Wpisy z tagiem ‘mieszkanie’

Wyjątkowa atmosfera Wenecji od wieków kusi zakochanych, którzy tłumnie, szczególnie w okresie Walentynek, przybywają tu, aby spędzić czas tylko we dwoje. Własne „miasto miłości”, które będzie cieszyć oczy przez cały rok, można także odtworzyć, aranżując dom w stylu weneckim. Ważne, aby wybrać z niego te elementy, które szczerze pokochamy. W takim miejscu celebrowanie miłości okaże się wyjątkowe.

 

Od wieków miasto to odwiedzają zakochani z całego świata. Nie ma ulic, a słynie z malowniczych kanałów, po wodach których suną dostojnie gondole. Zasiadając w tym nietypowym i niemal jedynym w tym miejscu środku transportu, przed oczami rozpościera się iście romantyczna sceneria – można podziwiać niepowtarzalne widoki i cuda architektury, jak chociażby słynny „Most Westchnień”. To po nim niegdyś kroczyli skazańcy do więziennych krat, wzdychając po cichu za wybrankami swego serca, z którymi na zawsze przyszło im się rozstać. Wenecja – okrzyknięta miastem idealnym do celebrowania miłości inspiruje do dziś poetów, muzyków, a także… projektantów wnętrz.

 

Wenecki blichtr i czar

 

Styl wywodzący się z weneckich salonów jest niezwykle efektowny. Kształtował się bardzo długo – już od początku średniowiecza, aż w XVIII wieku zyskał swą obecną formę. To czyni go tworem oryginalnym i dość eklektycznym w designie – znajdziemy tu elementy gotyckie, bizantyjskie, osmańskie czy zaczerpnięte z włoskiego klasycyzmu. Niegdyś wpływy Wenecji rozciągały się bowiem od Adriatyku po Morze Czarne, a więc w sposób naturalny miasto chłonęło ciekawe rozwiązania zastosowane w innych ziemskich krainach. W orientalnej zabudowie i wykończeniu wnętrz widać szczególnie wpływ krajów Bliskiego Wschodu, z którymi handel kontrolowała właśnie Republika Wenecka. Cechą charakterystyczną jest pewien przepych, ale w eleganckim wydaniu – mimo dużej różnorodności tworzy zawsze oryginalną i harmonijną całość. Tego typu estetyka może wręcz onieśmielać bogactwem zdobień, dekoracyjnych mebli, rzeźbionych dekoracji czy powabem luksusowych, wzorzystych materiałów. We wnętrzach utrzymanych w stylu weneckim można niewątpliwie poczuć się niczym na królewskim dworze. Stylistyka wenecka lubuje się przede wszystkim w dużych przestrzeniach, w których ów rozmach może wybrzmieć z odpowiednią mocą. W tak zaaranżowanych pomieszczeniach aż ma się ochotę urządzać wystawne przyjęcia czy romantyczne kolacje we dwoje przy blasku świec umieszczonych na bogato zdobionych świecznikach w typie kandelabru.

Rodem z romantycznej Wenecji

 

Ten wyjątkowy klimat miasta zakochanych można z łatwością przenieść do własnego domu, wystarczy tylko zaczerpnąć kilka naszym zdaniem najciekawszych inspiracji z podstawowych wyznaczników stylu weneckiego. Pamiętajmy, że bazuje on przede wszystkim na głębokiej kolorystyce, a więc na ścianach mogą pojawić się ciemne, czereśniowe czerwienie w stylu „Namiętnego Karnelianu” z kolekcji farb MAGNAT CERAMIC, wyciszone żółcienie niczym „Miodowy Amber”, rozmyte niebieskości na wzór „Naturalnego Turkusu”, a nawet odcienie terakoty czy dostojnego fioletu. Jeśli jednak nie jesteśmy przyzwyczajeni do tak intensywnego wymalowania, to mocne barwy możemy z powodzeniem wykorzystać w dodatkach, np. tapicerowanych pikowanych meblach. Sznyt glamour jest tu jak najbardziej na miejscu. Świat należy jednak do odważnych – jak słyszymy w znanym porzekadle, a więc w kwestii wyboru wiodącej tonacji farby warto wykazać się śmiałością – z pewnością to zaprocentuje. Obok nasyconych barwnych akcentów na ścianach, mogą pojawić się na nich ponadto świetliste struktury dekoracyjne, np. z serii MGANAT Style – dostępne w wielu rodzajach i kolorach, które urozmaicą wygląd wnętrza. Zwróćmy szczególną uwagę na „Stiuk Wenecki” – jego wykończenie przypomina fakturę naturalnego marmuru. Błyszcząca powierzchnia stiukowa w efektowny sposób ozdobi pomieszczenie, dodając mu wyrazistego charakteru. Jeśli mamy doświadczenie w zakresie aplikacji struktur możemy spróbować położyć ją samodzielnie, stosując się do wytycznych producenta (korzystając na przykład ze wskazówek zawartych w filmie instruktażowym MAGNAT). Jeśli nie, warto skorzystać z pomocy doświadczonego fachowca.

 

Dekoracje po wenecku

 

Każdy, kto chociaż raz pojechał do Wenecji bądź zachwycił się fotografiami obrazującymi to klimatyczne, malownicze miasto, zapewne choć przez chwilę pomyślał o tym, aby również we własnym M móc otaczać się pięknymi przedmiotami niczym z pałacu dożów. Jest to jak najbardziej osiągalne! A więc jeśli przemalowanie ścian mamy już za sobą, pomyślmy o ciekawych dodatkach w duchu eklektyzmu. Warto wybrać się na tzw. targ staroci, gdzie wyszukiwanie dekoracyjnych „perełek” sprawi nam z pewnością wiele radości. Stylowe krzesła do jadalni, elegancki zdobny parawan do sypialni czy finezyjny zestaw wypoczynkowy do salonu – takie odrestaurowane cudeńka wniosą do wnętrza wielowymiarowość poprzez niepowtarzalne historie w nich zawarte. Z antykami warto dodatkowo zestawić nowoczesne w designie meble, aranżacja zyska wówczas na oryginalności. W pomieszczeniach na styl wenecki nie może zabraknąć ponadto misternych żyrandoli, świeczników, lamp, luster oraz szklanych dekoracji niczym z Murano, gdzie sztuka szklarska została dopracowana do perfekcji. Sprawdzą się również metaliczne akcenty.

 

Wenecja, niegdyś jedna z największych potęg morskich i handlowych Morza Śródziemnego, dziś stała się poniekąd metaforą romantycznej miłości. Zamiast jednak, w tłumie turystów, udać się do miasteczka znajdującego się na północy Włoch, warto rozważyć przearanżowanie domu na styl wenecki. Dzięki temu walentynkowa kolacja przy świecach zyska niepowtarzalną oprawę i nawet szkoda nie będzie widoku na zatłoczony Canale Grande.

Czytaj więcej17 lutego 2016 13:38 - Dodane przez redaktor

Stylistyka vintage, ciekawy design wykorzystujący graficzność, natura a może urok wielkomiejskiej przestrzeni? Takie bogactwo pomysłów na zmianę oblicza naszego domu zgodnie z duchem czasu znajdziemy w najnowszych Inspiracjach MAGNAT na 2016 rok. Natchnieniem projektantów MAGNAT było piękno szlachetnych kamieni, które zostało ujęte w palecie barw farb MAGNAT CERAMIC i struktur dekoracyjnych MAGNAT Style.

