Wpisy z tagiem ‘konserwacja’

Zielony jest w modzie – zarówno w diecie, jak i w naszym najbliższym otoczeniu. Ogródki powstają nawet na dachach budynków, coraz więcej osób decyduje się również na samodzielną uprawę warzyw i ziół. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż zieleń może cieszyć nie tylko oczy, lecz także podniebienie – wystarczy tylko stworzyć dobre warunki dla rozwoju roślin.

 Wyhodowane, umieszczone w osłonach zioła lub kwiaty możemy kupić dziś niemal na każdym bazarku, ale największą przyjemność sprawiają te, uprawiane samodzielnie. Możemy to robić nawet, jeśli nie mamy własnego ogrodu, umieszczając rośliny w skrzynkach i doniczkach na balkonie lub parapecie. Ważne, by były one estetyczne i trwałe.

Zieleń na wyciągnięcie ręki

Do wyboru są różnego rodzaju osłony: ceramiczne, plastikowe, wiklinowe, drewniane lub też wykonane z włókniny. Wiele jest także sposobów na rozmieszczenie ich w domu – dzięki specjalnym rozwiązaniom mogą tworzyć zieloną, niemal pionową ścianę, a nawet… wisieć do góry nogami. Z reguły jednak decydujemy się na tradycyjne ustawienie doniczek. Zasadzone w nich kwiaty (np. skrzydłokwiat czy paproć), w pokoju będą cieszyć wzrok domowników, a dodatkowo pomogą nawilżyć i oczyścić powietrze w pomieszczeniu. Zioła w kuchni to natomiast prawdziwy „must have” nie tylko dla zaawansowanych kucharzy – która pani domu nie chciałaby mieć świeżej bazylii, mięty czy kolendry na wyciągnięcie ręki?

 Aby osłony na rośliny pięknie się prezentowały i były trwałe, konieczne jest ich dobre zabezpieczenie. W myśl zasady DIY (do it yourself, czyli zrób to sam) możemy się o to pokusić samodzielnie. W przypadku doniczek wykonanych z niemalowanego wcześniej drewna (ich zalety to estetyka, naturalny wygląd i stosunkowo niewielki ciężar), wystarczą proste zabiegi. – Drewniana doniczka narażona będzie na działania wilgoci oraz innych warunków atmosferycznych. Kwiaty lub zioła wynosimy często z domu na balkon, a umieszczone w osłonach rośliny są dobrym rozwiązaniem również dla osób posiadających ogród. Drewno należy zabezpieczyć wykorzystując dedykowane dla tego materiału wyroby, np. impregnaty, lakiery lub lakierobecje – wyjaśnia Dariusz Wróbel, Specjalista ds. Szkoleń FFiL Śnieżka SA.

Wśród produktów przeznaczonych do ochrony i dekoracji drewna znaleźć można m.in. wyrób łączący w sobie cechy lakieru i bejcy – Lakierobejcę Dekoracyjno-Ochronną Super Wydajną VIDARON. Jej zalety to bardzo wysoka wydajność (do 30m2/l przy jednokrotnym malowaniu), żelowa formuła zapewniająca wygodną aplikację, a także atest Bezpieczeństwo Zabawek PN-EN 71.3, co sprawia, że wyrobem można malować nawet dziecięce zabawki.

 Miętowy zawrót głowy

 Pomalowaną drewnianą doniczkę powinniśmy dodatkowo wyłożyć folią ogrodową lub budowlaną, co oddzieli drewno od warstwy ziemi i zapobiegnie gniciu materiału. Potem możemy ją dowolnie ozdobić lub umieścić nazwę rośliny, która się w niej znajduje. Dużo ziół to rośliny jednoroczne, jednak odpowiednio zadbane rosną długo – w końcu w domu nie dosięgnie ich mróz, którym byłyby zagrożone na zewnątrz. Trzeba tylko pamiętać o ich właściwym podlewaniu i zapewnieniu odpowiedniej ilości światła słonecznego.

Wśród popularnych ziół są też takie, które będą nam towarzyszyć przez wiele lat – należy do nich mięta. Jest bardzo wdzięczna w uprawie, a przy tym uniwersalna – można ją dodawać zarówno do sałatek i mięs, jak drinków, lemoniad czy deserów. Skomponowane z jej udziałem, domowe mojito w upalne dni będzie smakować wybornie. Istnieje wiele różnych odmian mięty, a jej zapach możemy dopasować do własnego gustu, wybierając m.in. spośród mięty czekoladowej, cytrynowej czy też posiadającej silny, świeży aromat, mięty pieprzowej.

