Wpisy z tagiem ‘sukces’

Dziś działy HR muszą wykazywać się nie tylko specjalistyczną wiedzą na temat zarządzania zasobami ludzkimi, lecz także szeregiem innych, dodatkowych umiejętności. Znaczenie tych komórek organizacji z roku na rok rośnie, gdyż funkcja HR stale ewoluuje – dokąd zmierza obecnie? Odpowiedź na to pytanie będzie można znaleźć podczas dnia otwartego dla kandydatów na studia podyplomowe z obszaru HR w Akademii Leona Koźmińskiego, który odbędzie 30 czerwca br.

Dobry specjalista ds. HR XXI wieku wchodzi w rolę strategicznego partnera biznesu, a więc jest bez wątpienia jednym z najcenniejszych kapitałów firmy. Czasy, kiedy działy HR wykonywały jedynie usługi kadrowo-płacowe powoli odchodzą w zapomnienie. Dziś ich ranga znacznie wzrosła, zmieniły się więc stojące przed nimi wyzwania. Aby spełniać się w zawodzie, trzeba zatem być otwartym na poznawanie kolejnych obszarów wiedzy i poszerzanie perspektyw. Doskonałą okazją do diagnozy możliwych kierunków i sposobów własnego rozwoju na drodze kariery w HR, są organizowane przez uczelnie dni otwarte z tego obszaru – 30 czerwca warto wybrać się na spotkanie w Akademii Leona Koźmińskiego.

Tematem przewodnim dnia otwartego dla kandydatów na studia podyplomowe z obszaru HR w Koźmińskim będą szczegółowe wyzwania dla działów HR i warunki konieczne do budowania kultury coachingowej w organizacji. Jako prelegent wystąpi dr Lida Czarkowska. Każdy z uczestników spotkania będzie miał również okazję do uzyskania indywidualnej porady bezpośrednio od ekspertów HR, którzy wykładają w ALK: Irminą Gocan, Agnieszką Zielińską, dr Renatą Trochimiuk czy drem Piotrem Pilchem.

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada wszystkie najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.

Szczegółowe informacje na temat dnia otwartego oraz formularz zgłoszeniowy znajdują się na stronie: http://www.kozminski.edu.pl/index.php?id=11603

Czytaj więcej30 maja 2016 08:42 - Dodane przez redaktor

Warren Buffett, uważany za jednego z najlepszych inwestorów na świecie, zwykł mawiać, że: Jeśli nie masz pojęcia o diamentach, poznaj jubilera. Sukces każdego przedsiębiorstwa opiera się bowiem nie tylko na wypracowanym know-how, lecz także kwalifikacjach kadry, które wymagają stałej aktualizacji. Aby firma rosła w siłę i wyróżniała się na tle konkurencji, trzeba zatem postawić na rozwój kompetencji pracowników. Warto, aby zadbał o to „złotnik z prawdziwego zdarzenia” – doświadczony trener biznesu. Jednak szkolenie może niejedno mieć imię – jak wybrać to skrojone idealnie do naszych potrzeb, czyli jak odróżnić cyrkonię od brylantu?

Żyjemy w dobie globalizacji i postępującej w zawrotnym tempie rewolucji cyfrowej, a więc umiejętność szybkiego dostosowywania się do zmian na rynku, również w kwestii zachowania konsumentów, okazuje się kluczowa. Wdrażanie nowych standardów nie jest możliwe bez doskonalenia umiejętności kadry. A jak powszechnie wiadomo kapitał ludzki jest współcześnie jednym z głównych czynników budowania przewagi konkurencyjnej – zatem każda inwestycja w tym zakresie jest na wagę złota. Dlatego rośnie zainteresowanie projektami szkoleniowo-doradczymi. Tylko jak z gąszczu ofert dodatkowego kształcenia wybrać prawdziwe perełki, odpowiadające na realne potrzeby naszego biznesu?

 

 

