Wpisy z tagiem ‘koźmiński’

W Akademii Leona Koźmińskiego, 24 lutego br., odbyło się spotkanie otwarte „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?”, na którym byli obecni przedstawiciele największych organizacji zrzeszających coachów. Konferencja została zorganizowana przez International Coach Federation Polska i Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego w celu szerzenia profesjonalnej wiedzy o profesji coacha.

W auli Akademii Leona Koźmińskiego na spotkaniu otwartym „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?” zebrało się grono osób żywo zainteresowanych tematyką coachingu. Wśród nich nie zabrakło profesjonalnych coachów, osób kształcących się do wykonywania tego zawodu, przedstawicieli instytucji coachingowych oraz mediów. – Uważam, że pomysł zorganizowania tego typu konferencji jest bardzo wartościowy. Dzięki inicjatywie każdy z uczestników ma możliwość zgłębiania wiedzy o profesjonalnym coachingu oraz zapoznania się z opiniami ekspertów, którzy są związani z tą profesją od kilkunastu lat oraz mają duże doświadczenie pod kątem pracy z klientem. ICF, Izba Coachingu czy Akademia Leona Koźmińskiego są takimi instytucjami, które wyznaczają pewnego rodzaju wartości. Oferują ten rodzaj wiedzy, który pozwala być profesjonalnym coachem i działać dla dobra klienta – tłumaczy Agnieszka Szczepaniak, jedna z uczestniczek konferencji.

Inicjatywa International Coach Federation Polska oraz Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego jest odpowiedzią na pojawiające się ostatnio w różnego rodzaju mediach błędne definicje pojęcia „coaching”. Niejednokrotnie profesja ta jest niesłusznie mylona z innymi technikami wsparcia, jak: trenerstwo, szkolenia, pomoc psychologiczna czy mowa motywacyjna. – Idea spotkania jest jak najbardziej słuszna, temat ciekawy, na czasie – dużo się teraz dyskutuje na temat coachingu: czym jest, a czym nie. Mam nadzieję, że małymi krokami, dzięki właśnie takim spotkaniom, będzie szerzyła się odpowiednia wiedza na temat tej profesji, a dyskusja w mediach się uspokoi, wejdzie na wyższy poziom, bliższy prawdy. Nie można przecież definiować coachingu tak szeroko, jak to się teraz robi, gdyż zaprzecza to samej jego koncepcji. Spotkałem się nawet z porównaniami do czarów, a nie tędy droga – dodaje Grzegorz Iwańczyk, obecny na konferencji.

W pierwszej części spotkania odbyły się ciekawe wykłady wybitnych ekspertów, których celem było rzetelne i obiektywne wyjaśnienie, czym naprawdę jest profesjonalny coaching. Dr Lidia D. Czarkowska, Dyrektor Centrum Coachingu w Akademii Leona Koźmińskiego, opowiedziała m.in. o kryteriach profesjonalizacji w zawodzie coacha oraz normach i wartościach w profesjonalnym coachingu. Zbigniew Kieras, certyfikowany Coach MCC, ICF, wygłosił mowę o odpowiedzialności jako podstawowej własności i prawie klienta oraz źródłach i kierunkach uwagi w profesjonalnym coachingu. Natomiast Artur Michalski, Prezes ICF Polska, wytłumaczył kwestie wpływu, jakie mają organizacje coachingowe oraz sami profesjonalni coachowie na odbiór mitów na temat coachingu przez potencjalnych klientów. Przemówienia zwieńczyła dyskusja panelowa z udziałem gości specjalnych, podczas trwania której uczestnicy spotkania mogli zadawać pytania. Wszyscy obecni fachowcy zgodnie podkreślili wartość etyki, akredytacji oraz superwizji dla świadczenia usług coachingowych najwyższej jakości.

 

Czytaj więcej1 marca 2016 13:21 - Dodane przez redaktor

Oferta edukacyjna Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie została wzbogacona o nowe szkolenie – „Warsztaty certyfikacyjne MindSonar”. Kurs dedykowany jest wszystkim profesjonalistom, którzy w swojej codziennej praktyce zawodowej potrzebują narzędzia umożliwiającego skuteczny pomiar sposobu myślenia danej osoby w danej sytuacji. Zajęcia potrwają sześć dni i odbędą się w dwóch turach: od 27 do 29 stycznia 2016 roku oraz od 13 do 15 marca.

Bezbłędne diagnozowanie przyczyn problemów w zespole, skuteczne rozwiązywanie konfliktów, pomoc w dokonywaniu trafnej selekcji kandydatów czy dostosowywaniu zmiany do kultury organizacyjnej firmy – to tylko niektóre z obszarów, które wspomaga nowoczesne narzędzie psychometryczne, jakim jest MindSonar. Szkolenie z jego zastosowania w praktyce odbędzie się w styczniu i w marcu 2016 roku w Akademii Leona Koźmińskiego. Adresowane jest ono do specjalistów zawodowo zajmujących się rozwojem kompetencji i umiejętności innych osób, m.in. coachów, konsultantów biznesowych, trenerów, pracowników działów HR czy doświadczonych menedżerów.