 

Marka MAGNAT przygotowała Inspiracje na 2016 rok. Umiejętnie połączono w nich sztukę z nonszalancją i dopełniono duchem estetycznej ekspresji. To nowoczesne spojrzenie na luksus i klasyczne piękno, które nie może obejść się bez nietuzinkowych kolorów ceramicznych farb MAGNAT CERAMIC inspirowanych pięknem szlachetnych kamieni. Towarzyszą im efektowne struktury dekoracyjne MAGNAT Style, które urozmaicają przestrzeń, wprowadzając przestrzenność i wielowymiarowość. Nietuzinkowe kolory farb MAGNAT CERAMIC i oryginalne systemy dekoracyjne MAGNAT Style dają nieograniczoną swobodę w wyrażaniu własnej ekspresji  i oryginalnych rozwiązań.

 

Aquatic – skandynawski raj

 

W aranżacjach mieszkań dużą popularnością cieszy się stylistyka skandynawska, którą na wiele różnych sposobów wykorzystują projektanci. Dominują tu świetliste, chłodne barwy: różnorodne odcienie bieli, perłowych szarości, błękitu czy zieleni, które optycznie powiększają przestrzeń. Taki wystrój tworzy wyjątkową atmosferę w domu, która sprzyja relaksowi. Dzięki niej we własnym M poczujemy spokój przyrody. Skandynawska kolorystyka doskonale prezentuje się w towarzystwie mebli wykonanych z jasnych gatunków drewna, świetnie sprawdzą się także modele bielone. Obok standardowego wymalowania ścian, warto postawić na struktury, które tworzą ciekawe efekty dekoracyjne, np. imitujące fakturę kamienia. Świetnymi dodatkami w stylizacji w duchu krajów Północy będą przede wszystkim dekoracje z barwnego szkła.

 

Vintagemix – przeszłość z nutą nowoczesności

 

Z potrzeby ciepła i przytulności w mieszkaniu do łask w aranżacji wnętrz wraca stylistyka vintage, która jest zaprzeczeniem minimalistycznie, niemal sterylnie urządzonych i chłodnych w tonacji pomieszczeń. Wyrazem tego pragnienia jest moda na drewno w złotawej czy rudej kolorystyce, a więc deski, panele dekoracyjne czy boazerie wykonane z tego pięknego, naturalnego materiału pojawiają się nie tylko na podłodze, lecz także na części ścian i sufitów. Charakterystyczne są również wymalowania na odcienie brązu, ochry, terakoty, oliwkowej zieleni czy musztardowej żółcieni. To właśnie dzięki wykorzystaniu palety inspirowanej ciepłymi barwami kamieni szlachetnych zyskujemy poczucie komfortu i swobody oraz optymistyczny nastrój we własnym M. Warto sięgnąć do korzeni i dobrać do stylizacji meble klasyków designu, również te z czasów PRL-u, które tak fascynują obecnie pokolenie młodych projektantów. Odpowiedni dobór elementów składowych sprawi, że będzie to pomieszczenie z duszą, ale niestroniące również od nowoczesności.

Loveloft – industrialnie z akcentem energetycznego koloru

 

Duża, otwarta przestrzeń w domu daje ogromne możliwości jej zagospodarowania, dlatego coraz więcej zwolenników posiada budowle o paraindustrialnej stylistyce. W takich wnętrzach można pozwolić sobie na artystyczne eksperymenty. Styl loft kocha się w nowoczesnych materiałach, takich jak: beton, żywica, stal, aluminium czy miedź. Dotąd towarzyszyła im stonowana, achromatyczna paleta barw, obejmująca różne odcienie szarości, off-white czy czerni. W 2016 roku dołączyła do nich czerwień, terakota oraz oranż, które doskonale komponują się z surowym, nowoczesnym designem, delikatnie je ocieplając. Estetyka industrialna lubi geometrię oraz ażurowe formy, np. w postaci przeszkleń, dzielących funkcjonalnie strefy mieszkania.

 

 

 

Graphicolour – kolor i grafika

 

Odwaga w aranżacji wnętrz jest niezbędna do tworzenia zachwycających, oryginalnych stylizacji. Znacznie bardziej niż jeszcze kilka lat temu lubimy eksperymentować, wyposażając własne M, a więc tym samym coraz mocniej na znaczeniu zyskują motywy geometryczne, za pomocą których można całkowicie odmienić domową przestrzeń. To doskonała propozycja dla osób przebojowych – tego typu design jest bowiem wyrazem pasji życia. Ciekawym formom i kształtom towarzyszy zazwyczaj gra wyraźnych kolorów: czerwieni, niebieskiego czy koralu. Oprócz tego wykorzystywane są również barwy metaliczne – srebro, złoto i miedź w formie efektownych systemów dekoracyjnych, jak np. Metallici, czy elementów wyposażenia. Jak najbardziej naturalne są tu również inspiracje pop-artem. Ażurowe meble z metalowych prętów, proste formy mebli z cienkimi metalowymi lub drewnianymi nóżkami, dodatki utrzymane w nurcie japońskiego origami, ciekawe parawany, dzielące przestrzeń na strefy funkcjonalne są nieodłącznym elementem pomieszczeń nastawionych na graficzne motywy i podziały.

Wykorzystajmy Inspiracje MAGNAT na 2016 rok, a nasze M nabierze nowego blasku. Zmiany są nieodłączną częścią życia człowieka, warto zacząć je od przemodelowania wnętrz naszego domu. Przemalowanie ścian, wymiana bądź odnowienie stylowych, starych mebli przy pomocy farby, a nawet kilka ciekawych dekoracji zrobi dużą różnicę. Mnóstwo sekretów na pięknie i modnie urządzone mieszkania zdradzili projektanci MAGNAT – teraz wystarczy wybrać te pasujące do własnego stylu oraz osobowości.

Czytaj więcej8 lutego 2016 12:17 - Dodane przez redaktor

Drzwi, podobnie jak kolor, stanowią nieodzowny element praktycznie każdego wnętrza. A gdyby tak ukryć je w ścianie, aby wraz z nią tworzyły oryginalną, spójną przestrzeń? Wystarczy tylko zainspirować się nieszablonowymi pomysłami, które szeroko otwierają przed nami drzwi do świata barw i faktur…

 

Do dekoracji ścian możemy wykorzystać rozwiązania, które sprawią, że wnętrza zyskają modny wygląd, zachwycą wysmakowaną stylistyką czy też samą kolorystyką powłoki malarskiej. W przypadku drzwi przyzwyczailiśmy się natomiast, że są one dostępne w ograniczonej liczbie kolorów i wzorów, co zdecydowanie zmniejsza szansę wpłynięcia na wygląd pomieszczenia.

 

Dzięki współpracy marki MAGNAT, oferującej wysokiej jakości produkty do dekoracji wnętrz oraz producenta drzwi ASILO, firmy ENTRA, zyskujemy możliwość kreacji pomieszczeń zgodnie z własnymi upodobaniami.  W ramach kooperacji zostały przygotowane propozycje aranżacji wnętrz idealnie łączące rozwiązania MAGNAT i drzwi Linate Zero, które mogą być ukryte w ścianie. To znakomite źródło inspiracji, pobudzające naszą wyobraźnię. Wystarczy tylko sięgnąć za pędzel oraz farbę MAGNAT CERAMIC lub strukturę dekoracyjną MAGNAT Style i zabrać się za realizację pomysłów. Drzwi możemy  własnoręcznie wykończyć, ozdobić dokładnie tak samo, jak ściany – pomalować lub zaaplikować na nie strukturę, wzbogacić o wybrane kolory i faktury, tak aby stanowiły oryginalną ozdobę pomieszczenia. Ograniczenie stanowi jedynie wyobraźnia!