Węgiel, magma wulkaniczna i kolosalne ciśnienie…

Niewątpliwie możliwość współfinansowania szkoleń ze środków Unii Europejskiej zwiększyła zainteresowanie tego typu aktywnościami wśród firm, zwłaszcza tych w skali mikro i małych. Programy rozwojowe dla kadr stały się wówczas znacznie bardziej osiągalne, stanowiąc ponadto szansę na podniesienie kwalifikacji zasadniczo większej rzeszy pracowników niż to było dotychczas w zwyczaju. Programami zaczęły być obejmowanie całe działy czy zespoły, a nie tylko wybiórczo wybierani podwładni. To był doskonały impuls do rozwoju branży szkoleniowej w Polsce. Oprócz niekwestionowanych plusów takiego stanu rzeczy, dotacje stwarzały pewne zagrożenie dla jakości oferowanych usług – system gospodarczy nie stawiał wtedy dużych wymagań w  kwestii barier wejścia do zawodu trenera, a więc zaczęło funkcjonować w nim wiele osób bez stosownego doświadczenia i wiedzy. Jednak wraz z wygaszaniem unijnych projektów powoli następuje gruntowne przeobrażenie rynku szkoleniowego, systematycznie podnosi się poziom tego typu dydaktyki, coraz częściej trenerzy bez kwalifikacji nie mają na nim racji bytu. Przestarzałe formy szkoleniowe odchodzą stopniowo w zapomnienie, a rośnie popularność warsztatów wyjazdowych, e-learningu, nowych technologii, gier i stymulacji biznesowych czy wszelkich nieszablonowych form zindywidualizowanych. Posługujących się taką właśnie optyką „szkoleniowych diamentów” warto szukać wśród ton węgla.

Nie każdy diament stanie się brylantem…

Zaledwie ok. 20% wszystkich wydobytych diamentów ma szansę przeobrażenia się w piękne, wyszlifowane brylanty. I cóż z tego? Otóż podobnie jest z usługami szkoleniowymi, tylko niektóre propozycje mają prawdziwy potencjał. Na co zatem zwracać uwagę przy wyborze firmy szkoleniowej? Jakim podstawowym kryterium się kierować? – Szkopuł tkwi w zdefiniowaniu potrzeb. Zarząd, managerowie czy pracownicy firmy nie są zazwyczaj w stanie samodzielnie, w pełni celnie zidentyfikować przyczyn negatywnego stanu rzeczy, który wpływa na obniżenie efektywności jej struktur w danym działaniu. W polu widzenia mają przede wszystkim problem, np. obniżenie skuteczności sprzedaży, z którym nie potrafią sobie poradzić – tłumaczy Artur Chojnacki, konsultant i trener-praktyk w firmie Mitura Academy, realizującej projekty doradztwa uczestniczącego. – Dobrą firmę szkoleniową można poznać po tym, że będzie wspierała nas w procesie definiowania nowych potrzeb – zacznie z nami współpracę od próby dogłębnego zrozumienia branży, w której działamy. To nieodzowny element do stworzenia dopasowanych, zindywidualizowanych warsztatów, które przyniosą realne korzyści biznesowe – dodaje. Gdy ktoś oferuje nam uniwersalne metody czy gotowe rozwiązania, powinna zapalić się nam czerwona lampka ostrzegawcza. Warto podkreślić jednak, że realną wartość szkolenia trudno jest ocenić w 100% trafnie po zapoznaniu się wyłącznie z samą ofertą, gdyż z reguły nie znajduje się w niej szczegółowy program. – Oczywiście idealnie byłoby wypróbować usługę. Istnieje nawet na rynku, choć nie jest często wykorzystywane, szkolenie próbne na kształt castingu. Jest ono skuteczne tylko wówczas, gdy osoby decyzyjne biorą udział w całym module szkoleniowym. Okazuje się, że to najtrudniejszy aspekt tego rozwiązania. Kadra wyższego szczebla żyje w ciągłym niedoczasie i często nie może sobie pozwolić na pełne zaangażowanie w testowanie warsztatów – opowiada Artur Chojnacki. Są jednak elementy, które można, a nawet trzeba zweryfikować. Warto zwrócić uwagę na metodykę pracy, w tym przede wszystkim procentowy udział części wykładowych do praktycznych, z naciskiem na hiperaktywność. Warto też polegać na rekomendacjach.

Ktoś, kto obrobi diament…

Jakie czynniki są ważne dla powodzenia szkolenia? Okazuje się, że niebagatelne znaczenie ma tu prowadzący. – Proces dydaktyczny, chociaż w założeniu ma służyć rozwojowi, jest dla uczestników szkolenia wydarzeniem o dużej dawce stresu. Powiadomienie o warsztatach jest z reguły sygnałem, że coś powinno zostać zmodernizowane, ulepszone, a to w sposób naturalny jest dla człowieka niepokojące. Kluczowe okazuje się oswojenie lęku przed zmianą. Prowadzący musi zatem umieć zbudować odpowiednią atmosferę do nauki, w ramach której uczestnicy spotkania będą czuć się na tyle bezpiecznie, aby móc obnażyć swoje niedoskonałości. Ponadto już na początku trzeba wejść w rolę motywatora – przekonuje Artur Chojnacki. Warto wiedzieć, że z reguły miernymi dydaktykami są tzw. showmani – nie takie ich zadanie. Cały proces dydaktyczny jest w tym wypadku zbudowany na zasadzie: zobaczcie, jak ja to zrobiłem. Króluje zatem monolog i klasyczna metoda zdawania relacji. Showmani są świetnymi motywatorami, ale trwała zmiana postaw nie leży w ich kompetencjach.

