Wpisy z tagiem ‘zdrowie’

Agencja Reklamowa CIAŁOWICZ została Sponsorem Brązowym Mistrzostw Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness, które po raz dziesiąty odbędą się w Polsce. Zdrowe, piękne i dobrze zbudowane ciała sportowców z całego świata będzie można podziwiać od 12 do 13 listopada br. w Operze Podlaskiej w Białymstoku. Zapowiada się fit weekend pełen atrakcji!

Mistrzostwa Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness są organizowane przez UKS Maniac Gym oraz Polski Związek Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego. To święto zdrowego stylu życia i doskonała platforma wymiany wiedzy i doświadczeń wśród osób żywo zainteresowanych tą dziedziną sportu, również amatorsko. Od 12 do 13 listopada br. Opera Podlaska w Białymstoku, jeden z największych oraz najnowocześniejszych obiektów kulturalnych w Polsce, będzie gościć zawodników z ponad 60 krajów świata. Do rywalizacji planuje przystąpić 700 zawodniczek i zawodników.

Sponsorem wydarzenia została Agencja Reklamowa CIAŁOWICZ, specjalizująca się w kreowaniu wizerunku marek medycznych, Healthcare oraz kosmetycznych. – Działamy w nieszablonowy sposób, łącząc w codziennej pracy z Klientami tradycyjne i nowoczesne narzędzia. W kręgu naszego zainteresowania są zawsze marki i produkty „dla ciała” – stąd też bierze się rodowód Agencji CIAŁOWICZ. W związku z tym chcemy promować zrównoważony styl życia również poza naszą standardową działalnością, a Mistrzostwa Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness są do tego doskonałą okazją – tłumaczy Oskar Ciałowicz, Dyrektor Strategiczny w należącej do Grupy AVEEX Agencji Reklamowej CIAŁOWICZ.

Patronat Honorowy nad Mistrzostwami Świata Kobiet i Mężczyzn w Fitness objął m.in. Minister Sportu i Turystyki.

Czytaj więcej2 listopada 2016 14:37 - Dodane przez redaktor

Po wielkim sukcesie pierwszej edycji FIT FESTIVAL powraca do Gdańska! Jedne z największych zawodów sportowych w Europie i targi: sport – zdrowie – uroda, to coś, czym mogą się pochwalić organizatorzy imprezy. Zapraszamy w dniach 26-28 lutego 2016r. na teren Międzynarodowych Targów Gdańskich.

 

 

FIT FESTIVAL, to jedyna tego typu impreza w Polsce. Jej poprzednia edycja wzbudziła duże zainteresowanie i poklask wśród zwiedzających, uczestników zawodów oraz wystawców. Firmy, które nam zaufały nie kryły zadowolenia i satysfakcji z udziału w tym wydarzeniu. Po pierwszej odsłonie Gdańsk został ogłoszony stolicą sportu, a dzięki swojemu położeniu ma szansę stać się bramą dla wschodnich rynków.

Rozgłos i większa pula nagród zachęciły do udziału w zawodach sportowców z całej Europy, dzięki czemu Fit Festival zyskuje międzynarodowy charakter! Ambasadorem poprzedniej edycji był Kevin Levrone – gwiazda światowej kulturystyki! W przyszłym roku sportowiec zawita do Polski ze swoim Levrone Pro Classic! Będzie to pierwsza Gala Kulturystyki Zawodowej Profesjonalistów Federacji IFBB Pro organizowana w Polsce. Na scenie staną gwiazdy światowej kulturystyki znane z udziału w Mr. Olympiaczy Arnold Classic. Pula nagród w wysokości $60000 gwarantuje niesamowitą rywalizację!

Z przyjemnością informujemy, że galę poprowadzi Shawn Ray – legenda zawodowej kulturystyki! Honory gościa specjalnego będzie czynił Chris Cormier, a na scenie o miejsce na podium zawalczą między innymi: Toney Freeman, Johnnie Jackson, Branch Warren, Michael Kefalianos, Josh Lenartowicz czy Vitaly Fateev! Takiego show nie można przegapić!