 

Zaproponowane wspólnie przez MAGNAT i ASILO inspiracje to zmiana myślenia o tym, jak może wyglądać wnętrze i jednocześnie poszerzenie możliwości jego aranżacji. Wizualizacje będzie można zobaczyć w Internecie, a także w najnowszym katalogu MAGNAT INSPIRACJE 2016 i katalogu Asilo Inspiracje 2016.

 

Zapraszamy do inspiracji i zapoznania się ze strukturami dekoracyjnymi MAGNAT Style, które wykorzystane zostały w w aranżacjach oraz z ofertą drzwi ASILO:

 

Metallici MAGNAT Style: https://www.youtube.com/watch?v=lfqL6wxEP2o

 

Beton MAGNAT Style: https://www.youtube.com/watch?v=ThN4AVqfA7s

 

Drzwi ASILO: http://www.asilo.pl/asilo-drzwi-ktore-pasuja-do-ciebie/

Czytaj więcej29 stycznia 2016 12:23 - Dodane przez redaktor

Zgodnie z wieloletnią tradycją, także i w tym roku Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA czynnie włączyła się w akcję społeczną Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tegorocznym, 24. Finale WOŚP Śnieżka wspomogła inicjatywę za pomocą datku pieniężnego w wysokości 50 000 zł.

Potrzeby szpitali w całej Polsce są ogromne. Placówki nie zawsze mogą pozwolić sobie na zakup nowego sprzętu, a ich wyposażenie jest często niewystarczające. Przekłada się to na komfort i efektywność leczenia. Świat opieki medycznej zmienia się na lepsze m.in. dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, która co roku w drugą niedzielę stycznia mobilizuje naród do charytatywnych aktów serca na rzecz wyższych standardów leczenia. – Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA od lat inspiruje i wspiera wartościowe inicjatywy społeczne, dlatego również w tym roku zagraliśmy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Poprawa warunków hospitalizacji i bezpieczeństwa pacjentów jest w interesie każdego Polaka. Cieszymy się, że mogliśmy ponownie zagrać z WOŚP i dołożyć do tego dzieła swoją cegiełkę, wspierając jednocześnie działania dębickiego sztabu – mówi Aleksandra Małozięć, Specjalista ds. PR Śnieżki.

Tegoroczny Finał WOŚP odbył się 10 stycznia 2016 roku pod hasłem: „Na zakup urządzeń medycznych dla oddziałów pediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorów”. W akcję włączyły się całe rzesze Polaków oraz rodzimych firm. Przekazanie datku od Śnieżki miało miejsce na dębickim rynku, tuż przed tradycyjnym „Światełkiem do nieba”.

 

Czytaj więcej11 stycznia 2016 09:36 - Dodane przez redaktor

Od dawien dawna otaczający człowieka świat był jedną z największych inspiracji dla artystów. W jego obrębie występuje mnóstwo wzorów, które z powodzeniem można wykorzystać w domu, uatrakcyjniając jego wygląd. Szczególnie warto zwrócić uwagę na motywy zwierzęce. To dzięki nim zbudujemy wyjątkowy nastrój we własnym M. W poszukiwaniu inspiracji, choćby wirtualnie, warto wybrać się do Afryki – znajdziemy tam to, co zagubiły wysokorozwinięte cywilizacje.

 

Pewnie nie raz każdy z nas słyszał stwierdzenie, że kto raz pojedzie do Afryki, ten się w niej niechybnie zakocha i będzie chciał tam powrócić. Spotkanie z Czarnym Lądem to ogromne przeżycie – delektowanie się przestrzenią, mnogość wrażeń i bezkres dzikiej fauny i flory, która zachwyca pięknem, budząc przy tym ogromny respekt wobec nieokiełznanych przez człowieka sił natury. Takich wrażeń na próżno szukać w europejskich miastach – wieżowce, apartamentowce czy uładzone alejki nie oddają pradawnego ducha świata. Wystarczy wyobrazić sobie bujnie zielone rezerwaty Mara czy półpustynne Samburu, lwy wspinające się na drzewa i wylegujące się na ich rozłożystych konarach, a wśród wysokich traw sawanny zebry, gazele czy antylopy gnu… Właśnie to bogactwo kolorów i wzorów ze świata afrykańskich zwierząt warto wykorzystać we własnym domu, tworząc całościowy projekt jego wnętrza bądź niepowtarzalną aranżację wybranych pomieszczeń.

 

Skrawek Afryki na własność

 

Na wykończenie mieszkania w duchu safari decyduje się coraz więcej osób. Sztuka Czarnego Lądu – kontynentu pełnego kontrastów – ma swój czar i urok. Niewiele jest już bowiem na świecie miejsc, gdzie można podziwiać tak dziewiczy teren. To doskonała propozycja dla osób, które kochają dalekie podróże bądź o nich marzą. Można potraktować projekt całościowo – wiernie odtworzyć w domu motywy ze świata dzikiej przyrody oraz przyozdobić go przedmiotami charakterystycznymi dla odległej kultury bądź wybiórczo – wprowadzić do wnętrz tylko te akcenty afrykańskiego ducha, które zachwyciły nas podczas letnich wojaży i twórczo je przetworzyć. Odniesiemy sukces, gdy nasza stylizacja będzie przywoływać na myśl egzotyczne kraje – bez tego elementu nie można mówić o inspiracjach safari. Przygotowując projekt wystroju, szczególną uwagę zwróćmy przede wszystkim na takie wyróżniki stylu jak: kolory ziemi – odcienie bieli, beżu, brązu, zieleni czy pomarańczu, egzotyczne dodatki – trofea, maski, figurki plemienne oraz zwierzęce wzory – tygrysie prążki, lamparcie cętki, paski zebry, łuskę krokodyla. Ten ostatni element daje nam największe pole do popisu.

 

Zwierzęcy print

 

Wśród zwierzęcych wzorów rodem z Afryki największą popularnością cieszą się lamparcie cętki oraz pręgi zebry, które weszły już niemal do klasyki designu. – To  bardzo urokliwe desenie, ale ze względu na swą wyrazistość wymagające dużego wyczucia estetycznego i przestrzennego, łatwo bowiem o przesadę. Pamiętajmy zatem o umiarze – podpowiada Anna Szymaszek, specjalista ds. public relations w FFiL Śnieżka SA. Jeśli nie mamy doświadczenia w łączeniu motywów zwierzęcych, pomyślmy o przemyceniu ich subtelnie w dodatkach, np. wybierając zdobne poduszki, tapicerowane meble czy lampy z abażurem. – Taki design sprawdzi się doskonale zarówno w aranżacjach w stylistyce glamour, jak i nowoczesnych, minimalistycznych, w których owe elementy stanowić będą główną atrakcję przykuwającą wzrok – dodaje. Gdy mamy w sobie więcej odwagi i smykałkę do aranżacji, przyozdóbmy ściany wzorem lamparta czy zebry. Pamiętajmy przy tym, aby wystrój całego domu był spójny. Jeden pokój „ziejący od wejścia Afryką” będzie wyglądał dziwnie na tle oszczędnego wystroju pozostałych pomieszczeń.