Dodatkowo dużą wartością dla uczestników szkolenia jest sytuacja, w której w osobie trenera znajdą oni praktyka. Dobrym przykładem są warsztaty sprzedażowe – prowadzący, który kiedyś sprzedawał, będzie lepiej rozumiał sytuację handlowców i ich potrzeby, a co za tym idzie audytorium zdecydowanie chętniej i szybciej mu zaufa. Do podstawowych kompetencji trenera powinna należeć również umiejętność konstruowania procesu dydaktycznego według stosownych standardów, z uwzględnieniem metod nauki osób dorosłych. Niebagatelną kwestią jest też biegłość w dawaniu informacji zwrotnej. – Możemy zbudować bezpieczeństwo, być praktykami, opracować efektywny program dydaktyczny, ale gdy zawiedzie ostatni element układanki – informacja zwrotna nie będzie dla uczestników szkolenia rozwojowa, to cały proces nauki zostanie zaburzony – dowodzi ekspert. Każdy moduł składowy jest tak samo ważny. Instruktor nie może się też obawiać pokazu rzeczywistej sytuacji biznesowej. – Wielu szkoleniowców unika wejścia w taką rolę, co wprowadza niepożądany dystans między nimi a uczestnikami, a w konsekwencji przeszkadza w efektywności całego mechanizmu – mówi Artur Chojnacki.

Pudełko na brylant…

Najlepsze efekty procesu dydaktycznego daje praca w niedużych grupach. Uczestnicy takich warsztatów mogą bowiem każdą sytuację biznesową przećwiczyć w praktyce i natychmiastowo dostać informację zwrotną. Warto także wykorzystywać nowoczesne technologie, ale z pewną rozwagą. – Część prezentacyjną bez wątpienia uatrakcyjnią wizualizację, prezentacje czy filmy. Nieodpowiednio wykorzystane multimedia, niosą ze sobą jednak pewne zagrożenie – mogą stać się formą samą w sobie. Dlatego warto łączyć metody współczesne z tradycyjnymi – podpowiada Artur Chojnacki. Z innowacyjnych narzędzi coraz bardziej popularne stają się interaktywne podręczniki. Dość często wykorzystywane są również kamery. – Jest to bardzo współczesny środek prowadzenia szkoleń. Daje duże możliwości, gdyż uczestnik widzi siebie i na bieżąco dostaje informację zwrotną. Ważna jest jednak kwestia umiejętności wykorzystywania kamery w procesie szkoleniowym – tłumaczy ekspert. – Wyobraźmy sobie taką sytuację: uczestnicy szkolenia wchodzą na salę, nie znają jeszcze tematu, ale rozglądają się i widzą… kamerę. Automatycznie zastanawiają się, kiedy zostanie ona użyta i co z tego będzie wynikało. W takiej sytuacji treść szkolenia schodzi na dalszy plan, bo uwagę przykuwa ów przedmiot, który może być ponadto powodem niepotrzebnego stresu – dodaje. Ważne, aby znaleźć złoty środek.

Dobre szkolenie jest zawsze dopasowane do branży, dla której zostało skonstruowane. Należy jednak pamiętać, że jego wynik zależy nie tylko od dobrej organizacji całego procesu kształcenia, lecz także percepcji i poziomu poznawczego uczestników warsztatów. Aby móc obiektywnie ocenić zakończony projekt szkoleniowy, warto już na początku współpracy zaprojektować indywidualne mierniki do mierzenia jego efektywności. Pieczę nad wdrażaniem wypracowanych standardów powinni trzymać managerowie zarządzający kadrą, a sukces stanie się rzeczą naturalną.

***

Mitura Academy – to firma realizująca projekty doradztwa uczestniczącego. Specjalizuje się w dostarczaniu i implementacji rozwiązań biznesowych podnoszących efektywność sprzedaży przedsiębiorstw. Wykonuje projekty rozwojowe o wysokim stopniu innowacyjności, maksymalnie dopasowane do potrzeb zleceniodawcy. Wyróżnia się praktycznym podejściem do procesu nauki, wykorzystującym interaktywne metody kształcenia. Wszystkie zaproponowane rozwiązania są testowane w praktyce. Założycielem i właścicielem marki jest Adam Mitura, trener z wieloletnim doświadczeniem biznesowym, konsultacyjnym i akademickim specjalizujący się w tworzeniu i implementowaniu rozwiązań podnoszących efektywność sprzedaży i poprawiających jakość obsługi klienta.

