiciowej nasze stopy są w pełni zabezpieczone przed zgnieceniami i przebiciami, które mogą przytrafić się podczas pracy.

Buty bez poślizgu

Wyjątkowe wyzwanie stoi przed obuwiem dla mechaników, ponieważ musi ono zabezpieczać użytkownika nie tylko przed obrażeniami spowodowanymi upadkiem ciężkiego przedmiotu na stopę, lecz także chronić przed niebezpiecznymi substancjami, które znajdują się w warsztacie (takimi jak smary czy rozpuszczalniki). Dobry but ochronny powinien także redukować możliwość poślizgu. Taką funkcję spełnia m. in. wykonana z gumy podeszwa

Dodatkową zaletą takiego buta są właściwości antyelektrostatyczne podeszwy, doskonale sprawdzające się w warunkach kontaktu z urządzeniami czy komponentami elektronicznymi. – tłumaczy Ewelina Janerko menadżer produktu marki Lahti Pro.

Ekstremalne warunki

Dobre buty ochronne powinny zapewniać wysoki komfort i absorbować energię w części piętowej, aby praca w nich w różnych warunkach nie męczyła stóp. – Dzięki odpowiedniej konstrukcji podeszwy oraz zastosowanym materiałom, system absorpcji jest w stanie pochłonąć energię podczas chodzenia, zwiększając komfort użytkowania u osób będących w stałym ruchu. Dzięki temu but niweluje skutki dużych obciążeń czy potknięć. Formowana anatomicznie wyściółka to jedna z wielu cech obuwia Lahti Pro, które przystosowane są do pracy w najtrudniejszych warunkach.

Buty ochronne powinny zabezpieczać stopy przed kilkoma rodzajami zagrożeń jednocześnie. Stopień ochrony zależy głównie od właściwości ochronnych zastosowanych materiałów oraz konstrukcji Dobrze dobrane, wpływają na komfort pracy. Dlatego tak, jak odpowiednie narzędzie ułatwi wykonanie zadania, tak odpowiednio dobrane buty ochronne zapewnią bezpieczeństwo podczas pracy.

Czytaj więcej16 grudnia 2014 07:40 - Dodane przez redaktor

Krótkie dni, niskie temperatury, częste opady deszczu – to nieuchronny znak, że nadeszła już jesień. To pora roku, której nie lubi się na budowach. Zmienne warunki atmosferyczne wymagają ubioru uszytego z nowoczesnych tkanin, zapewniających wodoodporność, oddychalność i przede wszystkim znakomitą izolację cieplną.

We wrześniu rozpoczęła się astronomiczna jesień, która teoretycznie powinna wyznaczać okres termicznego ochłodzenia i zwiększenia cykliczności opadów. Tegoroczna aura okazała się nad wyraz łaskawa – 15 stopni Celsjusza w listopadowe przedpołudnie to w naszym klimacie anomalia. Jesień to wszak przedsionek zimy. Lada dzień na pewno nadejdzie ochłodzenie, a temperatury spadną poniżej zera. Tymczasem na wielu budowach trwa walka z czasem. Kiedy jest słonecznie i ciepło pracuje się łatwiej oraz przyjemniej. Dlatego większość inwestorów chce przed przymrozkami pozamykać najważniejsze etapy rozpoczętych projektów budowlanych. Jest to zrozumiałe. Jednak w tym momencie to już ostatni dzwonek, aby zastanowić się nad w wyborem odpowiedniej odzieży, która zapewni zarówno komfort cieplny, jak i bezpieczeństwo. Będzie przy tym także profesjonalną wizytówką firmy. Czasy kiedy do pracy używało się wyeksploatowanych ubiorów „cywilnych” to już przeszłość. Dziś wygląd pracownika ma też ogromne znaczenie, które przekłada się na liczbę pozyskanych kolejnych zleceń.