Ekspozycji targowej towarzyszył będzie program szkoleniowy i seminaryjny, pozwalający zdobyć nowe doświadczenia i wiedzę. Zachęceni ogromnym powodzeniem zawodów sportowych minionej edycji rozwinęliśmy imprezę o kolejne dyscypliny. W ramach imprezy odbędą się:

Fit Festival 2016

LEVRONE PRO CLASSIC – Gala Kulturystyki Zawodowej Federacji IFBB Professional League

MIĘDZYNARODOWY PUCHAR BAŁTYKU w Wyciskaniu Leżąc Klasycznym i w Martwym Ciągu Klasycznym; eliminacje do Mistrzostw Świata

DEBIUTY 2016 W KULTURYSTYCE I FITNESS – największa Gala Kulturystyki i Fitness Amatorów w Polsce

PUCHAR GDAŃSKA STRONGMAN

KONWENCJA FITNESS

CROSS BALTIC CHALLENGE II

ARMWRESTLING– XVI MISTRZOSTWA POLSKI oraz Elimnacje Do Mistrzostw Świata i Mistrzostw EUROPY

TIME OF MASTERS Międzynarodowe Amatorskie Zawody MMA / K1/ ADCC

MARATON DANCE4FUN

INDOOR CYCLING MARATON

Czytaj więcej22 lutego 2016 09:14 - Dodane przez redaktor

Dom Ronalda McDonalda, zwany „Dom poza domem” powstał z myślą o rodzicach, których dzieci przebywają na oddziałach Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie  Prokocimiu. Jego budowę wsparła m.in. Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka SA, przekazując swoje produkty potrzebne do jego wymalowania.

„Dom poza domem” jest miejscem, w którym rodzice chorych dzieci będą mogli odpocząć i zregenerować siły, a także skupić się na wspieraniu dziecka w walce z chorobą, bez obaw o koszty związane z dojazdami do szpitala bądź z wynajęciem hotelu.

Włączyliśmy się w tę inicjatywę, ponieważ wierzymy, że bliski kontakt rodziców z chorymi dziećmi wpłynie pozytywnie na leczenie małych pacjentów i pozwoli im na szybszy powrót do zdrowia, a tym samym do własnych domów – mówi Łukasz Dobrowolski, Dyrektor ds. Marketingu FFiL Śnieżka SA.

Dom Ronalda McDonalda składa się z 20 pokoi, wspólnego salonu, kuchni, jadalni, a nawet pralni, wszystko po to aby stworzyć rodzinom chorych dzieci jak najlepsze warunki pobytowe. Śnieżka wsparła budowę pierwszego w Polsce „Domu poza domem”, przekazując swoje wyroby na pomalowanie ścian, których łączna powierzchnia wynosi 3 850 m2.

Akcja ta wpisuje się w prowadzone przez Śnieżkę działania z zakresu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu, dlatego mocno trzymamy kciuki za kolejne podobne inicjatywy w Polsce - dodaje Łukasz Dobrowolski.

Uroczyste otwarcie pierwszego w Polsce Domu Ronalda McDonalda miało miejsce 13 października 2015 r. w Krakowie.

Czytaj więcej16 października 2015 07:29 - Dodane przez redaktor

 

Gdy na zewnątrz temperatura powietrza przekracza 30 stopni Celsjusza, mamy ochotę pobiec nad rzekę lub plażę, a w rzeczywistości wzywa nas obowiązek zawodowy… Wychodzimy zatem na rozgrzaną do czerwoności ulicę, jedziemy w duchocie autobusem, aż docieramy ostatkiem sił do miejsca pracy a tam… zastajemy istne tropiki. Gorący mikroklimat w pomieszczeniu biurowym nie sprzyja produktywności, dlatego szepnijmy słówko szefowi o nowoczesnych metodach ochrony przed promieniowaniem słonecznym.

Są różne sposoby na ochłodę w upalny dzień – może to być lemoniada z kostkami lodu, japoński wachlarz czy pluskanie się w wodzie. Tego typu działania dają jednak tylko chwilową ulgę i są zarezerwowane właściwie wyłączne na czas urlopu. Dlatego biuro należy wyposażyć w nowoczesne systemy, dzięki którym stworzymy odpowiedni mikroklimat do pracy sprzyjający koncentracji. Takim rozwiązaniem są niewątpliwie innowacyjne osłony zewnętrzne – markizy.

Zadbaj o zdrowie podczas pracy

W miejscu zatrudnienia spędzamy znaczną część życia – ok. 2000 godzin rocznie. Dlatego tak ważna jest właściwa organizacja pomieszczenia biurowego i ergonomia stanowiska pracy. Ma to ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. W rejestrze chorób zawodowych znajdziemy przecież schorzenia związane nie tylko z aktywnością w hucie czy kopalni, lecz także w biurze. W Polskich realiach kwestia ta jest często bagatelizowana, a wykonywanie obowiązków zawodowych w niesprzyjających warunkach nie jest tylko odosobnionym przypadkiem. Powodem wystąpienia u danego pracownika choroby zawodowej może być zarówno niedogodna pozycja ciała czy systematyczne wykonywanie forsownych czynności, jak i przebywanie w pomieszczeniu zawierającym czynniki szkodliwe dla zdrowia związane chociażby z tzw. syndromem chorego budynku. Są to przede wszystkim zaniedbania w zakresie oświetlenia i wentylacji. Głównym czynnikiem ryzyka okazuje się często latami nieczyszczona klimatyzacja. Aby stworzyć odpowiednią atmosferę do efektywnej pracy, należy zatem zapewnić kadrze optymalne parametry powietrza i mikroklimatu.

