Wpisy z tagiem ‘szkoła’

Polska jest jednym z liderów w Europie w obszarze usług biznesowych dla sektora finansowego. Niektóre z rodzimych firm już obsługują największe światowe banki i fundusze inwestycyjne. Nasz kraj ma ogromny potencjał rozwoju w tym kierunku. Oznacza to dynamiczny wzrost zapotrzebowania na kadrę do działów operacyjnych, wpierających pracowników odpowiadających za inwestycje na rynkach papierów wartościowych. Dlatego też przedsiębiorstwa świadczące usługi wsparcia (np. Business Process Outsourcing, Shared Services) poszukują kandydatów posiadających podstawową wiedzę z zakresu rynków inwestycyjnych na pewnym standardowym poziomie.

Na każde stanowisko decyzyjne w obszarze zarządzania inwestycjami przypada wiele etatów w departamentach wsparcia, np. HR, dział prawny, księgowość, back-office, audyt wewnętrzny, kontrola zgodności, IT czy inne działy operacyjne. Osoby zatrudnione na tych posadach, zaczynając pracę, nie zawsze posiadają niezbędny zestaw wiedzy z zakresu rynków inwestycyjnych. Aby sprawnie poruszać się w świecie finansów i efektywnie wykonywać powierzone zadania, trzeba zrozumieć podstawowe procesy, które zachodzą w branży i zdawać sobie sprawę z kierunków jej rozwoju. Stąd pojawia się konieczność dokształcania pracowników działów operacyjnych w zakresie podstawowej wiedzy na temat instrumentów, mechanizmów i regulacji rynków inwestycyjnych.

Polska w czołówce

Na chwilę obecną w sektorze usług finansowych pracuje w Polsce ponad 150 000 osób. Branża ta dynamicznie się rozwija, przyrosty roczne sięgają ponad 20%. W samych działach obsługujących procesy inwestycyjne jest zatrudnionych ponad 30 000 osób – prognozuje się, że liczba ta będzie nadal szybko wzrastać. Polska jest naturalnym kierunkiem dla offshoringu. Do najbardziej istotnych na skalę kraju usług można zaliczyć działania związane z obsługą transakcyjną. Z powodu powstałej luki na rynku pracy pracodawcy dość często muszą zatrudniać osoby bez odpowiedniego przygotowania i dokształcać ich w pracy. Obecnie jest bowiem duże zapotrzebowanie na agentów transferowych (mogą zajmować się m.in. prowadzeniem: księgowości funduszu, rejestru uczestników, punktu informacyjnego dla inwestorów, rejestru reklamacji i wyjaśnień, obsługi sieci dystrybucji czy naliczaniem prowizji dla sieci dystrybucji), na znaczeniu zyskują ponadto stanowiska księgowych funduszy inwestycyjnych. A do tego dochodzą stanowiska w działach wsparcia operacyjnego (HR, IT, prawnicy, PR itd.). Pomimo że pracę w działach operacyjnych mogą wykonywać osoby bez wykształcenia finansowego, to jednak efektywne wykonywanie obowiązków wymaga ogólnej wiedzy z zakresu instrumentów i rynków finansowych oraz kodeksu etyki. – Pracodawcy mogą pomóc pracownikom firm usługowych odnaleźć się w branży poprzez dodatkowe szkolenia. Edukacja kadry gwarantuje świadczenie usług na wyższym poziomie i podniesienie efektywności w wykonywaniu codziennych obowiązków zawodowych. Odpowiednią wiedzę można natomiast zdobyć na specjalnych kursach – tłumaczy Dmytro Osiichuk, prowadzący w Akademii Leona Koźmińskiego kurs „Rynki inwestycyjne: instrumenty, mechanizmy i regulacje”, który został przyjęty do CFA Institute Claritas® Academic Program – powstał on w celu podniesienia wiedzy pracowników do poziomu wymagań pracodawców. Kurs będzie prowadzony w języku angielskim w terminach: 22, 23, 24, 29 i 30 września oraz 1 października.

Potrzeba wykwalifikowanych specjalistów

W związku z postępującymi zmianami i pojawiającymi się na rynku nowymi tendencjami wzrasta poziom zaawansowania obsługiwanych procesów, co z kolei wymaga od pracowników działów operacyjnych specjalistycznej, aczkolwiek wystandaryzowanej wiedzy na temat rynków inwestycyjnych. Zatem kadra zatrudniona na stanowiskach wspierających pracę osób decyzyjnych powinna mieć świadomość obowiązków etycznych, kultury prowadzenia rozmów w firmie z klientami, rozumieć ich potrzeby, być zorientowana w obowiązujących w branży standardach, w tym w przepisach prawa. Trzeba bowiem podkreślić wagę takich powinności wobec klientów jak: lojalność, staranność oraz uczciwe traktowanie. – Wybierając kurs dokształcający z finansów, warto zwrócić uwagę, czy jest on zgodny ze standardami CFA Institute, wiodącej organizacji określającej standardy zawodowe w branży inwestycyjnej.  Można mieć dzięki temu pewność, że podniesiemy kompetencje zawodowe pracowników, co przełoży się na wzrost konkurencyjności firmy na rynku – opowiada Dmytro Osiichuk.

W Polsce powstaje aktualnie ogromny, szybko rozwijający się, sektor gospodarki – usługi dla branży finansowej. Polska jest bardzo atrakcyjnym krajem dla centrów usług finansowych, co otwiera drogę do rozwoju na tej płaszczyźnie wielu specjalistom z różnych dziedzin, wspierającym stanowiska doradcze w finansach. Kluczem do sukcesu jest podstawowa, wystandaryzowana wiedza o rynkach inwestycyjnych.

Czytaj więcej3 sierpnia 2016 12:20 - Dodane przez redaktor

Jeszcze do połowy lutego br. roku potrwa rekrutacja na studia podyplomowe i MBA w Akademii Leona Koźmińskiego. Do wyboru jest wiele ciekawych kierunków kształcenia. To najlepszy czas, aby sprawdzić ofertę uczelni i zadbać o swoją karierę.

Stały rozwój kompetencji to najlepsza strategia na osiągnięcie sukcesu zawodowego, gdyż jak mawiał Thomas Edison – geniusz to 1% inspiracji i 99% potu. Zatem aby nie stać w miejscu i piąć się po szczeblach kariery, najlepiej zainwestować w edukację na najwyższym poziomie. Myśląc o dalszych etapach kształcenia, warto przyjrzeć się bliżej szerokiej ofercie edukacyjnej Akademii Leona Koźmińskiego, najlepszej uczelni ekonomicznej w Polsce, skupiającej wybitne osobowości nauki. A trwa właśnie nabór kandydatów na studia MBA – do 18 lutego br. oraz podyplomowe – do 20 lutego. To ostatni moment na podjęcie decyzji.