 

 

W krainie wielkich kotów

 

W wersji klasycznej z deseniem lamparta świetnie współgrają odcienie beżu i brązu. – Ściany możemy pokryć farbą w tonacji cappuccino. Doskonale sprawdzi się w tej roli „Brązowy Jaspis” z kolekcji plamoodpornych farb MAGNAT CERAMIC – tłumaczy Anna Szymaszek. – Aby uzyskać jeszcze ciekawszy, wielowymiarowy efekt, na jednej z nich wykonajmy strukturę dekoracyjną, imitującą zabarwiony na orzechowo cement z lśniącymi miejscowo drobinkami. Osnowę takiej surowej elegancji uzyskamy chociażby przy pomocy MAGNAT Style Micatto w odcieniu „Bronzyt”. To rozwiązanie idealne do dużego, dobrze doświetlonego salonu – dodaje. Do tego zestawu dobierzmy czarne, barokowe meble wraz z zestawem wypoczynkowym obitym skórą, co doda stylizacji wyrazistości. Niech na sofach i fotelach zagoszczą lamparcie poduszki, koce czy pledy, zaś na podłodze mały, puszysty dywan. Amatorzy soczystych barw mogą zaś połączyć cętki z kolorem pomarańczowym w stylu „Tygrysiego Oka” (MAGNAT CERAMIC). A ci najbardziej odważni na takiej ścianie niech wykonają je własnoręcznie, wzór ten nie wymaga bowiem wielkiej precyzji w malowaniu. Możemy sięgnąć również po szablony. Pamiętajmy, aby otoczenie takiego deseniu było jak najbardziej neutralne, stosując się do staropolskiego przysłowia: co za dużo, to niezdrowo.

 

Na tropie zebry

 

Fani czarno-białych aranżacji powinni zwrócić uwagę na motyw zebry. Najlepiej będzie prezentował się w otoczeniu czysto białych ścian. Do ich wymalowania możemy użyć farby MAGNAT Latex Matt. Doskonałym urozmaiceniem będzie również struktura dekoracyjna, która tworzy wyraźne poziome pasy, jak MAGNAT Style Trawertyn w odcieniu „Granit”. W ten oto prosty sposób subtelnie nawiążemy do tego deseniu. Dla interesującego efektu opłaca się jednak odtworzyć go w czystej postaci. Wzór zebry bardzo często wykorzystywany jest chociażby przy aranżacji sypialni. Szczególnie ciekawie wygląda wyeksponowany tuż nad zagłówkiem łóżka, zwłaszcza jeśli jego układ jest stylizowany na tzw. jodełkę. Ponadto zebra dużo łatwiej niż cętki komponuje się z wyraźnymi kolorami: czerwienią („Ognisty Karneol”), fuksją („Namiętny Karnelian”) czy limonką („Zwycięski Aleksandryt”). Taką soczystą kolorystykę wystarczy uzupełnić o drobny, pasiasty dodatek np. w postaci dywanika o nieregularnych kształtach, a całość będzie prezentować się rewelacyjnie. Charakterystyczne prążki mogą pojawić się również na tapicerce sof, puf czy szezlongów. Ciekawie wyglądać będą także zeberkowe tekstylia w połączeniu z transparentnymi meblami, np. szklanymi stolikami kawowymi czy pięknie wyprofilowanymi krzesłami z tworzywa. Dzięki temu przestrzeń nie będzie wydawać się nadmiernie przeładowana. Aby całość zyskała sznytu glamour wystarczy doposażyć pomieszczenie w pikowane fotele obite materiałem z granatową, aksamitną poświatą. Kryształowy żyrandol dopełni całości.

 

Jak safari ma wiele odcieni, tak stylizacje wnętrz naszego domu w tym duchu mogą być skrajnie różne. Zaczątkiem budowy własnego „skrawka Afryki” niech będą w pierwszej kolejności zwierzęce printy. Potem przyjdzie czas na dalsze, może i bardziej odważne, eksperymenty.

 

Czytaj więcej22 grudnia 2015 13:39 - Dodane przez redaktor

Jak mawiają bohaterowie pewnego niezwykle popularnego serialu fantasy – „Winter is coming”, czyli „zima nadchodzi”. W naszym kraju ta, ciesząca się niezbyt dobrą opinią, pora roku zacznie się już za kilka dni. Deszcz, śnieg, mróz, błoto, to tylko niektóre z atrakcji, z którymi przyjdzie zmagać się nam i naszym samochodom. Takie warunki są niekorzystne również dla automatycznych bram wjazdowych czy garażowych. Aby nie odmówiły posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie, warto już dziś właściwie przygotować je na czekające wyzwania.

 

Zima to pora roku, która bezlitośnie obnaża wszelkie niedoróbki. Prawidłowe wykonanie prac ma ogromne znaczenie m.in. w przypadku montażu bram wjazdowych i garażowych. Dla poprawnego, bezawaryjnego działania powinny one być osadzone na stabilnym fundamencie (bramy wjazdowe) i w odpowiednio przygotowanych otworach (bramy garażowe), dokładnie ustawione w pionie i poziomie oraz precyzyjnie wyregulowane. Profesjonalnie zamontowane przez wykfalifikowaną ekipę będą płynnie działać przez cały rok pod warunkiem, że właściwie o nie zadbamy. Jak to zrobić? Wskazówki poniżej.

To brama, nie pług

Choć zima coraz rzadziej przynosi ze sobą intensywne opady śniegu czy temperatury spadające do kilkudziesięciu stopni poniżej zera, to jednak nie można założyć, że w tym roku podobnych warunków nie będzie. Aby poczuć na własnej skórze zimowe utrudnienia, nie trzeba od razu burzy śnieżnej. Już nawet mała ilość białego puchu lub marznącego deszczu może stać się przyczyną problemów skutkujących nieprawidłowym działaniem bramy skrzydłowej. – Na przykład osadzający się na fotokomórkach lód niesie ryzyko zakłócania prawidłowej pracy tych urządzeń, a w efekcie niezamierzonego rozwierania skrzydeł. Dlatego co jakiś czas warto przyjrzeć się tym elementom i oczyścić je z błota czy śniegu – tłumaczy Tomasz Grzechnik, Kierownik Działu Technicznego w BFT Polska. Firma produkuje najwyższej jakości automatykę dla systemów zarządzania dostępem do obiektów. W swojej ofercie posiada m.in. szeroką gamę napędów do bram wjazdowych i garażowych.

Błędem, który wyjątkowo często popełniają właściciele bram rozwiernych jest wykorzystywanie ich w charakterze… pługa. Dzieje się tak za każdym razem, gdy uruchamiają bramę bez uprzedniego odgarnięcia śniegu z podjazdu. Takie traktowanie skrzydeł może skutkować ich wypaczeniem, uszkodzeniem, a nawet zniszczeniem zawiasów. W bramach automatycznych sprzyja też przeciążeniu napędu zwłaszcza, jeśli został on dobrany na styk, czyli bez odpowiedniego zapasu mocy. Trudne warunki w jakich przyjdzie mu pracować mogą doprowadzić do poważnego uszkodzenia sprzętu. – W przypadku siłowników z zabezpieczeniem amperometrycznym istnieje również ryzyko, że w podobnej sytuacji brama się nie otworzy. Gdy skrzydło natrafi na przeszkodę, jaką jest warstwa śniegu lub bryła lodu, automatycznie odwróci kierunek swojej pracy – przestrzega ekspert BFT. Z tego powodu należy pamiętać o regularnym odśnieżaniu podjazdu. Dobrym zwyczajem jest również zabezpieczenie dodatkową porcją smaru zawiasów. Dzięki temu, pomimo panującej wilgoci, będą pracować płynnie i cicho, nie wpływając negatywnie na działanie napędu.

