Wpisy z tagiem ‘ogród’

Uprzątnięcie ogrodu czy tarasu po zimie to nie lada wyzwanie. Piach i błoto na podjeździe, brudne meble ogrodowe i zabrudzona kostka stają się szarą codziennością, gdy znika śnieg. Wiosna to doskonały moment, by „uzbroić” się w myjkę ciśnieniową. Możemy nią bowiem nie tylko umyć samochód, ale też błyskawicznie doprowadzić taras czy ogród do porządku po zimie.

Myjka ciśnieniowa to jedno z elektronarzędzi, które przyda się nie tylko profesjonalistom. Urządzenie to pozwala w szybki i łatwy sposób wyczyścić wiele powierzchni – poczynając od mebli ogrodowych a kończąc na elewacji domu. Dzięki myjce do sprzątania nie będziemy musieli używać detergentów, wszystko wyczyścimy jedynie przy pomocy strumienia wody pod ciśnieniem.

Kupując myjkę ciśnieniową, powinniśmy najpierw zastanowić się, do czego będziemy ją wykorzystywać. – Do czyszczenia sprzętów i powierzchni dookoła domu wystarczy nam myjka o wydajności średnio 350 litrów na godzinę. Jeśli planujemy używać tego narzędzia codziennie, np. w warsztacie, warto zainwestować w większą, profesjonalną myjkę o wyższym ciśnieniu
i przepływie wody
– tłumaczy Jarosław Bednarczyk, ekspert marki TRYTON, która jest polskim producentem elektronarzędzi.

Wybierając myjkę, powinniśmy sięgnąć po modele umożliwiające przestawienie strumienia wody z punktowego na płaski oraz regulację ciśnienia. Warto też zwrócić uwagę na dodatkowe wyposażenie. Poszczególne lance i końcówki pozwolą nam z łatwością dostosować strumień wody do wykonywanych zadań. – Korzystając z myjki należy pamiętać, że różne powierzchnie wymagają różnych metod czyszczenia. Myjąc samochód czy motor powinniśmy rozproszyć strumień wody i ustawić dyszę myjki w odległości 30 cm od powłoki lakierniczej, by uniknąć uszkodzeń. Do pojedynczych ciężkich zabrudzeń na betonowych powierzchniach wykorzystać możemy z kolei strumień punktowy – wyjaśnia specjalista marki TRYTON.

Przy wyborze myjki zwróćmy uwagę na to, czy można ją łatwo przetransportować, bo jest to urządzenie, z którego rzadko korzystamy tylko w jednym miejscu. Powinniśmy sięgnąć raczej po produkty, które nie są ciężkie, mają duże koła oraz wygodną rączkę. Dodatkowym atutem będą także uchwyty na lance, dzięki którym będziemy mogli z łatwością zmieniać końcówki bez konieczności ciągłego wracania do garażu czy warsztatu. Niektóre myjki posiadają wbudowany zbiornik na detergenty. Za ich pomocą będziemy mogli do myjki dodać specjalny środek czyszczący.

Myjka ciśnieniowa pozwoli nam zaoszczędzić bezcenny czas. Zamiast spędzać długie godziny na sprzątaniu po zimie i jeździć z samochodem na myjnię, możemy szybko uporać się nawet
z największymi zabrudzeniami koło domu. Myjka ciśnieniowa to jednorazowa inwestycja, która będzie procentować przez lata. Wyposażeni w taki sprzęt na gruntowne sprzątanie poświęcimy naprawdę niewiele czasu i szybciej będziemy mogli delektować się nadchodzącą pogodą.

 

Czytaj więcej22 marca 2016 16:03 - Dodane przez redaktor

Koniec z gubieniem pilota do bramy i ciągłym otwieraniem furtki znajomym czy pracownikom. Dzięki stworzonej przez BFT aplikacji BLU ENTRY będziesz mógł przy pomocy swojego smartfona błyskawicznie i bezpiecznie kontrolować wszystkie bramy automatyczne na swojej posesji.

Temat domów inteligentnych pojawia się od lat. Dziś idea ta jest nie tylko możliwa, ale i łatwa do zrealizowania. I nie trzeba w tym celu tworzyć domowej rewolucji i oplatać budynku kilometrami kabli. Wystarczy zacząć w pełni wykorzystać potencjał technologiczny, jaki kryje się w otaczających nas urządzeniach. Idea interconnectivity zakłada, że łącząc różne urządzenia w sieci, zyskujemy efekt dodany – synergię. Tworząc ekosystemy komunikujących się wzajemnie narzędzi możemy zmienić swój dom i swoje otoczenie, w sprawnie działający, inteligentny system.

Opierając się na najnowocześniejszych technologiach, BFT stworzyło protokół komunikacji, który pozwala zmienić zwykłe produkty w rozwiązania. U-Link (Universal Link) jest spójnym systemem, dzięki któremu jesteśmy w stanie przy pomocy smartfona, tableta, czy komputera kontrolować wszystkie drzwi i bramy z siłownikami automatycznymi.

U-Link pozwoli nam błyskawicznie połączyć wszystkie punkty dostępu w naszym domu w jeden system. – Będziemy więc mogli, przesuwając palcem po ekranie własnego smartfona, błyskawicznie otworzyć bramę wjazdową, czy garaż – mówi Andrzej Trojanowski, Dyrektor Generalny BFT Polska Sp. z o.o.. W firmie będziemy w stanie korzystając z prostej, bezpłatnej aplikacji otwierać szlabany, zapory drogowe, bramki dostępu, drzwi przesuwne czy drzwi garażowe. Co więcej aplikację można skonfigurować w telefonach wszystkich pracowników dając im możliwość otwierania tych drzwi i bram, do których mają dostęp.

Technologia U-Link służy nie tylko użytkownikom produktów BFT, lecz także ekipom monterskim, które mogą sprawdzać na odległość stan urządzenia lub zmieniać jego konfigurację – dodaje Tomasz Grzechnik, Dyrektor ds. Technicznych w BFT.  System stworzony przez firmę daje możliwość diagnostyki urządzenia czy zdalnej regulacji takich parametrów, jak szybkość otwierania i zamykania bramy, czy czas opóźnienia między wysłaniem sygnału a otworzeniem się skrzydeł bramy.

By zrewolucjonizować swoje otoczenie nie trzeba wcale dokonywać wielkich zmian. – Jedyne co trzeba zrobić to dodać kartę rozszerzającą do automatyki bramy i zainstalować bezpłatną aplikację BFT BLU ENTRY. Koszt jest niewielki, a możliwości niezliczone – komentuje Andrzej Trojanowski.

U-Link jest systemem bezpiecznym. Zapewnia całkowitą ochronę danych dzięki dwupoziomowemu szyfrowaniu, oferowanemu zarówno przez system kryptografii i hasło protokołu, jak i przez poniższy system komunikacji. Aplikacja BLU ENTRY umożliwia dostęp jedynie smartfonom skonfigurowanym w urządzeniu odbierającym sygnał.  Dzięki temu żadna osoba nieuprawniona nie będzie miała możliwości otworzenia naszej bramy czy drzwi.