Uwaga na klimatyzację

Latem w biurze jednym z czynników wpływających na obniżenie koncentracji i efektywności pracowników jest wysoka temperatura powietrza w pomieszczeniach przeznaczonych do wykonywania obowiązków zawodowych. Powoduje to dyskomfort dla ciała ze względu na znaczną utratę wody w organizmie człowieka – wraz z potem ucieka od ok. 0,5 do 1 litra tego życiodajnego płynu na godzinę. Zatem pracę w takich warunkach należy zaliczyć do szkodliwych. Administratorzy placówek najczęściej próbują wyjść z tej patowej sytuacji, instalując klimatyzację, która wymaga jednak regularnego serwisowania, o czym zazwyczaj się zapomina. Lekceważąc tę konieczność, sprzęt zamiast pomagać zaczyna szkodzić i to poważnie – staje się siedliskiem groźnych dla zdrowia bakterii, grzybów i pasożytów, które dostają się do układu oddechowego. Wówczas możemy mówić właśnie o wystąpieniu tzw. syndromu chorego budynku. Ponadto, pomijając nawet tę drażliwą kwestię, narażeni jesteśmy na nagłe zmiany temperatur, gdy musimy opuścić klimatyzowany pokój i wyjść na zewnątrz, gdzie panuje skwar. W najlepszym wypadku nabawimy się wówczas choroby zatok. Uciążliwy jest także hałas (szum), który emituje urządzenie. Dodatkowo nawet stosując najlepsze systemy klimatyzacji, dojdziemy w końcu do wniosku, że pełne odizolowanie od warunków zewnętrznych jest niekorzystne.

Są lepsze sposoby na ochłodę

Doskonałą alternatywą dla klimatyzacji są nowoczesne osłony zewnętrzne – markizy, skonstruowane z wytrzymałej na czynniki atmosferyczne siatki (tkaniny z włókien szklanych powlekanej PVC). Wówczas już nie groźny nam tzw. syndrom chorego budynku. Przy pomocy tego innowacyjnego rozwiązania z łatwością zabezpieczymy wnętrze biura przed uciążliwym upałem. Promienie słoneczne materiał zaabsorbuje jeszcze przed oknem (nie dopuści do nagrzewania się szyby i ramy, co mam miejsce w przypadku osłon wewnętrznych) a powstałe ciepło wyemituje na zewnątrz. – W konsekwencji w naturalny sposób przyczyni się to do spadku temperatury wewnątrz budowli nawet o 10°C w stosunku do stanu na zewnątrz – tłumaczy Wojciech Chronowski, Product Manager markiz firmy FAKRO, producenta okien dachowych i akcesoriów do okien. Markizy przyjemnie zacienią pomieszczenie, przepuszczając jednocześnie wystarczającą ilość światła do aktywności zawodowej bez konieczności używania dodatkowego oświetlenia. Przyczynią się ponadto do poprawy ergonomii miejsca pracy, gdyż zapewnią równomierny rozkład natężenia światła, chroniąc wzrok przed oddziaływaniem refleksów. Jest to szczególnie przydatne przy pracy przy komputerze. – Markizy zostały chociażby wykorzystane w siedzibie Radia Wnet w Warszawie – dodaje.

Gdy nadchodzi upragnione lato, nie marzymy o niczym innym niż urlopie, najlepiej gdzieś nad morzem, aby móc bezkarnie wylegiwać się wśród promieni słonecznych. Jednak wszystko co dobre zawsze kiedyś się kończy, a wyczekiwane słońce może bardzo łatwo stać się również utrapieniem. Przecież spędzanie upalnych dni w biurze nie należy do ulubionych czynności, zwłaszcza jeśli obowiązuje nas sztywny dress code. I jak tu się skupić na pracy? Wystarczy zastosować innowacyjne osłony zewnętrzne w postaci markiz. 

