Wpisy z tagiem ‘szkoła biznesu’

W Akademii Leona Koźmińskiego, 24 lutego br., odbyło się spotkanie otwarte „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?”, na którym byli obecni przedstawiciele największych organizacji zrzeszających coachów. Konferencja została zorganizowana przez International Coach Federation Polska i Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego w celu szerzenia profesjonalnej wiedzy o profesji coacha.

W auli Akademii Leona Koźmińskiego na spotkaniu otwartym „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?” zebrało się grono osób żywo zainteresowanych tematyką coachingu. Wśród nich nie zabrakło profesjonalnych coachów, osób kształcących się do wykonywania tego zawodu, przedstawicieli instytucji coachingowych oraz mediów. – Uważam, że pomysł zorganizowania tego typu konferencji jest bardzo wartościowy. Dzięki inicjatywie każdy z uczestników ma możliwość zgłębiania wiedzy o profesjonalnym coachingu oraz zapoznania się z opiniami ekspertów, którzy są związani z tą profesją od kilkunastu lat oraz mają duże doświadczenie pod kątem pracy z klientem. ICF, Izba Coachingu czy Akademia Leona Koźmińskiego są takimi instytucjami, które wyznaczają pewnego rodzaju wartości. Oferują ten rodzaj wiedzy, który pozwala być profesjonalnym coachem i działać dla dobra klienta – tłumaczy Agnieszka Szczepaniak, jedna z uczestniczek konferencji.

Inicjatywa International Coach Federation Polska oraz Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego jest odpowiedzią na pojawiające się ostatnio w różnego rodzaju mediach błędne definicje pojęcia „coaching”. Niejednokrotnie profesja ta jest niesłusznie mylona z innymi technikami wsparcia, jak: trenerstwo, szkolenia, pomoc psychologiczna czy mowa motywacyjna. – Idea spotkania jest jak najbardziej słuszna, temat ciekawy, na czasie – dużo się teraz dyskutuje na temat coachingu: czym jest, a czym nie. Mam nadzieję, że małymi krokami, dzięki właśnie takim spotkaniom, będzie szerzyła się odpowiednia wiedza na temat tej profesji, a dyskusja w mediach się uspokoi, wejdzie na wyższy poziom, bliższy prawdy. Nie można przecież definiować coachingu tak szeroko, jak to się teraz robi, gdyż zaprzecza to samej jego koncepcji. Spotkałem się nawet z porównaniami do czarów, a nie tędy droga – dodaje Grzegorz Iwańczyk, obecny na konferencji.

W pierwszej części spotkania odbyły się ciekawe wykłady wybitnych ekspertów, których celem było rzetelne i obiektywne wyjaśnienie, czym naprawdę jest profesjonalny coaching. Dr Lidia D. Czarkowska, Dyrektor Centrum Coachingu w Akademii Leona Koźmińskiego, opowiedziała m.in. o kryteriach profesjonalizacji w zawodzie coacha oraz normach i wartościach w profesjonalnym coachingu. Zbigniew Kieras, certyfikowany Coach MCC, ICF, wygłosił mowę o odpowiedzialności jako podstawowej własności i prawie klienta oraz źródłach i kierunkach uwagi w profesjonalnym coachingu. Natomiast Artur Michalski, Prezes ICF Polska, wytłumaczył kwestie wpływu, jakie mają organizacje coachingowe oraz sami profesjonalni coachowie na odbiór mitów na temat coachingu przez potencjalnych klientów. Przemówienia zwieńczyła dyskusja panelowa z udziałem gości specjalnych, podczas trwania której uczestnicy spotkania mogli zadawać pytania. Wszyscy obecni fachowcy zgodnie podkreślili wartość etyki, akredytacji oraz superwizji dla świadczenia usług coachingowych najwyższej jakości.

 

Czytaj więcej1 marca 2016 13:21 - Dodane przez redaktor

Menedżer bez znajomości Business Language jest jak nieoszlifowany diament – niepozorny, mało atrakcyjny, matowy, bez połysku. Tylko odpowiednia obróbka wydobywa z tego szlachetnego kamienia niezwykłą urodę. W przypadku kadry kierowniczej ostatecznym szlifem okazuje się zazwyczaj opanowanie języka biznesowego, który daje poczucie pewności w działaniu i pozwala osiągać cele i sukcesy.