– MindSonar to pierwsze narzędzie psychologiczne dokonujące pomiaru sposobu myślenia osób w różnych kontekstach. Dlatego nie bada ono osobowości czy ogólnej preferencji człowieka, lecz jego style myślenia w danej, konkretnej sytuacji albo szeregu powtarzających się sytuacji.  Jest narzędziem coachingowym, dostarczającym niezbędnej wiedzy wspierającej zmianę strategii mentalnych, zachowań czy postaw – tłumaczy Tomasz Zawadzki, coach i konsultant biznesowy wdrażający MindSonar w Polsce, współprowadzący szkolenie w Akademii Leona Koźmińskiego – Narzędzie to pozwala dokładnie poznać motywacje pracowników, dowiedzieć się, co jest dla nich ważne, w jakich obszarach możliwe są napięcia i konflikty. Dzięki temu ułatwia na przykład budowanie zgranych i maksymalnie skutecznych zespołów – dodaje specjalista. Praktyczne zastosowanie kwestionariusza jest bardzo szerokie. Informacje zawarte w powstałych z jego użyciem profilach umożliwiają m.in. znaczącą poprawę komunikacji w firmie czy organizacji, projektowanie efektywnych szkoleń, wspieranie zmian i poprawianie procesów grupowych, a także rozwiązywanie konfliktów czy skuteczną rekrutację.

Twórcą narzędzia jest Jaap Hollander, uznany holenderski psycholog, coach i trener, który przez 5 lat z rzędu był honorowany nagrodą magazynu Quote, przyznawaną najlepszym specjalistom w Holandii. Ekspert osobiście poprowadzi pierwszą część szkolenia, podczas której słuchacze dowiedzą się m.in. w jaki sposób analizować profile MindSonar oraz poznają nowoczesne techniki coachingowe związane z procesem zmiany stylów myślenia. Po zdaniu egzaminów końcowych, uczestnicy warsztatów otrzymają specjalny certyfikat uprawniający do korzystania z narzędzia. Jest on honorowany w wielu krajach na całym świecie.

Więcej informacji o warsztatach można znaleźć na stronie internetowej Akademii Leona Koźmińskiego.

Czytaj więcej5 stycznia 2016 09:54 - Dodane przez redaktor

Wielu absolwentów architektury myśli o założeniu własnej pracowni architektonicznej. Marzenia marzeniami, a droga do realizacji tego planu może okazać się całkiem kręta. Jak zatem wejść na rynek łagodnie, bez niepotrzebnych przygód? Pomocna okazuje się zazwyczaj wiedza z zakresu prowadzenia biznesu.

Rynek architektoniczny jest duży i przyszłościowy, ale warto poznać jego specyfikę. W architekturze, niezależnie od specjalności, sprzedaje się bowiem tzw. dobra długotrwałe. Każda koncepcja domu, wnętrza czy ogrodu będzie służyła inwestorowi przez długie lata, musi zatem nie tylko zostać starannie przygotowana, lecz także odpowiadać na potrzeby oraz upodobania estetyczne klienta i chociaż po części uwzględniać prognozowane trendy i przewidywać zmiany społeczne.

W karuzeli biznesu

Zarządzanie projektem, oprócz wyczucia stylu i wiedzy z zakresu projektowania, wymaga działania na wielu płaszczyznach. Nie wystarczy zamknąć się w czterech ścianach pracowni, trzeba jeszcze zmierzyć się z rzeczywistością biznesową, tu i teraz zawalczyć o własne być albo nie być. Aby nie działać po partyzancku, zdając się wyłącznie na intuicję, która często bywa zawodna, potrzebny jest porządny biznesplan oraz precyzyjne określenie zakresu świadczonych usług. Następnym krokiem jest zazwyczaj poszukanie lokalu dla firmy. Nie zaszkodzi również podszlifowanie swoich umiejętności negocjacyjnych czy nauka sporządzania podstawowych umów z inwestorami i podwykonawcami. Nie obędzie się też bez tzw. kompetencji miękkich, które nie są zazwyczaj uwzględniane w harmonogramie studiów architektonicznych. – Samodzielna droga zdobywania doświadczeń może okazać się dłuższa i bardziej wymagająca, dlatego warto poszukać profesjonalnej pomocy, chociażby w instytucjach, które przygotowują programy szkoleniowe, czy na studiach podyplomowych. To zdecydowanie ułatwi nam start i nie będziemy musieli uczyć się na własnych błędach – podpowiada prof. Anna Olejniczuk-Merta, kierownik studiów „Zarządzanie innowacyjne w architekturze” w Akademii Leona Koźmińskiego.

Rekomendacje siłą napędową

Rynek architektoniczny jest o tyle trudny, że już pierwsze owoce naszej pracy są oceniane przez odbiorcę i w zależności od wydanych opinii na temat efektu końcowego – pozytywnych lub negatywnych – zostaniemy poleceni następnej osobie bądź nie. Rekomendacje stanowią w tej branży znaczny procent pozyskiwania kolejnych zleceń. – Nie możemy liczyć na to, że pierwszy projekt może okazać się mniej udany, bo drugi będzie już trochę lepszy, a przy dziesiątym dojdziemy właściwie do perfekcji. Jeśli ocena będzie krytyczna, to całkiem prawdopodobne, że zakończymy działalność jeszcze przed realizacją dziesiątego pomysłu. Inwestor płaci i wymaga – tłumaczy prof. Anna Olejniczuk-Merta.

Ponadto musimy poradzić sobie z wyzwaniami nie tylko ze strony lokalnego czy krajowego rynku, lecz także postępującej globalizacji. Otwartość na wszelkie mody, nowinki i zmiany, np. w kwestii technologii, materiałów czy wymogów środowiskowych, to zatem podstawa. Warto również mieć świadomość, że w większości przypadków przyjdzie nam pracować, mając ograniczony budżet. Obciążeniem jest też często współpraca z ludźmi, a inwestorzy mogą przecież okazać się mniej wrażliwi na piękno niż artystyczna dusza architekta. – Ogromne znaczenie ma tu komunikacja. Trzeba umieć toczyć rozmowy z różnymi typami ludzi, dostosowując się do ich sposobu porozumiewania się. Z jednej strony należy uwzględniać oczekiwania klienta, a z drugiej proponować własne rozwiązania, znajdując w tym wszystkim złoty środek – podpowiada ekspertka. Wszystkie elementy projektu powinny ze sobą harmonizować, dlatego warto nauczyć się stawiać granice, aby nie powstał „misz-masz”, który nie będzie prezentował się dobrze w naszym portfolio ani ostatecznie nie spotka się z aprobatą zleceniodawcy. Bez niej z kolei nie możemy liczyć na rekomendację.