Materiał na miarę Superfachowca

Ogromna funkcjonalność odzieży jesienno-zimowej wynika przede wszystkim z dwóch komplementarnych do siebie parametrów: wodoodporności i oddychalności. Im te wartości są wyższe, tym produkt charakteryzuje się większą odpornością na czynniki zewnętrzne i zapewnia lepszy komfort użytkowania przy wzmożonym wysiłku fizycznym. Taką wygodę zapewnia nam specjalny materiał wysokiej jakości z termoplastyczną membraną. Odpowiednia konstrukcja tego tworzywa pozwala na wydajne odprowadzanie potu w postaci pary wodnej, nie dopuszczając jednocześnie do przeniknięcia wody do wewnątrz, gdyż spływa ona swobodnie po powierzchni ubrania. Fenomen tkwi w mikroskopijnych porach produktu, znacznie mniejszych niż kropla wody, ale o wiele większych od cząsteczki pary wodnej.

Aby cały strój spełniał w pełni swoje funkcje, każda jego warstwa, zaczynając od tej przy skórze, powinna charakteryzować odpowiednią przepuszczalnością pary wodnej. – Do oceny takiej właściwości stosuje się wskaźnik oddychalności, którą mierzy się w gramach na metr kwadratowy na 24 godziny. Dzięki temu możemy oszacować, ile pary wodnej jest w stanie efektywnie przepuścić dany materiał – tłumaczy Ewelina Janerko, projektantka wysokiej jakości odzieży roboczej i ochronnej LAHTI PRO. Im wyższy parametr, tym wilgoć szybciej i skuteczniej odprowadzana jest na zewnątrz, dzięki czemu odczuwamy większy komfort użytkowania. Pot w połączeniu z niską temperaturą prowadzi do szybkiego ochładzania ciała, czego wynikiem może być przeziębienie.

Natomiast zewnętrzna powłoka stroju musi skutecznie zatrzymywać deszcz w przypadku złej pogody. – Za tą właściwość odpowiada z kolei parametr wodoodporności, mierzonej w milimetrach słupa wody, która działa na materiał, nie powodując jego przemoknięcia. Ta właściwość okazuje się niezwykle przydatna nie tylko podczas górskich wędrówek, lecz także zbawienna na budowie. Często bowiem nie ma możliwości przerwania prac mimo pogarszających się warunków atmosferycznych – podpowiada Ewelina Janerko. Odpowiednio skomponowane elementy garderoby zapewnią wygodę, bezpieczeństwo oraz atrakcyjny wygląd, który przystoi każdemu profesjonaliście. Wodoodporność zestawiona z wiatroszczelnością oraz optymalną oddychalnością to doskonałe połączenie, które daje nam używanie odzieży z membraną.

Wygodę pracy nawet podczas ekstremalnych warunków atmosferycznych zapewni nam np. super lekka i wytrzymała kurtka z membraną o wysokich parametrach technicznych (LPKN1). Dzięki doskonałej oddychalności na poziomie 10 000 g/m2/24h oraz wodoszczelności 10 000 mm zapewni nam komfort nawet w największą ulewę – żaden z pracowników nie przemoknie już do suchej nitki. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że ze względu na membranę, powinna stanowić ona nieodłączny element ubioru każdego profesjonalisty na budowie. Z powodzeniem można wykorzystać ją także na górskie wycieczki. – Wybierając produkt, należy zwrócić uwagę na szwy oraz suwaki, gdyż przez nie może również przedostawać się woda. Dlatego warto wybierać modele z laminowanymi tego typu elementami – radzi Emil Sieligowski, brand manager wysokiej jakości odzieży roboczej i ochronnej LAHTI PRO. Przydatne są również otwory wentylacyjne, które sprawdzą się podczas intensywnego wysiłku.

Strój do zadań specjalnych

Garderoba pracownika, przebywającego przez wiele godzin w otwartym terenie na budowie, uzależniona jest ściśle od pory roku. Jesień rozpoczyna znacznie bardziej wymagający pod względem klimatycznym czas dla całej branży budowlanej. Warto, aby odzież robocza była zatem dobrze dostosowana do zmieniających się warunków atmosferycznych. Sprawdzi się złota zasada ubioru wielowarstwowego – na tzw. cebulkę.