Rozwój nowoczesnych technologii z roku na rok sprawia, że nasze życie staje się łatwiejsze. Dzięki wykorzystaniu innowatorskich technologii BFT daje możliwość stworzenia własnego ekosystemu komunikacyjnego dla domowej automatyki. Takie rozwiązanie da nam nie tylko bezpieczeństwo, ale też pełną kontrolę dzięki urządzeniom, które zawsze mamy pod ręką.

Czytaj więcej4 marca 2016 15:46 - Dodane przez redaktor

Każdy miłośnik wypoczynku w ogrodzie wie, że nim przyjdzie czas na leniwe popołudnia wśród kwiatów i krzewów czeka go wiele pracy. By rośliny po zimie pozostały w dobrym stanie już w lutym trzeba pamiętać o przycinaniu.

Wiosna jest niewątpliwie jednym z najpiękniejszych okresów w roku. Dla właścicieli ogrodów jest ona również czasem wzmożonej pracy i obowiązków. Rośliny po zimie potrzebują odrobiny pomocy, by na wiosnę móc w pełni rozkwitnąć. To właśnie dlatego przycinanie zeszłorocznych pędów jest tak ważne. Ten drobny zabieg sprawia, że rośliny są pobudzone do wzrostu i kwitnienia. Dzięki przycinaniu możemy też zmienić kształt rośliny, zagęścić ilość gałęzi czy „uzdrowić” marniejące pędy. Dodatkowo pozytywnie wpływa ono na kwitnienie i owocowanie roślin. Bez tego nasze rośliny rosłyby bardzo chaotycznie, a ogród nie miałby tego uroku, na którym nam zależy.

Jeśli tylko pogoda na to pozwala prace porządkowe w ogrodzie należy zacząć już w lutym. W tym okresie dobrze jest pousuwać zeschnięte gałęzie i oczyścić ziemię z pozostałości jesiennych liści. Jeśli za oknami dopisuje dobra pogoda, jest sucho, słonecznie, a temperatury są wyższe niż 5 st. C, możemy też zabrać się za przycinanie krzewów.

 

Bardzo ważny jest w procesie przycinania jest dobór odpowiednich narzędzi do planowanych prac. – Profesjonalny sekator pozwoli uniknąć uszkodzenia rośliny. Ergonomiczny kształt przyspieszy proces przycinania – tłumaczy Tomasz Syska, Brand Manager marki PROLINE, dostarczającej narzędzia ręczne dla profesjonalistów. Jak zaznacza ekspert, jednym narzędziem nie da wykonać się wszystkich prac. Do obcinania drobnych pędów wystarczy nam najprostszy sekator ogrodowy. – Występuje on w dwóch wariantach: suche gałęzie będą wymagały użycia sekatora kowadełkowego natomiast świeże pędy powinno się przycinać sekatorem nożycowym – wyjaśnia ekspert marki PROLINE. Jeśli chcemy obcinać grubsze gałęzie powinniśmy sięgnąć po sekator oburęczny.

Nim zajmiemy się roślinami trzeba zadbać, by wszystkie narzędzia, których używamy były ostre, tak by nie pokaleczyć niepotrzebnie rośliny. Sekatory powinny być także czyste oraz odkażone. W przeciwnym razie rośliny może zaatakować grzyb. Do odkażenia można wykorzystać na przykład denaturat.

Przed przystąpieniem do prac ogrodowych warto zwrócić uwagę na pogodę. Zabiegów pielęgnacyjnych takich jak przycinanie nie powinno się wykonywać w okresach deszczowych. Zbyt duża wilgoć może prowadzić do rozwoju bakterii czy grzyba na naciętych pędach. Jeśli chcemy zabezpieczyć rośliny przed chorobami, po przycięciu na większe rany można nałożyć specjalne środki bakterio- i grzybobójcze.

Trzeba również pamiętać, że nie wszystkie rośliny należy przycinać w tym samym okresie. Luty to doskonały okres na zajęcie się krzewami porzeczek i agrestu. Gdy tylko stopnieje zimowy śnieg powinniśmy obciąć wszystkie pędy, które są chore, przemarznięte i uszkodzone. W przypadku porzeczek dobrze jest wyciąć tuż przy ziemi także najstarsze pędy. W tym czasie możemy też zająć się młodymi drzewami gruszy czy jabłoni, które wymagają sprawnej ręki ogrodnika, by latem wydać zdrowe owoce. Obcinamy głównie gałązki rosnące do wnętrza korony drzewa. Dzięki temu liście nie będą ograniczały dostępu światła do owoców.

W lutym możemy zająć się także krzewami derenia. Gałęzie przycinamy około 10-20 cm nad ziemią. Dzięki temu zabiegowi roślina pięknie się rozkrzewi. Na początku marca przycinamy krzewy budlei, tamaryszka, tawuły japońskiej, ketmi syryjskiej, hortensji czy pięciornika. Jeśli mamy w naszym ogrodzie lalaka raz na kilka lat warto przyciąć wczesną wiosną pędy, by odmłodzić roślinę.

Młodzi działkowcy często obawiają się przycinania krzewów. Nie chcą w ten sposób uszkodzić roślin lub obawiają się, że przez ich ingerencję nie będą one kwitły. Jeśli jednak pamięta się o wymienionych powyżej podstawowych zasadach, wszystko powinno pójść jak z płatka. Dzięki tym prostym zabiegom już za kilka miesięcy będziemy mogli cieszyć się chwilami relaksu w bujnym, zielonym ogrodzie.

Czytaj więcej 15:33 - Dodane przez redaktor

Lato i wczesna jesień to cudowny czas ogrodowych przyjęć i błogiego grillowania. Kiedy jednak do drzwi puka grudzień, rozpoczyna się czas porządków wokół domu. Wykonanie ich przed nadejściem pierwszych śniegów pozwoli nam zaoszczędzić trudu w nowym sezonie oraz ustrzec się wielu problemów. Prace z tym związane nie muszą być przykrym obowiązkiem. Właściwie dobrane, nowoczesne elektronarzędzia znacznie je uproszczą.

 

Z każdym tygodniem dni są coraz krótsze, a słońce coraz rzadziej przebija się przez grubą warstwę chmur. Jesień powoli zaczyna ustępować zimie, a po letnich przyjęciach w plenerze pozostały jedynie wspomnienia i… ślady na chodnikach. Wystarczy dokładniej się przyjrzeć, aby na kostce brukowej zobaczyć plamy po keczupie, rozlanych napojach czy tłuszczu. Mimo, że artystycznie upstrzone liśćmi, które jakiś czas temu spadły z drzew, raczej nie dodają uroku naszej posesji. Warto się ich pozbyć zanim staną się trwałym elementem naszego najbliższego otoczenia. W tym, i wielu innych zadaniach wokół domu, które byłoby wskazane wykonać zanim z nieba spadnie pierwszy śnieg, możemy liczyć na naprawdę mocnych sojuszników.