Własna pracownia – duma i odpowiedzialność

Jak zaistnieć na rynku? Potrzeba odwagi, odrobiny szczęścia, ogromu pracy własnej i gotowości do nieustannego rozwoju. Inwestycja w siebie wymaga bowiem od nas czytania fachowej literatury i prasy, a także obecności na konferencjach branżowych oraz zjazdach architektów, gdzie prezentowane są najnowsze trendy. – Bez tego obycia możemy się potknąć. Wystarczy spotkać na swojej drodze bardzo wysublimowanego inwestora, który określi nam kolor z zasięgu znanych dla niego barw, np. ecru, ale w pewnej odsłonie. Jeśli nie mamy możliwości sprawdzenia na rynku takiej kolorystyki, to jesteśmy w kropce – przestrzega prof. Anna Olejniczuk-Merta.

Ponadto posiadając pracownię architektoniczną, musimy nauczyć się efektywnie nią zarządzać. – Obecnie zauważalna jest tendencja do spłaszczania struktur. Objawia się to w likwidowaniu kilkuszczeblowych zależności, w wyniku czego następuje usamodzielnianie się pracowników na poszczególnych stanowiskach. Dzięki temu mogą być oni bardziej kreatywni, ale wiąże się to również z większą jednostkową odpowiedzialnością – dodaje specjalistka z Akademii Leona Koźmińskiego. Towarzyszy temu zjawisko outsourcingu – pewne działania są wykonywane poza firmą. Należy jednak podkreślić, że wybierając taki nowoczesny model zarządzania, musimy systematycznie kontrolować pracę na każdym jej etapie. Dla przykładu, jeśli mamy rozmieścić gniazdka w domu, to za późno jest skontrolować ich układ w momencie, gdy wszystkie zostały już wkręcone. Projekt musi być zawczasu przeanalizowany więcej niż raz.

Rozwój przez innowacje

Aktualnie czynnikiem rozwoju w biznesie są innowacje. Obejmują one praktycznie wszystkie obszary działalności człowieka. W literaturze wyróżnia się na ogół 4 ich rodzaje: techniczne – modernizacja i unowocześnianie bazy wytwórczej, technologiczne – rozwój nowych produktów, organizacyjne – zmiany w zakresie organizacji działań i struktur organizacyjnych przedsiębiorstwa, marketingowe – zmiany w zakresie narzędzi marketingowych oraz elementów struktury marketingu. – W ostatnim dziesięcioleciu występują i rozwijają się także innowacje społeczne, będące społecznymi zarówno w aspekcie celów, jak i środków oraz efektów. Wzajemnie się one warunkują i uzupełniają, a na znaczeniu zyskują zwłaszcza te ostatnie, co nie może ujść uwadze architektów. Wiąże się to bowiem z tym, że celem innowacyjnego produktu czy działania w obrębie architektury jest przede wszystkim satysfakcja i podniesienie jakości życia człowieka. Dlatego projektanci muszą nadążać za potrzebami społeczeństwa, związanymi z mieszkaniem i jego otoczeniem – tłumaczy prof. Anna Olejniczuk-Merta. Przygotowanie i wdrażanie innowacji, zwłaszcza innowacji społecznych wiąże się również ze stosowaniem zasady hybrydowości – podejmowania współpracy wielu z wieloma, czyli tworzenia interdyscyplinarnych zespołów. Dzięki temu zyskuje się szerszy i głębszy obraz projektu, w wyniku czego powstają kompleksowe lub/i komplementarne  rozwiązania,  oparte na metodzie design thinking, czyli tworzeniu innowacyjnych produktów na podstawie  zrozumienia problemów i potrzeb potencjalnych użytkowników. Efektem tego są rozwiązania pożądane przez użytkowników, technologicznie wykonalne oraz ekonomicznie uzasadnione. Zawód architekta nierozerwalnie wiąże się z poczuciem misji, chęcią tworzenia rozwiązań społecznie użytecznych oraz jak najlepszym zaspokajaniem potrzeb inwestora, w celu podniesienia jakości jego życia.

Aby osiągnąć sukces w branży, trzeba pewnym krokiem wejść na ten przyszłościowy, acz wymagający rynek. Nie obejdzie się zatem bez gruntownego przygotowania z zakresu wiedzy biznesowej, która wykracza znacząco poza samą umiejętność projektowania, zdobytą na studiach architektonicznych. Dlatego warto rozważyć dodatkową ścieżkę kształcenia, komplementarną do studiów kierunkowych, charakteryzującą się praktycznym podejściem do procesu nauki, która uzupełni możliwe luki. Być może stanie się ona pomostem do wejścia na drogę ustawicznego kształcenia.

Czytaj więcej20 listopada 2015 10:00 - Dodane przez redaktor

Akademia Leona Koźmińskiego rozpoczęła nabór na pierwszą w Polsce edycję szkolenia dla fleet managerów i osób zajmujących się flotą „Professional Certificate Level in Professional Car Fleet and Mobility Management”. Szkolenie rusza w sobotę, 28 listopada br.

 

W ostatni weekend listopada rozpoczną się pierwsze w Polsce profesjonalne, dwuetapowe szkolenia w zakresie zarządzania flotą i mobilnością przedsiębiorstw. Certyfikat (po zdaniu egzaminów końcowych), jakim posługiwać się będą słuchacze, ma ogromną szansę, aby stać się prestiżowym świadectwem nabycia odpowiednich kwalifikacji zawodowych niezbędnych do zarządzania znaczącą częścią każdego przedsiębiorstwa.