Czytaj więcej27 lipca 2015 06:41 - Dodane przez redaktor

Za oknem słońca jak na lekarstwo. Jeśli akurat nie wieje wiatr, to właśnie pada deszcz, albo, co gorsza deszcz ze śniegiem. Już na samą myśl o tym, że trzeba będzie wyjść z domu, przeszywa nas dreszcz. Jak nie dać się zimowej chandrze, a przynajmniej dzielnie stawić jej czoła? Na pogodę nie mamy wpływu, ale na zmianę sposobu odżywiania – jak najbardziej tak. Zatem – do dzieła!

Odpowiednia dieta ma duży wpływ na nasze samopoczucie. Zimą, gdy doskwiera nam brak światła, a temperatura na zewnątrz często spada poniżej zera, dostarczenie organizmowi odpowiedniej ilości dobrego „paliwa” jest szczególnie ważne. Zbilansowane, pełne witamin i składników mineralnych posiłki to krok w stronę lepszej kondycji i samopoczucia. Nie ma na co czekać – powiedzmy zimowej ospałości stanowcze: nie!

Przywitaj dzień pożywnym śniadaniem

Chyba każdy spotkał się ze stwierdzeniem, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Mimo to, wielu z nas – szczególnie zimą – często je pomija. Najpierw do ostatniej chwili odkładamy wstanie z łóżka. Potem mamy czas tylko na szybki prysznic, kawę i już trzeba biec do pracy. Gdy dopada nas pierwszy głód, często próbujemy zaspokoić go batonikiem lub słodką bułką. Już kilka minut po takim posiłku czujemy się ospali i zmęczeni. Sięgamy więc po kolejną kawę i kolejny batonik. To błędne koło. Na szczęście można się z niego wyrwać. Rozwiązanie jest proste: wystarczy wstać z łóżka 10 minut wcześniej, by przygotować i zjeść pożywne śniadanie, które od samego rana naładuje nas pozytywną energią. Dzień można rozpocząć od miseczki płatków czy otrębów zbożowych z owocami i naturalnym jogurtem. Takie śniadanie dostarczy nam odpowiedniej ilości dających energię węglowodanów. Do tego pełne będzie białka oraz witamin, mikro– i makroelementów, między innymi potasu. To pierwiastek, który wpływa na pracę mięśni, prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia czy koncentrację.

Chcesz poczuć się lepiej – zmień dietę

Gdy temperatura za oknem gwałtownie spada nasz organizm potrzebuje więcej kalorii, by efektywnie się rozgrzać. Dlatego zimą zwykle sięgamy po cięższe, tłustsze potrawy. – Jednocześnie niemal zupełnie zapominamy o owocach i warzywach. Zwłaszcza świeżych, których zimą spożywamy zdecydowanie za mało – tłumaczy lek. med. Arkadiusz Zieliński. Tymczasem są one doskonałym źródłem naturalnych i łatwo przyswajalnych witamin. W naszym zimowym jadłospisie nie powinno więc zabraknąć pełnych potasu, i wprost napakowanych witaminami brukselek, brokułów, pomidorów, marchwi, kiwi, selerów czy bananów. To klucz tak do lepszego samopoczucia, jak i większej odporności. A gdy zależy nam, by posiłki były nie tylko zdrowe, ale działały też rozgrzewająco, sięgnijmy po odpowiednie przyprawy i dodatki. Niezrównane są tu ostre papryczki chili, które bez trudu można znaleźć w sklepach. Jeśli ktoś nie lubi ich pikantnego smaku, dodatkowy zastrzyk ciepła może zafundować sobie dodając do potraw imbir albo czosnek.

Jedz częściej, a nie więcej

Zdrowa żywność to podstawa zimowej diety. Ale – jak podkreślają eksperci – równie ważna co jakość, jest ilość posiłków. Warto spożywać nieco mniejsze porcje, za to częściej. Podstawą jest regularność. Jedząc co 3-4 godziny, dostarczamy organizmowi paliwa. Korzyści jest wiele – przede wszystkim przez cały dzień nie będziemy czuli się głodni, a organizm dużo łatwiej utrzyma odpowiednią temperaturę ciała. Jest jeszcze jeden bonus – spożywanie mniejszych porcji w stałych odstępach czasu może dodatkowo pozytywnie wpłynąć na nasz wygląd. Przede wszystkim eliminujemy w ten sposób nagłe napady głodu. Dzięki temu rzadziej będziemy sięgać po pełne pustych kalorii batoniki czy słodkie bułki.