Napęd gotowy na mróz

Zima może oznaczać problemy z używaniem również tych bram, które otwierają się w bok, wzdłuż ogrodzenia. Szczególnie trudne zadanie mają modele przesuwne, czyli takie, w których skrzydło porusza się na rolkach po specjalnej szynie zamontowanej w fundamencie. W prowadnicy mogą zbierać się bowiem różne zanieczyszczenia, wpływające na działanie układu. Jesienią są to opadłe liście, zimą śnieg czy bryłki lodu. Takie przeszkody są w stanie bez większego trudu zablokować skrzydło. Aby zapobiec takim nieprzyjemnym sytuacjom, stan szyny należy regularnie kontrolować, a nagromadzone zanieczyszczenia wymiatać. Jeśli chcemy uniknąć podobnych kłopotów, warto zdecydować się na automatyczne bramy samonośne. Ponieważ ich skrzydło jest zawieszone na specjalnych wysięgnikach, nie dotyka podłoża, odpada więc problem ze śniegiem zbierającym się w prowadnicy. Jednak nawet szczęśliwych posiadaczy takich modeli mogą zimą spotkać nie do końca miłe niespodzianki.

Przede wszystkim w przestrzeni, w której porusza się skrzydło i jego przeciwwaga, nie może być żadnych przeszkód, np. stert odgarniętego z podjazdu zmarzniętego śniegu. Napęd potraktuje je jak swoistą zaporę i automatycznie odwróci ruch bramy – tłumaczy Tomasz Grzechnik z BFT Polska. Podobnie jak w bramach rozwiernych, również w przypadku tych otwieranych w bok istnieje potrzeba regularnej kontroli stanu fotokomórek. Niezależnie od rodzaju zamontowanego rozwiązania, zdarza się również, że zimą czasami zamarzają współpracujące z napędem wyłączniki krańcowe, przez co brama nie zatrzymuje się w określonym miejscu lub nawet blokuje. – Bardzo ważnym aspektem, o którym zdarza się zapomnieć przy wyborze napędu, jest też zakres zalecanych temperatur pracy. Po przekroczeniu ustalonych przez producenta wartości granicznych, automatyka może przestać działać prawidłowo, a my będziemy skazani na ręczne otwieranie bramy do czasu zmiany warunków atmosferycznych – przestrzega specjalista BFT – Z tego powodu warto dobierać siłowniki z odpowiednim zapasem również w tym aspekcie. Popularne modele oferowane przez naszą firmą działają bezproblemowo w temperaturach od -20°C do 55°C. W polskich warunkach klimatycznych stanowi to odpowiedni margines bezpieczeństwa – dodaje.

Nie zapomnij o wrotach do garażu

Posiadacze domów mają zwykle do czynienia nie tylko z bramami wjazdowymi, lecz także garażowymi. Te ostatnie, choć zwykle mniej kłopotliwe, także warto dobrze przygotować na nadchodące słoty, zawieje i zamiecie. W ich wypadku konserwacja to przede wszystkim regularne smarowanie elementów mechanicznych. Chroni się je za pomocą specjalnych smarów przeznaczonych do bram garażowych. Odpowiedni preparat należy nałożyć na prowadnice, zawiasy, łożyska i rolki. Po jego aplikacji uruchamiamy bramę, aby wykonała kilka pełnych cykli pracy. Dzięki temu sprawimy, że zastosowany preparat przeniknie do wszystkich zakamarków. Po zakończeniu procesu, nadmiar smaru należy usunąć miękką szmatką. W przypadku wrót garażowych ważną kwestią jest także konserwacja uszczelek, które pielęgnujemy zgodnie z zaleceniami producenta bramy. – Pamiętajmy również, o regularnym odśnieżaniu podjazdu. Śnieg i lód mogą powodować przymarzanie bramy, a w efekcie uszkodzenie napędu. Zdarza się również, że śnieg dostanie się na fotokomórkę, dlatego zwróćmy uwagę również na ten element. Jeśli garaż jest nieogrzewany, pamiętajmy także o sprawdzeniu zakresu temperatur, w jakich może pracować zastosowany napęd  – podsumowuje specjalista firmy BFT.

Zima, choć bywa trudną porą roku, nie musi oznaczać dla nas problemów, a w każdym razie tych z… bramami i ich napędami. Odpowiednio konserwowane i regularnie przeglądane, będą działać bez problemu nawet podczas największych zamieci. Wysiłek włożony w utrzymanie ich w nienagannym stanie docenimy zwłaszcza wtedy, gdy w czasie śnieżycy, brama otworzy się płynnie tuż przed naszym samochodem, a my nie będziemy musieli wysiadać z ciepłego wnętrza po to, by szamotać się z ciężkim skrzydłem. Zadbana brama i odpowiednio konserwowana automatyka, będą nam bezproblemowo służyć przez naprawdę wiele, nawet najtrudniejszych zimowych sezonów.

Czytaj więcej18 grudnia 2015 13:28 - Dodane przez redaktor

Lato i wczesna jesień to cudowny czas ogrodowych przyjęć i błogiego grillowania. Kiedy jednak do drzwi puka grudzień, rozpoczyna się czas porządków wokół domu. Wykonanie ich przed nadejściem pierwszych śniegów pozwoli nam zaoszczędzić trudu w nowym sezonie oraz ustrzec się wielu problemów. Prace z tym związane nie muszą być przykrym obowiązkiem. Właściwie dobrane, nowoczesne elektronarzędzia znacznie je uproszczą.

 

Z każdym tygodniem dni są coraz krótsze, a słońce coraz rzadziej przebija się przez grubą warstwę chmur. Jesień powoli zaczyna ustępować zimie, a po letnich przyjęciach w plenerze pozostały jedynie wspomnienia i… ślady na chodnikach. Wystarczy dokładniej się przyjrzeć, aby na kostce brukowej zobaczyć plamy po keczupie, rozlanych napojach czy tłuszczu. Mimo, że artystycznie upstrzone liśćmi, które jakiś czas temu spadły z drzew, raczej nie dodają uroku naszej posesji. Warto się ich pozbyć zanim staną się trwałym elementem naszego najbliższego otoczenia. W tym, i wielu innych zadaniach wokół domu, które byłoby wskazane wykonać zanim z nieba spadnie pierwszy śnieg, możemy liczyć na naprawdę mocnych sojuszników.