Dwuetapowość (Professional i Advanced) szkoleń, nazwiska wykładowców oraz prestiż i pozycja Akademii Leona Koźmińskiego gwarantują wszystkim uczestnikom pełny dostęp do niezbędnej wiedzy teoretycznej i praktycznej. W starannie wybranych modułach poruszone zostaną wszystkie kluczowe zagadnienia i procesy związane z zarządzaniem flotą i mobilnością pracowników. Niezależnie czy firma posiada własny park samochodowy czy też użytkuje auta na zasadach wynajmu długoterminowego, krok po kroku uczestnicy zagłębiać będą tajniki wiedzy zarówno na poziomie taktycznym, czyli dnia codziennego, jak i strategicznym – polityki długofalowej. Takie zagadnienia, jak: strategia flotowa, TCO (Total Cost of Ownership), SLA (Service Level Agreement), procesy zakupowe, prawo i podatki we flocie, analiza umów leasingowych i CFM, planowanie i kontrola, zarządzanie ryzykiem, procesami i procedurami, remarketing, finanse i ubezpieczenia, systemy i narzędzia to tylko niektóre tematy z obszaru zarządzania flotą. Równocześnie kurs zapewni nabycie tzw. umiejętności miękkich począwszy m.in. od aspektów zarządzania zespołem, czasem, konfliktem czy efektywnością, na strategii komunikacji i metod zarządzania projektami skończywszy.

Formularz zgłoszeniowy znajduje się na stronie Akademii Leona Koźmińskiego.

Czytaj więcej12 listopada 2015 15:09 - Dodane przez redaktor

Powszechnie sądzi się, że miarą sukcesu jest piastowanie wysokiego stanowiska w firmie, posiadanie własnego gabinetu, otrzymywanie pensji, która spokojnie wystarcza na zaspokojenie wszystkich potrzeb, a nawet realizację niektórych marzeń. Podążając za tym przekonaniem, można pokonać wszystkie szczeble kariery, znaleźć się na samym szczycie hierarchii w organizacji i… paradoksalnie nie odczuwać spełnienia. Jest to tzw. syndrom Fausta – kiedy po osiągnięciu wszystkich celów w duszy nadal zieje pustką i poczuciem niespełnienia. Wówczas satysfakcję może przynieść tylko „coś”, co nada głębszy sens działaniom. Dla tych, którzy osiągnęli już wiele i nie chcą osiąść na laurach, ciekawą możliwością jest spróbowanie swoich sił  w mentoringu. Zacznijmy dzielić się zdobytym doświadczeniem, wspierać innych, a praca może przynieść nowy wymiar satysfakcji i stać się czymś więcej niż tylko zarabianiem na życie.

 

Największym dramatem ludzi sukcesu okazuje się nierzadko wspominany syndrom Fausta – Nietzsche określał go jako wszechogarniającą melancholię. Nie odczuwają oni satysfakcji ze swojego życia, mimo że udało im się osiągnąć wszystko, co zaplanowali. Dlaczego? Otóż Manfred Kets de Vries, jeden z najważniejszych myślicieli na świecie w dziedzinie zarządzania zasobami ludzkimi, rozwiązał tę zagadkę, przeprowadzając pogłębione wywiady ze 160 menedżerami wyższego szczebla. Na ich podstawie wyróżnił 8 kategorii, które mogą stać się miarą sukcesu człowieka. Są to: rodzina, dobrobyt/bogactwo, praca/kariera, uznanie/sława, władza, zwyciężanie/pokonywanie wyzwań, przyjaźń, znaczenie/sens. Niektóre z nich to motywatory wewnętrzne, a inne zewnętrzne. Działając wyłącznie w oparciu o tę drugą grupę, na naszym koncie znajdą się różne wybitne osiągnięcia, ale w środku będziemy czuć pustkę. Wówczas potrzeba nowego celu. Może stać się nim dzielenie wiedzą i doświadczeniem – mentoring, nowy trend na rynku pracy. To dobra droga do osiągnięcia upragnionego spełnienia.

Mentoring  – brzmi dumnie

Mentoring to coraz częściej stosowana metodyka w strukturach polskich organizacji, gdyż umożliwia inspirowanie, stymulowanie rozwoju i odkrywanie potencjału kadry dzięki identyfikacji jej mocnych stron oraz określaniu sposobu pracy nad nimi. Opiera się na partnerskiej relacji pomiędzy mentorem – osobą dysponującą określonymi, cennymi zasobami: praktyką i wiedzą oraz uczniem (mentee), dla którego ów mistrz pełni funkcję zaufanego doradcy. – Mentor nie narzuca swojego zdania mentee ani nie proponuje gotowych rozwiązań. Dzieląc się doświadczeniem i pokazując nowe obszary do eksploatacji, wzbogaca pulę wyborów osoby, która z mentoringu korzysta. Decyzja należy zawsze do ucznia – tłumaczy Lidia D. Czarkowska, koordynator merytoryczny studiów podyplomowych „Mentoring” w Akademii Leona Koźmińskiego. Podstawowym narzędziem mentora jest uważne słuchanie swojego ucznia oraz stawianie mu otwartych pytań (mentor korzysta z technik coachingowych), które w efekcie mają przyczynić się do przyśpieszenia jego naturalnego rozwoju. Relacja mentoringowa jest długoterminowa – trwa od 1,5 do 2 lat. Spotkania odbywają się w ustalonych odstępach czasu. Sporządzany jest również plan działań. Pamiętajmy przy tym, że wprowadzenie procesu mentoringu powinno wiązać się z konkretnymi celami rozwojowymi.