Zbadaj się

Jeśli mimo zmiany diety wciąż czujemy się zmęczeni, rozdrażnieni, brak nam energii czy łapią nas bolesne skurcze mięśni, warto przeprowadzić badania kontrolne, między innymi jonogram, który  może zlecić lekarz pierwszego kontaktu. – Uboga w świeże owoce i warzywa, a do tego często pełna soli zimowa dieta może doprowadzić na przykład do niedoborów potasu. A już małe braki tego ważnego pierwiastka mogą powodować spore problemy – tłumaczy Arkadiusz Zieliński. Między innymi bolesne skurcze mięśni, przewlekły stan zdenerwowania lub zaburzenia rytmu serca. By się przed tym ustrzec, trzeba zadbać o to, by w diecie znalazło się jak najwięcej produktów zawierających potas. Szczególnie dużo jest go w fasoli, otrębach pszennych, awokado czy popularnych ziemniakach. Jeśli jednak mamy problem ze zjedzeniem odpowiedniej ilości świeżych warzyw i owoców, najlepiej wspomóc organizm sięgając po suplementy diety. Takim preparatem jest na przykład dostępny w aptekach bez recepty Katelin+SR. Zawiera on potas w formie mikropeletek, które uwalniają substancję w jelicie cienkim, a więc tam, gdzie jest najlepiej wchłaniany. Ze względu na unikatową budowę – mikropeletki, stosowanie suplementu zgodnie z zaleceniami producenta jest dobrze tolerowane oraz całkowicie bezpieczne.

Zapewnienie organizmowi niezbędnej ilości składników odżywczych, witamin oraz mikro- i makroelementów nie należy do łatwych zadań, szczególnie zimą. Warto jednak zadać sobie nieco trudu. Nagrodą będzie lepsze samopoczucie i większa energia życiowa. A tej – zwłaszcza, gdy słupek rtęci spada poniżej zera, a za oknem wyjątkowo pochmurny dzień – nigdy za wiele.

Czytaj więcej10 marca 2014 11:43 - Dodane przez redaktor

Łapią w najmniej oczekiwanym momencie, czasem przerywając trening – nagłe i bolesne skurcze mięśni zna chyba każdy miłośnik sportu. Uchronić przed nimi mogą bogata w elektrolity dieta oraz odpowiednia rozgrzewka.

Dobry trening to nie tylko zestaw przemyślanych ćwiczeń. Równie ważny, co ilość powtórzeń czy przebyty dystans, jest sposób, w jaki przygotowujemy ciało do wysiłku. Bez zoptymalizowania diety, nawet najcięższy trening nie wzmocni mięśni.

Po pierwsze: dieta

Powtarzające się skurcze to sygnał od naszego ciała, które alarmuje, że w diecie znajduje się za mało składników mineralnych. – Regularne skurcze mogą być oznaką niedoboru potasu – tłumaczy lek. med. Arkadiusz Zieliński. Pierwiastek ten jest jednym z najważniejszych makroelementów, jakie występują w ludzkim ciele: odpowiada m. in. za prawidłową pracę mięśni oraz, wraz z sodem, reguluje gospodarkę wodną organizmu. Naukowcy dowiedli, że przyczyną uczucia przemęczenia oraz powstawania skurczów mięśni po długotrwałym wysiłku fizycznym jest właśnie zbyt mała ilość potasu w komórkach sportowca.

Dostarczenie wraz z dietą odpowiednich ilości potasu jest dla osób aktywnych fizycznie kluczowe, gdyż tracą makroelementy wraz z potem. Właśnie dlatego, większość maratończyków w ramach regeneracji po biegu, na pierwszy posiłek wybiera banana i butelkę wody. Owoc ten jest źródłem potasu oraz węglowodanów. Woda natomiast pozwala wyrównać „straty” powstałe podczas biegu. Jednak o odpowiednie spożycie potasu powinni zatroszczyć się nie tylko maratończycy. – Zapotrzebowanie na ten pierwiastek może wzrosnąć, jeżeli spożywamy duże ilości chlorku sodu, czyli wszędobylskiej soli. Stężenie sodu i potasu w ludzkim ciele jest ze sobą ściśle powiązane – dodaje Arkadiusz Zieliński.

Doskonałym źródłem potasu podczas treningu są wspomniane już banany. Dostarczają one organizmowi także niezbędnej do wysiłku energii. Na co dzień pamiętajmy, aby spożywać dużo produktów nieprzetworzonych, w szczególności świeżych warzyw i owoców. W przypadku, gdy mamy trudności z utrzymaniem zbilansowanej diety, rozwiązaniem problemu niedoboru potasu może być suplementacja tym pierwiastkiem. Warto sięgnąć wówczas po łagodny i nowoczesny preparat, np. Katelin+SR. Zawiera on dobrze wchłaniany potas, uwalniany z mikropeletek w sposób wydłużony. 100% substancji wchłania się dopiero po ok. 8 godzinach, co zapewnia dobrą tolerancję codziennego przyjmowania. WHO zaleca dzienne spożycie co najmniej 3,51 g potasu. Trzy kapsułki (ok. 1 g potasu) są więc optymalnym uzupełnieniem diety przeciętnego Polaka (niezależne badania POLSENIOR potwierdzają, że spożywamy dziennie ok. 2,5 g/d[1]).