Dla osiągnięcia celów organizacji kluczowe okazują się odpowiednie kwalifikacje osób na stanowiskach kierowniczych. To menedżerowie odpowiadają przecież zarówno za koordynację istotnych dla placówki zasobów, jak i w dużej mierze efektywność i skuteczność działania poszczególnych jej struktur. O ile kierownicy mogą zazwyczaj pochwalić się rozległą znajomością sceny biznesowej, doskonałym wyczuciem trendów rynkowych czy wspaniałą intuicją, o tyle brakuje im często kompetencji językowych z zakresu Business Language. A znajomość języka specjalistycznego wśród kadry kierowniczej pozwala firmie dynamicznie rozwijać się poza obszarem kraju ojczystego. Zgłębianie wiedzy z tego zakresu nie byłoby jednak możliwe bez odpowiednio wykształconej kadry lektorów, stosujących nowoczesne metody nauczania.

Remedium na utracone możliwości

Na rynku pracy znajomość przynajmniej jednego języka obcego jest obecnie standardem – nie trzeba chyba już nikogo do tego przekonywać. Ten trend dotyczy wszystkich regionów Polski, niemal każdej branży, stanowisk na wielu szczeblach w hierarchii organizacji. W dobie globalizacji zostaliśmy przecież niejako zmuszeni do coraz częstszych kontaktów międzynarodowych w różnych aspektach życia. – Ogromna fala procesów globalizacyjnych uzmysłowiła uczącym się potrzebę, a może raczej konieczność, zwiększenia swoich kompetencji i sprawności. Gospodarka oparta na wiedzy oznacza z jednej strony pełny dostęp do wiedzy, a więc jej zasobów (głównie w języku angielskim), a z drugiej – konieczność sprawnego funkcjonowania w globalnym świecie biznesu poprzez posiadanie wiedzy oraz kompetencji językowych i sprawności pozajęzykowych najbardziej przydatnych w XXI wieku – mówi Elżbieta Jendrych, Dyrektor Centrum Języków Obcych oraz Kierownik Centrum Certyfikacji Językowej TOLES w Akademii Leona Koźmińskiego, Kierownik Centrum Certyfikacji BULATS Cambridge.

Na arenie biznesowej sama znajomość języka obcego w wariancie ogólnym okazuje się już często niewystarczająca. Dopiero opanowanie terminów i zwrotów z zakresu języka specjalistycznego umożliwia sprawne oraz skuteczne porozumiewanie się w sytuacjach biznesowych. Dzięki temu bez problemu zrozumiemy treści ważnych dokumentów, takich jak chociażby teksty umów handlowych. Pozwoli nam to uniknąć również nieporozumień na gruncie językowym w momencie podejmowania ważnych decyzji biznesowych, które mogą przyczynić się do destabilizacji przedsiębiorstwa w mniej lub bardziej odległej przyszłości. Nieznajomość specjalistycznego języka (przede wszystkim angielskiego) jest powodem utraconych możliwości biznesowych, co potwierdzają chociażby badania dra Pawła Poszytka. Tendencja będzie coraz wyraźniej widoczna na przełomie kolejnych lat, co powinno być wystarczającym sygnałem ostrzegawczym zwłaszcza dla osób na stanowiskach kierowniczych lub posiadających wyższe aspiracje zawodowe. – Liczba mniej wyspecjalizowanej i nisko opłacanej kadry zmniejszy się wraz z postępującym off-shoringiem, tj. przeniesieniem i realizacją określonych zadań i procesów biznesowych poza ojczyste granice danego przedsiębiorstwa. Natomiast będzie coraz większe zapotrzebowanie na mobilnych i dobrze wyszkolonych pracowników, gotowych przemieszczać się pomiędzy firmami, zarówno w krajach europejskich, jak i poza nimi – dopowiada specjalista. Wiosek jest prosty: lepiej zawczasu przystosować się do nieuchronnych zmian niż pozostać biernym i być przez nie zaskoczonym.