Między nami mentorami

– Mentorem może zostać wyłącznie osoba, która ma odpowiednie doświadczenie i może poszczycić się sukcesami w danej branży, dodatkowo jest ekspertem w dziedzinie, w której jego rozmówca chce się rozwijać. Mentoring ponadto to jeden z najlepszych sposobów na uzyskanie spełnienia przez pracowników, którzy osiągnęli już właściwie wszystko na swojej zawodowej ścieżce. Dzięki temu pozostają nadal w procesie rozwojowym, mogą dalej się realizować, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem, czują uznanie ze strony firmy, mają wpływ na jej przyszły kształt oraz podnoszą na wyższy poziom swoje umiejętności interpersonalne i przywódcze – tłumaczy specjalistka z Akademii Leona Koźmińskiego. – Taka osoba musi umieć budować długoterminowe relacje oparte na wzajemnym szacunku, empatii, zaufaniu i otwartości. Ważne jest nastawienie na drugą osobę, która powinna być w centrum uwagi. Do niej należy dostosować sposób komunikacji. Mentor powinien ponadto pomóc protegowanemu zdefiniować własne cele i sprawdzić czy są możliwe do osiągnięcia – dodaje.  Sztuka właściwego przekazywania wiedzy (wbrew pozorom nie każdy umie się nią dzielić), która będzie przynosić korzyści uczącemu się oraz organizacji, nie należy jednak do łatwych. Profesjonalizm jest wynikiem odpowiedniego przygotowania. Dlatego, aby skutecznie prowadzić proces mentoringowy, warto wesprzeć się studiami podyplomowym i z tego zakresu. Tam będziemy mogli wziąć udział w intensywnym procesie osobistego rozwoju, dokonamy autodiagnozy oraz zbudujemy świadomość zasobów osobistych, a także poznamy uwarunkowania i skuteczne metody rozwoju ludzkiego potencjału.

Mentoring wpływa pozytywnie na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, gdyż umożliwia inspirujący międzypokoleniowy dialog oraz transfer wiedzy i najlepszych praktyk, wykorzystanie potencjału kadry, wpływanie na kształtowanie przyszłych liderów czy pogłębianie rozumienia kultury organizacyjnej. Mentor nie tylko świętuje sukcesy mentee, lecz także wspiera go w momentach zwątpienia i zachęca do działania. W mentoringu zawarta jest odwieczna potrzeba człowieka, żeby nadawać życiu sens przez to, co do niego wnosimy. A więc jeśli twój zawodowy rozwój utknął w miejscu i osiągnąłeś już wszystko na swojej mapie celów, może warto spróbować czegoś innego, co stanie się wartością dodaną do pracy? Każdy mistrz potrzebuje ucznia…

***

dr Lidia D. Czarkowska – Dyrektor Centrum coachingu w Akademii Leona Koźmińskiego, kierownik studiów podyplomowych „Coaching profesjonalny” oraz „Mentoring”. Posiada szeroką, popartą długoletnią praktyką wiedzę z zakresu psychologii biznesu, socjologii, zarządzania, komunikacji organizacyjnej, motywacji, budowania zespołów, rozwiązywania konfliktów oraz rozwoju potencjału człowieka. Z wykształcenia psycholog, socjolog i pedagog. Z zamiłowania taterniczka, trener i coach. Od wielu lat współpracuje z firmami doradczymi i szkoleniowymi, prowadząc warsztaty oraz coachingi indywidualne i zespołowe.

Czytaj więcej30 października 2015 15:37 - Dodane przez redaktor

Wielu osobom sport kojarzy się przede wszystkim z różnymi dyscyplinami i zaciętą rywalizacją zawodników. Jednak za tymi widocznymi dla wszystkich fragmentami większej całości znajduje się szereg innych elementów, bez których profesjonalne trenowanie czy współzawodnictwo nie byłoby możliwe. To między innymi hale, boiska i stadiony, ale także kluby, zrzeszenia i związki oraz małe i duże wydarzenia sportowe. To, co je łączy, to potrzeba profesjonalnego zarządzania.

Nowoczesny sport, podobnie jak działające komercyjnie firmy, potrzebuje doświadczonych menedżerów. Stworzenie obecnym i przyszłym zawodnikom warunków do trenowania i rozwoju, zapewnienie środków na poszukiwanie talentów, utrzymanie pracowników i coraz bardziej zmodernizowanych obiektów czy organizacja międzynarodowych eventów wymaga odpowiednich umiejętności. Z tak szerokim wachlarzem różnorodnych zadań poradzą sobie wyłącznie odpowiednio przygotowani specjaliści, na których istnieje coraz większe zapotrzebowanie.

Profesjonalne zarządzanie

Niełatwej sztuki zarządzania w sporcie, podobnie jak w biznesie, da się nauczyć. Można robić to metodą prób i błędów czy poprzez pracę w danym środowisku. Problem w tym, że te dość często spotykane modele zawodowej edukacji są wystarczające tylko do pewnego momentu. Tego typu metody sprawdzają się w zasadzie wyłącznie w przypadku małych organizacji, które dopiero stawiają pierwsze kroki w danej dziedzinie. Jeśli jednak mają się one rozwijać, w pewnym momencie zarządzanie wyłącznie w oparciu o własne przeczucia przestaje wystarczać. Wzrost firmy czy instytucji powoduje bowiem konieczność ułożenia właściwej struktury, uporządkowania zakresu odpowiedzialności, wyznaczenia strategii, celów i sposobów ich realizowania.