Osoby zainteresowane dalszą edukacją w Akademii Leona Koźmińskiego mogą wybierać spośród wielu ciekawych kategorii kształcenia podyplomowego, do których należy: zarządzanie; administracja i UE; finanse; rachunkowość; IT; prawo; sprzedaż, marketing & social media; HR; rozwój osobisty; zarządzanie łańcuchem dostaw czy zarządzanie w ochronie zdrowia. Uczelnia dysponuje również najlepszymi programami MBA w Polsce. Oprócz ogólnej formuły Executive MBA, wprowadzającej do zarządzania biznesem, portfolio ALK zawiera także kierunki specjalistyczne: MBA Finanse, MBA IT czy  MBA dla inżynierów.

Z rankingu pisma „Wprost”[1] z 2015 roku wynika, że wśród niepublicznych uczelni ekonomicznych to właśnie absolwenci Akademii Leona Koźmińskiego cieszą się największym zaufaniem pracodawców i są przez nich najczęściej poszukiwani. Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada wszystkie najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.



[1] http://www.wprost.pl/F/doc/Wprost-ranking-szkol-wyzszych-2015.pdf

Czytaj więcej25 stycznia 2016 09:37 - Dodane przez redaktor

Oferta edukacyjna Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie została wzbogacona o nowe szkolenie – „Warsztaty certyfikacyjne MindSonar”. Kurs dedykowany jest wszystkim profesjonalistom, którzy w swojej codziennej praktyce zawodowej potrzebują narzędzia umożliwiającego skuteczny pomiar sposobu myślenia danej osoby w danej sytuacji. Zajęcia potrwają sześć dni i odbędą się w dwóch turach: od 27 do 29 stycznia 2016 roku oraz od 13 do 15 marca.

Bezbłędne diagnozowanie przyczyn problemów w zespole, skuteczne rozwiązywanie konfliktów, pomoc w dokonywaniu trafnej selekcji kandydatów czy dostosowywaniu zmiany do kultury organizacyjnej firmy – to tylko niektóre z obszarów, które wspomaga nowoczesne narzędzie psychometryczne, jakim jest MindSonar. Szkolenie z jego zastosowania w praktyce odbędzie się w styczniu i w marcu 2016 roku w Akademii Leona Koźmińskiego. Adresowane jest ono do specjalistów zawodowo zajmujących się rozwojem kompetencji i umiejętności innych osób, m.in. coachów, konsultantów biznesowych, trenerów, pracowników działów HR czy doświadczonych menedżerów.

– MindSonar to pierwsze narzędzie psychologiczne dokonujące pomiaru sposobu myślenia osób w różnych kontekstach. Dlatego nie bada ono osobowości czy ogólnej preferencji człowieka, lecz jego style myślenia w danej, konkretnej sytuacji albo szeregu powtarzających się sytuacji.  Jest narzędziem coachingowym, dostarczającym niezbędnej wiedzy wspierającej zmianę strategii mentalnych, zachowań czy postaw – tłumaczy Tomasz Zawadzki, coach i konsultant biznesowy wdrażający MindSonar w Polsce, współprowadzący szkolenie w Akademii Leona Koźmińskiego – Narzędzie to pozwala dokładnie poznać motywacje pracowników, dowiedzieć się, co jest dla nich ważne, w jakich obszarach możliwe są napięcia i konflikty. Dzięki temu ułatwia na przykład budowanie zgranych i maksymalnie skutecznych zespołów – dodaje specjalista. Praktyczne zastosowanie kwestionariusza jest bardzo szerokie. Informacje zawarte w powstałych z jego użyciem profilach umożliwiają m.in. znaczącą poprawę komunikacji w firmie czy organizacji, projektowanie efektywnych szkoleń, wspieranie zmian i poprawianie procesów grupowych, a także rozwiązywanie konfliktów czy skuteczną rekrutację.

Twórcą narzędzia jest Jaap Hollander, uznany holenderski psycholog, coach i trener, który przez 5 lat z rzędu był honorowany nagrodą magazynu Quote, przyznawaną najlepszym specjalistom w Holandii. Ekspert osobiście poprowadzi pierwszą część szkolenia, podczas której słuchacze dowiedzą się m.in. w jaki sposób analizować profile MindSonar oraz poznają nowoczesne techniki coachingowe związane z procesem zmiany stylów myślenia. Po zdaniu egzaminów końcowych, uczestnicy warsztatów otrzymają specjalny certyfikat uprawniający do korzystania z narzędzia. Jest on honorowany w wielu krajach na całym świecie.

Więcej informacji o warsztatach można znaleźć na stronie internetowej Akademii Leona Koźmińskiego.

Czytaj więcej5 stycznia 2016 09:54 - Dodane przez redaktor

Wielu absolwentów architektury myśli o założeniu własnej pracowni architektonicznej. Marzenia marzeniami, a droga do realizacji tego planu może okazać się całkiem kręta. Jak zatem wejść na rynek łagodnie, bez niepotrzebnych przygód? Pomocna okazuje się zazwyczaj wiedza z zakresu prowadzenia biznesu.

Rynek architektoniczny jest duży i przyszłościowy, ale warto poznać jego specyfikę. W architekturze, niezależnie od specjalności, sprzedaje się bowiem tzw. dobra długotrwałe. Każda koncepcja domu, wnętrza czy ogrodu będzie służyła inwestorowi przez długie lata, musi zatem nie tylko zostać starannie przygotowana, lecz także odpowiadać na potrzeby oraz upodobania estetyczne klienta i chociaż po części uwzględniać prognozowane trendy i przewidywać zmiany społeczne.