Po drugie: rozgrzewka

Wszelkie zmagania na bieżni czy boisku należy bezwzględnie rozpoczynać od rozgrzewki. Rozruszanie i rozciągnięcie mięśni uelastycznia je, przez co zmniejsza się ryzyko powstania poważnej kontuzji podczas właściwego treningu. „Rozgrzane się” zmniejsza również szansę na to, że życiowy rekord zostanie nieoczekiwanie zaprzepaszczony przez skurcz.

Rozgrzewka powoduje ponadto wzrost wydolności organizmu: nasze ciało może biec nieco szybciej, dłużej znosimy „maksymalne obroty”. Właśnie dlatego, większość specjalistów zaleca rozpoczęcie jej od biegu truchtem. – Przygotuje to nasze serce i płuca do większego obciążenia – komentuje Zieliński. W dalszej kolejności zabieramy się za stawy. Zaczynamy od góry, wykonując powolne krążenia głową w obie strony. Następnie przechodzimy stopniowo w dół, do ramion i nadgarstków. Tułów rozgrzewamy poprzez skłony oraz powolne krążenia. Nie zapominajmy o biodrach, kolanach i stawach skokowych. Nie ważne jaki sport uprawiamy, podczas rozgrzewki powinniśmy zadbać o wszystkie stawy! Ostatnim elementem rozgrzewki jest rozciąganie, które rozpoczynamy od dolnych partii ciała i stopniowo zmierzamy ku górze.

Budowa kondycji fizycznej zaczyna się na długo przed wejściem na siłownię czy basen. Rozgrzewanie mięśni przed właściwym treningiem w połączeniu z właściwą dietą pozwoli uniknąć bolesnych niespodzianek podczas treningu. Im mniej skurczów, tym łatwiej czerpać radość z rywalizacji. Pozytywne emocje wywołane uwalniającymi się podczas wysiłku endorfinami są natomiast najlepszym remedium na zimową chandrę.



[1] Terapia 2013

Czytaj więcej17 lutego 2014 15:53 - Dodane przez redaktor
Na opracowanie nowych leków przeznaczamy ponad połowę kosztów związanych z naszą całą działalnością – mówi Christophe Dumont, prezes zarządu Bayer. Nasze innowacyjne leki zapewniają pacjentowi lepsze leczenie – dodaje Beata Kozłowska-Boszko, dyrektor medyczny Bayer.

Ewa Kozłowska: Co roku Bayer przeznacza na badania i rozwój 3 mld euro. Ile z tych pieniędzy wydaje na opracowanie nowych leków?

Christophe Dumont: To kwota, którą wydajemy na innowacje na wszystkich polach naszej działalności – w ochronie zdrowia, inżynierii materiałowej oraz produkcji żywności. Jako jedyna firma prowadzimy badania nad poprawą zdrowia zarówno ludzi, jak i zwierząt, dotyczące również roślin. Na opracowanie nowych leków przeznaczamy ponad połowę kosztów związanych z naszą całą działalnością. Pracuje nad tym połowa zatrudnianych przez nas specjalistów.

Pacjenci przyjmujący co rano swoje tabletki nie wiedzą, że od rozpoczęcia prac nad lekiem do wprowadzenia go na rynek mijają lata, a w badania zaangażowane są gigantyczne środki.

Ch.D.: Badania nad jedną aktywną cząsteczką wchodzącą w skład nowego leku pochłaniają 1 mld euro. Jeśli mamy szczęście, to spośród 10 tys. molekuł, które sprawdzamy, do produkcji wprowadzamy lek oparty na jednej z nich. Prace zaczynamy od komputerowej analizy struktury receptora komórki i cząsteczki. Specjaliści od programów komputerowych starają się wszystko dopasować na monitorze. Przypomina to puzzle. Na początku jest kilka milionów kombinacji. W drodze selekcji wybiera się z nich kilkaset cząsteczek, które pasują do układanki i wyglądają obiecująco. Otrzymany na ich podstawie preparat testowany jest na organizmach żywych, od prostych, takich jak ryby, po naczelne. Kolejny etap to podawanie preparatu zdrowym ochotnikom, w końcu chorym. Na każdym z tych etapów sztab specjalistów analizuje, czy pracę nad danym specyfikiem kontynuujemy, czy produkt jest bezpieczny, a każdy kolejny etap tworzenia leku kosztuje coraz więcej. Takie prace trwają od 10 do 12 lat, a w testach klinicznych bierze udział 10-12 tys. pacjentów. Nasze nowe leki powstają przy współpracy z naukowcami z największych światowych uniwersytetów. Dzięki temu można w pracach nad nimi angażować większy potencjał intelektualny i dzielić nakłady. Wykorzystujemy 150 lat naszego rynkowego doświadczenia.