– Zarządzanie organizacją czy obiektem sportowym to zarówno troska o zapewnienie finansowania i pozyskiwanie sponsorów, kierowanie pracownikami, jak i dbanie o marketing i profesjonalną komunikację, a także cały szereg mniej lub bardziej istotnych elementów. Niestety specjalistycznej i aktualnej wiedzy mającej dodatkowo oparcie w praktyce nie znajdziemy w Internecie – tłumaczy Sylwia Hałas-Dej, Dyrektor ds. Programów Edukacyjnych w Akademii Leona Koźmińskiego, współkierownik studiów podyplomowych „Zarządzanie w sporcie” w tej uczelni.

Na dodatek sport to dość specyficzna dziedzina i nawet doświadczony menedżer, który w tradycyjnym biznesie „zęby zjadł na zarządzaniu”, czasami może nie dać rady. Powodem ewentualnych porażek najczęściej bywa nie tyle brak kompetencji, co odpowiedniego know-how dotyczącego obowiązujących w tym sektorze norm, wartości, zasad i przepisów, a także niedostatek kontaktów zawodowych, które w tym segmencie są niezwykle ważne.

Dla sportowców i… nie tylko

Wydawać by się mogło, że zarządzaniem w sporcie powinni zajmować się w zasadzie wyłącznie odpowiednio przygotowani do takiej pracy sportowcy. W środowisku nie brakuje przykładów byłych zawodników, którzy obecnie świetnie sprawdzają się na pozycjach menedżerskich.

– Sport determinuje ludzi do pewnych pozytywnych działań. Charakteryzuje ich pasja i ogromne zdyscyplinowanie, lecz także pragnienie ciągłego rozwoju oraz poprawy własnych wyników. To cechy, którymi wyróżniają się również najlepsi menedżerowie – komentuje Sylwia Hałas-Dej.

Osoby związane wcześniej ze sportem, jak byli zawodnicy, dziennikarze czy specjaliści od marketingu sportowego, mają taką przewagę nad osobami „z zewnątrz”, że środowisko to bywa zamknięte, a pracujący w nim ludzie zwykle dość dobrze się znają. Osobiste kontakty często znacznie ułatwiają osiąganie wytypowanych celów. Nie jest jednak regułą, że były sportowiec będzie zawsze najlepszym menedżerem w tym sektorze. Wiele zależy tu od osobistych predyspozycji danego kandydata. Oprócz umiejętności twardych, jak znajomość finansów czy prawa sportowego, duże znaczenie mają również te miękkie, a zwłaszcza otwartość na innych i umiejętność nawiązywania pozytywnych, długotrwałych relacji.

– Bez wątpienia osobom uprawiającym jakąś dyscyplinę sportu i interesującym się tą tematyką zdecydowanie łatwiej będzie zrozumieć specyfikę tej branży. Znacznie lepiej sprawdzamy się w dziedzinach, które lubimy i są nam bliskie. Mimo wszystko, zarządzanie w sporcie nie jest zarezerwowane wyłącznie dla byłych czy obecnych sportowców – przekonuje ekspertka Akademii Leona Koźmińskiego.

Szansę na sukces, mimo że droga do niego może być nieco dłuższa, mają także osoby pochodzące spoza tego środowiska, jednak pod warunkiem, że są naturalnie elastyczne, gotowe do nauki i poznawania zupełnie nowych obszarów. Tym bardziej, że nie muszą zawsze działać samodzielnie.

– W zarządzaniu obiektami czy klubami sportowymi dobrze sprawdza się model współdzielenia zadań, spotykany np. w służbie zdrowia. W tej opcji za sprawy sportowe odpowiada np. były sportowiec doskonale znający dziedzinę, ludzi i całe otoczenie, a za pozostałe aspekty dyrektor zarządzający, którym może być menedżer wcześniej pracujący w biznesie – podsumowuje Sylwia Hałas-Dej.

Ucz się od najlepszych

Profesjonalny menedżer dobrze wie, gdzie leżą granice jego kompetencji, i w miarę możliwości oraz aktualnych potrzeb zawodowych stara się je rozszerzać, zwiększając wiedzę w konkretnych obszarach. Uczyć można się na własną rękę, lecz dużo bardziej efektywne są sesje treningowe, kursy, a także wyspecjalizowane studia podyplomowe. Ta ostatnia metoda, choć wymagająca najwięcej czasu, daje zwykle najlepsze rezultaty. Słuchacze otrzymują maksymalną dozę informacji teoretycznych, często pracują też nad rozwiązaniami konkretnych problemów i case study, dzieląc się przy okazji własnymi doświadczeniami. Pozwala to poznać np. przyczyny niepowodzeń projektów, do których doszło, mimo tego, że wszystko wskazywało na ogromny sukces. Osoby zawodowo zajmujące się zarządzaniem w sporcie lub aspirujące do stanowisk menedżerskich w tej dziedzinie mogą wybrać np. studia podyplomowe „Zarządzanie w sporcie” w Akademii Leona Koźmińskiego. Powstały one pod auspicjami CIES (The International Centre for Sports Studies) i FIFA, przy wsparciu PGE Narodowego oraz Ekstraklasy, a ich Patronem Honorowym jest Polski Komitet Olimpijski.

– Powołując kierunek studiów „Zarządzanie w sporcie”, Akademia Leona Koźmińskiego weszła do elitarnego grona szesnastu uniwersytetów, tworzących razem międzynarodową sieć. Założenia programu tworzone są przez głównego partnera, a nasza uczelnia realizuje go z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań – wyjaśnia Sylwia Hałas-Dej, współkierownik studiów, Dyrektor ds. Programów Edukacyjnych w ALK.