W karuzeli biznesu

Zarządzanie projektem, oprócz wyczucia stylu i wiedzy z zakresu projektowania, wymaga działania na wielu płaszczyznach. Nie wystarczy zamknąć się w czterech ścianach pracowni, trzeba jeszcze zmierzyć się z rzeczywistością biznesową, tu i teraz zawalczyć o własne być albo nie być. Aby nie działać po partyzancku, zdając się wyłącznie na intuicję, która często bywa zawodna, potrzebny jest porządny biznesplan oraz precyzyjne określenie zakresu świadczonych usług. Następnym krokiem jest zazwyczaj poszukanie lokalu dla firmy. Nie zaszkodzi również podszlifowanie swoich umiejętności negocjacyjnych czy nauka sporządzania podstawowych umów z inwestorami i podwykonawcami. Nie obędzie się też bez tzw. kompetencji miękkich, które nie są zazwyczaj uwzględniane w harmonogramie studiów architektonicznych. – Samodzielna droga zdobywania doświadczeń może okazać się dłuższa i bardziej wymagająca, dlatego warto poszukać profesjonalnej pomocy, chociażby w instytucjach, które przygotowują programy szkoleniowe, czy na studiach podyplomowych. To zdecydowanie ułatwi nam start i nie będziemy musieli uczyć się na własnych błędach – podpowiada prof. Anna Olejniczuk-Merta, kierownik studiów „Zarządzanie innowacyjne w architekturze” w Akademii Leona Koźmińskiego.

Rekomendacje siłą napędową

Rynek architektoniczny jest o tyle trudny, że już pierwsze owoce naszej pracy są oceniane przez odbiorcę i w zależności od wydanych opinii na temat efektu końcowego – pozytywnych lub negatywnych – zostaniemy poleceni następnej osobie bądź nie. Rekomendacje stanowią w tej branży znaczny procent pozyskiwania kolejnych zleceń. – Nie możemy liczyć na to, że pierwszy projekt może okazać się mniej udany, bo drugi będzie już trochę lepszy, a przy dziesiątym dojdziemy właściwie do perfekcji. Jeśli ocena będzie krytyczna, to całkiem prawdopodobne, że zakończymy działalność jeszcze przed realizacją dziesiątego pomysłu. Inwestor płaci i wymaga – tłumaczy prof. Anna Olejniczuk-Merta.

Ponadto musimy poradzić sobie z wyzwaniami nie tylko ze strony lokalnego czy krajowego rynku, lecz także postępującej globalizacji. Otwartość na wszelkie mody, nowinki i zmiany, np. w kwestii technologii, materiałów czy wymogów środowiskowych, to zatem podstawa. Warto również mieć świadomość, że w większości przypadków przyjdzie nam pracować, mając ograniczony budżet. Obciążeniem jest też często współpraca z ludźmi, a inwestorzy mogą przecież okazać się mniej wrażliwi na piękno niż artystyczna dusza architekta. – Ogromne znaczenie ma tu komunikacja. Trzeba umieć toczyć rozmowy z różnymi typami ludzi, dostosowując się do ich sposobu porozumiewania się. Z jednej strony należy uwzględniać oczekiwania klienta, a z drugiej proponować własne rozwiązania, znajdując w tym wszystkim złoty środek – podpowiada ekspertka. Wszystkie elementy projektu powinny ze sobą harmonizować, dlatego warto nauczyć się stawiać granice, aby nie powstał „misz-masz”, który nie będzie prezentował się dobrze w naszym portfolio ani ostatecznie nie spotka się z aprobatą zleceniodawcy. Bez niej z kolei nie możemy liczyć na rekomendację.

Własna pracownia – duma i odpowiedzialność

Jak zaistnieć na rynku? Potrzeba odwagi, odrobiny szczęścia, ogromu pracy własnej i gotowości do nieustannego rozwoju. Inwestycja w siebie wymaga bowiem od nas czytania fachowej literatury i prasy, a także obecności na konferencjach branżowych oraz zjazdach architektów, gdzie prezentowane są najnowsze trendy. – Bez tego obycia możemy się potknąć. Wystarczy spotkać na swojej drodze bardzo wysublimowanego inwestora, który określi nam kolor z zasięgu znanych dla niego barw, np. ecru, ale w pewnej odsłonie. Jeśli nie mamy możliwości sprawdzenia na rynku takiej kolorystyki, to jesteśmy w kropce – przestrzega prof. Anna Olejniczuk-Merta.

Ponadto posiadając pracownię architektoniczną, musimy nauczyć się efektywnie nią zarządzać. – Obecnie zauważalna jest tendencja do spłaszczania struktur. Objawia się to w likwidowaniu kilkuszczeblowych zależności, w wyniku czego następuje usamodzielnianie się pracowników na poszczególnych stanowiskach. Dzięki temu mogą być oni bardziej kreatywni, ale wiąże się to również z większą jednostkową odpowiedzialnością – dodaje specjalistka z Akademii Leona Koźmińskiego. Towarzyszy temu zjawisko outsourcingu – pewne działania są wykonywane poza firmą. Należy jednak podkreślić, że wybierając taki nowoczesny model zarządzania, musimy systematycznie kontrolować pracę na każdym jej etapie. Dla przykładu, jeśli mamy rozmieścić gniazdka w domu, to za późno jest skontrolować ich układ w momencie, gdy wszystkie zostały już wkręcone. Projekt musi być zawczasu przeanalizowany więcej niż raz.

Rozwój przez innowacje

Aktualnie czynnikiem rozwoju w biznesie są innowacje. Obejmują one praktycznie wszystkie obszary działalności człowieka. W literaturze wyróżnia się na ogół 4 ich rodzaje: techniczne – modernizacja i unowocześnianie bazy wytwórczej, technologiczne – rozwój nowych produktów, organizacyjne – zmiany w zakresie organizacji działań i struktur organizacyjnych przedsiębiorstwa, marketingowe – zmiany w zakresie narzędzi marketingowych oraz elementów struktury marketingu. – W ostatnim dziesięcioleciu występują i rozwijają się także innowacje społeczne, będące społecznymi zarówno w aspekcie celów, jak i środków oraz efektów. Wzajemnie się one warunkują i uzupełniają, a na znaczeniu zyskują zwłaszcza te ostatnie, co nie może ujść uwadze architektów. Wiąże się to bowiem z tym, że celem innowacyjnego produktu czy działania w obrębie architektury jest przede wszystkim satysfakcja i podniesienie jakości życia człowieka. Dlatego projektanci muszą nadążać za potrzebami społeczeństwa, związanymi z mieszkaniem i jego otoczeniem – tłumaczy prof. Anna Olejniczuk-Merta. Przygotowanie i wdrażanie innowacji, zwłaszcza innowacji społecznych wiąże się również ze stosowaniem zasady hybrydowości – podejmowania współpracy wielu z wieloma, czyli tworzenia interdyscyplinarnych zespołów. Dzięki temu zyskuje się szerszy i głębszy obraz projektu, w wyniku czego powstają kompleksowe lub/i komplementarne  rozwiązania,  oparte na metodzie design thinking, czyli tworzeniu innowacyjnych produktów na podstawie  zrozumienia problemów i potrzeb potencjalnych użytkowników. Efektem tego są rozwiązania pożądane przez użytkowników, technologicznie wykonalne oraz ekonomicznie uzasadnione. Zawód architekta nierozerwalnie wiąże się z poczuciem misji, chęcią tworzenia rozwiązań społecznie użytecznych oraz jak najlepszym zaspokajaniem potrzeb inwestora, w celu podniesienia jakości jego życia.