Czyszczenie na mokro

Szorowanie poplamionych płytek chodnikowych, kostki brukowej czy porośniętych mchem kamieni to dość wymagające i mało wdzięczne zadanie. Wykorzystać możemy w tym celu szczotkę z twardym włosiem i wodę z odpowiednim detergentem. Jest to jednak bardzo pracochłonny sposób, a jego efekty mogą pozostawiać wiele do życzenia. – Dużo prostszą i bardziej efektywną metodą jest wykorzystanie łatwej w obsłudze i niezwykle skutecznej w działaniu myjki ciśnieniowej – podpowiada Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki zaawansowanych technicznie elektronarzędzi TRYTON – Strumień wody pod odpowiednim ciśnieniem pozwoli z łatwością usunąć nawet najtrudniejsze zabrudzenia z powierzchni chodników czy elewacji do tego stopnia, że będą wyglądać niemal zupełnie jak nowe. Sprzęt ten ma jednak dużo więcej zastosowań, dlatego naprawdę warto mieć go w swoim arsenale – dodaje specjalista. Myjką ciśnieniową doskonale umyjemy samochód i rower, a także bez trudu doczyścimy narzędzia i meble ogrodowe. Wybierając urządzenie dla siebie zwróćmy uwagę, na jakość jego wykonania, oferowane parametry oraz dostępny w zestawie osprzęt. Elektronarzędzie powinno być wyposażone w wytrzymały i mocny silnik, który będzie w stanie zapewnić odpowiednie ciśnienie wody. W domu czy na działce doskonale sprawdzą się maszyny o mocy około 1600 – 1800 W, oferujące maksymalne ciśnienie wody na poziomie przynajmniej 10 MPa, czyli 100 barów. – Dobra myjka będzie dodatkowo wyposażona w zewnętrzny zbiornik na detergenty oraz lancę wachlarzową z możliwością regulacji ciśnienia. Jeśli w zestawie znajdują się ponadto akcesoria podnoszące komfort użytkowania urządzenia, np. lanca rotacyjna, szczotka do mycia czy szczotka rotacyjna, z pewnością wystarczy on nam do większości domowych zastosowań – podsumowuje Jarosław Bednarczyk.

Sposób na opadłe liście

Jesienne porządki kojarzą się zwykle z uciążliwym grabieniem liści, które na dodatek trzeba wykonywać dość regularnie. Pozostawienie zwiędłego, mokrego listowia na trawie grozi jej chorobami, z kolei na chodnikach czy ścieżkach jego warstwa podnosi ryzyko pośliźnięcia i bolesnego upadku. Do prac tego typu najczęściej wykorzystuje się grabie i miotły, jednak i tu z pomocą przychodzi nam technika, a konkretnie nowoczesne odkurzacze ogrodowe. Sprawdzają się zwłaszcza na utwardzonych powierzchniach, z powodzeniem można jednak wykorzystywać je również np. na trawnikach czy rabatkach. – W dobrych narzędziach odkurzane liście są od razu rozdrabniane – np. w stosunku 1: 10, jak w sprzęcie TRYTON. Dzięki temu w dołączonym do nich worku mieści się ich naprawdę dużo – przekonuje Brand Manager marki elektronarzędzi TRYTON. Jeśli dopiero rozważamy zakup takiego urządzenia, warto wybrać model dwufunkcyjny, będący połączeniem mocnego odkurzacza z praktyczną dmuchawą. Generowany przez nią silny strumień powietrza pomoże usunąć liście spod żywopłotów i krzewów oraz innych miejsc, do których trudno jest dotrzeć grabiami. Co więcej, urządzenie to świetnie sprawdzi się także przy takich zadaniach jak oczyszczanie z liści czy igliwia dachów altanek, garaży, domków i innych obiektów. Przed zakupem zwróćmy uwagę na dokładność spasowania poszczególnych elementów obudowy, sprawdźmy moc silnika i dokładnie dopytajmy o materiał, z którego wykonano obudowę. Ponieważ odkurzacz podczas pracy może wciągać np. małe kamyczki, musi ona zapewniać odpowiednią ochronę silnikowi, a więc być odporna na uderzenia i uszkodzenia mechaniczne. – Jeśli odkurzacz wyposażony jest w funkcję dmuchawy sprawdźmy również czy posiada płynną regulację prędkości. Funkcja ta pozwala w łatwy sposób dostosować wydajność sprzętu do warunków i rodzaju pracy, którą wykonujemy – radzi Jarosław Bednarczyk.

Ostatnie koszenie trawnika

Koszenie trawników zwykle kończymy w listopadzie, choć w tym roku pogoda sprawia, że nawet na początku grudnia wciąż są zielone. Ostatnie strzyżenie powinniśmy jednak zawsze wykonywać kilka dni przed nadejściem pierwszych poważnych przymrozków. Pomoże ono przygotować murawę do zimy. Przeprowadzamy je po zebraniu wszystkich opadłych liści, ustawiając wysokość koszenia na około 4 centymetry. Jeśli przytniemy trawę zbyt krótko, narazimy korzenie na działanie mrozu, z kolei pozostawienie zbyt długich źdźbeł wystawia ją na rozwój groźnych chorób. Z tego samego powodu, po zakończeniu koszenia powinniśmy bardzo dokładnie zebrać ścięte źdźbła, oczyścić darń z zalegających na niej części roślin oraz wyczesać ją z mchów. Dobrą praktyką jest również wykonanie na sam koniec aeracji trawnika. Po sezonie darń jest bardzo zbita i wymaga rozluźnienia, a zabieg ten znacznie ułatwi dostęp powietrza do korzeni. Po zakończeniu wszystkich prac z nim związanych warto zająć się przygotowaniem do zimy również kosiarki. Wszystkie prace konserwacyjne należy wykonywać, gdy urządzenie jest odłączony od źródła zasilania, a w przypadku kosiarki spalinowej, po odłączeniu przewodu napięcia od świecy zapłonowej, a nawet jej wykręceniu.

Sprzęt ten, podobnie jak inne elektronarzędzia, należy dokładnie wyczyścić sprężonym powietrzem lub za pomocą szczotki z odpowiednio sztywnym włosiem. Ze względów bezpieczeństwa użycie wody jest niewskazane – podpowiada specjalista marki TRYTON. Kolejne kroki to dokładne obejrzenie obudowy w celu wykrycia i zreperowania ewentualnych uszkodzeń powłoki lakierniczej oraz zaostrzenie i zakonserwowanie noża. Czynność tę dobrze jest powierzyć sprawdzonemu serwisowi, ponieważ nóż oprócz tego, że musi być ostry, powinien jeszcze być odpowiednio wyważony. Posiadacze kosiarek elektrycznych przygotowania kończą właściwie w tym miejscu. Tych, który mają model spalinowy czeka jeszcze trochę pracy. – Taką kosiarkę należy przechowywać bez paliwa. Nie należy go jednak wylewać, bo przechylenie sprzętu może doprowadzić do zalania gaźnika lub filtra. Rozwiązaniem jest więc odpompowanie paliwa, a następnie odpalenie maszyny do czasu, aż jego resztki się wypalą. Następnie wykonujemy wszystkie czynności konserwacyjne zalecane przez producenta w instrukcji obsługi – podsumowuje Jarosław Bednarczyk. Najczęściej będą to czyszczenie filtra powietrza i świecy zapłonowej oraz wymiana oleju na świeży.