Czyszczenie na mokro

Szorowanie poplamionych płytek chodnikowych, kostki brukowej czy porośniętych mchem kamieni to dość wymagające i mało wdzięczne zadanie. Wykorzystać możemy w tym celu szczotkę z twardym włosiem i wodę z odpowiednim detergentem. Jest to jednak bardzo pracochłonny sposób, a jego efekty mogą pozostawiać wiele do życzenia. – Dużo prostszą i bardziej efektywną metodą jest wykorzystanie łatwej w obsłudze i niezwykle skutecznej w działaniu myjki ciśnieniowej – podpowiada Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki zaawansowanych technicznie elektronarzędzi TRYTON – Strumień wody pod odpowiednim ciśnieniem pozwoli z łatwością usunąć nawet najtrudniejsze zabrudzenia z powierzchni chodników czy elewacji do tego stopnia, że będą wyglądać niemal zupełnie jak nowe. Sprzęt ten ma jednak dużo więcej zastosowań, dlatego naprawdę warto mieć go w swoim arsenale – dodaje specjalista. Myjką ciśnieniową doskonale umyjemy samochód i rower, a także bez trudu doczyścimy narzędzia i meble ogrodowe. Wybierając urządzenie dla siebie zwróćmy uwagę, na jakość jego wykonania, oferowane parametry oraz dostępny w zestawie osprzęt. Elektronarzędzie powinno być wyposażone w wytrzymały i mocny silnik, który będzie w stanie zapewnić odpowiednie ciśnienie wody. W domu czy na działce doskonale sprawdzą się maszyny o mocy około 1600 – 1800 W, oferujące maksymalne ciśnienie wody na poziomie przynajmniej 10 MPa, czyli 100 barów. – Dobra myjka będzie dodatkowo wyposażona w zewnętrzny zbiornik na detergenty oraz lancę wachlarzową z możliwością regulacji ciśnienia. Jeśli w zestawie znajdują się ponadto akcesoria podnoszące komfort użytkowania urządzenia, np. lanca rotacyjna, szczotka do mycia czy szczotka rotacyjna, z pewnością wystarczy on nam do większości domowych zastosowań – podsumowuje Jarosław Bednarczyk.

Sposób na opadłe liście

Jesienne porządki kojarzą się zwykle z uciążliwym grabieniem liści, które na dodatek trzeba wykonywać dość regularnie. Pozostawienie zwiędłego, mokrego listowia na trawie grozi jej chorobami, z kolei na chodnikach czy ścieżkach jego warstwa podnosi ryzyko pośliźnięcia i bolesnego upadku. Do prac tego typu najczęściej wykorzystuje się grabie i miotły, jednak i tu z pomocą przychodzi nam technika, a konkretnie nowoczesne odkurzacze ogrodowe. Sprawdzają się zwłaszcza na utwardzonych powierzchniach, z powodzeniem można jednak wykorzystywać je również np. na trawnikach czy rabatkach. – W dobrych narzędziach odkurzane liście są od razu rozdrabniane – np. w stosunku 1: 10, jak w sprzęcie TRYTON. Dzięki temu w dołączonym do nich worku mieści się ich naprawdę dużo – przekonuje Brand Manager marki elektronarzędzi TRYTON. Jeśli dopiero rozważamy zakup takiego urządzenia, warto wybrać model dwufunkcyjny, będący połączeniem mocnego odkurzacza z praktyczną dmuchawą. Generowany przez nią silny strumień powietrza pomoże usunąć liście spod żywopłotów i krzewów oraz innych miejsc, do których trudno jest dotrzeć grabiami. Co więcej, urządzenie to świetnie sprawdzi się także przy takich zadaniach jak oczyszczanie z liści czy igliwia dachów altanek, garaży, domków i innych obiektów. Przed zakupem zwróćmy uwagę na dokładność spasowania poszczególnych elementów obudowy, sprawdźmy moc silnika i dokładnie dopytajmy o materiał, z którego wykonano obudowę. Ponieważ odkurzacz podczas pracy może wciągać np. małe kamyczki, musi ona zapewniać odpowiednią ochronę silnikowi, a więc być odporna na uderzenia i uszkodzenia mechaniczne. – Jeśli odkurzacz wyposażony jest w funkcję dmuchawy sprawdźmy również czy posiada płynną regulację prędkości. Funkcja ta pozwala w łatwy sposób dostosować wydajność sprzętu do warunków i rodzaju pracy, którą wykonujemy – radzi Jarosław Bednarczyk.

Ostatnie koszenie trawnika

Koszenie trawników zwykle kończymy w listopadzie, choć w tym roku pogoda sprawia, że nawet na początku grudnia wciąż są zielone. Ostatnie strzyżenie powinniśmy jednak zawsze wykonywać kilka dni przed nadejściem pierwszych poważnych przymrozków. Pomoże ono przygotować murawę do zimy. Przeprowadzamy je po zebraniu wszystkich opadłych liści, ustawiając wysokość koszenia na około 4 centymetry. Jeśli przytniemy trawę zbyt krótko, narazimy korzenie na działanie mrozu, z kolei pozostawienie zbyt długich źdźbeł wystawia ją na rozwój groźnych chorób. Z tego samego powodu, po zakończeniu koszenia powinniśmy bardzo dokładnie zebrać ścięte źdźbła, oczyścić darń z zalegających na niej części roślin oraz wyczesać ją z mchów. Dobrą praktyką jest również wykonanie na sam koniec aeracji trawnika. Po sezonie darń jest bardzo zbita i wymaga rozluźnienia, a zabieg ten znacznie ułatwi dostęp powietrza do korzeni. Po zakończeniu wszystkich prac z nim związanych warto zająć się przygotowaniem do zimy również kosiarki. Wszystkie prace konserwacyjne należy wykonywać, gdy urządzenie jest odłączony od źródła zasilania, a w przypadku kosiarki spalinowej, po odłączeniu przewodu napięcia od świecy zapłonowej, a nawet jej wykręceniu.

Sprzęt ten, podobnie jak inne elektronarzędzia, należy dokładnie wyczyścić sprężonym powietrzem lub za pomocą szczotki z odpowiednio sztywnym włosiem. Ze względów bezpieczeństwa użycie wody jest niewskazane – podpowiada specjalista marki TRYTON. Kolejne kroki to dokładne obejrzenie obudowy w celu wykrycia i zreperowania ewentualnych uszkodzeń powłoki lakierniczej oraz zaostrzenie i zakonserwowanie noża. Czynność tę dobrze jest powierzyć sprawdzonemu serwisowi, ponieważ nóż oprócz tego, że musi być ostry, powinien jeszcze być odpowiednio wyważony. Posiadacze kosiarek elektrycznych przygotowania kończą właściwie w tym miejscu. Tych, który mają model spalinowy czeka jeszcze trochę pracy. – Taką kosiarkę należy przechowywać bez paliwa. Nie należy go jednak wylewać, bo przechylenie sprzętu może doprowadzić do zalania gaźnika lub filtra. Rozwiązaniem jest więc odpompowanie paliwa, a następnie odpalenie maszyny do czasu, aż jego resztki się wypalą. Następnie wykonujemy wszystkie czynności konserwacyjne zalecane przez producenta w instrukcji obsługi – podsumowuje Jarosław Bednarczyk. Najczęściej będą to czyszczenie filtra powietrza i świecy zapłonowej oraz wymiana oleju na świeży.

Zadbaj o swoje narzędzia

Gdy już na dobre zakończymy prace porządkowe, do wykonania pozostanie nam jeszcze jedno, niezwykle ważne zadanie. Jest nim zadbanie o pozostałe przyrządy. Sposób konserwacji każdorazowo dostosowujemy do rodzaju sprzętu. Narzędzia ręczne trzeba dokładnie wymyć, najlepiej pod bieżącą wodą, a następnie dokładnie osuszyć. Różne zanieczyszczenia, jak np. sok z trawy, mogą bowiem mieć silne właściwości korozyjne. Osprzęt tnący – sekatory, nożyce, piły warto dokładnie naostrzyć, a następnie pokryć warstwą odpowiedniego preparatu ochronnego, który zabezpieczy je przed korozją. W podobny sposób dobrze jest chronić również inne metalowe narzędzia, jak chociażby szpadle. Węże ogrodowe, złączki, rozdzielacze czy zraszacze trzeba dokładnie osuszyć. W mroźne dni zalegająca w nich woda mogłaby poważnie je uszkodzić. Dodatkowo węże należy zwinąć w taki sposób, aby na ich powierzchni nie powstały żadne załamania lub zagięcia. Ważną kwestią, o której należy pamiętać jest też odpowiednie przechowywanie narzędzi. Przede wszystkim powinny być składowane w suchych pomieszczeniach, gdzie nie będą narażone na działanie niskich temperatur i opadów atmosferycznych. Urządzenia spalinowe zawsze magazynujmy bez paliwa

Porządków wokół domu i w ogrodzie nie warto odkładać do wiosny. Za kilka miesięcy, gdy stopnieją śniegi, będziemy i tak mieli sporo pracy z przycinaniem drzewek, sadzeniem roślin czy myciem elewacji. Dlatego warto pokonać jesienne rozleniwienie i już dziś wyczyścić chodniki, przygotować trawnik do zimy, dokładnie zebrać wszystkie opadłe liście oraz zadbać o posiadane narzędzia. Dzięki temu całą zimą będziemy mogli spać spokojnie i ze świadomością, że bezproblemowo zaczniemy nowy sezon. A ten zacznie się szybciej, niż myślimy.