Aby osiągnąć sukces w branży, trzeba pewnym krokiem wejść na ten przyszłościowy, acz wymagający rynek. Nie obejdzie się zatem bez gruntownego przygotowania z zakresu wiedzy biznesowej, która wykracza znacząco poza samą umiejętność projektowania, zdobytą na studiach architektonicznych. Dlatego warto rozważyć dodatkową ścieżkę kształcenia, komplementarną do studiów kierunkowych, charakteryzującą się praktycznym podejściem do procesu nauki, która uzupełni możliwe luki. Być może stanie się ona pomostem do wejścia na drogę ustawicznego kształcenia.

Czytaj więcej20 listopada 2015 10:00 - Dodane przez redaktor

Akademia Leona Koźmińskiego rozpoczęła nabór na pierwszą w Polsce edycję szkolenia dla fleet managerów i osób zajmujących się flotą „Professional Certificate Level in Professional Car Fleet and Mobility Management”. Szkolenie rusza w sobotę, 28 listopada br.

 

W ostatni weekend listopada rozpoczną się pierwsze w Polsce profesjonalne, dwuetapowe szkolenia w zakresie zarządzania flotą i mobilnością przedsiębiorstw. Certyfikat (po zdaniu egzaminów końcowych), jakim posługiwać się będą słuchacze, ma ogromną szansę, aby stać się prestiżowym świadectwem nabycia odpowiednich kwalifikacji zawodowych niezbędnych do zarządzania znaczącą częścią każdego przedsiębiorstwa.

Dwuetapowość (Professional i Advanced) szkoleń, nazwiska wykładowców oraz prestiż i pozycja Akademii Leona Koźmińskiego gwarantują wszystkim uczestnikom pełny dostęp do niezbędnej wiedzy teoretycznej i praktycznej. W starannie wybranych modułach poruszone zostaną wszystkie kluczowe zagadnienia i procesy związane z zarządzaniem flotą i mobilnością pracowników. Niezależnie czy firma posiada własny park samochodowy czy też użytkuje auta na zasadach wynajmu długoterminowego, krok po kroku uczestnicy zagłębiać będą tajniki wiedzy zarówno na poziomie taktycznym, czyli dnia codziennego, jak i strategicznym – polityki długofalowej. Takie zagadnienia, jak: strategia flotowa, TCO (Total Cost of Ownership), SLA (Service Level Agreement), procesy zakupowe, prawo i podatki we flocie, analiza umów leasingowych i CFM, planowanie i kontrola, zarządzanie ryzykiem, procesami i procedurami, remarketing, finanse i ubezpieczenia, systemy i narzędzia to tylko niektóre tematy z obszaru zarządzania flotą. Równocześnie kurs zapewni nabycie tzw. umiejętności miękkich począwszy m.in. od aspektów zarządzania zespołem, czasem, konfliktem czy efektywnością, na strategii komunikacji i metod zarządzania projektami skończywszy.

Formularz zgłoszeniowy znajduje się na stronie Akademii Leona Koźmińskiego.

Czytaj więcej12 listopada 2015 15:09 - Dodane przez redaktor

Powszechnie sądzi się, że miarą sukcesu jest piastowanie wysokiego stanowiska w firmie, posiadanie własnego gabinetu, otrzymywanie pensji, która spokojnie wystarcza na zaspokojenie wszystkich potrzeb, a nawet realizację niektórych marzeń. Podążając za tym przekonaniem, można pokonać wszystkie szczeble kariery, znaleźć się na samym szczycie hierarchii w organizacji i… paradoksalnie nie odczuwać spełnienia. Jest to tzw. syndrom Fausta – kiedy po osiągnięciu wszystkich celów w duszy nadal zieje pustką i poczuciem niespełnienia. Wówczas satysfakcję może przynieść tylko „coś”, co nada głębszy sens działaniom. Dla tych, którzy osiągnęli już wiele i nie chcą osiąść na laurach, ciekawą możliwością jest spróbowanie swoich sił  w mentoringu. Zacznijmy dzielić się zdobytym doświadczeniem, wspierać innych, a praca może przynieść nowy wymiar satysfakcji i stać się czymś więcej niż tylko zarabianiem na życie.

 

Największym dramatem ludzi sukcesu okazuje się nierzadko wspominany syndrom Fausta – Nietzsche określał go jako wszechogarniającą melancholię. Nie odczuwają oni satysfakcji ze swojego życia, mimo że udało im się osiągnąć wszystko, co zaplanowali. Dlaczego? Otóż Manfred Kets de Vries, jeden z najważniejszych myślicieli na świecie w dziedzinie zarządzania zasobami ludzkimi, rozwiązał tę zagadkę, przeprowadzając pogłębione wywiady ze 160 menedżerami wyższego szczebla. Na ich podstawie wyróżnił 8 kategorii, które mogą stać się miarą sukcesu człowieka. Są to: rodzina, dobrobyt/bogactwo, praca/kariera, uznanie/sława, władza, zwyciężanie/pokonywanie wyzwań, przyjaźń, znaczenie/sens. Niektóre z nich to motywatory wewnętrzne, a inne zewnętrzne. Działając wyłącznie w oparciu o tę drugą grupę, na naszym koncie znajdą się różne wybitne osiągnięcia, ale w środku będziemy czuć pustkę. Wówczas potrzeba nowego celu. Może stać się nim dzielenie wiedzą i doświadczeniem – mentoring, nowy trend na rynku pracy. To dobra droga do osiągnięcia upragnionego spełnienia.