Uprawę we własnoręcznie ozdobionej doniczce możemy zacząć od wysiania nasion lub też hodowli sadzonki, którą zakupimy w sklepie czy też wykopiemy w ogródku znajomych. Bez względu na to, jakie rozwiązanie wybierzemy, dzięki samodzielnej uprawie zyskamy kwiaty i świeże zioła, które z powodzeniem mogą stanowić w diecie dobrą alternatywę dla szkodliwej w nadmiarze soli. Umiejętnie przyprawiona kuchnia zyska dodatkowe smaki,  a kwitnące kwiaty wynagrodzą nam drobny wysiłek włożony w ich uprawę.

Czytaj więcej21 lipca 2016 08:15 - Dodane przez redaktor

Niektóre gatunki traw, odpowiednio nawożone i regularnie podlewane, potrafią urosnąć kilkanaście milimetrów w ciągu doby. Łatwo policzyć, że po siedmiu dniach, przyrost może wynieść nawet siedem lub więcej centymetrów. Wystarczy kilka dni, aby wypielęgnowany trawnik zamienić w… bujną łąkę. Jeśli więc chcemy cieszyć się piękną, zadbaną darnią, powinniśmy regularnie ją kosić. Potrzebujemy do tego właściwego sprzętu. Podpowiadamy jak go wybrać i konserwować.

Systematyczne strzyżenie to najpopularniejszy, lecz także najważniejszy zabieg pielęgnacyjny, jakiemu poddaje się trawnik. Poprawia ono wygląd murawy oraz stymuluje wzrost i rozwój trawy. Zastosowanie do tej czynności nowoczesnych kosiarek znacznie ułatwia pracę i pozwala uzyskać efekt w postaci zielonej i pięknej darni, która cieszy oko właściciela przez cały sezon. Aby posiadany sprzęt mógł dobrze spełniać swe funkcje i nie niszczyć naszego trawnika, powinien być właściwie konserwowany. Regularne zabiegi serwisowe sprawią, że będzie zawsze gotowy do pracy i posłuży nam przez wiele sezonów.

Elektryczna czy spalinowa – oto jest pytanie!

Wiele osób, które jeszcze nie posiadają kosiarki, ale planują jej zakup w najbliższym czasie, staje przed dylematem: co wybrać? Mnogość marek i modeli dostępnych w sklepach nieco przytłacza, podobnie jak olbrzymia rozpiętość cen pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami. W większości przypadków osoby pragnące kupić kosiarkę to posiadacze małych i średnich trawników. Choć zakup profesjonalnej maszyny może wydawać im się kuszący, to jednak prosta analiza zysków i strat wskazuje, że w zupełności powinien wystarczyć im dobrej jakości sprzęt ze średniej półki cenowej – Modele profesjonalne przeznaczone są do intensywnej pracy po kilka godzin dziennie, przez cały sezon. W domowych warunkach trawnik kosi się około 30 razy w ciągu roku, w związku z czym wydatek poniesiony na specjalistyczny sprzęt raczej się nie zwróci – tłumaczy Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki wysokiej jakości elektronarzędzi Tryton, m.in. elektrycznych i spalinowych kosiarek – Kupując urządzenie dla siebie warto natomiast zwrócić uwagę na kilka ważnych cech, które mają znaczący wpływ na komfort pracy i późniejszy wygląd trawnika. To przede wszystkim moc silnika, szerokość cięcia, możliwość regulacji wysokości koszenia oraz rodzaj napędu – dodaje ekspert. Do wyboru mamy kosiarki napędzane siłą mięśni oraz elektrycznymi lub spalinowymi silnikami. Zdecydowanie najpopularniejsze są te dwie ostatnie kategorie. Tylko którą z nich wybrać dla siebie? – Wybór kosiarki powinien być zdeterminowany rozmiarem powierzchni, którą zamierzamy pielęgnować. Przyjmuje się zasadę, że dla trawników o wielkości do 400 – 500 m2 w zupełności wystarczy poręczna wersja elektryczna – rozwiewa wątpliwości Jarosław Bednarczyk.