Czytaj więcej2 marca 2016 08:22 - Dodane przez redaktor

Jeszcze do połowy lutego br. roku potrwa rekrutacja na studia podyplomowe i MBA w Akademii Leona Koźmińskiego. Do wyboru jest wiele ciekawych kierunków kształcenia. To najlepszy czas, aby sprawdzić ofertę uczelni i zadbać o swoją karierę.

Stały rozwój kompetencji to najlepsza strategia na osiągnięcie sukcesu zawodowego, gdyż jak mawiał Thomas Edison – geniusz to 1% inspiracji i 99% potu. Zatem aby nie stać w miejscu i piąć się po szczeblach kariery, najlepiej zainwestować w edukację na najwyższym poziomie. Myśląc o dalszych etapach kształcenia, warto przyjrzeć się bliżej szerokiej ofercie edukacyjnej Akademii Leona Koźmińskiego, najlepszej uczelni ekonomicznej w Polsce, skupiającej wybitne osobowości nauki. A trwa właśnie nabór kandydatów na studia MBA – do 18 lutego br. oraz podyplomowe – do 20 lutego. To ostatni moment na podjęcie decyzji.

Osoby zainteresowane dalszą edukacją w Akademii Leona Koźmińskiego mogą wybierać spośród wielu ciekawych kategorii kształcenia podyplomowego, do których należy: zarządzanie; administracja i UE; finanse; rachunkowość; IT; prawo; sprzedaż, marketing & social media; HR; rozwój osobisty; zarządzanie łańcuchem dostaw czy zarządzanie w ochronie zdrowia. Uczelnia dysponuje również najlepszymi programami MBA w Polsce. Oprócz ogólnej formuły Executive MBA, wprowadzającej do zarządzania biznesem, portfolio ALK zawiera także kierunki specjalistyczne: MBA Finanse, MBA IT czy  MBA dla inżynierów.

Z rankingu pisma „Wprost”[1] z 2015 roku wynika, że wśród niepublicznych uczelni ekonomicznych to właśnie absolwenci Akademii Leona Koźmińskiego cieszą się największym zaufaniem pracodawców i są przez nich najczęściej poszukiwani. Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada wszystkie najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.



[1] http://www.wprost.pl/F/doc/Wprost-ranking-szkol-wyzszych-2015.pdf

Czytaj więcej25 stycznia 2016 09:37 - Dodane przez redaktor

Dzień otwarty dla kandydatów na studia MBA w Akademii Leona Koźmińskiego odbędzie się 13 lutego 2016 roku. Spotkanie będzie doskonałą okazją do zapoznania się z ofertą edukacyjną z zakresu MBA uczelni. Zaplanowano ciekawe, specjalistyczne wykłady, dzięki którym będzie można poczuć atmosferę panująca na co dzień na zajęciach.

Nowy rok przynosi kolejne wyzwania, również te dotyczące dalszej edukacji i rozwoju własnych kompetencji, dlatego właśnie teraz Akademia Leona Koźmińskiego, zgodnie z wieloletnią tradycją, organizuje kolejne spotkanie z serii MBA Open Day, które odbędzie się w siedzibie placówki przy ul. Jagiellońskiej 59. To dokonała okazja, aby pomyśleć o swojej karierze.

Osoby rozważające podjęcie studiów MBA będą miały możliwość wysłuchania ciekawych wykładów przygotowanych specjalnie na tę okazję przez znanych pracowników naukowych uczelni. Dr Paweł Wnuczak zgłębi zagadnienia finansowe, tłumacząc jak zwiększyć wartość przedsiębiorstwa, a dr Katarzyna Ramirez-Cyzio zajmie się tematyką zarządzania zasobami ludzkimi. Pomiędzy wystąpieniami wykładowców odbędzie się półgodzinna sesja informacyjna, podczas której będzie można osobiście porozmawiać z organizatorami studiów i poradzić się w kwestii wyboru konkretnego programu.

Akademia Leona Koźmińskiego, oprócz standardowej, ogólnej formuły studiów MBA wprowadzającej do zarządzania biznesem – „Executive MBA”, notowanych w rankingu programów EMBA „Financial Times”, ma w swojej ofercie również specjalistyczne programy MBA dostosowane do potrzeb różnych branży: „MBA Finanse”, „MBA IT”, „MBA dla kadry medycznej”, „MBA dla inżynierów” czy „MBA HR”. Dzięki nim można zdobyć nie tylko dyplom MBA, lecz także potwierdzić kompetencje w określonej dziedzinie.

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada wszystkie najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.

Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Konieczna jest rejestracja poprzez formularz zgłoszeniowy, dostępny pod adresem: http://www.kozminski.edu.pl/mbaday/.

Czytaj więcej20 stycznia 2016 15:03 - Dodane przez redaktor