Mentoring  – brzmi dumnie

Mentoring to coraz częściej stosowana metodyka w strukturach polskich organizacji, gdyż umożliwia inspirowanie, stymulowanie rozwoju i odkrywanie potencjału kadry dzięki identyfikacji jej mocnych stron oraz określaniu sposobu pracy nad nimi. Opiera się na partnerskiej relacji pomiędzy mentorem – osobą dysponującą określonymi, cennymi zasobami: praktyką i wiedzą oraz uczniem (mentee), dla którego ów mistrz pełni funkcję zaufanego doradcy. – Mentor nie narzuca swojego zdania mentee ani nie proponuje gotowych rozwiązań. Dzieląc się doświadczeniem i pokazując nowe obszary do eksploatacji, wzbogaca pulę wyborów osoby, która z mentoringu korzysta. Decyzja należy zawsze do ucznia – tłumaczy Lidia D. Czarkowska, koordynator merytoryczny studiów podyplomowych „Mentoring” w Akademii Leona Koźmińskiego. Podstawowym narzędziem mentora jest uważne słuchanie swojego ucznia oraz stawianie mu otwartych pytań (mentor korzysta z technik coachingowych), które w efekcie mają przyczynić się do przyśpieszenia jego naturalnego rozwoju. Relacja mentoringowa jest długoterminowa – trwa od 1,5 do 2 lat. Spotkania odbywają się w ustalonych odstępach czasu. Sporządzany jest również plan działań. Pamiętajmy przy tym, że wprowadzenie procesu mentoringu powinno wiązać się z konkretnymi celami rozwojowymi.

Między nami mentorami

– Mentorem może zostać wyłącznie osoba, która ma odpowiednie doświadczenie i może poszczycić się sukcesami w danej branży, dodatkowo jest ekspertem w dziedzinie, w której jego rozmówca chce się rozwijać. Mentoring ponadto to jeden z najlepszych sposobów na uzyskanie spełnienia przez pracowników, którzy osiągnęli już właściwie wszystko na swojej zawodowej ścieżce. Dzięki temu pozostają nadal w procesie rozwojowym, mogą dalej się realizować, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem, czują uznanie ze strony firmy, mają wpływ na jej przyszły kształt oraz podnoszą na wyższy poziom swoje umiejętności interpersonalne i przywódcze – tłumaczy specjalistka z Akademii Leona Koźmińskiego. – Taka osoba musi umieć budować długoterminowe relacje oparte na wzajemnym szacunku, empatii, zaufaniu i otwartości. Ważne jest nastawienie na drugą osobę, która powinna być w centrum uwagi. Do niej należy dostosować sposób komunikacji. Mentor powinien ponadto pomóc protegowanemu zdefiniować własne cele i sprawdzić czy są możliwe do osiągnięcia – dodaje.  Sztuka właściwego przekazywania wiedzy (wbrew pozorom nie każdy umie się nią dzielić), która będzie przynosić korzyści uczącemu się oraz organizacji, nie należy jednak do łatwych. Profesjonalizm jest wynikiem odpowiedniego przygotowania. Dlatego, aby skutecznie prowadzić proces mentoringowy, warto wesprzeć się studiami podyplomowym i z tego zakresu. Tam będziemy mogli wziąć udział w intensywnym procesie osobistego rozwoju, dokonamy autodiagnozy oraz zbudujemy świadomość zasobów osobistych, a także poznamy uwarunkowania i skuteczne metody rozwoju ludzkiego potencjału.

Mentoring wpływa pozytywnie na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, gdyż umożliwia inspirujący międzypokoleniowy dialog oraz transfer wiedzy i najlepszych praktyk, wykorzystanie potencjału kadry, wpływanie na kształtowanie przyszłych liderów czy pogłębianie rozumienia kultury organizacyjnej. Mentor nie tylko świętuje sukcesy mentee, lecz także wspiera go w momentach zwątpienia i zachęca do działania. W mentoringu zawarta jest odwieczna potrzeba człowieka, żeby nadawać życiu sens przez to, co do niego wnosimy. A więc jeśli twój zawodowy rozwój utknął w miejscu i osiągnąłeś już wszystko na swojej mapie celów, może warto spróbować czegoś innego, co stanie się wartością dodaną do pracy? Każdy mistrz potrzebuje ucznia…

***

dr Lidia D. Czarkowska – Dyrektor Centrum coachingu w Akademii Leona Koźmińskiego, kierownik studiów podyplomowych „Coaching profesjonalny” oraz „Mentoring”. Posiada szeroką, popartą długoletnią praktyką wiedzę z zakresu psychologii biznesu, socjologii, zarządzania, komunikacji organizacyjnej, motywacji, budowania zespołów, rozwiązywania konfliktów oraz rozwoju potencjału człowieka. Z wykształcenia psycholog, socjolog i pedagog. Z zamiłowania taterniczka, trener i coach. Od wielu lat współpracuje z firmami doradczymi i szkoleniowymi, prowadząc warsztaty oraz coachingi indywidualne i zespołowe.

Czytaj więcej30 października 2015 15:37 - Dodane przez redaktor

Zmiany są motorem rozwoju. W myśl słów Sokratesa „Wiem, że nic nie wiem” – im większą posiadamy wiedzę, tym bardziej jej łakniemy. Owemu samodoskonaleniu zawsze towarzyszy zmiana. A jednak „Nie lubimy ich, obawiamy się, ale nie możemy ich powstrzymać. Albo dostosujemy się do zmian, albo zostaniemy w tyle” – słyszymy w znanym serialu „Grey`s Anatomy”. Warto się z nimi oswoić, bo są one nieodłącznym elementem osiągania każdego celu w życiu.

 

Chociaż czasem sobie tego nie uświadamiamy, zmiany towarzyszą człowiekowi właściwie każdego dnia. Mogą dotyczyć: zawarcia ślubu, urodzenia dziecka, przeprowadzki do nowego mieszkania, awansu w pracy i wielu innych spraw na polu prywatnym i zawodowym. Nie godząc się na nie, nie możemy iść naprzód – zatrzymujemy się w tzw. martwym punkcie i nie dajemy sobie szansy na osiągnięcie sukcesu. Mamy wobec nich pewne obawy, czasem nawet pozwalamy, aby ten strach nas sparaliżował, gdyż wewnętrznie dążymy do zachowania status quo, które jest dla nas miarą bezpieczeństwa, choćby było ono iluzoryczne. Jednak tylko otwierając się na to, co nowe i „inne”, możemy odnieść sukces i spełnienie – okazuje się to zazwyczaj najlepszą decyzją w naszym życiu. Zmiany powinny być świadome, wynikać z inspiracji, a nie desperacji, wówczas będziemy w stanie nad nimi zapanować. Warto samemu zrobić ku nim krok, zanim jeszcze nas zaskoczą.