W ciągu dwóch semestrów słuchacze biorą też udział w przygotowywaniu różnych wydarzeń sportowych, poznają realnie funkcjonujące modele biznesowe i dowiadują się, jak radzić sobie z konkretnymi problemami. Oprócz uznanych autorytetów akademickich zajęcia prowadzą również praktycy: byli sportowcy, prawnicy specjalizujący się w umowach sportowych czy dziennikarze sportowi.

– Nie bez znaczenia jest również szansa na znaczne rozszerzenie własnego networkingu biznesowego. Podczas studiów można zawrzeć szereg bezcennych znajomości, a dzięki nim poznać doświadczenia innych osób działających w tej branży – podsumowuje ekspertka Akademii Leona Koźmińskiego.

Zmagania sportowe od wieków towarzyszą ludzkości, a związane z nimi wielkie wydarzenia realizowane były nawet w starożytności. Od tamtych czasów sport jednak mocno wyewoluował i dziś skorelowane z nim instytucje czy obiekty swoją strukturą finansowania czy zatrudnienia do pewnego stopnia przypominają nowoczesne firmy i podobnie jak one potrzebują profesjonalnego zarządzania. Z tego powodu istnieje duże zapotrzebowanie na zawodowych menedżerów, wyspecjalizowanych w tym sektorze. Odpowiednio przygotowani do pełnienia swoich obowiązków, mają unikatową szansę poprawy funkcjonowania sportu i jego otoczenia w naszym kraju.

Czytaj więcej20 października 2015 11:44 - Dodane przez redaktor

Pozostały już ostatnie wolne miejsca na wybrane kierunki studiów podyplomowych w Akademii Leona Koźmińskiego, w tym z zakresu HR. Termin składania dokumentów został przedłużony.

 

Portfolio uczelni obejmuje ponad 70 kierunków studiów podyplomowych pogrupowanych w 13 specjalistycznych dziedzin wiedzy. Na niektórych z nich pozostały ostatnie miejsca. Osoby, które zastanawiają się nad zgłębianiem wiedzy z zakresu Human Resources, nadal mają szansę zapisać się na studia podyplomowe na kierunkach: Controlling personalny, Rekrutacja i selekcja, Zarządzanie ludźmi w firmie, Zarządzanie zasobami ludzkimi dla menedżerów personalnych.

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.

Formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie internetowej uczelni: https://rekrutacja.kozminski.edu.pl/rekrutacjaCKP/KandydatForm.aspx

Czytaj więcej13 października 2015 12:54 - Dodane przez redaktor

Pozostały już ostatnie wolne miejsca na wybrane kierunki studiów podyplomowych w Akademii Leona Koźmińskiego, w tym zakresu zarządzania. Termin składania dokumentów został przedłużony.

Portfolio uczelni obejmuje ponad 70 kierunków studiów podyplomowych pogrupowanych w 13 specjalistycznych dziedzin wiedzy. Na niektórych z nich pozostały ostatnie miejsca. Osoby, które zastanawiają się nad zgłębianiem wiedzy z zakresu zarządzania, nadal mają szansę zapisać się na studia podyplomowe na kierunkach: CSR. Strategia odpowiedzialnego biznesu, Zarządzanie w sporcie, Zarządzanie ludźmi w firmie, Zarządzanie procesowe, Zarządzanie zakupamiZarządzanie zasobami ludzkimi dla menedżerów personalnych, Zarządzanie w administracji publicznej.

 

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.

 

Formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie internetowej uczelni: https://rekrutacja.kozminski.edu.pl/rekrutacjaCKP/KandydatForm.aspx

Czytaj więcej12 października 2015 11:01 - Dodane przez redaktor

17 września odbyło się Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego – pierwsze w Polsce na tak dużą skalę spotkanie o tematyce wywiadowczej. Sala Senatu w Akademii Leona Koźmińskiego wypełniła się po brzegi. Prelegenci przygotowali wystąpienia w stylu „power speach”, które pobudzały do dyskusji. Na forum nie zabrakło zarówno specjalistów z branży, jak i przedsiębiorców żywo zainteresowanych tematem. Byli również obecni przedstawiciele mediów branżowych.

 

I Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego skierowane było przede wszystkim do osób zainteresowanych tematyką wywiadu biznesowego, zawodowo zajmujących się analizą wywiadowczą bądź planujących poszerzyć swoje kompetencje w tej dziedzinie. Wystąpiło na nim 22 prelegentów – kluczowych specjalistów polskiego wywiadu biznesowego, którzy podkreślali znaczenie metod wywiadu biznesowego w budowaniu trwałego sukcesu firmy.

Wydarzenie zgromadziło pokaźne audytorium. – Cieszę się bardzo, że projekt zakończył się sukcesem. Frekwencja przerosła nasze oczekiwania – na spotkanie przybyło ok. 100 osób. Tak duże zainteresowanie potwierdza, że pomysł stworzenia platformy wymiany wiedzy o wywiadzie biznesowym był strzałem w dziesiątkę. Mam nadzieję, że rozpoczęta tu dyskusja, pobudzi środowisko do dalszej pracy nad popularyzacją tematyki wywiadowczej, a forum przerodzi się w cykliczne, coroczne zjazdy specjalistów z branży – tłumaczył dr Adam Kowalik, przewodniczący Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego.

Forum zainaugurowało krótkie wystąpienie dr Adama Kowalika, pomysłodawcy i przewodniczącego wydarzenia. Po nim nastąpiło uroczyste wręczenie dyplomów absolwentom pierwszej edycji studiów podyplomowych „Strategiczny wywiad biznesowy” w Akademii Leona Koźmińskiego. Następnie rozpoczęła się część merytoryczna składająca się z 4 paneli plenarnych: wywiad biznesowych w polskich firmach, polski rynek wywiadu biznesowego, aspekty prawne i etyczne wywiadu biznesowego, kryteria sukcesu i korzyści z wywiadu biznesowego oraz 4 równoległych sesji w podgrupach (każda po 3 prelekcje do wyboru). W ramach sesji zostały podjęte takie tematy jak: źródła wywiadowcze, analiza wywiadowcza, specyfika wywiadu w różnych branżach, specyfika wywiadu w różnych funkcjach. Głównym celem wystąpień było włączenie uczestników spotkania do dyskusji na temat wywiadu biznesowego w różnych jego aspektach. Dzięki temu stało się ono cenną platformą wymiany wiedzy i doświadczeń.