Zadbaj o swoje narzędzia

Gdy już na dobre zakończymy prace porządkowe, do wykonania pozostanie nam jeszcze jedno, niezwykle ważne zadanie. Jest nim zadbanie o pozostałe przyrządy. Sposób konserwacji każdorazowo dostosowujemy do rodzaju sprzętu. Narzędzia ręczne trzeba dokładnie wymyć, najlepiej pod bieżącą wodą, a następnie dokładnie osuszyć. Różne zanieczyszczenia, jak np. sok z trawy, mogą bowiem mieć silne właściwości korozyjne. Osprzęt tnący – sekatory, nożyce, piły warto dokładnie naostrzyć, a następnie pokryć warstwą odpowiedniego preparatu ochronnego, który zabezpieczy je przed korozją. W podobny sposób dobrze jest chronić również inne metalowe narzędzia, jak chociażby szpadle. Węże ogrodowe, złączki, rozdzielacze czy zraszacze trzeba dokładnie osuszyć. W mroźne dni zalegająca w nich woda mogłaby poważnie je uszkodzić. Dodatkowo węże należy zwinąć w taki sposób, aby na ich powierzchni nie powstały żadne załamania lub zagięcia. Ważną kwestią, o której należy pamiętać jest też odpowiednie przechowywanie narzędzi. Przede wszystkim powinny być składowane w suchych pomieszczeniach, gdzie nie będą narażone na działanie niskich temperatur i opadów atmosferycznych. Urządzenia spalinowe zawsze magazynujmy bez paliwa

Porządków wokół domu i w ogrodzie nie warto odkładać do wiosny. Za kilka miesięcy, gdy stopnieją śniegi, będziemy i tak mieli sporo pracy z przycinaniem drzewek, sadzeniem roślin czy myciem elewacji. Dlatego warto pokonać jesienne rozleniwienie i już dziś wyczyścić chodniki, przygotować trawnik do zimy, dokładnie zebrać wszystkie opadłe liście oraz zadbać o posiadane narzędzia. Dzięki temu całą zimą będziemy mogli spać spokojnie i ze świadomością, że bezproblemowo zaczniemy nowy sezon. A ten zacznie się szybciej, niż myślimy.

***

TRYTON to należąca do firmy PROFIX, jednego z czołowych dystrybutorów narzędzi w Polsce, marka zaawansowanych technicznie, wydajnych i niezawodnych elektronarzędzi. W szerokiej gamie produktów TRYTON znajduje się wiele modeli narzędzi ogrodowych, w tym myjek ciśnieniowych (np. TM 181102), odkurzaczy (np. TOE 2401) oraz elektrycznych i spalinowych kosiarek. Sprzęt wyróżnia ergonomiczna konstrukcja, niezwykle staranne wykonanie i dbałość o jakość wykorzystanych materiałów. W zależności od modelu narzędzia wyposażone są w szereg rozwiązań technicznych zwiększających ich wytrzymałość oraz poprawiających komfort pracy nimi. Z pełną ofertą narzędzi można zapoznać się na stronie www.tryton-tools.pl

Czytaj więcej12 grudnia 2015 13:47 - Dodane przez redaktor

Gdy zima za pasem, nie dajmy się zaskoczyć pierwszym opadom śniegu oraz przymrozkom. Zawczasu przygotujmy meble ogrodowe i drewniane elementy małej architektury w ogrodzie do nadejścia najchłodniejszej z pór roku. Dzięki temu, zyskają skuteczną ochronę i posłużą nam jeszcze przez długi czas.

 

Winter is coming! Wyciągamy z szafy cieplejszą odzież, szczelnie zamykamy okna i śmielej odkręcamy kaloryfery. W trakcie przygotowań do nadejścia chłodów nie zapomnijmy także o zabezpieczeniu przedmiotów, które są stale narażone na działanie czynników atmosferycznych, a w czasie zimy będą poddane szczególnie trudnemu egzaminowi. Drewniany stół w ogrodzie, wykonane z tego szlachetnego materiału altana, płot czy też huśtawka wymagają teraz naszej opieki.

Ochrona na lata

Zimowe warunki pogodowe szkodzą trwałości drewna. Mogą powodować jego butwienie, sprzyjać rozwojowi grzybów i pleśni, a w efekcie doprowadzić do niszczenia materiału.  Jeśli wybierzemy odpowiednie wyroby i właściwie ich użyjemy, zapewnimy drewnianym meblom i elementom architektury ogrodowej ochronę nie tylko na jeden sezon zimowy. Sami zaś zyskamy sporo wolnego czasu, gdyż dobrze zabezpieczone drewno praktycznie nie będzie wymagać zabiegów pielęgnacyjnych. O czym należy pamiętać, aby uzyskać taki efekt?

Poza jakością samego wyrobu, którego użyjemy, istotne są również warunki jego aplikacji. – Wyroby przeznaczone do ochrony i dekoracji drewna należy nakładać w temperaturze podłoża i otoczenia od +5°C do +30°C, przy wilgotności względnej powietrza do 65% i przy braku opadów atmosferycznych – radzi Krzysztof Kędzior, Kierownik ds. Szkoleń Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA – Jeśli na drewnie występują zbutwiałe fragmenty, usuńmy je. Ewentualne ubytki można wypełnić za pomocą masy szpachlowej do drewna. Miejsca zaatakowane przez grzyby trzeba zabezpieczyć preparatem grzybobójczym – dodaje ekspert. Do pracy przygotujmy narzędzia: odpowiedni pędzel, szpachelkę oraz papier lub gąbkę ścierną. Jeśli do przeszlifowania będą większe powierzchnie, warto wspomóc się szlifierką automatyczną. Gdy nie ma jej w naszym domowym warsztacie, sprzęt można wypożyczyć.

 

Zachować piękny wygląd, zapewnić trwałość

Sposób zabezpieczenia drewnianych mebli i elementów należy uzależnić od tego, czy były one już wcześniej malowane. Surowy materiał najlepiej pokryć impregnatem, który głęboko penetruje drewnianą strukturę i wnika w nią. Wysokiej jakości impregnat, np. Impregnat Ochronno-Dekoracyjny VIDARON zapewnia kompleksową ochronę przed czynnikami atmosferycznymi i zagrożeniami biologicznymi (sinizną, grzybami i owadami). Pamiętajmy o tym, że drewno przeznaczone do impregnacji powinno być gładkie, suche  i oczyszczone. Najpierw aplikujemy impregnat w wersji bezbarwnej, na który następnie nakładamy impregnat w wersji kolor lub też inny produkt nawierzchniowy – np. lakierobejcę lub lakier zewnętrzny.

Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku drewna wcześniej malowanego, gdzie konieczne jest usunięcie starychpowłok farb i lakierów oraz dokładne odpylenie powierzchni. Na tak przygotowane podłoże nakładamy impregnat w wersji bezbarwnej, który stworzy warstwę podkładową. Następnie aplikujemy wybrany produkt tworzący warstwę finalną – ciekawym rozwiązaniem jest np. Lakierobejca Dekoracyjno-Ochronna Super Wydajna VIDARON. Posiada ona bardzo wysoką wydajność (do 30/m2/l), a dzięki żelowej formule nie kapie podczas malowania.

Lubimy relaksować się w ogrodzie, a przyjemnie jest odpoczywać w zadbanej altance czy też na estetycznie pomalowanej drewnianej ławce. Nie wszystkie z tych elementów możemy jednak na zimę przenieść w bezpieczne miejsce, z dala od chłodu i wilgoci. Niezabezpieczone drewno będzie narażone na niszczenie. Rozwiązaniem jest wykorzystanie wyrobów, które zapewnią wysoki poziom ochrony przed trudnymi warunkami atmosferycznymi i zagrożeniami biologicznymi, a jednocześnie pozwolą na wydobycie szlachetnego uroku drewna.

Czytaj więcej16 listopada 2015 08:29 - Dodane przez redaktor

Urokliwy, dobrze zaprojektowany ogród prezentuje się przepięknie nie tylko za dnia, lecz także w blasku księżyca. O poranku energii dodaje nam płynąca z niego feeria soczystych barw, a wieczorem kojąco na zmysły działa subtelny blask ogrodowych lampionów, rzucających dyskretne światło na roślinność i architekturę ogrodową. Dzięki nim, zbudujemy magiczny nastrój w naszym prywatnym zieleńcu.

Pełen bujnej roślinności ogród, w którym można beztrosko spędzać wolny czas, to marzenie wielu Polaków. Utrzymanie jego niegnanego wyglądu wymaga od właścicieli sporo pracy, którą w pełni wynagradza jednak odpoczynek w otoczeniu zieleni. Przydomowy oazę spokoju warto wzbogacić o funkcjonalną, małą architekturę ogrodową i odpowiednie dodatki. Dzięki temu, stworzymy miejsce idealne zarówno do relaksu, jak  i organizacji przyjęć na świeżym powietrzu.

Zielona przestrzeń ze smakiem

Któż z nas nie pamięta osnutego niesamowitą aurą ogrodu z powieści „Tajemniczy ogród”, sfilmowanej z sukcesem przez Agnieszkę Holland. Na początku dziki i zaniedbany, objęty odpowiednią opieką stał się przestrzenią pełną pięknych kwiatów, drzew i krzewów. Uroczy zakątek możemy stworzyć również  w otoczeniu własnego domu. Ciekawym pomysłem jest np. posadzenie roślin pnących. Dobrą podstawą dla ich rozwoju będzie metalowa furtka lub drewniana altana, gdzie może powstać oryginalny, „zielony sufit”, w którego cieniu schronimy się przed słońcem. Gdy zdecydujemy się na gatunki pnączy posiadające duże, atrakcyjne i pachnące kwiaty, dodatkowo wzbogacimy wygląd altany. Musimy się jednak wówczas liczyć z tym, że przyciągną one pszczoły. Jeśli nam to przeszkadza, wybierzmy np. z powodzeniem stosowany w ogrodach winobluszcz.

Nieodłącznym elementem każdej altany lub przydomowego tarasu są meble ogrodowe. Duży urok posiadają te, wykonane z drewna. Wyposażone w miękkie, wygodne poduchy będą zapraszać nas w swoje objęcia nie tylko w upalne dni, lecz również wieczorami –  ogród „żyje” również po zmierzchu. To wtedy, gdy nie dokucza już upał, możemy poczuć niesamowitą woń kwiatów i rozkoszować się błogim relaksem w otoczeniu zieleni. Przyjazny nastrój pomogą wówczas stworzyć metalowe lampiony, których dyskretne światło nie tylko oświetli, ale i przyjemnie ogrzeje. Możemy je powiesić w altanie, czy też na rozłożystym drzewie, gdzie umieściliśmy wcześniej hamak. Lampiony cudownie będą również wyglądać ustawione szeregiem na stopniach schodów lub wzdłuż ogrodowych ścieżek. Im więcej takich latarenek na terenie posesji, tym uzyskamy ciekawszy efekt, zwłaszcza jeśli będą to punkty świetlne o różnej wielkości, intensywności i barwie. Towarzyszyć im mogą sezonowe dekoracje kwiatowe w donicach.

 

Dekoracyjnie i funkcjonalnie

Aby meble i akcesoria ogrodowe służyły nam przez długie lata, trzeba pamiętać o ich odpowiedniej konserwacji, są bowiem narażone na działanie wilgoci i promieniowania UV. Podobnie jest z metalowymi lampionami – stare możemy poddać renowacji, natomiast nowe pomalować zgodnie z naszymi preferencjami kolorystycznymi. Posłuży do tego np. Śnieżka SUPERMAL® Emalia olejno-ftalowa, dostępna w szerokiej gamie kolorów. Emalia zapewnia odporność na czynniki mechaniczne i atmosferyczne, pozwalając na uzyskanie trwałych, żywych barw.

Przed malowaniem lampionów należy odpowiednio przygotować podłoże. Powinno być suche, pozbawione rdzy i zabrudzeń. – Stare, łuszczące się powłoki malarskie usuwamy. W przypadku nowych wystarczy zmatowić je delikatnie papierem ściernym i dokładnie odpylić – tłumaczy Krzysztof Kędzior, Główny Specjalista ds. Aplikacji i Szkoleń Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA – Po starannym wymieszaniu, nanosimy wyrób na powierzchnię płaskim pędzlem z miękkim włosiem lub wałkiem gąbkowym w dwóch warstwach,  w odstępach około 24 godzin. Emalię można również z powodzeniem wykorzystać do malowania drewna i materiałów drewnopochodnych – dodaje ekspert.

Uzyskany w ten sposób, ozdobny lampion można wyposażyć w świeczkę. Jeśli w naszym ogrodzie mamy problem z komarami, to latarenka ze specjalnym wkładem zapachowym nie tylko oświetli ogród, lecz także dodatkowo pomoże odstraszyć insekty. W lampion możemy także włożyć świeczkę zapachową, która zapewni  w najbliższym otoczeniu przyjemny aromat.