Odpowiednie przygotowanie

Na początku trzeba przygotować odpowiednio grunt do zmiany, określając dokładnie cel i jego sedno, czyli co dokładnie chcemy osiągnąć i po co tak naprawdę do tego dążymy. To pomoże określić i utrzymać motywację, która nas popycha do jego urzeczywistnienia. – Niektórzy określają cel jako marzenie z terminem i miejscem realizacji, czyli coś bardziej skonkretyzowanego, szczegółowego, mierzalnego, ambitnego, realnego niż samo pragnienie – tłumaczy Lidia D. Czarkowska z Akademii Leona Koźmińskiego. Aby realizacja powziętego zamierzenia była skuteczna, potrzebny jest plan działania. – Bardzo często nawet jeśli rozumiemy, czego nam potrzeba, nie wiemy, jak to osiągnąć. Wówczas warto przygotować szczegółową mapę zmiany – dodaje. Przy planowaniu zmian warto pamiętać przede wszystkim o jednej zasadzie, że im dalej w czasie – tym bardziej tworzymy założenia ramowe, a im bliżej – tym bardziej szczegółowe . Jednak samo określenie harmonogramu postępowania może okazać się niewystarczające, jeśli nie dysponujemy określonymi zasobami. – Jeśli wyruszam w podróż, to potrzebuję plecaka, do którego spakuję wszystkie rzeczy, które pozwolą mi dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Podobnie jest z realizacją zmiany, nie obejdzie się bez doprecyzowania repertuaru środków materialnych: pieniędzy, przydatnych narzędzi czy technologii oraz niematerialnych: wiedzy, umiejętności bądź relacji społecznych – kwituje ekspertka. Kolejnym niezbędnym elementem na drodze do celu jest motywacja. Może ona wynikać z inspiracji – kiedy świadomie i z własnej woli zmierzamy ku nowemu, lub z desperacji – kiedy zmiana nas dopada, a nie jesteśmy na nią przygotowani. To właśnie motywacja uruchamia nas do działania. Jest równie potrzebna, co paliwo w silniku. Marz odważnie i mierz wysoko. A nawet jeśli nie osiągniesz tego, co chciałeś, i tak zyskasz więcej, niż gdybyś stawiał sobie tylko niewielkie wyzwania – podpowiada specjalistka z Akademii Leona Koźmińskiego.

Oswoić lęk

Na drodze do osiągnięcia celu trzeba pokonać również wewnętrzny opór przed zmianą oraz zewnętrzne bariery i ograniczenia czy też nieprzewidziane okoliczności. Na początku kluczowe dla skutecznego podjęcia działań jest obniżanie poziomu lęku i niepokoju, tak aby móc ograniczyć zachowania obronne. – Odwracanie się od własnego strachu powoduje, że paradoksalnie zaczyna on rosnąć w siłę, paraliżując nas. Dlatego trzeba go nie tylko zaakceptować, lecz także oswoić – tłumaczy Lidia D. Czarkowska z Akademii Leona Koźmińskiego. – Wyróżniamy 4 podstawowe rodzaje lęków w sytuacji zmiany: przed marzeniami, wyjściem z systemu, konfliktem oraz porażką – dodaje.

Strach przed zmianą wiąże się ponadto z przynajmniej czterema ważnymi z punktu widzenia naszego mózgu limbicznego potrzebami. Należy do nich przynależność, sprawiedliwość (poczucie bycia traktowanym fair), autonomia w grupie oraz przewidywalność. W głowie tworzymy sobie wyobrażenia o tym, jak powinna wyglądać dana sytuacja, mamy wobec niej konkretne oczekiwania. Jeśli później rozmijają się one z rzeczywistością, to czujemy się niepewnie. Nasze poczucie bezpieczeństwa osadza się bowiem zazwyczaj w czymś znanym. Dotyczy to zarówno spraw błahych, np. po ślubie jedziemy na pierwsze Boże Narodzenie do teściowej na wieczerzę, a tam okazuje się, że zamiast barszczu serwowana jest zupa grzybowa. Jak to grzybowa??? Przecież zawsze był barszcz! Co to za Święta bez barszczu?!? Albo poważniejszych kwestii, np. założyliśmy firmę, a tu nieoczekiwanie zmieniają się przepisy prawne dotyczące podatków. Tego typu sytuacje powodują, że grunt osuwa nam się spod nóg, gdyż zaczynamy odczuwać strach przed tym, co nowe, bo większość ludzi nosi w sobie nieracjonalne założenie: oczekujemy, że w przyszłości będzie tak, jak było do tej pory, a przecież jedyne, co pewne, to zmiana – obrazowo przedstawia Lidia D. Czarkowska z Akademii Leona Koźmińskiego. Rozkładając zmianę na czynniki pierwsze, znacznie łatwiej jest nam przez nią przejść i zarządzać nią w czasie.

Zmiana jest jak podróż od tego, czego nie chcesz, do tego, co chcesz osiągnąć. Aby zrealizować cel, potrzebny jest plan działania, zasoby i motywacja. Jeśli na tej drodze pokonamy wewnętrzny opór, zewnętrzne bariery i ograniczenia oraz nieprzewidziane okoliczności, to osiągniemy sukces.

 

***

dr Lidia D. Czarkowska – Dyrektor Centrum Coachingu w Akademii Leona Koźmińskiego, kierownik studiów podyplomowych „Coaching profesjonalny” oraz „Mentoring”. Posiada szeroką, popartą długoletnią praktyką wiedzę z zakresu psychologii biznesu, socjologii, zarządzania, komunikacji organizacyjnej, motywacji, budowania zespołów, rozwiązywania konfliktów oraz rozwoju potencjału człowieka. Z wykształcenia psycholog, socjolog i pedagog. Z zamiłowania taterniczka, trener i coach. Od wielu lat współpracuje z firmami doradczymi i szkoleniowymi, prowadząc warsztaty oraz coachingi indywidualne i zespołowe.

Czytaj więcej20 października 2015 10:51 - Dodane przez redaktor

Pozostały już ostatnie wolne miejsca na wybrane kierunki studiów podyplomowych w Akademii Leona Koźmińskiego, w tym zakresu zarządzania. Termin składania dokumentów został przedłużony.