***

TRYTON to należąca do firmy PROFIX, jednego z czołowych dystrybutorów narzędzi w Polsce, marka zaawansowanych technicznie, wydajnych i niezawodnych elektronarzędzi. W szerokiej gamie produktów TRYTON znajduje się wiele modeli narzędzi ogrodowych, w tym myjek ciśnieniowych (np. TM 181102), odkurzaczy (np. TOE 2401) oraz elektrycznych i spalinowych kosiarek. Sprzęt wyróżnia ergonomiczna konstrukcja, niezwykle staranne wykonanie i dbałość o jakość wykorzystanych materiałów. W zależności od modelu narzędzia wyposażone są w szereg rozwiązań technicznych zwiększających ich wytrzymałość oraz poprawiających komfort pracy nimi. Z pełną ofertą narzędzi można zapoznać się na stronie www.tryton-tools.pl

Czytaj więcej12 grudnia 2015 13:47 - Dodane przez redaktor

Skandynawskie inspiracje, zabawa odcieniami nude, romans z industrialną stylistyką, przygoda w duchu etno, a może geometria na słodko? Fabryka Farb i Lakierów SA przedstawia pięć niepowtarzalnych trendów kolorystycznych na zbliżający się 2016 rok.

Świat zmienia się w zawrotnym tempie, a razem z nim najbliższe otoczenie człowieka. Barwne impresje, które zdobią wnętrza naszych domów, stanowią zatem swoistą formę zapisu obecnych czasów – rzeczywistości, nastrojów czy upodobań. A jakie połączenia kolorystyczne będą na topie w zbliżającym się 2016 roku? Odpowiedź znajdziemy w najnowszych trendach FFiL Śnieżka SA, wykorzystujących bogactwo kolorów farb z kolekcji Śnieżka Satynowa, Śnieżka Barwy Natury i Śnieżka Kuchnia-łazienka.

Północne światło

Skandynawski sznyt jest obecnie absolutnym hitem w aranżacji wnętrz i w zawrotnym tempie zyskuje na popularności. Cały czar i urok tkwi w pięknej przyrodzie krajów Północy. Wystarczy wyobrazić sobie fiordy, lodowce, gejzery czy zorzę polarną, aby poczuć ten klimat. Właśnie natchnienie naturą i prostolinijność jest kwintesencją tego stylu, który urzeka bezpretensjonalnością. Jak stworzyć pogodną, przytulną przestrzeń w typie skandynawskim? Najlepiej postawić na jasną kolorystykę, która skłania do relaksu i odpoczynku. Chłodne odcienie bieli, szarości czy błękitu na ścianach rozświetlą i powiększą optycznie wnętrze. Wystrój pomieszczeń dopełnią natomiast bielone meble, futrzane bądź wełniane dodatki oraz szklane akcesoria.

Dotyk koloru

Jakiś czas temu cały świat zwariował na punkcie nude. A dziś cieliste tonacje królują nie tylko w branży odzieżowej i kosmetycznej, lecz także weszły przebojem do aranżacji wnętrz. Nude może mieć wiele różnych odcieni, od złamanych bieli, przez piaskowe i koralowe, aż po pomarańczowe. Ujęte w postaci farby będą stanowić delikatny i zmysłowy dotyk koloru na ścianach. Przy ich użyciu stworzymy elegancką i bardzo uniwersalną przestrzeń. Dodatki warto wybrać zaś w modnych odcieniach ciepłych metali: miedzi i mosiądzu. Idealnie wkomponują się tu również puszyste dywany, które doskonale prezentują się w minimalistycznych wnętrzach uzupełnionych o designerskie, nowoczesne meble.

Powrót do przyszłości

Styl industrialny, czyli pierwotnie adaptowanie opuszczonych hali fabrycznych i magazynów na cele mieszkalne przez bohemę artystyczną, na przełomie lat zdobywał rzesze zagorzałych zwolenników, a dzisiaj powraca w nowej, nieco złagodzonej odsłonie w postaci tzw. „soft loftu”. Charakterystyczne odcienie szarości i złamanych bieli na ścianach łączone są tu z fakturą cegły czy betonu oraz fluorescencyjnymi dodatkami o charakterystycznym niebieskawym, zielonkawym czy żółtym zabarwieniu. Dzięki temu surowe z zasady wnętrza loftowe zyskują odrobinę cieplejszy i przytulniejszy ton. To doskonała propozycja dla każdego, kto ceni sobie nietuzinkowe rozwiązania, odzwierciedlające niebanalną osobowość właściciela.

Łowca inspiracji

Współczesna zglobalizowana kultura daje nam niczym na tacy tysiące różnorodnych inspiracji. Dziś swobodny dostęp do Internetu umożliwia bowiem podpatrywanie na ekranie komputera nawet bardzo odległych miejsc na Ziemi. Warto zatem zaczerpnąć pomysły na aranżację domu z różnych kultur i szerokości geograficznych. Ważne są tu przede wszystkim motywy etniczne w postaci wyraźnych, geometrycznych wzorów czy wielobarwnych pasów, które możemy potraktować jako akcent w neutralnym wnętrzu. Na ścianach niech zawitają  odcienie oliwkowej zieleni, pomarańczowej terakoty, żółtej ochry czy meksykańskiej czerwieni. Dodatki mogą nawiązywać do tradycyjnego rzemiosła.

 

Apetyt na słodycze

Moda na pastele trwa w zaparte. Dziś wiedzie prym zwłaszcza w wersji soft pop nawiązującej do stylistyki lat osiemdziesiątych XX wieku. Delikatne, lekkie i kobiece kolory są zestawiane z perłową szarością lub nieśmiertelnym duetem czerni oraz bieli. Na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim róż, który w połączeniu z barwami neutralnymi nabiera szlachetności i znakomicie poprawia nastrój. Poza tym doskonale współgra z odcieniami musztardy i limonki. Aby dodać wyrazistości aranżacji, warto wzbogacić ją ponadto ododatki w geometryczne wzory, ze szczególnym upodobaniem do trójkątów. Miękkie, segmentowe sofy, ciekawe w formie lampy czy drewniane akcesoria świetnie uzupełnią taki słodki zestaw.

Na wnętrza własnego domu patrzymy z pewnym sentymentem, lecz czasem potrzebna jest choć mała odmiana wystroju, dzięki której zyska on znów świeżość. Z czasem przecież upodobania estetyczne domowników ewoluują i to, co przyciągało wzrok jeszcze rok temu, może utracić dawny urok. Trendy Śnieżki na 2016 rok to duża dawka inspiracji, z której na pewno warto skorzystać.