Czyszczenie to podstawa

Z przeprowadzeniem podstawowych zabiegów konserwacyjnych nie powinny mieć problemu nawet osoby używające kosiarki jedynie od czasu do czasu. Przed przystąpieniem do pracy warto jednak zapoznać się z instrukcją obsługi urządzenia. Różni producenci mogą bowiem zalecać nieco inne procedury. Podstawowym zabiegiem jest regularne czyszczenie sprzętu. Najlepiej wyrobić w sobie nawyk robienia tego zaraz po skończeniu pracy. Po pierwsze świeże zanieczyszczenia, jak przyklejone kawałki trawy lub ziemi usuwa się dużo łatwiej niż kilkutygodniowe. Po drugie, podczas czyszczenia możemy odpowiednio wcześnie wykryć ewentualne uszkodzenia, np. w powłoce chroniącej metalowe części obudowy przed korozją. Systematyczne czyszczenie pomaga też  utrzymać posiadany sprzęt w dobrej kondycji i zachować jego atrakcyjny wygląd zewnętrzny przez znacznie dłuższy czas.

Ze względów bezpieczeństwa przed przystąpieniem do prac konserwacyjnych powinniśmy odciąć kosiarkę elektryczną od źródła zasilania, a w modelach spalinowych odłączyć przewód napięcia od świecy zapłonowej. – Jeśli czujemy się nieco niepewnie, możemy nawet całkowicie wykręcić świecę. Podniesie to znacznie komfort i bezpieczeństwo prowadzonych prac – radzi ekspert. Czyszczenie kosiarki najlepiej jest przeprowadzić za pomocą sprężonego powietrza. Jego silny strumień pozwoli sprawnie pozbyć się resztek trawy, liści czy błota. Bardziej opornych zabrudzeń możemy pozbyć się przy użyciu szczotki z odpowiednio sztywnym włosiem. Stosowanie myjek ciśnieniowych nie jest najlepszym pomysłem. Woda pod dużym ciśnieniem może uszkodzić delikatne elementy kosiarek spalinowych. Pamiętajmy, aby absolutnie nie używać wody do czyszczenia urządzeń z silnikiem elektrycznym.

Kontroluj stan noża

Z nożem w kosiarce jest jak z nożem szefa kuchni – powinien być wysokiej jakości, idealnie naostrzony i precyzyjnie wyważony. Kombinacja tych trzech elementów daje gwarancję efektywnej pracy oraz sprawia, że w trakcie koszenia nie będzie on niszczył trawy. Aby wyczyścić nóż i spód kosiarki, trzeba najpierw uzyskać do nich dostęp. – W przypadku sprzętu elektrycznego nie ma z tym większego problemu, nieco bardziej skomplikowane jest to w maszynach spalinowych – wyjaśnia Jarosław Bednarczyk – Kosiarki ze spalinowym silnikiem czterosuwowym nie można przechylać na boki, gdyż może doprowadzić to do zalania olejem filtra powietrza, gaźnika lub tłumika. Dostęp do spodniej części narzędzia powinniśmy więc  uzyskać przechylając ją na stronę, gdzie nie ma świecy, gaźnika ani tłumika, np. do tyłu, lub unosząc kosiarkę do góry – przestrzega specjalista. Po dokładnym oczyszczeniu noża i spodu kosiarki za pomocą szczotki lub sprężonego powietrza, dokładnie przyjrzyjmy się ostrzu. Tępy, wyszczerbiony nóż pracuje mało wydajnie, a zamiast  delikatnie ścinać końcówki źdźbeł, urywa je, znacznie osłabiając darń. W takiej sytuacji możemy spróbować naostrzyć go samodzielnie – np. szlifierką lub pilnikiem. Jednakże lepszym rozwiązaniem jest oddanie go do profesjonalnego serwisu, gdyż możliwe, że wymagać będzie również wyważenia. Niewyważony lub źle wyważony nóż może wywoływać wibracje, które są bardzo groźne dla kosiarki, a zwłaszcza dla żywotności jej sinika.

Jak zadbać o kosiarką spalinową?

Posiadacze kosiarek spalinowych mają nieco więcej „obowiązków” niż osoby, które wybrały model elektryczny. Oprócz regularnego czyszczenia i kontrolowania stanu noża, w trakcie sezonu powinni pamiętać również o kilku innych zabiegach, jak czyszczenie filtra powietrza, kontrola świecy zapłonowej czy wymiana oleju. Stan filtra powietrza ma znaczący wpływ na łatwe odpalanie kosiarki, zapewnienie płynnej pracy gaźnika oraz wykorzystanie mocy oferowanej przez napędzany płynnym paliwem motor. – Warto sprawdzać ten element regularnie, np. co tydzień lub dwa, w zależności od częstotliwości korzystania z kosiarki – podpowiada Brand Manager marki elektronarzędzi, w tym kosiarek, TRYTON. Aby sprawdzić filtr, należy odkręcić osłonę i skontrolować jego stan. Bardzo zabrudzone wymieniamy na nowe. Mniej zanieczyszczone filtry papierowe czyścimy delikatne „wystukując” zabrudzenia o twardą, równą powierzchnię. Na łatwy rozruch silnika olbrzymi wpływ ma również sprawna świeca zapłonowa. Aby skontrolować jej stan, trzeba wykręcić ją z cylindra, a wszystkie ewentualne zanieczyszczenia usunąć używając np. szczotki drucianej.