Jaki odsetek pomysłów jest odrzucany?

Ch.D.: Na etapie obrazowania komputerowego odpada 90 proc. substancji, a w końcowej, trzeciej fazie badań klinicznych – niespełna 10 proc. projektów. Trzecia faza to badanie, w które zaangażowanych jest kilkadziesiąt tysięcy ludzi: pacjenci, zespoły zajmujące się badaniem w firmach, urzędy, lekarze, instytucje. Kluczowe znaczenie ma decyzja, w jakiej dziedzinie prowadzić badania. Jeśli idzie o innowacje w ochronie zdrowia, to Bayer koncentruje się na okulistyce, onkologii i kardiologii.

Bayer opracował nowatorski preparat przeciwzakrzepowy. Zakrzepica to jedna z głównych przyczyn zgonów.

Ch.D.: Nowy doustny lek przeciwzakrzepowy został zarejestrowany w Europie w profilaktyce zakrzepicy i udaru mózgu. Może on zrewolucjonizować leczenie tych chorób. Dotychczas pacjenci musieli stosować zastrzyki lub leki wymagające ciągłego monitorowania krzepliwości krwi, zmieniania dawki itd. Nasz preparat ma postać tabletki i nie wymaga monitorowania układu krzepnięcia. Proste rozwiązanie dla wielu chorych. Ale żeby mogło z niego korzystać więcej polskich pacjentów, musi uzyskać refundację. Nie sposób powiedzieć, jak długo ten proces może trwać w Polsce.

Czym różni się lek innowacyjny od zwykłej aspiryny, leku, który poleciał na Księżyc z załogą Apollo 11?

Beata Kozłowska-Boszko: Tym, że rozwiązuje nowy problem medyczny, jest skuteczniejszy, łatwiejszy w zastosowaniu. Zapewnia pacjentowi lepsze leczenie i lepsze samopoczucie w czasie terapii. Np. leczenie naszym nowym lekiem przeciw zwyrodnieniu plamki żółtej, które jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku u starszych ludzi, pozwala znamiennie wydłużyć czas między zastrzykami. Białko fuzyjne wstrzykiwane do oka – substancja, którą w 2011 r. zarejestrowały w Stanach Zjednoczonych Bayer HealthCare i Regeneron – to nowatorski produkt biotechnologiczny. Działając jak swoista pułapka, powoduje blokowanie nie tylko VEGF (czynnika wzrostu), lecz także hamuje działania innych substancji przekaźnikowych towarzyszących nieprawidłowemu tworzeniu naczyń krwionośnych. Dzięki temu można zapobiegać postępującej ślepocie.

70 proc. przypadków raka prostaty kończy się przerzutami do kości. Bayer opracowuje radiofarmaceutyk zwalczający te przerzuty. Na czym polega jego innowacyjność?

B.K.-B.: To pierwszy w swojej klasie radiofarmaceutyk, który dzięki celowanej terapii zwalcza przerzuty raka prostaty do kości. Nasza innowacyjna terapia wykorzystuje promieniowanie, które minimalizuje skutki uboczne dla szpiku. Został zastosowany izotop, który wysyła promieniowanie o krótkiej fali – intensywne, ale działające na obszarze dziesięciu komórek, dokładnie w miejscu, o które nam chodzi. Nasz preparat jest podawany w zastrzyku – cały zabieg przypomina zatem pobieranie krwi. Natomiast przy tradycyjnym naświetlaniu potrzebne są specjalny personel, odpowiednio wyposażona sala.

Źródło: http://www.wprost.pl/ar/377743/Innowacje-w-farmacji-Leki-przyszlosci/?pg=0

 

Czytaj więcej6 listopada 2013 14:46 - Dodane przez redaktor

Można ją przeciąć skalpelem, a zrośnie się z powrotem nie tracąc właściwości – taka jest właśnie wrażliwa na dotyk sztuczna skóra opracowana przez zespół prof. Zhenan Bao z Stanford  University School of Engineering. Uczeni są przekonani, że stanowi znakomity materiał na ultranowoczesne protezy kończyn.  O ich dokonaniach donosi najnowsze „Nature Nanotechnology”.