Czytaj więcej20 listopada 2015 09:33 - Dodane przez redaktor

Dom Ronalda McDonalda, zwany „Dom poza domem” powstał z myślą o rodzicach, których dzieci przebywają na oddziałach Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie  Prokocimiu. Jego budowę wsparła m.in. Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA, przekazując swoje produkty potrzebne do jego wymalowania.

„Dom poza domem” jest miejscem, w którym rodzice chorych dzieci będą mogli odpocząć i zregenerować siły, a także skupić się na wspieraniu dziecka w walce z chorobą, bez obaw o koszty związane z dojazdami do szpitala bądź z wynajęciem hotelu.

Włączyliśmy się w tę inicjatywę, ponieważ wierzymy, że bliski kontakt rodziców z chorymi dziećmi wpłynie pozytywnie na leczenie małych pacjentów i pozwoli im na szybszy powrót do zdrowia, a tym samym do własnych domów – mówi Łukasz Dobrowolski, Dyrektor ds. Marketingu FFiL Śnieżka SA.

Dom Ronalda McDonalda składa się z 20 pokoi, wspólnego salonu, kuchni, jadalni, a nawet pralni, wszystko po to aby stworzyć rodzinom chorych dzieci jak najlepsze warunki pobytowe. Śnieżka wsparła budowę pierwszego w Polsce „Domu poza domem”, przekazując swoje wyroby na pomalowanie ścian, których łączna powierzchnia wynosi 3 850 m2.

Akcja ta wpisuje się w prowadzone przez Śnieżkę działania z zakresu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu, dlatego mocno trzymamy kciuki za kolejne podobne inicjatywy w Polsce - dodaje Łukasz Dobrowolski.

Uroczyste otwarcie pierwszego w Polsce Domu Ronalda McDonalda miało miejsce 13 października 2015 r. w Krakowie.

Czytaj więcej16 października 2015 07:29 - Dodane przez redaktor

Gdy za oknem zamiast słońca zaczyna królować niepogoda, a wychodząc na spacer coraz częściej musimy zakładać grubszą odzież, przypominamy sobie o ogrzewaniu domu. Ważnym elementem instalacji grzewczej są kaloryfery. Zanim jeszcze zaczną dostarczać przyjemne ciepło do pomieszczeń, sprawdźmy, w jakim są stanie. Być może przyda się im odświeżenie.

Ktoś mógłby zapytać, po co tracić ostatnie ciepłe chwile na oglądanie domowych grzejników? Przecież nawet te pożółkłe czy z łuszczącą się farbą, jeśli nie są zapowietrzone, zapewniają przyjemną temperaturę w budynku. To prawda, jednak oprócz funkcji grzewczych, kaloryfery stanowią także ważny element wystroju wnętrz. Dzięki nowoczesnym farbom, przeznaczonym do malowania elementów instalacji centralnego ogrzewania, łatwo przywrócimy im blask.

Jesień za oknem? Do dzieła!

Do prac związanych z odnawianiem grzejników najlepiej przystąpić zanim na dobre rozpocznie się sezon grzewczy. Wszystko dlatego, że farb nie należy nanosić na rozgrzane powierzchnie. Przeznaczone do odmalowania kaloryfery trzeba odpowiednio przygotować – powinny być suche, oczyszczone z kurzu i ewentualnych zabrudzeń. Jeśli występują na nich miejsca pokryte nawet delikatną warstwą rdzy, oczyszczamy je do czystego metalu. Najlepiej zrobić to szczotką drucianą. Dla przyspieszenia pracy możemy wykorzystać specjalną wersję tego narzędzia, montowaną do wiertarki. Kolejny krok to wnikliwa ocena stanu starych powłok malarskich. Łuszczące się fragmenty farby usuwamy, a te, które dobrze trzymają się podłoża przecieramy papierem ściernym i dokładnie odpylamy.

Farba do zadań specjalnych

Pamiętamy czasy, gdy grzejniki malowało się taką samą farbą olejną, jak lamperię na ścianie. Dziś bez problemu możemy dobrać rozwiązania dedykowane do kaloryferów. Wykorzystując je, zyskujemy pewność, że wymalowanie będzie estetyczne i, przede wszystkim, odporne na wysokie temperatury. Przykładem tego typu wyrobu jest modyfikowana emalia akrylowa Śnieżka do kaloryferów. Tworzy ona trwałe, odporne na działanie wysokich temperatur powłoki, a pomalowane nią elementy nie żółkną z czasem, pozostając śnieżnobiałe przez długie lata. Dla uzyskania optymalnego efektu dekoracyjnego, kaloryfery czy rury doprowadzające do nich wodę powinniśmy pomalować dwukrotnie. W tym celu wykorzystać możemy wałek, pędzel z miękkim włosiem lub specjalny agregat malarski. Drugą warstwę farby nanosimy po około 4 godzinach, choć w niskich temperaturach lepiej poczekać nieco dłużej. Powłoka uzyskuje pełną wytrzymałość mechaniczną po upływie około 24 godzin.

Gdzie pędzel nie może tam… spray da radę

Tam, gdzie trudno dotrzeć wałkiem lub pędzlem, możemy wykorzystać lakier do kaloryferów w sprayu. Zapewni on łatwe i szybkie przeprowadzenie pracy. Dobrym rozwiązaniem jest, dostępny w poręcznym opakowaniu, wysokiej jakości lakier Śnieżka Multispray – DO KALORYFERÓW. Wykonane z jego pomocą wymalowania są odporne na temperatury dochodzące do 80°C, a jedno opakowanie produktu wystarcza na pokrycie około 3 m2 powierzchni. Lakier tworzy gładkie, twarde i odporne na uszkodzenia mechaniczne powłoki. Jego formuła zabezpiecza  malowane przedmioty przed żółknięciem.

Czas na prywatny „kaloryfer”

Gdy grzejniki w naszym domu są już śnieżnobiałe, możemy zadbać o własny „kaloryfer”. Tak właśnie określane są pięknie wyrzeźbione, mocne mięśnie brzucha. Nie chodzi o to, aby wyglądać jak zawodowy kulturysta, dobrze natomiast regularnie wykonywać ćwiczenia wzmacniające. Mięśnie brzucha, razem z mięśniami grzbietu, pełnią funkcję stabilizującą i pozwalają utrzymać nam wyprostowaną pozycję, a jednocześnie znacznie odciążają w tym zadaniu kręgosłup. Umożliwiają wykonywanie skrętów tułowia, pomagają w siadaniu, chronią delikatne narządy wewnętrzne przed urazami. Dlatego warto trzy razy w tygodniu przeprowadzać prosty trening. Pamiętajmy jednak, że raczej nie sprawi on, że zgubimy tzw. oponkę. Jeśli chcemy, aby mięśnie były również pięknie widoczne, połączmy ich wzmacnianie z właściwą dietą i treningiem aerobowym, pomocnym w spalaniu zbędnej tkanki tłuszczowej.

O „kaloryfer” na brzuchu należy dbać przez okrągły rok. Ten wiszący na ścianie w naszym domu nie wymaga aż tylu wysiłków – wystarczy jeśli odświeżymy go raz na kilka lat. Prace dobrze jest wykonać zanim jeszcze grzejniki zaczną grzać. Pomalowane kaloryfery mogą stać się ciekawą dekoracją pomieszczenia.

Czytaj więcej13 października 2015 15:45 - Dodane przez redaktor