W przypadku kosiarek spalinowych niezwykle ważną czynnością konserwacyjną jest wymiana oleju. Dobrze jest robić to po każdych ukończonych 30 godzinach pracy urządzenia, choć różni producenci mogą zalecać mniejszą lub większą częstotliwość. – Pamiętajmy, aby przed wymianą oleju wypalić z baku całe paliwo. Zwiększy to nasze bezpieczeństwo oraz ułatwi przeprowadzenie tego zabiegu, ponieważ ciepły olej dużo łatwiej spływa – tłumaczy Jarosław Bednarczyk. Zanim przystąpimy do zmiany oleju, ze względów bezpieczeństwa powinniśmy odłączyć przewód od świecy zapłonowej. Sposób spuszczania oleju uzależniony jest od rodzaju kosiarki, którą dysponujemy. W niektórych modelach robi się to odpompowując go specjalną pompą, inne mogą być wyposażone w korki do zlewania oleju. Umieszczone są one zwykle w dolnej części korpusu. Po zakończeniu pracy, do kosiarki wlewamy odpowiednią ilość świeżego oleju. Informacje o zalecanym przez producenta rodzaju i jego optymalnej ilości powinniśmy znaleźć w instrukcji obsługi urządzenia.

Piękny i zadbany trawnik jest prawdziwym powodem do dumy. Aby utrzymać go w idealnym stanie, należy zadbać jednak nie tylko o trawę, lecz także służącą do jej strzyżenia kosiarkę. Właściwe używanie i konserwacja sprzętu pozwala zyskać pewność, że urządzenie będzie zawsze gotowe do efektywnej, bezawaryjnej pracy oraz posłuży nam przez długie lata.

***

TRYTON to należąca do firmy PROFIX, jednego z czołowych dystrybutorów narzędzi w Polsce, marka zaawansowanych technicznie, wydajnych i niezawodnych elektronarzędzi. W szerokiej gamie produktów TRYTON znajduje się wiele modeli kosiarek z napędami elektrycznymi i spalinowymi. Wyróżnia je ergonomiczna konstrukcja oraz dbałość o jakość wykonania i wykorzystanych materiałów. Kosiarki wyposażono m.in. w łożyskowane tocznie koła, pyłoszczelne silniki, centralną regulację wysokości koszenia czy wygodne uchwyty. W zależności od potrzeb można wybrać kosiarkę tradycyjną lub wersję 3w1 oferującą dodatkowo funkcję mielenia skoszonej trawy oraz pracę z koszem lub boczny wyrzut trawy.

Czytaj więcej26 czerwca 2015 07:15 - Dodane przez redaktor

Budzą powszechny respekt i uważane są za narzędzia, którymi pracować mogą wyłącznie profesjonaliści. Przy bliższym poznaniu okazuje się jednak, że płynne cięcie kłód, obcinanie gałęzi, czy przygotowanie drewna do kominka przy użyciu pilarki łańcuchowej nie jest takie trudne i może dać wiele radości. Jak ciąć bezpiecznie, konserwować maszynę oraz o czym trzeba pamiętać, aby za każdym razem czerpać z pracy posiadanym sprzętem maksymalną satysfakcję? Odpowiedzi na te pytania poniżej.