Inicjatywa spotkała się z pozytywnym odzewem ze strony uczestników forum. – Uważam, że idea stworzenia Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego jest bardzo dobra, gdyż umożliwia spotkanie się wielu specjalistów z branży wywiadowczej w jednym miejscu, a to z kolei pozwala na szybką, wzajemną wymianę myśli – wiedzy i doświadczeń – mówił Michał Zat. A dr hab. Mirosław Kwieciński, Prezes Zarządu w Fundacji Instytutu Wywiadu Gospodarczego w Krakowie i jeden z prelegentów Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego dodaje: – Czekałem 20 lat, odkąd zajmuję się tematyką wywiadu, na takie rozwiązanie. Do tej pory nikomu nie udało się stworzyć stosownej okazji do wymiany myśli w tak skomplikowanej tematyce, jaką jest wywiad biznesowy. Uczelnia jest fantastyczna, bo udźwignęła ten ciężar – jako pierwsza w Polsce uruchomiła tego typu dyskusję w tak szerokim gronie specjalistów. Bardzo się z tego cieszę, gdyż gospodarka polska nie może pozwolić sobie przecież na niewykorzystywanie potencjału wywiadu biznesowego, a formuła forum to dobitnie podkreśla.

Forum Strategicznego Wywiadu Biznesowego swoim autorytetem wsparły: Konfederacja Lewiatan, Krajowa Izba Gospodarcza, Strategic and Competitive Intelligence Professionals (SCIP), Stowarzyszenie Profesjonalistów Informacji, Fundacja Vis Magna, Fundacja Instytut Wywiadu Gospodarczego, Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur, Ośrodek Studiów Wschodnich im. Marka Karpia, Polrisk Stowarzyszenie Zarządzania Ryzykiem oraz Polskie Towarzystwo Studiów nad Przyszłością. Natomiast patronat medialny nad wydarzeniem sprawowały: eGospodarka.pl, „Business Security Magazine”, Karierawfinansach.pl, Niwserwis.pl, „Prawnik & Detektyw” oraz Rynekinformacji.pl.

Czytaj więcej2 października 2015 07:01 - Dodane przez redaktor

W nowym roku akademickim 2015/2016 Akademia Leona Koźmińskiego przygotowała innowacyjne studia podyplomowe „Tworzenie i rozwój nowoczesnych start-upów”. Program powstał we współpracy z wiodącymi funduszami Venture i Seed Capital. Kierowany jest do osób, które chcą tworzyć własne start-upy lub już uczestniczą w ich prowadzeniu. Rekrutacja trwa do 15 września.

 

Zdaniem uznanych twórców start-upów, dobry pomysł na taki projekt to podstawa, jednak w oparciu tylko o niego trudno odnieść rynkowy sukces. Do tego potrzebna jest ciężka praca i odpowiednia wiedza. „Tworzenie i rozwój nowoczesnych start-upów” to studia w całości traktujące o praktycznych aspektach kreacji nowych oraz skutecznego rozwoju i ekspansji już istniejących start-upów oraz start-upów technologicznych. Zajęcia prowadzą przede wszystkim osoby z dużym doświadczeniem w tworzeniu tego typu projektów, często mogące pochwalić się także praktyką akademicką, jak również doświadczeniem w R&D i pracy w przemyśle. Po ukończeniu studiów słuchacze będą wyposażeni w wiedzę i narzędzia w dużym stopniu ułatwiające odniesienie sukcesu komercyjnego przy tworzeniu lub rozwoju własnego przedsięwzięcia, w tym „twardych” technologii i wynalazków.

– Nasze studia pomogą uzupełnić kompetencje słuchaczy o niezbędne informacje spoza obszaru funkcjonowania samego start-upu – komentuje prof. dr hab. Dariusz Jemielniak, koordynator merytoryczny studiów i doświadczony twórca takich projektów. W czasie dwóch semestrów trwania programu, omawiane będą kwestie związane m.in. z modelami biznesowymi w e-gospodarce, procesem kreowania innowacji, przygotowywaniem biznesplanów, PR i marketingiem internetowym czy prognozowaniem trendów.

– Co ważne, studia uruchamiamy we współpracy z cenionymi partnerami: Polskim Instytutem Badań i Rozwoju, Business Link, Startup Hub Poland oraz SpeedUp. Dzięki temu najlepsze projekty uczestników mają od razu szansę uzyskania niezbędnego wsparcia – dodaje dr Aleksandra Przegalińska, współautorka programu studiów.

Do największych atutów studiów „Tworzenie i rozwój nowoczesnych start-upów” należy również nowoczesny, dopasowany do wymagań rynku program zajęć i ich modułowa struktura, a także możliwość pracy z osobistym mentorem. Duży nacisk położony jest na aspekt zarządzania IP oraz budowanie wartości biznesu opartej na technologii. Więcej informacji o studiach jest
dostępnych na stronie internetowej: http://www.kozminski.edu.pl/pl/oferta-edukacyjna/studiapodyplomowe/kierunki/tworzenie-i-rozwoj-nowoczesnych-start-upow/o-studiach/

Czytaj więcej16 września 2015 11:31 - Dodane przez redaktor