Interdyscyplinarne podejście do nauki

Tę tendencję dostrzegają również szkoły języków obcych czy inne placówki kształcące w tym zakresie. Widoczna jest coraz większa specjalizacja oferty w zakresie Business Language. Do nauki znacznie częściej wykorzystywane są obecnie nowe technologie oraz niezwykle skuteczne mieszane metody kształcenia typu blended learning, które łączą najlepsze praktyki. – Stosowanie wyłącznie e-learningu nie daje, jak dowodzą badania przeprowadzone niedawno w Hiszpanii i Kandzie, tak dobrych efektów jak b-learning, czyli połączenie tradycyjnych zajęć językowych z nauczycielem z komponentem e-learningowym, traktowanym jako utrwalenie materiału – tłumaczy Elżbieta Jendrych, m.in. koordynator merytoryczny studiów Business Studies in English w Akademii Leona Koźmińskiego. – Zauważam wyraźnie potrzebę włączania do kursów językowych nauki sprawności biznesowych i znajomości różnic kulturowych w biznesie. Doskonale można zaprezentować to na przykładzie: dla przeciętnego słuchacza zwrot „faktoring bez regresu” brzmi prawie jak „holajza nie ryksztosuje” z wiersza Tuwima. Tu słownik nie pomoże – trzeba znać nie tylko termin, lecz także rozumieć specyficzny mechanizm, do którego się odnosi – dodaje ekspert. Dlatego za najskuteczniejszą metodą zdobywania kompetencji językowych uważa się obecnie nauczanie interdyscyplinarne. – Model ten, zgodny ze wskazaniami Działu Polityki Językowej Rady Europy, nazywam integracyjnym, ponieważ integruje naukę słownictwa fachowego z poprawnością gramatyczną, umiejętnością komunikacyjną, zdolnościami biznesowymi, znajomością różnic interkulturowych i wykorzystaniem płaszczyzny kognitywnej. Jest to możliwe poprzez zintegrowane nauczanie przedmiotowo-językowe – kwituje Elżbieta Jendrych. Wymaga to od lektora zdobycia specyficznych kwalifikacji.

Nauczyciel powinien znać podstawy ekonomii, finansów i zarządzania, rozumieć sprawy, o których dyskutuje ze studentami oraz znać mechanizmy działające w biznesie. Musi bardzo dobrze poznać słownictwo fachowe, nie ograniczając się wyłącznie do terminologii zawartej w podręczniku. W tak dynamicznie zmieniającym się środowisku kluczowe jest poszerzanie wiedzy oraz stwarzanie sytuacji, w których studenci będą mogli tę poszerzoną terminologię stosować w praktycznych zadaniach biznesowych. – W nauczaniu interdyscyplinarnym ważne jest tworzenie specjalnych materiałów dydaktycznych. Muszą to być podręczniki nie tylko relewantne dydaktycznie i wspierające proces intensywnego nauczania języka specjalistycznego, lecz także dostarczające podstawową, systematyczną, uporządkowaną i aktualną wiedzę przedmiotową oraz utrwalające zdobyte umiejętności – mówi specjalista z Akademii Leona Koźmińskiego.

Business Language jest najbardziej oczywistą drogą do sukcesu dla aktywnego profesjonalisty. Bez jego znajomości trudno o rozwój zawodowy i realny podbój międzynarodowych rynków pracy. Dlatego warto systematycznie poszerzać wiedzę z zakresu języka biznesowego. Podszlifujmy swoje kompetencji, a będziemy lśnić na rynku pracy niczym prawdziwy diament.

 

 

***

Dr Elżbieta Jendrych – kierownik studiów podyplomowych Business English w Akademii Leona Koźmińskiego, doktor nauk humanistycznych w zakresie lingwistyki. Wieloletnie doświadczenie w nauczaniu Business English, English for Banking and Finance oraz Business Skills. Recenzent dla “The Journal of Languages and Culture”, doradca merytoryczny dla autorów “Intelligent Business Advanced” i “Financial English” (wydawnictwo Longman Pearson). Autorka ponad 10 podręczników do nauki specjalistycznego języka angielskiego oraz licznych artykułów publikowanych w czasopismach naukowych w kraju i za granicą.

Czytaj więcej9 czerwca 2015 07:49 - Dodane przez redaktor

Wbrew przewidywaniom analityków burza wywołana ogólnoświatowym kryzysem powoli rozpościera się nad Polską. Gwałtowne zmiany gospodarcze niosą ze sobą nowe i nieznane dotąd wyzwania dla krajowych firm. W tym trudnym okresie szczególna okazuje się rola lidera biznesu.

Każda wielka organizacja potrzebuje równie wielkiego przywódcy. Doskonale ilustruje to przykład amerykańskiego giganta Apple. Firma po śmierci swojego twórcy Steve’a Jobsa przestała zaskakiwać innowacyjnością. Zdaniem ekspertów, żaden z jej ostatnich produktów nie wywołał takiej rewolucji, jak to miało miejsce w przypadku wynalazków stworzonych przez Jobsa. – Nawet potężne korporacje mogą stracić swoją przewagę konkurencyjną, jeżeli zabraknie im wizji oraz silnego przywódcy. To właśnie lider pełni rolę sternika, który przeprowadzi firmę przez wzburzone wody kryzysu – komentuje prof. Lechosław Garbarski, kierownik Katedry Marketingu w Akademii Leona Koźmińskiego.