Zamiast zwykłych koszulek i kalesonów warto postawić na dobrą gatunkowo odzież termiczną o odpowiedniej gramaturze, np. 220 g/m2, który utrzyma temperaturę ciała na odpowiednim poziomie, nie obciążając jednocześnie ciała dużą wagą materiału. Dzięki takim wartościom jest on wytrzymały a  równocześnie sprężysty – pozwala na swobodę ruchów. – Odpowiednia kombinacja włókien naturalnych i syntetycznych zapewni nam nie tylko dobrą przepuszczalność pary wodnej, lecz także doskonałą izolację cieplną – tłumaczy Bartosz Gburzyński, produkt menager odzieży roboczej i ochronnej LAHTI PRO. Takie parametry mają chociażby, należące do tej kategorii ubrań, produkty Lahti Pro(LPKT1 oraz LPKA1), które zostały zaopatrzone dodatkowo w funkcjonalny ściągacz przy rękawach i nogawkach. Wykonane są w 35% z bawełny a w 65% z poliestru, dzięki czemu mogą optymalnie spełniać swoje zadanie, dobrze przylegając do ciała, co zwiększa możliwości termoizolacyjne. – Domieszka syntetycznych włókien sprawia, że ubranie szybciej schnie – dodaje ekspert.

Bielizna termiczna zapewnia jeszcze większy komfort cieplny w połączeniu z bluzą polarową. Gramatura na poziomie 290 g/m2 jest odpowiednia do pracy zimą na świeżym powietrzu. Dobry materiał powinien charakteryzować się ponadto niemechacącą strukturą, uzyskanej dzięki gęsto tkanym, krótko strzyżonym oraz dwukrotnie szczotkowanym włóknom, np. elegancki czarny polar męski (L4010101) Lahti Pro z ciekawymi żółtymi panelami, co zwiększa widoczność danej osoby na budowie nawet podczas największej szarugi. Posiada on ponadto przydatne wiatroszczelne suwaki oraz regulację szerokości u dołu polaru. W cieplejsze dni może nie być nawet konieczności użycia kurtki. Do przechowywania drobnych narzędzi przydadzą się 3 kieszenie zamykane na suwak.

Aby ciepło nie uciekało z naszego ciała, trzeba zadbać zarówno o komfort tułowia, jak i nóg. Na chłody odpowiednie będą ocieplane ogrodniczki (L4110101) z wytrzymałej impregnowanej tkaniny z  grubą ociepliną 160 g/m2, pokrytej warstwą poliuretanu, który nadaje im właściwości wodo- i wiatroszczelne. Dzięki zastosowaniu przemyślanych i nowoczesnych systemów regulacji z łatwością można dostosować je do własnych potrzeb. Równie ważna jest także ochrona głowy, dzięki temu unikniemy chociażby przeziębienia zatok. Wystawianie jej na działanie zimnego wiatru czy mrozu nie jest ani przyjemne, ani zdrowe. Przyda nam się zatem praktyczna czapka, chroniąca przed chłodem, która będzie stanowić ponadto doskonałe uzupełnienie stroju. Na szczególną uwagę zasługują produkty wielofunkcyjne takie jak elastyczne chusty (czarna: L1030300, żółta: L1030100) Lahti Pro – wprost idealne dla ludzi aktywnych, uprawiających sporty czy pracujących na świeżym powietrzu. Mogą one nam służyć zarówno zimą, jak i latem. Sprawdzą się jako: czapki, opaski na głowę lub rękę, szaliki, apaszki, maski, kominiarki pod kask a nawet kaptury. Dzięki nim możemy ochronić więcej partii ciała przed dotkliwą zimnicą na zewnątrz.

Współczesne technologie, wykorzystujące innowacyjne materiały i wysokiej jakości narzędzia, pozwalają na prowadzenie prac budowlanych nawet późną jesienią czy podczas zimy. Przy niskich temperaturach spada jednak wydajność pracy, aby temu zapobiec warto zaopatrzyć się w profesjonalną odzież, która zapewni nam komfort i bezpieczeństwo.

Czytaj więcej1 grudnia 2014 08:47 - Dodane przez redaktor