Portfolio uczelni obejmuje ponad 70 kierunków studiów podyplomowych pogrupowanych w 13 specjalistycznych dziedzin wiedzy. Na niektórych z nich pozostały ostatnie miejsca. Osoby, które zastanawiają się nad zgłębianiem wiedzy z zakresu zarządzania, nadal mają szansę zapisać się na studia podyplomowe na kierunkach: CSR. Strategia odpowiedzialnego biznesu, Zarządzanie w sporcie, Zarządzanie ludźmi w firmie, Zarządzanie procesowe, Zarządzanie zakupamiZarządzanie zasobami ludzkimi dla menedżerów personalnych, Zarządzanie w administracji publicznej.

 

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.

 

Formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie internetowej uczelni: https://rekrutacja.kozminski.edu.pl/rekrutacjaCKP/KandydatForm.aspx

Czytaj więcej12 października 2015 11:01 - Dodane przez redaktor

W sobotę, 5 września br. w Akademii Leona Koźmińskiego odbył się „HR-OWY PORANEK”. Spotkanie zorganizowano z myślą o osobach planujących podjęcie studiów podyplomowych związanych z Zarządzaniem Zasobami Ludzkimi. Uczestnicy mieli unikatową możliwość poznania uczelni oraz osobistej rozmowy z jej ekspertami. Wydarzenie cieszyło się dużą frekwencją.

„HR-OWY PORANEK W KOŹMIŃSKIM” rozpoczął się specjalnym wykładem „QUO VADIS HR”. Poprowadziła go Karina Popieluch, wykładowca i koordynator merytoryczny studiów podyplomowych „HR Business Partner”. Prelekcja dotyczyła tematyki zmian i potrzeby rozwoju, w obliczu których stoi obecnie branża ZZL, tego jak odnaleźć się w nowej HR-owej rzeczywistości oraz jaką drogę rozwoju dla siebie wybrać. Po wystąpieniu ekspertki słuchacze mogli porozmawiać w kuluarach z wybranymi wykładowcami studiów podyplomowych z obszaru HR oraz Employer Brandingu.

– Tegoroczne spotkanie cieszyło się wyjątkową frekwencją. To dowód na to, że oferta studiów podyplomowych z HR przygotowana przez naszą Akademię skutecznie odpowiada na zapotrzebowanie rynku – komentuje Małgorzata Oświata, Menedżer ds. Marketingu i Inicjatyw Edukacyjnych w Akademii Leona Koźmińskiego. Uczelnia przygotowała szeroką gamą studiów z obszaru Human Resources, realizowanych w ramach dwóch ścieżek: menedżerskiej i specjalistycznej. W ramach pierwszej z nich do wyboru są cztery bardzo szerokie kierunki dedykowane w szczególności osobom pełniącym funkcje kierownicze w działach HR. Z kolei ścieżka specjalistyczna pozwala na zdobywanie dodatkowych kompetencji pod kątem wybranej problematyki z kręgu Zarządzania Zasobami Ludzkimi.

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.

Czytaj więcej9 września 2015 07:02 - Dodane przez redaktor

Chcesz zostać doradcą finansowym? Nie musisz kończyć żadnych specjalistycznych szkół, posiadać wiedzy finansowej, zdobywać certyfikatów czy mieć doświadczenia, chęć do działania i „smykałka” do sprzedaży spokojnie wystarczą – wynika z wielu ofert o pracę w tym zawodzie. Ale zaraz, zaraz… Jak masz fachowo i rzetelnie doradzać innym, skoro zupełnie się na tym nie znasz? Równie dobrze mógłbyś zatrudnić się jako pilot, mimo że nigdy nie siedziałeś za sterem. Odpowiadasz za bezpieczeństwo finansowe osób, które zabierasz na swój podkład. Zatem bez kompetencji ani rusz.

 

Doradca finansowy jest bardzo popularnym, ale jeszcze stosunkowo młodym zawodem w Polsce, do którego właściwie nie ma żadnych formalnych barier wejścia. Na pierwszy rzut oka widać podobieństwo w nazwie do określenia doradca inwestycyjny, który jest z kolei fachem licencjonowanym na podstawie egzaminu m.in. z prawa, teorii finansów czy zagadnień inwestycyjnych. O ile nie mamy wątpliwości co do kompetencji drugiego, o tyle jakość świadczonych usług w przypadku pierwszego może być skrajnie różna. Nie brakuje wybitnych doradców finansowych, ale i hochsztaplerów, którzy nie dbają o swój rozwój finansowy, sprzedając nieco bezmyślnie założone w planie produkty bez uwzględniania potrzeb klienta. Dlatego, aby być specjalistą z prawdziwego zdarzenia trzeba budzić zaufanie, które buduje się z kolei w oparciu o fachową wiedzę. To podstawa świadczenia rzetelnie usługi w zgodzie z własnym sumieniem.

Finanse to nie czarna magia

Uczestnikami rynku kapitałowego (będącego elementem rynku finansowego) są inwestorzy i kapitałobiorcy. Zaliczyć do nich należy również takie instytucje jak: banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, domy maklerskie, fundusze emerytalne czy inwestycyjne, które niejako pośredniczą pomiędzy tymi dwoma głównymi podmiotami. Takie placówki zatrudniają analityków finansowych rynków i papierów wartościowych, biorących udział w procesie alokowania środków oraz doradców finansowych klienta indywidualnego, zajmujących się jego obsługą. Jedną z tych dwóch dróg może podążać nasza kariera. O ile pierwsza z profesji ma wysokie bariery wejścia do zawodu, gdyż zazwyczaj trzeba tu wykazać się gruntowną wiedzą i zdobytymi certyfikatami (np. licencją maklera giełdowego czy dyplomem doradcy inwestycyjnego), o tyle spełniać się w drugiej (z mniejszym lub lepszym skutkiem) w zasadzie może każdy – korporacje zatrudniają często młodych ludzi, bez wielkiej wiedzy, ale z potencjałem sprzedażowym. Brak regulacji w tym zakresie powoduje, że na rynku oprócz znakomitych profesjonalnych doradców, którzy zawsze zaczynają rozmowę z klientem od diagnozy jego potrzeb i na tej podstawie dopasowują odpowiedni produkt finansowy, są również osoby zupełnie nieznające się na swoim fachu, a co za tym idzie sprzedające z góry założony instrument w oderwaniu od profilu inwestora.