Odpowiednio dobrane meble, roślinność i ogrodowe latarenki zbudują niepowtarzalną, nieco tajemniczą atmosferę ogrodu. Zielona przestrzeń będzie jeszcze ciekawsza, gdy do stworzenia struktur przestrzennych na obszarze posesji wykorzystamy wiklinę, metalowe lub drewniane stelaże, które następnie obsadzimy roślinami. Dzięki ich odpowiedniemu formowaniu zbudujemy np. oryginalną altanę, płot czy też niesamowity tunel, który poprowadzi do tarasu. To doskonała propozycja dla osób ceniących sobie naturalne rozwiązania.  Granice ogrodu warto obsadzić krzewami, które zapewnią ochronę przed wiatrem i będą stanowić zielone ogrodzenie. W ten sposób, w pobliżu własnego domu stworzymy rajski azyl.

Czytaj więcej20 września 2015 09:39 - Dodane przez redaktor

Przyciąć gałęzie, udrożnić rynny, podłączyć wodę, zadbać o trawnik czy w końcu posadzić nowe sadzonki to tylko nieznaczna część prac, które trzeba wykonać na działce letniskowej i ogrodzie na początku sezonu. Pokazujemy jak ułatwić sobie czasochłonne czynności – wykonać je szybciej oraz wygodniej, a przy tym zadbać o ochronę dłoni.

Działka wczesną wiosną nie wygląda dobrze. Rabatki, skalniaki oraz trawniki, które w czasie sezonu są naszym oczkiem w głowie pokrywa gruba warstwa suchych liści i igliwia. Bez dwóch zdań, trzeba je usunąć w pierwszej kolejności. W ten sposób pozwolimy glebie łatwiej oddychać. Pędy trawy otrzymają zaś dostęp do powierza i słońca, a więc szybciej rozpoczną wegetację.

Stop odciskom

Uprzątnięcie zalegających na działce pozostałości z poprzedniego sezonu to zazwyczaj kilka godzin prac z grabiami i metalowymi bądź plastikowymi pazurkami. To czas monotonnego wykonywania powtarzalnych czynności. Uprzątnięcie działki jest warte takiego wysiłku. Jednak bardzo często radość z dobrze wykonanej pracy psuje odczuwalny ból dłoni. To znak, że nabawiliśmy się odcisków. Aby minimalizować możliwość ich powstania, warto dodać do zestawu działkowych akcesoriów kilka par rękawic ochronnych i wyrobić w sobie nawyk pracy w nich. Inwestycja to niewielka, a wygoda ogromna. Dziś nie ma problemu z dobraniem rękawic pod kątem różnych prac czy rozmiarów. W wielu sklepach z narzędziami znajdziemy zaś modele, które zaspokoją nasze poczucie estetyki. – Rękawice do grabienia liści? Tu bez wahania polecę nowość w ofercie marki Lahti Pro – rękawice robocze bez palców. Wzmocniona część wewnętrzna chroni dłoń przed powstaniem odcisków. Część zewnętrzna oraz brak końcówek palców zapewnia idealną przewiewność. Dłonie się nie pocą. Grabienie jest przyjemnością – mówi Bartłomiej Gburzyński, menadżer linii produktów ochrony osobistej marki Lahti Pro.

Zgrabione liście trzeba zebrać i najlepiej złożyć na wydzielonym na terenie działki naturalnym kompostowniku. To dobry pomysł na produkcję żyznej gleby z tym, że wymaga czasu. – Na naszej działce grabienie liści to tradycja rodzinna. Każdy ma swój zakres obowiązków. Mamy drużynę grabiącą, zespół nakładający oraz pion logistyki. Pierwsi za pomocą grabi i pazurków oczyszczają teren z liści i składają je na kupki. Drudzy, wyposażeni w rękawice pokryte lateksem, nakładają urobek do worków, które logistyka przewozi taczką na kompost i tam opróżnia – opowiada Sylwia Strus właścicielka działki leśnej nad Bugiem. Nakładanie wilgotnych liści do worków czy też bezpośrednio na wózek nie jest przyjemne, niszczy dłonie, a nawet może skończyć się ich skaleczeniem, bo mogą znaleźć się w nich ostre gałązki. Wkładając rękawice pokryte lateksem, nie spotka nas niemiła niespodzianka.

Wybierając się do sklepu w celu zakupu rękawic, warto zmierzyć długość i obwód dłoni, a wymiary zapisać na kartce lub po prostu zapamiętać. Dzięki temu już na miejscu w sklepie bez problemu dobierzemy odpowiedni rozmiar rękawic. Producenci stosują różne oznaczenia. W przypadku rękawic Lahti Pro stosowana jest nomenklatura cyfrowa: od 6 (rozmiar XS) do 11 (rozmiar 2XL). Decydując się na zakup tego typu produktów, możemy też zwrócić uwagę na umieszczone na nich piktogramy. Informują one między innymi o tzw. klasie odporności – im wyższa kategoria, tym rękawice lepiej chronią, a co za tym idzie są droższe. Do podstawowych prac w ogrodzie w zupełności wystarczą rękawice posiadające pierwszą kategorię (Kat. I).

Grabienie bez grabi

Alternatywą dla ręcznego grabienia liści są popularne odkurzacze ogrodowe. Znakomicie sprawdzą się na małych utwardzonych powierzchniach. Maszyny te zasysają listowie i je rozdrabniają. Całość trafia do podczepianego worka. Najlepszą skuteczność ogrodowego odkurzania osiągamy wówczas, kiedy liście są dobrze wysuszone, gdyż nie stawiają oporu i łatwo trafiają do worka. Gdy jednak mamy do uprzątnięcia stosunkowo dużą powierzchnię – szybciej i taniej zrobimy to tradycyjnymi metodami, zwłaszcza jeśli ekipa sprzątająca liczy kilka osób. – Odkurzacze ogrodowe to tak naprawdę bardzo praktyczne maszyny. Warto je mieć, ponieważ są dużą pomocą w wielu pracach działkowych. Nasz flagowy model oznaczony numerem TOE1601 wykonany jest z trwałego tworzywa ABS. Jest to niezwykle istotne, ponieważ zastosowany silnik o mocy 1600W potrafi wciągać małe kamyczki. Ważne jest, aby materiał, z którego wykonana jest maszyna, był na takie uderzenia odporny. Zbierane liście są rozdrabniane, to znaczy ich objętość zmniejszana jest aż dziesięciokrotnie. Nieco droższy model odkurzacza TOE2401 ma mocniejszy silnik oraz znaną z domowych odkurzaczy funkcję regulowania prędkości obrotowej. Możemy dopasowywać moc ssania lub dmuchania do konkretnych potrzeb – mówi Jarosław Bednarczyk, brand manager wysokiej jakości elektronarzędzi Tryton

Jednak nie każdy wie, że odkurzacze dobrych marek posiadają również funkcję dmuchawy. Ta funkcjonalność przy wiosennych porządkach jest ogromnym ułatwieniem i zarazem pośrednio chroni rośliny. Chodzi o usuwanie liści spod żywopłotów i krzewów. Grabiami nie możemy wszędzie się dostać, wtedy okazuje się to niezwykle przydatne. Dmuchawa ogrodowa to także znakomity pomocnik, kiedy potrzebujemy po zimie oczyścić dach altanki czy domku letniskowego z liści i igliwia. Zrobimy to szybko i na pewno nie uszkodzimy struktury dachu ostrymi krawędziami grabi lub pazurków. Dmuchawy możemy także użyć do udrażniania rynien, gdyż wiosna zazwyczaj jest deszczowa. Lepiej panować nad odprowadzaniem wody bezpośrednio do ziemi i nie pozwolić jej szukać innego ujścia.