Miesiące od maja do listopada to czas wytężonych prac w ogrodzie i wokół domu. Wiosną na popiłowanie czekają wycięte w sadzie drzewa i gałęzie, ruszają remonty i ewentualne prace rozbiórkowe. Z kolei całe lato i wczesna jesień to zwykle okres przygotowywania drewna na opał. Wszystkie te zadania wydatnie ułatwia spalinowa lub elektryczna pilarka łańcuchowa. Spektrum ich zastosowania jest niezwykle szerokie – od porządków na działce, przez cięcie kłód na opał do kominka, aż po prace ciesielskie. Dlatego zdecydowanie warto mieć taki sprzęt w narzędziowym arsenale. Trzeba jednak pamiętać, że maszyny te, podobnie jak wszystkie mechaniczne urządzenia tnące, używane niezgodnie z przeznaczeniem lub instrukcją obsługi, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia. Z tego powodu przed przystąpieniem do pracy, konieczne jest przyswojenie sobie zasad ich bezpiecznego użytkowania.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Na kontakt z wyjątkowo ostrą i szybko poruszającą się piłą łańcuchową, potocznie zwaną łańcuchem, najbardziej narażone są dłonie, uda i dolne części nóg, zwłaszcza stopy. Dlatego używając pilarek powinniśmy bezwzględnie przestrzegać zasad operowania nimi oraz zaleceń producentów sprzętu. A podstawową regułą jest, że w przedłużeniu linii pracy piły absolutnie nie może znajdować się człowiek, a konkretnie np. nogi pilarza. Oznacza to, że podczas cięcia pilarkę musimy trzymać nie dokładnie przed sobą, ale nieco z boku. Dzięki temu unikamy niebezpiecznej sytuacji, gdy np. na wypadek omsknięcia narzędzia, siłą rozpędu uderzy ono pilarza w stopę. – Absolutnie niedopuszczalna jest również praca pilarką przy użyciu wyłącznie jednej ręki. Nowoczesne produkty, na szczęście, wymuszają na operatorach trzymanie urządzenia oburącz – wyjaśnia Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki wysokiej jakości elektronarzędzi TRYTON. Piłować należy w spokojny i przemyślany sposób i zawsze stosować najkrótszą możliwą do zastosowania w danym wypadku prowadnicę. – Im jest dłuższa, tym trudniej „okiełznać” pilarkę, a przez to komfortowo i bezpiecznie nią pracować. Pamiętajmy, aby zawsze ciąć wyłącznie środkową częścią prowadnicy. Każdy przypadek zetknięcia jej końca z przecinanym materiałem może spowodować nagłe odrzucenie narzędzia, czyli tzw. odbicie. To bardzo niebezpieczna sytuacja – przestrzega Jarosław Bednarczyk.

Drewno opałowe powinniśmy piłować na przeznaczonych do tego stojakach. Po nacięciu kłody do około 1/3 średnicy, odwraca się ją, a przecinanie kończy z drugiej strony. Pracować każdorazowo należy na stabilnym, płaskim podłożu. Dzięki temu unikniemy bardzo niebezpiecznej sytuacji, gdy odcięte kawałki drewna po upadku na ziemię mogłyby zsunąć się nam pod nogi. Nigdy nie należy ciąć materiałów leżących np. bezpośrednio na ziemi, gdyż może to skończyć się niespodziewanym odrzutem narzędzia. Ze względów bezpieczeństwa powinniśmy pamiętać również o tym, aby nie stabilizować przecinanego drewna stawiając na nim stopę czy też prosząc kogoś o jego przytrzymanie. W pobliżu pilarza nie mogą znajdować się osoby postronne, zwłaszcza dzieci, ani żadne zwierzęta domowe. W przypadku robót w ogrodzie pamiętajmy o tym, aby nie obcinać wolno zwisających gałęzi od dołu. Wszelkie prace na wysokościach najlepiej powierzyć przeszkolonym do tego profesjonalistom. Jeśli jednak jest to niemożliwe pamiętajmy, aby wykonywać je ze stabilnych platform podnośnikowych. – Nigdy nie powinniśmy używać pilarek stojąc na drabinie czy innym niestabilnym podłożu. Niewskazane jest również prowadzenie za ich pomocą robót w koronie drzewa, ani praca wymagająca podniesienia sprzętu wyżej niż na wysokość barków – wyjaśnia Brand Manager marki TRYTON.

Bardzo dobrą, niestety wciąż zbyt rzadko stosowaną praktyką jest zaopatrzenie się przy okazji zakupu urządzenia również w odpowiednią odzież i sprzęt ochronny. Absolutne minimum to osłona twarzy i oczu odpowiednimi okularami, a najlepiej przyłbicą. Warto zainwestować również w specjalne spodnie antyprzecięciowe, buty z metalowym noskiem oraz rękawice i nauszniki, chroniące uszy przed skutkami długotrwałego odziaływania hałasu. Dobrze jest również pracować w odpowiednich, przylegających do dłoni rękawicach. Obowiązuje tu jednak zasada, że do prac związanych z regulacją maszyny, trzeba zawsze je ściągnąć.