Sternik z charyzmą

Rola lidera nie należy jednak do łatwych. Jednostkom, które do niej aspirują, przypada zmagać się z coraz bardziej wymagającymi zadaniami. – Współczesny top menedżer musi przede wszystkim sprostać olbrzymiemu przyspieszeniu otaczających go procesów – uważa prof. Lechosław Garbarski. Odpowiedzialność za losy firmy wymaga nie tylko odwagi. Dobry przywódca musi być rozeznany w panujących obecnie trendach. – Zarządzanie organizacją to również umiejętność trafnego doboru pracowników – zaznacza ekspert i dodaje, że to postawa załogi może mieć znaczenie decydujące o tym, czy organizacja przetrwa kryzys i zdynamizuje swoje działania.

Czy przywództwa można się nauczyć? Zdaniem prof. Garbarskiego, tak: – Bycie wielkim liderem wymaga wielu lat pracy oraz szerokich kompetencji w wielu subdyscyplinach, które składają się na zarządzanie – mówi. Jak uważa naukowiec, dobry lider musi przede wszystkim lubić kierowanie wielkimi zespołami. – A kiedy zajdzie taka potrzeba, musi również umieć działać wbrew opinii innych – dodaje.

Zaawansowana edukacja

Jedną z mniej znanych w Polsce metod wzmocnienia cech przywódczych jest tzw. AMP – Advanced Management Program. Z założenia są to elitarne kursy przywództwa, skierowane do najwyższej kadry menedżerskiej. – AMP to przewodnik po najnowszych trendach w zarządzaniu – tłumaczy prof. Garbarski. W kursach tych biorą udział osoby z olbrzymim doświadczeniem praktycznym na stanowiskach kierowniczych. Często są to menedżerowie odpowiedzialni za jeden lub więcej obszarów  funkcjonalnych w dużych korporacjach. Uczestnicy AMP to osoby wyjątkowe – bardzo często są to absolwenci studiów MBA, którzy chcą poszerzyć swoje kompetencje.

Na świecie AMP prowadzą jedynie najlepsze szkoły biznesu. W przyszłym roku do tego grona dołączy pierwsza polska uczelnia – Akademia Leona Koźmińskiego. W strukturze kursu znajdą się cztery tygodnie intensywnych warsztatów. Bloki tematyczne nawiązywać będą do podstawowych umiejętności z obszaru zarządzania, m.in.: przywództwa, strategii, marketingu oraz finansów.  Zajęcia prowadzone będą w specjalnym ośrodku poza kampusem uczelni. – Bieżące sprawy z reguły ogromnie przytłaczają menedżerów. Kurs będzie dla uczestników okazją do refleksji. Jeden tydzień zajęć będzie miał miejsce w Barcelonie – tłumaczy prof. Garbarski.

Rola przywódcy

Programy typu AMP mają pomóc w poprawnym odgrywaniu roli przywódcy organizacji. Większość tego typu kursów nakierowana jest na stworzenie praktycznego projektu doradczego, który można zaimplementować w konkretnej organizacji. Koźmiński AMP jako jedyny program na świecie będzie obejmował specjalny warsztat. – Naszym zamierzeniem jest nauka przywództwa za pomocą obcowania ze sztuką. Pomagać nam będzie znakomity aktor i reżyser Emilian Kamiński – mówi prof. Garbarski. Przez cały czas trwania kursu, poza coachingami i analizą przypadków, menedżerowie będą przygotowywać się do odegrania roli w krótkim przedstawieniu.

Warsztat teatralny pomoże uczestnikom w doskonaleniu sztuki wystąpień publicznych. – Tak zwane „mówienie do krawata” to problem bardzo wielu menedżerów. Liderowi, który nie potrafi zaprezentować swoich poglądów, nie pomoże nawet najlepszy program – uważa Emilian Kamiński, aktor i reżyser teatralny, założyciel warszawskiego Teatru Kamienica. Jego zdaniem, aby wyrazić swoje myśli, przywódca potrzebuje przede wszystkim odwagi i wyraźnego przekazywania swoich myśli. – Będziemy ćwiczyć zarówno dykcję, artykulację, jak i siłę głosu. Jednak lider powinien umieć przede wszystkim dobrze zagrać siebie samego. I to właśnie będę się starał uczestnikom programu przekazać – komentuje aktor.

W ramach poszukiwania inspiracji, uczestnicy spotkają się z osobami, które odegrały rolę liderów w najnowszej historii Polski, m.in. z Leszkiem Balcerowiczem, Janem Krzysztofem Bieleckim oraz Henryką Bochniarz.

Pierwszy tydzień zajęć odbędzie się w marcu 2014 roku. Szczegółowe informacje na temat KAMP znajdują się na stronie uczelni.

Czytaj więcej17 października 2013 09:45 - Dodane przez redaktor