Własna działka czy ogródek to duży obowiązek, który jednak potrafi się nam odwdzięczyć. Każda chwila pracy włożona w utrzymanie porządku i dbania o rośliny procentuje, gdyż w wolnych od działkowych prac chwilach można cieszyć się zielenią, ciszą i spokojem. Aby takich momentów było więcej, warto tak dobrać narzędzia pod kątem bezpieczeństwa i wygody pracy oraz oszczędności czasu.

Czytaj więcej29 kwietnia 2015 07:18 - Dodane przez redaktor

Stare powiedzenie mówi, że gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Nieco je unowocześniając można powiedzieć, że gdzie drewno piłują, tam sypią się trociny. I to wyjątkowo obfitym strumieniem, zwłaszcza, jeśli do cięcia używana jest pilarka łańcuchowa. Maszyna ta jest nieodzownym pomocnikiem w naprawdę wielu zajęciach wokół domu – od porządków na działce, przez cięcie kłód na opał do kominka, aż po prace ciesielskie. Bez wątpienia warto mieć ją w narzędziowym arsenale.

Przesuwający się z prędkością nawet kilku metrów na sekundę łańcuch bez problemu wrzyna się w drewno. W mgnieniu oka odcięty fragment spada z koziołka na ziemię, a pilarz wprawnym ruchem dokonuje kolejnego cięcia. Chwilę później całe czekające na uporządkowanie drewno jest już podzielone na mniejsze fragmenty. Pracę, którą piłą ręczną wykonywalibyśmy w pocie czoła przez kilka godzin, pilarka łańcuchowa pomogła zakończyć w zaledwie kilka minut. To niezwykle przydatny sprzęt, który wbrew pozorom, nie musi być zawsze bardzo drogi i skomplikowany w obsłudze. Dlatego jeśli mamy duży ogród czy działkę, lub też lubimy ciężko popracować przy samodzielnym przecinaniu zakupionych bali drewna, urządzenie to na pewno nam się przyda. Zanim jednak zdecydujemy się na zakup konkretnego modelu, warto dobrze poznać dostępne rozwiązania.

Przegląd rynku i dostępnych rozwiązań

Idąc do sklepu z zamiarem kupna pilarki, nie trudno o zawrót głowy. Oferta jest bardzo szeroka, a poszczególne egzemplarze różnią się marką, wielkością, ciężarem czy długością prowadnicy. Podstawowy podział sprzętu dokonywany jest jednak ze względu na rodzaj zastosowanego w nich silnika, który może być spalinowy lub elektryczny. Oba rozwiązania mają szereg zalet, lecz także kilka ograniczeń, wynikających z ich specyficznej budowy.

Wybierając pilarkę łańcuchową, musimy najpierw dokładnie odpowiedzieć sobie na pytanie, do jakich konkretnie zastosowań będziemy tego sprzętu używali. – Precyzyjna odpowiedź pomoże dobrać sprzęt optymalny do potrzeb. Innego narzędzia wymagają bowiem osoby, które będą z niego korzystać kilka razy w roku przy przecinaniu drobnych gałęzi w ogrodzie, a innego majsterkowicze używający pilarki co drugi tydzień do np. prowadzenia prac rozbiórkowych – radzi Jarosław Bednarczyk, Brand Manager marki wysokiej jakości elektronarzędzi TRYTON. W obu wymienionych przypadkach sprawdzi się pilarka spalinowa, jednak dla kogoś, kto używa jej rzadziej lub nie zależy mu na mobilności, lepszym wyborem może okazać się model elektryczny, choćby ze względu na wygodę obsługi. Można także zdecydować się na narzędzie akumulatorowe, którego niezaprzeczalną zaletą, oprócz łatwości użytkowania, jest brak przewodu zasilającego. Warto jednak pamiętać, że mocą i wydajnością nie dorównuje ono dwóm pozostałym wersjom.

W każdej z wymienionych wyżej grup narzędzi, wybierać można pomiędzy modelami przeznaczonymi do użytku domowego, a profesjonalnymi maszynami. Wbrew pozorom te ostatnie nie zawsze będą najlepszą alternatywą. Z jednej strony ich cena zwykle jest znacznie wyższa, a z drugiej, w ogromnej ilości przypadków, nie wykorzystamy nawet połowy potencjału takiego sprzętu. Co więcej, niewprawiony użytkownik może bardzo łatwo go uszkodzić. Dotyczy to zwłaszcza urządzeń wyposażonych w napęd spalinowy. Choć wykonane są one w oparciu o najwyższej jakości podzespoły, mają zupełnie inną charakterystykę silnika od sprzętu przeznaczonego dla średniozaawansowanych użytkowników. – Pilarki przeznaczone dla profesjonalnych pilarzy są np. bardzo czułe na precyzyjne operowanie gazem. Niezwykle łatwo jest o zbyt długie przetrzymanie ich na maksymalnie wysokich obrotach, co po pewnym czasie może skutkować nawet zatarciem silnika maszyny – tłumaczy Jarosław Bednarczyk. Jaką pilarkę wybrać zatem do domu? Odpowiedź na to pytanie znacznie ułatwi dokładne zapoznanie się zaletami i ograniczeniami poszczególnych rodzajów tego sprzętu.

Mocne i wydajne

Podstawową zaletą modeli spalinowych jest ich bardzo duża mobilność. Pilarkę możemy zabrać ze sobą do lasu, sadu czy ogrodu nie martwiąc się o źródło zasilania. Wystarczy pamiętać o odpowiednim paliwie. We wprawnych dłoniach sprzęt ten jest bardzo wytrzymały i niesłychanie wydajny. Świetnie sprawdzi się np. przy cięciu drewna na opał. Ponieważ do pracy nie potrzebuje prądu, bez problemu można wykorzystywać go przy wszelkich pracach wymagających cięcia na działce czy w sadzie.