Kontrola i konserwacja sprzętu

Jak wszystkie narzędzia mechaniczne, również pilarki łańcuchowe do właściwej pracy potrzebują regularnych przeglądów i przeprowadzania niezbędnych czynności konserwacyjnych. Pomijając kwestię przygotowania właściwego paliwa do modeli spalinowych, podstawowe prace związane z eksploatacją i utrzymywaniem w dobrym stanie technicznym urządzeń elektrycznych i zasilanych paliwem są zbliżone. Do najważniejszych zabiegów należą regularne czyszczenie zaraz po zakończeniu pracy, stosowanie wysokiej jakości materiałów eksploatacyjnych oraz systematyczne ich uzupełnianie – zwłaszcza oleju smarującego piłę łańcuchową. – W tym celu najlepiej wybierać przeznaczone specjalnie do tego zadania oleje biodegradowalne. Podczas pracy warto też co jakiś czas nieco „przygazować” maszynę, czyli pozwolić jej popracować bez obciążenia. Da nam to możliwość skontrolowania poziomu smarowania łańcucha – podpowiada Jarosław Bednarczyk. Od czasu do czasu dobrze jest nasmarować koło prowadzące piłę łańcuchową. Czynność tę należy wykonywać zgodnie z zaleceniami producenta sprzętu.

Pamiętajmy również o regularnym ostrzeniu łańcucha. Praca urządzeniem wyposażonym w tępą piłę jest – wbrew temu, co mogłoby się niektórym wydawać – dużo bardziej niebezpieczna, niż gdy jest ona ostra jak brzytwa. – Tępa piła łańcuchowa wymusza na operatorze pilarki użycie znacznie większej siły, gdyż nie chce ona wrzynać się w drewno. Może się to skończyć np. omsknięciem urządzenia – tłumaczy ekspert. Łańcuch tnący tępi się dość szybko, np. na skutek zetknięcia prowadnicy z ziemią czy zanieczyszczeniami w korze drewna, dlatego warto w miarę możliwości ostrzyć go każdorazowo po skończonej pracy. Ponieważ nie jest to łatwe zadanie – wymaga m.in. utrzymania właściwego kąta i kierunku prowadzenia pilnika czy korygowania ograniczników głębokości – najlepiej jest zlecić je specjalistycznemu serwisowi. Pracujący tam eksperci przy okazji prawidłowo wyregulują napięcie piły łańcuchowej oraz nasmarują koło odpowiedzialne za jej prowadzenie.

Aby zmaksymalizować użyteczność posiadanego urządzenia, można wyposażyć je w dodatkowe prowadnice różnej długości. Wymieniając je w zależności od czekającej nas pracy, jednym urządzeniem będziemy w stanie w łatwy i bezpieczny sposób przecinać bale drewna, okrzesywać ścięte drzewka czy prowadzić prace rozbiórkowe. – Ważne, aby wymieniane prowadnice nie były dłuższe od tej, w którą producent pierwotnie wyposażył sprzęt. Zamiana pociąga za sobą również konieczność założenia odpowiednio krótszej piły łańcuchowej – podkreśla Jarosław Bednarczyk. Raz na jakiś czas prowadnicę należy odwrócić na drugą stronę. Elementy te wyrabiają się z czasem i z wypukłych stają delikatnie wklęsłe. W efekcie po napięciu piły łańcuchowej, z jednej strony będzie ona naciągnięta do granic, a z drugiej wciąż mieć znaczne luzy. Aby tego uniknąć, profesjonaliści obracają prowadnice nawet kilka razy dziennie. W warunkach domowych wystarczy zrobić to raz na kilka miesięcy. Warto również zadbać o dobre chłodzenie silnika i to niezależnie od jego typu. Aby go schłodzić wystarczy robić krótkie, lecz regularne przerwy w pracy. Dodatkowo w silnikach spalinowych należy systematycznie sprawdzać stan filtra powietrza i regularnie go czyścić. W obu rodzajach sprzętu po zakończeniu pracy, wyczyszczeniu maszyny i uzupełnieniu poziomu płynów eksploatacyjnych dobrą praktyką jest każdorazowe wyregulowanie naciągu piły łańcuchowej.

Jeśli jesteśmy właścicielami domu z ogrodem, sadu czy małej działki, pilarka spalinowa jest sprzętem, w który zdecydowanie warto się zaopatrzyć. Bez względu na wybrany rodzaj napędu, właściwie eksploatowana i konserwowana będzie nam służyć przez wiele sezonów.

Czytaj więcej17 czerwca 2015 14:25 - Dodane przez redaktor