  • Można ją przeciąć skalpelem, a z powrotem się zrośnie nie tracąc właściwości - taka jest sztuczna skóra opracowana przez zespół prof. Zhenan Bao z Stanford University

Prace nad polimerem zdolnym samo się naprawiać trwają aktualnie w wielu laboratoriach świata. Jednak tworzone do tej pory materiały miały wiele wad. Niektóre musiały być wystawione na bardzo wysokie temperatury, by ich „rany” się „zagoiły”, inne z kolei naprawiały się w warunkach pokojowych, ale proces ten naruszał ich fizyczne lub chemiczne właściwości – stąd mogły się tylko raz zregenerować. Najważniejsze było jednak to, że żaden z tego typu materiałów nie potrafił dobrze przewodzić elektryczności, która stanowi podstawę działania „czującej” skóry prof. Bao.

Zespołowi uczonej udała się bowiem rzecz niezwykła – połączył samo naprawiający się polimer z drobinkami przewodzącego prąd metalu. Uczeni zaczęli od wybrania elastycznego, przypominającego nieco toffi plastiku, składającego się z długich łańcuchów cząsteczek „sklejonych” wiązaniami wodorowymi – są one relatywnie słabe i łączą dwa atomy o różnych ładunkach. – Te dynamiczne wiązania pozwalają materiałowi na samo naprawianie się – mówi Chao Wang, jeden z autorów pracy w „Nature Nanotechnology” – łatwo je przerwać, ale potem znowu się tworzą, reorganizują i dając ten sam materiał, co na początku.

To tego elastycznego polimeru naukowcy dodali cząsteczki niklu, co nie tylko wzmocniło mechaniczne właściwości materiału, lecz także wpłynęło na jego zdolność przewodzenia prądu. – Większość plastików to znakomite izolatory, ale ten jest znakomitym przewodnikiem elektryczności – mówi prof. Bao.

Tak utworzony materiał został poddany serii niezwykle brutalnych testów. Ich celem było sprawdzenie, czy właściwości polimeru powracają po jego uszkodzeniu. Rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania badaczy. Okazało się bowiem, że zaledwie kilka sekund po przecięciu materiału skalpelem i złożeniu brzegów jego „rany” by się „zagoiła”, polimer odzyskał 75 proc. swej pierwotnej wytrzymałości i zdolności do przewodzenia elektryczności. Resztę właściwości zyskał po zaledwie 30 minutach. – Ludzka skóra goi się wiele dni. Myślę więc, że to jest całkiem fajne – mówi Benjamin Tee Chee Keong  – pierwszy autor pracy w „Nature Nanotechnology”. Co więcej, elastyczny plastik nie traci swych wyjątkowych właściwości nawet po 50 przecięciach i samo naprawach tego samego miejsca.

Zespół Bao jest przekonany, że ich wynalazek to znakomity materiał na sztuczną skórę, którą można byłoby powlekać np. protezy. Polimer przewodzi prąd – elektrony swobodnie przeskakują między cząsteczkami niklu – każde dotkniecie czy ściśnięcie polimeru zmienia więc odległości między nimi.  W ten sposób powleczona nim proteza „wyczuwała” by uścisk dłoni, czy ciężar niesionej torby.
Możliwości wykorzystania nowatorskiego materiału jest wiele. Które z nich zostaną zrealizowane – zobaczymy zapewne już wkrótce.

Anna Piotrowska/EurekNews.pl 2012 11 11 a

Źródło: http://www.eureknews.pl/

Czytaj więcej4 listopada 2013 10:38 - Dodane przez redaktor

Receptury na nalewki, konfitury czy marynaty przekazywały dawniej matki swoim córkom. Ten kawałek naszego dziedzictwa kulinarnego w XXI wieku lekko trąci myszką. Czy ktoś ma dziś czas i chęć, by przyrządzać domowe przetwory? Okazuje się, że tak.

Czytaj więcej26 października 2010 10:19 - Dodane przez Redaktor_Futurek

Ming-Zher Poh
Ming-Zher Poh, student prestiżowego MIT, pracuje nad systemem, który pozwoli zmierzyć puls, oddech i ciśnienie krwi przez zwykłą kamerkę internetową. Dodatkowo kamerkę taką można zamontować w lustrze łazienkowym i codziennie rano badać stan swojego zdrowia przed wyjściem do pracy.

Czytaj więcej8 października 2010 09:39 - Dodane przez Redaktor_Futurek