Do użytku domowego w zupełności powinna nam wystarczyć pilarka łańcuchowa wyposażona w dwusuwowy silnik spalinowy o mocy od 1,5 do 2,1 kW, czyli 2 – 3 koni mechanicznych. Posiada ona wystarczający zasób mocy, aby w połączeniu z odpowiednio długą prowadnicą bez problemu przecinać kłody drewna o średnicy nawet do 40 cm. Do wyboru mamy wiele modeli o takich parametrach, warto jednak zdecydować się na możliwie najbardziej solidny sprzęt, jak pilarki marki TRYTON. Oferują one doskonały stosunek jakości wykonania do ceny. Wyposażone są w pyłoszczelne łożyska, ułatwiające cięcie ostrogi, wygodne uchwyty przednie i hamulce bezpieczeństwa, które pełnią jednocześnie funkcję osłony dłoni. Wysoką sprawność silnika zapewniają w nich dwa pierścienie tłokowe, zaś ergonomiczne przełączniki oraz system bocznego napinania piły łańcuchowej, znacznie podnoszą komfort pracy. Wyposażone są w pojemnik do przygotowywania mieszanki paliwowej i komplet kluczy regulacyjnych.

Decydując się na zakup pilarki spalinowej, pamiętajmy jednak, że jest to sprzęt, którego obsługa może być nieco wymagająca dla niewprawionych majsterkowiczów. – Przede wszystkim wymaga ona przygotowywania właściwego paliwa, czyli mieszanki benzyny i oleju. Należy to robić według zalecanych przez producenta proporcji. Wprawy wymaga też czyszczenie filtra powietrza oraz sam rozruch silnika i utrzymanie go na obrotach. Wszystkich niezbędnych umiejętności nabywa się z czasem – wyjaśnia Jarosław Bednarczyk. Przed zakupem dobrze jest również sprawdzić pojemność zbiornika na paliwo, gdyż między innymi od jego wielkości zależeć będzie maksymalny czas pracy urządzenia. Warto również pamiętać, że jest to dość hałaśliwy sprzęt. Mimo to, jeśli zależy nam na mocnej i wydajnej maszynie, pilarka spalinowa powinna być dla nas doskonałym wyborem.

Cięcie bez spalin i skomplikowanej obsługi

Znacznie prostsze w eksploatacji są pilarki z napędem elektrycznym. Nie potrzebują one regularnych zabiegów serwisowych. Wymagają jedynie, podobnie jak modele spalinowe, systematycznego sprawdzania poziomu płynu smarującego łańcuch, regulacji jego naprężenia i starannego ostrzenia zębów tnących. – To idealna alternatywa dla wszystkich, którzy potrzebują niezawodnego, prostego w obsłudze sprzętu, gotowego do pracy właściwe natychmiast po wciśnięciu przycisku start. Świetnie sprawdzi się on przy pracach ciesielskich czy porządkach w przydomowym ogrodzie. Nowoczesne modele wyposażone w sprawny silnik bez większych problemów poradzą sobie nawet z okazjonalnym cięciem bali twardego drewna liściastego – przekonuje ekspert. Elektryczne pilarki łańcuchowe są również niezastąpione, np. w przydomowych drewutniach, tym bardziej, że modeli spalinowych nie wolno używać w zamkniętych pomieszczeniach, ani w sąsiedztwie suchego drewna opałowego. Modele wyposażone w mocny silnik zasilany napięciem 230 V doskonale poradzą sobie w przypadku stacjonarnego cięcia polan o mniejszej i większej średnicy. – Co ważne, pilarki elektryczne pracują znacznie ciszej od wariantów wyposażonych w dwusuwowe silniki zasilane paliwem. Dodatkowo generują znacznie mniejsze wibracje, co wydajnie podnosi komfort pracy urządzeniem – tłumaczy specjalista.

W ofercie marki TRYTON znajdziemy trzy modele z silnikami elektrycznymi o mocy od 2 do 2,4 kW. Wyposażone są one w 40-to centymetrowe prowadnice, po których łańcuch przesuwa się z prędkością nawet 14 m/s. Bezpieczeństwo użytkowania sprzętu zapewniają zastosowane w nim sprzęgło bezpieczeństwa oraz system automatycznego zatrzymywania łańcucha. Z kolei pyłoszczelne łożyska i utwardzana przekładnia znacznie wydłużają żywotność elektronarzędzia. Wszystkie wyposażone są w ostrogę i hamulec bezpieczeństwa. Dodatkowo, dwa modele posiadają beznarzędziowy system regulacji napięcia piły łańcuchowej. Jej naciąg sprawdza się na górze prowadnicy. W przypadku pilarek elektrycznych TRYTON, dobrze wyregulowana piła powinna dać się odciągnąć na wysokość około pół centymetra od środka górnej części prowadnicy.

Nowoczesne pilarki łańcuchowe to doskonały sprzęt, który znajduje zastosowanie w wielu pracach wykonywanych wokół domu. Aby wybrać odpowiednie dla siebie urządzenie, trzeba poznać zalety i charakterystykę poszczególnych modeli i rozwiązań technicznych oraz dokładnie określić własne potrzeby. Tylko w ten sposób będziemy w stanie stwierdzić, czy wystarczy nam pilarka elektryczna, czy też potrzebujemy znacznie bardziej mobilnej wersji spalinowej. Wybierając narzędzia wiarygodnych marek takich jak TRYTON, zyskujemy pewność, że kupujemy dokładnie sprawdzoną, niezawodną maszynę. Właściwie eksploatowana i umiejętnie obsługiwana będzie nam służyć przez długie lata. Dlatego warto dokładnie poznać zasady bezpiecznej pracy i obsługi sprzętu. Opiszemy je w kolejnym artykule.

Czytaj więcej23 marca 2015 13:20 - Dodane przez redaktor
Czytaj więcej2 marca 2015 14:45 - Dodane przez redaktor

Firma PROFIX, producent wysokiej jakości narzędzi ręcznych Proline, elektronarzędzi Tryton oraz odzieży ochronnej Lahti Pro, zaprezentuje nowy produkt na Targach Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu GARDENIA w Poznaniu.

Wśród znakomitego grona wystawców tegorocznych Targów GARDENIA znalazła się firma Profix, polski producent narzędzi ręcznych, elektronarzędzi oraz odzieży ochronnej. – Na Targach Gardenia przedstawimy bogatą ofertę marek Profix: Tryton, Proline oraz Lahti Pro – mówi Joanna Woźniak.

Na stoisku będzie można zobaczyć szeroką gamę narzędzi ogrodniczych, akcesoriów do nawadniania oraz maszyn ogrodowych. Wzrok przyciągną na pewno zestawy odzieży ochronnej.

Firma zaprezentuje również nowy produkt: kosiarkę spalinową nowej generacji marki TRYTON. Model oznaczony kodem TOK537RB, wyposażony jest w czterosuwowy, górnozaworowy silnik Briggs&Stratton serii 775 IS, elektryczny starter i centralną regulację wysokości koszenia od 27 mm do 90 mm.

To już IX edycja Targów Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu GARDENIA – największej imprezy ogrodniczej w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która jest trzydniowym świętem miłośników zieleni w przydomowych ogródkach, i nie tylko. Odbędzie się ona w terminie od 26 do 28 lutego 2015 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Stoisko PROFIX zlokalizowane będzie pod numerem 24 w pawilonie V.

Czytaj więcej25 lutego 2015 15:44 - Dodane przez redaktor