Dobry specjalista na wagę złota

Doradca finansowy klienta indywidualnego to w pewnym sensie zawód zaufania publicznego. Na rynku nie brakuje jednak firm działających pod szyldem doradztwa finansowego, a w rzeczywistości budujących sieć sprzedaży bezpośredniej konkretnych produktów bankowych i ubezpieczeniowych. W tego typu placówkach może znaleźć zatrudnienie właściwie każdy, kto ma zapał do pracy i tzw. „gadane”, bez względu na wykształcenie czy doświadczenie. Na pierwszym planie jest tu zazwyczaj wykonanie planu sprzedażowego, co wiąże się bezpośrednio z uzyskaniem prowizji, która jest często jedyną podstawą wynagrodzenia. Współpraca z takim sprzedawcą, który często do perfekcji opanował granie na ludzkich emocjach, w połączeniu z nieznajomością praw rządzących światem finansów zazwyczaj dużo kosztuje zwykłego człowieka (ostrzega przed tym również Komisja Nadzoru Finansowego[i]). Jak zatem zostać dobrym, rzetelnym oraz niezależnym doradcą finansowym a nie tylko akwizytorem naciągającym ludzi? Przecież świadomość finansowa Polaków będzie rosła i wkrótce stosowane sztuczki przestaną działać. Otóż oprócz wysokich zdolności interpersonalnych potrzebna jest jeszcze szeroka wiedza merytoryczna, bez której niemożliwe jest świadome i właściwe ocenienie relacji pomiędzy ryzykiem a stopą zwrotu proponowanych klientowi instrumentów.

Prawdziwy, wyedukowany specjalista w zakresie doradztwa finansowego powinien przede wszystkim wiedzieć, o czym mówi, stale podwyższać swoje kwalifikacje z zakresu  tematyki, którą zajmuje się na co dzień. – Rozmowa sprzedażowa polega na tym, że dyskutujemy z klientem o naszych poglądach na temat finansów. Aby zdobyć jego zaufanie, stać się w jego oczach ekspertem w branży, musimy posiadać całkiem pokaźny zasób wiedzy finansowej (im więcej, tym lepiej). Prywatny człowiek składa bowiem swoje marzenia i nadzieje w ręce doradcy, dlatego wiarygodność to podstawa w tym zawodzie. Dopiero osiągając ten punkt, można przejść do proponowania konkretnych instrumentów. Dlatego należy podkreślić, że umiejętności miękkie to nie wszystko, już w drugim kontakcie tracą one na rzecz kompetencji twardych – tłumaczy dr Paweł Mielcarz, wykładowca na studiach podyplomowych „Analityk finansowy rynków i papierów wartościowych” oraz  „Doradca finansowy klienta indywidualnego” w Akademii Leona Koźmińskiego. Wchodząc na te ścieżkę kariery, warto postawić się w roli drugiego człowieka, z którym rozmawiamy. Wówczas zrozumiemy, jak ważne są kompetencje. Dzięki dobrej znajomości fachu nie narazimy klienta na ponadprzeciętne ryzyko, bo będziemy doskonale wyczuwali i rozumieli potencjalne zagrożenie.

Dalsza specjalizacja

Z kolei druga, znacznie węższa grupa specjalistów od finansów, to analitycy rynków i papierów wartościowych, których praca, w przeciwieństwie do doradców, rzadko wiąże się z bezpośrednim kontaktem z inwestorem. Dlatego jak już pokona się bariery wejścia do zawodu, można znacznie łatwiej osiągnąć sukces niż w doradztwie, nie trzeba bowiem budować bazy lojalnych klientów czy rozwiązywać ich problemów. – Analityk musi posiadać wiedzę specjalistyczną, czyli przede wszystkim wiedzieć, jak zbudować portfel inwestycyjny, który będzie miał określone parametry ryzyka oraz oczekiwane stopy zwrotu czy doskonale radzić sobie ze skomplikowanymi algorytmami oraz posługiwać się różnymi narzędziami wyceny – tłumaczy specjalista z Akademii Leona Koźmińskiego.

Zwiększ swoje IQ finansowe

Wiedzę na temat rynku finansowego możemy czerpać z książek, gazet czy wypowiedzi specjalistów z branży. Ta wiedza jest wokół nas. Dlatego mogłoby się wydawać, że właściwie wystarczy trochę czasu i chęci, aby ją posiąść. Jednak w obecnych czasach funkcjonujemy w natłoku informacji (potrzebnych i zbędnych), a więc konieczna okazuje się ich skuteczna selekcja. – Zagadnienia teoretyczne z zakresu finansów każdy inteligentny człowiek może zdobyć sam. Tylko nasuwają się przynajmniej dwa podstawowe pytania: ile czasu mu to zajmie oraz czy znajdzie rzeczy ważne. Dlatego warto pomyśleć o specjalistycznych studiach, które ukierunkują nas wyłącznie na istotę rzeczy – tłumaczy Paweł Mielcarz. – Uzyskanie tej praktycznej i przydatnej wiedzy może być również ważnym krokiem w przygotowaniu do egzaminów na certyfikaty w przypadku analityka, świadczenia doradztwa najwyższej jakości – w odniesieniu do doradcy bądź skutecznego inwestowania własnymi pieniędzmi – co dotyczy już każdego człowieka – dopowiada specjalista z Akademii Leona Koźmińskiego.

W trosce o swoje dobro każdy człowiek powinien postarać się zrozumieć mechanizmy, które leżą u podstaw ekonomii i rynku kapitałowego. Wówczas powszechna świadomość społeczna nie musiałaby uczyć się na błędach, czego doskonałymi przykładami mogą być słynna afera Amber Gold czy problemy kredytobiorców walutowych we frankach szwajcarskich. Ta świadomość rośnie a wraz z nią zaczynamy bliżej przyglądać się grupie doradców finansowych, którzy mają się zająć naszym kapitałem.

***

Paweł Mielcarz – pracownik naukowo-dydaktyczny Katedry Finansów Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Pełni m.in. funkcję Dyrektora Merytorycznego studiów MBA dla Finansistów oraz podyplomowych studiów finansowych ALK. Brał udział w kilkudziesięciu projektach doradczych w zakresie wyceny i finansów przedsiębiorstw. Opracowywał również ekspertyzy w procesie postępowań sądowych oraz arbitrażowych. W pracy naukowej zajmuje się głównie problematyką zarządzania wartością przedsiębiorstw, wyceną firm, projektów oraz opcji realnych. Jest autorem lub współautorem kilkudziesięciu artykułów oraz referatów naukowych.

Czytaj więcej3 września 2015 13:48 - Dodane przez redaktor